Adam Mazguła: Władze szykują proces polityczny?

Adam Mazguła
Zostałem wezwany do prokuratury jako świadek we własnej sprawie. Tłumaczyłem się także z większości moich wypowiedzi opublikowanych na mojej stronie Facebooku oraz na Twitterz
12.09.2017 r. na godz. 12 00 zostałem wezwany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie jako świadek we własnej sprawie o przestępstwo z art. 255 § 2 kk.
Okazało się, że chodzi o dokument „Stop dewastacji Polski”, który podpisali liderzy opozycji na początku grudnia 2016 roku. Tłumaczyłem się także z większości moich wypowiedzi opublikowanych na mojej stronie Facebooku oraz na Twitterze. Materiał był imponująco rozległy, jednak, jako świadek, nie mogłem się z nim zapoznać. Jak sądzę – inwigilacja mojej osoby trwa nieprzerwanie od października 2016 roku.
Odnośnie wspomnianego już art. 255 § 2 kk, „Nawoływanie do popełnienia zbrodni”, tłumaczyłem się również z moich wpisów dotyczących naruszenia, zdaniem wnioskodawców, art. 133 – publiczne znieważenie Narodu lub Rzeczypospolitej Polskiej i art. 128 dotyczącego usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej. Wszystkie te artykuły zagrożone są karą co najmniej 3 lat pozbawienia wolności.
Ciekawe, kiedy zostaną postawione zarzuty prawie wszystkim głównym przedstawicielom obecnych władz, od Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej począwszy, za publiczne szkalowanie za pomocą kłamstw mojej osoby i zaszczuwanie mojej rodziny. Innymi słowy: za wykorzystanie organów władzy państwowej oraz publicznego, ogólnopolskiego przekazu medialnego do szkalowania mojego dobrego imienia. Chodzi oczywiście o nazywanie mnie „ubekiem, oprawcą stanu wojennego”, określanie mnie „komunistą Jaruzelskiego” albo wkładanie w moje usta stwierdzenia, że „stan wojenny – to kulturalne wydarzenie”.
Wszystko to kłamstwo wywołane przez PiS-owskie władze do celów politycznej walki z opozycją.
I kto tu łamie prawo?!
Adam Mazguła
Independence of the judiciary: European Commission takes second step in infringement procedure against Poland
Today, the European Commission decided to send a Reasoned Opinion to Poland regarding the Polish law on the Ordinary Courts Organisation.
The Commission has carried out a thorough analysis of the response of the Polish authorities to the Letter of Formal Notice sent in July 2017 concerning the Law on the Ordinary Courts Organisation.
The European Commission maintains its position that the Polish Law is incompatible with EU law because by introducing a different retirement age for female judges (60 years) and male judges (65 years), it discriminates against individuals on the basis of gender. This is contrary to Article 157 of the Treaty on the Functioning of the European Union (TFEU) and Directive 2006/54 on gender equality in employment.
The Commission also raises legal concerns that by giving the Minister of Justice the discretionary power to prolong the mandate of judges who have reached retirement age, as well as to dismiss and appoint Court Presidents, the independence of Polish courts will be undermined, contrary to Article 19(1) of the Treaty on European Union (TEU) read in connection with Article 47 of the EU Charter of Fundamental Rights.
The new rules allow the Minister of Justice to exert influence on individual judges through, in particular, the vague criteria for the prolongation of their mandates and the lack of a time-frame to take a decision on the prolongation, thereby undermining the principle of irremovability of judges. Also the discretionary power to dismiss and appoint Court Presidents allows the Minister of Justice to exert influence over these judges when they are adjudicating cases involving the application of EU law.
The Commission has therefore moved to the next stage of the infringement procedure. The Polish authorities now have one month to take the necessary measures to comply with this Reasoned Opinion. If the Polish authorities do not take appropriate measures, the Commission may decide to refer the case to the Court of Justice of the EU.
Background
The College of Commissioners decided on 26 July 2017 to launch this infringement procedure as soon as the Law on the Ordinary Courts Composition entered into force – it had already been adopted by the Polish Parliament and was awaiting publication in the Polish Official Journal. The European Commission subsequently issued its Letter of Formal Notice, after the entry into force of the Law on 28 July, clearly setting out the Commission’s legal concerns. The Polish authorities replied to the Letter of Formal Notice on 31 August 2017.
