Adam Szejnfeld: Bilet w jedną stronę

Adam Szejnfeld
Jest 8 marca 2018r. Minęło 50 lat i.… znów w Polsce kwitnie antysemityzm
Był 8 marca 1968r. Władze PRL najpierw aresztowały Adama Michnika i Henryka Szlajfera, potem też m.in. Seweryna Blumsztajna, Jana Lityńskiego, Karola Modzelewskiego, Jacka Kuronia.
W dniu 8 kwietnia 1968 r. Biuro Polityczne wydało polecenie, aby MSW i MSZ opracowały instrukcję w sprawie wyjazdu z Polski obywateli pochodzenia żydowskiego. Rozpoczęły się aresztowania i represje. Uruchomiono SB, MO i ORMO oraz prokuraturę i sądy. Posypały się wyroki więzienia, pracę straciło ok. 10 tysięcy osób oskarżanych o „żydostwo” i „syjonizm”.
Działania władz PRL miały masowy charakter bowiem, wg danych z lipca 1967r., po wojennym holocauście, w całej Polsce żyło już tylko ok. 25.000 osób pochodzenia żydowskiego, a tylko w latach 1968 – 1969 z Polski wyjechało ponad 11.000 osób pochodzenia żydowskiego.
Proces wyrzucania się nie skończył, trwał także w następnych latach. W sumie Polskę opuściło ponad 15 tys. osób.
Wyjeżdzających z Polski do Izraela pozbawiano obywatelstwa, odbierano im dokumenty i nie wydawano paszportu, lecz tylko tzw. dokument podróży. Był to „bilet” tylko w jedną stronę…
Jest 8 marca 2018r. Minęło 50 lat i.… znów w Polsce kwitnie antysemityzm.
Adam Szejnfeld
PiS odbiera stopnie generalskie, a jeszcze kilka lat temu Kaczyński chciał pozyskać dla siebie byłych komunistów a Gierka chwalił jako „patriotę”
Sejm uchwalił ustawę pozwalającą na pozbawienie stopni wojskowych gen. Jaruzelskiego i jego współpracowników z WRON. Zdaniem niemieckiego „Sueddeutsche Zeitung” twarda polityka PiS wobec byłych komunistów jest czymś stosunkowo nowym.
Warszawski korespondent „Sueddeutsche Zeitung” (SZ) Florian Hassel pisze o „późnej kampanii” polskiej partii rządowej PiS przeciwko Wojciechowi Jaruzelskiemu i innym byłym komunistom. „Twarda polityka narodowo-populistycznej partii rządowej PiS wobec byłych komunistów jest zjawiskiem stosunkowo nowym” – zaznacza korespondenct.
Zmiana kursu
Niemiecki dziennikarz zwraca uwagę, że szef PiS Jarosław Kaczyński nie tylko zasiadał jako młody opozycjonista z generałem Jaruzelskim przy Okrągłym Stole, lecz wręcz traktował komunistów, jak twierdzi jego ówczesny bliski zaufany Ludwik Dorn, jak „ludzi, którzy się znają na kierowaniu Polską” i których „chciał dla siebie pozyskać”.
Jako szef kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy w latach 90. oraz szef rządu w latach 2006-2007 Kaczyński nie uważał byłych komunistycznych przywódców za problem. „W kampanii wyborczej w 2010 roku Kaczyński chwalił długoletniego szefa polskich komunistów Edwarda Gierka jako «patriotę»” – pisze Hassel.
Rewizja historii
Od przejęcia rządu w 2015 roku PiS wykorzystuje kampanię przeciwko komunistom do „tworzenia tożsamości i umacniania władzy” – czytamy w SZ. Nowa ustawa pasuje zdaniem Hassela do uprawianej przez rząd rewizji historii, zgodnie z którą „Polacy nie mieli praktycznie nic wspólnego z rzekomo obcym komunistycznym reżimem w ich kraju”.
Autor przypomina, że wcześniej weszła w życie ustawa obniżająca emerytury milicjantom i żołnierzom odbywającym służbę w czasach komunistycznych. Jak dodaje, Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar krytykuje ustawę.
We wtorek 6 marca Sejm uchwalił tzw. ustawę degradacyjną. Zakłada ona możliwość pozbawiania stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą „sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu”. „To oddanie sprawiedliwości bohaterom polskiej wolności” – powiedział szef MON Mariusz Błaszczak.
Symbolika prezentów na Dzień Kobiet. Co Twój mężczyzna chce Ci powiedzieć?
Dzień Kobiet, to jedna z okazji aby zostać obdarowaną przez ukochanego. Jedni mężczyźni obdarowują swoje kobiety kwiatami, inni zapraszają na kolację a jeszcze inni decydują się jedynie na złożenie życzeń.

Na wesoło i z przymrużeniem oka, przedstawiamy interpretacje otrzymanych prezentów z okazji tego święta:
Kwiaty – ładnie pachniesz, ale nie chcę, żeby nasz związek trwał za długo
Perfumy – nieładnie pachniesz
Pierścionek – chcę więcej seksu oralnego
Choinka zapachowa – zapomniałem o Dniu Kobiet, ale za to była promocja z prezentem za tankowanie powyżej 20 litrów
Świecznik – wywyższasz się, jesteś absorbująca i próżna
Bransoletka – chcę więcej seksu oralnego
Wkłady do odkurzacza – jestem idiotą
Apaszka – Twój brat jest bardzo przystojny
Szklanka dodawana do McZestawu – przegrałem w karty nasze oszczędności
Kołonotatnik – zostawiam Cię dla księgowej
Perły – chcę seksu oralnego z Tobą i Twoją koleżanką z biura
Czarna polewka – mam problem z Twoim ojcem
Książka – kończą mi się tematy do rozmów z Tobą
Bilety do kina – jesteś nudna
Bilety do teatru – jestem nudny
Bilety do opery – jestem mega nudny, ale bogaty
Bilety na balet – jestem nudny, ale lubię patrzeć na ludzi w trykotach. Czemu Ty się tak nigdy nie ubierasz?
