Najlepsze serialowe cliffhangery ostatnich lat
Cliffhanger to zabieg narracyjny chętnie stosowany przez twórców seriali. Polega on na zawieszeniu akcji w jej kulminacyjnym momencie, np. kończąc sezon sceną pełną napięcia lub grozy. Zamiarem scenarzystów staje się to, by widz odczuwał niedosyt i z niecierpliwością wyczekiwał kolejnego odcinka.
Niektórzy uznają wprowadzanie podobnego zabiegu do finałowych sekwencji za tanią sztuczkę i nachalną strategię marketingową. Niezależnie od opinii na ten temat trzeba przyznać, że dramatyczne pożegnania z serialem na długo zapadają w pamięć. Oto 3 najlepsze i najgłośniejsze serialowe cliffhangery z ostatnich 10 lat. Uwaga: spoilery!
Skok Sherlocka (Sherlock)
W ostatnim epizodzie drugiego sezonu przygód najsłynniejszego detektywa świata wydarzyło się coś, co zszokowało wiernych fanów Holmesa. Sherlock popełnił samobójstwo, by uratować swoich przyjaciół. Mężczyzna na oczach doktora Watsona skoczył z dachu szpitala i z impetem uderzył w ziemię. John podbiegł do jego ciała, widział trupiobladą, zakrwawioną twarz i nie wyczuł pulsu na nadgarstku. Sanitariusze przenieśli detektywa do szpitala. Wkrótce odbył się jego pogrzeb. Jednak przez ostatnie sekundy odcinka na ekranie pojawia się Sherlock, obserwujący Watsona idącego przez cmentarną alejkę. Miłośnicy serialu prześcigali się w wymyślaniu kolejnych teorii na temat tego, jak genialny detektyw upozorował swoją śmierć. Odpowiedzi udzieliły dopiero kolejne epizody.
Śmierć Jona Snow (Gra o tron)
Zasztyletowanie honorowego bękarta z Północy wprawiło fanów Gry o tron w osłupienie. Choć po uśmierceniu jednego z głównych bohaterów w pierwszym sezonie nie powinni być zaskoczeni tak tragicznym wydarzeniem, wielu z nich długo nie mogło otrząsnąć się z szoku. Wkrótce widzowie i czytelnicy sagi Martina zaczęli spekulować, że wątek Jona Snow nie może zakończyć się tak drastycznie, a bohater musi odegrać jeszcze jakąś rolę w opowieści. Tworzyli więc scenariusze powrotu Jona i zastanawiali się, w jaki sposób twórcy przywrócą mu życie. Scenarzyści napawali się wrzawą wokół serialu. Kit Harington, aktor wcielający się w rolę uśmierconego Lorda Dowódcy, musiał okłamać fanów i kolegów z planu mówiąc, że jego postać nie żyje a on sam odchodzi z obsady. Widzowie nie uwierzyli jednak zapewnieniom Haringtona i ekipy HBO. I jak okazało się w kolejnym sezonie, oczywiście mieli rację.
Kogo zabił Negan (The Walking Dead)
W finałowej scenie 6 odsłony historii o apokalipsie zombie z rąk złoczyńcy zginęła jedna z postaci. Miłośnicy The Walking Dead nie dowiedzieli się jednak która. Negan, główny antagonista, przy pomocy Lucille – kija bejsbolowego owiniętego drutem kolczastym, rozłupał czaszkę tajemniczego bohatera. Wcześniej postanowił zabawić się w śmiertelną wyliczankę, by los zadecydował o życiu potencjalnych ofiar. Negan wskazuje kijem osobę, widz patrzy na oprawcę jej oczami. Można zobaczyć, jak okrutny przywódca Zbawców zadaje kolejne ciosy. Słychać obrzydliwy odgłos miażdżenia czaszki i rozchlapywanej krwi. Wielbiciele serialu musieli zatem czekać na rozwikłanie zagadki aż do premiery następnych odcinków.
