Nawrocki na walizkach – kontrowersyjne podróże prezesa IPN. Czy Hawaje to centrum polskiej historii?
Karol Nawrocki, obecny prezes Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) i były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, odbył niezliczoną liczbę zagranicznych podróży, które wywołały spore kontrowersje. Hawaje, Japonia, Chiny, Australia, Nowa Zelandia, Zimbabwe, Meksyk, Argentyna – to tylko część destynacji, do których się udał. Koszt? Bagatela 800 tys. zł z publicznych środków. Czy rzeczywiście każda z tych wypraw była niezbędna? A może to raczej turystyka na koszt podatników?
Prezes IPN na walizkach – gdzie i za ile?
Już jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej (2017-2021) Nawrocki często podróżował. Nie ograniczał się jednak do Europy – w 2019 roku poleciał do Chin i Japonii na 12 dni, co kosztowało 88 tys. zł. Wisienką na torcie była jednak podróż do Nowej Zelandii i Australii, za którą podatnicy zapłacili 121 tys. zł. W sumie na jego wyjazdy w tym okresie wydano 463 tys. zł.
Podróże jako prezes IPN – misja czy przyjemność?
Gdy Nawrocki objął stanowisko prezesa IPN w 2021 roku, podróżniczy styl pracy pozostał bez zmian. Na liście jego wizyt znalazły się m.in.:
- Harare, Zimbabwe – wymiana archiwalna,
- Meksyk, Argentyna – spotkania z historykami i Polonią,
- Uzbekistan – projekty edukacyjne.
Tym razem rachunek zamknął się kwotą 326 tys. zł. Brzmi poważnie? To jeszcze nie koniec.
Krytyka i kontrowersje – czy Hawaje to centrum polskiej historii?
Gorzkich słów nie szczędził profesor Antoni Dudek, były przewodniczący Kolegium IPN: „Szuka się rozwiązań, żeby pod pretekstem działań w interesie polityki historycznej po prostu dobrze się zabawić. To jest oczywiste”.
Najwięcej kontrowersji wzbudziła podróż Nawrockiego na Hawaje, która trudno wpisać w ramy polityki historycznej. „Trudno sobie wyobrazić, że Hawaje były kluczowym punktem dla działań IPN” – dodał Dudek.
Głos w tej sprawie zabrał także Radosław Sikorski, który ironizował na temat podróży do Zimbabwe: „Chciałbym zapytać prezesa Karola Nawrockiego, jakie polskie sprawy można tam przy okazji załatwić”.
Z kolei Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, bronił Nawrockiego, twierdząc, że jego podróże miały uzasadniony charakter i dotyczyły ważnych miejsc związanych z polską historią. Według Błaszczaka, Nawrocki odwiedzał m.in. kraje, w których znajdują się istotne archiwa historyczne oraz miejsca, do których trafili Polacy na skutek wydarzeń XX wieku. „Te wizyty są elementem dbałości o polskie dziedzictwo historyczne i w moim przekonaniu są uzasadnione” – podkreślił Błaszczak.
Gorzkich słów nie szczędził profesor Antoni Dudek, były przewodniczący Kolegium IPN: „Szuka się rozwiązań, żeby pod pretekstem działań w interesie polityki historycznej po prostu dobrze się zabawić. To jest oczywiste”.
Najwięcej kontrowersji wzbudziła podróż Nawrockiego na Hawaje, która trudno wpisać w ramy polityki historycznej. „Trudno sobie wyobrazić, że Hawaje były kluczowym punktem dla działań IPN” – dodał Dudek.
Głos w tej sprawie zabrał także Radosław Sikorski, który ironizował na temat podróży do Zimbabwe: „Chciałbym zapytać prezesa Karola Nawrockiego, jakie polskie sprawy można tam przy okazji załatwić”.
Łączny rachunek: 800 tys. zł – konieczność czy ekstrawagancja?
Gdy podliczymy wszystkie wyjazdy, suma 800 tys. zł robi wrażenie. To równowartość nowego mieszkania w Warszawie! IPN broni tych wydatków, podkreślając ich znaczenie dla budowania międzynarodowych relacji. Ale czy naprawdę każda z tych podróży była konieczna?
Podróże i polityka – czy Nawrocki szykuje się do wyścigu o prezydenturę?
Nie jest tajemnicą, że Nawrocki jest jednym z kandydatów Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta RP. Czy jego podróże to sposób na budowanie rozpoznawalności na arenie międzynarodowej? Wybory pokażą, ale jedno jest pewne – temat jego kosztownych wyjazdów jeszcze długo nie ucichnie.
Kto zapłacił za te podróże?
Podróże Karola Nawrockiego wywołują emocje. Czy to była konieczna misja, czy raczej luksusowy objazd świata na koszt podatnika? Opinie są podzielone, ale jedno jest pewne – wątpliwości dotyczące wydatków IPN na podróże będą jednym z głównych tematów w debacie o transparentności finansowania instytucji publicznych.
Roman Giertych: Dwie wieże i koperta – to może być koniec Kaczyńskiego

Roman Giertych
Afera Dwie Wieże to jedna z najważniejszych spraw politycznych ostatnich lat. Jak Jarosław Kaczyński załatwiał milionowe inwestycje, dlaczego koperta z 50 tysiącami złotych stała się kluczowym dowodem i jakie konsekwencje może mieć ta sprawa? Kulisy skandalu, który może zakończyć karierę prezesa PiS
To nie jest przypadek, że kilka godzin po tym, gdy Gerald Birgfellner zeznał, iż wręczył Jarosławowi Kaczyńskiemu kopertę z 50 tysiącami złotych, aby ten zapłacił ks. Rafałowi Sawiczowi za podpis pod uchwałą Rady Fundacji Srebrna, po raz pierwszy w historii prezes PiS przyjechał do Ministerstwa Sprawiedliwości, gdzie w trybie pilnym ściągnięto akta sprawy.
