Roman Giertych: PiS wprowadza regulacje umożliwiające wywłaszczenie każdego przedsiębiorcy

Roman Giertych

Roman Giertych

Wejście w życie tej ustawy oznacza koniec prywatnej własności w Polsce. Cały majątek może być w każdej chwili zabrany przez państwo. I to bez udziału sądu.

 

Przeczytałem z uwagą projekt ustawy z dnia 25 maja br. o odpowiedzialności prawnej podmiotów zbiorowych. Tekst jest szokujący.

PiS chce wprowadzić:

– konfiskatę majątku przedsiębiorcy za każde naruszenie prawa przez podmiot zbiorowy np. spółkę.

Do wykazania naruszenia prawa nie jest wymagane skazanie kogokolwiek za przestępstwo (art.5.3 projektu).

Konfiskatę orzeka sąd na wniosek prokuratora również w tym przypadku, gdy przedsiębiorca uzyskał nieświadomie korzyść majątkową z przestępczego działania innego podmiotu (art.9).

Pracownicy przedsiębiorcy, którzy doniosą na swoją firmę np. na „niezachowanie należytej staranności” (art.12 pkt.3) podlegają ochronie przed zwolnieniem i mogą uzyskać odszkodowanie od firmy do 1 mln złotych.

Prokuratura może już w czasie postępowania wprowadzić ze skutkiem natychmiastowym zarząd przymusowy. Po wprowadzeniu zarządu dopiero sąd zatwierdza decyzję prokuratora. Prokurator może również bez zatwierdzenia przez sąd orzec zakaz zawierania umów, zakaz obciążania majątku, zakaz prowadzenia działalności i wstrzymać dotację lub subwencję. (Art.52)

Uwaga!!!

Ustawie podlegają partie polityczne!!!! (art.2)

Uwaga!

Ustawa dotyczy również czynów popełnionych 10 lat przed jej wejściem w życie!!! (art.30).

Wejście w życie tej ustawy oznacza koniec prywatnej własności w Polsce. Cały majątek może być w każdej chwili zabrany przez państwo. I to bez udziału sądu.

 

Miłej nocy.

Roman Giertych

 

 


Duchowny skrytykował pogrzeb Kory: Zamiast krzyża zdjęcie z młodości. Smutny koniec. Ks. Lemański: Zamilknij klecho

W środę w Warszawie na Powązkach Korę pożegnała rodzina, przyjaciele, przedstawiciele świata kultury i tłumy fanów. Z głośników popłynęły największe utwory Maanamu m.in. „Mówią, że miłość mieszka w niebie” i „Się ściemnia”. Na scenie, wśród białych kwiatów i zapalonych świec, ustawiono portret Kory. Prochy Kory spoczęły w białej urnie z czerwonymi akcentami oraz wzorem drzewa, na którego gałęzi przysiadł ptak.

Duchowny skrytykował pogrzeb Kory: Zamiast krzyża zdjęcie z młodości. Smutny koniec.

Ceremonia pogrzebowa Kory. Fot. Twitter

Pogrzeb miał charakter świecki. – Moja żona do końca była wierna religii słońca, wiatru i kwiatów. Nie przyjęła ostatniego namaszczenia jak podała prasa bulwarowa – poinformował mąż Kory na portalu społecznościowym.

Świecki charakter ceremonii pogrzebowej Kory nie spodobał się proboszczowi parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Stanowicach na Dolnym Śląsku. „Samozbawienie. Zamiast krzyża zdjęcie z młodości. Zamiast Salve Regina pioseneczka o niczym. Smutny koniec.” – napisał na twitterze.

„Książę Proboszczu, to serce zostało w dzieciństwie oplute i odseparowane od Boga przez kolegę po fachu!” – skomentował wpis duchownego ksiądz Stanisław Walczak na swoim profilu na Facebooku.

„Zamilknij klecho. Po tym, jak została przed laty skrzywdzona przez faceta podobnego do ciebie, powinniśmy Bogu dziękować, że zmarła nie zażyczyła sobie, by na jej pogrzeb nie wpuszczano żadnego księdza. Nie martw się, była i msza w intencji zmarłej i Salve Regina. Gdybyś miał w sobie odrobinę miłosierdzia – sam byś taką mszę odprawił. A gdybyś miał w głowie choć kilka kropel oleju – milczałby w takiej chwili.” – dodał od siebie ks. Wojciech Lemański.

Kora, liderka zespołu Maanam zmarła 28 lipca. Miała 67 lat. W środę 8 sierpnia w Warszawie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbyła się ceremonia pogrzebowa. Korę żegnały tłumy wielbicieli.

 

(df) thefad.pl

 


Asteroida Bennu leci w naszym kierunku i zagraża życiu na Ziemi. NASA już przygotowuje plan awaryjny

Asteroida Bennu może uderzy w naszą planetę. Ziemia znajduje się na jej pasie kolizyjnym i jeśli doszłoby do zderzenia, nastąpi to dokładnie 25 września 2135 roku. Szacuje się, że zderzenie spowoduje śmierć większości ludzkości i koniec cywilizacji. W przypadku, gdyby asteroida uderzyła w ocean, to gigantyczne tsunami zaleje świat. NASA chce zapobiec katastrofie i już przygotowuje plan awaryjny.

