Roman Giertych. List do Kuchcińskiego: za taki czyn sprawca powinien pójść siedzieć na minimum 3-4 lata

Roman Giertych
Projekt, że za pieniądze podatników dygnitarze PiS mogą wozić swoje rodziny (który zaproponował szef PiS) trzeba poszerzyć i twórczo rozwinąć. I zapisać wprost ustawę o uwłaszczeniu się partii PiS
No niech się Pan nie obraża za brak tytułów ani za brak Pana przydomka „kochany”. Sam Pan rozumie, że w obecnej sytuacji nie mogę być w jakikolwiek sposób utożsamiany z Panem. A użycie jakichś tytułów, czy sympatycznych przydomków bez wątpienia kojarzyłoby mnie z Panem.
Nawet dla kronikarza dobrej zmiany (przy okazji zachęcam Pana do nabycia moich listów do dobrej zmiany wydrukowanych w dwóch książkach, które można nabyć w sklepie internetowym, który na tej stronie polecam) taka sytuacja powodowałaby naruszenie własnych dóbr osobistych i konieczność pozwania samego siebie. W takim procesie miałbym oczywiście zapewnione zwycięstwo, ale równocześnie porażkę. A tej nie lubię. Tak więc zostaniemy przy Kuchcińskim.
Tak więc panie Kuchciński. Gdyby mnie Pan pytał o radę to trzeba iść w zaparte. I projekt, że za pieniądze podatników dygnitarze PiS mogą wozić swoje rodziny (który zaproponował szef PiS) trzeba poszerzyć i twórczo rozwinąć. I zapisać wprost ustawę o uwłaszczeniu się partii PiS. Oto jej projekt:
Art.1
PiS jako partia polityczna jest właścicielem Polski.
Art. 2
Majątek Państwowy stanowi majątek partii PiS oraz poszczególnych jej członków.
Art. 3
Członkowie PiS mogą dowolnie używać majątku państwowego według potrzeb swoich i swojej rodziny. Majątek ten nie może być używany przez tych członków rodziny, którzy są niepewni ideologicznie lub wyrażają poglądy sprzeczne z linią polityczną partii.
Art. 4
Nie mogą używać majątku państwowego ci członkowie rodzin dygnitarzy PiS, którzy mieszkają w Austrii.
Art. 5
Krytyka używania majątku przez członków PiS jest zagrożona karą pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli ktoś krytykuje używanie majątku przez członków PiS przy użyciu środków masowego przekazu podlega konfiskacie majątku prywatnego na rzecz PiS oraz karze dożywotniego pozbawienia wolności.
Art.6
Majątek prywatny obywateli RP jest własnością państwową, o ile jest taka potrzeba lub właściciel jest niepewny politycznie. Brak predyspozycji politycznych do posiadania majątku stwierdza prokurator w postanowieniu. Na postanowienie nie przysługuje zażalenie.
Art. 6
Ustawa wchodzi w życie z datą wsteczną od 1 listopada 2015 roku.
Genialne prawda? Niech Pan przegłosuje taką ustawę (24 godzin wystarczy) i po problemie. A krytykantów się zamknie.
Roman Giertych
PS
Wie Pan, że przekazywanie przez funkcjonariuszy publicznych majątku państwowego w celu zapewnienia potrzeb logistycznych swojej rodziny to przestępstwo z art. 231 par. 2 kk?
Zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 10. Za taki czyn (zgodzi się Pan ze mną, prawda?) każdy sprawca powinien pójść siedzieć na minimum 3-4 lata.

„AIR KUCHCINSKI”, czyli prywatne loty marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
Przed kilkoma dniami Radio Zet poinformowało, że dotarło do dokumentów potwierdzających sześć lotów, podczas których na pokładzie rządowego samolotu znajdował się marszałek Sejmu Marek Kuchciński, członkowie jego rodziny oraz oficer Służby Ochrony Państwa.
Według informacji Radia Zet, w lotach marszałkowi Kuchcińskiemu towarzyszyli najbliżsi „w różnym składzie” – albo żona, albo córka, albo synowie. Dwa z sześciu lotów marszałek odbył na pokładzie najnowszego rządowego samolotu Gulfstream G550.
Na informacje Radia Zet zareagowało Centrum Informacyjne Sejmu. „Każda ze zrealizowanych samolotem rządowym podróży drugiej osoby w państwie miała charakter służbowy” – oświadczyło.
Jak jednak ustaliła „Rzeczpospolita”, z wojskowego gulfstreama G550 na lotnisku w rzeszowskiej Jesionce wysiadały czasem same dzieci marszałka. Informacje w tej sprawie przekazali pracownicy, ktorzy obsługiwali loty.
Brexit: UE przygotowuje się na rozwód z Wielką Brytanią bez porozumienia
Wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez porozumienia wpłynie znacznie na mieszkańców i przedsiębiorców w całej Europie. UE przewidziała tymczasowe środki mające na celu złagodzenie skutków Brexitu.