To nie jest przypadek, że zaraz po tym zeznaniu wszczęto postępowanie kontroli podatkowej przeciwko Austriakowi. To nie jest przypadek, że trzy dni po zeznaniu Bogdan Święczkowski przeniósł marginalne śledztwo dotyczące Polnordu i razem z Ostrowskim oraz Ziobrą próbowali wymusić na prokuratorach we Wrocławiu stawianie mi zarzutów.
Sprawa dwóch wież, nagrań Kaczyńskiego i koperty z pieniędzmi już wówczas stanowiła ogromny kłopot dla PiS i walnie przyczyniła się do tego, że partia ta nie uzyskała większości konstytucyjnej w wyborach w 2019 roku, a nawet straciła większość w Senacie. Już wtedy jednak Jarosław Kaczyński wiedział, że jest to pierwsza sprawa, za którą może zostać rozliczony.
W każdym praworządnym kraju rozliczanie autorytarnych władców, a także przywódców mafii napotyka trudności wynikające z tego, że wydają oni polecenia zaufanym osobom w zaciszu gabinetów, przez co trudno znaleźć dowody bezpośrednio ich obciążające. Ta sprawa jednak dostarcza wielu dowodów na to, że J. Kaczyński, działając nie jako polityk, ale jako biznesmen:
- zlecił działania przygotowujące budowę dwóch wież,
- wydał stosowne upoważnienia,
- załatwił kredyt w PKO S.A. (korzystając ze swojej pozycji),
- przyjął 50 tysięcy w kopercie na koszty „przekonania” Sawicza.
I za to wszystko mężowi córki swojego kuzyna nie zapłacił ani grosza.
Jest to klasyczne oszustwo. Nawet jeżeli przyjmiemy, że koperta nie była łapówką w rozumieniu przepisów kodeksu karnego, to z pewnością była niekorzystnym rozporządzeniem mieniem przez Birgfellnera w rozumieniu art. 286 kk, a on został wprowadzony w błąd, że zostanie mu to zwrócone w ramach inwestycji.
Z tego powodu Jarosławowi Kaczyńskiemu powinny zostać przedstawione zarzuty karne i powinien za to ponieść odpowiedzialność. A to będzie oznaczać koniec jego kariery politycznej i prawdziwy koniec PiS.
Dlatego ta afera jest tak ważna. Można powiedzieć, że spośród wszystkich afer PiS jest najważniejsza, gdyż jako jedyna dotyczy bezpośrednio prezesa PiS.
Roman Giertych
Trump: Rozmawiałem z Putinem. Rozpoczniemy rozmowy pokojowe natychmiast!
Donald Trump ogłosił, że odbył „długą i bardzo produktywną” rozmowę telefoniczną z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Głównym tematem była wojna w Ukrainie oraz możliwość rozpoczęcia negocjacji pokojowych. Obaj przywódcy zgodzili się na natychmiastowe podjęcie rozmów przez zespoły dyplomatyczne. Głównym tematem dyskusji była wojna w Ukrainie oraz możliwość rozpocznięcia negocjacji pokojowych. Obaj przywódcy mieli zgodzić się na natychmiastowe podjęcie rozmów przez zespoły dyplomatyczne.
Trump podkreślił, że on i Putin „chcą zakończyć miliony śmierci” w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Liczba ofiar śmiertelnych i rannych po obu stronach jest szacowana na 1-2 miliony. Były prezydent USA zapowiedział, że wkrótce skontaktuje się również z Wołodymyrem Zełenskim, aby przedstawić mu szczegóły rozmowy z Putinem i omówić możliwe warunki zawieszenia broni.
Co na to Ukraina?
Strona ukraińska nie wydała jeszcze oficjalnego oświadczenia w sprawie negocjacji. Kijów wielokrotnie podkreślał, że rozmowy pokojowe z Rosją są możliwe jedynie pod warunkiem pełnego wycofania wojsk rosyjskich z okupowanych terytoriów.
Po rozmowie Trumpa i Putina biuro prezydenta Ukrainy potwierdziło, że doszło do rozmowy telefonicznej między Zełenskim a Trumpem. W jej trakcie omawiano przyszłe kroki w procesie pokojowym oraz warunki, na jakich mogłoby dojść do negocjacji.
Reakcje Europy i NATO
Reakcje Europy i NATO na rozmowy Trumpa i Putina są mieszane. Część państw widzi w nich szansę na zakończenie wojny, jednak pojawiają się obawy, że Rosja mogłaby wykorzystać negocjacje do umocnienia swojej pozycji militarnej.
NATO w oficjalnym komunikacie podkreśliło, że jakiekolwiek negocjacje muszą uwzględniać suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Sojusz zapowiedział, że nie poprze rozmów, które mogłyby prowadzić do ustępstw na rzecz Rosji.
Sztuczna inteligencja i gospodarka w rozmowie Trumpa i Putina
Rozmowa między Trumpem a Putinem trwała około 90 minut. Oprócz wojny w Ukrainie poruszono również tematy dotyczące Bliskiego Wschodu, gospodarki oraz rozwoju sztucznej inteligencji (AI). Obie strony zgodziły się, że AI może mieć duży wpływ na politykę i gospodarkę, a jej wykorzystanie powinno podlegać regulacjom, aby uniknąć zagrożeń dla globalnego bezpieczeństwa.
