Magdalena Środa: Dziś niedziela, warto wybrać się do kościoła i zawiesić dziecięce buciki – dla upamiętnienia ofiar pedofilii

Magdalena Środa

Magdalena Środa

Nie każdy ksiądz to pedofil, ale w środowisku tym pedofilia jest częsta i prawie nie wykrywalna.

Dziś niedziela, 26.08 więc warto wybrać się do kościoła. Dziś to ma naprawdę sens. Pójść i zawiesić na ogrodzeniu, bramie czy drzwiach dziecięce buciki – dla upamiętnienia ofiar pedofilii.

Nie każdy ksiądz to pedofil, ale w środowisku tym pedofilia jest częsta i prawie nie wykrywalna. Częsta, bo klasztor i kościół to dobre, skryte miejsce dla rozwijania patologii (Kościół jest instytucją poza wszelką kontrolą prawną moralną i obyczajową), a mężczyzna, który udaje, że jest aseksualny a jest narażony na mnóstwo pokus, jest w kościele i bezpieczny i bezkarny. Dla dzieci natomiast wychowanych w posłuszeństwie, ksiądz to niemal Bóg, boją się go, nie rozumieją, cierpią i milczą.

Szkoła (ani rodzice) nie daje żadnych narzędzi jak reagować na molestowanie (we wszystkich cywilizowanych krajach dzieci mają warsztaty wendo lub ze „złego dotyku” i uczą się co robić, gdy ktoś atakuje je seksualnie: krzyczeć, iść po pomoc, powiedzieć zaufanym starszym, natychmiast wskazać sprawcę) u nas kościół i państwo (również państwo PO i SLD) trzyma dzieci w słodkiej ignorancji bojąc się wprowadzić lekcji wychowania seksualnego. I ta „słodka” ignorancja dzieci, które stają się łatwymi ofiarami, jest darem państwa dla kościelnych lubieżników.

Wieszajmy więc buciki, piszmy i krzyczmy, że to potworne przestępstwo! Jak nie my, obywatele, to kto?

 

Magdalena Środa


Kampania „PiS odebrał złodziejom miliony i dał je dzieciom”, wywołała falę komentarz: „Poproszę o kopie przelewów z konta PiS”

„PiS odebrał złodziejom miliony i dał je dzieciom” – to odpowiedź Prawa i Sprawiedliwości na akcję bilbordową Koalicji Obywatelskiej PO-Nowoczesna.

Kilka dni temu na ulicach całej Polski pojawiły się plakaty z hasłami rozpoczynającymi się od słów „PiS wziął miliony” i z wizerunkiem zdenerwowanego Jarosława Kaczyńskiego. Na różnych plakatach ten slogan jest uzupełniany stwierdzeniami: „i chce być bezkarny”, „a tanich mieszkań nie ma”, „a prąd drogi jak nigdy” i „a ludzi nie stać na leki”.

Hasło, że „PiS wziął miliony” to kontynuacja kampanii PO z wiosny br., po tym, jak ujawniono informacje o wysokich nagrodach przyznanych w ub.r. wielu ministrom i wiceministrom.

Nagród broniła poprzednia premier Beata Szydło, która wykrzyczała w Sejmie: – Ministrowie i wiceministrowie otrzymywali nagrody za ciężką, uczciwą pracę i te pieniądze im się po prostu należały!

W odpowiedzi na akcję bilbordową Koalicji Obywatelskiej PO-Nowoczesna, PiS zaprezentowało akcję billboardową przedstawiający twarz dziecka z napisem „PiS odebrał złodziejom miliony i dał je dzieciom”. W sieci zawrzało, a odpowiedź PiS spotkała się z wieloma krytycznymi uwagami.

Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej wzywam PiS do upublicznienia listy dzieci (lub organizacji działających na rzecz dzieci), którym „dał” pieniądze. Poproszę o kopie przelewów z konta PiS. – napisała na Twitterze Eliza Michalik

Poproszę PiS o nazwiska tych złodziei, co to im „zabrał”. Przy okazji: w państwie prawa partia polityczna nie może zabrać nikomu pieniędzy. Konfiskatę w niewielu określonych prawem przypadkach orzeka sąd. – dodała dziennikarka:

 

 

(df) thefad.pl

 


Adam Mazguła: PiS – totalny odwrót od cywilizacji

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Biorąc pod uwagę przyszłość naszych dzieci i wnuków pytanie jest tylko jedno: czy przystosować się do tego i żyć w zakłamanym i podporządkowanym barbarzyńcom świecie PiS-u, czy też podjąć walkę o godność i utrzymanie zachodniego system wartości?

Od milionów lat wszystko, co żyje na ziemi, rośliny i zwierzęta musiały przystosować się do warunków życia metodą ewolucji. Osobniki najbardziej zdolne do przystosowana nie tylko przetrwały, ale miały przywilej pozostawienia potomstwa. Osobniki słabe natomiast ginęły. Tak powstał obecny świat ludzi postępu.

W historii ludzkości znana jest zasada uczenia się na błędach; wiadomo, że każdy okres prosperity kiedyś się kończy. Podobnie bywa z każdą dyktaturą; kończąc się daje początek oświeceniu narodów. Jednak każda zmiana osiąga wyższy poziom, nie wraca do starego porządku, tylko już lepszego bytu. Tak wytworzyła się demokracja, która dała nam dziesiątki lat bez wojen i śmierci.