Europarlamentarna Grupa Sterująca ds. Brexitu PE w odpowiedzi na objęcie urzędu premiera Wielkiej Brytanii przez Borisa Johnsona oświadczyła, że w interesie obu stron leży, by wyjście Wielkiej Brytanii z UE odbyło się w sposób uporządkowany na podstawie zawartego porozumienia. Johnson wielokrotnie wyrażał zamiar renegocjacji zawartej w ubiegłym roku umowy rozwodowej, którą brytyjski parlament trzykrotnie odrzucił.
Mając na uwadze możliwość brexitu bez porozumienia, Unia Europejska przyjęła środki nadzwyczajne mające na celu zmniejszenie skutków takiej sytuacji.
Te nadzwyczajne środki nie powielają korzyści, jakie przynosi członkostwo w Unii Europejskiej. Są to tymczasowe i jednostronne środki. Niektóre z nich, by wejść w życie, będą wymagać przyjęcia przez Wielką Brytanię podobnych środków (zasada wzajemności). Rozwiązania długoterminowe zależeć będą od przyszłych ustaleń między Unią Europejską a Wielką Brytanią.
Poniżej lista środków nadzwyczajnych UE w razie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE bez porozumienia:
Wizy
Brytyjczycy będą mogli wjechać do UE bez wizy na krótkie okresy, pod warunkiem, że Wielka Brytania zapewni takie same prawa obywatelom UE podróżującym do Wielkiej Brytanii.
Transport lotniczy
Brytyjskie linie lotnicze będą mogły świadczyć usługi w krajach członkowskich Unii Europejskiej, pod warunkiem, że firmy z UE będą mogły świadczyć takie same usługi w Wielkiej Brytanii.
Transport kolejowy
Ważność autoryzacji w zakresie bezpieczeństwa kolei zostanie przedłużona w celu zapewnienia ciągłości świadczenia usług przewozów kolejowych między Wielką Brytanią a Unią Europejską, pod warunkiem że Wielka Brytania zrobi to samo.
Transport drogowy
Firmy brytyjskie przewożące towary lub wykonujące przewozy autobusowe i autokarowe będą mogły nadal świadczyć usługi między Wielką Brytanią a UE, pod warunkiem, że Wielka Brytania zapewni równoważny dostęp do swojego rynku operatorom z UE.
Zabezpieczenie społeczne
Obywatele UE mieszkający w Wielkiej Brytanii oraz obywatele Wielkiej Brytanii mieszkający w UE zachowają świadczenia z tytułu zabezpieczenia społecznego nabyte przed wystąpieniem Wielkiej Brytanii z UE.
Erasmus+
Uczniowie i nauczyciele pochodzący z Wielkiej Brytanii lub przebywający w Wielkiej Brytanii będą mogli ukończyć naukę za granicą rozpoczętą w ramach programu Erasmus+.
Program pokojowy w Irlandii Północnej
Finansowanie europejskiego programu spójności i współpracy transgranicznej w Irlandii Północnej będzie kontynuowane co najmniej do roku 2020, aby zapewnić wsparcie dla procesów pokojowych rozpoczętych przez Porozumienie wielkopiątkowe.
Rybołówstwo
Jeśli Wielka Brytania zgodzi się na pełną wzajemność w dostępie do wód, istnieje prosta procedura umożliwiająca uzyskanie przez przedsiębiorstwa zezwoleń na połów. Wymiana kwot nadal byłaby dozwolona do 31 grudnia.
Jeśli Wielka Brytania nie wyrazi zgody, przedsiębiorstwa unijne bez dostępu do wód brytyjskich będą mogły kwalifikować się do uzyskania odszkodowania z Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego.
Obronność
Unijne przedsiębiorstwa wciąż będą mogły eksportować do Wielkiej Brytanii niektóre produkty wykorzystywane do celów cywilnych i wojskowych.
W NIEKTÓRYCH OBSZARACH: BRAK WDROŻONYCH KONKRETNYCH ŚRODKÓW
W wielu obszarach nie przygotowano specjalnych środków, które miałyby w przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii z UE bez porozumienia zastąpić istniejące relacje z Wielką Brytanią. Może to prowadzić do dodatkowych kosztów i utrudnionych procedur, dlatego jedynym właściwym rozwiązaniem dla osób dotkniętych skutkami Brexitu bez porozumienia będzie kontakt z odpowiednimi służbami w swoim kraju lub regionie.
Prawo jazdy
Prawa jazdy wydane przez jedno z państw członkowskich UE są automatycznie uznawane przez pozostałe państwa członkowskie. Po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE nie będzie to już dotyczyło brytyjskich dokumentów. Obywatele Unii chcący prowadzić pojazdy na terenie Wielkiej Brytanii będą musieli skontaktować się z brytyjskimi służbami, aby sprawdzić czy ich prawo jazdy będzie obowiązywać na terenie Wielkiej Brytanii. Natomiast Brytyjczycy będą musieli skontaktować się ze służbami wybranego państwa członkowskiego, na terenie którego będą chcieli prowadzić pojazd. Międzynarodowe prawa jazdy wciąż będą uznawane na terenie Wielkiej Brytanii i całej Unii Europejskiej.
Zwierzęta domowe
Europejski paszport dla zwierząt domowych uprawniający do podróży do innego kraju UE ze zwierzęciem domowym nie będzie już dotyczył Wielkiej Brytanii. Najprawdopodobniej bardziej czasochłonna procedura będzie obowiązywała w przypadku podróży ze zwierzęciem do i z Wielkiej Brytanii.
Opieka medyczna
Obywatel UE posiadający Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) jest uprawniony do korzystania z opieki medycznej podczas krótkiego pobytu w innym państwie członkowskim. Te zasady nie będą już dotyczyły Wielkiej Brytanii. Zarówno obywatele UE podróżujący do Wielkiej Brytanii, jak i Brytyjczycy podróżujący do UE powinni sprawdzić czy ich ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia za granicą. Jeśli nie, powinni rozważyć prywatne ubezpieczenie.
Dodatkowe informacje na temat podróży do i z Wielkiej Brytanii można znaleźć w dokumencie przygotowanym przez Komisję Europejską.
Rola Parlamentu
Powyższe rozwiązania mogą wejść w życie jedynie po ich zatwierdzeniu przez Parlament Europejski.
Każde porozumienie zawarte przez Unię Europejską i Wielką Brytanię, łącznie z porozumieniem o wystąpieniu i wszelkimi umowami dotyczącymi przyszłych stosunków, musi zostać zatwierdzone przez Parlament zanim wejdzie w życie.
Kolejne kroki
Żadne z powyższych środków tymczasowych nie zastępują właściwych porozumień. Wyłącznie w momencie wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, UE oraz Wielka Brytania (jako państwo trzecie) mogą przystąpić do sporządzania dalszych umów mających na celu kontynuację współpracy na płaszczyźnie bezpieczeństwa, migracji czy obronności. Polityczna deklaracja dołączona do umowy o wystąpieniu, po ratyfikacji przez Wielką Brytanię, tworzy ramy, na których można oprzeć przyszłe wzajemne stosunki.
kurier PAP
Adam Mazguła: Przeproś i oddaj honor powstańcom

Adam Mazguła
Panie Kaczyński, każdy przyzwoity człowiek, pamiętający lub znający skalę ludobójstwa faszystowskiego na Polakach powinien uznać Pana za niebezpiecznego wroga. Zasługuje Pan na pogardę i na sprawiedliwy wyrok za niszczenie kraju!
Panie J. Kaczyński,
czy kiedykolwiek widział Pan ludzkie trupy leżące na ulicach, czuł ich odór po kilkudniowym zaleganiu na słońcu? Czy słyszał Pan krzyk zbiorowo gwałconych kobiet, wrzucanych do ognia, które wcześniej z wrzaskiem oglądały rozrywanie ciał swoich dzieci? Czy widział Pan góry ludzkich popiołów po zagazowanych ofiarach, tylko za to, że nie należały one do rasy panów?
Tak wygląda, tak śmierdzi i tak wyje FASZYZM. Wszędzie, gdzie się pojawił: czy to we Włoszech B. Mussoliniego, w Hiszpanii gen. F. Franco, czy A. Hitlera w Niemczech — zawsze doprowadzał do szerzenia ideologii śmierci. Mordował wszystkich, kto był uznany za wroga.
Zawsze jednak zaczynało się niewinnie, przez pobudzanie patriotyzmu i narodowej dumy, potem szukano wrogów, by, na nienawiści do nich, budować jedność narodową. Przejmowano media i wtłaczano ludziom kłamliwą partyjną propagandę. Niszczono parlamentaryzm, niezależność sądów oraz zawłaszczano przedsiębiorstwa.
Panie J. Kaczyński,
dostrzega Pan analogię z obecną sytuacją w Polsce? Pańska partia wyraźnie buduje hybrydowy ustrój faszystowski.
Przedstawiam Panu cechy doktryny faszyzmu (źródło: Wikipedia).
1. Autokratyzm w stylu wodzowskim.
2. Militaryzm.
3. Walka z odmiennymi ideologiami (np. demokracja, komunizm).
4. Pełna kontrola partii rządzącej nad dużą częścią aspektów życia społecznego i gospodarczego.
5. Gospodarczy etatyzm oraz korporacjonizm.
6. Nacjonalizm, w skrajnych przypadkach szowinizm bądź rasizm.
Pozwoli Pan, że zapytam: czy jakiejś cech brakuje PiS-owi, aby nazwać go partią faszystowską?
Jak Pan myśli, dlaczego prokuratura i policja jeszcze Pana i Pańskich kolegów nie aresztowała za bezprawne wprowadzanie i propagowanie ustroju totalitarnego? Odpowiedź jest prosta, bo z kierownictw tych instytucji zrobił Pan swoich popleczników!
Panie J. Kaczyński,
zwracam się do Pana, bo zamiast zdelegalizować ruchy rasistowskie i skrajne prawicowe, które nawołują do przemocy, Pan wspiera ich aktywność na wiele sposobów. Nie będę ich wyliczał, bo to wiedza ogólnie znana. Jednak zbliża się rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego i podobnie jak w roku ubiegłym organizacje faszystowskie już nawołują do marszu przez Warszawę.
Jakim prawem posługują się oni symbolem Polski Walczącej, świętej relikwii walki z faszyzmem?
Trzeba mieć wiele podłości, aby ponownie wyprowadzić zwolenników ideologii śmierci na ulice tego bohaterskiego miasta z kotwicą Polski Walczącej obok ich symboli krzyża celtyckiego i falangi.
Może Pan zatem wyjaśnić, cóż takiego świętowali rok temu młodzi rasiści, maszerując przez Warszawę w ochronie policji? Co było powodem do ich świętowania?
Hołd dla poległych warszawiaków? Czy może świętowali zwycięstwo faszyzmu, upadek powstania oraz masakrę ludności i miasta? Czy noszenie symbolu Polski Walczącej przez faszystów jest rodzajem gestu zwycięstwa nad powstańcami?
Dlaczego faszyści odpalali race i skandowali hasła nawołujące do przemocy i zbrodni, a spotkali się z biernością, a nawet akceptacją organów porządkowych? Kogo mieli na myśli, krzycząc „chwała bohaterom”? Przecież zaraz potem skandowali „śmierć wrogom ojczyzny i na drzewach, zamiast liści będą wisieć…”? Podporządkowana Panu PiS-policja nie reagowała na agresję uczestników marszu, na zapalone w tłumie race i hasła wzywające do nienawiści, ale zauważyła i ponownie spisała Obywateli RP i takich pokojowo protestujących jak ja.
Co za podłość Pańskiej ”niepartyjnej policji”, czy „niepartyjnej prokuratury” Z. Ziobro?
Co zrobią w tym roku w rocznicę Powstania faszyści na ulicach Warszawy? Czy wydał im Pan albo któryś z Pana współpracowników wytyczne, bo chwalą się udziałem w tegorocznych obchodach?
Panie J. Kaczyński,
nie po raz pierwszy daje Pan dowody na wspieranie faszyzmu w Polsce. Jedno Pańskie słowo z pewnością byłoby wystarczające na przerwanie rozwoju tej patologii. Pan jednak woli kpić z powstańców, poległych mieszkańców Warszawy i historii narodu. Wspiera Pan politycznych potomków ludobójców i pozwala im obrażać Polaków w dniu ich pamięci.
Panie J. Kaczyński,
potrafi Pan ubliżać; pamiętamy ten sygnał do szczucia na Polaków, kiedy publicznie wskazał Pan swoją „rasę panów”, a potem, razem z J. Brudzińskim nazywał Pan obywateli naszego kraju „komunistami i złodziejami”. Stworzył Pan w policji organizację partyjnych agentów, podsłuchiwaczy i sygnalistów. Nie interesuje Pana bezpieczeństwo obywateli. Buduje Pan warunki do rozwoju brunatnej armii faszystowskich fanatyków.
Dla mnie stał się Pan jednym z najbardziej nieodpowiedzialnych ignorantów politycznych współczesnej Polski, człowiekiem o najniższych walorach moralnych, miłośnikiem przemocy, człowiekiem cynicznym, nadętym i podłym, mistrzem propagandy kłamstwa, który pod postacią starszego dobrodusznego i schorowanego dziadziusia ukrywa krwiożercze instynkty.
Każdy przyzwoity człowiek, pamiętający lub znający skalę ludobójstwa faszystowskiego na Polakach powinien uznać Pana za niebezpiecznego wroga. Zasługuje Pan na pogardę i na sprawiedliwy wyrok za niszczenie kraju!
Tymczasem dalej, oddaj Pan honory bohaterskim obrońcom Warszawy i przepraszaj, proś ich o wybaczenie za faszystów z kotwicą na ulicach Warszawy.