Trump planuje dalsze kroki dyplomatyczne
Administracja Trumpa, w tym doradcy ds. bezpieczeństwa i dyplomacji, rozważa wysłanie oficjalnej delegacji do Moskwy w celu omówienia szczegółów ewentualnych rozmów pokojowych. Według rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa, Putin zaprosił Trumpa do Moskwy i wyraził gotowość do przyjęcia amerykańskich urzędników na rozmowy.
Było to pierwsze oficjalne, bezpośrednie spotkanie obu prezydentów od czasu objęcia urzędu przez Trumpa 20 stycznia. Miała ona miejsce na kilka dni przed Konferencją Bezpieczeństwa w Monachium, która odbędzie się w dniach 14-16 lutego i w której uczestniczyć będą Zełenski oraz wysocy urzędnicy USA. W ramach spotkania Ukraina ma również negocjować z USA umowę dotyczącą krytycznych minerałów, która mogłaby wzmocnić jej pozycję strategiczną po zakończeniu wojny.
Sekretarz skarbu USA, Scott Bessent, spotkał się z Zełenskim, aby omówić możliwość współpracy gospodarczej i dostęp do ukraińskich minerałów. Amerykanie chcą zapewnić sobie dostęp do tych zasobów, a Zełenski podkreśla, że silne gwarancje bezpieczeństwa ze strony Zachodu, w tym USA, są kluczowe dla każdej umowy kończącej wojnę.
Bessent zaznaczył, że wizyta w Kijowie jest dowodem na determinację administracji Trumpa w zakończeniu wojny oraz na jej zaangażowanie w przyszłe negocjacje pokojowe i gospodarcze z Ukrainą. w zakończeniu wojny oraz że Stany Zjednoczone nadal wspierają Ukrainę w jej walce z rosyjską agresją.
DF, thefad / Źródło: El País, BILD, New York Post, The Times
Trump ostrzega Kijów: Ukraina może pewnego dnia stać się częścią Rosji
Donald Trump ponownie zwrócił uwagę na wojnę w Ukrainie. W wywiadzie dla Fox News 10 lutego 2025 roku podkreślił, że amerykańska pomoc finansowa dla Kijowa powinna być zabezpieczona dostępem do ukraińskich zasobów naturalnych. Jego zdaniem metale ziem rzadkich warte około 500 miliardów dolarów mogą stanowić gwarancję zwrotu inwestycji. Stwierdził również, że przyszłość Ukrainy pozostaje niepewna. „Mogą zawrzeć porozumienie, mogą nie zawrzeć porozumienia. Mogą pewnego dnia stać się częścią Rosji, a może nie. Ale my będziemy mieli te pieniądze i mówię, że będziemy chcieli je odzyskać” – powiedział Trump.
Trump wysyła swojego wysłannika na rozmowy z Zełenskim
Administracja Trumpa przyspiesza działania dyplomatyczne w Europie. Prezydent USA zapowiedział spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim, a generał Keith Kellogg, jego specjalny wysłannik ds. Ukrainy i Rosji, ma odwiedzić Kijów w najbliższym czasie. Równocześnie sekretarz obrony Pete Hegseth planuje wizyty w Polsce, Belgii i Francji. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, która rozpocznie się 14 lutego, będzie kluczowym miejscem dyskusji o przyszłości wsparcia USA dla Ukrainy. W wydarzeniu wezmą udział także sekretarz stanu Marco Rubio oraz wiceprezydent J.D. Vance.
Ukraina gotowa do współpracy z USA w zamian za wsparcie
Wołodymyr Zełenski potwierdził, że Ukraina chce prowadzić negocjacje pokojowe z pozycji siły. W rozmowie z „The Guardian” zaznaczył, że kraj potrzebuje wsparcia, ale w zamian oferuje amerykańskim firmom możliwość udziału w odbudowie infrastruktury. „Ci, którzy pomagają nam ratować Ukrainę, będą mieli szansę ją odbudować, wspólnie z ukraińskimi firmami” – powiedział Zełenski.
Ukraiński rząd wykazuje także gotowość do rozmów na temat surowców naturalnych. Władze w Kijowie rozważają udostępnienie metali ziem rzadkich oraz magazynów gazu LNG, jednak domagają się w zamian gwarancji bezpieczeństwa.
Trump rozmawiał z Putinem o zakończeniu wojny
Donald Trump potwierdził, że rozmawiał z Władimirem Putinem o możliwym zakończeniu wojny w Ukrainie. Nie podał jednak szczegółów tej rozmowy. Podkreślił jedynie, że „musimy zakończyć tę wojnę”. Jednocześnie administracja amerykańska naciska na europejskich sojuszników, aby zwiększyli wydatki na obronę. Generał Kellogg podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa omówi ten plan z przedstawicielami europejskich rządów.
Czy Ukraina może stać się częścią Rosji?