Bilety na kabaret – jestem ograniczony intelektualnie
Kolacja w restauracji – boję się, że mnie zamordujesz
Kolacja przy świecach w domu – wstydzę się z Tobą wychodzić
Kolacja w samotnym domku wysoko w górach – … powiedzmy tyle, że lepiej, abyś wysłała kilku osobom sms z informacją, gdzie będziecie
Samotny lot balonem – chcę, żeby to wyglądało na nieszczęśliwy wypadek
Pióro – chcę intercyzy
Zegarek – czy możesz przestac się spóźniać?
Tamagotchi – może najpierw zobaczymy czy jesteś w stanie utrzymać TO przy życiu i dopiero wtedy pogadamy o dziecku
Płyta One Direction – ale na pewno jesteś pełnoletnia?
Płyta Anny German – lecę na twoją mamę
Niewielka, drewniana figurka wiewiórki – kocham Cię nieskończoną miością, która trwać będzie przez wieki, a jej ogień nigdy się nie wypali. Gotowy jestem dla Ciebie zrobić wszystko i zawsze.
Częste mycie skraca życie? Sprawdzamy ile prawdy jest w tym porzekadle
Słyszeliście kiedykolwiek, że zbyt częste mycie rąk może uszkodzić naturalną powłokę ochronną skóry lub że lepiej myć ręce gorącą wodą, czy może, że to suszarki do rąk są najlepszym sposobem suszenia dłoni – Na temat mycia rąk krąży wiele mitów. Które z nich są faktami a które to mity?
Myjąc ręce gorącą wodą, lepiej pozbędziemy się zarazków – MIT
Nie jest to prawda. Mycie rąk zimną i ciepłą wodą działa tak samo na bakterie i inne zarazki. Potwierdziło to między innymi badanie przeprowadzone na Rutgers University-New Brunswick, którego wyniki opublikowano w Journal of Food Protection. Grupa badanych była poproszona o umycie rąk wodą o różnej temperaturze (15C, 26C i 38C). Liczba wirusów, jakich mycie rąk miało pozwolić się pozbyć, nie różniła się w zależności od temperatury wody. Co więcej, zaznacza nasz ekspert, myjąc ręce gorąca wodą, możemy poparzyć naskórek i uczynić go bardziej podatnym na infekcje.
Zbyt częste mycie rąk może uszkodzić naturalną powłokę ochronną skóry – FAKT
To fakt. Przesadzanie z mydłem i zbyt częstym myciem rąk może uszkodzić i podrażnić skórę, wysuszyć ją i tym samym zwiększyć jej podatność na infekcje skórne.
Myć dłonie powinniśmy często, ale tylko w sytuacjach, które tego wymagają, czyli np. przed jedzeniem i przed przygotowywaniem posiłków lub kiedy istnieje prawdopodobieństwo, że ilość szkodliwych zarazków na naszych dłoniach jest podwyższona – m.in. zawsze po powrocie do domu, po podróży komunikacją miejską, kontakcie ze zwierzętami czy wizycie w sklepie (zwłaszcza ze względu na kontakt dłoni z wózkami i koszykami sklepowymi czy pieniędzmi).
Suszarki do rąk są najlepszym sposobem suszenia dłoni – MIT
Mit. Naukowcy z University of Westminster w Londynie – aby zbadać nośność zarazków w zależności od metody suszenia dłoni – przeprowadzili doświadczenie, w ramach którego pokryli ręce w rękawiczkach nieszkodliwym dla człowieka wirusem MS2, a następnie wysuszyli je na trzy różne sposoby: zwykłą suszarką do rąk, suszarką kieszeniową oraz ręcznikiem papierowym.
Wyniki badania opublikowano w Journal of Applied Microbiology. Co odkryło doświadczenie?
Najbardziej higienicznym sposobem wysuszenia dłoni jest wytarcie ich jednorazowym ręcznikiem papierowym.
Najgorzej wypadły popularne ostatnio kieszeniowe suszarki do rąk. Rozprzestrzeniają one 60 razy więcej zarazków niż klasyczne suszarki i 1300 razy więcej niż ręczniki papierowe. Należy przy tym pamiętać, że dokładne wysuszenie rąk jest bardzo ważne. Poprzez wilgotne ręce zarazki znacznie łatwiej się roznoszą.
Porządne umycie rąk wodą z mydłem jest taka samo skuteczne, jak zastosowanie preparatu do dezynfekcji – MIT
Procentowa skuteczność zwykłego umycia rąk wodą z mydłem a ich dezynfekcji jest różna.
Dokładne umycie rąk wodą z mydłem (podkreślić należy dokładność, a więc staranne umycie całej powierzchni dłoni przez 30 sekund) pozwala usunąć 99,9% bakterii, wirusów i innych drobnoustrojów. Dezynfekcja natomiast zabija 99,99% zarazków. Niewielka różnica? Z jednej strony tak – skuteczność otrzymywana przy dokładnym umyciu rąk jest zupełnie wystarczająca w większości codziennych sytuacji, aby utrzymać prawidłową higienę i zdrowie.
Z drugiej strony, z medycznego punktu widzenia to różnica ogromna. Samo mycie rąk wodą z mydłem nie wystarcza już np. w przypadku profesjonalistów, czyli lekarzy, kucharzy, tatuatorów, kosmetyczek i fryzjerów. Są więc sytuacje, w których jedno miejsce po przecinku ma kluczowe znaczenie.
Dłonie powinno się dezynfekować wtedy, kiedy nie mamy możliwości ich umycia – FAKT
Jest to prawda. W codzienny życiu – w domu czy pracy, przeważnie mamy stały dostęp do bieżącej wody i środków higienicznych, a więc dodatkowa dezynfekcja nie jest konieczna. Natomiast w sytuacjach, w których umycie rąk wodą z mydłem nie jest możliwe – np. podczas podróży pociągiem lub busem, dobrze jest sięgnąć po profesjonalny preparat do dezynfekcji.