Zdjęcie planetoidy wykonane 16 listopada 2018 przez sondę OSIRIS-REx z odległości 136km. Fot. wikiepedia

8 września 2016 NASA wysłała misję OSIRIS-REx do asteroidy Bennu. Lot do celu ma potrwać cztery lata. Sonda ma m.in. pobrać próbki gruntu i dostarczyć je na Ziemię. NASA chce zbadać Bennu i jeśli zagrożenie okaże się zbyt poważne, rozważa się wysłanie pocisków, które mogą zmienić tor jej lotu.

Plan NASA nazwany HAMMER (Hypervelocity Asteroid Mitigation Mission for Emegency Response), w pierwszej kolejności zakłada wysłanie w kierunku asteroidy statku kosmicznego o wadze 9 ton, który miałby zmienić tor jej lotu. W przypadku niepowodzenia, statek użyłby do tego celu ładunków jądrowych.

Co wiemy o asteroidzie Bennu?

Bennu została odkryta 11 września 1999 r. Asteroidę zaliczono do grupy obiektów NEO, czyli bliskich Ziemi. Otrzymała numer 101955, ma 500 m. średnicy i waży 77 miliardów ton.

Obok Ziemi przelatuje co 6 lat. Na okrążenie Słońca potrzebuję 436 dni, a każde okrążenie przybliża ją do naszej planety o 300 tys. kilometrów.

Zdaniem NASA Bennu składa się głównie z luźno związanych ze sobą pyłów, skał i głazów. Prawdopodobnie powstała po uderzeniu innej asteroidy w planetę.

Space.com stara się nas uspokoić i informuje, że asteroida prędzej uderzy w Wenus, niż w Ziemię. Trajektoria lotu wciąż się zmienia pod wpływem różnych czynników i jest nadzieja, że Bennu opuści Układ Słoneczny np. po zbliżeniu się do Jowisza.

(df) thefad.pl


Sebastian Mila: Piłkarz prawdziwą gwiazdą może stać się poprzez dobrą grę na boisku, a nie na Instagramie

– Przydałby mi się detoks od mediów społecznościowych – mówi Sebastian Mila. Jego zdaniem uzależnienie od Facebooka lub Instagrama to częste zjawisko wśród piłkarzy, którzy tak jak inne gwiazdy chcą się pokazywać. Były reprezentant Polski podkreśla jednak, że status prawdziwej gwiazdy mogą osiągnąć jedynie poprzez dobrą grę na boisku.

Sebastian Mila

Sebastian Mila twierdzi, że jako ojciec stara się ograniczać czas korzystania z internetu i telewizji do minimum, aby dawać dobry przykład córce. Jeśli ma wybierać między tymi dwoma rodzajami mediów, decyduje się raczej na internet. Były reprezentant Polski nie ukrywa, że zdradza pewne objawy uzależnienia od mediów społecznościowych. To właśnie tej aktywności poświęca najwięcej czasu spędzanego codziennie w sieci.

– Niestety, jak człowiek w to wszystko wejdzie, to potem nie może się odciągnąć od tego, ale tu też muszę ukrócić, to też jest na pewno jedna z tych rzeczy, które marnują za dużo czasu – mówi Sebastian Mila agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Piłkarz jest obecny na Facebooku oraz Instagramie, gdzie regularnie, w odstępie kilku dni, publikuje nowe posty. Przyznaje, że przydałaby mu się przerwa od mediów społecznościowych, co zauważa nawet jego żona, Urszula.

– W domu żona karze mnie, może karze to za dużo powiedziane, ale przytakuje mi, że coś jest nie tak, mówi, że trochę za dużo poświęcam czasu na to – mówi Sebastian Mila.

Zdaniem sportowca uzależnienie od mediów społecznościowych to przypadłość, która dotyka wielu polskich piłkarzy. Podkreśla, że to efekt gwałtownego rozwoju technologii oraz nowego sposobu myślenia Polaków. Piłkarze, podobnie jak inni użytkownicy Facebooka lub Instagrama, chcą się pokazywać, dzielić z fanami sposobem spędzania wolnego czasu, szczegółami z miejsca zamieszkania oraz życia zawodowego.

– Trochę szalony ten świat jest, jak zaczynałem, takiego czegoś nie było, jak kończyłem, to sam w tym brałem udział, więc niestety tak to działa. Pewnie każdy z piłkarzy chciałby być gwiazdą, ale myślę, że największymi gwiazdami są ci, którzy dobrze grają i dobrze kopią skórzaną piłkę – mówi Sebastian Mila.

(df) thefad.pl / newseria


Jak niektóre państwa unijne zarabiają na sprzedaży paszportów UE?

