5 oryginalnych prezentów pod choinkę dla energicznych osób
Kupno prezentu osobie, którą ciągle rozpiera energia i wszędzie jej pełno nie jest łatwym zadaniem. Szukając oryginalnych prezentów pod choinkę musimy stanąć na wysokości zadania, aby energiczna osoba, którą obdarujemy nie była zawiedziona. Chodzi o to, aby kupić jej przeżycie ekstremalne, dostarczające nowych wrażeń i zaskoczenia, nawet dla żywiołowej osoby, która wiele już przeżyła.
Wirtualna rzeczywistość
Wizyta w świecie wirtualnym to przygoda, którą może pochwalić się naprawdę niewielu. Ta wyjątkowa technologia dopiero rozpoczyna swój szturm na użytkowników i sposób ich spędzania wolnego czasu. Dla energicznych osób, które mają prawdziwe ADHD, sesja z hełmem VR będzie okazją do robienia wielu szalonych rzeczy: jazdy kolejką górską, podwodnej podróży, a nawet udział w rajdzie samochodowym. Niech twój bliski wybierze ekstremalną przygodę, o której zawsze marzył! Kupując sesję z hełmem możesz spełnić nie jedno, a kilka nieosiągalnych wcześniej marzeń.
Bungee
Klasyka gatunku wśród ekstremalnych przeżyć. Nikt jednak nie powiedział, że sprawdzone rzeczy są złe. Skok na bungee to jedna z tych rzeczy, o której wszyscy wiedzą, ale mało kto robił. A każdy powinien! Dla bliskiej Tobie, energetycznej osoby, taki skok w bezpiecznych warunkach, na profesjonalnym sprzęcie i pod okiem wykwalifikowanych profesjonalistów będzie najlepszą opcją. Nie będziesz musiał się martwić zarówno o nią jak i swoje nerwy.
Paintball
A może prezent grupowy? Osobie pełnej energii podaruj nie tylko wyjątkowe przeżycie, rozładowujące jej nakład energii, ale także czas spędzony z najlepszymi przyjaciółmi. Poczujcie się jak walczący na poligonie, strzelając do siebie kulkami farby. Bieganie, krzyki, dobra zabawa i…kilka siniaków gwarantowane. Ta popularna rozrywka jest nieodkryta jeszcze przez bardzo wiele osób, więc jeżeli bliska Ci osoba należy do tej grupy to nie ma na co czekać.
Offroad
Jazda samochodem z wysokim podwoziem, niełatwe podjazdy, błoto i adrenalina? To nie opowieść filmu, a opis jazdy offroadem, który może być oryginalną wersją prezentu nie tylko dla mężczyzn, czy wielkich fanów motoryzacji. Przejażdżka na specjalnym torze z profesjonalnym kierowcą u boku, może być dobrą odskocznią od codzienności.
Lot paralotnią
Spraw wyjątkowej, energetycznej osobie prezent w postaci pamiątki na całe życie! Lot paralotnią to okazja do poznania siebie z innej strony. Lot w przestworzach pozwoli zobaczyć dobrze znane miejsca od innej strony. Podarowanie takiego przeżycia, to także obdarowanie kogoś kawałkiem nieba tylko dla niego. Może to być także pretekst do podróży na przykład nad morze. W takich okolicznościach przyrody, oderwanie się od rutyny i doznanie niesamowitej przygody będzie jeszcze łatwiejsze.
Dla wyjątkowych osób
Ludzie z niespożytymi pokładami energii często nas przerażają. W Święta Bożego Narodzenia warto jednak pokazać, że popieramy ich pozytywne nastawienie i energetyczność. Taki kreatywny prezent w formie przeżycia będzie świetnie wyglądał zarówno pod choinką jak i na zdjęciach po jego zrealizowaniu. To pamiątka, która pozostanie w pamięci obdarowanego na całe życie.
Artykuł powstał przy współpracy z Super Prezenty.
Problem z agresją u psa – co robić?
Jeśli Twój piesek wykazuje agresywne zachowanie w stosunku do gości, innych psów czy w ogóle podczas różnych sytuacji, które dotyczą także Ciebie, powinieneś zacząć reagować. Nie chodzi o to, by bić pupila kapciem lub krzyczeć, żeby się uspokoił. Sytuacja może być bardziej poważna, niż Ci się wydaje.
Nie znacie się od początku
Jeśli adoptowałeś swojego psa i nie miałeś okazji wychowywać go od małego, przed Tobą trudne zadanie. Jednak nie odpuszczaj – warto się trochę namęczyć, ponieważ pokrzywdzone pieski, które w końcu gdzieś poczują się bezpiecznie, potrafią bardzo mocno kochać. Pomóż swojemu pieskowi zrozumieć, że nie masz zamiaru go skrzywdzić. Bądź łagodny, cierpliwy i konsekwentny. Oczywiście nie oznacza to pozwalania psu na wszystko. Zakazy są istotne w wychowywaniu czworonoga. Wszystko jednak może się obyć bez krzyków, bez podnoszenia ręki i zbędnego grożenia. Agresja to oznaka słabości a nie siły.
A może to choroba?