Z poczuciem odpowiedzialności,
Adam Mazguła
|
Dystrybutorem książki jest Ateneum. Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>> |
[
Dzień Długu Ekologicznego: Od dziś żyjemy na ekologiczny kredyt
Właśnie dziś (29.07.) przypada tak zwany Dzień Długu Ekologicznego. Oznacza to, że wyczerpaliśmy zasoby naturalne, które mogą odnowić się w tym roku – ogłosiła organizacja Global Footprint Network. W tym roku Dzień Długu Ekologicznego, przypadł najwcześniej w historii.

Życie na coraz większy kredyt
Global Footprint Network to międzynarodowa ekologiczna organizacja non-profit, z siedzibą w kalifornijskim Oackland. Każdego roku oblicza ona nadejście Dnia Długu Ekologicznego, zwanego także Dniem Przeciążenia Ziemi. Według GFN, również każdego roku dzień ten przypada coraz wcześniej. W 1971 roku – pierwszym, gdy zanotowano globalną nadmierną konsumpcję, ludzkość zaczęła żyć na kredyt dopiero 21 grudnia. W ubiegłym roku był to 1 sierpnia, zaś w tym roku – 29 lipca.
Dzień Długu Ekologicznego oznacza moment, w którym ludzkość zużyła tyle zasobów naturalnych, ile są zdolne odnowić wszystkie ekosystemy w ciągu całego roku. Ludzie z roku na rok eksploatują więcej pól uprawnych, pastwisk, łowisk oraz lasów niż rzeczywiście mają ich do dyspozycji pod względem rachunkowym. Ponadto, lasy i oceany całego świata nie są w stanie absorbować ilości emitowanego przez ludzkość dwutlenku węgla.
Global Footprint Network poinformowała ponadto, że koszty takiej eksploatacji będą coraz bardziej widoczne, między innymi w postaci nadmiernego karczowania lasów, erozji ziemi, wymierania gatunków lub rosnącej emisji CO2 do atmosfery.
Wielkie różnice regionalne
Dzień Długu Ekologicznego to globalna wartość średnia – między krajami istnieją ogromne różnice w zużyciu zasobów naturalnych. Według Organizacja ekologiczna WWF (World Wide Fund For Nature) w np. Katarze moment przeciążenia nadszedł już po 42 dniach od rozpoczęcia roku, w Indonezji zaś – dopiero po 342 dniach. Niemcy z kolei wykorzystały swoje zasoby naturalne na ten rok już 3 maja.
Ziemia jest za mała
I ponownie – czysta matematyka: według organizacji ekologicznych, ludność świata uśredniając zajmuje miejsce odpowiadające 1,75 Ziemi. Gdyby wszyscy ludzie żyli jak Niemcy, potrzebne byłyby trzy kule ziemskie. Gdyby za to cała ludzkość żyła jak Amerykanie, potrzebnych byłoby 5 globów.
W Niemczech przeciążenie Ziemi jest wynikiem przede wszystkim wysokiej emisji dwutlenku węgla związanej z wytwarzaniem prądu, komunikacją oraz rolnictwem na skalę przemysłową i ogromnym zapotrzebowaniem na powierzchnię.
Emisja CO2 nie spadła od roku 2009, czemu sprzyja dalsze wykorzystywanie węgla.
It’s the #EarthOvershootDay.
— UN Climate Change (@UNFCCC) July 29, 2019
Humankind has already used more natural resources than our 🌏 can renew in 2019, says @EndOvershoot.
Burning #fossilfuels is the largest part of our global ecological footprint.
It’s time to take #ClimateAction & #MoveTheDate👉🏾https://t.co/ZawPPMw3LI pic.twitter.com/2En65ZKNbn
Ekologiczny winowajca: komunikacja
Szczególnie problematyczna, zdaniem autorów raportu, jest sytuacja w sektorze komunikacyjnym: Od roku 1990 emisja spalin w ruchu naziemnym nie spada, zaś w ruchu lotniczym – drastycznie rośnie.
Także zużycie energii per capita jest wyższe w Niemczech niż przeciętne w Unii Europejskiej, a w ostatnich latach zmalało tylko w niewielkim stopniu. – Niemcy jeszcze muszą poprawić stopę wzrostu zużycia energii odnawialnej. Ekolodzy krytykują również rozrastający się w Niemczech łączny obszar powierzchni utwardzonych, czyli hamujących retencję wodną (np. asfaltowe, betonowe, chodnikowe). W latach 1992 – 2017 zanotowano przyrost wynoszący prawie 23 proc.
– Na całym świecie i tu, w Niemczech, oznaki poważnych następstw przeciążenia Ziemi są coraz bardziej widoczne – alarmują ekolodzy z Germanwatch oraz Global Footprint Network.
Stefan Niesiołowski: „Nie pozwól zastraszyć się hordom, co kijem chcą walić i łbem”