This infringement does not affect the ongoing rule of law dialogue with Poland, launched by the Commission in January 2016. The Commission issued a complementary (third) Rule of Law Recommendation on 26 July 2017, which also concerned this law, among other issues. First Vice-President Timmermans, on behalf of the Commission, will update the General Affairs Council on 25 September on the current state of play with the rule of law dialogue. The rule of law is one of the common values upon which the European Union is founded. It is enshrined in Article 2 of the Treaty on European Union. The European Commission, together with the European Parliament and the Council, is responsible under the Treaties for guaranteeing the respect of the rule of law as a fundamental value of our Union and making sure that EU law, values and principles are respected.
Strasbourg, 12 September 2017 / europa.eu
Doda: w Opolu pokażę się swoim fanom w zupełnie innej odsłonie
Opole 2017 pierwotnie miało się odbyć w czerwcu tego roku. Jednak w związku z rezygnacją części wykonawców z udziału w poszczególnych koncertach, imprezę odwołano. Po negocjacjach pomiędzy TVP a miastem Opole ustalono, że festiwal odbędzie się w dniach 15-17 września.
Opole było i będzie świętem polskiej muzyki – uważa wokalistka. Dla niej osobiście opolski festiwal to także wspomnienie otrzymanych tam nagród oraz realizacja dziecięcego marzenia. Doda podkreśla, że zawsze cieszy ją spotkanie z fanami w Opolu, a podczas rozpoczynającej się w piątek 54. edycji festiwalu zamierza się im pokazać w zupełnie nowej odsłonie.
Doda wystąpi podczas otwierającego 54. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej koncertu „Wariatka tańczy – 50 lat na scenie”. Będzie to jubileuszowy koncert Maryli Rodowicz, podczas którego jej piosenki wykonają zaproszone przez artystkę gwiazdy. Doda zaśpiewa dwa utwory – pierwszym z nich będzie kawałek „Damą być”, podczas którego wokalistka dzielić będzie scenę z Cleo i Marylą Rodowicz. Utwór, który wykona solowo, ma natomiast pozostać tajemnicą.
– Mogę powiedzieć, że pokażę się w zupełnie innej odsłonie swoim fanom. Będzie to utwór, który jest jednym z moich ulubionych utworów Maryli, w zupełnie innej interpretacji – mówi gwiazda agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.
Doda jest przekonana, że Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu zawsze był i będzie świętem rodzimej muzyki. Dla niej osobiście opolska scena jest również jednoznaczna ze wspaniałymi wspomnieniami nagród, które na niej otrzymała. Znalazły się wśród nich: Platynowa telekamera z 2016 roku oraz Nagrody Fotoreporterów i Dziennikarzy przyznane Dodzie podczas 45. i 47. edycji festiwalu w 2008 i 2010 roku.
– Zawsze bardzo cieszę się, gdy mogę się spotkać z fanami, publicznością opolską, stanąć na deskach amfiteatru – to sobie cenię najbardziej – mówi wokalistka.
Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej to także dla Dody spełnienie dziecięcych marzeń.
– Jako dziecko, będąc w Ciechanowie i oglądając w telewizji festiwal w Opolu, zawsze marzyłam, aby tam stanąć i to się udało – mówi gwiazda.
54. edycja festiwalu odbędzie się w dniach 15–17 września. Podczas trzydniowego święta muzyki wystąpi blisko sto polskich gwiazd, m.in. Cleo, Maryla Rodowicz, Szymon Wydra, Feel, Zakopower, Pectus, Blue Cafe, Piotr Cugowski, Stan Borys, Rafał Brzozowski i Edyta Górniak. Koncerty poprowadzą Agata Konarska, Tomasz Kammel, Rafał Brzozowski, Rafał Szatan, Sylwia Dekiert, Maria Szabłowska i Marcin Kusy.