W ramach ciekawostki warto także wiedzieć, że woda z mydłem usuwa zarazki, ale ich nie zabija – wraz z płynem po prostu odklejają się one od naszych rąk i spływają do odpływu umywalki. Natomiast fachowe preparaty dezynfekujące zabijają, czyli całkowicie neutralizują wirusy, bakterie i grzyby. Powinno się o tym pamiętać szczególnie wtedy, kiedy używamy mokrych chusteczek bez działania dezynfekującego. Starte nimi zarazki zostają bowiem na chustce i nadal są aktywne. Dlatego zaleca się natychmiastowe wyrzucenie zużytej chustki i używanie jej wyłącznie jednokrotnie.
Preparaty antybakteryjne są szkodliwe dla zdrowia – MIT
Profesjonalne preparaty antybakteryjne – lub raczej dezynfekcyjne – są testowane laboratoryjnie i mają potwierdzone nie tylko skuteczne, ale także bezpieczne dla zdrowia działanie.
Szkodliwe natomiast są mydła lub żele „antybakteryjne”, które zawierają triclosan, co naukowcy odkryli stosunkowo niedawno.
Triclosan jest substancją toksyczną i może powodować szereg powikłań w ludzkim organizmie. Najmniej groźnym efektem jego stosowania są alergie, jednak w skrajnych przypadkach może prowadzić nawet do powstawania nowotworów, zaburzeń gospodarki hormonalnej czy poważnych infekcji górnych dróg oddechowych.
Prawdziwe produkty dezynfekcyjne, a nie antybakteryjne (różnica jest bowiem kluczowa) są oparte na składnikach czynnych pochodzenia alkoholowego, które są całkowicie bezpieczne dla zdrowia. Te profesjonalne są bezpieczne także dla dzieci oraz kobiet w ciąży, a więc w najwyższym stopniu.
(df) thefad.pl / Źródło: newsrm
Czego nie kupować dla swojej ukochanej, czyli 6 prezentowych wpadek na Dzień Kobiet
Prezent na Dzień Kobiet to dla mężczyzny prawdziwa próba ognia. Oczywiście każda kobieta jest inna i nie da się wyznaczyć uniwersalnego kanonu gustu, ale niektóre podarunki to niemal pewna porażka. Doradzamy, jak ustrzec się od prezentowego faux pas – zobacz, czego nie kupować dla swojej kobiety.
1. Misie, figurki i inne bibeloty
Nie wiadomo, skąd bierze się przekonanie, że kobiety uwielbiają być obdarowywane uroczymi maskotkami, breloczkami w kształcie serca i magnesami z napisem „love”. Może wydaje ci się to romantyczne, takie dziewczęce? Cóż, jeśli sądzisz, że twoja kobieta będzie spędzać długie godziny, patrząc czule na pluszaka od ciebie, to się grubo mylisz. Pomyśl logicznie – czy takie bibeloty, nawet najśliczniejsze, mogą przydać się do czegokolwiek? Stać cię na więcej.
2. Wyposażenie kuchni, artykuły gospodarcze
Nie przesadzaj jednak w drugą stronę. Praktyczny aspekt prezentu jest ważny, ale to nie wszystko. Bez względu na to, jak przydatny wydaje ci się zestaw akcesoriów do gotowania, radzimy porzucić ten pomysł – i to natychmiast. Wszelkie garnki, noże kuchenne czy wielofunkcyjne blendery to bardzo pożyteczne sprzęty, ale na pewno nie nadają się na prezent. No, chyba że twoja kobieta marzy o karierze gospodyni domowej, co wydaje się wątpliwe.
3. Rajstopy i pończochy
Każda kobieta chce mieć w szafie ładne rajstopy lub pończochy dobrej jakości, jednak to raczej kiepski pomysł na upominek. Możesz wybrać nawet najbardziej ekskluzywne rajstopy w sklepie, ale efekt zawsze będzie ten sam – prezent rodem z PRL-u. Dodaj jeszcze do tego goździk i będzie cały komplet. Oczywiście żartujemy. Twoja kobieta na pewno świetnie poradzi sobie z kupnem rajstop sama, nie musisz jej wyręczać.
4. Obrus, ręcznik i zasłony
Kolejny prezent z cyklu: bardzo praktyczne i bardzo nietrafione. To prawda, że kobiety lubią otaczać się ładnymi przedmiotami i chętnie używają tekstyliów w gustowne wzory, ale taki podarunek zawsze wywoła konsternację na twarzy twojej wybranki. Koronkowe firanki albo pościel z zabawnym motywem można dostać od brata albo mamy, ale nie od ukochanego. Dział z tekstyliami lepiej omijaj szerokim łukiem.
5. Niedopasowana bielizna lub ubranie
Elegancki stanik lub szykowna sukienka potrafią zrobić wrażenie, ale to grząski grunt. Po drodze czeka wiele pułapek – bielizna może okazać się zbyt wyzywająca, a ubranie zwyczajnie niedopasowane do sylwetki. Bardzo trudno też idealnie trafić w gust kobiety. Nigdy nie masz stuprocentowej pewności, że kupisz dobry rozmiar, odpowiedni krój, kolor i tak dalej… Jeśli nie chcesz wracać z paragonem do sklepu, postaw na jakieś bezpieczniejsze rozwiązanie.
6. Sztuczne kwiaty
To nawet nie powinno przejść ci przez myśl. Bukiet sztucznych kwiatów plasuje się w czołówce najbardziej nieudanych prezentów dla kobiety. Plastykowe róże wprawdzie są niezniszczalne i przeżyją długie lata, ale przecież nie o to tutaj chodzi. Prawdziwe kwiaty są naturalnie piękne i pachnące, podczas gdy te sztuczne to synonim tandety i złego smaku. Nie wspominając już o tym, że kojarzą się nieodparcie z wieńcami pogrzebowymi. Bardzo zły pomysł.