Dzisiaj PiS zawraca nas z drogi rozwoju cywilizacyjnego. Przekonuje też, iż wszystko co dziś uważamy za wsteczne i oparte na kłamstwie, ma walory rozwojowe i prowadzi do szczęścia. No właśnie: czyjego szczęścia?!

Ciemne postaci naszego życia społecznego przez 8 lat w opozycji budowały struktury zła i szykowały upadek Polski. Za hasłem „dobrej zmiany” schowali się ludzie „ciemnych interesów” oraz politycznie sfrustrowane i zakompleksione swoim nieprzystosowaniem do rozwoju osoby. Niedowartościowani i opierający swoją psychikę na wsparciu biskupów katolickich, którzy w zamian za przywileje państwowe dla siebie na ich potrzeby, przystosowują PiS-owskie przekazy wiary dla wiernych. Nawet jak ktoś nie posiada wiedzy to wie, że w europejskim systemie wartości biskupi nie mają uprzywilejowanej pozycji, dlatego są zainteresowani zawróceniem z tej drogi rozwoju Polski.

Tę grupę, uzupełniają putinowscy żołnierze aparatu propagandy i elektronicznej wojny hybrydowej, o wpływy Rosji w świecie. To oni zorganizowali aferę podsłuchową i jej polityczne powiązania, wykorzystali siłę swoich wpływów i system internetowych powiązań do stworzenia w Polsce władzy, która rozbije Unię Europejską od wewnątrz. Przykładem nich będzie chociażby utrzymywanie w MON A. Macierewicza, neutralność w stosunku do Rosji, zaprzestanie upominania się o wrak samolotu, czy deportacja Ludmiły Kozłowskiej.

Dla potrzeb tego planu PiS wygrał wybory i natychmiast przekupił ludzi obiecankami+, aby łatwiej było zakłamać naszą historię, zniszczyć autorytety, parlamentaryzm, system wartość podstawowych naszego społeczeństwa ujęty w Konstytucji RP, a także stworzyć aparat represji politycznych i ucisku ekonomicznego.

Na naszych oczach dokonuje się rozkład sądownictwa, czego konsekwencją musi być wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej, wprost we wschodnią strefę zależności.

„Zakręceni” obywatele naszego kraju wydają się zagubieni w tych „gierkach” władzy. Przy pomocy biskupów i szaleńców propagandowych znacznie osłabiono czujność społeczną w stosunku do jej celów, obniżono standardy reprezentacji społecznej, a teraz PiS stara się ubezwłasnowolnić elity intelektualne narodu.

Niewielu już rozumie, o co idzie ta gra, prowadzona na naszych plecach i na nasz obywatelski koszt.

Biorąc pod uwagę przyszłość naszych dzieci i wnuków pytanie jest tylko jedno: czy przystosować się do tego i żyć w zakłamanym i podporządkowanym barbarzyńcom świecie PiS-u, czy też podjąć walkę o godność i utrzymanie zachodniego system wartości?

Przystosowanie się na krótką metę, na czas rządów podłej zmiany niewiele ma wspólnego z teorią ewolucji. Nastawienie na przetrwanie pozwala wprawdzie oszczędzić siły i może nawet zarobić na nieszczęściu innych, ale nie tworzy wartościowych genów walki o lepsze przystosowanie do życia na ziemi, a jedynie w świecie niewolników podłej zmiany.

Dla mnie sprawa jest jasna, mam swoje lata i nie zamierzam czekać, aż nasze społeczeństwo zacznie znowu myśleć, na to, kiedy przypomni sobie lub nauczy się na nowo tego, co tak naprawdę oznacza brak niepodległości i życie w niewoli politycznej.

Adam Mazguła

Koszty wolności rosną wraz z „urządzaniem się na naszej ziemi niszczącego ją nowotworu”. Czekanie na wybory przy możliwości ich fałszowania, a nawet odwołania czy unieważniania, przy opanowaniu wszystkich przekazów medialnych podłej zmianie traci powoli sens. Zwłaszcza, że pisowskie media (a tych przybywa) nie mają żadnych skrupułów i pokazują codziennie jak łatwo manipulować społeczeństwo propagandowymi oszustwami na niespotykaną dotąd skalę. Tak działa władza przekonana o swojej bezkarności.
O prawdę należy walczyć, a nawet się bić! Trzeba przy tym zwyciężać, nawet dla nauki potomnym i utrwalenia właściwych genów społeczeństwa przyszłości.

 

Adam Mazguła

 

 

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w księgarniach na terenie całej Polski i w systemie sprzedaży internetowej.

Dystrybutorem książki jest Ateneum.

 

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>

 


Dariusz Stokwiszewski: Polacy, opozycjo, larum grają …! Polska wkrótce odejdzie w polityczny niebyt!

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Polsce brakuje prawdziwego lidera, który przyciągnąłby do siebie tłumy i wyszedł wraz z nimi „na ulicę”! Ci, którzy mogliby stanąć na czele narodowego sprzeciwu nie chcą, zaś ci, którzy by chcieli (choćby dla zaistnienia) nie nadają się po prostu!

