Adam Mazguła: Naszym obowiązkiem jest niedopuszczanie do szkalowania i poniżania pamięci Piotra Szczęsnęgo

Adam Mazguła
Naszym obowiązkiem jest niedopuszczanie do szkalowania i poniżania pamięci Piotra Szczęsnego, z czym już dawno mamy do czynienia ze strony władzy i kościoła.
Jak oświadczyła prokuratura Z. Ziobry, zarządzono sekcję zwłok, będą badać dokumentację zdrowotną i zbierać opinie środowiskowe o Piotrze Szczęsnym – Zwykłym Szarym Człowieku.
Nie dadzą mu położyć się w grobie, nie wybaczą rodzinie, muszą sponiewierać wszystko, co z jego osobą jest lub było związane.
Dlatego musimy znać prawdę o nim i ją głośno rozpowszechniać.
Naszym obowiązkiem jest niedopuszczanie do szkalowania i poniżania jego pamięci, z czym już dawno mamy do czynienia ze strony władzy i kościoła.
|
PIOTR SZCZĘSNY (1963-2017) – „Zwykły Szary Człowiek” |
Piotr Szczęsny był chemikiem, członkiem Stowarzyszenia Mensa Polska. Pracował jako szkoleniowiec w organizacjach pozarządowych.
Swoją karierę zawodową zaczynał jako pracownik naukowo-dydaktyczny na Uniwersytecie Jagiellońskim, był specjalistą komputerowym w międzynarodowej instytucji, tłumaczem języka angielskiego, projektantem graficznym. Przez ponad 10 lat był prezesem spółki z branży edukacyjnej.
Zajmował się zarządzaniem projektami, planowaniem i zarządzaniem strategicznym. Był autor licznych publikacji, m.in. na temat zarządzania relacjami z klientami, pracy trenera i efektywnych narzędzi szkoleniowych, zarządzania projektami, rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji, budowania zespołu i motywowania.
Adam Mazguła
Marsz milczenia w hołdzie dla Piotra Szczęsnego. Czy tragicznie zmarły mężczyzna stanie się symbolem?
W poniedziałek 6-go listopada ulicami Warszawy przejdzie marsz milczenia w hołdzie dla Piotra Szczęsnego pod hasłem ”Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!”
W niedzielę 29 października zmarł Piotr Szczęsny – mężczyzna, który w czwartek 19 października o godzinie 16.30 na Placu Defilad w Warszawie, w proteście przeciwko działaniom obecnej władzy dokonał samopodpalenia. W dniu Wszystkich Świętych w miejscu tym kilkaset osób złożyło kwiaty i znicze.
Na poniedziałek 6-go listopada zaplanowano marsz milczenia w hołdzie dla Piotra Szczęsnego pod hasłem ”Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!”.
„Bądźmy pod PKiN wszyscy. Bez logo, bez flag, ubrani w szarość i czerń.”
„Jak dziś nie spróbujemy być razem, to nie tylko nie uszanujemy tej śmierci, ale pokażemy swoją małość.
Zróbmy wszystko, aby czyn Zwykłego Szarego Człowieka nie został zapomniany. Niech każdy robi to, co może, ale nie walczmy ze sobą, nie występujmy przeciwko sobie. Bądźmy razem.
Na początek zróbmy razem coś prostego – opowiedzmy naszym współobywatelom o tym, co się darzyło na Placu Defilad 19 października tego roku. Nie bójmy się mówić o tym – Zwykły Szary Człowiek wzywał nas „Nie czekajcie dłużej!”.
Zostawmy w domu flagi, znaczki, transparenty, emblematy przynależności do partii i organizacji. Wreszcie zróbmy coś wspólnie!” – apelują organizatorzy marszu.
(df) thefad.pl / Źródło: Radio ZET
Magda Cielecka: ZADBAJ O SWOJE ZDROWIE – Wirus HIV jest nieuleczalny
– Każdego dnia 3 osoby w Polsce dowiadują się o zakażeniu. Zadbaj o swoje zdrowie, zrób test – apeluje Magda Cielecka w kolejnej odsłonie kampanii promującej edukację seksualną #sexedpl zorganizowanej przez modelkę Anję Rubik.
– Edukacja seksualna tak naprawdę nie ma miejsca. Nie możemy w tej chwili liczyć na szkoły, które jak wiadomo podlegają Ministerstwu Edukacji, więc trzeba wziąść sprawy we własne ręce – powiedziała Anja Rubik. Dlatego namówiła polskich artystów i stworzyła projekt #sexedpl, zapowiedając, że „Cała Polska zacznie rozmawiać o seksie”.