Niektóre państwa unijne zarabiają dużo pieniędzy na sprzedaży paszportów UE na podstawie spornej zasady „złotej wizy”. Komisarz UE ds. sprawiedliwości, ochrony konsumentów i równości płci Vera Jourova chce to ograniczyć.

Jak niektóre państwa unijne zarabiają na sprzedaży paszportów UE?

Fot. Jorge Franganillo / flickr

Komisja Europejska wezwała państwa członkowskie UE do ograniczenia spornej praktyki sprzedawania paszportów obywatelom państw trzecich. Komisarz ds. sprawiedliwości, ochrony konsumentów i równości płci Vera Jourova powiedziała w wywiadzie dla „Die Welt”, że „Komisja Europejska z dużym zaniepokojeniem obserwuje rozwój praktyki sprzedawania paszportów na podstawie spornej zasady tzw. złotej wizy”. Zapowiedziała przy tym, że jesienią zostaną wydane nowe wytyczne unijne w tej sprawie.

Nie będzie „bezpiecznej przystani”

Unia Europejska nie powinna stać się bezpieczną przystanią dla kryminalistów, korupcji i pieniędzy uzyskanych w niewiadomy sposób, oświadczyła komisarz Jourova w wywiadzie dla dziennika „Die Welt”.

– Niektóre państwa unijne muszą uczynić więcej niż do tej pory, żeby nie nadawać swego obywatelstwa przestępcom, którzy zagrażają bezpieczeństwu Europy albo chcą zająć się praniem brudnych pieniędzy –  dodała. Wymieniła przy tym Cypr, Maltę i Grecję; trzy państwa, które najwięcej zarobiły na sprzedaży swych paszportów. Ich nabywcy pochodzą najczęściej z Chin, Rosji i byłych republik radzieckich.

3 tysiące 381 nowych Cypryjczyków

W ciągu ubiegłych dziesięciu lat Cypr przyznał obywatelstwo i wystawił paszport 3381 osobom, które zainwestowały na jego terenie.

Warunkiem otrzymania cypryjskiego paszportu jest założenie przedsiębiorstwa, na które trzeba wyłożyć przynajmniej 2 mln euro i zatrudnienie przynajmniej 5 obywateli z państw członkowskich Unii Europejskiej. Inną możliwością jest nabycie na Cyprze nieruchomości za przynajmniej 500 tys. euro.

Wyraźnie brakuje przejżystości

Malta oferuje swoje obywatelstwo za pieniądze od 2014 roku. Chętni do nabycia paszportu Malty, z którym mogą swobodnie poruszać się po całym obszarze strefy Schengen, muszą wykazać się środkami wysokości 650 tys. euro i zainwestować w jakąś nieruchomość przynajmniej 350 tys. euro. Rząd Malty co roku publikuje listę posiadaczy takich paszportów. Nie ma jednak na niej żadnych informacji na temat narodowości tych osób, a lista jest uporządkowana alfabetycznie, ale nie według nazwisk, tylko imion.

Kto chciałby w oparciu o te dane ustalić, czy nowi „Maltańczycy za pieniądze” nie ściągnęli w późniejszym czasie całych rodzin, musiałby wykazać się przenikliwością detektywa i benedyktyńską pracowitością. Na najnowszej liście obejmującej osoby, które uzyskały obywatelstwo Malty w 2016 roku widnieje przeszło 2 tys. nazwisk. Jak podaje dziennik „Times of Malta”, władze tego kraju zarobiły w ten sposób w 2016 roku ponad 160 mln euro.

 

REDAKCJA POLECA

 


Dariusz Stokwiszewski: Historia, jako ostrzeżenie dla kandydatów na dyktatorów i szefów partyjnych bojówek!

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Nikomu nie wolno bawić się bezpieczeństwem państwa, ani jego narodu – można bowiem przekroczyć rubikon, którego nikomu przekraczać nie wolno! Najważniejsze jest dobro i bezpieczeństwo Ojczyzny! Kto o tym zapomina, ten skończy marnie – na śmietniku historii, a może jeszcze gorzej…!

 

Mówi się zwykle, że historia jest nauczycielką życia, choć mając na uwadze ludzkie doświadczenia, należałoby raczej powiedzieć, że powinna nią być! Niestety bowiem są tacy, którzy myśląc, że są lepsi czy nieśmiertelni, nie wyciągają z przeszłych wydarzeń żadnych rozsądnych wniosków. To zwykle ich gubi, dlatego są jak efemerydy; szybko przemijają, a w życiu politycznym budzą pogardę, obrzydzenie i odrazę!

Dawno temu, bo w latach 30. XX wieku, w tzw. Republice Weimarskiej do władzy był doszedł niejaki Adolf Hitler – zakompleksiony nieudacznik, który, jak to się później miało okazać, mógł zaimponować rodakom tylko swym okrucieństwem i destrukcyjną postawą, która doprowadziła do unicestwienia III Rzeszy Niemieckiej, powstałej kilka lat wcześniej na zrębach wspomnianej już Republiki Weimarskiej.