Nieważne czy lubimy, czy nie znosimy „brudnych zagrywek” scenarzystów. Cliffhangery skutecznie budują napięcie, zaciekawienie i inspirują fanów serialu do snucia najdziwniejszych teorii na temat dalszego rozwoju akcji.
| MK Jesteś serialomaniakiem? Recenzje, newsy, publikacje na temat seriali znajdziesz na blogu Serialowy. |
Adam Mazguła: Panie Błaszczak! Zbieranie haków na opozycję, to bezpodstawne teorie? Boga Pan w sercu nie masz!

Adam Mazguła
Panie Mariuszu Błaszczak! Boga Pan w sercu nie masz! Tyko jad piekielny upadłych biskupów. Dla mnie jest Pan totalnym, nieodpowiedzialnym ignorantem, który, albo z niedouczenia, albo z wrodzonej głupoty, robi rzeczy nikczemne, niegodne człowieka!
M. Błaszczak, mentor kłamców PiS-u, nie ma żadnych oporów moralnych, religijnych czy po prostu czysto ludzkich, nie mogąc się pohamować i traktując nas jak stado baranów na swoim pastwisku.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Mariusz Błaszczak, pytany o raport tygodnika „Polityka”, z którego wynika, że służby zbyt chętnie i zbyt łatwo podsłuchują obywateli oraz że zajmują się zbieraniem haków na opozycję, powiedział, że są to „bezpodstawne teorie”.
Panie Mariuszu Błaszczak! Czy się Pan nie pomylił z osądem?
Zdaję sobie sprawę, że gdy się ma na głowie tak wiele obowiązków, związanych nie tylko z kierowanym resortem, ale i z lizaniem … dostojników Pańskiej partii, to można o czymś zapomnieć. Zapytam więc wprost, jako przedstawiciel skłóconej opozycji. Podkreślam – nie totalnej, ale skłóconej, skoro jest ona bez przywódcy, bez wspólnych celów i idei, ale może Pan wie coś więcej…?
Otóż zapytam:
po co mnie wzywają do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w związku z art. 255 §2 kk (namawianie do zbrodni)? Czyżbym montował grupę terrorystyczną w celu obalenia ustroju?
Dlaczego od grudnia 2016 roku, przez wiele tygodni, jeździli za mną w samochodach operacyjnych funkcjonariusze policji? Parkowali niedaleko mojego domu, obserwowali, a ja do tej pory mam podsłuch w telefonie? Zaszczuwano moją żonę w miejscu pracy, zmuszając ją do odejścia na emeryturę.
Dlaczego Pan, właśnie 5 grudnia 2016 roku, posługując się oficjalnymi propagandowymi kłamstwami J. Kurskiego w Waszej telewizji, rozpętał wojnę środowiskową, oświadczając publicznie:
„… Adam Mazguła, ten ubecki oprawca stanu wojennego, uczy młodzież na Opolszczyźnie harcerstwa. Słyszycie, rodzice harcerzy? Ubek uczy wasze dzieci! Czego on może nauczyć – bolszewizmu? …”.
Miał Pan dostęp do mojej teczki kadrowej. Wiedział Pan, że nigdy nie byłem w żadnych służbach, że w ogóle nie brałem udziału w stanie wojennym, ale to Panu nie przeszkadzało, by „łgać jak pies”.
Czytając moje akta, nie dostrzegł Pan, że przez całe życie byłem aktywnym patriotycznie harcerzem, oficerem i działaczem społecznym, również na arenie międzynarodowej.
Kierowałem odbudową Babilonu, byłem prezesem Stowarzyszenia Żołnierzy i Przyjaciół Wojsk Górskich „Karpatczycy”, reprezentowałem Polskę na wielu kongresach oraz delegacjach, ale Pan szczuł nadal, publicznie…
Niszczył mnie Pan, z pozycji ministra, imputując mi planowanie tak zwanego puczu.
Czy umie mi Pan wyjaśnić, jak to jest, że nie można nawet stanąć przy drodze, podczas marszu neofaszystów, bowiem policja spisuje ludzi i wystawia im mandaty?