Magdalena Cielecka jest kolejną osobą, która wzięła udział w kampanii #sexedpl. W 60-cio sekundowym filmie aktorka podejmuje temat HIV i namawia do regularnych badań i robienia testów.
Do zakażenia wirusem HIV może dojść przez seks, kontakt z zainfekowaną krwią oraz z matki na dziecko podczas porodu i karmienia piersią. Wirus HIV jest nieuleczalny, ale terapie zapewniają osobom żyjącym z wirusem niemal tak samo długie życie jak bez wirusa. Polecamy anonimowe i darmowe badania w jednym z punktów diagnostycznych http://aids.gov.pl/pkd/ – czytamy w opisie filmu.
(df) thefad.pl / acebook.com/anjarubikofficialfanpage
Rodzaje taśm klejących
Taśmy klejące to produkty, które są niezbędne przy wykonywaniu szeregu prac budowlanych, wykończeniowych i remontowych, jak i przy różnego rodzaju naprawach i pakowaniu. Istnieje kilka odmian taśm klejących ze względu na ich przeznaczenie. Warto wyposażyć się w kilka z nich, by być przygotowanym na różne sytuacje.
Taśmy malarskie
Taśmy malarskie są wyrobami, które z powodzeniem można stosować przy drobnych remontach i wykończeniu wnętrz. Wykonane są one ze specjalnych materiałów, dzięki czemu nie pozostawiają po sobie śladów nawet po długim czasie od ich naklejenia.
Jest to bardzo ważne, ponieważ dzięki temu nie dochodzi do uszkodzenia farby na pomalowanej powierzchni czy też zniszczenia drewna i innych wrażliwych materiałów, które były taką taśmą oklejone. Taśmy klejące tego typu dostępne są w kilku wariantach, jeśli chodzi o ich wymiary i kolor.
Taśmy montażowe
Taśmy montażowe pozwalają na przymocowanie elementów wyposażenia i dekoracyjnych bez użycia śrub, wkrętów czy gwoździ. Ich atutem jest wysokiej jakości klej, który pozwala na podtrzymywanie ciężarów o wadze nawet ponad 100 kg.
Taśmy tego typu dostępne są w rolce lub w plastrach. Niektóre z nich można z powodzeniem stosować w bardzo niskiej i wysokiej temperaturze oraz w różnych warunkach atmosferycznych.
Taśmy klejące do wykładzin i dywanów
Dwustronne taśmy do wykładzin i dywanów doskonale sprawdzają się przy kładzeniu różnego rodzaju podłoży. Niektóre z nich, dzięki dodatkowej wersji kleju, można z powodzeniem używać na zewnątrz.
Atutem tego typu taśm jest to, że charakteryzują się one dużą wytrzymałością, ale jednocześnie dzięki specjalnemu materiałowi łatwo urywa się je ręką.
Taśmy pakowe
Taśmy pakowe to produkty, które ułatwiają spakowanie rzeczy w kartonowym pudle lub opakowaniu papierowym. Bardzo dobrze sprawdzają się one przy czynnościach porządkowych, przeprowadzkach, jak i przesyłkach.
Wynika to z faktu, iż tego typu taśmy gwarantują bardzo dobre klejenie bezpośrednio po ich naniesieniu oraz są niezwykle wytrzymałe na zrywanie. By było to możliwe, trzeba użyć ostrego przedmiotu lub nożyczek.
Inne rodzaje taśm
Wśród taśm klejących można znaleźć także produkty pomocne przy drobnych naprawach charakteryzujące się dużą sprężystością i przyczepnością, żółte taśmy ostrzegawcze (do oznaczania np. zagrożenia) czy też taśmy antypoślizgowe, które chronią przed upadkiem na śliskich powierzchniach.
Tak duża liczba odmian taśm klejących sprawia, że każda osoba znajdzie wśród nich idealne rozwiązanie dla siebie, dostosowane do konkretnego przypadku.
Jak wybrać, czyli jaka suknia wieczorowa będzie do Ciebie pasować?
Okazji do bycia elegancką kobietą nie brakuje. Można ten styl wpleść do swojej codzienności, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by czas oszałamiających stylizacji zarezerwować na wieczór – randkę, noc sylwestrową, kolację wigilijną, czy też spotkanie biznesowe. W takich sytuacjach dobrze jednak wiedzieć, który model będzie najlepszy i to nie tylko do okazji, ale i dla podkreślenia walorów sylwetki swojej właścicielki. Chcesz się dowiedzieć jaka suknia wieczorowa do ciebie pasuje? Wahasz się pomiędzy wariantem krótkim a długim? Chcesz zabłysnąć lub kupić modną kreację na wyjątkową okazję? Masz dylemat czy pójść za modą, czy też postawić na klasyczny krój, kolor oraz prostotę? Lektura tego artykułu pomoże podjąć ci właściwą decyzję.