(df) thefad.pl / Źródłó: Newseria
Stefan Niesiołowski: Kłamstwo w polityce cz. II – Absurdalny kult Lecha Kaczyńskiego, politycznej miernoty

Stefan Niesiołowski
Kłamstwo zalewa nasz kraj i jest wszechobecne, a personifikacją państwa jest przemawiający z drabinki Kaczyński
Kłamstwo PiSu przejawia się między innymi w fałszowaniu historii, gdzie bezwstydnie tworzy się absurdalny kult Lecha Kaczyńskiego jako wielkiego człowieka (w rzeczywistości najgorszego prezydenta, politycznej miernoty, trzeciorzędnego opozycjonisty), który był ojcem NSZZ „Solidarność”, twórcą niepodległej Polski, wielkim strategiem, wizjonerem patriotą, który samotnie podjął walkę z Rosją i dlatego został zamordowany przez Rosjan i rodzimych zdrajców.
Szerzeniu tego kultu, do czego przyczynił się w znacznym stopniu Stanisław Dziwisz swoją fatalną decyzją o pochówku na Wawelu, wiąże się dyskredytacją faktycznych bohaterów opozycji demokratycznej i NSZZ „Solidarność”.
Ma też miejsce nieustające szkalowanie przeciwników PiS-u, szermowanie oskarżeniami o popieranie komunizmu, bycie agentem UB i SB, wysługiwanie się Rosji. Jednocześnie pisowscy politycy i propagandyści całkowicie ignorują kolaborację z komunistami takich „bohaterów” jak Piotrowicz, Jasiński, Zelnik, działalność zasłużonych towarzyszy z PZPR jak Pietrzak, Wolski, Targalski, Czabański, tw „Wolfgang”, który mimo swojej przeszłości pełni funkcję ambasadora. Istotą kłamstwa jest obłuda i hipokryzja.
Obecny reżim jest dyktaturą kłamstwa polegającego na tym, że każdy jego przeciwnik automatycznie staje się wrogiem Polski, gdyż PiS jest wcieleniem patriotyzmu i narodowego interesu i w tej walce żadne prawa, reguły, nie obowiązują (stąd niesłychanie brutalny język obelg i wyzwisk, których używają pisowscy propagandyści) w imię wyższej konieczności jaką jest utrzymanie władzy. Kłamstwo zalewa nasz kraj i jest wszechobecne, a personifikacją państwa jest przemawiający z drabinki Kaczyński.
Dość żałosną rolę odgrywa niestety Kościół, który w znacznej części stał się pisowską przybudówką i którego głową jest w Polsce de facto Rydzyk.
Z jednej strony PiS prezentuje swoją pobożność, rozmodlenie, modlitewne skupienie podczas smoleńskich miesięcznic i pielgrzymek, z drugiej niebywałą zajadłą nienawiść formułując przeciwko ludziom, którzy nie są entuzjastami Kaczyńskiego i PiS-u najcięższe zarzuty zdrady, morderstwa, złodziejstwa, nienawiści.
Podobną przybudówką jest dziś, pełniąc taką samą funkcję jak CRZZ w Polsce Ludowej. Podporządkowani i zastraszeni pisowscy prokuratorzy oskarżają przeciwników PiS-u o nadużycia władzy, zatrudnianie znajomych, z drugiej politycy tej partii zatrudniają na wysokopłatnych stanowiskach pociotków i lizusów, których jedyną kwalifikacją jest lizusostwo.
Z jednej strony PiS kontroluje wydatki samorządów, z drugiej pieniądze podatników są wydawane na partyjną propagandę, opłacanie swoich zwolenników i klientów czego przykładem są etaty w spółkach skarbu państwa i fundacje oraz programy o pięknych nazwach służące władzy.
W każdym obszarze mamy do czynienia albo z podporządkowaniem pisowskim celom, albo z taką próbą. W tej walce zawsze padają argumenty o narodowych interesach, wolności, poprawie życia, a chodzi tylko o jedno – utrzymanie za wszelką cenę władzy.
Stefan Niesiołowski: Kłamstwo w polityce cz. I. – Zastąpić demokratyczny system w Polsce monopartyjną dyktaturą

Stefan Niesiołowski
Kampania PiS była prowadzona pod hasłem poprawienia jakości demokracji, schowania najbardziej znienawidzonych ludzi na czele z Kaczyńskim i Macierewiczem, czego symbolem było zapewnienie p. Szydło, że: Proszę się nie obawiać - ministrem obrony zostanie Gowin, a nie Macierewicz. Wszystko to okazało się kłamstwem.
