Niemcy i Francja zapewniają o swym poparciu ws. dyscyplinowania Polski

Angela Merkel i Emmanuel Macron zapewniają o swym poparciu dla eurokomisji, jeśli ta sięgnie po dyscyplinujący art. 7 wobec Polski. Jednak Francuz i Niemka są znacznie mniej zgodni w sprawie przyszłych reform eurostrefy.

Niemcy i Francja popierają Brukselę ws. dyscyplinowania Polski

Angela Merkel i Emmanuel Macron. Fot. Źródło:dw.de

Komisja Europejska przygotowuje się do uruchomienia art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej w przyszłą środę, choć jej szef Jean-Claude Juncker uchylił się w piątek od jasnej deklaracji w tej kwestii.

– Mam nadzieję, że nie – odparł Donald Tusk pytany przez dziennikarzy, czy KE rozpocznie tę procedurę.

Kanclerz Angela Merkel i prezydent Emmanuel Macron na wspólnej konferencji prasowej wskazywali na potrzebę rozmów nowego premiera Mateusza Morawieckiego z Brukselą, ale sugerowali perspektywę najbliższych kilku dni. Chodzi o pierwszy etap art. 7., o czyli o stwierdzenie „wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia” wartości podstawowych UE, czyli w tym przypadku – zasady praworządności w Polsce.

O takie stwierdzenie może wnioskować Komisja Europejska (to bardzo prawdopodobne w najbliższą środę), jedna trzecia krajów UE albo Parlament Europejski. Deklaracja o „wyraźnym ryzyku” musi być potem przyjęta większością głosów 22 spośród 28 krajów w Radzie UE (Polska byłaby wyłączona z głosowania) za zgodą Parlamentu Europejskiego udzieloną większością co najmniej dwóch trzecich głosów.

Pierwsza oficjalna dyskusja o artykule 7. w Radzie UE ds. Ogólnych, gdzie Polskę zwykle reprezentuje minister ds. europejskich Konrad Szymański, mogłaby się odbyć 27 lutego pod rządami bułgarskiej prezydencji.

Z deklaracji Merkel i Macrona jasno wynika, że ich ministrowie poparliby deklarację o „wyraźnym ryzyku”. W instytucjach UE dominuje teraz przekonanie, że wymagana większość 22 krajów nie jest gwarantowana, ale dość prawdopodobna. – Nieważne. Po dwóch latach zajmowania się Polską przez Komisję Europejską teraz niech wreszcie kraje członkowskie wezmą odpowiedzialność za państwo prawa – mówi wysoki urzędnik UE.

Morawiecki z Macronem, ale nie z Tuskiem

Mateusz Morawiecki przez około 45 minut rozmawiał z Emmanuelem Macronem w piątek rano, przed rozpoczęciem obrad drugiego dnia szczytu. Pomimo swych zapowiedzi z konferencji prasowej nie poruszył tematu Francji Vichy, by przekonać Francuza do obecnych zmian w polskim sądownictwie przez „analogię” do powojennych reform sądów we Francji. – Morawiecki mówił tylko o potrzebie reformowania systemu sądowego odziedziczonego po starym systemie. Ale Szydło mówiła Macronowi to samo – relacjonuje francuskie źródło.

Macron namawiał Polaka do rozmów z I wiceszefem KE Fransem Timmermansem (odpowiedzialnym za praworządność), a Morawiecki zapewniał, że chce pogłębienia kontaktów władz Polski z Komisją Europejską.

Morawiecki opuścił szczyt przed zakończeniem obrad, do czego potem odniósł się Tusk mówiąc o ważnych obowiązkach premiera w Polsce. Dodał, że Morawiecki nie odpowiedział na jego sugestie, by zorganizować ich dwustronne spotkanie przy okazji szczytu.

Brexit bez zaskoczeń

Przywódcy 27 krajów UE (bez Wlk. Brytanii) bez żadnych sporów potwierdzili w piątek „znaczący postęp” w pierwszej fazie negocjacji brexitowych – w sprawie uregulowania finansowych zobowiązań Londynu wobec Unii (ze wstępnej ugody wynika gotowość Brytyjczyków do zapłacenia ok. 45 mld euro), pobrexitowych gwarancji co do zachowania obecnych praw obywateli UE (w tym Polaków) w Wlk. Brytanii oraz gwarancji, że brexit nie doprowadzi do odtworzenia kontroli granicznych między Irlandią i Irlandią Płn.