Obecne działania Stanów Zjednoczonych wskazują, że dalsza pomoc dla Ukrainy będzie zależna od korzyści gospodarczych dla USA. Donald Trump otwarcie mówi o tym, że amerykańskie firmy powinny czerpać zyski z odbudowy Ukrainy. Jednocześnie rozmowy z Putinem i deklaracja o możliwym zakończeniu wojny rodzą pytania o to, czy Ukraina otrzyma pełne wsparcie. Kluczowe spotkania dyplomatyczne odbędą się w najbliższych dniach i mogą przesądzić o przyszłości konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
DF, thefad.pl / Źródło: rferl.org
Konferencja jałtańska 1945 – jak Stalin ograł Zachód i zmienił Europę
11 lutego 1945 roku zakończyła się konferencja jałtańska, która stała się symbolem zdrady zachodnich sojuszników wobec Polski. Przypieczętowała jej włączenie do sowieckiej strefy wpływów. W wyniku ustaleń Wielkiej Trójki – Stalina, Roosevelta i Churchilla – Polska utraciła Kresy Wschodnie na rzecz ZSRR. Jej przyszłość została podporządkowana sowieckim interesom. Konferencja w Jałcie miała dalekosiężne konsekwencje dla powojennego ładu w Europie. Ustalony podział kontynentu na bloki polityczne przetrwał do końca zimnej wojny.

Konferencja w Jałcie, rok 1945. Winston Churchill, Franklin Delano Roosevelt i Józef Stalin w pałacowym patio w Liwadii. Fot. wikipedia
Wybór miejsca konferencji
Sam wybór miejsca konferencji pokazywał, że warunki dyktował Stalin. Amerykanie proponowali Kair lub inne neutralne miejsce, ale sowiecki przywódca odrzucił te propozycje. W efekcie Roosevelt i Churchill, mimo złego stanu zdrowia, musieli udać się na Krym, co ułatwiło Stalinowi narzucenie swoich warunków.
Cele uczestników konferencji
Konferencja w Jałcie zgromadziła najważniejszych przywódców koalicji antyhitlerowskiej. Stalin dążył do rozszerzenia sowieckich wpływów w Europie i stworzenia kontrolowanej strefy buforowej. Roosevelt liczył na współpracę ZSRR przy tworzeniu ONZ oraz wsparcie w wojnie z Japonią. Churchill próbował powstrzymać ekspansję komunizmu, ale jego możliwości były ograniczone.
Kluczowe ustalenia konferencji
Podział Niemiec
Ustalono podział Niemiec na cztery strefy okupacyjne: amerykańską, brytyjską, sowiecką i francuską. Niemcy miały zostać zdemilitaryzowane, partia nazistowska zdelegalizowana, a zbrodniarze wojenni postawieni przed sądem. Niemcy miały też zapłacić reparacje wojenne, których wysokość miała określić komisja w Moskwie.
Kwestia Polski
Decyzje dotyczące Polski były najbardziej kontrowersyjne. Granica wschodnia miała przebiegać wzdłuż linii Curzona, co oznaczało utratę Kresów Wschodnich na rzecz ZSRR. Polska miała otrzymać ziemie zachodnie i północne kosztem Niemiec, w tym Dolny Śląsk, Pomorze i Prusy Wschodnie. Powstał Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, kontrolowany przez komunistów. Miał on przeprowadzić „wolne i nieskrępowane wybory”, które w rzeczywistości zostały sfałszowane. Polska na blisko 50 lat znalazła się pod dominacją sowiecką.
Powojenny podział Europy
Konferencja w Jałcie przypieczętowała podział Europy na dwie strefy wpływów: zachodnią, gdzie dominowały demokracje liberalne, i wschodnią, podporządkowaną ZSRR. Stalin uzyskał w tajnych ustaleniach dodatkowe korzyści, m.in. uznanie kontroli nad Mongolią, Kurylami i Południowym Sachalinem. Ustalono również, że ZSRR przystąpi do wojny z Japonią w ciągu dwóch-trzech miesięcy po zakończeniu działań w Europie.
Reakcje i skutki konferencji
Decyzje jałtańskie wywołały protesty w Polsce i wśród Polaków na emigracji. Rząd RP na uchodźstwie potępił ustalenia konferencji, uznając je za nowy rozbiór Polski. Mimo oficjalnych deklaracji o wolności i demokracji Polska została podporządkowana ZSRR, a jej suwerenność faktycznie zniesiona.
Wielu historyków uważa, że konferencja jałtańska była momentem, w którym Zachód de facto oddał Europę Środkowo-Wschodnią Stalinowi. Prof. Andrzej Garlicki pisał, że Churchill dostrzegał zagrożenia, ale nie miał środków, by im zapobiec. Prof. Zbigniew Brzeziński zauważał, że już w Teheranie w 1943 roku alianci zgodzili się na ustępstwa wobec Stalina, a Jałta jedynie przypieczętowała ten proces.
Ciekawostki
Roosevelt podczas konferencji był już poważnie chory i zmarł zaledwie dwa miesiące później. Wielu historyków uważa, że jego pogarszający się stan zdrowia wpłynął na ustępstwa wobec ZSRR. Stalin zapewnił aliantów, że w Polsce odbędą się wolne wybory, ale już w marcu 1945 roku NKWD zaczęło prześladować opozycję.
W czasie konferencji Stalin obiecał, że nie będzie forsował ideologii komunistycznej w Europie Zachodniej. Po wojnie jednak narzucił swoją dominację w wielu krajach regionu, co zapoczątkowało zimną wojnę. Zachód zdawał sobie sprawę, że Stalin nie dotrzyma obietnic, ale brak alternatywy i obawa przed kolejnym konfliktem skłoniły Roosevelta i Churchilla do zaakceptowania jego warunków.
Podczas konferencji w Jałcie Churchill i Roosevelt zostali zakwaterowani w pałacu Liwadii, który wcześniej należał do cara Mikołaja II. Stalin natomiast zatrzymał się w pałacu w Ałupce, nieopodal Jałty, aby mieć pewność, że nie znajdzie się pod nadzorem brytyjskich i amerykańskich służb wywiadowczych.