Wybierz się ze swoim pupilem do weterynarza. Czasami psy są agresywne gdy coś im dolega. Mogą to być problemy artretyczne, mogą być problemy z układem pokarmowym. Warto wybrać się do lecznicy i zrobić podstawowe badania. Dodatkowo należy zadbać o podawanie wysokiej jakości karmy bezzbożowej, która nie obciąża żołądka a jednak powoduje poczucie sytości. Bardzo możliwe, że nieodpowiednie pożywienie wpływa na zachowanie Twojego psiaka. Weterynarz może przepisać ziołowe tabletki uspokajające żebyś mógł ocenić, czy zachowanie Twojego psa ulegnie zmianie. Przede wszystkim cierpliwość i obserwacja.
Kochaj, kochaj, kochaj
Z psem, jak z dzieckiem – i to całe jego życie. Nawet dorosły pies zachowuje się jak grymaszący brzdąc. Powinieneś wyznaczyć mu pewne granice, wychodzić na częste spacery, dobrze karmić i kochać! Przytulanie, czesanie, spędzanie czasu ze swoim psem, z pewnością wypracują w piesku poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu, stanie się on bardziej przyjacielski. Postaraj się także nauczyć go przyjaznych stosunków z innymi zwierzakami. Na pewno niedaleko Twojego osiedla jest duży park lub wybieg dla psów.
Artykuł został przygotowany przy współpracy z: sklepzkarmami
Kulki gejszy – do czego służą i jak ich poprawnie używać?
Nie ma wątpliwości, że kulki gejszy to jeden z wielu gadżetów erotycznych, dostępnych w każdym funkcjonującym dziś sklepie zajmującym się dystrybucją asortymentu tego typu – zarówno jeśli chodzi o sprzedaż internetową, jak i stacjonarną.
Myli się jednak ten, kto twierdzi, iż służą one kobiecie (gdyż to dla niej stworzono ten produkt) w podobny sposób jak dildo, czy też wibrator. Kulkom gejszy bliżej raczej do masażera intymnego, ale nie jest to ich główna funkcja. Warto tutaj nadmienić, że wiele konsumentek kupuje je z polecenia swojego ginekologa, co oznacza, że drzemie w nich również potencjał medyczny. Jakie więc zastosowanie ma ten gadżet? Jakie są jego rodzaje i jak należy poprawnie używać kulek gejszy? O tym poniżej.
Różnorodna oferta, czyli…
Zacznijmy może od próby wymienienia najbardziej popularnych wersji kulek gejszy, gdyż jest to naprawdę różnorodna oferta, którą zainteresowana nią kobieta bez problemu będzie w stanie dopasować do swoich wymagań i potrzeb.
Kulki rozkoszy zostały wynalezione w Japonii i na początku swojej drogi do sukcesu miały postać metalowych kulek, którymi kobiety (gejsze) mogły ćwiczyć mięśnie swojej pochwy, by gdy znajdą swojego opiekuna mogły dać mu maksymalnie dużo przyjemności ze stosunku.
Od tego czasu minęło jednak wiele lat, dlatego na dzisiejszych półkach sklepów erotycznych znajdziemy nie tylko wersje różnokolorowe, ale także:
- kulki o różnej średnicy i ciężarze,
- kulki pokryte silikonem klasy medycznej, znacznie uprzyjemniającym korzystanie z nich,
- wersje pojedyncze (z jednym koralem) i podwójne,
- modele z wymiennymi kulkami lub też zestawy kilku wersji kulek, aby ich użytkowniczka mogła zwiększać wyzwanie dla mięśni dna miednicy w miarę postępów, jakie będzie osiągać.
Zastosowanie kulek gejszy
Asortyment ten staje się coraz popularniejszy, a więc wiele kobiet jest w stanie poznać jego zalety, a wiedza na ten temat rozprzestrzenia się w tempie lawinowym. Niczym kula śnieżna schodząca ze szczytu góry, informacje związane z tymi produktami nawarstwiają się, jednak nie każdy zdaje sobie chyba sprawę z faktycznej funkcjonalności kulek gejszy, gdyż poza przyjemnością i tym do czego używały je japońskie gejsze, mogą one służyć również do:
- wzmocnienia mięśni dna miednicy, a tym samym zapobiegania wielu chorobom narządów znajdujących się w tym miejscu (np. wypadaniu pochwy),
- poradzenia sobie z problemem nietrzymania moczu,
- przyjemnego masażu w chwili relaksu (przy każdym ruchu kulki te lekko drgają, co można uznać za subtelny bodziec erotyczny – dlatego niektóre kobiety zabierają je ze sobą na spacer),
- szybszego obkurczenia pochwy po urodzeniu dziecka.
Jak ich poprawnie używać?
Aby mieć pewność, że odpowiednio korzysta się z kulek gejszy – od tego zależy ich skuteczność medyczna oraz po części także bezpieczeństwo kobiety – warto przyswoić sobie kilka podstawowych zasad:
- aby ułatwić sobie ich aplikacje, należy użyć lubrykantu na bazie wody (preparaty silikonowe mogą uszkodzić powierzchnię kulek),
- najbardziej efektywne ćwiczenia są wówczas, gdy kobieta trenuje mięśnie Kegla na stojąco (np. w trakcie wykonywania domowych obowiązków),
- trening mięśni polega tu na zaciskaniu mięśni dna miednicy na kulkach i rozluźnianiu ich po kilku sekundach,
- już 5-10 minut dziennie może dać bardzo dobry efekt, nie należy się jednak przetrenowywać, gdyż mięśnie te mogą, jak każde inne, doznać zakwaszenia,
- po każdym użyciu warto umyć kulki w ciepłej wodzie z dodatkiem delikatnego mydła lub też użyć specjalnego preparatu antybakteryjnego.
