Spotkanie Merkel i Putin. Ścisły dialog i nowy początek

Mimo tarć we wzajemnych stosunkach: kanclerz Niemiec i prezydent Rosji chcą wspólnych uzgodnień w rozwiązywaniu konfliktów. Powrót do dyplomatycznej normalności?

Merkel i Putin stawiają na ścisły dialog. Fot. Źródło: dw.de

– Jestem przekonana, że także kontrowersyjne tematy mogą zostać rozwiązane tylko w rozmowie i dzięki rozmowie – powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel w sobotę wieczorem w brandenburskim pałacu Meseberg, gdzie spotkała się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Kanclerz podkreśliła zwłaszcza wspólną odpowiedzialność, jaką ponoszą Rosja i Niemcy w staraniach o znalezienie pokojowych rozwiązań w regionach objętych konfliktami, takich jak Syria czy wschodnia Ukraina. Putin powiedział, że także on przywiązuje „duże znaczenie” do współpracy.

Syria, Ukraina i gaz

W kryzysowej dyplomacji międzynarodowej nie można zrezygnować z Rosji – jasno postawiła sprawę Merkel. Jednocześnie ostrzegła przed katastrofą humanitarną w Syrii. Walki tam co prawda najwyraźniej słabną, ale konieczne są reforma konstytucji i wybory. Putin wezwał Europę do udzielenia pomocy Syrii. Niezbędne jest przywrócenie infrastruktury, żeby uchodźcy z zagranicy mogli wrócić do domu. Nie chodzi przy tym tylko o powrót uchodźców z Europy, ale także o miliony osób, które schroniły się w sąsiednich Jordanii, Libii i Turcji.

Oboje politycy są niezadowoleni z sytuacji na Ukrainie, „Gdzie niestety nie robimy postępów”, jak powiedział Putin. Merkel domaga się wzmocnienia starań o wdrożenie porozumień z Mińska i przypomniała o niemieckiej propozycji wysłania oddziałów pokojowych ONZ na wschód Ukrainy. Rosja jest wobec niej sceptyczna.

Tematem trwających dobre trzy godziny rozmów w rządowej rezydencji na północ od Berlina był też kontrowersyjny gazociąg Nord Stream 2, który od końca 2019 r. ma transportować przez Bałtyk rosyjski gaz do Niemiec. Merkel podkreśliła, że także po uruchomieniu tego gazociągu Ukraina „musi odgrywać ważną rolę w tranzycie gazu do Europy”. Putin podkreślił niezawodność dostaw gazu z Rosji. Mówił też o rosnących znowu kontaktach gospodarczych z Niemcami.

Nowy początek?

Według obserwatorów politycznych spotkanie Merkel i Putina odzwierciedla pewien powrót do dyplomatycznej normalności. Aneksja Krymu przez Rosję w 2014 r. poważnie obciążyła stosunki między Zachodem i Rosją. Rosja została wykluczona z grupy G8, Władimir Putin nie był od tego czasu z wizytą w Niemczech.

Nawiasem mówiąc, Angela Merkel musiała pół godziny czekać na rosyjskiego gościa. Putin przyjechał z opóźnieniem z austriackiej Styrii, gdzie gościł na weselu szefowej austriackiej dyplomacji Karin Kneissl. Zaproszenie Putina wzbudziło kontrowersje w Austrii i na świecie. Minister Kneissl zarzucono, że zabrakło jej odpowiedniego dystansu do Putina i że tym jednostronnym krokiem naraziła rolę Austrii jako pośrednika między Rosją i innymi państwami Unii Europejskiej. Austria sprawuje obecnie prezydencję w Radzie UE.

 

REDAKCJA POLECA

 



Bartek Węglarczyk: Dziś Roman Polański kończy 85 lat

Bartek Węglarczyk

Bartek Węglarczyk

Dziś Roman Polański kończy 85 lat. Niedawno tu u mnie na Facebooku stał się tematem pasjonującej, aczkolwiek niezamierzonej debaty o winie i karze.

Niesamowite, jak z wiekiem zmienia się sposób postrzegania tych samych zdarzeń i zachowań…

Roman Polanski Emmanuelle Seigner Césars. Fot. wikipedia

Dziś Roman Polański kończy 85 lat.