Jednym z ciekawszych epizodów konferencji było narzekanie Churchilla na jakość jedzenia serwowanego przez gospodarzy. Podobno zamówił on nawet dostawę brytyjskich konserw mięsnych, które uznał za bezpieczniejszą alternatywę dla serwowanych dań.
Roosevelt, który chciał budować dobre relacje ze Stalinem, wprowadził nieformalny zakaz używania wobec niego tytułu „dyktator”. Wielokrotnie instruował amerykańskich dyplomatów, by nie prowokowali Stalina niepotrzebnymi uwagami na temat jego metod rządzenia.
Konferencja jałtańska miała ogromny wpływ na losy Europy i świata. Dla Polski oznaczała utratę suwerenności i wejście w orbitę ZSRR na kolejne dekady. Stalin osiągnął wszystko, czego chciał, a ustalenia z Jałty ugruntowały podział kontynentu, który przetrwał do upadku komunizmu.
DF, thefad.pl / Źródło: Zbigniew Brzeziński – „Wielka Szachownica”, Andrzej Garlicki – „Historia 1945-1989”, Norman Davies – „Europa walczy 1939-1945”, Winston Churchill – „Druga wojna światowa”, Geoffrey Roberts – „Stalin’s Wars: From World War to Cold War, 1939-1953”
Czy platforma X zagraża demokracji? Cadwalladr ostrzega przed Muskiem
Carole Cadwalladr, brytyjska dziennikarka śledcza, od lat bada wpływ technologii na demokrację. W swoich ostatnich publikacjach i komentarzach wyraża głębokie zaniepokojenie działaniami Elona Muska, właściciela platformy X (dawniej Twitter). Określa je mianem „cyfrowego zamachu stanu”. Dlatego zwraca uwagę na zagrożenia związane z manipulacją informacją.
Ostrzeżenia przed „cyfrowym zamachem stanu”
W sierpniu 2024 roku, w artykule dla „The Guardian”, Cadwalladr zwróciła uwagę na letnie zamieszki w Wielkiej Brytanii. Sugerowała, że były one „balonem próbnym” Muska przed nadchodzącymi wyborami w USA. Ponadto podkreśliła, że Musk dąży do chaosu informacyjnego, który może podważyć fundamenty demokracji. „Jego celem jest chaos. I to nadchodzi” – ostrzegała dziennikarka.
This is what should be on every front page right now. What's happening in the US right now is an illegal power grab by a private citizen.
— Carole Cadwalladr (@carolecadwalla) February 10, 2025
IT'S A COUP.
It's a digital coup. It's Musk who's leading it. The consequences are terrifying. And it's coming for us next.
1/ pic.twitter.com/P73zhEa2qI
Zamieszki w Wielkiej Brytanii jako „balon próbny”
Cadwalladr uważa, że letnie protesty mogły być wzmacniane przez algorytmy platformy X. Co więcej, jej zdaniem miało to testować reakcje społeczne i polityczne przed kluczowymi wydarzeniami.
Wpływ platformy X na wybory w USA
Według dziennikarki platforma X stała się narzędziem szerzenia dezinformacji. Może to wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich w USA w 2024 roku. „To jest cyfrowy zamach stanu. Dane są bronią. Cyberwojska Muska – najemnicy – przejmują kontrolę nad systemami informacyjnymi” – napisała Cadwalladr na X.
W artykule dla „The Observer” opisała, jak Musk wykorzystuje swoją pozycję w mediach społecznościowych. Wskazała, że stosuje strategię podsycania dezinformacji oraz uciszania krytyków za pomocą pozwów i ataków personalnych. „Musk prezentuje się jako obrońca wolności słowa, ale jego działania przeczą temu w każdym aspekcie” – napisała Cadwalladr.
Krytyka działań Muska
Cadwalladr zarzuca Muskowi, że jego podejście do wolności słowa jest wybiórcze. W jednym z wpisów na X zauważyła: „Wczoraj napisałam artykuł o Elon Musku dla @ObserverUK, wojowniku wolności słowa tak zaangażowanym w sprawę, że seryjnie pozywa swoich krytyków za zniesławienie.”. W związku z tym sugeruje, że Musk stosuje podwójne standardy.
W innym artykule dla „The Guardian” z sierpnia 2024 roku podkreśliła, że Musk i inni technologiczni miliarderzy, tacy jak Mark Zuckerberg, dążą do świata, w którym prawda jest relatywizowana. W rezultacie dezinformacja staje się normą. „To jest świat Muska i teraz w nim żyjemy” – napisała dziennikarka.
Reakcje i kontrowersje
Komentarze Cadwalladr wywołały mieszane reakcje. Niektórzy krytycy zarzucają jej przesadę i teoretyzowanie spiskowe. Ponadto Ben Sixsmith w „The Critic” z listopada 2024 roku zauważył, że jej podejście jest „gorączkowe” i „opiera się bardziej na twierdzeniach niż dowodach”.
Mimo kontrowersji jej ostrzeżenia znajdują odzwierciedlenie w działaniach innych instytucji. W listopadzie 2024 roku „The Guardian” ogłosił, że przestaje publikować treści na platformie X. Co więcej, argumentował, że stała się ona miejscem szerzenia nienawiści i podziałów. „Twitter/X teraz podsyca nienawiść i podziały” – napisano w oświadczeniu.
Wpływ na debatę publiczną
Dyskusja wokół działań Muska i platformy X pokazuje, jak wielką rolę odgrywają media społecznościowe w kształtowaniu opinii publicznej. Wielu ekspertów ostrzega, że centralizacja kontroli nad informacją w rękach kilku miliarderów może prowadzić do poważnych konsekwencji dla demokracji. Z jednej strony Musk promuje narrację o swobodzie wypowiedzi, z drugiej jego decyzje dotyczące algorytmów i moderacji mogą wpływać na polityczne i społeczne nastroje.