Kwestie związane z medyczno-erotyczną stroną kulek gejszy konsultowaliśmy z zespołem Lareina24
Raport o ukaranie TVN przygotowała osoba związana z TV Trwam i Wyższą Szkołą Kultury Medialnej o. Rydzyka
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na nadawcę TVN 24 karę za relacjonowanie protestów przed sejmem, które miały miejsce w grudniu 2016 roku. TVN S.A., po zapoznaniu się z treścią decyzji KRRiT, wydało oświadczenie informując przy tym, że odwoła się do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Niemal półtora miliona złotych – taką karę na TVN nałożyła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Powód?
Krajowa Rada uważa, że TVN 24 nierzetelnie informował o tych wydarzeniach.
– Nawoływano do udziału w zgromadzeniu, które odbywało się przed sejmem. Natomiast nie poinformowano widzów, że zgromadzenie to zostało przez policję rozwiązane i uznane później za nielegalne – poinformowała rzeczniczka KRRiT Teresa Brykczyńska. Nie wskazała jednak, o jakie konkretnie przykłady nierzetelności chodzi.
Oskarżenia skrajnie nieobiektywne
W ocenie TVN24 oskarżenia sformułowane przez KRRiT opierają się na skrajnie nieobiektywnym i niestarannym raporcie sporządzonym przez osobę związaną z telewizją Trwam i Wyższą Szkołą Kultury Medialnej w Toruniu.
„Najbardziej jaskrawym przejawem tendencyjności jest brak odnotowania faktu, iż wszystkie publiczne wypowiedzi Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego były w czasie wydarzeń 16-18 grudnia 2016 transmitowane na żywo oraz wielokrotnie cytowane i powtarzane. W raporcie, na którym oparła się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie wskazuje się też ani jednego przypadku przekłamania lub błędu rzeczowego.” – zwraca uwagę TVN.
„Przedstawianie faktów – zgodnych lub niezgodnych z prawem – nie może być traktowane jako namawianie do jakichkolwiek działań, tak jak pokazywanie przebiegu i skutków wypadku drogowego nie jest propagowaniem naruszania zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym” – oświadczył Dyrektor Pionu Informacji TVN Adam Pieczyński.
(df) thefad.pl / Źródło: TVN24
Jurek Owsiak: Skarga na działania Telewizji Polskiej S.A

Jurek Owsiak
Rozpatrując moją skargę proszę wziąć pod uwagę obowiązek równego traktowanie wszelkich nadawców przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji
W związku z ukaraniem Spółki TVN SA za sposób relacjonowania w programie TVN 24 wydarzeń w Sejmie RP i pod Sejmem RP w dniach 16 – 18 grudnia 2016 r. a przez to naruszenie:
„artykułu 18 ust. 1 i 3 ustawy o radiofonii i telewizji poprzez propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu”,
niniejszym wnoszę skargę na działania Telewizji Polskiej S.A., która w 2017 roku nie podała żadnych informacji na temat już nie tylko ogólnopolskiego, ale ogólnoświatowego 25. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Fundacja WOŚP rozpoczęła swoją działalność 26 lat temu, sztab główny pierwszego Finału WOŚP mieścił się przy ul. Jana Pawła Woronicza, gdzie była i jest siedziba Telewizji Polskiej.
Telewizja Polska wraz ze mną, Jerzym Owsiakiem, oraz Walterem Chełstowskim wspólnie rozpoczęła emisję Finałów WOŚP i robiła to nieprzerwanie przez 24 lata. To sprawiło, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy za blisko 825 milionów złotych kupiła prawie 45 tys. urządzeń medycznych, które pracują w niemal wszystkich polskich szpitalach. Te zakupy uratowały życie i zdrowie setek tysięcy Polaków. Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest dzisiaj dobrem narodowym, co potwierdzają liczne badania opinii Polaków. Dla przykładu:
- Według Badań przeprowadzonych przez Millward Brown SMG/KRC w 2011 roku 97% Polaków zna Fundację, 92% oglądało w telewizji jej finały. 11% Polaków, czyli co 10 obywatel naszego kraju, było minimum raz wolontariuszami w czasie zimowych zbiórek.
- Niezmiennie od 2002 roku według badań Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) nasza Fundacja znajduje się na pierwszym miejscu instytucji życie społecznego w Polsce cieszących się największym zaufaniem Polaków. Na szczycie rankingu zaufania znalazły się także inne organizacje pozarządowe – Caritas cieszący się zaufaniem 83% badanych, oraz PCK któremu ufa 79% osób. Na dalszych miejscach znajdują się m.in. wojsko (79% zaufania), policja (65% zaufania) czy na przykład Rzecznik Praw Obywatelskich (63% zaufania).
- W 2016 roku Marka Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zajęła drugie miejsce wśród 50 najsilniejszych marek w Polsce w rankingu najsilniejszych marek BAV a pierwsze miejsce wśród marek o największym szacunku.
Bezprecedensowe wymazanie serduszka z kurtki jednego z rozmówców w trakcie rozmowy emitowanej w programach informacyjnych TVP było dla milionów Polaków wspierających Orkiestrę na całym świecie czynem absolutnie niezrozumiałym i dyskredytującym ćwierć wieku niezwykłych działań społecznych.