Nie inaczej jest wszędzie tam, gdzie tylko odbywa się jakiś protest opozycji. Pańska policja interweniuje tylko w stosunku do tych osób, które Pan jej wskaże palcem. Mnie spisała bez powodu, jedynie za obecność w miejscu legalnego zgromadzenia.
Jak to jest, Panie Błaszczak, że to Pan nadzorował sprawę sądową w związku z rzekomo nielegalnym noszeniem przeze mnie elementu umundurowania – beretu? A. Macierewicz żądał mojego ścigania, ale to Pan i jego policja był wykonawcą oskarżenia.
A przesłuchiwanie aktywnych członków „Tarczy”, Stowarzyszenia, którego jestem prezesem, odnośnie ich przynależności do naszej organizacji – nie jest inwigilacją?
Pan odpowiada za wprowadzenie ustawy o zbiorowych represjach w stosunku do osób służących Polsce, ale pracujących w czasach PRL; nazywał ją Pan, dla poklasku swoich niedouczonych wyborców, dezubekizacyjną i teraz ma czelność kpić z jej ofiar!
Jako współwinny morderstwa, ukrywający informacje o bestialskim zakatowaniu Igora Stachowiaka na komisariacie policji we Wrocławiu i awansujący winnych tej okrutnej zbrodni, trwa Pan wciąż na swoim stanowisku?! Trzeba mieć tupet!
Pańska inwencja i nieprzejednanie w ubliżaniu ludziom, którzy pomagali w usuwaniu skutków tragedii na Pomorzu, były zdumiewające. To przecież do Pańskich obowiązków należy: reagowanie, pozytywne działanie i mobilizowanie służb! A Pan potrafi jedynie lżyć i zwoływać tysiące policjantów na miesięcznice smoleńskie w celu ochrony prezesa.
Jakże bardzo trzeba być pozbawionym ludzkiej wrażliwości i honoru, aby tak postępować?
Dla mnie jest Pan totalnym, nieodpowiedzialnym ignorantem, który, albo z powodu niedouczenia, albo z wrodzonej głupoty, robi rzeczy nikczemne, niegodne człowieka!
Jak to możliwe, że śmie Pan pozdrawiać ludzi słowami: „Szczęść Boże”?
Panie Mariuszu Błaszczak! Boga, Pan, w sercu nie masz! Tyko jad piekielny upadłych biskupów typu S. L. Głodzia czy T. Rydzyka.
Tylko jad!
Adam Mazguła
Władza nie odpuszcza. Jurek Owsiak naraził się Błaszczakowi, za słowa: Kłamiesz, kłamiesz, kłamiesz!
Jurek Owsiak, jego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz Przystanku Woodstock niebywale denerwują polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Szef MSWiS Mariusz Błaszczak choć zrobił wiele, nie dał rady zablokować tegorocznego Przystanku Woodstock. Organizatorzy musieli spełnić niezwykle ostre wymogi, a sam festiwal jako chyba jedyny w Polsce został uznany przez władze za imprezę podwyższonego ryzyka.
Zdaje się, że na nieszczęście dla obecnie rządzącej ekipy Przystanek Woodstock jak zwykle odniósł sukces, a podczas imprezy nie zanotowano poważniejszych incydentów.
Pier…lić polityków
Władza jednak nie „odpuszcza”. Komendant policji w Gorzowie złożył doniesienie na Jurka Owsiaka. Chodzi o używanie wulgarnych słów podczas koncertu wieńczącego tegoroczną edycję Przystanku Woodstock.
W nocy z 4 na 5 sierpnia na zakończenie Przystanku Woodstock, Jurek Owsiaka
podziękował organizatorom i wolontariuszom oraz życzył uczestnikom bezpiecznego powrotu do domu. Podkreślił także, że nic nie jest w stanie zniszczyć tego festiwalu, bo tworzą go zgrani, szanujący się wzajemnie ludzie.