Niedawno tu u mnie na Facebooku stał się tematem pasjonującej, aczkolwiek niezamierzonej debaty o winie i karze. Dziś jednak chcę napisać, że jak w przypadku wszystkich innych artystów odróżniam życie prywatne od zawodowego. I zawodowo chcę powiedzieć, że „Nóż w wodzie” jest od 30 lat jednym z moich ukochanych, najważniejszych dla mnie filmów.

Mówię to ze zdumieniem, bo chociaż „Nóż” naprawdę uważam za film po prostu idealny, to przez lata całkowicie zmienił mi się sposób postrzegania jego bohaterów.

Kiedyś byłem całkowicie po stronie Młodego, Dziennikarza postrzegałem jako przedstawiciela starej generacji, która nie chce się dla nas, młodych odsunąć na bok.

Dziś patrzę na Dziennikarza jak na siebie samego. No, mam nadzieję, że nie idę na takie kompromisy jak on i nie jestem nawet w jednej dziesiątej tak cyniczny jak on, ale mój sposób patrzenia na młode wilki, które chcą rządzić światem nie mając o nim pojęcia, mam już podoby do niego.

Tak się kręci ten cykl życia…

 

Bartek Węglarczyk

 

 

 


Obecność Putina na przyjęciu weselnym szefowej austriackiej MSZ budzi spore kontrowersje. „Prawie w ogóle się nie znają”

Obecność prezydenta Rosji na sobotnim przyjęciu weselnym szefowej austriackiej dyplomacji Karin Kneissl budzi spore kontrowersje.

Karin Kneissl i Władimir Putin praktycznie w ogóle się nie znają. Fot. Źródło: dw.de

W sobotę szefowa austriackiej dyplomacji Karin Kneissl bierze ślub i na przyjęciu weselnym w Weinbergen w austriackiej Styrii wśród stu zaproszonych gości obok kanclerza Sebastiana Kurza oraz szefa Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) Heinza-Christiana Stracke pojawi się także prezydent Rosji Władimir Putin. Nie przybędzie sam, lecz towarzyszyć mu będzie dziesięcioosobowy chór dońskich kozaków. Mają odśpiewać pannie młodej serenadę.

Chociaż ministerstwo spraw zagranicznych zapewniło, że w przypadku Putina chodzi o prywatną wizytę, jednak ślub szefowej MSZ nabrał charakteru politycznego.

Austria, przejmując 1 lipca od Bułgarii prezydencję w Radzie UE, zamierza pośredniczyć między Moskwą i Kijowem ws. konfliktu na wschodniej Ukrainie.

Tymczasem „ten, kto zaprasza Putina nie może być bezstronnym pośrednikiem” – napisała na Twitterze Hanna Hopkom, przewodnicząca Komisji Spraw Zagranicznych ukraińskiego parlamentu. Partia Zielonych w Parlamencie Europejskim domagała się nawet dymisji Karin Kneissl, a opozycja w Radzie Narodowej (parlamencie) Austrii nie kryła swojego niezadowolenia. Zdaniem socjaldemokratów Austria nie może pośredniczyć w konflikcie ukraińskim, jeśli kanclerz Kurz i szefowa dyplomacji zamierzają świętować razem z konfliktową partią FPÖ.

Powiązania Putina z Austrią

Minister Kneissl jest wprawdzie bezpartyjna, ale została powołana na to stanowisko przez prawicowych populistów (FPÖ). Ci natomiast utrzymują ścisłe kontakty z partią Władimira Putina Jedna Rosja. Obie partie zawarły porozumienie i zamierzają współpracować w dziedzinie gospodarki, handlu i inwestycji oraz wychowywać młodzież w duchu patriotyzmu i radości z pracy. FPÖ jest także za zniesieniem unijnych sankcji wobec Rosji wprowadzonych po aneksji Krymu w marcu 2014 r.

Tymczasem, jak podkreśla austriacki resort spraw zagranicznych, wizyta prezydenta Rosji nie ma żadnego wpływu na politykę zagraniczną Austrii. Putin zawsze dbał o dobre stosunki z tym krajem.

Austria „koniem trojańskim” Rosji

Jak zapewnił Kreml, prezydent z przyjemnością przyjął zaproszenie na wesele Karin Kneissl.

– Pani Kneissl i pan Putin prawie w ogóle się nie znają – wskazuje Gerhard Mangott, ekspert ds. Rosji z Insbrucka. Jego zdaniem za wizytą Putina skrywa się podwójna kalkulacja: po pierwsze demonstruje w ten sposób, że nie jest w UE izolowany. – Jestem jednak przekonany, że drugim strategicznym celem jest dowartościowanie FPÖ. Podziękowanie jej za stosunek do sankcji – uważa Mangott.

