Adam Mazguła: Pierwszy próg pokonany

W piątek (24.08) w Warszawie zarejestrowano w Państwowej Komisji Wyborczej nasz Komitet Wyborczy Wyborców Adama Mazguły, który spełnił wszystkie wymogi prawne. Ostateczną decyzję podejmie PKW na swoim posiedzeniu w dniu 26.08.

26 sierpien 2019 – po rejestracji z pełnomocnikiem wyborczym komitetu Kazimierzem Chmielarskim. Fot. Małgorzata Tokarczyk

Dziękuję bardzo serdecznie moim przyjaciołom i znajomym z całej Polski. Skala poparcia przez Państwa naszego komitetu przeszła wszelkie oczekiwania, a listy wpływają codziennie, chociaż dawno przekroczyliśmy wymagany pułap.

Za każdą listę, za każdy pojedynczy podpis bardzo serdecznie dziękuję. Nawet wtedy, gdy nie został wykorzystany przy rejestracji komitetu. Informuję, że otrzymałem listy poparcia nawet od przyjaciół z Wielkiej Brytanii, Chicago czy Nowego Jorku, mimo posiadania przez nich pełnej świadomości, że nie mogą one być wykorzystane w procesie rejestracji komitetu.

Zdaję sobie sprawę, że wielu z Państwa zadało sobie trud zbierania podpisów na listach i jeszcze przesłali je do mnie ponosząc koszty kurierskie lub pocztowe. To wielka nobilitacja, ale i zobowiązanie dla mnie. Przyjmuję ten fakt, jako wsparcie mojej decyzji o ubieganie się o mandat senatora i naturalną kontynuację mojej aktywności na rzecz przywracania normalności cywilizacyjnej w naszym kraju.

Składam głębokie ukłony dla każdego z Was i zapewniam, że razem z przyjaciółmi tworzącymi wspaniały komitet wyborczy zrobimy wszystko, aby pokonać następne progi rejestracji kandydackiej.

Zapewniam, że udzielając mi poparcia, w poczuciu odpowiedzialności za nasz kraj, któremu służę całe życie, dochowam wierności jej konstytucyjnym wartościom. Szczególnie ważny jest dla mnie szacunek do każdego człowieka, który przejawia się w prawie do godnego i zdrowego życia, we wzajemnej tolerancji, w warunkach wolności nauki i edukacji oraz prawie do swobody religijnej. Nasze państwo musi być przyjazne każdemu swojemu obywatelowi i układać poprawne relacje ze wszystkimi narodami świata.

Rozpoczynamy zbierać podpisy poparcia w powiatach brzeskim, nyskim, prudnickim, namysłowskim i kluczborskim. Musimy ich zdobyć ponad 2000. To bardzo dużo. Dlatego szukamy wolontariuszy, grup wsparcia lokalnego i regionalnych stowarzyszeń, przyjaciół Waszych przyjaciół, którzy na terenie zachodnich powiatów Opolszczyzny mogą pomóc komitetowi w zbieraniu podpisów i organizacji spotkań na swoim terenie. Podejmujący współpracę mogą oni mieć pewność, że komitet zgłosi ich kandydatury do uczestnictwa w komisjach wyborczych.

Pytana i zgłoszenia można w tej sprawie kierować na adres: wybory@mazgula.pl lub bezpośrednio do mnie: amazgula@tlen.pl

Teraz nie tylko w poczuciu odpowiedzialności, ale czując wsparcie Państwa, działamy!

Adam Mazguła


Jacek Parol: Wy*dalaj

Autor: Jacek Parol

Autor: Jacek Parol

Nie łudźmy się, ta afera w ogóle nie wstrząśnie elektoratem PiS. Wręcz przeciwnie, niezdecydowanych przekona, że potrafią wziąć za mordę, znaczy warto z nimi trzymać. Europie po raz kolejny pokaże, że jesteśmy w radzieckiej strefie wpływów politycznie i mentalnie.

 

Słowo z tytułu jest (z dokładnością do wykropkowania) wiernym cytatem z aktywności politycznej jednego z gangsterów usadowionych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zaskoczyło nas zapewne skundlenie ludzi, kiedyś podobno normalnych i porządnych, którzy stając przed pokusą przystąpienia do politycznej grupy przestępczej, przechodzą na ciemną stronę mocy.