Tarczę ochronną dyktatora stanowiły, powstałe w 1921 r. Oddziały Szturmowe – SA, przeznaczone również do ochrony partii narodowosocjalistycznej NSDAP, która była dla führera (pełny tytuł to: Der Führermund Reichskanzler – Wódz i Kanclerz Rzeszy), ojczyzną, ale też „matką, żoną i kochanką”. Bojówkarze, zwani od koloru mundurów „brunatnymi koszulami”, odpowiedzialni byli za masowy terror wobec reprezentantów innych partii. Prześladowali głównie komunistów (prawdziwych i wyimaginowanych). Szczególnie aktywnie zadziałali w tym względzie, w trakcie zarządzonej przez Hitlera kampanii wyborczej w 1932 roku, kiedy to dokonali masowych represji.

Po dojściu Hitlera do władzy, w 1933 roku bojówki SA okazały dla dyktatora balastem
kojarzącym się społeczeństwu z przemocą fizyczną. W 1933 roku NSDAP była jedyną legalnie działającą partią w Niemczech, stając się środkiem i narzędziem do skupienia przez Hitlera pełni dyktatorskiej władzy. Proces dochodzenia Hitlera oraz NSDAP do niej zakończyły wydarzenia z 30 czerwca 1934 roku, gdy führer i jednocześnie kanclerz III Rzeszy, przeprowadził wewnątrzpartyjne czystki. Do Historii przeszły one, jako tzw. „Noc długich noży”, bo to ich m.in. użyto do fizycznej eliminacji bojówkarzy.

Wrogiem państwa Adolf Hitler ogłosił przywódcę brunatnych bojówek Ernsta Roehma, dopiero, co mianowanego ministra Rzeszy. Roehm coraz częściej otwarcie krytykował politykę kanclerza, a przede wszystkim nie godził się z wprowadzoną przez Adolfa Hitlera zasadą jedności partii i państwa, w myśl zasady: jeden naród – jeden wódz – jedna partia! Człowiek ten miał większe i bardziej osobiste ambicje od bycia cieniem wodza!

Co stanowiło błąd Roehma? Myślę, że jego pewność swojej pozycji i buta! Tym, co go zgubiło było przeświadczenie, że dyktator go nie tknie! A przecież dyktatorzy nie liczą się z nikim, bo nie mają ludzkich uczuć. Zwykle przejawiają oni postawy socjo – i psychopatyczne. Tak było też w przypadku Adolfa Hitlera!

Nieco później wódz Rzeszy tłumaczył w Reichstagu, że podjęcie decyzji o likwidacji buntowników uchroniło Niemcy przed katastrofą wewnętrzną. Oświadczył narodowi, i to, że odtąd jego (narodu) bytu zależnego od wewnętrznej stabilizacji i bezpieczeństwa nikomu nie pozwoli bezkarnie narażać! A każdy, kto „podniesie rękę na państwo”, musi się liczyć z utratą życia! Jakie to nam znajome z niedawnej przeszłości (Gomułka, Cyrankiewicz)! Należy tylko mieć nadzieję, że nie stanie się to przyszłością żadnego europejskiego kraju dziś, w XXI wieku!

Dwanaście lat później, tenże Adolf Hitler popełnił samobójstwo w berlińskim bunkrze, gdzie towarzyszyła mu garstka nie tyle wiernych, co wystraszonych oraz zagubionych osób. Ludzi, którzy ponoć „wykonywali tylko rozkazy” wodza, a po jego śmierci winę za dokonane zbrodnie zrzucili na niego, sądząc, że się wykpią od odpowiedzialności. Tragiczne bywają losy dyktatorów, którzy też często odchodzą (jak starożytny Herod Wielki) w cierpieniu i samotności, a najbardziej dręczy ich własne sumienie.

***

Konkluzja dla bojówek jest taka, że każdy dyktator potrzebuje ich jedynie do czasu, gdy zdobędzie władzę absolutną. Później stają się dlań zbędne jak stare meble!

Konkluzja dla kandydatów na dyktatorów brzmi nieco podobnie, ale różni się tym, iż może być tak, że to przywódcy bojówek mogą być bardziej rozgarnięci (mniej butni i aroganccy), a przede wszystkim podejmą działania eliminujące przeszkodę (jakiegoś „wodza”), jako pierwsi! Wtedy los dyktatora jest już przesądzony!

Konkluzja ogólna niesie z sobą, takie mądre przesłanie: nikomu nie wolno bawić się bezpieczeństwem państwa, ani jego narodu – można bowiem przekroczyć rubikon, którego nikomu przekraczać nie wolno! Najważniejsze jest dobro i bezpieczeństwo Ojczyzny! Kto o tym zapomina, ten skończy marnie – na śmietniku historii, a może jeszcze gorzej …!