Minister spraw zagranicznych powinna zdawać sobie jednak sprawę z tego, że to zaproszenie jest dla Austrii niekorzystne, gdyż podkopuje wiarygodność tego kraju w ramach UE.

– Austria postrzegana jest m.in. w Wlk. Brytanii, w Polsce oraz w krajach bałtyckich, jako stronnicza – mówi ekspert, dodając, że także w kręgach naukowych postrzega się ją jako „koń trojański” Rosji w Unii.

Putin po prywatnej wizycie w Austrii spotka się w sobotę wieczorem z kanclerz Merkel w rezydencji rządowej Meseberg koło Berlina.

 

REDAKCJA POLECA

 



Kolejna afera spalinowa. Tym razem w Mercedesie. Setki tysięcy diesli zostanie wycofanych z rynku

Niemiecki Urząd ds. Ruchu Drogowego nakazał koncernowi Daimler AG wycofanie z rynku setek tysięcy mercedesów z silnikiem diesla. Chodzi o 24 modele.

Niemiecki Urząd ds. Ruchu Drogowego nakazuje koncernowi Daimler AG wycofanie z rynku setek tysięcy mercedesów z silnikiem diesla. Chodzi o 24 modele.

Po VW do listy podejrzanych o manipulację spalinami dołączył obecnie kolejny koncern – Daimler AG. Federalny Urząd ds. Ruchu Drogowego (KBA) nakazał pod koniec lipca wycofanie z rynku 24 modeli Mercedesa z silnikiem Diesla, w których użyto nielegalnie oprogramowanie manipulujące spalinami.

Wg informacji magazynu „Spiegel” problem dotyczy 700 tysięcy pojazdów w Europie, w tym 280 tys. w Niemczech.

Długa lista

Andreas Scheuer (CSU), szef niemieckiego ministerstwa komunikacji, już w maju prowadził na ten temat rozmowy z szefem zarządu Daimlera AG Dieterem Zetsche. Urzędnicy KBA regularnie zgłaszali Scheuerowi kolejne przypadki nadużyć w modelach Mercedesa. Zetsche postawiony pod mur musiał w końcu dostarczyć ministrowi listę „czarną listę pojazdów”.

Jak wynika z niej, do manipulacji spalinami doszło niemalże we wszystkich klasach i typach Mercedesa, które dotąd znajdowały się w sprzedaży. Na czarnej liście znalazły się m.in. model C300 Hybrid, niemalże wszystkie modele klasy E, w luksusowej klasie S reklamowany, jako szczególnie przyjazny środowisku model z silnikiem hybrydowym. W klasie G chodzi o modele ML, GLE i GC oraz o sportowy coupe CLS i Roadster SLK. W segmencie pojazdów transportowych Daimler musi odwołać model Vito oraz Sprintera.

Jak zapewnił rzecznik koncernu z Monachium, Daimler zamierza złożyć odwołanie od decyzji urzędu, ale jednocześnie podjąć prace nad nowym oprogramowaniem, o którym poinformuje kierowców.

REDAKCJA POLECA


Adam Mazguła: Żołnierze na Westerplatte – tak, politycy PiS – nie!

Adam Mazguła

Adam Mazguła

1 września naród składa hołd bohaterskim żołnierzom, obrońcom, którzy przez tydzień stawiali opór hitlerowskiej marynarce wojennej i siłom lądowym, dając przykład męstwa i waleczności. Niech przemawiają kombatanci, historycy, żołnierze, harcerze, następcy tych, którzy walczyli we wrześniu… Co mają robić tam niszczyciele Konstytucji RP, ludzie, którzy dzielą, szczują i budują faszyzm w Polsce?

Nie ma sporów w Polsce o pamięć narodową, o ważne daty i bohaterskie czyny naszych poprzedników, dopóki nie wtrącają się do tych ocen politycy PiS.

Potrafią dzielić Polaków i szczuć, szczególnie za pomocą historii. To oni nazwali bandziorami bohaterów, którzy, wyzwalając Polskę, zostawili tysiące grobów swoich towarzyszy broni. To oni nazywają bohaterami zbrodniarzy, morderców dzieci i kobiet, żołnierzy, mieszkańców pacyfikowanych wsi i palonych domów. Dzisiaj wspierają nazistów i kiboli, budują katolicko-faszystowski ustrój naszego kraju, niszczą demokrację, która dopuściła ich do władzy, gwałcą konstytucję i niszczą autorytet Polski na arenie międzynarodowej.