Kłamstwo jest w polityce obecnie stale i od bardzo dawna, oburzanie się na nie jest bardzo często przejawem naiwności lub hipokryzji, ale są jednak granice kłamstwa, cynizmu, obłudy i dwulicowości i wszystkie one zostały przekroczone przez PiS.
Sama kampania tej partii była prowadzona pod hasłem poprawienia jakości demokracji złagodzenia radykalnego wizerunku schowania najbardziej znienawidzonych ludzi na czele z Kaczyńskim i Macierewiczem, czego symbolem było zapewnienie p. Szydło, że proszę się nie obawiać – ministrem obrony zostanie Gowin, a nie Macierewicz. Wszystko to okazało się kłamstwem.
PiS nie miało zamiaru poprawiać i reformować demokratycznego systemu w Polsce, ale ten system obalić i zastąpić monopartyjną dyktaturą.
Wszystkie, bez wyjątku, działania, ustawy, kampanie propagandowe i medialne oraz decyzje kierownictwa PiS-u (w praktyce oznacza to z reguły decyzję pełniącego nieformalną funkcję kogoś w rodzaju naczelnika państwa Kaczyńskiego) mają na celu wyłącznie utrzymanie władzy w rękach Kaczyńskiego i samego PiS-u. Nie chodzi też o wygranie uczciwych wyborów, bo to nie byłoby tak groźne.
System, w którym władza wyłaniana jest w drodze demokratycznych wyborów nie może stać się dyktaturą, bo rzeczywista dyktatura ma na celu nieoddanie władzy, to stanowi jej istotę i to też jest istotą obecnego reżimu.
PiS-owi chodzi o to, aby zapewnić sobie władzę nie poprzez przekonanie społeczeństwa do swoich racji i zwycięstwa w uczciwych wyborach, ale o wybory tak zorganizowane by zwycięstwo PiS było w nich z góry zapewnione. Tak było w Polsce Ludowej, gdzie PZPR nie mogła przegrać wyborów chociaż teoretycznie było to możliwe, gdyby ludzie glosowali na ostatnich kandydatów na listach i tak było przed wojną po 1926 roku, gdy w efekcie krwawego przewrotu Piłsudski zdobył władzę i nie istniała możliwość obalenia jego i jego następców dyktatury w drodze wyborów.
To jest model i ideał PiS-u bardziej może system rządów sanacji PZPR, ale istota jest taka sama – wybory nie mogą niczego zmienić, władzy nie oddamy nigdy, to my jesteśmy wcieleniem patriotyzmu, narodowego interesu, dziejowej konieczności i dla dobra Polski i Polaków nie możemy nie rządzić. W ostateczności brutalnie sfałszujemy wybory, albo użyjemy siły w obronie Polski przed zdrajcami, ubekami, mordercami i agentami zagranicy.
To jest teoretyczne uzasadnienie pisowskich rządów, a kłamstwo służy realizacji tej doktryny. Na razie zastępuje ono użycie wprost brutalnej siły, chociaż policyjne nękanie, oskarżenia przeciwników politycznych przez posłuszną reżimowi prokuraturę (Kwiatkowski, Zdanowska, Obywatele RP, Owsiak i wielu innych), wykorzystywanie żuli, nacjonalistów, antysemitów (często to są ci sami ludzie), kiboli, popieranie przemocy na ulicach do walki z opozycją świadczy, że reżim powoli stacza się w kierunku stosowania policyjnych metod do walki z przeciwnikami.
Portret samobójcy. Kto, dlaczego i w jaki sposób odbiera sobie życie w Polsce
W Polsce w 2016 r. śmiercią samobójczą zginęło więcej osób niż w wypadkach drogo-wych. Z danych GUS wynika, że na swoje życie najczęściej targają się żonaci mężczyźni w wieku 30-49 lat.
W 2016 r. Komenda Główna Policji odnotowała 9861 prób samobójczych, z czego blisko 55 proc. przypadków, zakończyło się zgonem. Natomiast GUS poinformował, że 85,8 proc. samobójstw zostało popełnionych przez mężczyzn.