 

Dariusz Stokwiszewski

 

 


Dariusz Stokwiszewski: List otwarty do prokuratora generalnego RP

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Pana obowiązkiem, jako przecież gorliwego obrońcy demokracji (to jest pana retoryka), jest walka z przejawami propagowania ustrojów totalitarnych. Tymczasem my tu w Polsce już nie mamy do czynienia z propagandą, a z działaniami je urzeczywistniającymi!

 

Panie ministrze Ziobro, w Polsce dzieją się niesłychane rzeczy. I tak: z jednej strony legitymuje się oraz „zamyka” przyzwoitych ludzi „za nic” z drugiej, po 9 miesiącach poznańskie; policja i prokuratura umarzają śledztwo przeciwko nazistom szerzącym nienawiść, nazistowskie hasła i propagującym faszyzm. To jest ostatnio bardzo częsta i naganna praktyka. Obie te instytucje mają przecież na popełnienie przestępstw twarde dowody! Skąd więc umorzenie?! Myślę, że pana także powinno to bulwersować, jako – mam nadzieję – polskiego patriotę, a nie tylko działacza partyjnego!

Czy zatem Polska jest aktualnie krajem faszystowskim, czy „jedynie” do tego ustroju zmierza? Jeśli jednak jest, to dlaczego Jarosław Kaczyński, Joachim Brudziński i cała reszta siły sprawczej tego nieszczęścia (włączając w to również pana, jako osobę, która poprzez zaniechanie działań, na to przyzwala) nie siedzą w zakładach karnych?! Pana obowiązkiem, jako przecież gorliwego obrońcy demokracji (to jest pana retoryka), jest walka z przejawami propagowania ustrojów totalitarnych. Tymczasem my tu w Polsce już nie mamy do czynienia z propagandą, a z działaniami je urzeczywistniającymi! I to się dzieje na oczach całego świata, za przyzwoleniem władz państwa!

Jest pan bardzo aktywny w innych, mniej ważnych, ale propagandowo istotniejszych sprawach, a szczególnie w kwestiach partykularnych (sprawa krakowska z panem w roli głównej, trwająca od wielu lat)! A nazyfikacja państwa pana nie dotyczy, jako wysokiego urzędnika państwowego – ministra konstytucyjnego, odpowiadającego przecież za sprawiedliwość oraz praworządność w Polsce, a zwłaszcza przestrzeganie obowiązującej jeszcze konstytucji?! Uważam, że jest to pana obowiązek, a nie prawo!

Apeluję zatem do pana, jako Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości (co podkreśla pan zawsze jednym tchem) podczas swoich wystąpień – ostatnio bez możliwości pytań ze strony dziennikarzy o to, aby ministerstwo sprawiedliwości, którym pan kieruje, zleciło prokuraturze (np. w Warszawie) podjęcie śledztwa – póki, co tylko – w sprawie podejrzenia przestępstwa, mającego na celu zmianę ustroju demokratycznego na neonazistowski, o zabarwieniu bolszewickim! Mnie się wydaje, że taki wniosek byłby w pełni uzasadniony, tym bardziej że chcę wierzyć w to, że pan podziela wartości demokratyczne większości Polaków! Tu może chodzić o polityczny zamach stanu, za który grożą surowe kary! Takie działanie uważam za obowiązek!

 

Z poważaniem
dr Dariusz Stokwiszewski – politolog

 

 

 


Adam Mazguła: Czy napis „konstytucja” na koszulce obraża pomnik, czy też ten nie jest godny napisu?

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Czy napis „konstytucja” na koszulce założonej na obelisk obraża ten pomnik, czy też nie jest godny napisu i obraża konstytucję? Każdy normalny policjant widząc pomnik ubrany w koszulkę powinien się uśmiechnąć i co najwyżej nakazać zdjęcie koszulki z pomnika

 

Panie Komendancie Główny Policji gen. insp. dr Jarosławie Szymczyk,

czy napis „konstytucja” na koszulce założonej na obelisk obraża ten pomnik, czy też nie jest godny napisu i obraża konstytucję?

Czyja godność została narażona na szwank w akcji KOD-u? Kogo obraża napis „konstytucja”?

Pytam, bo jeśli Pańscy oficerowie organizują poranne wizyty policji w domu człowieka, który udekorował pomnik takim napisem, dokonują bezprawnego przeszukania jego mieszkania, zatrzymują go i jego przesłuchanie na komisariacie prowadzi sam komendant, to dowód, że dla władzy słowo „konstytucja” jest niebywałym wulgaryzmem narodowym. Czym więc jest dla Pana opisywane zdarzenie, zamachem stanu, zdradą dyplomatyczną, znieważeniem narodu, czy innym przestępstwa przeciwko państwu?

Ściganie sprawców czynu nienoszącego negatywnych skutków społecznych naraża policje na śmieszność i jest kolejnym dowodem na polityczne zaangażowanie służby.