Następny euroszczyt w marcu

Dyskusje o reformach euro nie doprowadziły do wielkich konkretów oprócz zapowiedzi, że kolejny szczyt eurolandu odbędzie się w marcu 2018 r.

– Postęp krok po kroku w sprawie dokończenia unii bankowej oraz przekształcenie funduszu [ratunkowego eurolandu] ESM w Europejski Fundusz Walutowy powinno znacząco wzmocnić unię walutową – powiedział Tusk po zakończeniu szczytu. Wstępne decyzje miałyby zapaść za pół roku. W unii bankowej chodzi teraz o wprowadzenie wspólnego mechanizmu gwarancji depozytów w eurolandzie. Natomiast Europejski Fundusz Walutowy – oprócz udzielania pożyczek ratunkowych (jak teraz ESM) – miałby stać się awaryjnym pożyczkodawcą dla unii bankowej (obecnie obejmuje tylko kraje euro), czyli w skrajnych przypadkach wykładać pieniądze na restrukturyzację sektora bankowego.

Francuzi i Niemcy czekają na nowy rząd w Berlinie z rozpoczęciem rozmów o „budżecie eurolandu” (być może jako odrębna kasy w ramach budżetu UE). Berlin (i skupione wokół niego kraje unijnej Północy) oraz Paryż (i unijne Południe) zapewne będą spierać się o wielkość tego budżetu i hojność funduszy dla krajów w potrzebie. Paryż stawia na dużą eurokasę, a Berlin – na powiązanie go z twardym dyscyplinowaniem budżetów (reformy za pieniądze).

 

 

 


Adam Mazguła: Generałowie, którzy milczą…

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Przykro słuchać ludzi, biorących udział w protestach i wiecach, którzy stwierdzają, że wojsko nas zostawiło na pastwę PiS-owskiego obłędu, a generałowie wręcz zdezerterowali

 

W całym kraju wrze. Podła zmiana niszczy wszystko, co związane z konstytucją i prawami człowieka, właśnie dobija najważniejszą z zasad demokratycznego państwa prawa – trójpodział władzy. Dewastuje pozycję Polski w rodzinie demokratycznych narodów świata, a generałowie milczą…

Jedyną obecnie aktywnością najwyższych rangą generałów wojska, policji, straży granicznej czy więziennictwa jest udzielanie wywiadów stacjom telewizyjnym. To dużo, ale jakby nic. Tym bardziej, że ci będący w czynnej służbie wojskowej nie odzywają się wcale. Wyjątek stanowi dowódca WOT, który zrobi wszystko, ale… dla utrwalenia wiary smoleńskiej.

Wywiady to minimum, ale co dalej? Są generałowie, którzy dali się opisać przez jednego z dziennikarzy w książce „Generałowie” – duma bije z ich piersi, bo w ten sposób walczą o demokrację. Powstaje przekonanie, że jeśli pan generał udzielił wywiadu – to znaczy, że pokazał, po której stronie tego sporu politycznego się znajduje i to już wystarczy. Przesiedzi w fotelu, spodziewając się normalności, którą przywrócą cywile i, bohatersko, przygotuje się do intratnego stanowiska…, w przyszłości. Czekają przecież placówki dyplomatyczne czy spółki skarbu państwa; a może niektórym dane będzie powrócić do służby na najwyższe stanowiska w armii? Teraz trzeba cicho siedzieć i nikomu się nie narażać.

Wiadomo, że npk A. Macierewicz przygotował ustawę, która zabierze wojskowym emerytury i pozbawi ich stopni wojskowych. Najbardziej uderzy ona w generałów, ale jest furtka – można się odwołać i zasugerować dla siebie rolę sygnalisty ministra i wszystko zostanie zachowane, aczkolwiek nie wierzę, że ktokolwiek z poczuciem honoru, by się do tego posunął.

Obecny schemat awansowania oficerów, w którym politycy i biskupi stanowią podstawowy czynnik decyzyjny, jest utrwalany od lat. System lansuje uległość polityczną, nie potrzebuje liderów – autorytetów, ludzi, którzy mają charyzmę i zdolności dowódcze.

Generałami zostają oficerowie wierni politykom i władzy kościelnej. Tylko takich wysyła się do akademii wojskowych i przygotowuje do pełnienia najwyższych funkcji w armii. Taki model funkcjonuje od lat i wszyscy są zadowoleni. Politycy, bo mają posłusznych generałów i generałowie, bo nie muszą się wysilać – wystarczy tylko zwrócić na siebie uwagę, a potem tylko kłaniać się nisko prominentom i siadać w pierwszej ławce na mszy z byle okazji, oczywiście, w mundurze … Kariera gotowa. Tylko społeczeństwo jakby opuszczone.