W ciągu tego roku Wiadomości ani razu nie poinformowały Polaków o efektach zbiórki, chociaż Pan Prezes Jacek Kurski w liście do Fundacji z dnia 19.10.2016 obiecał:
Telewizja Polska S.A. nie uchyli się od informowania o przebiegu i rezultacie corocznej zbiórki Orkiestry na swoich antenach.
Brak informacji o działalności Fundacji WOŚP, a także wymazywanie naszego symbolu to, moim zdaniem, zaplanowany i z wielką rzetelnością realizowany cel zadanie dyskredytowania pracy Fundacji.
Kolejnym przykładem potwierdzającym taką właśnie intencję TVP było unikanie informacji o organizowanym przez Fundację WOŚP festiwalu Przystanek Woodstock. Festiwal od lat otrzymuje bardzo dobre opinie służb profesjonalnych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo – policji, straży pożarnej, a także gospodarzy województwa lubuskiego – m.in. Urzędu Marszałkowskiego. Przystanek Woodstock jest przykładem świetnie zorganizowanego, kilkudniowego festiwalu, którego hasłem przewodnim jest „Stop przemocy! Stop narkotykom!”. Liczne opinie organizacji społecznych walczących z narkotykami i wszelkimi uzależnieniami, które są obecne na Przystanku Woodstock, zawarte w regularnie publikowanych raportach potwierdzają, że uczestnicy Przystanku Woodstock stosują się do zasad bezpieczeństwa, zachowują się mądrze i odpowiedzialnie, tworząc niezwykłą w dzisiejszych czasach obywatelską społeczność.
W 2015 roku Festiwal otrzymał w Los Angeles bardzo prestiżowe wyróżnienie – International Music Industry Awards – za swoją kreatywność, odpowiedzialność i wizjonerstwo.
Jedyną wiadomością, która ukazała się na temat ostatniej edycji festiwalu w Telewizji Polskiej był komentarz do niechlujnie, czyli źle przetłumaczonego artykułu z Daily Star, w którym komentarzu TVP usiłowała wmówić telewidzom, że był to „najobskurniejszy festiwal świata”.
Dla przykładu według Press-Service Monitoring Mediów polskie media papierowe, elektroniczne, a także Internauci poświęcili festiwalowi blisko 600 000 wzmianek, co czyni Przystanek Woodstock najbardziej medialnym i najlepiej ocenianym polskim festiwalem. Drugiemu w kolejności Festiwalowi Opener poświęcono w przekazie medialnym 10 razy mniej uwagi. Komentarz Telewizji Polskiej nie dość, że skrajnie nieobiektywny, kuriozalny i krzywdzący, dodatkowo był jedynym w ich przekazie na temat Festiwalu.
Wielokrotnie wysyłałem publiczne zapytania do Pana Jacka Kurskiego, a także do KRRiT, dlaczego w sposób uporczywy i konsekwentny pomijana jest w informacyjnej misji TVP działalność Fundacji WOŚP.
W moim odczuciu tłumaczenie, że w Polsce istnieje kilkadziesiąt tysięcy organizacji, fundacji i wszystkie mają te same prawa jest tłumaczeniem wymijającym i w żaden sposób nie wyjaśniającym postawy, jaką przyjmuje Telewizja Narodowa wobec WOŚP. Dla porównania, ostatni Finał Szlachetnej Paczki, któremu także w Wielkiej Orkiestrze kibicowaliśmy, relacjonowany był na antenach Grupy TVN, stacja TVN24 była oficjalnym patronem, a jednak w niczym nie przeszkadzało to, aby 9 grudnia w głównym Wydaniu Wiadomości ukazała się obszerna informacja na temat przebiegu akcji.
Działalność TVP wobec WOŚP to nie jedyny przykład na stronniczość przekazu Telewizji Polskiej.
Bliskie działaniom Fundacji jest środowisko medyczne, dlatego z ogromną dezaprobatą przyjęliśmy również wiadomości przekazywane na antenach TVP a dotyczące strajku rezydentów. Poruszyła nas nieprawdziwa wiadomość o jednej ze strajkujących osób sugerująca, że podróżuje po świecie i ma lekki stosunek do swoich zawodowych obowiązków. Okazało się, że wyjazdy te były związane z uczestnictwem w misjach pomocowych m.in w Kurdystanie i Tanzanii. To jeden z wielu przykładów nierzetelnych informacji związanych z medycyną, którą na co dzień zajmuje się WOŚP.
Od dłuższego czasu pytam także Pana Jacka Kurskiego, a w tym momencie, także i Was, członków Rady – czy płacicie Państwo abonament?
Ja w tym i zeszłym roku publicznie pokazywałem rachunek z Poczty Polskiej za opłacenie abonamentu. Jako człowiekowi, który te sprawy ma uregulowane i obywatelowi tego kraju – należy mi się odpowiedź od osoby zarządzającej publicznym podmiotem, czyli Prezesa Zarządu TVP Jacka Kurskiego. Nigdy takiej odpowiedzi nie otrzymałem, co pokazuje daleko idącą nonszalancję prezentującą jego stosunek do nie tylko mnie, ale także do Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Zgodnie z art. 21 ustawy o Radiofonii i Telewizji z dnia 29 grudnia 1992 roku publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu.