Listę prezentowych wpadek można by wydłużać w nieskończoność. Kupowanie upominku na Dzień Kobiet zawsze obarczone jest pewnym ryzykiem – chyba że wiesz, gdzie znaleźć podarunek idealny. Warto zastanowić się nad prezentem oryginalnym, np. bonem podarunkowym na różne ciekawe warsztaty czy przeżycia, jak wyjazd do SPA czy skok na bungee.
Artykuł powstał we współpracy z superprezenty.pl
African Mango – najważniejsze właściwości i zastosowanie
Tabletki odchudzające z wyciągiem z afrykańskiego mango cieszą się sporym powodzeniem na polskim rynku. Skuteczność działania tego suplementu diety potwierdzają osoby, które stosowały ten preparat podczas swojej walki o smukłą sylwetkę. Jakie właściwości odżywcze i wpływ na odchudzanie ma African Mango?
Najważniejsze informacje o African Mango. Skąd pochodzi i gdzie jest znane?
Mango afrykańskie to owoc naturalnie występujący w zachodniej Afryce. Od lat stanowi podstawę diety wielu plemion w Nigerii i Kamerunie. Nie bez powodu jedną z kluczowych cech tych plemion jest szczupła budowa ciała i niski wskaźnik chorób sercowo-naczyniowych.
Mango afrykańskie pochodzi z drzewa Irvingia gabonensis. Warto wspomnieć, że African Mango z czasem stało się tak popularne jak Garcinia Cambogia. Chociaż oba są suplementami diety o działaniu odchudzającym, różnią się od siebie nie tylko miejscem pochodzenia. Do niedawna African Mango jako suplement diety było znane głównie w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej, a obecnie – za sprawą swoich właściwości – jest coraz częściej stosowane także w Polsce.
Wartości odżywcze mango afrykańskiego
Najprościej mówiąc, African Mango (Irvingia gabonensis) jest przetwarzany na suplement diety oparty o składniki naturalnego pochodzenia – skoncentrowany ekstrakt z pestek afrykańskiego mango.
Wyciąg z tego owocu wpływa na zmniejszenie poziomu cholesterolu we krwi. To jednak nie wszystko. W składzie African Mango znajdziemy również polifenole, które są odpowiedzialne za utrzymanie odporności organizmu na właściwym poziomie. W suplemencie diety African Mango znajdziemy również błonnik regulujący procesu trawienia organizmu oraz szereg cennych witamin i minerałów.
African Mango – wpływ owocu na organizm człowieka
Mango afrykańskie cieszy się sporym powodzeniem przede wszystkim z uwagi na swoje właściwości odchudzające. Można je przyjmować jako suplement diety w postaci tabletek (na przykład African Mango Vital Progres).
Mango afrykańskie przyspiesza metabolizm i ułatwia spalanie tkanki tłuszczowej. Roślinne ekstrakty zawarte w suplementach, które mają w składzie African Mango, wspomagają funkcjonowanie procesów trawiennych.
African Mango przyczynia się pośrednio również do lepszego samopoczucia.
Udowodniono, że przynosi ono dobre efekty w odchudzaniu i to niezależnie od wieku osoby, która stosuje suplementy. Przy regularnym stosowaniu zgodnie z zaleceniami na opakowaniu, preparat ten pomaga utrzymać prawidłową masę ciała.
Właściwości odchudzające afrykańskie mango zawdzięcza hormonowi zwanemu leptyną. Hormon ten odgrywa kluczową rolę w regulacji metabolizmu, zmniejszenia apetytu, masy ciała itp. Naukowcy odkryli, że główne funkcje leptyny to tłumienie apetytu i zwiększone spalanie kalorii. Kiedy ludzie mają nadwagę, mają tendencję do mniejszej produkcji leptyny, co dodatkowo przyczynia się do ich problemu z nadwagą. Leptyna zwykle sygnalizuje mózgowi, kiedy żołądek jest pełny i że nadszedł czas, aby przestać jeść. Afrykańskie mango pomaga w regulacji tego hormonu i wspiera proces odchudzania.
Jakie jeszcze są skutki stosowania mango afrykańskiego?
Chociaż utrata wagi jest głównym zastosowaniem afrykańskiego mango w ostatnich latach, owoc ten ma jeszcze inne zalety farmakologiczne i odżywcze. Nasiona tego owocu są bogate w beta-karoten, który chroni osoby przed wysokim ciśnieniem krwi, niepłodnością, rakiem, zgagą i złymi stanami psychicznymi. Afrykańskie mango jest bogate również w żelazo, witaminy z grupy B i wapń.
Poprzez zmniejszenie masy ciała, osoba stosująca mango afrykańskie zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę poprzez zrównoważenie poziomu cukru we krwi. Błonnik tej rośliny obniża nie tylko poziom glukozy w osoczu, ale także poziom cholesterolu i triglicerydów. To sprzyja zdrowiu sercowo-naczyniowemu, zmniejszając ryzyko chorób serca lub udarów.
W jakiej formie można kupić African Mango?
W naturalnych warunkach występowania mango afrykańskiego, lokalne plemiona wykorzystują korę, liście i korzenie tej rośliny. Korą przemieloną na pastę można leczyć m.in. biegunki, ale także cięższe choroby – żółtą febrę, czerwonkę, przepuklinę i neutralizować działanie trucizny. Ponadto, kora z mango afrykańskiego jest naturalnym lekiem przeciwbólowym stosowanym do leczenia bólu zębów.
W latach 90. XX wieku naukowcom udało się w taki sposób przetworzyć ten tropikalny owoc, aby zamknąć jego magiczne właściwości pod postacią wygodnych tabletek.