 

Tak, bez wątpienia jesteśmy na równi pochyłej, po której zsuniemy się w polityczny niebyt! Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele i tyleż razy o tym pisałem. Przybywało ich sukcesywnie od początku tych nieudacznych, żeby nie powiedzieć zdradzieckich rządów pisowskiej kliki, bo nie można nazwać inaczej uzurpatorskiej władzy, która robi wszystko, aby zaszkodzić Polsce. Uzurpatorskiej w tym znaczeniu, że pomimo legalnego mandatu społecznego do administrowania Polską, nikt jej nie dał prawa do totalnej destrukcji państwa i zachwiania podstawami tego, co jest najważniejsze – jego bezpieczeństwa i stabilnego rozwoju poprzez łamanie umów międzynarodowych oraz destrukcję, żywotnych dla interesów Polski, sojuszów!

Nie stawiam pytania „czy” wyjdziemy z UE, ale „kiedy” to się stanie oraz jak bolesne będą dla nas straty tym spowodowane. Powstrzymanie tej tendencji byłoby możliwe jedynie w sytuacji ogólnonarodowego sprzeciwu, dopóki mamy na to jeszcze odrobinę czasu. Jednak póki, co na to się nie zanosi, bo najbardziej leniwa, ale też bezmyślna część społeczeństwa „wyłączyła myślenie”, a do szczęścia brakuje jej kolejnego G+! Niestety, niewiele lepszą ocenę można wystawić opozycji parlamentarnej. Natomiast pozapartyjna opozycja uliczna słabnie widząc brak prawdziwego wsparcia z Sejmu! To, z czym mamy do czynienia (fotki z protestującymi, machanie z okna Senatu etc.), to tylko nic nieznaczący polityczny „lans”!

Polsce brakuje prawdziwego lidera, który przyciągnąłby do siebie tłumy i wyszedł wraz z nimi „na ulicę”! Ci, którzy mogliby stanąć na czele narodowego sprzeciwu nie chcą, zaś ci, którzy by chcieli (choćby dla zaistnienia) nie nadają się po prostu!

Do manifestowania sprzeciwu wobec szkodliwej polityki rządu mamy konstytucyjne prawo tym bardziej, że jako naród jesteśmy przerażeni złym stanem państwa! Co prawda wychodzimy i teraz, ale to wyjścia niezorganizowane, z których każde odnosi się do interesów poszczególnych grup społecznych i/lub zawodowych. To zbyt mało, aby „barbarzyński rząd” odstąpił od niszczenia Polski!

Jeżeli w najbliższym czasie nic się nie wydarzy, to kwestia Sądu Najwyższego będzie sprawą zamkniętą przynajmniej w takim znaczeniu, że dla Unii rząd nasz nie będzie już dłużej partnerem. Jest to zrozumiałe dla przeciętnego Polaka, jednak większość ze wspomnianych beneficjentów G+ wypiera to ze swojej świadomości, jakby sam ten fakt miał pomóc! Stosowne wydaje się tu przypomnienie adekwatnego powiedzenia Lecha Wałęsy w reakcji na jakąś uwagę: „stłucz pan termometr, a nie będziesz pan mieć gorączki”! Oczywiście, że „gorączka” pozostanie tylko jej niewidoczne, na razie, konsekwencje będą tym bardziej groźne dla Polski i Polaków.

Niezastosowanie się do postanowień ETS, a wszystko na to przecież wskazuje, będzie przypieczętowaniem starań PiS o wyjście Polski z UE! Takie postępowanie w świetle obowiązującej Konstytucji (łamanej każdego dnia) oraz dokumentów strategicznych (tu, kolejne SBN) nosi znamiona zdrady stanu!!! I robiąc to, co robi, pisowski rząd działa na szkodę naszej Ojczyzny! Według mnie zdradza Polskę, bo dezawuuje to, co jej dobru i bezpieczeństwu służy! Oczywiście proces ten nie będzie natychmiastowy, ale za to niemal natychmiast jego skutki finansowe odczujemy wszyscy!

  • UE nie musi nam niczego zabierać; wystarczy, że wstrzyma środki pomocowe. Co powiedzą na to rolnicy, których dosięgła tragedia suszy, a szkody nią spowodowane wynoszą 1,2 mld złotych? Według mnie są one niedoszacowane!
  • dodajmy do tego pustą kasę państwa oraz działania UE wstrzymujące strumień pieniędzy dla tychże rolników. Jednak to nie wszystko:
  • pieniądze są potrzebne także w pozostałych dziedzinach i sferach gospodarki;
  • a kto zwróci UE niewłaściwie lub w ogóle niewykorzystane środki;
  • czy rząd może powiedzieć coś w sprawie funduszy UE na badania i rozwój? Czy te środki będą dostępne w latach następnych nawet, jeśli uda się nam w Unii pozostać czas jakiś?
  • chodzi mi szczególnie o kwestie dotyczące sfery obronnej państwa, bo czy czasem UE już nas nie skreśliła z listy beneficjentów?!
  • czy Ministerstwo Gospodarki jest nadal zaangażowane np. w negocjacje dotyczące oceny i zakupów uzbrojenia, czy może jego niektóre „zbędne” struktury zostały już rozwiązane? Z tego, co ja wiem nie ma już tych struktur od kilkunastu miesięcy! A to byli fachowcy, nie „misiewicze”!
  • jeśli tak, to kto ma negocjować; Antoni Macierewicz, Mariusz Błaszczak, Andrzej Duda czy najważniejszy „starozakonny – PC” Joachim Brudziński?! Wszyscy ci panowie są nieakceptowani na „salonach” Zachodu, tak samo jak większość tzw. polityków „dobrej zmiany”, ośmieszających Polskę w świecie! Nie ma nas kto godnie reprezentować w świecie, co jest skandalem i hańbą dla Polski!