Najwięcej prób samobójczych podejmują osoby żonate/zamężne
Z informacji GUS wynika, że najczęściej próbę odebrania sobie życia podejmowały osoby żonate/zamężne (3401), z których 2078 zakończyło się zgonem. Wśród kawalerów i panien doszło do niewiele mniejszej (3361) liczby prób samobójczych, które doprowadziły do śmierci 1529 osób. Najmniej samobójstw popełniły osoby w separacji (32).
Samobójcy w wieku średnim
„Najwięcej prób samobójczych (3686) podejmowały osoby między 30 a 49 rokiem życia. W tej grupie wiekowej zgonem zakończyło się 1783 próby. W grupie osób do 18 roku życia pró-bę samobójczą podjęło 475 osób, zgonem zakończyły się 103 próby. Natomiast osoby w grupie wiekowej 50-69 lat podjęły 2827 prób samobójczych, spośród których 2027 zakończyło się zgonem” – czytamy w raporcie GUS.
Najwięcej samobójców w woj. śląskim
Urząd przekazał też, że największą liczbę prób samobójczych odnotowano w województwie śląskim (1436), najmniejszą (244) w województwie opolskim. W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców wskaźnik samobójstw usiłowanych osiągnął najwyższą wartość (53,4) w województwie świętokrzyskim, a najniższą (15,8) w województwie wielkopolskim.
Z kolei najwięcej (771) prób samobójczych zakończonych zgonem odnotowano w województwie mazowieckim, najmniej (129) w województwie opolskim – wynika z danych GUS. W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców najwyższy wskaźnik samobójstw zakończonych zgonem odnotowano w województwach lubuskim oraz świętokrzyskim (blisko 17), a najniższy (ponad 11) w województwach podkarpackim oraz wielkopolskim.
Jak poinformował Urząd, najczęstszym sposobem odebrania sobie życia było powieszenie się. Natomiast rzucenie się z wysokości doprowadziło do śmierci samobójczej 344 osoby, 100 osób rzuciło się pod pojazd ruchu, 71 samookaleczyło się, a 70 zastrzeliło. W przypadku 66 zgonów stwierdzono zażycie środków nasennych, 65 osób odebrało sobie życie poprzez utopienie. Uszkodzenie układu krwionośnego spowodowało śmierć 51 osób, 21 osób otruło się gazem, a 13 zażyło truciznę.
GUS przekazał, że najczęstszym powodem odebrania sobie życia była choroba psychiczna Ponadto często do zamachów samobójczych zakończonych zgonem doprowadzały nieporozumienia rodzinne oraz przewlekła choroba.
Źródło: GUS / Kurier PAP
Roman Giertych: List do premier Szydło w obronie kampanii billboardowej

Roman Giertych
Z adwokackiego doświadczenia muszę powiedzieć, że te wszystkie sztuczki ze zleceniami na znajomych, którzy dzień przed przetargiem rejestrują firmę, nie wyglądają w akcie oskarżenia tak sprytnie
Kochana pani Premier!
Tyle już osób do mnie pisze, abym podjął się obrony wydatkowania 19 milionów publicznych pieniędzy na propagandę PiS, że wreszcie uległem. Zwlekałem, bo sama pani wie, że nie jest to łatwy temat.
Pozornie zajumanie (język może młodzieżowy, ale jakoś tak lepiej brzmi, niż prosta, zwykła kradzież) 19 milionów na partyjną propagandę, w sytuacji gdy partia dostaje pieniądze z budżetu na tego typu cele, jest trudne do obrony. Ale pani Premier głowa do góry! Trzeba tylko to odpowiednio przedstawić.
Po pierwsze (jak słusznie zauważył min. Kownacki) nie byłoby potrzeba robić propagandy przeciwko sądom, gdyby tych sądów już nie było, tak?
A kto jest winien tego, że sądy jeszcze nie zostały zdobrozmianowane? (Nowe słowo, ale chyba bardziej odpowiada rzeczywistości niż dobrze zmienione).
No, oczywiście odpowiadają ci otumanieni ludzie, którzy wyłazili jak oszalali całe lato na ulice i zmamili naszego drogiego Prezydenta, aż się zbiesił.