Suknia na miarę okazji
Pierwszym warunkiem wybrania dobrej sukni jest odpowiednie przemyślenie tego, czy będzie ona pasowała do okazji, z której kobieta ma zamiar ją założyć.
Długie i eleganckie projekty to raczej domena balów, wesel, oficjalnych przyjęć i bankietów, nie zaś 50 rocznicy ślubu dziadków. Czasem długa suknia jest również doskonałym pomysłem na studniówkową kreację, jednak coraz częściej młode kobiety wybierają krótsze modele z uwagi na wygodę podczas tańca.
Większość okazji nie wymaga jednak aż tak oficjalnego stroju, noszenia gorsetu i stylizacji niczym z czerwonego dywanu, dlatego to właśnie krótkie suknie uważane są dziś za bardziej uniwersalne.
Żeby zaś wybrać odpowiednią, trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na materiał, z którego została wykonana oraz na jej kolor.
Materiał i kolor
By podjąć dobrą decyzję odnośnie barwy sukni wieczorowej oraz materiału, z którego będzie ona uszyta, należy pamiętać przede wszystkim o tym, że:
- elegancji dodaje szyfon, organza i sztywniejsze materiały,
- mocno opięta tkanina i ściśle dopasowany krój kojarzą się raczej z wulgarnością niż szykiem,
- czerń to najbezpieczniejszy kolor dla sukni wieczorowej, ale też najbardziej klasyczny,
- chcąc się wyróżnić na tle innych kobiet i stworzyć odpowiednio skomponowaną stylizację wieczorową eksperymentuj raczej z czerwienią, butelkową zielenią, kolorem szmaragdowym, szafirowym oraz kojarzącym się ze słodyczami odcieniem brązu.
Suknia wieczorowa a sylwetka
Elementem, który dopełnia efektu stylizacji każdej sukni wieczorowej, jest oczywiście kobieca sylwetka. Jeśli projekt nie pasuje do twojej figury, to na nic zdadzą się starannie dobrane materiały oraz przepiękny kolor.
By podkreślić swoje piękno, pamiętaj zatem o kilku niuansach, które mogą pomóc ci rozpoznać kreację idealną:
- dla kobiet o szerokich biodrach i wąskich ramionach zaleca się krój dopasowany pod biustem, z opływającym dołem, bez ramiączek (wyszczuplisz w ten sposób swoją sylwetkę, jednocześnie elegancko maskując dysproporcję szerokich bioder
- przy długich sukniach pomyśl też o odsłonięciu pleców),
- kształtna pupa doskonale czuje się w sukniach o poszerzonej górze i podkreślających szczupłość talii (polecane są w takim przypadku modele wiązane na szyi, z zakrytymi ramionami oraz zestawienie ich np. z pasującym bolerkiem),
- filigranowe panie powinny zdecydować się na proste kreacje (krótkie suknie, suknie z dłuższym tyłem, które wysmuklają nogi, błyszczące tkaniny, żadnych kokardek i marszczeń, gdyż dodadzą ci one jedynie infantylności zamiast szyku i elegancji),
- figura klepsydry dobrze współpracuje z krojami eksponującymi linię biustu, podkreślającymi talię i maskującymi brzuch (okrągły dekolt, rezygnacja z elastycznych materiałów, głębokie odsłonięcie szyi i piersi, to właśnie te elementy dadzą ci najlepszy efekt).
W temacie doboru sukni wieczorowych poprosiliśmy o poradę sklep VividStore
Wstrząsający raport. Co siedem minut wskutek użycia przemocy umiera dziecko
UNICEF bije na alarm. Miliony dzieci pada ofiarą wojen, seksualnej przemocy i kar cielesnych. O tym, czy dziecko wzrasta w spokoju, decyduje to, gdzie się urodziło.
Wg raportu UNICEF, Funduszu Pomocy Dzieciom ONZ, blisko 300 mln dzieci na świecie doznaje systematycznie cielesnej i werbalnej przemocy ze strony rodziców lub opiekunów.