To jedynie kilka z wielu możliwych pytań, na które nikt nie chce nam odpowiedzieć!

25 sierpnia w Brukseli odbędzie się spotkanie przedstawicieli krajów UE, na którym omówiony ma zostać kwestia migracji, w tym wysadzania na ląd osób uratowanych na Morzu Śródziemnym. W spotkaniu weźmie udział dwanaście państw członkowskich. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że Polska najprawdopodobniej nie będzie w nim brać udziału. No, bo kto i jak miałby nas reprezentować, skoro już chyba nikt nie traktuje nas poważnie nie tylko w Unii, ale nawet na Antypodach?! To jest tragiczne dla piątego, co do wielkości – 38 milionowego państwa w Europie!

Na koniec chciałbym postawić hipotezę badawczą z nadzieją na to, że może zostanie ona negatywnie zweryfikowana przez samo życie. Jej założenia są następujące:

Polską nie rządzi, jak się wszystkim wydaje, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który nie jest prawdopodobnie w stanie tego od pewnego czasu robić. Stąd też wykorzystuje to jego najbliższe otoczenie wywodzące się z tzw. dawnego Zakonu – Porozumienia Centrum. Jest, więc tak, że całe odium odpowiedzialności spada na osobę, tak naprawdę nie tylko za nic formalnie nieodpowiedzialną, ale nie będącą też w stanie z różnych względów do podejmowania ważnych decyzji – co do niedawna było faktem. Faktyczne decyzje natomiast podejmują panowie Brudziński, Błaszczak, Macierewicz i pozornie Morawiecki – ludzie o nastawieniu skrajnie negatywnym do UE i Zachodu. Co to oznacza dla Polski oraz Polaków? Ano to, że faktycznie kierują państwem osoby nieprzygotowane do takich zadań (nie żeby Kaczyński był do nich kiedykolwiek gotów), z którymi nikt w świecie się już liczyć nie będzie, jeśli tylko prawda (o ile taka jest) wyjdzie na jaw! To zaś musi skończyć się dla Polski tylko w jeden sposób – stanie się ona po raz kolejny wasalem Federacji Rosyjskiej, a więc przestanie być państwem suwerennym! Konsekwencje dalsze to opuszczenie przez nas NATO i pozostałych europejskich instytucji demokratycznych!

Dygresja:

Ciekawe czy w tej sytuacji Władimir Putin nie zabrałby zadowolonym beneficjentom „wszystkiego+”, którym PiS tak szczodrze płaci swoim „zaślepionym” zwolennikom?!

 

Dariusz Stokwiszewski

 

 


Nowy generator pasków TVPiS. „Celem jest parodia tępej propagandy”

Autorzy nowego „generatora pasków TVPiS” zapewniają, że choć ich projekt powstał w odpowiedzi na zamknięty w połowie lipca generator uruchomiony przez Patryka Wolaka, to nie mają nic wspólnego z twórcami poprzedniego generatora.

Nowy generator pasków TVPiS. „Celem jest parodia tępej propagandy”

Fot. screenhot / pasek-tvpis.pl

W połowie lipca została uruchomiona satyryczna strona stworzona przez Patryka Wolaka, na której udostępniono „generator pasków TVP”. Kilka dni później jego twórca zamknął stronę z powodu, jak wyjaśniał „niespodziewanego i bardzo szerokiego zainteresowania, z jakim spotkał się projekt”.

Po zamknięciu strony Patryka Wolaka w domennie pasek-tvpis.pl uruchomiony został nowy „generator pasków” ze zdjęciami dziennikarzy „Wiadomości” TVP 1 Krzysztofa Ziemca i Danuty Holeckiej. Jego twórcy wyjaśniają, że tworząc własny projekt inspirowali się stroną Patryka Wolaka – stąd taki wygląd strony – nie mają jednak związku z poprzednim generatorem.

Na pytanie „Pressa”, czy nie obawiają się konsekwencji prawnych ze strony TVP (TVP groziło pozwem Patrykowi Wolakowi), twórcy odpowiadają: „TVP nie ma prawa grozić pozwami, bo tylko by się ośmieszyła – parodia, satyra, krytyka są dopuszczalne przez prawo”.

Autorzy nowego generatora pasków TVP na swojej stronie zaznaczyli, że „Strona nie ma związku z tvp, celem jest parodia ich tępej propagandy”.

 

(df) thefad.pl / Źródło: press.pl

 


Wydanie własnej książki online

Żeby wydać książkę niekoniecznie trzeba udać się do jednego z wielkich wydawnictw. Można zrobić to metodą self-publishingu.