Z ust Jurka Owsiaka padło też kilka gorzkich słów pod adresem polityków:
– Pier…lić polityków, fałszywy kraj, fałszywa rzeczywistość (…) Chcę ich zapytać o jedno, czy wy macie kurwa serce do ludzi?” – krzyczał ze sceny.
– Nie mów mi ku..wa, że tu jest podwyższone ryzyko, tu w tym miejscu. Kłamiesz, kłamiesz, kłamiesz! – wołał do polityków.
W związku z tym wystąpieniem do sądu trafił wspomniany wniosek wraz z aktami sprawy o jego ukaranie, podpisane przez komendanta policji w Gorzowie Wielkopolskim, inspektora Stanisława Panek.
Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Słubicach. Owsiak będzie odpowiadał za wykroczenie z art. 141. z Kodeksu Wykroczeń, który mówi: „Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”.
Inwigilacja festiwalu
Jurek Owsiak wyjaśniał, że tuż po zakończeniu Woodstocku, przyjechała do niego policja, aby zabrać wszystkie taśmy z monitoringu.
– Ten monitoring wynikał z przepisów o podwyższonym ryzyku. Monitoring się sprawdził, ale niestety mam poczucie, że monitoring również służył do inwigilacji naszego festiwalu – mówi Jurek Owsiak.
Sprawa na zamówienie
– Nawet przez moment nie myśleliśmy, że te taśmy zostaną tak wykorzystane. Byliśmy przekonani, że policja chce może sprawdzić, czy teren Woodstocku był monitorowany – powiedział w programie „Fakty po Faktach” TVN24 Jerzy Owsiak, odnosząc się do postępowania policji.
– Wiadomo, że jest to sprawa na zamówienie. Kiedy mnie pytają, do kogo kierowałem słowa „kłamiesz”, miałem na myśli urzędników – przyznał.
Wyjaśniając agresywne wypowiedzi przypomniał, że „cała Polska, ma swoje zdanie w wielu sprawach”.
– My nie chcemy niczego burzyć, ale my także będziemy pilnowali swoich praw, a wolność słowa jest absolutnie niezbywalną częścią demokratycznego państwa. Wolność artystyczna to jest po prostu coś, co spada do nas i ma prawo bytu ze wszystkimi wyrazami, które znamy – brzydkimi i niebrzydkimi. Możemy tego nie słuchać, możemy tego nie akceptować, możemy wyłączyć taką muzykę i to wystarczy. Reszta, która się dzieje, jest istotnie zamachem – stwierdził.
(df) thefad.pl / TVN24
Odżywki na budowę mięśni – co powinieneś wiedzieć?
Maksym zniejszych suplementów. Odżywki budujące masę mięśniową powinny zawierać kolagen, witaminy, BCAA, kreatynę, białko i węglowodany. Efektem przyjmowania wszystkich tych składników jednocześnie będzie stymulacja syntezy białek, ograniczenie ich degradacji, zwiększona oksydacja węglowodanów, przyspieszona resynteza ATP oraz uzupełnienie glikogenu. O czym jeszcze należy się dowiedzieć przed rozpoczęciem suplementacji?
Kiedy zacząć przyjmować odżywki?
Wprowadzenie suplementacji może nastąpić już na samym początku realizowania planu budowy mięśni. Warto uzupełnić dietę o dodatkową porcję białka i węglowodanów. Nic nie stoi na przeszkodzie także w przypadku przyjmowania kreatyny i BCAA, dlatego że nasze organizmy znają już te składniki, więc nie ma potrzeby opóźniania prac nad rozwojem sylwetki.
Skład odżywek – szczegółowe informacje
Suplementy na budowę mięśni zawierają kreatynę. Należy ona do najmocniejszych suplementów wpływających na poprawę wyników treningu oraz wspomagających przyrost masy mięśniowej.
Stosowanie kreatyny powoduje stopniowe odkładanie się jej w tkankach. Wówczas komórki mięśni zwiększają objętość. Przyspiesza się też synteza ATP. Suplementacja tym składnikiem poprawi siłę i rozmiar najważniejszych partii mięśniowych. Białko jest z kolei bardzo istotnym elementem diety ukierunkowanej na przyrost masy naszych mięśni. Porcja odżywki dostarcza 25 g białka o wysokiej jakości. Maksymalizuje ono syntezę białek.