DF, thefad.pl / Źródło: The Guardian, The Observer, The Critic, Platforma X (dawniej Twitter)
Śledztwo w sprawie dwóch wież – decyzja prokuratury zapadła! Kaczyński odpowiada
Prokuratura wszczyna śledztwo ws. dwóch wież
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o wartości co najmniej 1,3 miliona euro. Sprawa dotyczy planowanej budowy dwóch wieżowców na działce przy ulicy Srebrnej 16 w Warszawie, należącej do spółki Srebrna.
Według prokuratury, w latach 2017–2018, osoba działająca w imieniu spółki miała wprowadzić Birgfellnera w błąd, sugerując, że posiada uprawnienia do podejmowania decyzji oraz że Austriak otrzyma wynagrodzenie za zlecone prace przygotowawcze.
Śledztwo prowadzi prokurator Ewa Wrzosek.
Jarosław Kaczyński komentuje decyzję prokuratury
Podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński odniósł się do wszczęcia śledztwa.
– Chodzi tu o zarzut, ale który można postawić w drugą stronę, bo tutaj rzeczywiście było działanie ze z góry podjętym zamiarem zmierzającym do tego, żeby oszukać – powiedział prezes PiS.
Zdecydowanie zaprzeczył doniesieniom o rzekomej łapówce, określając je jako „konfabulacje” i „imaginacje” Romana Giertycha, pełnomocnika Birgfellnera.
Jeszcze milszego dnia. Wszczęto śledztwo w sprawie koperty Kaczyńskiego. pic.twitter.com/msCvL3Z6Fa
— Roman Giertych (@GiertychRoman) February 10, 2025
Kaczyński dodał, że ma nadzieję na wszczęcie postępowania karnego wobec Giertycha.
Na pytanie, czy stawi się w prokuraturze, jeśli zostanie wezwany, odpowiedział, że „stawianie się w prokuraturze to obowiązek”, ale jednocześnie stwierdził, że obecna prokuratura jest „nielegalna”, a jej działania mogą mieć charakter przestępczy.
Kulisy sprawy dwóch wież
Tzw. „afera dwóch wież” zaczęła się w 2019 roku, gdy Gerald Birgfellner złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego.
Ówczesna prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, argumentując brakiem dowodów na poniesione przez Austriaka koszty oraz brakiem pisemnych umów potwierdzających zlecone prace.
Decyzję tę w 2020 roku utrzymał warszawski sąd.
Co dalej ze śledztwem?
W styczniu 2025 roku Prokuratura Krajowa opublikowała raport, w którym ponownie poruszono sprawę „dwóch wież”. Prokurator Katarzyna Kwiatkowska zapowiedziała wówczas przesłuchania, w tym Jarosława Kaczyńskiego, podkreślając, że „wszyscy jesteśmy równi wobec prawa”.
Nowe śledztwo ma na celu ustalenie, czy rzeczywiście doszło do przestępstwa na szkodę Birgfellnera oraz jakie były kulisy planowanej inwestycji przy ulicy Srebrnej 16.
Czy Jarosław Kaczyński stawi się w prokuraturze i jakie będą dalsze losy śledztwa? O tym przekonamy się w najbliższych tygodniach.
Jeszcze milszego dnia. Wszczęto śledztwo w sprawie koperty Kaczyńskiego. pic.twitter.com/msCvL3Z6Fa
— Roman Giertych (@GiertychRoman) February 10, 2025
DF, thefad.pl
33. Finał WOŚP: Śniadanie z premierem Tuskiem wylicytowane za rekordową kwotę
Rekordowa aukcja z premierem Tuskiem
Podczas 33. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy premier Donald Tusk wystawił na aukcję wspólne kaszubskie śniadanie oraz wizytę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Licytacja zakończyła się w poniedziałek, osiągając rekordową kwotę 500 500 zł.
Premier zareagował na wynik aukcji w opublikowanym wideo na platformie X. „Ile? Tyle to niemożliwe chyba, naprawdę. No to jest chyba rekord” – powiedział Tusk, wyrażając zaskoczenie ogromnym zaangażowaniem licytujących.
Zacięta rywalizacja do ostatniej chwili
Licytacja zakończyła się po godzinie 11, a jej finał był niezwykle emocjonujący. W ostatnich minutach kwota wzrosła o ponad 240 tys. zł, co pokazuje, jak duże zainteresowanie wzbudziła ta oferta.
„Dzięki za wielkie serce. Zwycięzca tej licytacji naprawdę zasłużył na przepyszne, wielkie kaszubskie śniadanie. Zapraszam. Jestem szczęśliwy” – dodał premier po zakończeniu aukcji.
Inne rekordowe licytacje w ramach WOŚP
Tego samego dnia zakończyła się również aukcja zorganizowana przez Rafała Brzoskę, w ramach której zwycięzca otrzyma zaproszenie na grę w golfa w Hiszpanii z Omeną Mensah i Brzoską. Ta oferta została wylicytowana za 411 750 zł.
Na platformie Allegro internauci nadal mogą uczestniczyć w aukcjach charytatywnych na rzecz WOŚP. Aktualnie suma deklarowana z ponad 193 tys. licytacji wynosi ponad 31 mln zł, a liczba ta wciąż rośnie.