Jak wydać książkę

Self-publishing

Self-publishing polega na wydawaniu i wprowadzaniu do obrotu literatury przez autora, który ewentualnie może współpracować z wydawcą. To metoda, która może pozwolić co prawda na dotarcie do mniejszej ilości osób niż w przypadku wydawania w dużym wydawnictwie, ale z drugiej strony autor ma zdecydowanie większy wpływ na swój utwór. Ponadto jest to metoda dostępna dla wszystkich. Self-publishing może polegać na publikacji online – wydanie e-booka lub utworu ukazującego się w częściach w Internecie to popularna dziś metoda.

Gdzie wydać książkę?

Samodzielnie wydać książkę można na przykład w wydawnictwie o nazwie, która nie daje się zapomnieć – Wydać Książkę. Stworzyli oni jako pierwsi automatyczny system, dzięki któremu autor może ponieść możliwie najniższy koszt wydania swojego utworu. Na specjalnej platformie przygotowujemy wszystkie materiały do wydania, możemy dokonać korekty, wybrać layout oraz szatę graficzną. Wydać Książkę to nie tylko sposób na przygotowanie do druku, ale również ułatwienie dystrybucji książki. Do wyboru mamy druk na życzenie, albo pociągającą za sobą jeszcze mniej kosztów opcję e-booka. Platforma współpracuje z dystrybutorami, nie musimy więc sami martwić się o to, aby nasz utwór dotarł do osób zainteresowanych książką.

Koszty wydania książki

Żeby wyliczyć koszt wydania książki warto zajrzeć na stronę http://wydacksiazke.pl/calculator. Czynnikami składającymi się na całościowy koszt będą: rodzaj okładki, pliku (doc lub pdf), oprawa – klejona lub zeszytowa, format papieru, jego jakość, wydruk czarno biały lub w kolorze, ilość stron i egzemplarzy książki. Dlatego też warto zwrócić uwagę, że w przypadku książki online, koszty będą dużo niższe – odpadnie nam kwestia drukowania, wybierania odpowiedniego papieru, ewentualnego dopłacania za fotografie w kolorze. Przede wszystkim nie będziemy też ponosić kosztu w związku z nakładem. Self-publishing i wydanie książki online to dobra opcja dla osób, które w końcu chcą wyjąć z szuflady swoje utwory i pokazać je czytelnikom.

 


Dariusz Stokwiszewski: Kartka z historii radzieckiego totalitaryzmu – przestroga!

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Kiedyś Dzierżyński stwierdził: „niepotrzebna jest nam sprawiedliwość, gdyż prowadzimy wojnę na najtrudniejszym froncie (z własnym narodem – D.S.)

 

Niniejszy artykuł jest moim 150, więc trochę jubileuszowym tekstem opublikowanym na naszym świetnym portalu Thefad. Postanowiłem w związku z tym, że napiszę coś, co wydaje się już tak odległe i nierealne, a jednak może pozwolić nam na poszerzenie wiedzy o tym, jak groźnie dla wszystkich demokratycznych państw (w każdej epoce), są Totalitaryzmy! Stąd bardzo Państwa proszę o nietraktowanie tego, jako nudnej powtórki z historii XX wieku, (choć publikacja zawiera tylko fakty historyczne), ale jako ciekawą historię o tym, co m.in. wielu nieszczęśników w ZSRR musiało przeżyć! Kilkudziesięciu milionom niestety to się nie udało z różnych powodów (na Ukrainie np. był to celowo zaplanowany głód, w wyniku którego zmarło od 4 do nawet 10 milionów ludzi)! Stalin ma ich na sumieniu co najmniej dwa, trzy razy tyle niż druga wartość!

***

W kilkanaście dni po przegranej partii bolszewickiej w wyborach do Zgromadzenia Narodowego (25 listopada 1917 r.) z umiarkowanymi – nieco bardziej demokratycznie nastawionymi socjalistami – Lenin był w desperacji! W reakcji na porażkę wyborczą ten bolszewicki „rzeźnik” rozwiązał ówczesne Zgromadzenie Narodowe i wprowadził „Dyktaturę Proletariatu”! Następnie zawiesił wszystkie partie polityczne oraz obiecał wprowadzenie bezklasowego społeczeństwa. Co prawda nie wspomniał przy tym nic o „innych sortach” ludzi, ale to właśnie to, miało być istotą przeprowadzanych zmian!

Dyktator zawiesił też prawa i wolności obywatelskie; zniósł wolność słowa i prawo do strajku. Swoich przeciwników zarówno z lewa i z prawa nazwał „wrogami ludu” (czyt. „gorszym sortem”) i kontrrewolucjonistami! Po to, by zneutralizować wrogów, stworzył też tajną Policję „Czeka” (Komisja Nadzwyczajna do Walki z Kontrrewolucją)! Lenin ogłosił również, iż należy rozpętać masowy terror no, bo „jak można wygrać rewolucję bez plutonów egzekucyjnych” (sic!)?!

Szefem Czeka, został polski komunista (równie dobrze mógłby być też nazistą, bo to ta sama kategoria zbrodniarzy – nieco inna jest jedynie retoryka) – Feliks Dzierżyński, który wykazał się nadgorliwością godną inkwizytora. Kiedyś Dzierżyński stwierdził: „niepotrzebna jest nam sprawiedliwość, gdyż prowadzimy wojnę na najtrudniejszym froncie (z własnym narodem – D.S.)”! Czekiści rekrutowani byli spośród najgorszych przestępców, socjo- i psychopatów. W ciągu niespełna pół roku działań ta bandycka organizacja dokonała 50 tysięcy zabójstw oraz rabunku mienia na ogromną skalę!