Każdy normalny policjant widząc pomnik ubrany w koszulkę powinien się uśmiechnąć i co najwyżej nakazać zdjęcie koszulki z pomnika. Jednak Pański policjant rozumie przekaz polityczny zdarzenia i chce się zasłużyć partyjnym aparatczykom. Chcąc ich zadowolić, reaguje niewspółmiernie do przewinienia sprawcy, zdecydowanie, zastrasza całą rodzinę, przeszukuje dom, obiecuje represje, popisuje się swoja władzą.

Panie Komendancie,

dalej Pan uważa, że nie jesteście policją polityczną?

Niech się Pan powstrzyma i nie prowadzi polskich policjantów w PiS-owską otchłań paranoi. Przecież oni wszyscy, tak jak i Pan, przysięgali na Konstytucję RP, jak na najwyższe dobro narodu. Teraz jednak, drogowskazem postępowania policji stał się statut partii rządzącej i wytyczne ludzi, którzy jawnie kpią sobie z art. 128. k.k. dokonując z lubością kolejnych zamachów na organy konstytucyjne RP.

Panie Komendancie Główny Policji gen. insp. dr Jarosławie Szymczyk, nie wie Pan zatem kogo ścigać?

Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk podczas centralnych obchodów Święta Policji 2018. Fot. wikipedia

Władza kiedyś się zmieni, ale wstyd i hańba zostanie przy Panu i gorliwych partyjnych policjantach.

 

Adam Mazguła

 

 

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w księgarniach na terenie całej Polski i w systemie sprzedaży internetowej.

Dystrybutorem książki jest Ateneum

 

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>

 


Dariusz Stokwiszewski: Apel do świata, aby dostrzegł to, że Polacy nie godzą się na totalitaryzm w Polsce!

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Apeluję do całego demokratycznego świata o to, aby nie bagatelizował tego, co dziś ma miejsce w Polsce. Powstrzymajcie szaleńców cierpiących na kompleks Herostratesa, a także chorych na władzę, dla naszego, ale też wspólnego międzynarodowego dobra!

Do niedawna Polacy byli wolnym i dumnym narodem. Dzisiaj pewna część obywateli, kupiona za judaszowe pisowskie srebrniki zapomniała, czym jest duma i honor, godząc się na to, aby szkodząca polskiej i europejskiej racji stanu pseudo władza składająca się z członków PiS, Solidarnej Polski, tzw. Wolnych i Niezależnych i wspierającego ją ruchu Kukiz’15 rządziła 38 milionowym państwem. To niesłychane w dziejach Polski upodlenie się części naszego narodu (dobrze, że stanowi ona nie więcej niż 18 procent Polaków) i bezczynność dużej części pozostałych powodują, że Polska przestała już liczyć się na arenie międzynarodowej.

Polskie władze, a właściwie to władze wrogiego państwu PiS, dążą do wyprowadzenia RP ze struktur zachodnich, za wstąpienie do których, wielu z nas Polaków oddało swe życie! Nie chcąc na to pozwolić, nie chcąc również zgodzić się na drenaż polskiego majątku narodowego przez chciwych partyjnych aparatczyków wyprowadzających ze skarbu państwa coraz to większe kwoty na różne, niezgodne z uczciwą polityką cele, przeciwko temu protestujemy. Oto pierwsze z brzegu przykłady:

  • Finansowanie z państwowych pieniędzy Tadeusza Rydzyka i hierarchii KK!
  • Rabunkowa polityka w spółkach skarbu państwa!
  • Tworzenie ogólnopolskiej sitwy zatrudnionej bez potrzeby i biorącej publiczne pieniądze; ludzi bez morale, etyki i kwalifikacji!
  • Rozdawnictwo pieniędzy na cele powiązane z kampanią wyborczą PiS (próby kupowania wyborców za „wszystko +”)! Teraz podobno będzie 1000 + (sic!).
  • Forsowanie przedsięwzięć niezgodnych z przeznaczeniem w budżecie (środki na modernizację SZ wykorzystuje się na cele z tym niezwiązane)!
  • Nienależne i gorszące przyznawanie sobie nagród etc.

Jako że zachodzi obawa o to, że Polska przy tego rodzaju „niefrasobliwej”, obliczonej na polityczne korzyści jednej partii polityce wkrótce może popaść w ogromne długi, a nawet zbankrutować należy podjąć wszelkie możliwe kroki prawne, aby nieszczęściu zapobiec. Najważniejszą rolę do odegrania ma działanie opozycji parlamentarnej, która póki co „okopała się na swoich pozycjach i czeka na nadejście Godota”! Nikt taki nie przyjdzie i nie zrobi za nas porządku w naszym kraju. Opozycja winna zwrócić się jak najszybciej do instytucji zachodnich – takich jak Unia Europejska – o powstrzymanie strumienia pieniędzy płynących stamtąd do Polski. Środki te mogą być wykorzystane przez rząd pisowski na działanie przeciw Europie, która szczodrą ręką daje pieniądze, nie żądając wiele w zamian!