Stefan Niesiołowski
Ta władza nie będzie ścigać swoich sojuszników, lumpy białostockie mogą spać spokojnie, przynajmniej do czasu, aż fala społecznego oburzenia nie zagrozi pisowskiej władzy.
Nie pozwól zastraszyć się hordom, co kijem chcą walić i łbem
(Marek Majewski, „Nie zaśnij”)
Takie walące kijem i łbem hordy politycznych i zwykłych chuliganów, lumpów, kiboli itp. po raz kolejny wyszły na ulice tym razem Białegostoku. Nie było w tych burdach zasadniczo niczego nowego, takie same i podobne występy nacjonalistów „nazioli”, rasistów, antysemitów itp. przy mniej lub bardziej wyraźnej tolerancji i cichym lub mniej cichym poparciu pisowskich władz mają miejsce w naszym kraju od wielu lat.
Tym razem jednak coś pękło. W dyktaturach tak jest, to co przez wiele lat ma miejsce i uchodzi prawie za normę nagle nie wiadomo dlaczego doprowadza do wydarzeń, których skala zakres i wpływ na na to co dzieje się w kraju jest większy. Tzw. arabska wiosna zaczęła się od pobicia sprzedawcy owoców w Tunezji, a Sierpień ‘80 od zwolnienia z pracy jednej z robotnic.
Pisowskich nadużyć, jawnych draństw, przykładów cwaniactwa, finansowania z pieniędzy podatników własnych kumpli, aparatczyków, załganych pseudokapłanów, wynagradzania pieniędzmi publicznymi własnych lizusów i propagandystów, fałszowania historii, pychy oraz niebywałej pogardy ze strony reżimu jest tak wiele, że nie robi to wrażenia i wydawać by się władza jest całkowicie odporna na to co w innym przypadku spotkałoby się z powszechnym sprzeciwem. Jednak tym razem być może bicie bezbronnych ludzi przez tępych wytatuowanych osiłków czujących poparcie władz i przekonanych o własnej bezkarności wywołało reakcję, biorąc pod uwagę bliskość wyborów, dla pisowców bardzo niekorzystne.
Pomysł, aby powstały w Polsce strefy „wolne ode LGBT”, cokolwiek by to miało oznaczać, uchwały samorządów proklamujące takie „strefy”, wreszcie pokazywanie kolejnych grup ludzi jako zagrożenie publiczne, odczłowieczanie przeciwników co jest stałym elementem pisowskiej propagandy, „element animalny, wszy, mordy zdradzieckie, mordercy, zagrożenie dla dzieci itp., wreszcie nawoływanie do obrony przed wrogiem, który stanowi zagrożenie dla narodu, uderzająco przypomina styl propagandy, która doprowadziła do ludobójstwa.
Bicie przeciwników jako metoda uprawiania polityki, wezwania do zabijania „śmierć wrogom ojczyzny”, albo ustawianie szubienic, jawne pokazywanie symboli rasistowskich i antysemickich, a zwłaszcza ich nasilenie doprowadziło do reakcji obrońców demokracji i tolerancji, którzy najwyraźniej nie dali się zastraszyć.
Właśnie strach jest tą bronią, której najchętniej używają dyktatury. Niechętnie uciekają się do mordów i zbrodni, a jeśli już to na późniejszym etapie rozwoju. W walce o władzę i ustanowienie systemu nie dającego się obalić posługują się strachem. Zastraszyć trzeba sędziów (dyscyplinarki), dziennikarzy (wyrzucenia z pracy), przedsiębiorców (kontrole i kary), polityków (zniesławienie i przykładowe aresztowanie lub coś w tym rodzaju).
Generalnie kogo można zastraszyć, najlepiej przekupić, zmusić do milczenia, tak jak w Polsce Ludowej, nie krytykuj władzy bo będziesz miał kłopoty. W takim państwie żulia gotowa do bicie przeciwników reżimu jest cennym sojusznikiem i dlatego nie będzie żadnych procesów białostockich kiboli i tak jak do tej pory będziemy mieli udawanie ścigania, farsowe działania prokuratur, pozorne represje i pozorowane śledztwa. Ta władza nie będzie ścigać swoich sojuszników, lumpy białostockie mogą spać spokojnie, przynajmniej do czasu, aż fala społecznego oburzenia nie zagrozi pisowskiej władzy.
Kampania Przeciw Homofobii publikuje apel, który trafnie opisuje to co ma miejsce w Polsce:
”Homofobiczny jad wylewający się od miesięcy z ust władzy oraz przedstawicieli Kościoła doprowadził w Białymstoku do polowania na ludzi – naszych współobywateli i współobywatelki, rodziny z dziećmi… Czas, aby ci, którzy zasiali w polskim społeczeństwie ziarno homofobicznej nienawiści, przyznali się do winy, przeprosili i podjęli działania zmierzające do zahamowania fali agresji przetaczającej się przez Polskę”.
Raczej nie mam złudzeń, że poza kolejną falą obłudy, kłamstw i pozornych działań pisowcy zrobią cokolwiek innego. Ale najwyraźniej przeciwnicy agresji, nacjonalizmu, nienawiści i i kłamstwa nie dadzą się zastraszyć tym, którzy walą kijem i łbem, a to może zmienić nasz kraj. Przestaniemy być żałosnym wspomnieniem demokracji, wybory są dobrą i najlepszą poza kosztowną falą społecznych protestów, metodą powstrzymania dyktatury. Oczywiście jak nie są sfałszowane.
Mam jeszcze prośbę do wszystkich porządnych i zatroskanych o losy Polski ludzi, aby przestali atakować Kamysza-Kosiniaka, PSL i UED za to, że Schetyna nie chciał koalicji z nami, tylko przyjął oszukańczą pustą zasłonę w postaci tzw. obywatelskości. Ze Schetyny taki mniej więcej przeciwnik partyjniactwa i zwolennik obywatelskich ruchów jak ze mnie zwolennik PiS-u.
Władysław Kamysz-Kosiniak jest na politycznej pustyni i gruzowisku z jakim mamy do czynienia przykładem rzeczowego, bystrego i sympatyznego polityka. Moim zdaniem najlepszego obecnie w Polsce i nadziei demokracji, atakowanie go pod hasłem „pomocy PiS-owi” to głupota pomieszana z kretynizmem.
Przy okazji po raz kolejny proszę, aby szanowni genialni i przenikliwi dziennikarze jak np. niejaki Wróbel z „Dziennika Gazety Prawnej” i wielu innych „pożytecznych idiotów” nie porównywali mnie do p. Pawłowicz.
Stefan Niesiołowski
Adam Mazguła: Podła wojna PiS-u