Wiem, że to smutne, ale mówię o tym głośno, bo obiecałem, że będę mówił prawdę i że będę walczył o prawdę, nie oglądając się na poprawność polityczną.

Widzimy to dzisiaj, gdy nie ma na demonstracjach wyższych rangą wojskowych czy policjantów. Oni nie pobudzają swoich podwładnych do wyrażania sprzeciwu wobec niszczenia nie tylko kraju, ale i wobec represjonowania własnego środowiska.

Nie chcą i nie mają motywacji? Czy może po prostu nie potrafią być aktywnymi i walczącymi generałami w czasie próby? Całe życie służyli politykom, a teraz mieliby przeciwko nim wystąpić?

To nie ćwiczenia, Panowie!

Nie mówię o wyprowadzaniu wojska na ulice z bronią w ręku, ale o obywatelskiej postawie. Mówię o postawie zaangażowanych obywateli w obronie konstytucji, na którą przysięgali; o zorganizowaniu środowiska do chociażby obrony byłych żołnierzy i funkcjonariuszy przed represją władzy; o udziale w debatach publicznych, spotkaniach w klubach dyskusyjnych i na ulicznych wiecach. Mówię o aktywności wspierającej słuszne obywatelskie postulaty w czasie protestów.

Kompromitacją są wypowiedzi generałów, którzy wylewają swoje żale na postępowanie npk A. Macierewicza w telewizjach, zachowując się jak bezbronne dzieci, które proszą cywilów, polityków i redaktorów o opiekę.

Dzisiaj, oczekuje się od generalicji, która wciąż służy, że gremialnie przeciwstawi się na odprawach i spotkaniach z politykami PiS-u koncepcji niszczenia państwa i nie dopuści do dalszej dewastacji naszego kraju.

Powiedzcie, Panowie generałowie, dlaczego żaden zdrajca narodu nie został jeszcze aresztowany i nie jest izolowany przez nasze służby? Nie ma podstaw? Czekacie, aż zrobią to sierżanci lub cywile, aby Was wspomóc w walce z nawiedzonym ministrem?

Są też wyjątki.

Oddaję wielki szacunek nadinsp. Adamowi Rapackiemu czy gen. Markowi Dukaczewskiemu, którzy organizują sprzeciw wobec ustaw represyjnych. Wokół nich dzisiaj jednoczą się oficerowie. Takich postaw można zauważyć więcej, ale nie są one czymś normalnym w generalskim środowisku wygodnych kanapowców.

Czekam na przebudzenie; myślę, że liczy na nie całe środowisko ludzi rozumiejących demokrację jako system wolności obywatelskich, o które walczyły przecież całe pokolenia Polaków. Nie wyobrażam sobie, żeby współcześni generałowie mogli odciąć się od tych wartości i od tej całej sztafety ludzi walczących o wolność Polski i Polaków; że ich ewentualne degradacje i odebrane emerytury są tak ważne, że postanowili kupczyć własnym honorem.

Ale jeśli miałoby się tak stać, to oddajcie buławy i przestańcie nazywać siebie polskimi generałami!

Przykro słuchać ludzi, biorących udział w protestach i wiecach, którzy stwierdzają, że wojsko nas zostawiło na pastwę PiS-owskiego obłędu, a generałowie wręcz zdezerterowali.

Panowie Generałowie, jak tłumaczyć Wasze milczenie?

 

(npk – niszczyciel polskiej konstytucji)

 

Adam Mazguła

 


Tusk: Zaproponowałem premierowi Morawieckiemu spotkanie. Liczyłem, że się spotkamy, ale nie dostałem odpowiedzi

Mateusz Morawiecki wyjechał z Brukseli przed zakończeniem odbywającego się tam szczytu Unii Europejskiej. Po jego wyjeździe Polskę na posiedzeniu reprezentował premier Węgier Viktor Orban.

Donald Tusk

Już w samolocie Morawiecki tłumaczył dziennikarzom, że „Jest szereg innych tematów”, które mnie bardzo pilnie ściągnęły do Polski”.

Z kolei szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział w piątek na konferencji prasowej w Brukseli, że zaproponował spotkanie Morawieckiemu.