Stoję na stanowisku, iż informowanie społeczeństwa przez nadawcę publicznego jakim jest Telewizja Polska S.A. o działalności Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, w tym w szczególności o Finale WOŚP jest realizacją misji publicznej, co stanowi w świetle przepisów powyższej ustawy obowiązek publicznej telewizji. Dodatkowo zgodnie art. 23a ustawy Radiofonii i Telewizji Jednostki publicznej radiofonii i telewizji stwarzają organizacjom pożytku publicznego (jaką jest Fundacja WOŚP), o których mowa w ustawie z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, możliwość nieodpłatnego informowania o prowadzonej przez te organizacje działalności nieodpłatnej.
Biorąc pod uwagę powyższe wnoszę skargę na działania Telewizji Polskiej S.A., które polegają na nieinformowaniu polskiego społeczeństwa o działalności Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i wnoszę o podjęcie stosownych działań, na podstawie których Krajowa Radiofonii i Telewizji nakaże Telewizji Polskiej S.A. informowanie w swoich programach o działalności Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, w tym o 26 Finale WOŚP, który odbędzie się w dniu 14 stycznia 2018 roku (jego celem będzie pozyskanie środków „dla wyrównania szans w leczeniu noworodków”).
Rozpatrując moją skargę proszę wziąć pod uwagę obowiązek równego traktowanie wszelkich nadawców przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.
Jednocześnie wnoszę o niezwłoczne poinformowanie o sposobie załatwienia mojej skargi i wniosku o podjęcie stosowanych działań wobec Telewizji Polskiej S.A.
Jerzy Owsiak
Krzysztof Podgórski: Prawicowa zbrodnia sprzed 95 lat niczego nas Polaków nie nauczyła

Krzysztof Podgórski
Nie trzeba znać i rozumieć obcych pojęć, jak pluralizm, standardy demokratyczne, tolerancja i zasady współżycia społecznego, aby wiedzieć, że nie wolno na gruncie różnicy poglądów politycznych poniżać drugiego człowieka, odmawiać mu prawa do patriotyzmu i grozić śmiercią
16 grudnia 1922 r. w atmosferze nagonki prowadzonej przez prawicowych polityków i prasę, został zamordowany pierwszy prezydent niepodległej Polski Gabriel Narutowicz. Zbrodni w galerii „Zachęta”, zaledwie pięć dni od zaprzysiężenia dokonał fanatyk Endecji (Narodowa Demokracja Romana Dmowskiego), Eligiusz Niewiadomski.
Prezydenta po serii głosowań wyłonił polski parlament. Polska prawica forsowała hrabiego Maurycego Zamoyskiego, jednak głosami polityków lewicy, ludowców i mniejszości narodowych wybrano Gabriela Narutowicza, syna powstańca styczniowego, inżyniera hydrotechnika, profesora politechniki w Zurychu i byłego ministra spraw zagranicznych.
Pamiętajmy, że przedwojenna Polska w 37 proc. składała się z mniejszości narodowych, Żydów, Ukraińców, Białorusinów, Niemców. W imię tolerancji i poszanowania ich odrębności narodowych, religijnych i kulturowych głosowali oni na kandydata przeciwnego prawicy, uznającej prymat „prawdziwych Polaków, prawicowców katolików”, nad resztą społeczeństwa.
To tak jak dziś prawica wyklucza „zdradzieckie mordy”, „gorszy sort”, „komunistów i lewactwo”, „totalną opozycję”, odmawiając im prawa do patriotyzmu, prawa to budowania europejskiej, barwnej wielonurtowej i tolerancyjnej Polski. Gazety prawicowe podgrzewały obrzydliwe nacjonalistyczne nastroje. Nowego prezydenta nazywały: „masonem”, „niewierzącym emigrantem”, „elektem żydowskim”, „ten, co obraża naród polski”, „złodziejem”, „żydowskim pachołkiem”.
Prezydenta Narutowicza prześladowano również za to, iż poparł go marszałek Józef Piłsudski, który tak witał pierwszego obywatela:
– Panie Prezydencie Rzeczpospolitej! Jako jedyny oficer polski czynnej służby, który dotąd przed nikim nie stawał na baczność, staję oto na baczność przed Polską, którą Ty reprezentujesz, wznosząc toast: Pierwszy Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej niech żyje.
Prawica rozpętała jednak histerię. Przemawiali do tłumów Warszawy jej politycy i niektórzy księża. Haniebną rolę odegrał generał Józef Haller, którego pomnik wybudowano niedawno w Toruniu. Skrajny antysemita i wojskowy nieudacznik, o którym Piłsudski pisał: „Straci powagę u podwładnych w bardzo szybkim tempie z powodu swoistej demagogii i szukania za wszelką cenę popularności zaczynając od podoficera, kończąc na swoim ordynansie. Gadatliwy bez miary i końca. Żadna tajemnica nie jest pewna w jego ręku”.
Wzywano „prawdziwych Polaków” do rozprawy z „żydowskim elektem” i „dyktatem lewicy”. Znalazł się wiec fanatyk prawicowy, „prawdziwy Polak”, który zdradziecko strzelając prezydentowi w plecy, zamordował Gabriela Narutowicza, plamiąc jego niewinną krwią historię polskiego parlamentaryzmu. „Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni. Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie” – pisał wstrząśnięty poeta Julian Tuwim.