Adam Mazguła
My nie jesteśmy wrogami Polski. Jesteśmy Polakami, którym leży na sercu dobro naszego kraju, dlatego nie zapominajmy o konieczności rozmawiania z rodakami popierającymi PiS-faszyzm przy pomocy argumentów.
Nasze życie pod zaborami, okupacją, okres po-jałtański czy czas Solidarności nauczyły nas walczyć o swoje z każdym wrogiem. Nie tylko w sensie indywidualnym czy rodzinnym, ale także społecznym. Przez dwa wieki robiliśmy na złość wrogom i okupantom. Tę walkę mamy we krwi. Wieki niewoli, wykorzystywania, poniżania, zabijania naszych rodaków nauczyły nas walczyć. Nie tylko takie geny zostawili nam przodkowie. Wielu z nas nauczyło się podlizywać okupantom, donosić, sprzedawać za przywileje i udział we władzy. Po tych ciemnych i trudnych czasach nastąpił szok społeczny — wolne wybory.
Przynależność Polski do NATO i UE spowodowała, że nagle zabrakło nam wroga. Nie było kogo oszukiwać, okradać, z kim walczyć, ale i nie było się komu podlizywać i do kogo donosić. Dlatego władza musiała wymyślić wroga, wskazać go, określić jasno i zdecydowanie, aby równowaga oczekiwań rodaków zakorzeniona w historii wróciła do normy. Władza nie może rządzić w tak doświadczonym przez wojny i zabory społeczeństwie, bez wroga.
Nie chodzi tu tylko o uzasadnienie rozwoju naszych sił zbrojnych, bo kochamy mundury i lubimy, kiedy to one, a nie okupacyjne, pokazują się na ulicach. Nie tylko chodzi o to, aby umundurować wszystkie możliwe formacje, od Straży Marszałkowskiej przez Rycerzy Chrystusa, po agencje ochrony. Chodzi o coś ważniejszego.
Każda formacja polityczna, idąc po władzę, musi udowodnić, że jest lepsza od poprzedniej. W demokratycznym kraju jest to najczęściej walka na programy i idee.
PiS zaatakował inaczej. Przy pomocy religii i propagandy wmówił Polakom, że tylko on reprezentuje ich interesy. Każdy zaangażowany polski patriota — to tylko katolik, kochający prawicę i partię. Nastąpił wysyp koszulek i haseł związanych z Bogiem, honorem i ojczyzną z orłami i Polską Walczącą oraz hasła, nawet tak skrajne, jak ŚMIERĆ WROGOM OJCZYZNY.
Potem PiS zrobił coś niezwykle podłego – nie rywalizował, ale wskazał poprzedników politycznych, jako wrogów narodu, zdrajców, reprezentujących obce zagraniczne interesy Żydów, Niemców, Ruskich, a samego Donalda Tuska w mundurze esesmana, jako wnuka dziadka z Wermachtu.
Jarosław Kaczyński nazwał opozycję komunistami, złodziejami, wprowadził represyjną ustawę i nazwał ją dezubekizacja, aby wskazać kolejnych wrogów dla prawdziwych Polaków. Tak podle szczując na wszystkich, którzy nie popierają PiS-u, wywołało wojnę o elektorat, w której ostrze konfliktu zostało skierowane na walkę o polskość. PiS wprowadził retorykę tej samej walki, którą pamiętają rodacy z zaborów czy okupacji. Wmówił, że tylko PiS broni interesów Polaków.
Takie działania tworzą wojnę, która mobilizuje społeczeństwo w walce. Jest wróg, jest konfrontacja. Do tej walki zaangażował wszystkie przejęte wcześniej ważne instytucje państwowe. Stało się jasne, że walka jest podła, bo oparta na kłamstwie i nierówna, bo wszystkie instrumenty tej walki, od mediów, policji, wojska, po prokuraturę są w ich rękach.
Zanim opozycja się opamiętała, już nie było Trybunału Konstytucyjnego i trójpodziału władzy, sejmu ani senatu. Za to był wódz i jego dekrety. Były atakujące wiadomości w mediach zależnych od PiS-u, okraszone mowa nienawiści, szczujące i niszczące opozycję, a nawet pojedyncze, szczególnie groźne dla PiS-u osoby.
Jeśli dzisiaj zastanowimy się nad tym, dlaczego żadne afery z udziałem PiS nie przeszkadzają wyborcom w jego popieraniu, to odpowiedź staje się prosta.
Prymitywni Polacy podświadomie, tradycyjnie i przy pomocy agresywnej propagandy ze strony jedynej polskiej partii uważają, że utrzymywanie jej przy władzy jest warunkiem przetrwania narodu. Bo to przecież ona reprezentuje Polskę katolicką i niezależną, z naszymi wadami i fobiami, ale naszymi polskimi, z naszą niby odkłamaną i odkrytą na nowo historią żołnierzy wyklętych, nowych bohaterów Solidarności i współczesnych czasów, ale naszych, narodowych.
Prawdziwi Polacy wybierają takich przedstawicieli, którzy nie są idealni. Nawet gdy kłamią, oszukują, kradną — to wyborcy są przekonani, że robią to w dobrej intencji; to ich ludzie, ich — wielkiej Polski. Z taką motywacją nic ich nie wzruszy. Jest wojna Polaków z kanaliami i gorszym sortem jak w czasie minionym, z antypolskim wrogiem. Chociaż większość aparatczyków PiS-u to komuniści i geje, atakują opozycję komunizmem i odmiennością kulturową. Celowo unikają dyskusji o prawach człowieka, zastępując ją „pedalstwem” opozycji.
Co robić?
Musimy być aktywni i piętnować indywidualnie dewastatorów Konstytucji RP, podkreślając jej demokratyczne opracowanie i przyjęcie. Pokazywać narodowo socjalistyczne zapędy i tolerancję rządzących dla faszyzmu, który prowadzi do wojny i śmierci. Podkreślać izolację kraju i powrót do zacofania. Korzystać z przykładów milionów Polaków żyjących poza granicami, wspierać demokrację i pokazywać korzyści społeczne, jakie płyną z tolerancji. Przedstawiać rozpasanie władzy, afery finansowe, upadek moralny elit i jak PiS dewastuje wszystko, co ma narodowy charakter. Piętnować antykatolicką postawę, przejawiającą się w sianiu nienawiści, braku pomocy dla uchodźców, którzy ucieczką ze swojego kraju chcąc ratować życie. Demaskować wiarę bez miłości i nawołującą do narodowej bezsensownej wojny. Okazywać pobudki zaangażowania politycznego sędziów, prokuratorów, policjantów, ich działania na telefon. Demaskować bankierów czekających na zagarnięcie naszych pieniędzy dla siebie i PiS-polityków. Pokazywać dowódców wojskowych noszących parasole nad misiami, policjantów z konfetti, lekarzy klauzuli sumienia, dyspozycyjnych pseudo prokuratorów Ziobry… Na każdym kroku potrzeba nam podkreślać brak honoru i łamanie prawa przez dyspozycyjność dla PiS-aparatu władzy.
Takich wskazówek jest dużo.
Myślę, że jest niezwykle ważne, aby piętnować niegodne postawy indywidualnie, po nazwisku, a nie skupiać się na grupach społecznych. One muszą być pokazywane, jako suma negatywnych postaw ich członków. Takie postępowanie daje do myślenia i powoduje odwracanie się uczestników organizacji od ich liderów zła.
Jeszcze ważniejsze jest, aby mówić zawsze prawdę, którą łatwo zweryfikować. W kontaktach z mediami nie można dawać sobie narzucić narrację PiS-u. Trzeba mówić o swoich działaniach i celach, o swojej ocenie sytuacji, a nie tylko komentować ich przekazy dnia.
To tylko moje, tak spontanicznie spisane rady, które płyną z doświadczenia. Może być ich znacznie więcej, ale rozmiar tego felietonu ma swoje granice. Zostawiam ten temat specjalistom.
Musimy jednak pamiętać, że PiS rządzi w Polsce sposobem wojennym, a do tego potrzebny jest mu wróg. My nie jesteśmy wrogami Polski. Jesteśmy Polakami, którym leży na sercu dobro naszego kraju, dlatego nie zapominajmy o konieczności rozmawiania z rodakami popierającymi PiS-faszyzm przy pomocy argumentów. Musimy przy tym być naturalni, uśmiechnięci, zadowoleni, przyjacielscy i ze szczerością wypisaną na twarzy. To trudne w stosunku do ludzi, którzy bezzasadnie i z lubością po prostu niszczą, ja tego nie potrafię, ale wiem, że to najlepsza broń w tej wojnie.
Z poczuciem odpowiedzialności,
Adam Mazguła
|
Dystrybutorem książki jest Ateneum. Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>> |
Dr Dariusz Stokwiszewski: Apel do instytucji Unii Europejskiej, o powiązanie prawa Polski do funduszy europejskich pod warunkiem poszanowania praworządności!