Cel 33. Finału WOŚP
Tegoroczna edycja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy miała na celu zakup nowoczesnego sprzętu medycznego do leczenia dzieci z chorobami nowotworowymi i hematologicznymi. Fundacja planuje wesprzeć 18 oddziałów dziecięcych, 17 hospicjów, 5 ośrodków neurochirurgii onkologicznej, 6 ośrodków chirurgii onkologicznej oraz 4 zakłady patomorfologii.
Zbórka zakończyła się kwotą 178,5 mln zł, jednak ostateczny wynik, który tradycyjnie przekracza sumę zebraną w dniu finału, zostanie ogłoszony pod koniec marca.
DF, thefad.pl
Polacy wybrali najlepszego prezydenta! Zwycięzca miażdży konkurencję
Najnowszy sondaż przeprowadzony przez SW Research dla tygodnika „Wprost” przyniósł zaskakujące, choć dla wielu oczekiwane wyniki. Polacy zapytani o to, który prezydent najlepiej sprawował swoją funkcję, wskazali Aleksandra Kwaśniewskiego jako lidera z wynikiem 36,9% głosów. To ponad dwa razy więcej niż uzyskał drugi w rankingu Lech Kaczyński (15,7%). Na trzecim miejscu uplasował się obecny prezydent Andrzej Duda z wynikiem 15%.
Kwaśniewski – prezydent wszystkich Polaków
Dr Bartosz Rydliński, politolog z UKSW, komentując wyniki sondażu, stwierdził: „Aleksander Kwaśniewski jest po prostu jak wino. Bardzo dobrze starzeje się w wymiarze politycznym”. Podkreślił również, że Kwaśniewski, mimo swojego postkomunistycznego rodowodu, potrafił przekraczać tradycyjne i historyczne podziały, będąc prezydentem wszystkich Polaków.
Demografia poparcia
Ciekawostką jest, że Kwaśniewski cieszy się największym poparciem wśród kobiet (37,2%), osób powyżej 50. roku życia (49,6%), respondentów z wykształceniem wyższym (41,7%) oraz mieszkańców dużych miast powyżej 500 tys. mieszkańców (50%). Natomiast wśród najmłodszych respondentów do 24. roku życia prym wiedzie Andrzej Duda z wynikiem 22,8%, wyprzedzając zarówno Kwaśniewskiego (16,5%), jak i Lecha Wałęsę (19%).
Prezydentura pełna wyzwań i sukcesów
Kadencja Kwaśniewskiego przypadła na burzliwy okres w polskiej polityce. Był współtwórcą Konstytucji RP, którą podpisał i promował w referendum. Jego prezydentura kojarzy się również z dwoma kluczowymi wydarzeniami: wstąpieniem Polski do NATO i Unii Europejskiej. Dr Rydliński zauważa: „Aleksander Kwaśniewski stał się nie tylko współtwórcą polskiej Konstytucji, ale kojarzy się również z dwoma najważniejszymi projektami, które do dzisiaj wpływają na bezpieczeństwo i dobrobyt Polski”.
Postprezydencka aktywność
Po zakończeniu kadencji Kwaśniewski nie zniknął z życia publicznego. Jego wystąpienia medialne dotyczące kluczowych spraw, w tym bezpieczeństwa Polski w kontekście wojny na Ukrainie, przyczyniają się do utrzymania jego pozytywnego wizerunku. Nie bez znaczenia jest również działalność jego żony, Jolanty Kwaśniewskiej, która w niedawnym sondażu została uznana za pierwszą damę najlepiej reprezentującą Polskę.
Kto został uznany za najlepszego prezydenta Polski?
Aleksander Kwaśniewski uzyskał 36,9% głosów w sondażu SW Research, wyprzedzając Lecha Kaczyńskiego (15,7%) i Andrzeja Dudę (15%). Wyniki te pokazują, jak zmieniają się oceny prezydentów na przestrzeni lat oraz jak dużą rolę odgrywa pamięć społeczna w politycznych preferencjach Polaków.
Jak Polacy oceniają prezydentów?
Polacy często zastanawiają się, który prezydent Polski najlepiej pełnił swoją funkcję. Wyniki najnowszego sondażu wskazują, że Aleksander Kwaśniewski cieszy się niezmiennym poparciem w różnych grupach społecznych. Na jego wysokie notowania wpływa zarówno jego działalność w czasie prezydentury, jak i aktywność po jej zakończeniu.
Ranking prezydentów Polski – kto cieszy się największym poparciem?
W sondażu SW Research na zlecenie „Wprost” Aleksander Kwaśniewski zdecydowanie wygrał, zdobywając ponad dwa razy więcej głosów niż kolejny w rankingu Lech Kaczyński. To pokazuje, jak różnie oceniani są prezydenci w zależności od pokolenia i zmieniających się realiów politycznych.
DF, thefad.pl / Źródło: Wprost
Dlaczego niektóre piosenki ciągle grają w twojej głowie?
Czy zdarzyło ci się, że jakaś piosenka nie chce wyjść z twojej głowy? To znak, że muzyka i pamięć weszły w synergię. Oto dlaczego tak się dzieje i jak to zatrzymać.
Czym jest „robak uszny” i dlaczego nie możemy się go pozbyć?
Znasz tę wiralową piosenkę z TikToka, która brzmi „Oh no, oh no, oh no no no”? Ja też nie mogę się jej pozbyć z głowy, gra w nieskończoność. Tak, jakby muzyka zagnieździła się w uchu. I to jest właśnie to: tzw. „robak uszny”, znany również jako zespół utknięcia w piosence (SSS – ang. Stuck Song Syndrome).
Dlaczego muzyka się zapętla?