Można by chyba przyjąć, że to takie czasy, gdy ludzie przeciętni, zamiast pozostać przeciętni, stają się obozowymi kapo, generałami separatystycznych bojówek lub pałkarzami zatrudnionymi w ministerstwie sprawiedliwości, gotowymi do każdej najobrzydliwszej moralnie akcji „dla dobra Polski”

Sami o sobie myślą jak o Ince, Pileckim, zapewne również Janosiku, Rambo i Supermenie.

Nie łudźmy się, ta afera w ogóle nie wstrząśnie elektoratem PiS. Wręcz przeciwnie, niezdecydowanych przekona, że potrafią wziąć za mordę, znaczy warto z nimi trzymać. Europie po raz kolejny pokaże, że jesteśmy w radzieckiej strefie wpływów politycznie i mentalnie.

Ta afera w gruncie rzeczy pokazuje tylko beznadzieję sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Dziś stoimy na miejscu klienta z filmu „Miś”. Po tamtej stronie szatniarz właśnie nam objaśnia, że jest Kierownikiem Szatni, nie ma naszego płaszcza i co mu zrobimy. Bo w gruncie rzeczy na tym etapie nic zrobić nie można.

Nacisk opinii publicznej nie istnieje. Nawet wielotysięczne demonstracje, zamiast kilkudziesięcioosobowych jak dziś, nie przełożą się na zwiększenie poczucia wstydu rządzących. Stały elektorat od tej afery nie skruszeje, świat nie urządzi nam za nas Polski. Nie ma płaszcza, nie ma nawet bielizny. Król jest nagi. No i co mu Pan zrobisz?

Nagi król nie wyrzuci koalicjanta, od którego zależy polityczna przyszłość dobrej zmiany. Już raz po aferze gruntowej to zrobił i błędu nie powtórzy. Nagi król jest dziś zakładnikiem politycznego partnera, który od początku swojej politycznej kariery miał skłonności do budowania szemranych struktur. I wpędzania koalicjanta w kłopoty.

Dziś pytanie, jakie można zadać w kontekście działania ministra wielu ministerstw jest takie: czy jest tak nieprawdopodobnie niekompetentny, by nie wiedzieć o grupie przestępczej w swoim ministerstwie, czy kompetentnie o wszystkim wiedział?

W jednym i drugim wypadku powinno to oznaczać natychmiastową dymisję, śledztwo i polityczny koniec. Ale jak się jest Kierownikiem Szatni…

Gdyby nie koszt tego przedstawienia, gdyby nie zmarnowane kilka dekad to można by kupić popcorn, usiąść na brzegu rzeki i czekać. Bo im nie trzeba rewolucji, nowej Solidarności, Majdanu. Im trzeba dać czas i sami się wykończą. Ale to rak i umrze razem z nosicielem.

Co więc robić? Przetrwajmy. I pilnujmy płaszcza w przyszłości.

Jacek Parol

Przedsiębiorca, działacz społeczny (był członkiem ZG KOD), publicysta, czynny miłośnik sportów ekstremalnych

 

Źródło: Monitor Konstytucyjny 

 


Roman Giertych: Seryjny samobójca

Roman Giertych

Roman Giertych

Dlaczego ZK Białołęka obawia się o bezpieczeństwo Falenty? Czyżby po zakładzie grasował seryjny samobójca?

 

Dzisiaj z Białołęki wywieziono Marka Falentę – podobno ze względów bezpieczeństwa. Nie podano adwokatom miejsca jego pobytu.

Tymczasem z oględzin ciała oraz z sekcji zwłok Dawida Kosteckiego wynika, że został on zamordowany. Na Bialołęce. Tymczasem prokuratura w morderstwo nie wierzy (jakby liczne sińce rany, otarcia, wkłucia były normalnym sposobem w którym desperat poprzedza powieszenie na łóżku).

Jeżeli więc nie morderstwo Koseckiego, to dlaczego ZK Białołęka obawia się o bezpieczeństwo Falenty? Czyżby po zakładzie grasował seryjny samobójca?

Roman Giertych

 

 


Matrix z Keanu Reeves i Carrie-Ann Moss powraca. Zdjęcia do filmu mają ruszyć już na początku 2020r

Już od kilku miesięcy po internecie krążyły nieśmiałe nie potwierdzane plotki na temat nowej części kultowego filmu Wachowskich. Teraz ku uciesze fanów, Toby Emmeric prezes Warner Bros, wytwórni, która zajmie się produkcją oficjalnie potwierdził, że kolejny Matrix faktycznie się pojawi.