Polski Sejm jednak się prawicy wówczas nie uląkł, wybrał kolejnego prezydenta, socjalistę i działacza spółdzielczego Stanisława Wojciechowskiego.
Polska lewica, tak szczególnie historycznie doświadczona, jest wiec wyczulona na przejawy agresji, na „mowę nienawiści”. Wybitny karnista, profesor, były dyplomata i poseł Jan Widacki pisze na łamach tygodnika „Przegląd”, o swoistym „domu wariatów”, w jaki zamienia się dziś Polska. Wojuje się bowiem z czymś, czego nie ma. „Obojętne, czy otwieram gazetę, telewizor czy Internet, natykam się na polityków nawołujących do dekomunizacji i lustracji. Widzących wszędzie komunistów, agentów i ubeków, choć komunizm skończył się w Polsce 4 czerwca jak mówiła znana aktorka”.
„Zdradzieckie mordy”, „gorszy sort” i „lewactwo” to wyrażenia mające odczłowieczyć opozycję, socjaldemokratów, ludzi barwnych mających inne poglądy niż dominująca dziś konserwatywna prawica. Ale to nie wystarcza. Pojawiają się marsze, do złudzenia przypominające te z lat 30. w Niemczech, a na nich transparenty „śmierć wrogom ojczyzny”. A kto nimi jest? To określą stadionowi troglodyci. W Katowicach narodowcy sprzeciwiający się działaniom posłów Platformy Obywatelskiej po Marszu Niepodległości powiesili na szubienicach zdjęcia tych polityków. Wieszali zdjęcia posłów opozycji, „bo chcą ukarać zdrajców”. Przekonywali też, że nawet jak minister Szyszko wytnie wszystkie drzewa w Polsce, to szubienic nie zabraknie.
Jak to się ma do standardów europejskich, do norm prawa? Gdzie jest policja, gdzie jest prokuratura, gdzie są polskie władze państwowe? Dokąd My zmierzamy?
„Mowa nienawiści to wypowiedzi, które szerzą, propagują i usprawiedliwiają nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm oraz inne formy nietolerancji, podważające bezpieczeństwo demokratyczne, spoistość kulturową i pluralizm” – mówi definicja stosowana przez Radę Europy.
Nie trzeba być prawnikiem. Nie trzeba znać i rozumieć obcych pojęć, jak pluralizm, standardy demokratyczne, tolerancja i zasady współżycia społecznego, aby wiedzieć, że nie wolno na gruncie różnicy poglądów politycznych poniżać drugiego człowieka, odmawiać mu prawa do patriotyzmu i grozić śmiercią. Wyborcy i politycy prawicy, opamiętajcie się!
Adam Mazguła: Czas prowokacji

Adam Mazguła
Wszystko na to wskazuje, że w ciągu najbliższych kilku dni dojdzie do prowokacji dla rozpętania represji i aresztowań opozycji
Wszystko na to wskazuje, że w ciągu najbliższych kilku dni dojdzie do prowokacji dla rozpętania represji i aresztowań opozycji.
Obserwacja wzorców przejęcia władzy przez Hitlera czy wyreżyserowany zamach stanu przez Erdogana w Turcji oraz ocena ostatnich działań PiS-u – nie pozostawia wątpliwości, że w najbliższych dniach dojdzie do wielkiej prowokacji.
Widzę to, wysłuchawszy orędzia prezydenta, który wyraźnie ogłosił koniec opozycji, jak i w przekazach na temat agresji wobec kobiet PiS (odmówienie Magdalenie Ogórek obsługi sklepowej, wyproszenie dziennikarki TVP ze zgromadzenia, rzekomy napad na kancelarię npk B. Kempy itd.) oraz niezwykłym ostrym komentarzu do tych wydarzeń.
Słyszałem to w exposé premiera, którego (wprawdzie wyraźnie napisane jest ono przez fachowców od wizerunku) stwierdzenia kluczowe nie pozostawiają wątpliwości. Premier zapowiada koniec przemocy, lecz przecież nie o PiS-owską przemoc tu chodzi! On nie ma na myśli nazywania opozycji kanaliami, jak też nie o agresji w stosunku do demonstrantów wspomina. Przemocą jest zuchwałość naszej białej róży i pokojowe protesty w obronie wolności i konstytucji.
O przygotowywaniu przez PiS prowokacji, aby zastosować siłę i ostatecznie rozbić i dokonać represji wobec opozycjonistów świadczy przeciąganie uchwalania ustaw o sądach na gorący czas przedgwiazdkowy, gdy ludzie są w nastroju świątecznym, a na ulicach jest już zimno. O złych rokowaniach na najbliższe dni świadczy także brak zmian na ministerialnych stanowiskach.
Rok temu próby prowokacji się nie udały, bo władze nie były do tego wystarczająco dobrze przygotowane, ale mimo to krzyczano o puczu, o próbie przejęcia władzy siłą; a nawet obecne kary dla TVN za tamten czas – to zniechęcanie do transmitowania przygotowywanych obecnie działań.
Utrzymywanie na stanowiskach takich ministrów resortów siłowych, jak npk A. Macierewicz, npk M. Błaszczak czy npk M. Kamiński też mówi o przygotowywaniu prowokacji. Nikt bowiem inny nie byłby skłonny do wyprowadzenia policji, wojska i służb specjalnych na ulice, tylko ci nieodpowiedzialni, zakłamani i oddani idei wiary smoleńskiej zwolennicy samotnego chorego człowieka i oligarchy Rydzyka.