A kto otumanił ludzi?
Opozycja. To oczywiste. Lżyła, szydziła, straszyła, że partyjne sądy są niefajne, że nieuczciwe, że niezgodne z państwem prawa i takie tam inne bzdury. (Jakby nie wiedzieli na przykładzie TK, że można być i partyjnym i niezależnym!). I skoro ludzie zostali przez opozycję otumanieni, to sami się przecież nie odtumanią. Rząd im musi billboardami pomóc.
W skrócie wymyśliłem hasło do powtarzania przez wszystkich posłów PiS:
„Gdyby opozycja nie krytykowała, to władza pieniędzy by nie zajumała”.
Proste i trafia do ludzi. I jeszcze pani w orędziu tłumaczącym może westchnąć, że potrzeba nam odpowiedzialnej opozycji, takiej która jak w dojrzałych demokracjach (Turcja, Rosja, Białoruś) nie krytykuje władzy, ale jedynie ją chwali za te aspekty, za które władza ze skromności sama się nie pochwali.
Po drugie musi pani sobie poradzić z etycznym aspektem całej sprawy i z tą przereklamowaną kwestią VII Przykazania: Nie kradnij. To nie taka prosta sprawa, ale od czego ma Pani przyjaciół.
O. Rydzyk już jedno przykazanie przerobił bardzo prosto. Z VIII Przykazania:
„Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”
nic nie ruszył, tylko na nowo zdefiniował bliźniego.
I genialnie uznał, że bliźni to ten kto więcej płaci! I już! Można więc dowolnie kłamać o wszystkich, którzy płacą mniej, albo jeszcze gorzej nie płacą nic.
Z VII Przykazaniem sprawa trudniejsza bo takie krótsze jest. Ale może Pani poprosi Ojca Dyrektora, aby tak dodał po słowach „Nie kradnij” mały dodatek „chyba że okradanemu mniej potrzeba pieniędzy niż kradnącemu”.
Myślę, że o. Dyrektor na pewno z taką definicją się zgodzi. Jest taka prospołeczna! I wtedy pani ogłosi, że ta Fundacja Narodowa co to miała Polskę sławić poza granicami, w ogóle nie potrzebuje pieniędzy, bo po co?
Czyż nie lepiej jak powiedział wczoraj prezes być samotną wyspą wolności i tolerancji?
Czyż nie lepiej, aby nas wszyscy nienawidzili?
Bo co jest większym świadectwem niezłomności, bohaterstwa na wzór żołnierzy wyklętych niż marsz przeciw wszystkim!
To po co mamy się promować? Aby nas lubili? Skoro więc Fundacja jest bez sensu (z czym zresztą każdy nawet opozycja musi się zgodzić, że przy pani poczynaniach żadne pieniądze opinii o Polsce nie zmienią), to można wziąć uczciwie na PiS wszystkie jej pieniądze. Skoro rozwiązaliśmy problem polityczny i etyczny pozostaje jeszcze trzecia sprawa, że kampanię billboardową mają robić pani znajomi.
Pozornie wygląda to jak zwykłe kolesiostwo, ale przecież ludzie nie zauważają, że to jest kwestia pani bezpieczeństwa i skuteczności.
Czyż pani nie prawa żyć w przyjaznym środowisku? I czy kuzynka dobrej znajomej pani fryzjerki nie ma prawa do drobnego biznesu, gdzie zarobi sobie milionik, czy dwa? Przecież od tego zależy pośrednio pani fryzura! A od tej fryzury mogą zależeć pani kolejne zwycięstwa dyplomatyczne, gdy swoim urokiem przekonuje pani mocarstwa do poddania się twardej woli prezesa. (Kto wie, może niezadowolenie pani fryzjerki przyczyniło się do tego, że pani zwycięstwa 27:1 nie docenił nikt poza prezesem?)
No to skoro wszystko już wyjaśniliśmy, to dalej może pani prowadzić moralną sanację Ojczyzny.
Roman Giertych
PS. Z adwokackiego doświadczenia muszę pani poważnie powiedzieć, że te wszystkie sztuczki ze zleceniami na znajomych, którzy dzień przed przetargiem rejestrują firmę, nie wyglądają w akcie oskarżenia tak sprytnie, jak się to w chwili układania „sprytnego” pomysłu wydaje.