Matrix - Keanu Reeves jako Neo i kanadyjska aktorka Carrie-Anne Moss jako Trinity
Fot. mat. prasowe

W czwarta część Matrixa napewno wystąpi Keanu Reeves jako Neo i kanadyjska aktorka Carrie-Anne Moss jako Trinity. Lana Wachowski ma napisać scenariusz i wyreżyserować film. Szef Warner Bros. Picture Group Toby Emmerich, zapowiedział, że za produkcję i dystrybucję filmu odpowiadać będą Warner Bros. Pictures i Village Roadshow Pictures.

Nie moglibyśmy być bardziej podekscytowani z ponownego wejścia do „Matrixa” z Laną – powiedział – Lana jest prawdziwą wizjonerką i oryginalną, kreatywną twórczynią filmów. Jesteśmy zachwyceni, że pisze, reżyseruje i produkuje nowy rozdział w uniwersum „Matrixa” – dodał.

O nowym Matrixie na razie niewiele wiadomo. Zdradzono jedynie, że produkcja filmu rozpocznie się w 2020 roku.

Trzy poprzednie filmy – „Matrix”, „Matrix: Reaktywacja” i „Matrix: Rewolucje” zarobiły łącznie ponad 1,6 miliarda dolarów. Wszystkie trzy zostały napisane i wyreżyserowane przez Lanę Wachowski i jej siostrę Lilly. We wszystkich częściach serii w rolach głównych wystąpili Keanu Reeves jako Neo i Carrie-Anne Moss jako Trinity.

Kod Matrixa - jeden z najbardziej charakterystycznych elementów filmu
Kod Matrixa – jeden z najbardziej charakterystycznych elementów filmu

Pierwszy „Matrix” pojawił się na ekranach kin dokładnie 20 lat temu, w 1999 roku. Kolejne dwa film „Matrix: Reaktywacja” oraz „Matrix: Rewolucje” weszły do kin 4 lata późnie, w 2004r.

Dariusz Frach / thefad.pl


Krzysztof Skiba. Wiadomości z pierwszej ręki i drugiej nogi, czyli trup w każdej szafie, czołgi, kogut, hejt, spotkajmy się w drodze

Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Kilka dni z życia w Polsce PiS:
- W stolicy ukrytej opcji niemieckiej czyli w Katowicach, w dniu święta Wojska Polskiego odbyła się parada wojskowa z cyklu Znowu nie mamy czym wygrać wojny.
- Kogut kontra proboszcz!
- Człowiek, który ujawnił powiązania podrzeszowskich burdeli z politykami i policją, znany pięściarz Dawid Kostecki powiesił się w więzieniu na leżąco.
- Ziobro obiecał Prezesowi Kaczyńskiemu, że kolejna farma trolli będzie lepiej ukryta.
- Z okazji okrągłej liczby wypadków Stowarzyszenie Spotkajmy się w drodze przyznało byłej pani premier dyplom okolicznościowy

 

Fot. Adam Polański / Facebook_Krzysztof Skiba

Czołgi zdobędą październik

W stolicy „ukrytej opcji niemieckiej” czyli w Katowicach, w dniu święta Wojska Polskiego odbyła się parada wojskowa z cyklu „Znowu nie mamy czym wygrać wojny”. Podczas parady zaprezentowano mocno zabytkowy sprzęt wojskowy, który wzbudził entuzjazm wśród właścicieli hurtowni złomu. Trwałym efektem parady są zniszczone krawężniki i wzrost miłości wielu mieszkańców do władzy, bowiem nic tak „polskich rodzin z dziećmi” nie cieszy, jak pokaz sprzętu do zabijania.

Kogut kontra proboszcz!

W Pcimiu w ramach społecznego projektu dzieci namalowały na murze kolorowego koguta. Pcim to wieś, więc kogut do wsi pasuje. Niestety innego zdania był miejscowy proboszcz, który w kogucie dostrzegł propagandę LGBT. Chodzą słuchy, że tuż przed rokiem szkolnym ze sklepów papierniczych w całej Polsce mają być wycofane kolorowe kredki, które wielu proboszczom też źle się kojarzą.