15 mln dziewczynek w wieku od 15 do 19 lat było już przynajmniej raz zmuszanych do czynności seksualnych. Jak wynika z opublikowanego raportu, w 28 krajach, w których dostępne były dane statystyczne, 90 proc. dziewcząt podaje, że znało dręczyciela.
Średnio co siedem minut umiera dziecko wskutek użycia przemocy – piszą autorzy raportu o przemocy w życiu dzieci i nastolatków pt. „A Familiar Face. Violence in the lives of children and adolescents”. W samym tylko roku 2015 r. zmarło w wskutek użycia przemocy 119 tys. dzieci i młodocianych do 20. roku życia.
STOP scrolling. Take a moment. Imagine all the hopes and dreams lost.
Violence against children is unacceptable. #ENDviolence pic.twitter.com/90JcB3g2tk
— UNICEF (@UNICEF) November 1, 2017
Nieprzyjazne: Bliski Wschód i Południowa Ameryka
Dwie trzecie nastolatków w wieku od 10 do 19 lat narażonych jest na niebezpieczeństwo w krajach Bliskiego Wschodu. Prawie połowa ofiar zabójstw pochodzi z Ameryki Południowej.
Połowa wszystkich dzieci na naszym globie (732 mln) żyje w krajach, w których dopuszcza się kary cielesne w szkołach. Tylko w 59 krajach – w tym w Niemczech – obowiązują przepisy nakazujące wychowanie bez użycia przemocy. W wielu krajach rozwijających się i krajach wschodzących nauczycielom wolno stosować kary cielesne – ubolewa UNICEF.
THREAD: Violence against Jamaican children is on the rise – child murders have risen 36% in 2017. 😰 #ENDviolence pic.twitter.com/qw31MCKmLn
— UNICEF Jamaica (@UNICEFJamaica) October 31, 2017
Odpowiedzialny za program pomocy dzieciom w tej organizacji Cornelius Williams mówi o tym z wielką troską. W twarz bije się niemowlęta, nastolatki zabijane są w swoim najbliższym otoczeniu. Przemoc wobec dzieci nie oszczędza nikogo i nie zna granic – stwierdza się w raporcie.
Dzień Wszystkich Świętych – zwyczaje i tradycje na świecie
Z początkiem pierwszego tygodnia listopada Polacy znów tłumnie wyruszą na cmentarze, aby ozdobić groby bliskich. W Polsce ten dzień obchodzony jest w zadumie i z uszanowaniem pamięci zmarłych. A jak wygląda to w innych częściach świata?
W Japonii w trakcie buddyjskiego Święta Dusz tańczy się do rytmu bębnów taiko, w Meksyku festiwalom ulicznym towarzyszą śpiewy i tańce. Chińczycy przy grobach bliskich palą pieniądze, a z kolei ulicami Nepali przechodzi parada krów. Te sposoby oddawania czci zmarłym są zupełnie odmienne od polskiej, bardziej refleksyjnej tradycji.
W Polsce Dzień Wszystkich Świętych czy Dzień Zaduszny kojarzy się ze świętem refleksyjnym, kiedy całe rodziny odwiedzają groby bliskich zmarłych.
– Nawet w Polsce święto ku czci zmarłych, czyli Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny, obchodzimy na różne sposoby, różnice widać w poszczególnych regionach kraju. Przykładem może być np. pańska skórka, czy miodek turecki w Krakowie. Gdy porównujemy różne kraje, również widać znaczące różnice, szczególnie gdy wchodzi w grę odmienna religia, która warunkuje tradycje – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Joanna Szpatowicz z biura prasowego internetowego biura podróży Tripsta.pl.
Meksyk
– W niektórych krajach te uroczystości często mają zupełnie inny charakter, przypominają bardziej barwne festiwale, są to spotkania na ulicach, z tańcem, śpiewem, muzyką. Świetnym tego przykładem jest znana i bardzo popularna tradycja meksykańska – „El Dia de los Muertos”, czyli dzień zmarłych, kiedy ludzie gromadzą się na ulicach poprzebierani, z pomalowanymi twarzami – wyjaśnia Joanna Szpatowicz.
Tamtejsze obchody święta zmarłych (El Dia de los Muertos) są znane na całym świecie i atrakcyjne do tego stopnia, że nierzadko stanowią cel wycieczek turystycznych. Dla reszty świata najbardziej zaskakujący wydaje się fakt, że w ciągu tego czasu Meksykanie zachowują się nadzwyczaj radośnie. A wynika to z ich tradycji pogańskich i pojmowania śmierci nie, jako końca wszystkiego, lecz jako początku kolejnego etapu. Równie często komentowanym elementem tej tradycji jest przygotowywanie okolicznościowych specjałów i przynoszenie na groby jedzenia. Jednak to, co w te dni przyciąga do Meksyku rzesze turystów to nadzwyczajna feeria barw i kolorowych czaszek, które już na dobre zadomowiły się w światowej popkulturze.