Znaczenia nie miały już prawo i sprawiedliwość; słowa te stały się puste! Oskarżyciel publiczny powiedział wówczas; „nie można poprzestać na egzekucjach osób winnych; dopiero egzekucje ludzi całkiem niewinnych zrobią wrażenie na masach” (sic!). To zwykły bandytyzm, ale tym jest każdy totalitaryzm, tylko nie każdy chce w to wierzyć, żyjąc, póki, co w wolnym kraju. A jednak …!

Wolność i demokracja nie są narodowi dane raz na zawsze; trzeba je pielęgnować i o nie walczyć każdego dnia, aby nie znalazł się kolejny – podobny Leninowi, Stalinowi, Mussoliniemu, Hitlerowi, obu Assadom (Haffezowi i Baszarowi), a także Saddamowi Hussejnowi i Muammarowi Kaddafiemu – samozwańczy dyktator i pseudowładca!!!

 

Dariusz Stokwiszewski

 

 


Hejt wobec prof. Jacka Barcika

Tak dla odmiany, garść cytatów na mój temat z portali nazywających siebie prawicowymi. Czy niektórzy przedstawiciele tzw. “dobrej zmiany” potrafią być tylko nienawistnikami plującymi jadem, albo bezrefleksyjnymi karierowiczami? Jacek Barcik (na FB)

Gmach Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej. Fot. wikipedia

“Zawiśniecie na szubienicach podpalacze Polski z nadzwyczajnej kasty. Przysięgam!!! Tylko podpalcie Polskę….”

 

“Niech zgadnę – Barcik jako stypendysta hitlerowski przechodził szkolenie u hitlerowców. Musi spłacac niemieckie stypendium.Stoi w tym samym szeregu co folksdojcze ktorzy rozrastaja sie jak szczury. Wkrótce ich wszystkich piekło pochłonie”

 

“Skąd te bydlątka się biorą, kto ich tak paskudnie wychował, spaczył im na zawsze charaktery?. Kto?. Rodzice, szkoła i wykładowcy na wyższych uczelniach. Oni nie chcą nam służyć tylko nami rządzić”

 

“ODEBRAC TYTUL tzw. profesora obywatelstwo polskie (ma tez napewno inne) majatek ktory ukradl w POLIN i exmitowac z kraju jak Kozlowska za PLUCIE NA POLSKE NA RZAD NA PREZYDENTA Rzeczpospolitej!!”

 

“Putinowskie spojrzenie”

 

“UBecka GNIDA ZAKAZ DLA SN BASTA!!!”

 

“MY BĘKARTÓW SYJOPOLSZEWICKICH NIE POTRZEBUJEMY…Z RYJA MU ŻLE PATRZY”

 

“Wal sie w pusty lep profusorze od bydla . Do tej pory chazary z moskwy ci nie przeszkadzaly i bylo to zajb… konstytucyjne , zgodnie z szmatlawa konstytucja UBekow i komuchow”

 

“Panie Profesorze – co ma Pan do ukrycia i kto zna Pana tajemnice?”

 

“Gębę ma po tacie enkawudziście”

 

Jacek Barcik

 

 

(df) thefad.pl / monitorkonstytucyjny.eu

 


Jak skutecznie wyrobić mięśnie brzucha?

O zgrabnym, umięśnionym brzuchu marzy zarówno wielu mężczyzn, jak i kobiet. Dla wielu to właśnie płaski brzuch jest wyznacznikiem szczupłego, wysportowanego ciała. Nie każdemu jednak udaje się to osiągnąć. Jak skutecznie i w stosunkowo szybkim czasie wyrobić mięśnie brzucha, nie prowadząc przy tym przesadnie rygorystycznej diety?

Jak skutecznie wyrobić mięśnie brzucha?

Nie tylko brzuszki

Niektóre osoby wciąż tkwią w przekonaniu, że idealne mięśnie brzucha można uzyskać jedynie wykonując brzuszki. W rzeczywistości jest to jednak niemożliwe, bo nie angażują one do pracy wszystkich niezbędnych partii mięśni. Oczywiście, brzuszki można z powodzeniem wpleść w codzienny plan treningowy, jednak ograniczenie się wyłącznie do nich nie przyniesie zadowalających rezultatów. Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie połączenie ich z innymi ćwiczeniami, takimi jak wykroki, crunche, ćwiczenia aerobowe i cardio, które oprócz poprawienia mięśni brzucha zwiększy również kondycję.

Warto też pamiętać o tym, że nawet przy najlepszym planie treningowym postępy nie będą natychmiastowe. Mięśnie ukażą się dopiero wtedy, kiedy tkanka tłuszczowa z brzucha zostanie spalona, a więc najczęściej po upływie 2-3 tygodni. Czas ten może się jednak wydłużyć, w zależności od stosowanej diety i indywidualnych cech organizmu.

Szóstka Weidera – idealne ćwiczenia na płaski brzuch?