– Zaproponowałem w liście gratulacyjnym premierowi Morawieckiemu spotkanie. Liczyłem, że się spotkamy, ale nie dostałem odpowiedzi na tę sugestię. Mam nadzieję, że na przyszłych Radach Europejskich albo być może w Warszawie, jeśli dostałbym zaproszenie, będę miał okazję porozmawiać dłużej (…) Zdążyłem uścisnąć rękę i pogratulować wyboru na stanowisko prezesa Rady Ministrów. Dzisiaj premier Morawiecki opuścił wcześniej spotkanie, ale jestem przekonany, że musiał mieć jakieś bardzo, bardzo ważne powody, aby nie uczestniczyć w dyskusji o brexicie i reformie monetarnej – powiedział Tusk.

 

(df) thefad.pl


Eurostat przedstawił mapę dobrobytu w Europie. Polska nie nadrabia dystansu do Unii Europejskiej

Najwyższy poziom dobrobytu materialnego w Unii Europejskiej zanotowano w Luksemburgu (132 proc. średniej UE) i Niemczech (120 proc.). W Polsce wyniósł on 74 proc.

Eurostat przedstawił mapę dobrobytu w Europie. Polska nie nadrabia dystansu do Unii Europejskiej

Fot. Flickr

Eurostat porównał rzeczywistą indywidualną konsumpcję w wybranych krajach europejskich w 2016 r. Dane wyrażone zostały wskaźnikiem AIC, który jest miarą materialnego dobrobytu gospodarstw domowych. Dane oparto na zrewidowanych parytetach siły nabywczej oraz ostatnim PKB i liczbie ludności poszczególnych państw.

Jak zaznacza Eurostat, PKB na mieszkańca odzwierciedla głównie aktywność gospodarczą, natomiast lepszym wskaźnikiem rzeczywistego poziomu życia gospodarstw domowych jest spożycie indywidualne skorygowane na mieszkańca (AIC), a ten w Polsce od 2014 roku pozostoja na takim samym poziomie i wynosi 74 proc.

Według raportu europejskiego urzędu statystycznego, w państwach członkowskich w 2016 r. AIC na mieszkańca wahał się od 53 proc. w Bułgarii do 132 proc. w Luksemburgu.

Pod względem AIC, Polskę wyprzedziły cztery kraje regionu: Litwa (85 proc.), Czechy (78 proc.) i Słowenia i Słowacja (76 proc.).

Osiemnaście państw członkowskich poniżej średniej UE

Najwyższy poziom w UE odnotowano w Luksemburgu, o 32 proc. powyżej średniej UE, wyprzedzając Niemcy (o ponad 20 proc. powyżej). Za nimi znalazły się Austria, Wielka Brytania, Finlandia, Dania, Belgia, Francja, Holandia i Szwecja – wszystkie odnotowały poziomy między 10 proc. a 20 proc. powyżej średniej UE.

Polska zmniejszyła co prawda dystans do Niemiec, ale tylko dlatego, że dochód na głowę tam spadł z 124 do 123 proc. średniej unijnej. Polska jest pod względem wielkości gospodarki na głowę mieszkańca na 12 miejscu od końca w Europie.

AIC na mieszkańca dla trzynastu państw członkowskich mieścił się między średnią UE a 30 proc. poniżej. We Włoszech, Irlandii i na Cyprze poziomy były o 10 proc. niższe lub niższe od średniej UE, podczas gdy Hiszpania, Litwa, Portugalia i Malta znajdowały się w przedziale od 10 proc. do 20 proc. poniżej.

Czechy, Grecja, Słowenia, Słowacja, Polska i Estonia miały ten wskaźnik o 20-30 proc. niższe od średniej.

Pięć państw członkowskich odnotowało AIC na mieszkańca ponad 30 proc. poniżej średniej UE. Łotwa, Węgry i Rumunia znajdowały się na poziomie od 30 proc. do 40 proc. poniżej, podczas gdy Chorwacja i Bułgaria miały AIC na mieszkańca ponad 40 proc. poniżej średniej UE.

W ciągu ostatnich trzech lat współczynnik AIC na mieszkańca w stosunku do średniej UE pozostawał względnie stabilny w większości państw członkowskich. Jednak wyraźne wzrosty odnotowano w Rumunii (61 proc. średniej UE w 2016 r. w porównaniu z 56 proc. w 2014 r.), Litwie (85 proc. w porównaniu z 81 proc.) i Estonii (72 proc. w porównaniu z 69 proc.).