Jakim prawem przemawiają w naszym imieniu w dniach pamięci narodowej? Jakim prawem żądają dla siebie szacunku i honorów od Wojska Polskiego?

Wszystkie przemówienia Andrzeja Dudy, Mateusza Morawieckiego czy Mariusza Błaszczaka – to dalsze dzielenie Polaków, fałszowanie historii i kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa… Z ich wystąpień dowiadujemy się, że to Bóg uratował Polskę w 1920 r., chociaż nie było go ani wcześniej, podczas rozbiorów, ani później, w 1939 r. Słyszymy od premiera o bohaterskiej Brygadzie Świętokrzyskiej.

Słuchamy, jak to PiS ratuje nasz kraj przed komunistami, złodziejami, zdradzieckimi mordami… i że wreszcie można być dumnym z „wolności i niepodległości Polski”…
Przykładami można sypać jak z rękawa.

Jakie prawo mają politycy PiS-u do przemawiania na obchodach świąt narodowych? Jakie prawo mają do odbierania honorów wojskowych i narodowych, jeśli przemawiają w imieniu przestępczej grupy trzymającej władzę?

Apeluję do działaczy samorządowych i do samych PiS-owskich urzędników:

nie pozwalajcie politykom panoszyć się w czasie narodowych świąt, nie zgadzajcie się na przyjmowanie meldunków, witanie się z wojskiem, przemawianie i odbieranie defilad. To kompromitacja prawdy, parodiowanie patriotyzmu i poniżanie pamięci bohaterów poległych za wolność.

Mariusz Błaszczak, który ma na rękach krew dziesiątek zmarłych rodaków, ten od mataczenia w sprawie morderstwa Igora Stachowiaka, zainicjował konflikt z prezydentem Gdańska o obecność wojska na Westerplatte. Kim Pan jest, podły człowieku, miłośniku opowiadania o seksie ze zwierzętami? Kto Pana tam potrzebuje? Kogo Pan chce reprezentować?

1 września naród składa hołd bohaterskim żołnierzom, obrońcom, którzy przez tydzień stawiali opór hitlerowskiej marynarce wojennej i siłom lądowym, dając przykład męstwa i waleczności.
Dlatego na Westerplatte to wojsko przede wszystkim powinno oddać salwę honorową swoim bohaterskim poprzednikom.

Niech przemawiają kombatanci, historycy, żołnierze, harcerze, następcy tych, którzy walczyli we wrześniu…

Co mają robić tam niszczyciele Konstytucji RP, ludzie, którzy dzielą, szczują i budują faszyzm w Polsce? Chyba tylko hańbić pamięć bohaterów!!

 

Adam Mazguła

 

 

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w księgarniach na terenie całej Polski i w systemie sprzedaży internetowej.

Dystrybutorem książki jest Ateneum

 

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>

 


Dariusz Stokwiszewski: Interpelacja obywatelska do Premiera RP i Prokuratora Generalnego!

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Zwracam się do adresatów interpelacji z następującym pytaniem: czy rzeczywiście zmierzacie do wprowadzenia dyktatury spod znaku swastyki, krzyża celtyckiego czy koła zębatego!?

W Polsce narasta fala zachowań niezgodnych z powszechnie wyznawanymi przez cały cywilizowany Zachód uniwersalnymi wartościami. Szczególnie niebezpieczne; rasizm, ksenofobia, ataki (nie tylko werbalne) na osoby wyznające inne religie, ale też pogarda dla „inności” w stosunku do ideologii obozu rządzącego w zasadzie stały się powszechne! Tego akceptować dłużej nie można! Na dodatek, w państwie jest oficjalne przyzwolenie na propagowanie idei neonazistowskich, która to polityka może Polskę wykluczyć z grona cywilizacji zachodniej.

Konstytucja w artykule 13 mówi: Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada, lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur, lub członkostwa.

Szczególne jest jednak to, że nasza konstytucja od dawna łamana jest przez władze RP: prezydenta, rząd i parlament – posiadający pisowską większość! Na to nie ma zgody! Ponadto mają miejsce prześladowania opozycji politycznej, która w każdym demokratycznym kraju ma prawo do wyrażania swego zdania! Ludmiła Kozłowski – prezes Stowarzyszenia „Otwarty Dialog”, której mąż działa w opozycji, została za to napiętnowana statusem „persona non grata” w Strefie Schengen! Nie ma przy tym oficjalnie „ojca” tej haniebnej decyzji, ponieważ sprawa jest objęta „tajemnicą”! Jaką tajemnicą panowie: premierze, prokuratorze, ministrze obrony i administracji?! Czy to żart? Czy wy, tak miałcy politycy uważacie naród za bandę idiotów?!