Japonia
Choć także w Meksyku i innych odległych kulturach odwiedzane są groby, to odbywa się to w innej, bardziej radosnej atmosferze. Przykładem takiego podejścia jest m.in. Japonia i jej buddyjskie Święto Dusz, które przypada w połowie sierpnia i jest jednym z najważniejszych świąt w Kraju Kwitnącej Wiśni. Japończycy wierzą, że w tym czasie dusze zmarłych powracają na ziemię, więc zostawiają im na grobach owoce i ryż.
– W tym czasie lokalne społeczności gromadzą się wspólnie w miejscach publicznych, np. w parkach czy w okolicach świątyń i towarzyszy temu wiele rytuałów. Odprawiany jest np. rytualny taniec Bonodori, ludzie w tradycyjnych strojach wspólnie tańczą w kręgu przy dźwiękach bębnów taiko. Innym elementem są lampiony, które są puszczane pod koniec dnia na wodę, żeby pokazać zmarłym duszom drogę powrotną do ich świata – tłumaczy Joanna Szpatowicz.
Innym elementem tych obchodów są ogniska rozpalane w Kioto, na pięciu wzgórzach okalających miasto, także one mają wskazać duszom drogę z powrotem do świata zmarłych.
Japończycy święto zmarłych obchodzą aż przez cztery dni. Podobnie jak Polacy, tłumnie udają się do rodzinnych miejscowości, by wspólnie z bliskimi pomodlić się za dusze bliskich. Japońskie święto Obon, wymaga jednak specjalnych przygotowań – w domach ustawiane są okolicznościowe ołtarze, na których składa się ofiary z jedzenia. Całość atmosfery dopełniają papierowe lampiony, mające wskazywać drogę zbłąkanym duszom. Kultywując stare tradycje, niektóre rodziny ustawiają dodatkowo przed domem postacie zrobione z warzyw, symbolizujące drogę między zaświatami a doczesnością.
Chiny
Najważniejszym dla Chińczyków świętem związanym ze zmarłymi jest Święto Przodków (Qingming Jie) obchodzone wiosną. Obowiązkowym elementem na cmentarzach tego dnia są kadzidła oraz podarki składane na grobach bliskich, mające zapewnić ich przychylność. Celebrowanie nie odbywa się jednak tylko na cmentarzach, urny będące, na co dzień w budynkach wynosi się na rozstawione wokół stoły, które zastawione są kwiatami i jedzeniem.
W Chinach wspomina się swoich zmarłych przez cały miesiąc, jest to Miesiąc Duchów. Punktem kulminacyjnym obchodów jest Dzień Duchów – mieszkańcy Państwa Środka wierzą, że wtedy są najszerzej otwarte wrota między światami umarłych i żywych.
Zamiast kwiatów i zniczy Chińczycy bardzo często zostawiają na grobach jedzenie, napoje, ale także papierowe imitacje produktów codziennego użytku, np. papierowe pieniądze, ubrania, samochody. Przedmioty te są umieszczane specjalnych metalowych koszach i palone, ponieważ dopiero w ten sposób mogą trafić do umarłych. Podobnie do tradycji japońskiej, Chińczycy przygotowują lampiony, które na tratwach puszczają na wodę.
W Nepalu z kolei organizowany jest tzw. festiwal krów.
– Zgodnie z tą tradycją każda rodzina, która straciła w minionym roku bliską osobę bierze udział w paradzie, prowadząc ulicami miasta krowę, która w jest świętym zwierzęciem w hinduizmie. Teraz trochę się odchodzi od tej tradycji i często zamiast tego przebiera się dzieci w różne symboliczne stroje i nakłada im się piękny makijaż oczu, który ma symbolizować to święte zwierzę – mówi przedstawicielka Tripsta.pl.
źródło: wonga /infoWire.pl, Newseria
Adam Mazguła: Zapal znicz na grobie bohatera
Odwiedzając groby bliskich, zapalcie znicze w miejscach pamięci. Niech żaden, nawet najbardziej schowany w leśne ostępy, grób polskiego patrioty nie zostanie bez pamięci.
Pamiętajmy o bohaterskich żołnierzach walk o Monte Cassino i spod Lenino, z Powstania Warszawskiego i Lasów Janowskich; zdobywcach Berlina, żołnierzach gen. Maczka i AK-owskich oddziałach Wołynia.