Obecnie mango afrykańskie występuje jako suplement diety African Mango (Firmy Key Player Limited), African Mango 900 oraz African Mango Vital Progres.
Ich regularne przyjmowanie ułatwia utratę zbędnych kilogramów, przyspieszając metabolizm, ograniczając uczucie głodu i polepszając spalanie tłuszczu.
Więcej informacji na temat pierwszego z produktów można znaleźć na stronie internetowej biotrendy.pl.
Biotrendy
Jagody acai sprzymierzeńcami w odchudzaniu
Od lat naukowcy szukali skutecznych środków na odchudzanie, jednak wiele z nich nie dawało upragnionych efektów. Długie badania doprowadziły jednak do odkrycia właściwości jagód acai, dzięki którym raz na zawsze można pożegnać się z nadmiarem kilogramów. Czym są jagody acai i jak je stosować?
Historia jagód acai
Jagody acai są spożywane od wieków przez plemiona indiańskie zamieszkujące dorzecze Amazonki. Są to owoce drzewa palmowego, które nieco przypominają z wyglądu rodzimą borówkę leśną. Ich smak jest podobny do jeżyn. Indianie spożywają jagody acai w dużych ilościach do dziś.
W pozostałych częściach świata niezwykłe owoce zostały rozpropagowane za sprawą dr Alexandra Schauss’a. Badacz w 1995 roku zainteresował się przyczynami doskonałego stanu zdrowia Indian z amazońskiej dżungli. okazało się, że Indianie zawdzięczają go jagodom acai, które wykazują właściwości przeciwbiegunkowe, przeciwgorączkowe oraz zapobiegające krwotokom i wrzodom. Kolejne badania wykazały, że amazońskie owoce sprzyjają utrzymywaniu prawidłowej masy ciała i redukcji nadwagi.
Wartości odżywcze jagód acai
W jagodach acai znajdują się liczne witaminy – E, C, B1, B2 i B3, a także wapń, potas, fosfor, kwasy omega-6 i omega-9, białko oraz antyoksydanty. Szczególnie wysoka jest zawartość antyoksydantów, które zwalczają wolne rodniki odpowiedzialne za procesy starzenia się organizmu. Współczynnik ORAC, określający zdolność pochłaniania reaktywnych form tlenu, wynosi dla jagód acai 1207 jednostek na gram produktu. Dla porównania, ORAC żurawiny jest uznawany za wysoki, lecz wynosi jedynie 94 jednostki na gram.
Jagody acai są również bogatym źródłem błonnika pokarmowego. Dzięki niemu po posiłku dłużej utrzymuje się uczucie sytości, a układ pokarmowy pracuje sprawniej. Znikają napady apetytu oraz zaparcia.
Wpływ jagód acai na organizm człowieka
Amazońskie jagody zawdzięczają swoją popularność głównie właściwościom odchudzającym. Ich regularne spożywanie wspomaga działanie układu pokarmowego, przyśpieszając metabolizm i regulując procesy trawienne. Ponadto po spożyciu jagód wzrasta temperatura ciała – do jej podwyższenia wykorzystywana jest tkanka tłuszczowa, co sprawia, że proces redukcji wagi ciała jest szybszy i efektywniejszy. Spożywając jagody acai każdego dnia, można stracić zbędne kilogramy bez dużych wyrzeczeń, jednocześnie unikając wystąpienia efektu jo-jo.
Ponadto, dzięki jagodom acai, organizm usuwa toksyny. Antyoksydanty zawarte w owocach neutralizują wolne rodniki, a ciało dłużej zachowuje młody wygląd. Owoce chronią również przed szybką utratą kolagenu, co wpływa pozytywnie na kondycję skóry. Dietetycy i lekarze polecają je nawet w profilaktyce nowotworowej, gdyż w owocach acai znajdują się związki zmniejszające ryzyko wystąpienia raka piersi, płuc i czerniaka.
Co ważne, jagody mogą spożywać diabetycy – indeks glikemiczny owoców jest niski, a błonnik w nich zawarty sprawia, że poziom glukozy we krwi utrzymuje się na stałym poziomie. Nienasycone kwasy tłuszczowe chronią natomiast przed chorobami układu sercowo-naczyniowego i obniżają poziom złego cholesterolu.
Jak stosować jagody acai?
W Polsce świeże owoce acai są niedostępne. Jagody są nietrwałe, przez co ich import w takiej formie jest niemożliwy. Zwykle w sklepach można znaleźć suszone owoce oraz suplementy diety. Suszone jagody spożywa się jako dodatek do różnych dań. Można dodawać je do sałatek, jogurtów, musli lub owsianki. Sprawdzają się również jako urozmaicenie deserów.
Jeżeli chce się schudnąć dzięki jagodom acai, polecane jest przyjmowanie suplementów diety. Przykładowo może to być Acaiberry 900. Preparat jest wzbogacony o zieloną herbatę i magnez, co sprawia, że jego działanie jest jeszcze skuteczniejsze. Acai Berry Extreme zawiera natomiast wyłącznie ekstrakt z jagód acai, jednak jego zawartość jest bardzo wysoka. Stosowanie obu suplementów przez okres od 1 do 3 miesięcy pozwala zrzucić nawet kilkanaście kilogramów, a także chroni przed powróceniem nadwagi po zakończeniu stosowania preparatu i niskokalorycznej diety.
Działania niepożądane jagód acai
Stosowanie suplementów diety z jagodami acai jest w pełni bezpieczne, pod warunkiem, że wybiera się preparaty ze sprawdzonego źródła. Tanie odpowiedniki z niewiadomych źródeł mogą być nie tylko nieskuteczne, ale i groźne dla zdrowia.
Jeżeli przyjmuje się każdego dnia 2 kapsułki suplementów z jagodami acai, ryzyko wystąpienia skutków ubocznych jest znikome. Zabrania się przyjmowania suplementów dzieciom mającym mniej niż 12 lat, kobietom ciężarnym i w okresie karmienia piersią. Pozostałe osoby mogą przyjmować jagody acai bez żadnych przeszkód.