Huragan Irma opuścił Kubę, pozostawił za sobą niewyobrażalne zniszczenia
Huragan Irma opuścił Kubę i kieruje się w stronę USA. Wyrządziła ogromne szkody. Ewakuowano około miliona osób i przynajmniej 5000 turystów. Była to największa operacja ewakuacyjna w historii Kuby.
Flooding in Havana, Cuba after #HurricaneIrma hit overnight 📷 Yamil Lage pic.twitter.com/mHqUCNKg2Q
— AFP news agency (@AFP) September 10, 2017
Irma jest najpotężniejszym huraganem od czasu, gdy wschodnią Kubę nawiedził w październiku 1964 roku cyklon Flora. Zginęło wówczas 1126 osób, zniszczeniu uległo ponad 11 tys. domów.
Przy wichrach wiejących w obrębie huraganu z prędkością 215 kilometrów na godzinę Irma, poprzedzona niezwykle silnymi tropikalnymi ulewami, odeszła zwolna w nocy z soboty na niedzielę w kierunku Florydy, odległej od Hawany o niespełna 180 km.
#HurrcaneIrma #Cuba #Caibarien pics: EPA pic.twitter.com/4I1O7TKAEz
— Ιάκωβος_Ι. (@iakovos_i) September 10, 2017
(df) thefad.pl
Sfilmował z samolotu stolicę Korei Północnej Pjongjang. To pierwsze w historii takie zdjęcia zaprezentowane światu
Singapurski fotograf Aram Pan dostąpił rzadkiego przywileju. Mógł filmować Pjongjang, stolicę Korei Północnej najbardziej zamkniętego państwa świata z samolotu zarezerwowanego dla dyplomatów.
Pierwsze takie zdjęcia w historii
— To, że cudzoziemcowi pozwolono na fotografowanie i nakręcenie filmu z samolotu nad Koreą północną, jest niespotykaną przyjemnością. Jeszcze rzadziej pojawia się możliwość zrobienia tego z lekkiego samolotu Piper Matrix PA-46 – mówi na łamach singapurskiego „The Strais Times” Aram Pan.
Na filmie można zobaczyć rozległe miasto, gdzieniegdzie wysokie bloki przypominające nasze osiedla z wielkiej płyty, rzekę Taedong-gang, drogi i inne obiekty w granicach miasta.
(df) thefad.pl / Źródło: „The Strais Times”
Internauci i opozycja nie zostawiają suchej nitki na PiSowskiej billboardowej kampania wymierzonej w sądownictwo
Tajemnicze czarno-białe billboardy z hasłem „Niech zostanie tak jak było… Czy na pewno tego chcesz?” rozwieszono w całej Polsce. Akcja ma przekonać Polaków do wprowadzanych przez PiS radykalnych reform sądownictwa. Za partyjną kampanię zapłaciła podlegająca Beacie Szydło Polska Fundacja Narodowa a wszystko za pieniądze państwowych spółek.
Billboardy z tajemniczym hasłem „Niech zostanie tak jak było. Czy na pewno tego chcesz?” od piątku można zobaczyć w wielu miastach w Polsce i są wstępem do głównej części kampanii. Niejasny przekaz ma za zadanie wzbudzić zainteresowanie nieujawnionym jeszcze przekazem. Do akcji mają dołączyć specjalnie na tę okazję przygotowane strony internetowe i spoty telewizyjne.
#aferabillboardowa szybko zawitała do Zielonej Góry. Chyba że to promocja Polski za granicą… pic.twitter.com/YB2FDzEpEJ
— Mikołaj Rosik (@MikolajRosik) September 7, 2017
Hasło „Niech zostanie tak jak było. Czy na pewno tego chcesz?” – jak zwracała uwagę profesor Ewa Łętowska w „Faktach po Faktach”, nawiązuje do fragmentu z powieści włoskiego pisarza Giuseppego Tomasiego di Lampedusy „Lampart” „Trzeba zmienić wszystko, żeby wszystko pozostało po staremu”, a ich sens jest taki, że „trzeba wszystko zmienić, aby wszystko zostało tak, jak było”.