Wskazują na to również decyzje M. Błaszczaka o chwilowym niby uśpieniu policji na miesięcznicy i oświadczenie o bezwzględnym ściganiu hejterów internetowych, przy czym nie chodzi tu o zatrudnianych przez PiS agresywnych prowokatorów zła.
O przygotowywanej prowokacji świadczy zaostrzenie temperatury dyskusji publicznej, odwracanie uwagi od nieprzestrzegania konstytucji przez prezydenta i ministrów. Wszyscy wiedzą, że ostatnie publiczne ślubowania ministrów – to zabieg wizerunkowy, ale, po co właśnie w tym momencie?
Po to, by społeczność międzynarodowa oglądała rząd przysięgający na Konstytucję RP. Rząd, który będzie, w wyniku prowokacji, bronił właśnie TEJ konstytucji. Potrzebne to jest również dla elektoratu PiS-u, aby uwierzył w posłannictwo niepodległościowe obecnych władz, przysięgających bronić konstytucji z błogosławieństwem Boga, czyli Kościoła. Przecież „suweren” nie może wątpić w dobre intencje władzy…
Dzisiejsze, zaplanowane na noc obrady, parlamentu też o czymś świadczą.
Obym był złym prorokiem, będzie siłowe niszczenie opozycji!
Szanowni Państwo! Musimy walczyć!
Ale oprócz tego, przekazujmy sobie kontakty do ludzi, którzy stoją po tej samej stronie barykady.
Organizujmy się, dzielmy się informacjami w każdy możliwy sposób. Spotykajmy się, zwłaszcza wtedy, gdy zabraknie internetu i telefonu.
Starajmy się nie być samotni, bądźmy z kimś, komu ufamy, miejmy świadka i wsparcie w nieprzewidzianych sytuacjach.
Interesujemy się wszystkim, a jeśli możemy – starajmy się fotografować, nagrywać, zapamiętywać. Bądźmy czujni i gotowi do oporu.
Mądrego oporu wobec prowokacji, która wkrótce nastąpi.
Nie wierzcie władzy i jej przekazowi.
Pamiętajmy – nawet jeśli PiS dokona prowokacji i zamachu na naszą wolność, to ostatecznie i tak zwyciężymy!
(npk. – niszczyciel polskiej konstytucji)
Adam Mazguła
Bartosz Węglarczyk: Repolonizacja mediów władzy nie jest potrzebna. Wystarczy zarzucać media grzywnami
Oto prosta metoda, jaką obecna władza wprowadzi w Polsce cenzurę. Repolonizacja mediów, choć dla władzy pazernej na kontrolę informacji bardzo przydatna, nie jest potrzebna.
Wystarczy tylko zacząć zarzucać media grzywnami. KRRiTV właśnie nałożyła prawie 1,5 mln zł grzywny na TVN24 za relacjonowanie wydarzeń w Sejmie rok temu podczas tzw. blokady mównicy.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uzasadnia tę karę tak:
„Stacja relacjonując wydarzenia w Sejmie i pod Sejmem w dniach 16-18 grudnia ub.r. naruszyła ustawę o RTV poprzez propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu”.
To oczywiście totalna bzdura. Prawdą jest, że TVN24 nie nazywał wówczas opozycji kryminalistami, nie twierdził, że to zamach na Polskę, nie donosił o nieuchronnym puczu i nie wzywał do wsadzania ludzi do więzień. W przeciwieństwie do mediów rządowych i prorządowych TVN24 relacjonował wydarzenia.
No i teraz dostaje karę. Nie za to, że krytykuje władzę, ale za to, że nie krytykuje opozycji. Po TVN24 przyjdzie kolej na inne media. Kary się posypią.
Te kary mogą być gigantyczne. Jak pisze dziś sama Rada,
„wymierzając karę Organ rozważył możliwości finansowe nadawcy. Wysokość kary, zgodnie z art. 53 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, została ustalona w oparciu o przesłankę rocznego przychodu nadawcy, osiągniętego w 2016 r. Górna granica kary wynosi 147 929 600 zł. Kara w kwocie 1 479 000 zł stanowi około 1% maksymalnej wysokości.”
To groźba w czystej postaci. To jest zwykły szantaż: jeśli nadal będziecie pracować nie tak, jak chcemy, możemy wam nałożyć karę w wysokości STU CZTERDZIESTU SIEDMIU MILIONÓW zł.
I to jest idealna metoda, by w Polsce wprowadzić cenzurę. Państwowe instytucje, obsadzone i kierowane przez polityków partii rządzącej, będą mówić, które media pracują dobrze (i te dostaną wsparcie spółek skarbu państwa), a które pracują źle – i te dostaną kary.
Nie ma w polskich mediach polskiego właściciela (może poza Polsatem), który wytrzymałby długo takie kary. Nie wiadomo, czy i ilu jest takich właścicieli zagranicznych. Ale to tylko kwestia siły nacisku – lokalny właściciel nie wytrzyma kary 100 tys. zł, a wielki koncern 100 mln zł.