Pamiętajmy o powstańcach, partyzantach i bezimiennych bohaterach walki o wolność, również i tych, którzy walczyli już po II Wojnie Światowej.
Nie zapominajmy o obrońcach i więźniach, tych, którzy uczyli, mimo represji, i tych, którzy ratowali zaszczuwanych.
Pamiętajmy o współczesnych bohaterach służby ojczyźnie.
Oni wszyscy dali nam wolność!
Cześć ich pamięci!

Adam Mazguła
Niech żaden, nawet najbardziej schowany w leśne ostępy, grób polskiego patrioty nie zostanie bez pamięci
Dzień Wszystkich Świętych – Jaka jest geneza tego święta i dlaczego obchodzimy je 1 listopada?
Wyznaczenie przez papieża Grzegorza III 1 listopada na święto ku czci wszystkich przebywających w zaświatach świętych było posunięciem mającym na celu chrystianizację pogańskiego w treści świątecznego obyczaju ludności Europy – mówi PAP dr hab. Jerzy Pysiak z Instytutu Historycznego UW.
PAP: Jaka jest geneza święta Wszystkich Świętych? Czy przed ustanowieniem go przez papieża Grzegorza IV było ono w jakiejś formie wcześniej obchodzone?
Dr hab. Jerzy Pysiak: Geneza Święta Wszystkich Świętych jest związana z Kościołem we wschodniej części Imperium Rzymskiego. Początkowo uroczystość ku czci wszystkich świętych – a za takich Kościół starożytny uważał przede wszystkim męczenników – obchodzono wiosną. Pierwsze wzmianki o obchodzeniu święta wszystkich zbawionych, przede wszystkim męczenników, pochodzą z IV w.
W IV w. Edessie święto ku czci wszystkich męczenników obchodzono 13 maja, w Nikomedii – w piątek lub w niedzielę po Wielkanocy, a w Konstantynopolu – w niedzielę po święcie Zesłania Ducha Świętego (czyli – jak nazwała to polska tradycja ludowa – Zielonych Świątkach). Tradycja sprawowania liturgii ku czci wszystkich świętych i w intencji zmarłych, którym modlitwa żywych może zapewnić zbawienie – a zatem świętość – utrzymała się w Kościele wschodnim – prawosławnym – do dzisiaj.
Kościół rzymski czcił wszystkich świętych męczenników albo w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, albo – w VI w. – w pierwszą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego, aż do czasu, kiedy pod sam koniec tego stulecia papież Grzegorz Wielki (590-604) to święto wykreślił z kalendarza liturgicznego. Za pontyfikatu jego następcy, papieża Bonifacego IV, święto zostało przeniesione na 13 maja. Tego właśnie dnia w 609 r. Bonifacy IV dokonał konsekracji Panteonu – czyli wielkiej świątyni pogańskiej w Rzymie, w której oddawano cześć wszystkim bogom dawnego Imperium – na kościół pod wezwaniem Wszystkich Świętych i przeniósł tam relikwie – to jest doczesne szczątki najbardziej czczonych, największych męczenników rzymskich.
Czy data 13 maja jest przypadkowa?
Data jest nieprzypadkowa, ponieważ w tym dniu przypadało w tradycyjnym sakralnym kalendarzu rzymskim jedno z Lemuriów, to jest trzech dni w roku poświęconych duchom zmarłych. Co ważne, 13 maja obchodzono Lemuria poświęcone duchom złowrogim – tego dnia należało je przebłagać.
Wyznaczenie pierwotnej daty Święta Wszystkich Świętych przez papieża Bonifacego IV na 13 maja oraz konsekracja Panteonu na Kościół chrześcijański było udaną próbą chrystianizacji pozostałości kultu pogańskiego, wciąż jeszcze trwającego w społeczeństwie rzymskim późnej starożytności i bardzo wczesnego średniowiecza.
Dlaczego zatem współcześnie święto Wszystkich Świętych jest obchodzone 1 listopada?
Wyznaczenie 1 listopada jako dnia, w którym oddaje się cześć wszystkim świętym, w tym wszystkim męczennikom i wyznawcom, ale także po prostu wszystkim zbawionym – bo w doktrynie chrześcijańskiej świętość jest równoznaczna z osiągnięciem zbawienia, czyli wejściem do Królestwa Niebieskiego – tłumaczy się najczęściej z chrystianizacją kultów pogańskich pochodzenia germańskiego lub celtyckiego.