W ten sposób pozbywacie się swoich przeciwników politycznych, co hańbi waszą władzę na zawsze. Szkodzicie Polsce, szkodzicie jej dobremu imieniu oraz interesom narodowym, niszczycie gospodarkę narodową, obniżacie nasze zdolności obronne, pozbywacie się także przyjaciół państwa, tworząc wokół niego nieprzychylną nam atmosferę! Robicie jednym słowem to, co zrobiłby każdy jeden, potencjalny okupant Ojczyzny! Wasza „patriotyczna” retoryka pozostaje nic nieznaczącym pustosłowiem, które nas doprowadzi do całkowitej zagłady, jako państwa suwerennego – to jedynie kwestia czasu, jeśli nie odejdziecie!

Zwracam się do adresatów interpelacji z następującym pytaniem: czy rzeczywiście zmierzacie do wprowadzenia dyktatury spod znaku swastyki, krzyża celtyckiego czy koła zębatego!? Pytanie to nie jest ani pozbawione sensu, ani też nieuprawnione, ponieważ pod waszymi rządami w Polsce zaczyna kwitnąć realny faszyzm, którego przedstawicieli ochrania spolegliwa wam, pisowska policja i to przed obywatelami, którzy zgodnie z konstytucją, i na dodatek pokojowo, próbują tenże przerażający trend powstrzymać?! Jestem tym jak większość z Polaków bardzo zaniepokojony, stąd moje pytania!

Żyje jeszcze wielu tych, którzy przeżyli II wojnę światową i okupację i powstańcy warszawscy, którym to wy – w 74 rocznicę wybuchu powstania – „zafundowaliście” przemarsz neonazistów, a kiedy został rozwiązany przez władze stolicy, to nadal był ochraniany przez Policję. Władze Warszawy zaś spotkały się z frontalnym atakiem z waszej strony.

Jeśli naprawdę chcecie wprowadzić w Polsce faszyzm to my, jako obywatele, mamy bezwzględny obowiązek podjęcia niemalże natychmiastowych działań, mających na celu odsunięcie was od władzy zgodnie z konstytucją, a może właściwiej będzie: za łamanie jej zapisów i narażanie państwa na niebezpieczeństwo jego zniszczenia!

Nie macie mandatu do tego, co w tak haniebny sposób czynicie na szkodę Polski!

 

Dariusz Stokwiszewski

 


Aretha Franklin nie żyje. The Queen of Soul miała 76 lat

Aretha Franklin, już w latach 60-tych krzyknięta The Queen of Soul („królową soulu”), zmarła w czwartek w swoim domu w Detroit w wieku 76 lat. Przyczyną śmierci był rak trzustki.

Aretha Franklin nie żyje. The Queen of Soul miala 76 lat

Aretha Franklin. Fot. wikipedia

Aretha Franklin jedna z najważniejszych postaci amerykańskiej muzyki soulowej od lat ośmiu lat zmagała się z rakiem trzustki. W poniedziałek dziennikarz i przyjaciel rodziny Roger Friedman informował, że wokalistka znalazła się w ciężkim stanie.

Aretha Franklin – The Queen of Soul

Aretha Franklin urodziła się 25 marca 1942 roku w Memphis. Mając zaledwie 14 lat, zaczęła nagrywać piosenki w profesjonalnym studiu. W wieku 19 lat podpisała swój pierwszy kontrakt z wytwórnią CBS. Śpiewała głównie gospel, koncertowała na środkowym wschodzie USA.

Rozgłos przyniosły jej piosenki jazzowe z elementami popu jak: „Respect”, „(You Make Me Feel Like) A Natural Woman”, „Spanish Harlem” and „Think”. Pod Już pod koniec lat 60tych okrzyknięta zotała „królową soulu” „The Queen of Soul”.

Za singiel Respect otrzymała dwie nagrody Grammy a jej nazwisko znalazło się na szczycie „Billboardu”. W całej karierze zgarnęła w sumie 18 nagród Grammy.