Przyznanie wszelkich funduszy europejskich powinno być bezpośrednio związane z przestrzeganiem prawa i zasad obowiązujących w UE! Polski rząd złamał już chyba wszelkie możliwe zasady współpracy międzynarodowej. Unia musi przy tym potrafić odróżnić PiS od Polski i Polaków – to nie są synonimy! PiS jest partią szkodzącą Polsce, Europie, światu, ale też chyba i międzynarodowemu pokojowi, bo może stać się iskrą na prochy ewentualnego konfliktu zbrojnego! To nie jest przesada.

Apeluję do całego demokratycznego świata o to, aby nie bagatelizował tego, co dziś ma miejsce w Polsce. Tak samo zaczynała się w l. 30. XX wieku droga prowadząca do budowy 1000 letniej Rzeszy Adolfa Hitlera! Jeśli nawet rzeczywistość Polski nie jest dokładnie taka, jak wtedy w Republice Weimarskiej, to chyba dlatego, że „oni” mają póki co inne plany, ale na wszystko to może przyjść czas. Polityczna już policja broni nacjonalistów i faszyzujące grupy przed pokojowymi protestami Polaków. Protestacje ONR miały miejsce nawet w dniu kolejnej rocznicy wybuchu PW! To naigrawanie się z ofiar i żyjących jeszcze powstańców! To chamstwo, bezczelność, buta i brak patriotyzmu ze strony propisowsko nastawionych watach! Polska może stać się wkrótce zarzewiem kolejnej wojny; najpierw domowej, a następnie większej, która jeśli nawet nie ogarnie świata, to zniszczy dorobek naszych przodków – ojców założycieli Wspólnot Europejskich.

Powstrzymajcie szaleńców cierpiących na kompleks Herostratesa, a także chorych na władzę, dla naszego, ale też wspólnego międzynarodowego dobra! Niech nie tracą europejskich pieniędzy, które przeznaczyć mogą na destrukcję światowego pokoju! Przegońcie tych zacofanych szkodników z europejskich salonów! To nie jest miejsce dla nich – niech czekają w przedsionku, zanim nie naprawią całego zła, które nam uczynili rozmyślnie!

My – świadomi obywatele Rzeczpospolitej Polskiej – chcemy też tego, aby po nowych wygranych przez naród demokratycznych wyborach rządząca obecnie szkodząca RP władza została rozliczona. Osobiście uważam, że przyszłe władze powinny rozpatrzyć także możliwość delegalizacji w/w partii i stowarzyszeń, które są wrogami polskiej racji stanu i narodu! Zdajemy sobie przy tym sprawę z tego, że musi to być proces w pełni demokratyczny i uczciwy! Spodziewamy się także i tego, że świadomi swoich grzechów i przestępstw wrogowie Ojczyzny łatwo władzy nie oddadzą! Prosimy więc cały demokratyczny Zachód o permanentny monitoring tego, co się w Polsce dzieje! Obawiamy się ataku na opozycje i aresztowań! Nie chcemy ginąc w niewyjaśnionych okolicznościach ani na komisariatach, ani w „przypadkowych” wypadkach czy też katastrofach. Prosimy władze UE, NATO, OBWE, ONZ, aby miały to na uwadze oraz wyjaśniały każdy taki, pojedynczy przypadek!

Obawiamy się wykorzystania przez PiS sytuacji pogodowej do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, który przedłużany przez partyjny sejm i akceptowany przez takiegoż prezydenta, może trwać bardzo długo, uniemożliwiając tym samym przeprowadzenie demokratycznych, wolnych oraz uczciwych wyborów. Nie pozwólcie na to! Stojąc na straży polskiej demokracji, stać będziecie jednocześnie na straży Europy i pokoju!

 

Dariusz Stokwiszewski

 

 


Dariusz Stokwiszewski: Z kogo PiS czerpie wzorce? Z komunizmu czy nazizmu?! A może z obu jako hybryda?!

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Pan Brudziński jest jedną z najczarniejszych i godnych pogardy postaci tego krwiożerczego i pełnego nienawiści reżimu hańby! Nigdy w całej historii I, II i III Rzeczypospolitej, (jeśli jest czwarta, to chyba tylko pisowska poczwara) nie było tak bardzo szkodzących Polsce rządów!

 

Uzasadnienie decyzji UM o rozwiązaniu zgromadzenia narodowców, które odbyło się w Warszawie 1 sierpnia 2018 r., w 74 rocznicę wybuchu PW „było kuriozalne” (sic!).

Stwierdził to przedstawiciel pisowskiego rządu – wiceminister sprawiedliwości niejaki Michał Wójcik! Mało tego, ów człowiek podziękował również wszystkim uczestnikom zgromadzenia – nacjonalistom z ONR i innych, podobnych ugrupowań. Pytam więc, kogo ten rząd reprezentuje i kogo chroni? Czy jest to jeszcze polski rząd, sprawujący władzę w podobno demokratycznym kraju, czy też może to już rząd na podobieństwo totalitaryzmów XX w. – komunizmu i faszyzmu?!