„Robak uszny” (earworm) to mimowolne wspomnienia wywołane myślą, nastrojem lub zewnętrznym bodźcem, takim jak codzienne dojazdy do pracy; nie wybierasz ich, po prostu się zdarzają. Naukowcy nazywają je mimowolnymi wyobrażeniami muzycznymi (INMI – Involuntary Musical Imagery).
Ale mogą się również pojawić, gdy wielokrotnie słuchasz utworu, a nawet po prostu nie robisz nic. I nie musisz nawet rozumieć słów piosenki; to zjawisko dręczy niezależnie od języka i kultury.
Gdy nie rozwiązujesz aktywnie problemów lub nie podejmujesz decyzji, mózg przełącza się na tryb domyślny, w którym zaczyna łączyć pomysły, marzyć na jawie i przetwarzać wspomnienia. Albo wpuszcza „robaki uszne”.
Emocje i pamięć
Emocje odgrywają dużą rolę w tym, dlaczego niektóre piosenki pozostają w pamięci. – Albo ją kochamy i śpiewamy razem z wykonawcą, albo jej nienawidzimy i staramy się jej pozbyć. Obie reakcje prowadzą do tego, że ona wciąż istnieje w świadomości i przeradza się w „robaka usznego” – wyjaśnia w rozmowie z DW Philip Beaman, profesor psychologii eksperymentalnej na University of Reading w Wielkiej Brytanii.
– Ale większość ludzi tak naprawdę lubi swoje „earworms” – dodaje naukowiec.
Zresztą, z piosenką jest jak z muchą; nie jest łatwo się jej pozbyć, gdy w kółko brzęczy i brzęczy. W przeciwieństwie do innych myśli, na przykład o jedzeniu. Po zaspokojeniu głodu, myśl znika. Z uporczywą melodią nie pójdzie tak łatwo. – Jeśli myślisz o piosence, ta z czasem się nasila – zaznacza profesor Beaman.
„Robaki uszne” to fragmenty piosenek
Często są to krótkie fragmenty; tylko kilka słów z refrenu lub haczyk jak rytm lub riff gitarowy. Bardzo adekwatnym przykładem, również pod względem słów, jest tutaj Bohemian Rhapsody zespołu Queen: „Oh, mamma mia, mamma mia! Mamma mia, let me go!”
Mózgi dzielą duże ilości informacji na fragmenty, aby pomóc je sobie potem przypomnieć. Ma to związek z ograniczeniami pamięci roboczej. Mózg może przechowywać tylko kilka sekund informacji na raz, podobnie jak pamięć RAM w komputerze.
Sposób, w jaki zapamiętujemy dłuższe rzeczy, jest taki, że początek i koniec fragmentu informacji działają jako wskazówka dla następnego. Ale jeśli nie wiesz, co będzie dalej, twój mózg będzie powtarzał ten sam fragment w kółko.
Cechy natręta
Najczęstszymi dręczycielami są proste piosenki z wieloma powtórzeniami. – Najpopularniejsze piosenki są zazwyczaj szybsze i mają nietypowe wzorce melodyczne, co oznacza, że linia melodyczna rośnie i opada w specyficzny sposób – powiedziała DW Michelle Ulor, psycholog muzyczny i niezależna badaczka.
Bad Romance Lady Gagi i Can’t Get You Out of My Head Kylie Minogue to klasyczne przykłady „robaków usznych”. Co ciekawe, tekst mający znaczenie nie zawsze jest konieczny. Obie piosenki mają łatwe, nieliryczne partie wokalne: „Rara-ooh-la-la-ah” (Bad Romance) i „La-la-la-la-la-la-la” (Can’t Get You Out of My Head), które zapadają w pamięć i przekraczają bariery językowe.
Jak skutecznie pozbyć się natrętnej melodii
Natrętna melodia może być uciążliwa, ale istnieją skuteczne sposoby na jej pozbycie się. Włączenie innej, mniej chwytliwej piosenki często pomaga w przerwaniu cyklu powtarzania tej samej melodii. Inną metodą może być żucie gumy, co według badań angażuje mięśnie odpowiedzialne za subwokalizację i zakłóca odtwarzanie muzyki w głowie. Skupienie uwagi na czymś wymagającym koncentracji, na przykład na rozwiązywaniu łamigłówek lub czytaniu, również może skutecznie odwrócić uwagę od natrętnej melodii. Niektórzy uważają, że pomocne jest także przesłuchanie piosenki od początku do końca, co pozwala zamknąć mentalną pętlę i zakończyć jej powtarzanie.
Posłuchanie innej, mniej chwytliwej piosenki może przerwać cykl powtarzania tego samego fragmentu. Badania sugerują, że żucie gumy aktywuje mięśnie odpowiedzialne za subwokalizację, co może przerwać wewnętrzne odtwarzanie melodii. Zajęcie umysłu wymagającą uwagi aktywnością, jak rozwiązywanie łamigłówek czy czytanie, może skutecznie odciągnąć uwagę od powtarzającej się melodii. Odtworzenie całej piosenki od początku do końca pomaga zamknąć mentalną pętlę i przerwać powtarzanie melodii.
„Robaki uszne” to naturalne zjawisko, ale jeśli stają się uciążliwe, warto wypróbować skuteczne sposoby na ich eliminację. Masz swoje sprawdzone metody? Podziel się nimi w komentarzach! Podziel się nimi i sprawdź, które metody działają najlepiej! Jeśli jednak stają się uciążliwe, warto wypróbować powyższe metody, aby przywrócić spokój umysłu.
thefad.pl / Źródło: DW