Dr Dariusz Stokwiszewski
Zwracam się z apelem do przedstawicieli instytucji UE: Rady Europejskiej, Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Dotyczy on rzeczy niezwykle ważnej, jaką jest „konieczność uzależnienia wielkości środków finansowych, które mają być przyznane Polsce na lata 2021 – 2027, od przestrzegania przez nią prawa”.
*
Jesienią b.r. w Polsce mają się odbyć wybory do parlamentu. Scenariuszem najbardziej prawdopodobnym jest to, że zwycięży w nich obecny obóz władzy, rządzący od 2015. Zjednoczona Prawica, kierowana przez Jarosława Kaczyńskiego, osobę eurosceptyczną i nieprzewidywalną stojącą na czele państwa, prowadzi je wprost do Polexit-u. Jest to tym bardziej dziwne, że prezes PiS nie pełni żadnej formalnej funkcji i nie ponosi za nic odpowiedzialności. Ewentualny Polexit jest z punktu widzenia Polski i Unii Europejskiej najgorszą z możliwych opcji.
Już na początku lat 90. XX wieku Polska stała się liderem przemian ustrojowych w Europie Środkowo – Wschodniej. Po przystąpieniu do NATO (1999) oraz UE (2004) jej znaczenie jeszcze wzrosło, jako wschodniej flanki obu tych instytucji.
Gdy w roku 2015 rządy w Polsce przejęła koalicja Jarosława Kaczyńskiego, nastąpił stopniowy, nieustanny proces odchodzenia od demokratycznych standardów państwa prawnego, jakim Polska dotąd była. Nic nie wskazuje na to, aby to się miało zmienić. Przeciwnie, sytuacja staje się coraz bardziej napięta. W Polsce nie ma już praktycznie żadnej instytucji niezależnej od partii rządzącej. Demokracja stała się jedynie fikcją. Patrioci obawiają się tego, że po wygranych przez zły rząd wyborach, prawo przestanie obowiązywać, a prześladowania sędziów, prokuratorów i zwykłych obywateli nasilą się jeszcze bardziej.
Aktualnie przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości stoi polski rząd za łamanie prawa. Oskarżenie wniosła Komisja Europejska po wielokrotnych próbach rozmów z Warszawą. Mamy wielką nadzieję na to, że instytucja ta wyda sprawiedliwy wyrok w przedmiotowej sprawie i że sytuacja w Polsce ulegnie zmianie. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że nie da się naprawić wszystkich szkód wyrządzonych przez obecny obóz rządzący. A jeśli nawet, to nie nastąpi to szybko. Poza tym istotne jest to, że władza nie ma dobrej woli, aby zastosować się do decyzji TSUE. Jedynym argumentem za ponownym wstąpieniem na drogę prawa i demokracji może jedynie być argument pozbawienia obecnej władzy pieniędzy unijnych.
***
PhD. Dariusz Stokwiszewski: An appeal to the EU institutions, for linking Polish law to European funds, provided that the rule of law is in Poland respected!
I am appealing to the representatives of the EU institutions: the European Council, the European Commission and the European Parliament. It concerns an extremely important thing, which is „the necessity to make the amount of financial resources to be granted to Poland (for the years 2021 – 2027) conditional, upon its observance of the law”!
*
In the autumn of the year, elections to the parliament are to be held in Poland. The most likely scenario is that they will be won by the current power camp, ruling from 2015. The United Right, headed by Jaroslaw Kaczyński, a Eurosceptic and unpredictable person standing at the head of the state, leads it directly to Polexit. It is even more strange that the PiS president does not have any formal function and is not responsible for anything. Possible Polexit is the worst option from the point of view of Poland and the European Union.
Already at the beginning of the 1990’s, Poland became the leader of political changes in Central and Eastern Europe. And after joining NATO (1999) and the EU (2004), its importance grew as the eastern flank of both institutions.
When in 2015 the government in Poland was taken over by the coalition of Jarosław Kaczyński, there was a gradual and continuous process of moving away from the democratic standards of the rule of law that Poland has until now. Nothing indicates that it would change. On the contrary, the situation is becoming more tense. There is no longer an institution in Poland independent of the ruling party. Democracy has only become a fiction. Patriots are afraid that after winning by the wrong government, the law will cease to apply, and the persecution of judges, prosecutors and ordinary citizens will intensify even more.
At present, the Polish government stands before the European Court of Justice for the violation of law. The accusation was brought by the European Commission after repeated attempts to talk with Warsaw. We hope that this institution will issue a just sentence in the case and that the situation in Poland will change. However, we all realize that it is impossible to repair all the damage caused by the current ruling camp. And if it does, it will not happen quickly. In addition, it is important that the authorities do not have a good will to comply with the CJEU’s decision. The only argument for re-entering the path of law and democracy can only be the argument of depriving the current authority of EU money.
PhD. Dariusz Stokwiszewski
Własny sklep internetowy – jak wystartować?
Nie ma co ukrywać. Nasze zakupy przenoszą się do internetu i ta gałąź gospodarki będzie się rozwijać. Jednocześnie nigdy wcześniej założenie własnego sklepu internetowego nie było prostsze niż teraz. Ale po kolei…