Zaczniemy obserwować jedyną możliwą reakcję na taką agresję machiny państwowej – media zaczną się samocenzurować. Coraz mniej będzie krytyki władz, coraz mniej będzie normalnego relacjonowania wydarzeń. Coraz więcej będzie prorządowej sieczki w stylu TVP Info, którego prowadząca dziś z dumą donosiła, że „Mateusz Morawiecki poniekąd wydaje się być politykiem idealnym”, a „światowa opinia publiczna cieszy się z jego nominacji”.
Właściciele mediów, którzy nie wytrzymają kar, będą sprzedawać media. Oczywiście chętnie odkupią je firmy państwowe lub ludzie powiązani z władzą. I tak kółko się zamknie. To bardzo ponury dzień dla polskich mediów i dla wolności słowa w naszym kraju. Jest bardzo źle, będzie coraz gorzej.
PS.
TVN24 może się oczywiście odwołać od decyzji KRRiTV. Odwołanie rozpatrzy sąd okręgowy. Którakolwiek strona w nim przegra, może się odwołać na podstawie przyjętej właśnie przez Sejm ustawy do… Izby Kontroli i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. I wszystko jasne, prawda?
Adam Mazguła: PiS-owskim przestępcom oświadczam, że FB nie jest jedynym sposobem na walkę o demokrację

Adam Mazguła
PiS-owskim przestępcom oświadczam, że FB nie jest jedynym sposobem na walkę o demokrację i przestrzeganie Konstytucji RP w naszym kraju i nigdy nie będzie.
Po wczorajszej szopce telewizyjnej w Kancelarii Prezydenta RP za 36 tys. zł netto dla każdego aktora i oświadczeniu publicznym, że oto będą oni pilnować przestrzegania konstytucji poszedłem spać uspokojony.
Dzisiaj z zaskoczeniem stwierdziłem, że nie mogę wejść na moją stronę na Facebooku. Widniał jedynie komunikat, że ta strona zawiera agresywne, sprzeczne z zasadami standardów fb, treści i muszę ją usunąć.
Przypomniałem sobie oświadczenie szefa policji politycznej faszystów, npk Mariusza Błaszczaka, że właśnie rozpoczęła się akcja blokowania i stawiania zarzutów hejterom. Domyśliłem się, że właśnie i o mnie tu chodzi.
Tak oto, opłacani przez PiS niezwykle agresywni (bez twarzy i nazwisk) hejterzy, którzy prowokują oraz namawiają do agresji i rozlewu krwi na ulicach będą ustalać, kto jest hejterem i kogo powinny dosięgnąć faszystowskie represje npk M. Błaszczaka.
Po kilku godzinach moja strona niespodziewanie wróciła. Nie wiem, na jak długo…
PiS-owskim przestępcom oświadczam, że FB nie jest jedynym sposobem na walkę o demokrację i przestrzeganie Konstytucji RP w naszym kraju i nigdy nie będzie.
Zamknijcie fb, zablokujcie wszystkim, szczególnie młodym ludziom – marzę o tym od miesięcy, a odblokujecie w nich agresję, którą tak pobudzacie od dwóch lat!
Adam Mazguła
1,48 mln zł kary dla TVN24 za relacjonowanie protestów
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na nadawcę TVN 24 karę za relacjonowanie protestów przed sejmem, które miały miejsce w grudniu 2016 roku.
1,48 mln zł kary dla TVN24
Niemal półtora miliona złotych – taką karę na TVN nałożyła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Powód?
KRRiT po protestach przed sejmem, które miały miejce w dniach 16-18 grudnia 2016 roku zleciła monitoring programów TVN, Polsatu, TVP, TVN 24, Polsat News i TVP Info.
Teraz KRRiT poinformowała, że po przeanalizowaniu materiałów stwierdzono, iż TVN 24, relacjonując wydarzenia w sejmie i pod sejmem propagował działania sprzecznych z prawem i sprzyjał zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu.
W ocenie Krajowej Rady, TVN 24 nierzetelnie informował o tych wydarzeniach. – Nawoływano do udziału w zgromadzeniu, które odbywało się przed sejmem. Natomiast nie poinformowano widzów, że zgromadzenie to zostało przez policję rozwiązane i uznane później za nielegalne – poinformowała rzeczniczka wskazuje KRRiT Teresa Brykczyńska. Nie wskazała jednak, o jakie konkretnie przykłady nierzetelności chodzi.
Kara na TVN i białoruskie metody w walce z mediami w pierwszym dniu Morawieckiego – zamordyści zaprezentowali nowy wizerunek władzy.😂🖕
— Tomasz Lis (@lis_tomasz) December 11, 2017
Jestem po stronie @tvn24 a TY? #StopDlaCenzuryPiS RT / Podajemy dalej ! pic.twitter.com/EzkUm3FEZi
— FanTomas Szary (@T_Stanislawski) December 11, 2017
Warto przypomnieć, że Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieście wznowił proces zbiorowy przeciwko uczestnikom, którzy w grudniu 2016 roku protestowali przed Sejmem przeciwko polityce Prawa i Sprawiedliwości i wydarzeniom, które miały miejsce w parlamencie: ograniczeniu wolności mediów, bezpodstawnemu wykluczeniu z obrad posła Platformy Obywatelskiej Michała Szczerby oraz przeniesieniu głosowań, m.in. nad budżetem na 2017 rok, do Sali Kolumnowej
Termin kolejnej rozprawy zaplanowano na 3 stycznia.
(df) thefad.pl / Źródło: press.pl