Zarządzanie hejtem

Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, prawa ręka ministra Zbigniewa Ziobry wyleciał z ministerstwa, gdyż źle zarządzał hejtem. Jak odkryli dziennikarze Onetu, Piebiak za pieniądze ministerstwa sterował grupą osób, które miały dyskredytować w Internecie i mediach, nielubianych przez PiS sędziów. Robił to tak nieudolnie, że o wszystkim dowiedzieli się dziennikarze. Zbigniew Ziobro obiecał Prezesowi Kaczyńskiemu, że kolejna farma trolli będzie lepiej ukryta.

Trup w każdej szafie

Opowieści o liderach PiS to jak niezły film o mafii. Wszyscy, którzy mają wiedzę na temat wypadów eks marszałka Marka Kuchcińskiego do podkarpackich agencji towarzyskich popełniają seryjne „samobójstwa” lub zostają ogłoszeni „wariatami”. Człowiek, który jako pierwszy ujawnił powiązania podrzeszowskich burdeli z politykami i policją, znany pięściarz Dawid Kostecki powiesił się ostatnio w więzieniu na leżąco. To już trzeci trup w tej sprawie, a pewnie będą kolejne. Chodzą słuchy, że aby nieco uspokoić atmosferę, Marek Kuchciński na wniosek prezydium PiS musiał zmienić swe ulubione zakątki miłości.

Spotkajmy się w drodze

W Krakowie doszło do 150 kolizji drogowej z udziałem Beaty Szydło zwanej w kręgach motoryzacyjnych Pola Kraksa. Z okazji okrągłej liczby wypadków Stowarzyszenie „Spotkajmy się w drodze” przyznało byłej pani premier dyplom okolicznościowy i medal, a władze rozważają budowę lotniska w jej rodzinnej miejscowości Brzeszcze.

Krzysztof Skiba

 

 


W Niemczech co 14. nowy związek małżeński tworzą geje lub lesbijki

DW

Od dwóch lat pary homoseksualne mogą zawierać w Niemczech związek małżeński. Ile osób z tego skorzystało? Prezentujemy najnowsze dane.

Fot. Steven Depolo. / Flickr

Po długich debatach jesienią 2017 roku „małżeństwa dla wszystkich” stały się w Niemczech faktem. Od tego czasu do końca 2018 roku na ślubnym kobiercu stanęło prawie 33 tys. homoseksualnych par – wynika z danych Federalnego Urzędu Statystycznego w Wiesbaden. W tym czasie w Niemczech zawartych zostało 449 466 małżeństw, co oznacza, że co 14. nowy związek tworzą geje lub lesbijki.

Od partnera do małżonka

Po 1 października 2017 roku, kiedy zaczęła obowiązywać nowa ustawa, na ślub zdecydowało się do końca 2018 roku 16 766 par gejów i 16 138 par lesbijek.

Wśród nich w 21 477 przypadkach chodziło o zmianę statusu na małżeński, bo pary już wcześniej zawarły ze sobą związek partnerski.

Bez poparcia Merkel

Niemiecki parlament zalegalizował małżeństwa jednopłciowe po długich debatach latem 2017 roku. Kanclerz Angela Merkel, wtedy jeszcze przewodnicząca CDU, zapowiedziała wcześniej, że w tej kwestii jej partia odstępuje od zasadniczego „nie” i każdy poseł ma decydować zgodnie z własnym sumieniem. Sama kanclerz głosowała przeciwko legalizacji małżeństw osób tej samej płci.

 

REDAKCJA POLECA

 


Wydatki Twojej firmy zawsze pod kontrolą

Wydatki są nieodzownym elementem prowadzenia każdego rodzaju działalności. Niestety bardzo często ich wysokość znacznie przewyższa ilość zysków, zagrażając płynności finansowej firmy.

Wydatki Twojej firmy zawsze pod kontrolą

Choć nie da się ich zupełnie wyeliminować, na szczęście można je nieco obniżyć. Do tego celu wykorzystuje się różnego rodzaju metody, które pozwalają zachować bezpieczną równowagę pomiędzy wysokością przychodów i rozchodów. Ich wdrożeniu musi jednak towarzyszyć stała kontrola, bez której nie może być mowy o zapanowaniu nad ilością i wysokością ponoszonych kosztów.