Jej piosenka „Respect” znalazła się na piątym miejscu na liście 500 najlepszych utworów wszech czasów wg magazynu „Rolling Stone”. Aretha Franklin zajęła też pierwsze miejsce w zestawieniu 100 najlepszych wokalistów wszech czasów wg tego pisma.

Aretha Franklin -„Respect”

Aretha Franklin – “Chain of Fools”

Aretha Franklin – “Think”

Aretha Franklin wystąpiła w kilku filmach, m.in. w legendarnym obrazie lat 80. pt. „The Blues Brothers” i jego kontynuacji z 2000.

Prywatnie była matką chrzestną Whitney Houston. W 2010 zdiagnozowano u niej raka. Zespół lekarzy orzekł, że jest to rak nieoperacyjny. Zmarła 16 sierpnia 2018 na raka trzustki.

 

(df) thefad.pl

 


Adam Mazguła: Znowu faszyści maszerowali z PiS-owską milicją przez Warszawę

Adam Mazguła

Adam Mazguła

W godzinach wieczornych na budynku Garnizonu Warszawa wyświetlono hitlerowską swastykę. Na ulicach pokazały się pojedyncze flagi z tym samym znakiem. Czy to nie propagowanie symboliki faszystowskiej i nie powinno być ścigane z mocy prawa? Żadna myśl artystyczna nie uzasadnia obecności swastyki vis a vis Grobu Nieznanego Żołnierza

Około 50 fanatyków nacjonalistycznych z ONR i MW maszerowało przez najważniejsze ulice Warszawy w dniu Święta Wojska Polskiego.

Ich marsz torowały setki politycznych milicjantów Brudzińskiego. W ich obecności faszyści wznosili hasła rasistowskie, ale tradycyjnie, to nie ich, ale pokojowo protestujący antyfaszystów z białymi różami i bez butów pacyfikowali ”jojowcy”. To oni byli wynoszeni z blokad, często z niebywałą brutalnością, zatrzymywani i spisywani. Wszystko po to, by dalej dzielić społeczeństwo i bezcześcić groby naszych przodków walczących z tą morderczą zarazą.

Tymczasem, to ludzie blokujący faszystowskie marsze i niegodzący się na szerzenie ideologii, która wymordowała 6 milionów Polaków wyręczają organy ścigania.

PiS-owskie władze, a szczególnie Z. Ziobro i J. Brudziński prowadzą nas w otchłań otępienia narodowego nawet w tak oczywistych sprawach. Setki, a może i tysiące protestujących przeciwko marszom faszystów zostało spisanych i jest represjonowanych, ale nikt, kto wzywał do nienawiści, śmierci i wieszania na drzewach. Nawet takie publiczne nawoływanie do przemocy i rasizmu jak ostatnio zaprezentował niejaki Międlar na wrocławskim rynku nie spotkały się z zarzutami organów ścigania. Nie rozpoznano nikogo z marszu narodowców i propagowaniu rasistowskich haseł w dn. 11 listopada w Warszawie i w wielu innych miejscach prezentacji ONR i MW ostatnich dwóch lat.

Takie działania upoważniają mnie do stwierdzenia, że PiS-owska władza współorganizuje i wspiera faszystów.

Szczególnie Zbigniew Ziobro i Joachim Brudziński są zaangażowani w rozwój nacjonalizmu w Polsce. Upolitycznili oni prokuraturę i policję do szczytu paranoi, która ośmiesza ich aktywność w prześladowaniu zakładających na pomniki koszulek z napisem KONSTYTUCJA lub ścigania kobiety za napis PZPR na siedzibie PiS-owskiego urzędnika, który był członkiem tej partii. Skandaliczna kwalifikacja tego czynu, to jedno, a represje, to drugie.

Wspomnianą kobietę przetrzymywano na posterunku w kajdankach, rozbierano do naga, upokarzano i poniżano, aż w końcu zwolniono, po postawieniu jej zarzutu propagowania totalitaryzmu. Jednak rano odwiedzili ją mundurowi, którzy powołując się na donos, że jest u niej pobity człowiek, chcieli przeszukać bezprawnie jej dom.

To są metody obecnego reżimu.

Swoją drogą, chciałbym znać nazwisko tego wybitnego prokuratora od propagowania totalitaryzmu i nazwiska tych politycznych „jojowców”.

Widać, gdzie jest priorytet działania prokuratury i policji w PiS-owskim świecie. Dzisiaj mafie i organizacje przestępcze mogą działać do woli, bo prokuratura i policja zajmują się głównie niezadowolonymi obywatelami, którzy pokojowo protestują przeciwko gwałcicielom konstytucji.