Natomiast najbardziej zauważalny spadek odnotowano w Luksemburgu (132 proc. w 2016 r. wobec 138 proc. w 2014 r.), Następnie w Austrii (119 proc. w porównaniu z 122 proc.), w Belgii (112 proc. w porównaniu z 115 proc.) i w Grecji (77 proc. wobec 80 proc.).

Produkt Krajowy Brutto

Produkt Krajowy Brutto na mieszkańca, mierzony w standardzie siły nabywczej, wyniósł w Polsce w 2016 roku 68 proc. wobec średniej dla całej Unii Europejskiej – i pozostał bez zmian w stosunku do 2015 roku, kiedy to Polska uzyskała najlepszy wskaźnik w historii.

 

(df) thefad.pl / Źródło: Kurier PAP

 


Protest przed Pałacem Prezydenckim i Senatem. Zgromadzeni zaśpiewali Dudzie… specjalną kolędę

W czwartek wieczorem na ulicach wielu polskich miast po raz kolejny tysiące protestujących wyraziło swój sprzeciw wobec reform sądownictwa wprowadzanych przez PiS.

Protest przed Pałacem Prezydenckim i Senatem. Zgromadzeni zaśpiewali Dudzie... specjalną kolędę

Wieczorem protestujący spotkali się przed Pałacem Prezydenckim. Mieli ze sobą flagi Polski i Unii Europejskiej, świece i transparenty z hasłami: „Wolne sądy osądzą PiS” „Partia rządzi, partia sądzi, „Prezydent, Sejm i Senat łamią prawo.

Zgromadzeni skandowali: „Wolne sądy, wolne wybory, wolna Polska”, „Chcemy weta” i.. zaśpiewali Andrzejowi Dudzie… specjalną kolędę.

 

(df) thefad.p

 

 


Rodzaje majątkowych umów małżeńskich – kilka faktów o intercyzie

Z instytucją małżeństwa wiąże się trochę biurokracji. Nie chodzi tylko o samo zawarcie ślubu, czy ewentualne orzeczenie rozwodu, ale też o umowę majątkową małżeńską, zwaną potocznie intercyzą. Małżonkowie nie muszą, ale mogą ją zawrzeć. Czy jednak warto – przekonajmy się poznając kilka faktów na temat intercyzy.

Rodzaje majątkowych umów małżeńskich - kilka faktów o intercyzie

Zasady umowy majątkowej małżeńskiej

Pojęcie intercyza wywodzi się etymologicznie z języka łacińskiego i oznacza po prostu rozstrzygnięcie. Obecnie oficjalna nazwa intercyzy to umowa majątkowa małżeńska. Zawierają ją między sobą małżonkowie lub przyszli małżonkowie u notariusza, czyli prawnika sporządzającego dokumenty prawne. Zasady intercyzy reguluje Kodeks rodzinny i opiekuńczy.

Wspólność majątkowa według prawa oraz intercyzy

Osoby, które wstępują w związek małżeński, automatycznie według prawa posiadają wspólnotę majątkową. Oznacza to, iż niezależnie od tego kto co wniósł do tak zwanego małżeńskiego posagu podczas ślubu, posiada teraz całość majątku, a więc swoją część i część współmałżonka. Oznacza to też, że w razie ewentualnego rozwodu, majątek dzieli się na pół, chyba że podczas orzekania sądowego ktoś ze współmałżonków zostanie obwiniony o rozpad małżeństwa, to podział majątku może okazać się nierówny. Rozdzielność majątkową określającą inne zasady posiadania majątku przez współmałżonków wprowadza się poprzez zawarcie intercyzy.

Rodzaje umów majątkowych małżeńskich

Chociaż intercyzę kojarzy się głównie z rozdziałem majątku, to nie zawsze tak jest. Ma ona za zadanie owszem, rozdzielić wspólność majątkową, ale równie dobrze może ją ograniczyć, rozszerzyć lub przywrócić. Efektem tego wylicza się cztery rodzaje umów majątkowych małżeńskich: intercyzę wyłączającą wspólność majątkową, intercyzę rozszerzającą wspólność majątkową, intercyzę ograniczającą wspólność majątkową oraz intercyzę przywracającą wspólność majątkową.

Umowa majątkowa małżeńska wyłączająca wspólność majątkową

Pierwszy rodzaj intercyzy to umowa majątkowa małżeńska wyłączająca wspólność majątkową. Na jej podstawie małżonkowie lub przyszli małżonkowie włączają rozdzielność majątkową. Każdy z nich posiada określoną część majątku, przeważnie taką, jaką wniósł do posagu małżeńskiego.