Bardzo popularnym ćwiczeniem na mięśnie brzucha jest szóstka Weidera. Obejmuje ona sześć ćwiczeń, które mają na celu wzmocnić brzuch i spalić tkankę tłuszczową. Powtórzenia wykonuje się w seriach, które wydłużają się wraz z kolejnymi dniami treningu. W internecie znaleźć można mnóstwo stron, zachwalających ten plan treningowy i prezentujących zdjęcia, potwierdzające rzekome efekty szóstki Weidera.

Specjaliści krytykują jednak wspomniane ćwiczenia, tłumacząc że przynoszą one więcej szkody, niż pożytku. Dużą wadą szóstki Weidera jest przede wszystkim to, że trenuje się codziennie, bez przerwy na odpoczynek i regenerację organizmu. Biorąc pod uwagę fakt, że same ćwiczenia w dużym stopniu obciążając kręgosłup, na dłuższą metę może to powodować poważne choroby kręgosłupa. Poza tym zniewalających efektów nie osiągną osoby, które posiadają na brzuchu grubszą warstwę tkanki tłuszczowej. Szóstka Weidera nie pomaga bowiem spalić tłuszczu, a jedynie wyrabia mięśnie.

Dieta a mięśnie brzucha

Bardzo ważna w osiągnięciu płaskiego, umięśnionego brzucha jest prawidłowa dieta. Bez zdrowego odżywiania nawet najlepsze ćwiczenia nie dadzą żadnych efektów. Nie oznacza to jednak, że z tego powodu trzeba rezygnować ze swoich ulubionych potraw. Przede wszystkim należy ustalić stałe godziny posiłków i nie podjadać pomiędzy nimi. Konieczne jest również ograniczenie słodyczy i tłustych dań, zastępując je owocami i warzywami.

Przy spalaniu tkanki tłuszczowej z brzucha warto pamiętać o piciu dużej ilości płynów (co najmniej 2 litry dziennie). Pomocne będą również herbaty – zielona, która poprawia metabolizm i czerwona, która zmniejsza apetyt i niweluje chęć podjadania między posiłkami.

 

Artykuł powstał we współpracy z Świat Supli

 


Dariusz Stokwiszewski: Jak pod przykrywką demokracji i katolicyzmu wprowadza się w Polsce hybrydowy faszystowsko – komunistyczny ustrój prawny!

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Obawiam się, iż nieodpowiedzialny rząd pisowskiej koalicji może doprowadzić do takich zmian w europejskim status quo, że w pewnym momencie nikt nie będzie już w stanie zatrzymać rozpędzonej lokomotywy

 

Narracja stosowana przez rządzący PiS dorównuje w pewnym sensie „jakością” tej, której używał naczelny propagandzista NSDAP – Josef Goebbels! Jest tylko bardziej prostacka od tamtej, kreowanej w końcu przez jak by nie było, osobę wykształconą. Tym, co jest wspólne dla oby reżimów, jest dążenie do zawładnięcia społeczeństwami. Ich członkowie mają spełniać rolę współczesnych niewolników w „imię wydumanego dobra wspólnego narodu i sprawiedliwości społecznej”! Taką retoryką posługiwała się też propaganda ZSRR – od Stalina do Gorbaczowa. Tę samą (unowocześnioną) formę narracji stosuje także „współczesny rosyjski car” – Władimir W. Putin. Wydaje mi się, że do tego modelu rządów zmierza też „wódz” narodu polskiego, Jarosław Kaczyński, (pochodzący podobno od Bolesława Chrobrego, jak stwierdziła fanka pisowskiego „przywódcy”). Poniżej wypowiedź fanki, tylko proszę nie zemdleć; ze śmiechu i/lub z rozpaczy!

W rosyjskich więzieniach i łagrach latami przetrzymuje się przeciwników Władimira Putina, który od lat żelazną ręką trzyma swoich rodaków „za pysk”, nie pozwalając im na zbyt daleko idącą – zbyt twardą krytykę jego dyktatorskich rządów. Na łagodne sprzeciwy jest milczące przyzwolenie, ze względów propagandowych. Jedynie po to, by nikt nie zarzucił władzom na Kremlu ograniczania wolności wyrażania obywatelom Rosji ich poglądów, choć tak się naprawdę dzieje. W rosyjskich więzieniach siedzą też osoby niebędące obywatelami Federacji Rosyjskiej, którym Moskwa zarzuca działania na jej szkodę. Dlaczego o tym piszę? Otóż inspiracją do tego stał się wywiad z polską reżyserką Agnieszką Holland, który opublikował Thefad, i którego lekturę polecam.

To wprowadzenie ma jednak służyć temu, aby zająć się sytuacją w Polsce, w której to partia rządząca łamie skutecznie (póki co, ale tego, co zepsuje niełatwo naprawić) nie tylko polską Konstytucję, ale też prawo Unii Europejskiej. Niszczy jednocześnie to, co Polska po 1989 roku osiągnęła! Z rozmysłem stara się również zdewastować „acquis communautaire” – czyli „prawny dorobek wspólnotowy” Unii Europejskiej! To, na co pracowały całe pokolenia Europejczyków, chce dzisiaj zniszczyć grupa nawiedzonych sekciarzy udających ludzi cywilizowanych i katolików! A przecież nie są ani jednymi, ani drugimi według opinii większości z nas – normalnie myślących i czujących ludzi.