W przypadku stosowania suplementów z acai nie stwierdza się występowania skutków ubocznych, jednak osoby, które nie tolerują składników preparatu, mogą odczuwać dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Jeżeli pojawią się problemy trawienne lub inne reakcje alergiczne, wskazane jest natychmiastowe zaprzestanie stosowania suplementu oraz zgłoszenie się do lekarza rodzinnego.
Dariusz Stokwiszewski: Jeszcze możemy pokonać to zło!

Dariusz Stokwiszewski
My jako obywatele bronimy sędziów i sądów, w czym sam uczestniczyłem. Prosimy was jednak, abyście mając to na uwadze, nie opuszczali nas, oddając w ręce takich, jak „tych 18”, którzy nie będą mieć skrupułów być może, w karaniu nas za nasze postawy patriotyczne, a nie przestępstwa, jak próbuje się Polakom wmówić. Tego nie możemy być pewni!
Jeszcze nie jest za późno, nie załamujmy więc rąk, jeszcze możemy pokonać mitycznego TROLLA, jakim jest PiS i przywrócić w Polsce demokrację! Potrzeba nam jedności oraz wsparcia ze strony prawników. Tacy jak ja i mnie podobni robią, co mogą, aby nie dać się upodlić partyjnym kacykom, rozsianym po Polsce, czekającym na sms od mocodawców z Nowogrodzkiej z ich wytycznymi. Robimy wszystko pomimo tego, że mamy niewielkie możliwości. Staramy się jednak zastąpić te braki sercem do walki o, wolną od dyktatury, Polskę.
Nie jest to łatwe, tym bardziej że niemal każdego dnia przesłuchiwani i zatrzymywani są ludzie za to, chociażby, że są demokratami i patriotami, trzymającymi w ręku różę, gdy tymczasem neonaziści mogą liczyć na całkowitą bezkarność ze strony nacjonalistycznej władzy. Nawet opozycja parlamentarna wydaje się rozkładać ręce, bo reżim zastrasza ją znacznymi karami finansowymi, za każdą niemal próbę, nawet biernego oporu, ale też za wolę wypowiedzenia swoich poglądów (sic!). Nawet propagandysta Josef Goebels by tego „lepiej” nie wymyślił!
Miejsce ma totalny zamordyzm, którym kieruje jedna, według mnie tchórzliwa osoba wspierana przez rzeszę beneficjentów dyktatury!
O ile jeszcze, owe niesłuszne aresztowania osób znanych publicznie przyciągają uwagę dobrych prawników (przy tej okazji mogą zyskać znaczący rozgłos) to już przeciętnymi z nas mało kto się troszczy. A przecież nie sami „celebryci”, a protestujące społeczeństwo zmusiło latem 2017, łamiący konstytucję rząd i prezydenta do zatrzymania się na chwilę. Polacy, tacy normalni bez milionowych kont, potrzebują wsparcia ze strony prawników i to pro bono. Dlaczego jest to ważne? Podam przykład własnej historii. Oto on:
Wkrótce po ostatnich wyborach samorządowych (to jeszcze czasy koalicji PO i PSL, a na szczeblu samorządowym różnej maści kacyków z dawnego PZPR, a nawet MO i ZOMO), zmarł jeden z radnych w moim mieście. Grupa inteligencji zaproponowała mi, i to wbrew moim obiekcjom, kandydowanie do jednego z ośrodków władzy samorządowej, gdzie w opozycji do 99% członków jedynego komitetu wyborczego miałbym choćby spróbować czytać i oprotestowywać to, co czyniło się w sposób, co najmniej nietransparentny. I cóż się wydarzyło? Otóż wysoki urzędnik drugiej instytucji samorządowej (obie grają w jedną i te samą grę) został moim kontrkandydatem do tego jedynego mandatu, tak bardzo się obawiano mojej obecności w radzie! O codziennym „hejcie” w lokalnych mediach nie wspomnę.
Ktoś zapyta i cóż w tym złego, że ktoś z panem chciał konkurować i wygrał, bo tak się też stało? Pytanie słuszne! Tyle tylko, że ta osoba we wcześniejszych właściwych wyborach przegrała sromotne i w zamian za to dostała w prezencie od kolegów wysokie stanowisko. Ja dotąd nigdy jeszcze nie startowałem w jakichkolwiek wyborach – te uzupełniające były jak dotąd jedyne. OK, to także nic złego ktoś powie – demokracja! No to ja wobec tego uzupełnię, nawiązując do głównego wątku, jakim jest apel o pomoc prawników.
Ów kontrkandydat w wyborach uzupełniających skorzystał z pomocy całego spektrum możliwości, jakie dały oba samorządy, ale i to nie wystarczyło. Poprosił więc człowiek ten o pomoc radnego, który był i nadal jest dzielnicowym w rewirze, z którego obaj startowaliśmy. Rewir ten, trudny z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania, nie jest duży, stąd też kontrkandydat wraz z dzielnicowym zaczął odwiedzać wszystkie — z tego, co wiem od mieszkańców – kluczowe mieszkania wyborców. Efektem tego było to, że wygrał wybory nieco ponad 100 głosami do moich 21 (chyba to miał być żart – karciane „oczko”). Tak, tyle (bo „aż 200” na 1200) osób po konwersacji z oboma panami poszło do wyborów. Zgłosiłem protest wyborczy do SO, jako sądu I instancji i na dodatek skierowałem pismo do KG Policji, informując o tej sprawie. KGP nie stwierdziła niewłaściwych zachowań policjanta, w sądzie przegrałem, choć argumentowałem, że tak haniebne zachowanie policjanta może być też uzasadnieniem do zmian w przepisach.