Umowa majątkowa małżeńska rozszerzająca wspólność majątkową

Drugi rodzaj intercyzy to umowa majątkowa małżeńska rozszerzająca wspólność majątkową. Na jej podstawie małżonkowie lub przyszli małżonkowie ograniczają swoją rozdzielność majątkową. Każdy z nich posiada określoną część majątku.

Umowa majątkowa małżeńska ograniczająca wspólność majątkową

Trzeci rodzaj intercyzy to umowa majątkowa małżeńska ograniczająca wspólność majątkową. Na jej podstawie małżonkowie lub przyszli małżonkowie włączają swoją rozdzielność majątkową. Każdy z nich posiada określoną część majątku.

Umowa majątkowa małżeńska przywracająca wspólność majątkową

Czwarty rodzaj intercyzy to umowa majątkowa małżeńska przywracająca wspólność majątkową, czyli innymi słowy przywracająca wspólność ustawową. Na jej podstawie małżonkowie lub przyszli małżonkowie znoszą rozdzielność majątkową. Każdy z nich posiada całość majątku wspólnie się nim dzieląc, a w razie rozstania prawo reguluje kto ile z tego majątku zabiera.

 

Artykuł został przygotowany we współpracy z Kancelaria EA.

 


Patryk Vega udostępnił zwiastun filmu „Kobiety mafii” – mocny, bez cenzury

Patryk Vega zaprezentował zwiastun w wersji reżyserskiej, „bez cenzury” do swojego najnowszego filmu „Kobiety mafii”.

Patryk Vega udostępnił zwiastun filmu "Kobiety mafii" - mocny, bez cenzury

Fot. screenshot 

Najnowsza prosukcja Patryka Vegi to kino pełne wulgaryzmów, niewybrednych dialogów, mocnych scen, przemocy i seksu.

W zwiastunie zobaczymy m.in. Agnieszkę Dygant, Aleksandrę Popławską, Bogusława Lindę, Olgę Bołądź, Sebastiana Fabijańskiego Katarzynę Warnke i Piotra Stramowskiego.

Patryk Vega udostępnił zwiastun filmu "Kobiety mafii" - mocny, bez cenzury

Fot. screenshot 

Film „Kobiety mafii” inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami, opowiada historię jednej z największych organizacji przestępczych w Polsce z perspektywy kobiet, które towarzyszyły gangsterom i miały ogromny wpływ na przebieg zdarzeń.

Patryk Vega udostępnił zwiastun filmu "Kobiety mafii" - mocny, bez cenzury

Fot. screenshot

Patryk Vega jest jednym z najbardziej obiecujących reżyserów młodego pokolenia, jego kolejne filmy biją rekordy oglądalności. Ostatni film „Botoks” obejrzało ok. 2 miliony widzów i zadebiutował na 5. miejscu brytyjskiego box office’u.

 

„Kobiety mafii” do kin mają trafić na ekrany kin 23 lutego 2018 roku.

 

(df) thefad.pl

 


Adam Mazguła: List do J. Kaczyńskiego – Zgadzam się, Pańska obecność w polityce to hańba

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Zacznij Pan kochać ludzi, jak nauczał pański Bóg, bo zaciśnięte zęby szybciej trawi próchnica

 

Szanowny Panie niszczycielu polskiej konstytucji, Jarosławie Kaczyński!

Jestem pod wrażeniem Pańskiej pamięci o mnie i o moim zaangażowaniu w walkę o demokrację i przestrzeganie konstytucji, którą Pan tak skutecznie dewastuje.

Bardzo się cieszę, że przypomniał Pan, że jestem uczciwym człowiekiem i nie wszyscy oceniają stan wojenny jednoznacznie. Osobiście wolałbym, żeby, kto jak kto, ale Pan nie brał się za tę ocenę, bo kompletnie Pan nie wie, o czym mówi. Jako znany śpioch i PRL-owski doktor nauk (niektórzy mówią, że bez matury i magisterium), który nie służył w wojsku, chociaż wtedy tylko lebiegi i chorzy nie służyli, który wychował się na bolszewickich wzorcach – nie ma Pan do tego moralnego prawa!

Nie rozumie Pan nawet tego, co ja naprawdę powiedziałem o stanie wojennym. Przypomnę więc Panu: mówiąc nie o stanie wojennym, ale o jedności społeczeństwa z wojskiem podczas tego stanu – zaznaczyłem:

„…najczęściej jednak dochowano jakiejś kultury”.