Jeśli w tej skandalicznej sprawie i w wielu podobnych nie protestują inni prokuratorzy, to sygnał, że cała ta kasta Z. Ziobry zasługuje na określenia rodem z III Rzeszy.

15 sierpnia Warszawiacy skandowali hasło: „Faszyści i policja, jedna koalicja”, bo jak zrozumieć cele partii rządzącej, jeśli do zabezpieczenia marszu faszystów skierowano wielokrotnie więcej umundurowanych i nieumundurowanych funkcjonariuszy niż samych uczestników marszu.

Tymczasem w godzinach wieczornych na budynku Garnizonu Warszawa wyświetlono hitlerowską swastykę. Na ulicach pokazały się pojedyncze flagi z tym samym znakiem. Czy to nie propagowanie symboliki faszystowskiej i nie powinno być ścigane z mocy prawa? Żadna myśl artystyczna nie uzasadnia obecności swastyki vis a vis Grobu Nieznanego Żołnierza.

Hitlerowska flaga nad placem Piłsudskiego. Warszawa, 15 sierpień 2018. Fot. Twitter/Jan Śpiewak

Jak wynika z tych rozważań, władze PiS-owskich aparatczyków muszą odpowiedzieć za szerzenie faszyzmu w Polsce, bo to nazwa ich partii, jak żadna inna, kojarzy się dzisiaj z totalitaryzmem.

 

Adam Mazguła

 

 

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w księgarniach na terenie całej Polski i w systemie sprzedaży internetowej.

Dystrybutorem książki jest Ateneum

 

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>

 


Niekończące się dyskusje o zmianie czasu. Pozostawić letni, czy zimowy? Weź udział w unijnej ankiecie

Czy pogodne, słoneczne lato może potrwać dłużej? Jeśli tak, to tylko w związku ze zmianą czasu z letniego na zimowy i odwrotnie, i w bardzo ograniczonym zakresie.

Zmiana czasu, potrzebna czy nie potrzebna?

Wydaje się, że marzenie o dłuższym lecie może się częściowo spełnić. W samym środku tegorocznego, upalnego lata władze UE poprosiły Europejczyków do wzięcia udziału w ankiecie, w której mogą się wypowiedzieć, czy życzą sobie zniesienia zmiany czasu, a jeśli tak, to który czas należałoby zachować – letni czy zimowy?

Taka ankieta to wspaniały pomysł – uznało wielu obywateli UE. Około 2 mln z nich wzięło udział w publicznych, internetowych konsultacjach, które rozpoczęły się 4 lipca, a zakończą w czwartek, 16 sierpnia.

Ankieta unijnych, konsultacji publicznych w sprawie ustaleń dotyczących czasu letniego dostępna jest TUTAJ >>>

Czyżby nastał czas na zasadniczy zwrot w unijnym podejściu do pytania o sens albo bezsens, zmiany czasu?

Niemiecki polityk Michael Theurer, specjalizujący się w problematyce europejskiej, jest o tym święcie przekonany. – Jestem pewny, że zmiana czasu zostanie zniesiona. Nie wiem tylko, kiedy to nastąpi – mówi. Theurer który intensywnie o to zabiegał jeszcze jako poseł do Europarlamentu w latach 2009-2017. Jego zdaniem, zniesienie zmiany czasu może UE wyjść tylko na dobre. Takie posunięcie twierdzi, wzmocni jedność państw unijnych. W odróżnieniu od nieskoordynowanych decyzji pojedynczych państw członkowskich, które byłyby szkodliwe dla rynku wewnętrznego, podróży i transportu. – Narodowe rozwiązania tego problemu doprowadziłyby tylko do chaosu – uważa Theurer.

Ewentualne zniesienie zmiany czasu nie nastąpi jednak tak szybko, jak życzyliby sobie zwolennicy takiego rozwiązania. A marzenie o wiecznym lecie pozostanie raczej tylko marzeniem. Ocena wyników ankiety wymaga czasu, twierdzi przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Berlinie. Zanim KE podejmie decyzję w tej sprawie, musi najpierw wysłuchać opinii ekspertów. Dopiero wtedy będzie mogła sformułować własne zalecenia i nowe wytyczne.