Suplementy wydają się ciekawą alternatywą dla naturalnych źródeł białka, takich jak ryby czy mięso.
To jakie białko wybierzemy zadecyduje nasz cel. Jeśli zależy nam na redukcji tkanki tłuszczowej i utracie kilogramów, poleca się przyjmowanie izolatów lub hydrolizatów.
Kazeina świetnie sprawdzi się w przypadku osób mających problemy z nocnym podjadaniem.
Inny składnik odżywek, węglowodany, dostarczają mięśniom energii. Ich przeznaczeniem jest oksydacja i tworzenie ATP. Pomagają też uzupełnić zapasy glikogenu, co przekłada się na wzrost siły i zminimalizowanie degradacji białek mięśniowych.
Odżywki zawierają też BCAA, czyli leucynę, izoleucynę oraz walinę. Pierwszy z aminokwasów stymuluje syntezę białek.
Kolagen – kolejny ważny składnik suplementów – wspomaga regenerację tkanki łącznej, co wpłynie się na dobre zdrowie naszych stawów, obciążonych przez trening siłowy. Ponadto zawartość witamin pozwoli na regulowanie wszystkich procesów enzymatycznych w organizmie.
Na co zwrócić uwagę wybierając odżywkę
Warto w pierwszej kolejności przeanalizować aktualnie stosowaną dietę i plan treningów. Trzeba skupić się na podaży kalorii w diecie, zapotrzebowanie na białko, stosunek węglowodanów i tłuszczów, zawartość mikroelementów, swoje samopoczucie po treningu i ostatnią progresję siłową. Dopiero po zbadaniu wyżej wymienionych czynników można precyzyjnie dobrać suplementację oraz ich proporcje.
Właściwa dieta, odpowiednio dobrany trening i odżywki zawierające cenne składniki – to wszystko przyczyni się do rozrostu masy mięśniowej.
Przed kupnem danego suplementu należy dokładnie przeanalizować jego zawartość oraz poznać swoje indywidualne potrzeby.
| MK Źródło: ZDROWIE-FIT |
Najlepsze ćwiczenia na brzuch
Każdy powinien o siebie dbać. Uprawianie sportu to najlepszy sposób, aby doładować się pozytywną energią a jego efektem ubocznym jest rewelacyjny wygląd. W dzisiejszym artykule poświęcimy więcej uwagi mięśniom brzucha – nie ma bowiem osoby, która nie marzy o płaskim bądź wyrzeźbionym brzuchu. W jaki sposób osiągnąć zniewalający efekt? Przekonajmy się.
Szóstka Weidera
To chyba jedna z bardziej popularnych serii ćwiczeń na mięśnie brzucha. Nic jednak dziwnego, ponieważ ona faktycznie działa! I pomimo tego, że wydaje się okropnie trudna do wykonania w całości to jednak ma pewną dużą zaletę. Nie katujemy się w niej od początku a powoli zwiększamy dawkę ćwiczeń. Nasze mięśnie mają zatem szansę, aby przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Ćwiczyć trzeba codziennie przez 42 dni. Po tym czasie możemy naprawdę zobaczyć ogromną różnicę, jednak trzeba wytrwać. Nie oszukujmy, ćwiczenie to wymaga dużej dyscypliny i jeszcze większego samozaparcia, jednak czego nie robi się dla zgrabnej sylwetki? W szóstce Weidera codziennie wykonujemy te same ćwiczenia, jednak różni się ilość powtórzeń i serii, w zależności od tego, na którym dniu jesteśmy. Ćwiczeń jest, jak w tytule, sześć. Nie jest to najłatwiejszy sposób na uzyskanie rewelacyjnych efektów, jednak z pewnością skuteczny.