1 listopada 741 r. papież Grzegorz III poświęcił w Bazylice św. Piotra nową kaplicę ku czci Zbawiciela, Najświętszej Marii Panny, apostołów, męczenników, wyznawców i „doskonałych sprawiedliwych”, którzy także, dzięki owym przymiotom osiągnęli świętość – a zatem wszystkim świętym. Co ciekawe, 1 listopada Celtowie i Germanie obchodzili święto końca lata i początku zimy – celtyckie „Samhain night”. Ów koniec lata oznaczał zatem zamieranie przyrody, a zarówno w kulturze celtyckiej jak germańskiej oddawano wówczas także cześć duszom zmarłych przodków. Święto to dało początek późniejszemu Halloween; sama nazwa Halloween to skrót wywodzący się z języka potocznego oznaczający wigilię Dnia Wszystkich Świętych (All Hallows’ E’en). A zatem można domniemywać, że wyznaczenie przez papieża 1 listopada na święto ku czci wszystkich przebywających w zaświatach świętych było także posunięciem mającym na celu chrystianizację pogańskiego w treści świątecznego obyczaju ludności Europy.
Data konsekracji przez Grzegorza III kaplicy Wszystkich Świętych w Bazylice św. Piotra odpowiadała także świętu obchodzonemu przez Kościoły lokalne w państwie Franków i na Wyspach Brytyjskich, które w kalendarzu liturgicznym było określane jako „solemnitas magna” czy „solemnitas sanctissima” – co oznacza po prostu „wielką” czy „najświętszą” uroczystość liturgiczną – i było poświęcone kultowi wszystkich świętych oraz modlitwie za dusze wszystkich umarłych. Uroczystość ta poświadczona jest jednak w liturgii dopiero w IX w. i nie mamy pewności, czy jej pochodzenie jest lokalne – tj. czy miejscowe Kościoły w ten właśnie sposób starały się nadać chrześcijańską treść tradycyjnej „Samhain night”, czy jest to objaw romanizacji liturgii – to jest przejmowania rzymskiego porządku liturgicznego przez Kościoły prowincjonalne.
W 835 r. papież Grzegorz IV ustanowił „solemnitas sanctissima” jako obowiązujące dla Kościoła powszechnego. Na jego prośbę cesarz Ludwik Pobożny w tym samym roku wydał zarządzenie, które wprowadzało to święto jako obowiązkowe dla całego Kościoła frankijskiego na obszarze Imperium Karolińskiego. Mniej więcej sto lat później papież Jan XI powtórzył zarządzenie Grzegorza IV i można mówić od X w. o Dniu Wszystkich Świętych jako upamiętnieniu wszystkich zbawionych.
Jak wyglądało wprowadzenie tego święta na ziemiach Polski?
Bardzo niewiele wiemy na ten temat. Nie ulega wątpliwości, że zostało ono wprowadzone wraz z całym kalendarzem liturgicznym. Tak jak po wprowadzeniu w Polsce chrześcijaństwa obchodzono Wielkanoc, Boże Narodzenie czy Dzień Zesłania Ducha Świętego, tak samo obchodzono Dzień Wszystkich Świętych – uznawany za jedno z czterech najważniejszych świąt chrześcijańskich.
Świadectw dotyczących obchodzenia tego święta w najwcześniejszym średniowieczu w Polsce po prostu nie ma. Przechowały się wyłącznie wzmianki o istnieniu tego święta w kalendarzu liturgicznym.
O tym, że święto związane z kultem zmarłych, znane w folklorze słowiańskim jako dziady i poświadczone aż do przełomu XIX i XX w., dość szybko w świadomości społecznej się schrystianizowało świadczy jego nazwa – Zaduszki.
Czyli Zaduszki również zostały zaadaptowane z ludowej kultury?
Nie wiemy nic o tym, żeby Słowianie w swoich wierzeniach znali pojęcie duszy. To pojęcie zostało wprowadzone na obszary Europy słowiańskiej, w tym Polski, wraz z chrześcijaństwem.
Nazwa Zaduszki – będąca potoczną, ludową nazwą Dnia Zadusznego, czyli święta, w czasie którego modlono się za dusze wszystkich zmarłych, już nie tylko zbawionych, przypadającego w dzień po Święcie Wszystkich Świętych – świadczy o tym, że święto to zostało zaakceptowane przez kulturę ludową Słowian, w tym kulturę ludową Polaków.
Czy wprowadzenie Zaduszek zbiegało się z czasem wprowadzenia święta Wszystkich Świętych?