Nie bez kozery pisałem wyżej o nazistach oraz stalinistach, którzy na sumieniu mają miliony ofiar i spustoszenie Europy. Obawiam się, że ta nieokiełznana żądza władzy ludzi związanych z PiS i resztą jej „wspólników” w destrukcji państwa, i jego ustroju może doprowadzić do nieobliczalnych następstw. Nie da się spokojnie patrzeć na to, co ci ludzie wyprawiają z sądownictwem (powołali m.in. karykatury TK, KRS), a teraz zaś próbują „wyciągnąć poduszkę spod głowy konającego Sądu Najwyższego”. Tego, który będzie w przyszłości stwierdzał legalność wyborów, i którego prezes zgodnie z zapisem niszczonej Konstytucji przewodniczy Trybunałowi Stanu. Tego, przed którym każdego barbarzyńcę niszczącego dziś państwo trzeba będzie w przyszłości postawić. Kto będzie ich sądzić? Mariusz Muszyński i mgr Julia Przyłębska? A może czerwony prokurator stanu wojennego?! Nie, oni postąpią tak, jak Andrzej Duda – wyręczą sądy, aby te miały mniej pracy!

Polska zmierza w kierunku samozagłady, ale na dodatek chce z sobą do „piekła chaosu a być może i wojny”, zabrać resztę Europy. To tak, jak gdyby ktoś niemyślący (głupi) zabrał z sobą na przejażdżkę dużą grupę osób, aby przez jego bezmyślność zginęła z nim! Nie mówię, że sam chciałby zginąć, ale może wykazać „odwagę”, która być może okaże się głupotą! Tu jednak, w przeciwieństwie do abstrakcyjnej przypowiastki, działa się z pełnym rozmysłem, a więc dokonuje sabotażu i zdrady nie tylko wartości, na które się też przysięgało, ale także naraża na niebezpieczeństwo konfliktu kilkaset milionów niczemu niewinnych ludzi! To już nie jest głupota, tylko szaleństwo, którego nic nie już jest w stanie obronić! Unia powinna reagować tak ostro, jak tylko jest to możliwe. Polityka ustępstw Zachodu w stosunku do prowokacyjnych działań Adolfa Hitlera w II połowie lat 30. XX wieku pokazała, że droga ta była błędna i kosztowała życie dziesiątek milionów ofiar!

Gdyby stawianie przeze mnie paraleli pomiędzy nazistowskimi Niemcami a dzisiejszą Polską miałoby być traktowane, jako nadużycie to interpretacja ta byłaby niezasadna. Stąd też podam jeszcze inny przykład tego, jak mniejsza od nas (wchodząca w skład Austro – Węgier) Bośnia Hercegowina dała w 1914 roku asumpt do wybuchu I wojny światowej! Nikt nie jest w stanie przewidzieć tego, co może być przysłowiową iskrą na prochy wojny i szerzej, konfliktu zbrojnego! Tezę tę jestem w stanie obronić osobiście nawet przed Sądem Najwyższym! Gdybym już musiał uzupełnić ten wywód, to dodam jedynie, że porównanie to jest w pełni uzasadnione choćby z punktu widzenia skutków ewentualnych, jakie każda myśląca władza powinna wziąć pod uwagę! Jest też jeszcze kilka innych ważkich argumentów! Najważniejszy z nich jest taki, że rząd RP trzyma parasol ochronny nad ruchami neonazistowskimi, które jako żywo podobne są do tych z l. 30. XX wieku w Republice Weimarskiej! Tak to się właśnie zaczynało!

Tak więc potwierdzam raz jeszcze to, że obawiam się tego, iż nieodpowiedzialny rząd pisowskiej koalicji może doprowadzić do takich zmian w europejskim status quo, że w pewnym momencie nikt nie będzie już w stanie zatrzymać rozpędzonej lokomotywy! Tym zaś, co najgorsze jest to, że bez względu na intencje Kaczyńskiego i jego wasali Polska może trafić w ręce (chodzi o strefę wpływów) Federacji Rosyjskiej. Na Kremlu zaś „świstak siedzi i w sreberka zwija możliwe korzyści z wrogiego przejęcia Polski”! Pojęcie „wrogie przejęcie” jest terminem czysto ekonomicznym, sprowadzającym się do przejęcia czegoś (spółki, sieci etc.) w sposób dla nich niekorzystny.

Rzecz ostatnia, wynikająca z tytułu artykułu to odniesienie do katolicyzmu. Już sam fakt łączenia polityki i religii jest (delikatnie mówiąc) niezręczny, a co dopiero gdy obie owe idee (materialna i duchowa) zaczynają „iść w parze”, dla osiągnięcia typowo ziemskich korzyści, a tak się przecież dzieje! Państwo PiS, wciągając KK do swoich ciemnych politycznych interesów podkopuje fundament, na którym dotąd opierała się wiara milionów Polaków! Stracą na tym wszystkie strony. Kościół polski szczególnie dlatego, że jest w konflikcie ze swoim najwyższym przełożonym – Papieżem, którego nauki po prostu nie słucha!

 

Dariusz Stokwiszewski