Pompki z hantlami
To ćwiczenie jest również bardzo efektowne, jednak polecane dla osób, które ze sportem miały już trochę do czynienia. Nie jest ono bowiem proste a ci, którzy nie są zbyt wysportowani mogą mieć zwyczajnie problem z jego wykonaniem. Ćwiczenie polega na tym, że ustawieni jesteśmy w pozycji takiej, jak do pompek. Trzymamy w rękach hantle i pamiętając o tym, żeby utrzymać ciało w linii prostej, przyciągamy je do siebie naprzemiennie. Efekty również widoczne są całkiem szybko. Ćwiczenie należy powtarzać codziennie, powoli zwiększając liczbę powtórzeń.
Rowerek
I to nie taki tradycyjny, z dwoma kołami. Tym razem też pedałujemy, jednak bez pedałów a w zasadzie bez roweru. Kładziemy się natomiast na podłodze i wykonujemy okrężne ruchy zgiętymi w kolanach nogami. Moment, to jeszcze nie wszystko. Powinniśmy się również delikatnie podnieść, napinając mięśnie brzucha, i przyciągać naprzemiennie łokcie do kolan. Tak ćwicząc liczymy do 10 i na chwilę się rozluźniamy. Powtórzeń również należy wykonać kilka. Co do efektów – trzeba na nie poczekać, ale jak już się pojawią to możemy być z nich tylko dumni.
Pamiętaj, bo to ważne!
Mięśnie brzucha, tak jak każde inne, zanikają jeśli na dłuższy czas zaniechamy ćwiczeń. Warto zatem dbać o wypracowane efekty i powtarzać zestawy treningowe przynajmniej trzy razy w tygodniu. Wówczas możemy mieć pewność, że to o co walczyliśmy tak długo, czyli nasza sylwetka, nie odejdzie w zapomnienie po paru tygodniach lenistwa.
Ładny brzuch rewelacyjnie prezentuje się na plaży. Warto jednak o niego dbać cały rok a nie tylko w porze letniej. Mięśnie brzucha oraz jędrna skóra to nie jest kwestia miesiąca – na efekty trzeba nieraz czekać nawet pół roku! Nie jest zatem dobrym pomysłem odkładanie ćwiczeń na tydzień przed wakacjami.
| MK Ciekawe informacje na różne tematy znajdziesz na: WSZĘDZIE MNIE PEŁNO. |
Roman Giertych – Nacjonalizm – demon narodu
„Narody mają swoje demony np. nacjonalizm” Tak sformułowal to Jan Paweł II w notatkach osobistych z jego życia wewnętrznego, które ostatnio przeczytałem. W Polsce od kilku lat narasta zjawisko, w którym braki w wykształceniu ludzie rekompensują sobie poczuciem wyższości nad innymi narodami. Widzimy to w stosunku np. do Ukraińców, czy Niemców.
W sytuacji, w której człowiek boryka się z trudnościami życiowymi, czy z poczuciem kompleksów nacjonalizm jest chwilowym lekarstwem.
Co różni patriotyzm od nacjonalizmu?
Posłużę się (cytowanym z głowy, więc moga być błędy) Dmowskim, który napisał: „tym bardziej czuję się Polakiem im wyższy stanowię typ człowieka”.
Czyli patriotyzm jest to postawa wynikająca z mojego poczucia wdzęczności do kultury, która stworzyłą moją tożsamość i do ludzi, którzy kiedyś tą kulturę wytworzyli i poczucia wspólnoty z tymi, którzy tę kulturę podzielają. Patriotyzm wynika z mojego poczucia wartości samego siebie i kultury, którą reprezentuje. Patriotyzm więc z natury rzeczy nie jest skierowany przeciwko innym nacjom, gdyż rozumie (a czasem podziwia) przywiązanie do własnego narodu innych ludzi.
Nacjonalizm natomiast jest definiowany przez brak poczucia własnej wartości, które jest rekompensowane poprzez apoteozę własnego narodu.