Wprowadzenie do liturgii katolickiej Dnia Zadusznego jest nieco późniejsze niż początki chrześcijaństwa w Polsce. 2 listopada wybrał na dzień obowiązkowej modlitwy i spełniania ofiary eucharystycznej za dusze wszystkich zmarłych opat benedyktynów w Cluny Odylon w 998 r. Początkowo obowiązek ten dotyczył jedynie klasztorów kluniackich, jednak szybko został przyjęty przez wszystkich benedyktynów, a także inne zakony. W Polsce jako pierwsi – tylko w swoich klasztorach obchodzili Dzień Zaduszny cystersi – już w XII w. Jako święto w Kościele powszechnym Dzień Zaduszny obowiązuje od początku XIV w. i z całą pewnością wówczas już był obchodzony w Polsce.
Źródło: Kurier PAP
Walka z wampirami wynikała z ogromnego lęku ludzi przed śmiercią
Walka z wampirami wynikała z ogromnego lęku ludzi przed śmiercią – powiedział PAP historyk i archeolog prof. Andrzej M. Wyrwa. W przeszłości, aby rzekomy wampir nie wstał z grobu ścinano mu głowę, wiązano ręce i wkładano fragmenty Biblii do ust.
Wampiry na ziemiach polskich
Wampiry na ziemiach polskich nazywane były m.in. upiorami, strzygami, czy wampierzami.
– W podaniach ludowych mogły też występować pod postacią duchów, żywych trupów, lub żywiących się krwią dzikich nocnych ptaków o długim nosie. Według wierzeń, w noce księżycowe wampiry miały wychodzić z grobów, lecieć w powietrzu lub chodzić tyłem niczym rak i zjawiać się w domach życzących, lub też pojawiać na rozstajach dróg – tłumaczył PAP historyk, archeolog, pracownik naukowy Instytutu Historii UAM w Poznaniu i dyrektor Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy prof. Andrzej Marek Wyrwa.
Jak mówił, wiara ludzi w wampiry pojawiła się już w czasach głębokiej prahistorii i związana była bezpośrednio z ogromnym lękiem ludzi przed śmiercią, przed samymi zmarłymi. Wiązała się też z „rozpaczliwym pragnieniem uchronienia się przed nieszczęściami i plagami”.
– Ludzie zaczęli wierzyć, że za niektóre nieszczęścia mogą odpowiadać zmarli, że ich ciała mogą przeistoczyć się w żywego trupa, jeśli te osoby za życia postępowały niegodnie. Wierzono, że niektórym mogło nie udać się przekroczyć tej granicy świata życia i śmierci, i dalej, mimo, że umarli, pozostają w świecie żywych, a aby żyć, najpewniej potrzebują krwi innych osób – mówił profesor.
Żywe trupy
Samo pojęcie „wampir”, w takim znaczeniu, w jakim używa się go obecnie, pojawiło się jednak dopiero w XVIII wieku, mimo, że wiara w żywego trupa, który po śmierci funkcjonował wśród żywych i miał im czynić krzywdę, znamy był już ze starożytności. Wtedy, już w formie pisanej, pojawiały się tego typu sformułowania m.in. u Herodota w VIII w. p.n.e., czy u Eurypidesa w V w p.n.e., który pisał, że „wśród żywych są ci, którzy jako duchy wysysają krew, chcąc zapewnić sobie życie jeszcze w tej ziemskiej przestrzeni”.
Prof. Wyrwa zaznaczył, że według źródeł historycznych, wiara w wampiry u Słowian sięgała przynajmniej IV wieku. Według jednej z teorii, do powstania legend i podań o wampirach mogły przyczynić się przypadki niezwykle rzadkiej choroby – porfirii, która charakteryzowała się bladością, unikaniem światła, zniekształconymi rysami twarzy, połączonej czasem z bezsennością i halucynacjami. Profesor dodał jednak, że istniał cały szereg cech i powodów, przez które dawniej można było uznać człowieka za wampira.
Posądzona o bycie wampirem mogła być m.in. osoba, która zmarła śmiercią tragiczną, osoba chytra, skąpa, okrutna, ale także zdradzająca swojego współmałżonka. Za wampira uznawano też osoby, które nie były ochrzczone, złodziei, dłużników, czy samobójców i lunatyków, oraz tych, którzy przed śmiercią nie załatwili jakiejś sprawy, lub mieli jakieś znamiona czy cechy szczególne, w tym np. kalectwo.
Źródło: Kurier PAP