Owa kontrola powinna dotyczyć każdego sektora firmy i uwzględniać zarówno stosunkowo niewielkie wydatki, jak i całkiem spore sumy. To, co w teorii wydaje się bardzo logiczne i proste, w praktyce może dostarczać wielu kłopotów. Jak bowiem zapanować nad wydatkami, których dokonują pracownicy znajdujący się poza granicami w trakcie służbowych podróży? Okazuje się, że istnieją całkiem skuteczne metody sprawowania kontroli, które sprawdzają się również w takich sytuacjach.

Kontrola wydatków – dlaczego jest tak ważna?

Już samo słowo „kontrola” u wielu osób wywołuje niechęć i co ciekawe, często dotyczy to w takim samym stopniu przedsiębiorców, jak i zatrudnianych przez nich pracowników. Pomimo tego, tak nielubiana kontrola jest bardzo ważna w każdej firmie. Pozwala ona na rzeczywistą ocenę sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. To dzięki niej właściciele otrzymują przejrzysty obraz kondycji finansowej swojej działalności i w odniesieniu do niego mogą wprowadzać wymagane zmiany oraz stosowane ograniczenia, lub wręcz odwrotnie – dzięki upewnieniu się co do wysokości zysków, mogą skupić się na nowych inwestycjach, wspierając rozwój prowadzonej działalności.

Kontrola wydatków wbrew pozorom wnosi wiele dobrego do każdego przedsiębiorstwa, bez względu na obszar jego działania, pod warunkiem, że jest ona przeprowadzana we właściwy sposób. To, o czym nie można zapominać kontrolując firmowe wydatki to systematyczność. Tylko rzetelna i regularna kontrola może przynieść wymierne korzyści. Nie warto więc ograniczać się wyłącznie do monitorowania kosztów prowadzania działalności w określonych odstępach czasowych. Lepiej zdecydować się na metody pozwalające na nieograniczoną kontrolę, do której wyników będzie można uzyskać dostęp w każdej chwili. Zarządzanie wydatkami w tak skrupulatny sposób z pewnością pomoże zachować stabilność finansową każdej firmy.

Wydatki pod lupą

Nie każdy przedsiębiorca potrafi w należyty sposób wprowadzić do swojej firmy kontrolę wydatków, narażając ją tym samym na straty, a siebie na zmniejszenie przychylności ze strony podwładnych. Tymczasem dzięki zastosowaniu odpowiednich metod można mieć pod stałą kontrolą każdy firmowy wydatek, nie zakłócając przy tym i nie utrudniając pracownikom wykonywania ich obowiązków. Jedną z metod sprawowania kontroli, która doskonale sprawdza się również w kwestii wydatków dokonywanych przez pracowników poza granicami kraju są karty paliwowe, na przykład karty paliwowe euroShell Card.

Dzięki ich zastosowaniu pracodawca może przez cały czas monitorować każdy, nawet najmniejszy wydatek, który ponosi jego firma, nawet wówczas, kiedy miejsce jego realizacji jest oddalone o tysiące kilometrów. Ponadto w razie konieczności może wprowadzać potrzebne ograniczenia. Wszystko odbywa się w sposób bardzo komfortowy zarówno dla samego przedsiębiorcy, jak i jego pracowników. Proste, a zarazem bardzo skuteczne rozwiązania jak zawsze okazują się być najlepsze, także w zakresie sprawowania kontroli.


Kaczyński: dziękuję abp Jędraszewskiemu za jego słowa o „tęczowej zarazie”

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Kaczyński, inteligent z Żoliborza, opętany obsesją zemsty na Tusku i obsesją posiadania władzy, z której nikt nigdy go nie rozliczy, opowiadając w Stalowej Woli swoje bajki o wielkiej Polsce, dziękując Jędraszewskiemu, za jego sianie nienawiści i budowanie atmosfery pogromowej, udowadnia jedynie, że gardzi swoim elektoratem, gardzi jego inteligencją, wiedzą i zdolnością odróżniania dobra od zła

Kaczyński, na PiSowskim pikniku w Stalowej Woli, dziękuje abp Jędraszewskiemu za jego słowa o „tęczowej zarazie”.

Płynie z andronami o „seksualizacji dzieci”, o „odbieraniu im dzieciństwa” i o tym, jak to „wolność na Zachodzie jest likwidowana”.