Człowiek, który sam się nie szanuje znajduje jedyną swoją wartość w przynależności do wspólnoty narodowej. Istotnym elementem nacjonalizmu jest wywyższanie się, a niekiedy wrogość do tych wszystkich, którzy do naszego narodu nie należą.
Nacjonalista to ten, który innych kultur narodowych nie podziwia, ale ich nienawidzi. Najczęście też nacjonalista innych kultur po prostu nie zna.
Łatwo rozpoznawalnym elementem rozróżniającym nacjonalistę od patrioty jest kwestia znajomości języków obcych. Nie każdy oczywiście nie znający języków obcych jest nacjonalistą, ale bardzo rzadko zdarza się nacjonalista, który zna dobrze inny język i w nim czyta. Jeżeli ktoś pozna kulturę innego narodu i razem z tym narodem czyta, to bardzo trudno mu być później głosicielem apoteozy własnego (chyba, że robi to z czystego cynizmu).
Tym wszystkim, którzy chcieliby skomentować te słowa: a przecież Pan jest narodowcem odsyłam do mojej książki „Kontrrewolucja młodych”, z której wprawdzie nie wszystkie tezy bym dziś podtrzymał, ale ocenę nacjonalizmu tak. Opisując relację nacjonalizmu do patriotyzmu wskazałem na odniesienie szał miłosny, a miłość. Za tak sfomułowaną „obrazę” nacjonalizmu już w 1993 roku bardzo ostro krytykowały mnie ówczesne organizacje nacjonalistyczne, takie jak NOP, czyli zalążek dzisiejszego ONR.
Ostatnia publiczna egzekucja gilotyną we Francji
Sposób pozbawiania głowy był prosty. Skazańca zakuwano w specjalną ramę, a na jego szyję spuszczano skośne ostrze. Śmierć następowała błyskawicznie.
W 1789 francuski lekarz Joseph-Ignace Guillotin, deputowany Zgromadzenia Narodowego z Paryża zaproponował wykorzystanie we Francji mechanicznego urządzenia do ścinania skazańców. I choć nie on wymyślił przyrząd do wykonywania kary śmierci – tego typu urządzenia były znane o wiele wcześniej w niektórych krajach Europy, to od jego nazwiska przyjęto nazwę gilotyna.
Opracowania konstrukcji gilotyny dokonał inny lekarz Antoine Louis i z tego względu początkowo nazywano ją Louison lub Louisette. Z czasem na skutek częstego stosowania w prasie przyjęto nazwę gilotyna. Odium związane z tym urządzeniem, które stało się symbolem bezlitosnego terroru rewolucji francuskiej, spowodowało, że członkowie rodziny Guillotina zmuszeni byli zmienić nazwisko.
Ostatnia publiczna egzekucja gilotyną
Ostatnim człowiekiem, którego ścięto publicznie był Eugène Weidmann, francuski seryjny morderca, niemieckiego pochodzenia, który w 1937 roku zamordował 6 osób. Wśród jego ofiar była 22 letnia amerykańska tancerka, która przyjechała zwiedzać Paryż.
17 czerwca 1939 roku na placu przed więzieniem zebrało się ponad tysiąc osób. Wszyscy chcieli zobaczyć, jak umiera zwyrodnialec.
Egzekucja Weidmanna wywołała skandal, ponieważ nie odbyła się, jak to planowano, o świcie, lecz przy pełnym świetle dziennym, dzięki czemu reporterzy mogli zrobić z dachu pobliskiego budynku serię udanych zdjęć. Ktoś nawet nagrał moment, w którym Weidmann traci głowę.
Po tym, jak stracono Eugène’a Weidmanna, prezydent Francji Albert Lebrun zakazał wykonywania wyroków śmierci publicznie.
We Francji egzekucje z użyciem gilotyny były kontynuowane niepublicznie jeszcze do 10 września 1977, gdy w marsylskim więzieniu stracono tunezyjskiego imigranta Hamida Djandoubi.
Cztery lata później prezydent Francji François Mitterrand złożył wniosek o zniesienie kary śmierci w tym kraju.