– Przypisali – pewnie z niewiedzy – autorstwo tego cytatu profesorowi Rzeplińskiemu, który po prostu cytował Lampedusa – mówiła profesor Łętowska.
Zdaniem PiS kampania miała piętnować patologie w środowisku sądowniczym, szybko jednak obróciła sie przeciwko ekipe rządzącej. Jej koszt? Bagatela: 19 mln zł!
Na partyjną akcję PiS natychmiast odpowiedzieli internauci i opozycja. Platforma Obywatelska, zamieściła na Twitterze kilka własnych wersji spotu a internauci przerobili je przyominając wpadki rządzących. Efekt? Oceńcie sami.
Tymczasem premier Szydło wytłumaczy państwu, po co powstała Polska Fundacja Narodowa.
😎🎬#aferabillboardowa pic.twitter.com/RFWmrWSQDL— Phil Backensky 🇪🇺 (@Phil_Backensky) September 9, 2017
M. Kamiński został skazany na 3 lata więzienia. Andrzej Duda go ułaskawił.
Dzięki #PartyjneSądy politycy PiS będą czuć się bezkarnie. RT 🔃 pic.twitter.com/xfmXtQer9R
— PlatformaObywatelska (@Platforma_org) September 10, 2017
Antoni Macierewicz ma liczne powiązania z rosyjskimi służbami Putina. #PartyjneSądy PiS nie osądzą go. Czy na pewno tego chcesz? RT 🔁 pic.twitter.com/oPZa9LOzSR
— PlatformaObywatelska (@Platforma_org) September 10, 2017
W #PaństwoPiS niezależne #WolneSądy zagrażają interesom i patologiom PiS ⛔️❗️❗️❗️⚠️#PartyjneSądy pic.twitter.com/stJbw3A22D
— PO Wielkopolska ✌ (@PO_Wielkopolska) September 9, 2017
#aferabillboardowa kosztuje Polskiego podatnika 19 MLN PLN❗️ #PiS wydaje nasze pieniądze, po to żeby zapewnić sobie #PartyjneSądy ❗️🔊📣 pic.twitter.com/ZLPYXK1bG7
— Wojciech Wilk (@WilkWojciech) September 9, 2017
PiS robi kampanię billboardową za nasze pieniądze!
Ja robię kampanię za darmo 😐#AferaBillboardowa #CzyNaPewnoTegoChcesz pic.twitter.com/8h8qNmkVsG— M&M (@m_magdalenko) September 8, 2017
Za pieniądze podatnika które #PiS przeznaczył na propagandę ws. #PartyjneSądy można sfinansować 3,8 MLN szkolnych obiadów #aferabillboardowa pic.twitter.com/OQPHXiPvSx
— Wojciech Wilk (@WilkWojciech) September 9, 2017
Dzień po wecie PAD, byli pijarowcy Szydło rejestrują domenę. Już wtedy wiedzą, że PFN zleci im fuchę za 19 mln? #aferabillboardowa
— Michał Kuczyński (@KuczynskiM) September 9, 2017
To już rozumiecie dlaczego tą kampanię trzeba było zrobić przez fundację Świrskiego. Bo gdyby poszła z rządu, kolesie musieliby w przetargu pic.twitter.com/H79wcAYP5i
— kataryna (@katarynaaa) September 9, 2017
Policzyliśmy. #aferabillboardowa to 674 tony ośmiorniczek. Słowami premier @BeataSzydlo: „Wystarczy nie kraść”. 🐙 https://t.co/3TcMjlUY8H pic.twitter.com/YsRzej5kcN
— Razem (@partiarazem) September 9, 2017
#AferaBillboardowa za 19 mln zł! 800 lat pracy za najniższe wynagrodzenie! Żeby było tak, jak jest? #PartyjneSądy 🔁 Nie chcesz? Podaj dalej! pic.twitter.com/qoEPxybqCU
— Maciej Sonik 🇵🇱 (@MaciejSonik) September 9, 2017
Dawno nie było w naszej polityce tak jawnego grania na nosie zasadom jak partyjna kampania za pieniądze spółek skarbu państwa
— Konrad_Piasecki (@KonradPiasecki) September 8, 2017
(df) thefad.pl