On to mówi serio i mówi to do Polek i Polaków. On to mówi do przekonanych. Bez wysiłku. Na intelektualnym niżu. Nie musi się starać. Mówi o rozbijaniu Polskich rodzin, atakach na Kościół. Kategorycznie stwierdza, że Polska musi być „wyspą wolności”.

On to wszystko mówi, dlatego że w gruncie rzeczy, uważa swoich słuchaczy za ćwierćinteligentów. On wbrew pozorom wcale nie żywi do swojego elektoratu szacunku, wcale się z nim nie liczy, nie traktuje swoje elektoratu z godnością. Gdyby tak było, nie pozwalałby sobie na tego rodzaju ordynarne wycieczki, które niosą jego słuchaczy poza obręb jakiegokolwiek intelektu, wyjmują ich poza nawias jednostek zdolnych do samodzielnego myślenia, które posiadają zdolność do weryfikowania podawanych im treści lub podchodzą do tych treści krytycznie. Kaczyński to robi od dawna. Nikt inny.

Trzeba bowiem gardzić czyjąś inteligencją, żeby sprzedawać ten towar tak opakowany. Trzeba wiedzieć, że nikt nie powie, sprawdzam. I Kaczyński to wie. Kaczyński doskonale wie, że przez trzydzieści lat każdy kolejny polski rząd miał na tych ludzi wywalone, miał ich w pogardzie i udawał, że nie istnieją, a i oni sami niespecjalne czynili wysiłki, żeby się „społecznie i politycznie” odrobinę chociaż podciągnąć. Nie to mieli na głowie. Nikt nic im nie dał przez te trzydzieści lat. Ani Miller, ani Tusk, tak że nie było, kiedy podnosić sobie świadomości. Liczył się byt. A z bytem różnie bywało.

Kaczyński po mistrzowsku stworzył pozór troski i zainteresowania tymi, którzy go słuchają, którzy pójdą oddać swój głos na jego pokraczny faszyzm, na jego narodowy katolicyzm.

W rzeczywistości Kaczyński, inteligent z Żoliborza, opętany obsesją „zemsty na Tusku” i obsesją posiadania władzy, z której nikt nigdy go nie rozliczy, Kaczyński, opowiadając w Stalowej Woli swoje bajki o „wielkiej Polsce”, dziękując Jędraszewskiemu, za jego sianie nienawiści i budowanie atmosfery pogromowej, udowadnia jedynie, że gardzi swoim elektoratem, gardzi jego inteligencją, wiedzą i zdolnością odróżniania dobra od zła.

Chociaż może być tak, że głęboko się mylę, broniąc intelektualnych kompetencji elektoratu Kaczyńskiego. Może, po prostu, Kaczyński wie, do kogo mówi? Jeśli tak to biada „tej ziemi”, ponieważ za kilka lat będzie tutaj kompletnie zaorane, a i krew poleje się nie raz i nie dwa razy.

Ale nie takich rzeczy „ta ziemia” była już świadkiem. A „ku chwale ojczyzny” nie raz i nie dwa razy, puchła dupa.

 

Marcin Zegadło

 

 


Adam Mazguła: Major nosi wiaderko ze święconą wodą za księdzem

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Czy w tym PiS-wojsku został jeszcze jakiś godny polski żołnierz, który domaga się od swoich władz i sam przestrzega treści składanej przysięgi? Czy miano telewizyjnej armii propagandy partyjnej to wszystko, na co Was stać?

 

Generał kłamie, że armia jest silna jak nigdy dotąd, chociaż wie, że przez cztery lata zakupiono z funduszy MON niewiele więcej niż odrzutowiec dla Kuchcińskiego i tysiące rządowych limuzyn do rozbijania.

Andrzej Duda deklaruje, że nie podpisze ustawy zabierającej żołnierzom emerytury, chociaż taki projekt jest w Sejmie, a nigdy się nie zdarzyło, aby czegoś, nawet niezgodnego z Konstytucją RP odmówił podpisania prezesowi.

Premier organizuje sobie defiladę wojskową w katowickim okręgu wyborczym, w którym kandyduje do Sejmu, a prezesowi PiS-wojsko finansuje i nosi kwiatki pod pomniki oraz tablice pamiątkowe.