Zwłaszcza w okolicy świąt Bożego Narodzenia można często zobaczyć raporty jak dużo wydajemy na prezenty i jaka część tej kwoty przypada na zakupy w internecie. Jedno powtarza się zawsze: każdego roku te kwoty rosną.
Ale sprzedawać można też w pozostałych miesiącach roku. Duże sieci powoli wkraczają na ten rynek. Leroy Merlin czy Lidl dopiero od niedawna mają swoje sklepy online (i to w ograniczonym asortymencie). Jest więc jeszcze sporo miejsca i czasu na małe, zwłaszcza niszowe sklepy.
Ale założenie własnego sklepu to nie tylko wymyślenie nazwy, wybór domeny i założenie strony. Wiadomo, że muszą być produkty, na które jest zapotrzebowanie. Zacznijmy jednak od początku.
Co zrobić przed otwarciem sklepu? Modele sklepów online
Zanim cokolwiek zrobisz, warto przeanalizować możliwości i w oparciu o nie, zastanowić się co dalej. Pod żadnym pozorem nie opieraj się o przeczucia. Tym bardziej wtedy, gdy nie masz wcześniejszej styczności z branżą, w którą chcesz wejść. Niestety stereotypy są wszędzie. Łatwo wpaść w pułapkę.
Nie jest też tak, że to co działa w innym sklepie i w innej firmie, zadziała w 100% u Ciebie. Nie ma jednej drogi dojścia do celu. Sklep możesz rozwinąć na mnóstwo sposobów.
Tradycyjnie, w sklepie internetowym sprzedaje się fizyczne produkty, np. zabawki, książki, buty itd. Kto powiedział, że tak właśnie musi być. Przecież możesz się wyróżnić! W swoim sklepie możesz sprzedawać np. usługi.
No ale podążając tą najbardziej utartą ścieżką, czyli sprzedażą fizycznych produktów, należy się zastanowić też, czy będziesz te produkty magazynować samodzielnie (np. w garażu albo pod łóżkiem w sypialni), czy może wynajmiesz magazyn, albo całą firmę, która za Ciebie będzie przechowywała towar i wysyłała paczki, czy też będzie to tzw. dropshipping. Czyli tylko zbierasz zamówienia, które później przekazujesz do hurtowni, a ona zajmuje się wysyłką.
Kolejna sprawa dotycząca samego produktu to jego marka. Można się wpędzić w konkurencyjną walkę cenową, w momencie kiedy zdecydujesz się na sprzedaż tego samego produktu, który mają inne sklepy. Ludzie porównują ceny. Więc jeśli masz drożej, idą dalej.
Co można z tym zrobić? Oczywiście dobrym marketingiem możesz pozyskać swoich Klientów. Ale mam też inne propozycje.
Pierwsze rozwiązanie to oczywiście tworzenie własnych produktów. Takich, których konkurencja nie ma, więc trudno porównać ich cenę. Tutaj wkraczamy jednak na grząski grunt. Wymyślanie, tworzenie i produkowanie własnych produktów jest trudne. I trzeba się tego nauczyć. A to może zająć lata.
Drugie rozwiązanie to umowa z producentem, który być może zgodzi się (także z pewnymi modyfikacjami) wyprodukować ten sam produkt (np. zabawkę) ale wg Twojego wzoru i z Twoim logo na opakowaniu.
Jest jeszcze jedna rzecz, którą musisz wziąć pod uwagę. A mianowicie to w jaki sposób będziesz sprzedawać. Tu też jest miejsce na to, by się wyróżnić.
Standardowo sprawa wygląda tak, że ktoś wchodzi do sklepu, kupuje i później zazwyczaj już nie wraca. Albo robi to dopiero za jakiś czas (za kilka tygodni albo nawet miesięcy). To trochę męczące, bo cały czas musisz walczyć o nowych Klientów.
Warto zastosować takie mechanizmy w swoim sklepie, które spowodują, że Klient będzie wracał częściej. Raz w miesiącu możesz się chociażby przypomnieć takiemu wcześniejszemu Klientowi, że ostatnio kupił drukarkę, więc teraz masz dla niego papier i toner.
Ale możesz też postawić na tzw. model subskrypcyjny. Chodzi o to, że Klient zamawia stałą (np. comiesięczną) dostawę Twoich towarów. Oczywiście najlepiej sprawdzą się tu produktu, które się zużywa, np. comiesięczna dostawa maszynek do golenia, szczoteczek do zębów, skarpetek itd.
Jaką branżę i niszę wybrać?
Najgorzej jest trafić do takiego sklepu, w którym panuje chaos. Mnóstwo produktów, kategorii, promocji i jedno wielkie zamieszanie. O ile nie jesteś Amazonem to raczej nie wchodź w taki system. Skup się na jednej branży, a nawet na wąskiej niszy.
A ten wybór to jeden z kluczowych momentów w Twojej przygodzie z własnym sklepem internetowym. I tu uwaga! Jeśli nie ma konkurencji w niszy, którą wybierasz to znaczy, że coś jest nie tak. Być może to nie jest dochodowa branża albo produkty są wspaniałe ale jeszcze kilka lat upłynie, zanim znajdą się na niego Klienci.
Z drugiej strony jako młody sklep, nie warto wchodzić w takie branże, które są przepełnione konkurencją. Tam marże są tak niskie, że trudno będzie zarobić. W takim przypadku możesz wejść w bardzo wąską niszę. Np. zamiast otwierać sprzęt z różnego rodzaju sprzętami AGD, otwórz sklep tylko z ekspresami do kawy. A tym bardziej wtedy, kiedy widzisz obok także takie “podnisze” w głównej branży. W tym przypadku mogą to być sklepy tylko z lodówkami albo tylko z tosterami.
To pozwala też na współpracę i wzajemną promocję z takimi pokrewnymi sklepami, które są z tej samej branży ale jednocześnie wybrały wąską niszę.
Kto będzie Klientem w Twoim sklepie internetowym?
Branża i nisza już wybrana. Mogłoby się wydawać, że teraz jest czas na konkretne produkty. Otóż nie. Najpierw czas zastanowić się nad tym, kto ma być Klientem w Twoim sklepie internetowym.
Wszyscy! Tak zazwyczaj brzmi odpowiedź startującego przedsiębiorcy. Marzenie! Okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta. Inaczej każdy sklep miałby miliony na koncie i odnosił sukces.
Dobrze jest opisać sobie w myślach czy Twoi Klienci to głównie kobiety czy mężczyźni, w jakim przedziale wiekowym, ile zarabiający (widełki), mający rodzinę czy nie, gdzie mieszkający itd.
To trudne. Nigdy tego nie lubiłem. Ale kiedyś natrafiłem na taką ciekawą podpowiedź. Wybierz jednego z Twoich znajomych, który na pewno byłby zainteresowany Twoimi produktami. To Twój idealny Klient. Teraz go opisz najlepiej jak potrafisz. Możesz zapisać wszystko na kartce.
Jeśli nie masz takiego znajomego to też jest na to sposób. Wybierz jedną z postaci, które znasz z telewizyjnych seriali. Na pewno jest tam osoba, która od razu nasuwa Ci się na myśl jako Twój Klient.
Do czego to wszystko? Opis idealnego Klienta przydaje się w tworzeniu późniejszego marketingu (o tym za chwilę). Inaczej będziesz w końcu reklamować produkt do kobiet a inaczej do mężczyzn.
Jak wybrać produkty, które będziesz sprzedawać?
Dopiero teraz, kiedy dokładnie wiesz kto będzie Twoim Klientem, wybierz produkty, które będziesz sprzedawać. Dopasuj je dokładnie do tych osób.
Pójdźmy naszym przykładem – sklepu z ekspresami do kawy. Twoi Klienci mogą w ogóle nie interesować się ekspresami ręcznymi czy też przelewowymi ale za to bardzo będą interesować się tymi automatycznymi, które same wykonują cafe latte i cappuccino.
Firma
Kolejny krok to oczywiście założenie firmy. Co prawda wg polskich przepisów jest obecnie (2019 rok) możliwość przetestowania pomysłu na firmę, o ile nie zarabia ona miesięcznie określonej kwoty.
Jeśli jednak chcesz budować swój sklep w pełni legalnie, być chronionym przez prawo, otrzymać dostęp do różnych ulg (ale też konieczności płacenia różnych opłat) to trzeba założyć firmę. Może to być zwykła działalność gospodarcza, którą założysz w urzędzie swojej gminy lub przez internet.
Nie mówiliśmy jeszcze o nazwie sklepu! No i właśnie… bo Twoja firma też musi mieć nazwę. Możesz połączyć to wymyślanie. Aczkolwiek nie jest tak, że Twój sklep i firma muszą mieć tą samą nazwę. Nie! Te nazwy mogą się różnić. A nawet pod jedną firmą możesz mieć kilka sklepów.
Dlaczego właśnie teraz sugeruję założyć Ci firmę (o ile już jej nie masz)? Dzięki powyższym punktom, mam nadzieję, że masz już koncepcję swojego sklepu. Teraz będzie trzeba wydać trochę pieniędzy. Na towar, stworzenie samego sklepu, logo, opakowania itd.
Będziesz mieć pierwsze koszty. Niech to będą już koszty Twojej firmy. Dzięki temu będzie można je odpisać od podatku.
Jak ściągnąć Klientów do sklepu?
Samo otwarcie sklepu nie spowoduje, że zjawią się w nim Klienci. To tak nie działa. To też wymaga pracy. Czasami przyjdą pierwszego dnia, ale zazwyczaj po kilku tygodniach, a nawet miesiącach. Co nie znaczy, że w tym momencie masz się poddać i zrezygnować. To jest normalne i tak ma każdy sklep. No chyba, że jest to wspomniany wcześniej Lidl. Ale on przez lata pracował na swoją obecną pozycję.
Jest przynajmniej kilka podejść do zdobywania Klientów przez sklep internetowy. Skoro jednak to sklep online to niech to będą też sposoby internetowe. Promocja przez ulotki zupełnie odpada (kiedyś popełniłem ten błąd – z 10 tys. ulotek przyszedł 1 Klient!).
Podam Ci jednak 2 sposoby na pozyskiwanie Klientów, które warto z miejsca wdrożyć do Twojego sklepu.
Pierwszy to oczywiście social media. Dlaczego? Bo tu Klienta możesz mieć praktycznie od razu. A jeśli Twoja reklama będzie dobra to nawet pierwszego dnia. Na takim Facebooku, możesz wykupić płatną reklamą, którą ściągniesz Klientów do sklepu. Dzięki niej, praktycznie od razu zobaczą ją setki, a nawet tysiące osób.
Drugi sposób jest trochę dłuższy, co nie znaczy, że warto go odpuścić. Wręcz przeciwnie. Tu na efekty trzeba poczekać dłużej (nawet kilka miesięcy). Ale za to raz wykonana (a później pielęgnowana) praca, będzie Ci służyć przez długie lata, a nawet miesiące. Mowa oczywiście o pozycjonowaniu. Dzięki temu masz szansę wskoczyć ze swoimi produktami na pierwszą stronę w Google. A kiedy ktoś będzie szukał automatycznego ekspresu do cafe latte, wyskoczy mu Twój sklep.
Oczywiście sposób jest mnóstwo. Kilkadziesiąt, a może nawet kilkaset. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsze są 2 powyższe. A z czasem możesz dodawać kolejne. Pamiętaj jednak, żeby się skupić. Nie chodzi o to, by pozyskiwać Klientów na 10 sposobów po łebkach, ale na 2 porządnie.
Do dzieła, czyli budowa sklepu!
Mam nadzieję, że powyższy tekst choć w małym stopniu był dla Ciebie pomocny. I być może właśnie teraz jest idealny czas na otwarcie Twojego własnego sklepu online.
Artykuł powstał we współpracy z Pawłem Kępą.
https://www.pawelkepa.pl/pl,130,jak-zalozyc-sklep-internetowy
Paweł Gużyński: antygejowska retoryka to cyniczna gra wyborcza Kaczyńskiego

Jacek Lepiarz
Dominikanin Paweł Gużyński obarcza sojusz PiS-u z częścią Kościoła katolickiego odpowiedzialnością za coraz ostrzejsze werbalne ataki na gejów w Polsce. Czy Jarosław Kaczyński stał się rzeczywistym prymasem Polski?

– Ton publicznych wypowiedzi przeciwko gejom i lesbijkom jest pogłębiany. W minionych latach cieszyliśmy się liberalną atmosferą, ale obecnie to się zmienia – powiedział rzymskokatolicki duchowny Paweł Gużyński w wywiadzie dla najnowszego wydania niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”.
Jego zdaniem do zmiany atmosfery przyczyniają się wypowiedzi partii rządzącej w Polsce – PiS oraz części hierarchów Kościoła katolickiego. Kierownictwo katolickiej stacji „Radio Maryja” i PiS tworzą polityczny sojusz, który jednym głosem potępia lesbijki i gejów.
Kaczyński prymasem?
PiS chce w ten sposób zdobyć głosy tradycyjnego elektoratu. Kierunek wyznacza Jarosław Kaczyński, a niektórzy biskupi popierają go. Wielu wiernych widzi w PiS jedynego obrońcę katolickich wartości. – Można odnieść wrażenie, że Kaczyński jest rzeczywistym prymasem Polski – uważa dominikanin.