Mit o oszczędzaniu energii

Dziś wiemy już na pewno, że zmiana czasu co pół roku nie służy temu, czemu w założeniu miała służyć. Zdaniem Komisji Europejskiej, tylko w minimalnym stopniu przyczynia się ona do oszczędzania energii i ma więcej wad niż zalet.

Tak głęboka ingerencja w biorytm ludzi u wielu z nich powoduje silne rozdrażnienie, dekoncentrację i poważne problemy ze snem.

Skoro tak, to zrezygnujmy ze zmiany czasu! Jednak co będzie dalej? Czy ma obowiązywać na stałe czas letni, czy zimowy? Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy, a zdania 28 państw unijnych w tej materii są podzielone.

Zmiana czasu z letniego na zimowy – czy to jeszcze komuś potrzebne?

Za utrzymaniem czasu letniego przemawia dodatkowa godzina światła dziennego, która pozwala na przedłużenie prac polowych. Uczniowie i wszyscy pracujący zawodowo mogliby dzięki temu wracać w zimie do domu jeszcze za dnia, a różne imprezy masowe mogłyby dłużej odbywać się w świetle naturalnym.

Argumentem na rzecz zachowania na stałe czasu zimowego jest to, że przynajmniej od października wszystkie śpiochy mogłyby wstawać o godzinę później i rano znosić nieco mniej zimowych ciemności.

Komisja Europejska nie zgadza się natomiast z argumentem, często podnoszonym przez rolników, że taka decyzja wpłynęłaby niekorzystnie na biorytm zwierząt hodowlanych, ponieważ dzięki sztucznemu oświetleniu nie odgrywałaby ona w praktyce żadnej roli.

 

REDAKCJA POLECA

 


Niemcy. W rejestrach aktów stanu cywilnego pojawi się trzecia płeć: „nikt nie może być dyskryminowany”

W niemieckim rejestrze aktów stanu cywilnego obok płci męskiej i żeńskiej wkrótce pojawi się dodatkowa opcja.

Oobowiązujące do tej pory regulacje „nie odpowiadają duchowi naszych czasów"

W rejestrach aktów stanu cywilnego pojawi się trzecia płeć. Fot. Źródło: dw.de

Niemiecki gabinet rządowy wysunął propozycję nowelizacji ustawy dotyczącej rejestru aktów stanu cywilnego. Na jej mocy, osoby interseksualne w przyszłości będą mogły wpisać w rubryce „płeć” hasło „divers”, czyli „inna“ lub „odmienna”. Do tej pory jedynie istniała możliwość pozostawienia tej rubryki niewypełnionej przez pracowników urzędu stanu cywilnego. Jak informuje niemieckie MSW, ta opcja zostanie w dalszym ciągu zachowana.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego

Projekt nowelizacji ustawy, którą będzie musiał zatwierdzić parlament, opiera się na orzeczeniu Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 2017 roku. Stwierdzono w nim, że dotychczasowe przepisy dotyczące stanu cywilnego zawierają postanowienia pozwalające uznać je za naruszenie podstawowego prawa do ochrony i rozwoju własnej osobowości oraz naruszenie zakazu dyskryminowania kogoś z racji płci. Sędziowie zażądali w związku z tym możliwości wprowadzenia „pozytywnego wpisu dotyczącego płci”.

W rejestrach aktów stanu cywilnego pojawi się trzecia płeć

„Nikt nie może być w żaden sposób dyskryminowany wskutek swej tożsamości płciowej”. Fot. Źródło: dw.de

Parlamentarny sekretarz stanu w niemieckim MSW Günter Krings (CDU) zwrócił uwagę, że Federalny Trybunał Konstytucyjny wezwał ustawodawcę do spełnienia warunków umożliwiających realizację postulowanych zmian do końca tego roku. Z tego względu konieczne stało się wprowadzenie w projekcie nowelizacji wspomnianej wyżej ustawy nowych przepisów, ale nie trzeba wiązać jej z reformą prawa dotyczącego osób transseksualnych.

Będzie reforma ustawy

Minister do spraw rodziny Franziska Giffey (SPD) zapowiedziała natomiast, że na jesieni powinno rozpocząć się także procedowanie ustawy o transseksualności. Jej zdaniem, obowiązujące do tej pory regulacje „już po prostu nie odpowiadają duchowi naszych czasów”.

Minister sprawiedliwości Katarina Barley (SPD) oświadczyła ze swej strony, że „nikt nie może być w żaden sposób dyskryminowany wskutek swej tożsamości płciowej”.

 

REDAKCJA POLECA