Panu, doktorowi postbolszewickich nauk prawnych, zapadło w pamięci „Stan wojenny – to kulturalne wydarzenie”.

Kto to Panu tłumaczył? Pewnie jakiś Pański równie wysoko wykształcony specjalista, bo słyszę te Pańskie kłamstwa przez cały rok.

Zaraza, jaką Pan rozpowszechnia, dopadła też innego niszczyciela polskiej konstytucji, Andrzeja Dudę i całe Wasze otoczenie wybitnych doktorów nauk różnych.

Skandal! Do podstawówki! Uczyć się czytania i słuchania ze zrozumieniem!

Szkoda, że Pan skupia się na historii, chętnie bym z Panem podyskutował o teraźniejszości…

Pytałem Pana wielokrotnie publicznie o tę „wyspę wolności”, którą mi Pan obiecuje, pytałem o to, kto, oprócz Pana, jest tą kanalią, czy ja też i jeśli tak, to dlaczego?

Kto, oprócz Pana, jest tym komunistą i złodziejem? Kiedy odda Pan nienależną Mu willę po polskim bohaterze wojny z bolszewikami i o wiele innych spraw.

To są proste pytania, na miarę przeciętnej inteligencji człowieka i nie rozumiem, dlaczego mi Pan nie udziela odpowiedzi? Nie pytam o tematy drażliwe, takie jak wyznanie, preferencje seksualne, rolę kota w życiu dorosłego mężczyzny bez żony… Tak naprawdę, to interesuje mnie odpowiedź tylko na dwa pytania.

Dlaczego Pan uważa, że jak ktoś ma prawdziwą, niezadymioną żadnym partyjnym interesem, ocenę historyczną wydarzeń w Polsce, nie ma prawa walczyć z Pańską dewastacją demokracji?

A drugie pytanie jest znacznie prostsze:

kiedy Pan w końcu dojdzie i nie minie się z prawdą, którą Pan notorycznie zakłamuje?

Na koniec mam dla Pana radę – oficera dla prezesa. Taką zwykłą ludzką – nie służbową.

Zacznij Pan kochać ludzi, jak nauczał pański Bóg, bo zaciśnięte zęby szybciej trawi próchnica.

Krzyczy Pan – Hańba! Zgadzam się, Pańska obecność w polityce to hańba.

 

Adam Mazguła

 

Uroczystości w 36. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego

Na Placu Trzech Krzyży w Warszawie miały miejsce obchody rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Na początku odśpiewano hymn, odczytano nazwiska ofiar stanu wojennego – „Zginął za wolną Polskę” – odpowiadali zgromadzeni po każdej z odczytanej osób i odmówiono modlitwę. Następnie swoje przemówienie rozpoczął Jarosław Kaczyński.

– (…) Wielu skądinąd uczciwych ludzi jeszcze ciągle wierzy, że Jaruzelski uratował Polskę przed rosyjską interwencją. Wielu uważa, że stało się coś złego, ale nie tak bardzo złego. Ci ludzie dzisiaj udają obrońców demokracji, przypomnę pułkownika Mazgułę – mówił mówił prezes PiS.

– Tak, proszę państwa, hańba. Hańba, bo to, co dzieje się w naszym kraju, atak na polską wolność, suwerenność, na nasze prawo do kształtowania naszego życia publicznego i społecznego, ten atak prowadzony tu z Polski i wspierany z zewnątrz to jest hańba dla tych, którzy robią to w Polsce i wspierają z zewnątrz. Niech ten dzień, dzień 13 grudnia, będzie już zawsze datą, która będzie przypominała, że Polacy będą swojej wolności bronić, wtedy, kiedy na ulicach są czołgi, ale także wtedy, gdy metody ograniczania i pozbawiania wolności i suwerenności są bardziej subtelne – stwierdził prezes PiS.


Manuela Gretkowska: Dziś 36 rocznica nieinternowania Kaczyńskiego

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Wyznawcy wiszą u jego ust i chłoną każde słowo. A tyran pokazuje co chce. Narodowi, który pamięta totalitaryzm i wierzy niedemokratycznemu Kościołowi. Polska jak żaden inny naród w Europie jest predestynowana do totalitarnego zbawienia

 

Obchodzimy dziś 36 rocznicę nieinternowania Kaczyńskiego.