Piszę o tym wszystkim, aby wszyscy wiedzieli, że aby odwołać się do sądu II instancji trzeba już mieć pieniądze, co skutecznie uniemożliwia przeciętnemu człowiekowi obronę. Znalazłem się wówczas w takiej właśnie sytuacji, angażując przedtem, i tak już skromne środki finansowe, w kampanię. Ze mną nie ma jednak łatwo, bo bronić w sądzie potrafię się sam. Co ma jednak zrobić osoba, która nie ma pieniędzy, ani odpowiedniej wiedzy, aby stanąć przed obliczem Temidy i skutecznie bronić swoich słusznych racji w kontrze do przygotowanych cwaniaków mających własnych (za państwowe pieniądze) radców?!
Stąd moja prośba i przesłanie do środowiska prawniczego: my jako obywatele bronimy sędziów i sądów, w czym sam uczestniczyłem. Prosimy was jednak, abyście mając to na uwadze, nie opuszczali nas, oddając w ręce takich, jak „tych 18”, którzy nie będą mieć skrupułów być może, w karaniu nas za nasze postawy patriotyczne, a nie przestępstwa, jak próbuje się Polakom wmówić. Tego nie możemy być pewni!
Dziwić może to, że stawałem w obronie sądów, a teraz ich bronię w sytuacji, kiedy jeden z nich mnie tak skrzywdził, wydając niesprawiedliwą według większości ludzi, decyzję o umorzeniu sprawy odwoławczej dotyczącej skargi wyborczej. Odpowiem tak: wolę już takie sądy, gdzie trafia się „robaczywa śliwka” niż czerwone sądy kapturowe komisarzy partyjnych. Dzierżyński, Jeżyna, Beria …, to nazwiska, których nie należy pamiętać i do metod stosowanych przez nich wracać!
Dariusz Stokwiszewski
Adam Mazguła: Groby, które na mnie krzyczą

Adam Mazguła
Te groby krzyczały, pytając - co robicie z naszą ojczyzną? Po co ta nasza najwyższa ofiara złożona z młodego życia, jeśli znowu Polskę trawi zaraza, zabierająca wolność Polakom?
Nie byłbym sobą, przebywając w Wielkiej Brytanii, gdybym nie odwiedził Cmentarza Lotników Polskich w Newark on Trent.
Chciałem złożyć hołd naszym bohaterskim żołnierzom, którzy poświęcili swoje młode życie jako ofiarę za wolność nie tylko naszego narodu. Walczyli z faszystami, którzy zarazili świat tą straszną chorobą – skrajnym nacjonalizmem, który żywił się zamordowanymi milionami obywateli wielu narodów świata.
Kładąc kwiaty na mogiłach naszych lotników i żołnierzy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, wczytywałem się w napisy na nagrobkach tych 20-letnich bohaterskich chłopców, których groby strzeżone są przez polskie orły.
Nie odczułem ulgi, widząc, jak opiekują się grobami mieszkańcy tego pięknego miasteczka, jak pięknie i godnie okazują szacunek swoim obrońcom. Czułem zakłopotanie i presję. Wyrzut i naganę dla mnie, który przyjechałem z kraju ich młodości.
Te groby krzyczały, pytając – co robicie z naszą ojczyzną? Po co ta nasza najwyższa ofiara złożona z młodego życia, jeśli znowu Polskę trawi zaraza, zabierająca wolność Polakom?
Te groby krzyczały na mnie z wyrzutem, co robicie, Polacy? Czy dostatecznie wiele robisz dla naszej ojczyzny, skoro brunatna zaraza rozlewa się ponownie po naszym kraju?
Te groby pytały, czy jesteś, jak my, gotów na najwyższe poświęcenie w obronie ojczyzny?
Wyszedłem zawstydzony, bo wiedziałem, że tam w Polsce trwa marsz katolicko – narodowych sił, ku okupacji i zniewoleniu Polaków.
W tym samym czasie, gdy patrzyłem na groby bohaterów, w Polsce prokuratura ścigała ludzi z białą różą, minister rządu wręczał medale dla ONR-u, a biskupi odprawiali msze za tych, którzy mordowali, a nie za ich ofiary!
Wracałem skruszony, bo wiedziałem, że właśnie pewna grupa młodzieży w Polsce, przy pełnej akceptacji władzy i w asyście brunatnej policji, maszeruje z hasłem „My chcemy Boga” i wykrzykuje hasła: „Polska dla Polaków”, „… będą wisieć komuniści”, „śmierć wrogom ojczyzny”.
Było mi wstyd, że w moim kraju władza wrzeszczy – dajcie nam wroga, szczując na wszystkich, kto nie zgadza się na faszyzm.
Czułem się źle, bo wiem, że Polskę masakrują nieodpowiedzialne miernoty, których poziom wiedzy i umiejętności leży w błocie bagiennych czeluści.
Co robicie z naszą ojczyzną, Adamie?
W bramie cmentarza słyszałem jeszcze jedno pytanie: czy ty, Adamie – żołnierzu, który, jak się wydaje, rozumie to, co dzieje się teraz w Polsce, zrobiłeś wszystko, by ta brunatna zaraza nie rozlewała się po kraju?
Chciałem odpowiedzieć, że robię wiele, ale nikt nie chciał słuchać…
Adam Mazguła
Garcinia cambogia, czyli spalanie jak w tropikach!
Jeżeli szukasz sprawdzonego środka na odchudzanie, którego głównym efektem jest przyspieszenie spalania, w dodatku w pełni bezpiecznego, być może zainteresujesz się preparatem z garcinia cambogia. Odchudzanie przy użyciu tabletek z ekstraktem z tej rośliny nie tylko znacznie przyspiesza metabolizm, ale i zapewnia nam uczucie sytości i hamuje apetyt. Owoce Garcinia cambogia to także unikalny koktajl witamin i innych dobroczynnych składników, którymi medycyna naturalna wspiera się od tysięcy lat!