Kaczyński, w ocenie Gużyńskiego jest „wieloznaczną, skomplikowaną postacią”. Zdaniem duchownego, stosunek prezesa PiS do homoseksualistów w 50 proc. wynika z przekonania, a w pozostałych 50 proc. jest cyniczną kalkulacją wyborczą.
Religijna etyka, jak przekonuje dominikanin, jest głęboko zakorzeniona w polskiej kulturze politycznej. Podstawowym elementem tego światopoglądu jest poszukiwanie różnic, także w polityce, między dobrem a złem, niebem a piekłem, aniołami a diabłami.
Paweł Gużyński, jak zaznaczył, jeśli chodzi o rodzinę i moralność seksualną, sam siebie uważa się za „umiarkowanego krytyka społecznej modernizacji”. – To jednak nie oznacza, że jestem za dyskryminacją seksualnych mniejszości – zastrzegł.
Obowiązkiem państwa jest zatroszczenie się o to, by wszystkie grupy współżyły pokojowo ze sobą. Kościół powinien zainicjować społeczną dyskusję o etyce, powinien jednak unikać politycznej dyskusji na ten temat – czytamy w najnowszym wydaniu „Spiegla” .
REDAKCJA POLECA
Adam Mazguła: Uśmiechnij się, na przekór władzy
Spacerowałem wokół starego zamku w Lincoln (Anglia). Nagle naprzeciwko ukazał się wesoło merdający ogonem pies. Za nim zobaczyłem starszą rozbawioną Azjatkę, która na mój widok uśmiechnęła się i pozdrowiła mnie serdecznie. Sytuacja powtarzała się wraz z napotkanymi kolejnymi osobami o wyglądzie afrykańskim, angielskim czy hinduskim. Wszyscy witali mnie życzliwie, przekazywali zwykłe pozdrowienie pytaniem: jak się masz? Chociaż byłem tu pierwszy raz, czułem się jak tubylec, członek wielkiej rodziny ludzi życzliwych.
Przypomniałem sobie mój pobyt w Nowym Yorku, Paryżu czy Chicago, gdzie ludzie dwustu narodowości budują swoją wspólną przyszłość bez sporów, mimo że mówią innymi językami, noszą różne ubrania i modlą się często do innych bogów. Stać ich na uśmiech, życzliwą pomoc na ulicy i empatię dla każdego napotkanego człowieka.
Kiedy ostatni raz w Polsce mogłem spotkać takie sytuacje?
Zdarzają się na szlakach turystycznych polskich gór i … hm, nie przypominam sobie.
Jaka to przykra prawda, jakie narodowe rozczarowanie!
W Londynie obserwowałem kilku policjantów, którzy na motocyklach zabezpieczali marsz tysięcy protestujących przeciwko Brexitowi. Zamykali ulice dla ruchu pojazdów tuż przed czołem zgromadzenia. Grupa porządkowa z samochodu stawiała słupki i rozciągała taśmy ograniczające przejście protestu w momencie nadejścia pierwszej grupy protestujących.
Pracowali sprawnie i uwierzycie? Oni się przy tym uśmiechali do ludzi!
Byli tam przeciwnicy protestu, ale nie rzucali haseł nienawiści, a tylko głosili swoje poglądy. Policjanci nikogo nie legitymowali, nie wynosili, a jeśli do kogoś się zwracali, to z pytaniem, czy mogą w czymś pomóc, bo upał i tłok.
Zastanowiłem się, kiedy widziałem coś podobnego podczas protestów na polskich ulicach, albo nawet w zwykłej pracy policji? Nie pamiętam.
Odwiedziłem starą katedrę w Lincoln. Wszedłem do środka i proszę mi uwierzyć, nie było tam złota na ścianach, niezliczonych figurek świętych i drogich starych obrazów światowych mistrzów pędzla.
W Newark – gdzie znajduje się największy polski cmentarz lotniczy na świecie, gdzie pochowany był gen. Władysław Sikorski, w kościele parafialnym św. Marii Magdaleny zauważyłem wydzielone miejsce z opiekunką do zabawy dla dzieci, w końcu kościoła miejsce na medytacje z książką przy kawie lub herbacie, a z boku środkowej części wejście do ubikacji, nie tylko dla niepełnosprawnych. Postanowiłem to uwiecznić, ale zanim zrobiłem zdjęcie, podbiegła do mnie kobieta i poprosiła z uśmiechem, abym nie fotografował dzieci, bo jest to zabronione, ale jeśli mi zależy, to ona na ten czas zajmie dzieci w jednym kąciku, abym mógł zrobić fotografię. Odpowiedziałem przeprosinami i uśmiechem, jednak zdjęcie bez dzieci i tak nakazała zrobić.



Jeśli od roku dedykuję moją książkę zdaniem „Jeszcze będzie normalniej!”, to mam na myśli powrót do człowieczeństwa codziennego. Wyrażam w ten sposób wiarę w upadek myśli o izolacji Polski od światowych kierunków rozwoju ludzkości, wiedzy, kultury, etyki, współpracy i tolerancji.
Ludzie, którzy spowodowali rozbicie, podzielenie i postawienie przeciwko sobie całych grup społecznych muszą odejść, bo skompromitowali naród. Rządzący, przez cztery lata potrafili narzucić Polakom, że ważniejsze od słów: witam serdecznie, przepraszam, proponuję i pozdrawiam, są słowa: wypierdal…j, kur…y, komuniści, masz tyle do powiedzenia, co Żyd za okupacji…
Rządzący bronią swoich pozycji politycznych propagandą, która musi opierać się na kłamstwie. Każdy myślący człowiek nie dostrzega ich sukcesów, a tylko zadłużenie obywateli, uzależnienie od reżimowej partii i jedynie słusznej wiary. Jednak cały ten horror społeczny, który wprowadzili nam rządzący widać na ulicach polskich miast, w kontaktach międzyludzkich, w komunikacji i stosunku instytucji państwa: prokuratury, policji, urzędów wojewódzkich, służb zagranicznych i specjalnych, edukacji, sądownictwa, służby zdrowia, …, do obywatela.
Jesienne wybory mogą zatrzymać tę izolację całych grup społecznych związanych z władzą od rozumu i kultury. Jeśli jesteśmy obywatelami cywilizowanego świata ludzi przyszłości, to powrót do normalności jest pierwszym w tym kierunku krokiem.
Pomyśl, przecież jesteśmy wspólnotą ogólnoludzkich wartości, kultury i tolerancji, a nie warchołami Europy.
Więc uśmiechnij się Polaku!
Na przekór tej władzy powiedz dobre słowo każdej, nawet przypadkowo napotkanej osobie. Niech to będzie pierwsze hasło powrotu do normalności.
W poczuciu odpowiedzialności,
Adam Mazguła
PS.
Zwracam się z prośbą do wszystkich pozytywnie i demokratycznie zmotywowanych, tych co pokładają we mnie nadzieję na normalność w naszym kraju, o wsparcie.
Wielu z Was pytało mnie wprost, co możemy dla Ciebie zrobić? Odpowiadałem – zobaczymy, spróbuję poradzić sobie sam.
Teraz widzę, że nie. Dlatego pierwszy raz w życiu zwracam się do kogoś o pieniądze. Do Was się zwracam, teraz i obiecuję, że godnie je wydam i bez rozrzutności podziękuję niezależnie od wyniku.
Pomóżcie proszę mi te wybory wygrać.
| Komitet Wyborczy Wyborców Adama Mazguły | |||
| 48-300 Nysa ul. Bolesława Krzywoustego 7-9 | |||
| Numer Konta: | 57 8872 1026 0042 4764 2000 0010 | ||
| Bank Spółdzielczy w Otmuchowie | |||
| Tytuł wpłaty: | wpłata na komitet wyborczy | ||
Uwaga!
Wpłaty należy dokonywać wyłącznie przelewem z konta prywatnego i od darczyńców zamieszkałych w Polsce. Nie można, zatem wpłacać do kasy banku lub na poczcie.

| Sfinansowane ze środków KWW Adama Mazguły |