Jak bardzo musiała utkwić mu w głowie ta data, że zdecydował się dzisiaj nocą dokończyć rozwałkę sądownictwa i polskiej demokracji. Będzie już mógł zmieniać historię, a prawdę przyzna mu każdy sędzia.

I jeszcze premiera premiera. Podwójne święto.

Poprzedniczka siedzi w ławce upokorzona, prezydent upokorzony.

Piszą, że Kaczyński rządzi przez upokorzenia. Nie, on inaczej nie rozumie władzy. Władza to upokarzać. Tego się nauczył w domu, w wieloletniej walce rodziców. Jego ojciec nie mógł bardziej upokorzyć synów mówiąc, „Boże uchroń Polskę przed mymi synami”. Zwłaszcza politykującym Jarkiem, który go nie cierpiał.

Prezes zna poczucie krzywdy. Wychował się na nim i nim żywił w czasach Solidarności, gdy pominięto go na liście bohaterów, za Wałęsy gdy go wyrzucono z kancelarii prezydenta. Największą wyrządzoną mu krzywdą było „zabicie brata”.

Kaczyński wie jak wyniesioną z domu patologią grać na sentymentach upokorzonego narodu międlącego uzasadnione albo wmówione poczucie krzywdy. Jest mzimu, na które Polska projektuje swoje nieszczęście. Nikt nie jest zadowolony, ani suweren, skoro jeszcze nie poznał prawdy smoleńskiej, nie zadośćuczynił sobie za żołnierzy wyklętych, za poniżenie przez elity. Elity też są nieszczęśliwe pod sejmem i senatem, sfrustrowane noszą w proteście świeczki.

Oglądając TVPInfo suweren jest faszerowany poczuciem zagrożenia. Kłamliwe stacje, źli ludzie czyhają na dobrych dziennikarzy, prawdę i Boga Ojca Rydzyka. Propaganda? Kat musi udawać ofiarę, żeby jeszcze mocniej uderzyć. Oskarżenia wobec TVN24 to wstęp do wyrywanie paznokci. Na razie, ich piłowanie po tym jak się złamało demokracji kręgosłup.

Gnomy w wagnerowskich operach, (fot. przerobione z Nibelungów), uwielbianych przez hitlerowców wydobywały z ziemi skarby. Polski gnom wydobywa z ludzi gówno. Upokarza i syci się krzywdą. Innych uczuć nie zna.

Przyzwyczailiśmy się do martwych oczu Kaczyńskiego. Przywykliśmy do wywalania jego jęzora. Nie pokazuje sztubacko języka, chociaż zdenerwowany chichocze jak niedorostek. Wywala go w pogardzie dla przyzwoitości. Kopuluje nim z policzkiem, z niewysłowioną przyjemnością i prawdą? Jęzor bezobciachowo na wierzchu jest przyzwoleniem sobie na obrzydliwość, nie skrywanie jej bo nie ma przed kim.

Wyznawcy wiszą u jego ust i chłoną każde słowo. A tyran pokazuje co chce. Narodowi, który pamięta totalitaryzm i wierzy niedemokratycznemu Kościołowi. Polska jak żaden inny naród w Europie jest predestynowana do totalitarnego zbawienia.

 


Lech Wałęsa: Gdy patrzę na te kartkę z kalendarza..

Lech Wałęsa

Lech Wałęsa

POLSKĘ ZROBIMY TAKĄ JAKĄ SOBIE WYMARZYLIŚMY - Moje słowa sa cały czas aktualne mimo ze sytuacja jest inna. Wtedy też nikt nie wierzył ze to jest możliwe. Kropla drąży nawet beton. Pamiętajcie o tym

 

Gdy patrzę na te kartkę z kalendarza to myśle o przelanej krwi Polakow oraz tysiącach aresztowanych.

Fot. Źródło Lech Wałęsa / Facebook

Mozna sie teraz tylko zastanawiać czy warto było gdy patrzy sie na rządzących dzis neobolszewików ktorymi kieruje z tylnego fotela bez zadnej odpowiedzialnosci Pan Nikt.

Fot. Źródło Lech Wałęsa / Facebook

POLSKE ZROBIMY TAKA JAKA SOBIE WYMARZYLIŚMY.

Fot. Źródło: Lech Wałęsa / Facebook

Moje słowa sa cały czas aktualne mimo ze sytuacja jest inna. Wtedy tez nikt nie wierzył ze to jest możliwe. Kropla drąży nawet beton.

Pamiętajcie o tym.

Fot. Źródło: Lech Wałęsa / Facebook

 

 

Lech Wałęsa