Władza burzy wojskowe pomniki, zmienia nazwy ulic i placów związanych z wojskiem, popiera faszystów maszerujących po polskich ulicach i świętuje rocznicę powstania faszyzującej Brygady Świętokrzyskiej…

Samoloty uziemione, czołgi i transportery do złomowania, śmigłowców i okrętów brak. Rozbite morale, czekają na rozpatrzenie setki wypowiedzeń służby, brak myśli strategicznej i wojskowych godnych dowódców

Panie i Panowie, żołnierze,

przysięgaliście „strzec honoru żołnierza polskiego” i co, przepraszam cywilów, ale mówiąc po wojskowemu „jaja powiązało”?

Czy najważniejszym problemem wojskowych jest obecnie powrót do brązowych butów, podlizywanie się politykom, pokazowe modlenie się i podwyżki?

Czy w tym PiS-wojsku został jeszcze jakiś godny polski żołnierz, który domaga się od swoich władz i sam przestrzega treści składanej przysięgi? Czy miano telewizyjnej armii propagandy partyjnej to wszystko, na co Was stać?

Adam Mazguła

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w księgarniach na terenie całej Polski i w systemie sprzedaży internetowej.

Dystrybutorem książki jest Ateneum.

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>


Manuela Gretkowska: Nie wiem jak państwo, ale ja mam ochotę…

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Idiotom już nic nie trzeba mówić. Widzom TVP-info wystarczy nieruchoma twarz Kaczyńskiego czuwająca nad nimi z ekranu. Nic nie powie, a uwierzą we wszystko

 

Próbowałam uciec od polityki w kulturę. Pojechałam do pałacu Radziwiłłów w Nieborowie, pokazać dziecku historię. Zamiast muzeum zastałam sanktuarium. Od kilku miesięcy głównym eksponatem jest tam obrazek Matki Boskiej. Słabej jakości artystycznej, ale wielkiej sentymentalnej. Własność Sobieskiego po wiedeńskim zwycięstwie.

Zabytek tak powielono i uczczono, że głupiejesz: zwiedzać, czy się modlić? W ostatniej sali wreszcie wiadomo – głosować na PiS. Bo widzimy portret współczesnego Radziwiłła, dziedzica obrazu, z małżonką i Maryją. Namalowany ze zdjęcia, Jaśnie Pan, jest niemal kopią skoligaconego z nim Radziwiłła – pisowskiego ex ministra zdrowia.

Ekspozycja będzie czynna do wyborów parlamentarnych. Jak nie głosować na partię zwycięzców, spod Wiednia i opiekunów Matki Boskiej?

Wyszłam z muzeum odetchnąć, ale się nie dało. Filmowcy robili przed pałacem siwy dym. „Piłsudski” i „Legiony” już gotowe, tylko brakowało im dokrętki powabnego uśmiechu ukochanej Naczelnika w smoleńskiej mgle.

Przed wyborami będą premiery tych dwóch filmów. W jednym Piłsudskiego gra Szyc, w drugim nie-Szyc. Nic do Szyca nie mam. Zagrałby świetnie nawet Damę z łasiczką, gdyby minister Gliński zechciał nakręcić thriller o pisowskim „Robię Hoodziej” w budżecie, co nie zabierał bogatym a kradł biednym.

Dwa filmy o Naczelniku, to zapowiadana przez PiS hollywoodzka wersja naszej historii. Albo hołd wyborczy dla skurdupla, kryptogeja w depresji, który – jak kiedyś pisałam, ubzdurał sobie, że jest Piłsudskim. Najpierw oswobodzi naród od europejskich zaborców, potem weźmie za mordę.

Wróciłam z wycieczki do domu pokonana Polską. Odnoszącą największe zwycięstwa nad własną inteligencją. Wykrzyczane przez Himilsbacha w Spatifie: „Inteligencja wypierdalać” będzie wkrótce powtórzone do nas. Holoubek miał refleks i odpowiedział „Nie wiem jak państwo, ale ja będę wypierdalał”. Nie wiem jak państwo…