Skąd przybyła garcinia cambogia
Garcinia cambogia, czyli garcinia kambodżańska (jeszcze inaczej: tamaryndowiec malabarski), jest rośliną, z której owoców wytwarza się bardzo popularne na świecie preparaty odchudzające.
Garcinia cambogia rośnie głównie w tropikalnej części Tajlandii i na południu Indii, bywa także spotykana w niektórych częściach Afryki.
Ciemnozielone liście drzewa osiągają długość do 12 centymetrów, a 5-centymetrowe owoce przypominają małą dynię, w czystej postaci są bardzo kwaśne. W środku owoców znajdują się miąższ i nasiona – to właśnie z nich oraz ze skórki – ekstrahowane są substancje wchodzące w skład suplementów diety wspomagających odchudzanie.
Owoc garcinia cambogia jest jednak wart zachodu – wyniki spalania tłuszczów są niesamowite – stosując właśnie garcinia cambogia w sprawdzonych suplementach diety, możesz spodziewać się efektów w postaci utraty pół kilograma na tydzień! I to bez żadnej dodatkowej diety, czy wykańczających organizm, ćwiczeń.
Dobroczynny kwas HCA
Garcinia cambogia od tysięcy lat jest składnikiem wielu leków w medycynie naturalnej, stosowanych np. na reumatyzm, problemy z układem trawiennym, czy nawet z sercem.
Jak to wszystko jest możliwe dzięki jednej małej roślinie?
Okazuje się, że garcinia cambogia jest bogatym źródłem kwasu hydroksycytrynowego (HCA), który pozyskuje się ze skórki owoców. I to właśnie on odpowiada za odchudzające właściwości garcinia cambogia. HCA potrafi też znacznie więcej: hamuje apetyt, przyspiesza spalanie tłuszczów i obniża cholesterol oraz blokuje enzym przyczyniający się do zamiany cukrów i skrobi w tłuszcz. To właśnie w efekcie tego działania dostarczane do organizmu węglowodany są wykorzystywane wyłącznie do produkcji energii, a nie odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej.
U osób stosujących garcinia cambogia zaobserwowano także działanie obniżające ciśnienie tętnicze krwi. W Indiach garcinia cambogia jest też często używana w kuchni jako przyprawa.
Warto wziąć pod uwagę, że wyciąg z owoców garcinia cambogia zawiera również: fosfor, wapń, żelazo, tiaminę i niacynę, a także hamuje toksyczne skutki przyjmowania leków oraz korzystnie wpływa na układ nerwowy. Dodajmy do tego zbawienne skutki działania ryboflawiny: prawidłowe funkcjonowanie błon śluzówki przewodu pokarmowego, naczyń krwionośnych i skóry.
Jak widać garcinia cambogia może wiele, więc martwić się należy tylko tym, gdzie i jak sprawdzony preparat z dobroczynną rośliną, kupić. I słusznie, bo zakup preparatu od sprawdzonego producenta jest kluczem do sukcesu. Preparat zbyt tani lub dostępny z niewiadomego źródła w najlepszym razie nie zadziała w ogóle, w najgorszym – może zaszkodzić.
Uważaj na podróbki!
Kupując suplementy z garcinia cambogia, należy wybierać preparaty wyłącznie sprowadzane bezpośrednio od producenta – zbyt tanie i z nieznanych źródeł podwyższają ryzyko, że są sfałszowane. A niestety drogocenne składniki i działanie garcinia cambogia, powodują że jest na rynku całkiem sporo podróbek i klientowi trudno jest się zorientować samodzielnie, czy kupuje sprawdzony preparat np. w tabletkach, czy mętną herbatkę.
Przez kilka ostatnich lat na polskim rynku drastycznie wzrosła liczba suplementów diety zawierających garcinia cambogia lub po prostu kwas hydroksycytrynowy. Pod postacią herbat, ale i coraz częściej tabletek, kryje się co najmniej niepewna jakość wykorzystanych w nich surowców i niezgodność ich składu z tym deklarowanym na opakowaniu.
Mówiąc wprost – myślisz, że kupujesz garcinia cambogia, a możesz dostać fałszywkę, która np. zawiera pochodną metaamfetaminy, po której nawet schudniesz, ale szkody dla Twojego organizmu mogą być ogromne!
Jak zatem dokonać wyboru bezpiecznego preparatu z tamaryndowcem? Warto pytać, czytać, w tym warto również zasięgnąć języka u pacjentów, którzy już stosują suplementy diety z garcinia cambogia – jakie jest ich zaufanie do danego producenta i opinia, zwłaszcza pod dłuższym stosowaniu danego preparatu.
Tylko bezpieczne zakupy
Garcinia cambogia dostępna jest między innymi w postaci wspomnianych wyżej herbat, jednak z całą pewnością najskuteczniejszą formą przyjmowania suplementów z tej leczniczej rośliny są tabletki doustne, które pojawiły się już na polskim rynku wyłącznie z polecanych źródeł.
My polecamy Garcinia Cambogia Actives – tabletki, które zmniejszają apetyt, wspomagają funkcjonowanie układu trawiennego, znacznie redukują ilość gromadzonego tłuszczu oraz wpływają pozytywnie na ogólną wydolność organizmu. Jeżeli do tego chcesz jeszcze dołączyć wzmocnienie układu odpornościowego organizmu oraz obniżenie tzw. złego cholesterolu, dobrym wyborem będzie Garcinia SLM,od tego samego producenta z wieloletnim doświadczeniem.
Przeciwwskazania
Przed zakupem wybranego suplementu powinieneś wiedzieć wszystko o przeciwwskazaniach dla jego stosowania – bogactwo składników i możliwości działania wyciągu z garcinia cambogia powodują, że powinny go unikać kobiety w ciąży, karmiące mamy oraz cukrzycy. Naturalne wspomaganie układu nerwowego przez garcinia cambogia powinniśmy wziąć pod uwagę, o ile przyjmujemy leki na Alzheimera lub antydepresanty.
