Nieco wcześniej, również MSWiA skrytykował ratusz, mówiąc, że ten przerwał pokojowe (sic!) zgromadzenie ludzi. To, że ci ludzie nieśli faszystowskie znaki nienawiści i wykrzykiwali tego rodzaju hasła nie ma dla obu w/w chyba większego znaczenia. A kobietę za napisanie PZPR chce się wsadzić do więzienia.

Postradaliście rozum „pisowcy” i staliście się niebezpieczni dla otoczenia, w którym żyjecie! Zagrażacie wolnej, demokratycznej Polsce! Zagrażacie Europie i pokojowi! Nie wiem, dlaczego ten stan rzeczy toleruje polskie społeczeństwo, gdyż według mnie już dawno temu straciliście mandat do rządzenia, o ile kiedykolwiek go mieliście! Wybór waszej niszczycielskiej partyjki o zabarwieniu brunatno – czerwonym, to w historii cezura początku dewastacji nowoczesnej Polski, na rzecz przywrócenia u nas średniowiecznego, zaściankowego państwa teokratycznego! Historia przeklnie was tak samo, jak dziś ja i mnie podobni was przeklinamy, odsądzając także od czci i wiary! Jesteście gorsi od wszystkich zaborców naszego państwa, bo nie byli Polakami. Wy do polskości się, co prawda przyznajecie, ale według moich kryteriów nie spełniacie stosownych wymagań, aby się z nią obnosić, jako waszą tarczą i powodem do dumy!

Panie Brudziński, wydaje mi się, że w ten sposób propaguje pan ustrój faszystowski, bo pochwala działania grup o takiej proweniencji! Myślę, że gdyby w Polsce znalazł się odpowiedzialny prokurator – patriota to powinien panu z urzędu postawić właściwe zarzuty karne. Na pocieszenie powiem, że nie tylko panu, a większości z was! Na pana stwierdzenie, że decyzja o przerwaniu marszu była niesłuszna, z odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że właśnie wasza władza to jedno wielkie nieporozumienie. Szkody wyrządzone przez was Polsce są w dużym stopniu nie do naprawienia. Zniszczyliście demokratyczny i wolny kraj, a teraz propagujecie brunatną faszystowską zarazę! Za to wszyscy (poza panem cała statutowa władza PiS i SP) powinniście stanąć, jako zdrajcy polskiej racji stanu, przed trybunałami i sądami, co mam nadzieję się wkrótce stanie. A tym, czego wam jeszcze „brakuje do dopełnienia dzieła”, jakim wydaje się być według mnie całkowita destrukcja państwa, (bo jesteście jego wrogami!) jest przelanie polskiej krwi i wyjście z Unii Europejskiej! I myślę, że się do tego się przygotowujecie. Wasze prowokacje są aż nadto widoczne gołym okiem, aby tak nie uważać!

Jeżeli upartyjnione władze polskich służb mundurowych (wojska, policji, PSP etc.) przymykają na to oko, to niech pamiętają o swoich przepisach i etyce. Nie liczcie na to, że wyłgacie się wy: generałowie, pułkownicy … tym, że tylko wykonywaliście rozkazy przełożonych! Tak samo tłumaczyli się „faszystowscy patrioci” w Norymberdze!

Pan zaś, panie Brudziński jest jedną z najczarniejszych i godnych pogardy postaci tego krwiożerczego i pełnego nienawiści reżimu hańby! Powiem więcej, wraz ze swoimi kolegami partyjnymi jesteście też najczarniejszymi postaciami w ogóle! Nigdy w całej historii I, II i III Rzeczypospolitej, (jeśli jest czwarta, to chyba tylko pisowska poczwara) nie było tak bardzo szkodzących Polsce rządów! A przecież władali nami także królowie o niepolskich korzeniach, a Polskę kochali. Wy jej nienawidzicie i za to musicie przed narodem „zdać sprawę” z waszych haniebnych czynów – deliktów i przestępstw, bo takich jest wiele! Według mnie już wielokrotnie dopuściliście się zdrady stanu! A poprzez to naraziliście Polskę i nas Polaków na niebezpieczeństwo utraty suwerenności i niepodległości. Działania podejmowane przez was prowadzą nas na obrzeża cywilizacji zachodniej, prosto w ręce Władimira Putina i dyktatorsko rządzonej przezeń Federacji Rosyjskiej. Czy taki jest, więc wasz prawdziwy zamiar?

Pytam, bo wniosek taki wypływa w sposób oczywisty z tego, co i jak robicie! Wy jesteście wrzodem na, nie do końca (właśnie przez wasze rządy) zdrowym organizmie Ojczyzny. Targowica – tak powinno określać się tę waszą „partię”, której nazwa kiedyś będzie wymawiana z równie wielkim obrzydzeniem, jak dziś NSDAP i KPZR!

 

Dariusz Stokwiszewski