  1. Mój kraj jest kibolem: Jak kibole łamie prawo – niszcząc Trybunał i sądy. Jak kibole robi to maskując twarz, więc nie wiadomo kto rekomendował kandydatów do KRS. Kto zniszczył reformą szkolne podręczniki. Jak kibole stosuje bezkarnie przemoc. Jak kibole działa na zasadzie mafijnych układów. Jak u kiboli – jego protegowani są prostakami. A wszyscy, którzy tego narodowego socjalizmu 500 plus, wspieranego przez narodowy Kościół, nie akceptują, są komunistami. Dzieci wypisujące w internecie „Ty komunisto, lewaku” nie mają pojęcia o historii. I jej nie poznają w nowej szkole. Zagnane do kin obejrzą za to rekonstrukcje historyczne z pisowskim podtekstem, patokatolicyzmu dla neopolaków.
  2. Ciekawe co PiS obiecał PSL-owi za koalicję z Kukizem. Chłopi wiedzą, że dorwać się do koryta, najpierw przez chlew, wygląda kulturalniej.
    Mam nadzieję, że trzech tenorów Lewicy nie zostanie wkrótce trzema kastratami. Po wyborach. Wtedy Ziobro wysłucha nabożnego pienia Sobeckiej i otoczy kler specjalną opieką prawną, najlepiej taką przysługującą świadkom koronnym, nawróconym przestępcom.
  3. Bezkarna jak świadek koronny upadku Rzeczpospolitej jest już w Brukseli Zalewska. A powinna stanąć przed sądem wojskowym. Przerzucała nasze dzieci jak dywizje na ruskim froncie, bez względu na ludzkie koszty. Po to by zameldować Prezesowi: Zadanie wykonane! W nagrodę jest zagranicą, razem z Szydło. Szyderstwo? U Szydło to szydłerstwo, gdy mówi o lepszym traktowaniu LGBT w Polsce niż w Unii. Jej równie poczytalna koleżanka Mazurek, niedawno nasyłała na mnie syna Szydło, batmana w koloratce i pelerynce, żeby się o mnie, albo do mnie (?) modlił. Teraz Mazurek wymyśliła Szwedów uciekających do nas po azyl. I odparowuje, dementującemu te pisowskie dyrdymały, szwedzkiemu ministrowi, że brakuje mu kompetencji, by udowodnić jej kłamstwo.
  4. Jasne, trzeba mieć kompetencje buldożera, żeby dotrzeć do zakutych łbów. Ale PiS nie musi już nikogo przekonywać. Jego elektorat to intelektualni analfabeci. Propaganda skleja im w zdania i ciągi myślowe oderwane słowa, np. „samolot,, życie, zamrożone narządy, komunistyczny prokurator, Kuchciński ”. Da się to połączyć w relację, którą wszyscy obejrzeliśmy: Umiłowany poseł Piotrowicz opowiada o transporcie rządowym samolotem zamrożonych lekarstw, albo zębów swojej żony po wizycie u stomatologa. Akurat Kuchciński tamtędy przelatywał…

Według medycznych fachowców, Piotrowicz kłamie. Co z tego? W TVP, przeszła by i wersja przewożenia samolotem zamrożonego w płynnym azocie mózgu Prezesa, żeby się nie zużywał.

Idiotom już nic nie trzeba mówić. Widzom TVP-info wystarczy nieruchoma twarz Kaczyńskiego czuwająca nad nimi z ekranu. Nic nie powie, a uwierzą we wszystko. W standardy dla samolotów rządowych opracowane przez Prezesa. Nowe przepisy pozwolą latać tak wysoko, że staną się polskim programem podboju kosmosu. I Kuchciński dostanie order za niebezpieczne loty do Rzeszowa. Mógł przecież być następną ofiarą smoleńską pracując w „zawyżonych standardach”. Sam je sobie zawyżył, do 14 -letnich dziewczynek, jak zeznał agent CBŚ – Janik. Agent nie obejrzał do końca taśm z burdelu, bo go zemdliło. To wystarczający powód by uznać Janika za chorego psychicznie, a zamieszanego w aferę boksera „powiesić – się”, w więzieniu.

Na koniec letniego sezonu Durczok. Popełnił przestępstwo jadąc po pijaku. Jazda z promilami jest według kodeksu nie wykroczeniem, ale przestępstwem. To nie przeszkodziło pijackiej solidarności i współuzależnionym (w większości kobietom) użalać się nad Durczokiem, a nie nad jego potencjalnymi ofiarami. Pijakom staropolsko: „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”.

Nie wiem jak państwo, ale ja mam ochotę…

Manuela Gretkowska