Dariusz Frach / thefad.pl
Koreańczycy prędzej będą jeść trawę, niż zrezygnują z programu nuklearnego
Gdy Pjongjang straszy bronią atomową, Władimir Putin przestrzega przed militarną histerią. Jego zdaniem kolejne sankcje są nieskuteczne.
Przy okazji szczytu państw BRICS w chińskim mieście Xiamen Władimir Putin ocenił, że dalsze sankcje nakładane w związku z ostatnimi testami nuklearnym przeprowadzonymi przez Koreę Północną byłyby „bezsensowne, nieskutecznie” i nie miałyby żadnego wpływu na rząd w Pjongjang.
Vladimir Putin rejects U.S. calls for new sanctions against North Korea after nuclear test https://t.co/wIY9wxpOuf pic.twitter.com/d8Bq0bbZzM
— Bloomberg (@business) September 5, 2017
Prędzej będą jeść trawę, niż zrezygnują z programu nuklearnego
– System sankcji już doszedł do swoich granic, jest całkowicie nieefektywny – ocenił Putin – Bez względu na to w jaki sposób dotychczas wpływano na Koreę Północną, kurs Pjongjangu nie zmienił się, a cierpienia milionów ludzi mogą być wielokrotnie większe – przekonywał.
– Korańczycy prędzej będą jeść trawę, niż zrezygnują z programu nuklearnego – powiedział Putin.
– Nie ma innej drogi niż pokojowy dyplomatyczny sposób na rozwiązanie problemu jądrowego w Korei Północnej – ocenił.
(df) thefad.pl
Pjongjang szykuje nowe testy rakietowe, tymczasem Putin ostrzega przed globalną katastrofą z mnóstwem ofiar
Prezydent Rosji Władimir Putin nie zgadza się z amerykańskim żądaniem zaostrzenia sankcji wobec Korei Północnej.
Przy okazji szczytu państw BRICS w chińskim mieście Xiamen Władimir Putin stwierdził, że dalsze restrykcje po ostatnim teście nuklearnym Korei Północnej byłyby „bezsensowne i bezskutecznie”. Nie miałyby żadnego wpływu na rząd w Pjongjang, znacznie jednak mogłyby zwiększyć cierpienia ludzi. Putin opowiedział się ponownie za dyplomatycznym rozwiązaniem konfliktu z Koreą Północnej i domaga się od wszystkich stron zachowania spokoju.
– Obecna histeria militarna nie przyniesie nic dobrego, a mogłaby doprowadzić do globalnej katastrofy i wielu ofiar – powiedział Putin. Rosyjski prezydent skrytykował przy tym Stany Zjednoczone. – Waszyngton umieszcza Chiny i Rosję najpierw na liście sankcjonowanych państw, a potem oczekuje pomocy w przeforsowaniu restrykcji wobec Korei Północnej. Powiedziawszy delikatnie: to dość niezgrabne.
Rosyjski minister energii Aleksander Nowak stwierdził, że co prawda Rosja zaopatruje jeszcze Koreę Północną w produkty petrochemiczne, ale rozmiar tego eksportu jest nieznaczny.
Obrady są nieodzowne
Jak poinformowała kanclerz Angela Merkel, w weekend Unia Europejska będzie obradować na temat nowych sankcji przeciwko Korei Północnej.
– Jest to nieodzowne – powiedziała Merkel w Bundestagu. – Stany Zjednoczone i Korea Płd. popierają tę europejską inicjatywę – oświadczyła Merkel po rozmowie telefonicznej z prezydentem Trumpem i prezydentem Korei Ppłudniowej Moon Jae-inem.
Na najbliższy weekend planowana jest konferencja ministrów spraw zagranicznych UE na ten temat.
Jednocześnie Merkel ostrzegała przed militarną eskalacją. Tu pomocne jest tylko pokojowe dyplomatyczne rozwiązanie, o które musimy zabiegać ze wszystkich sił.
USA na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ zabiegały o poparcie dla uchwały o nowych sankcjach. Na zakończenie nadzwyczajnego posiedzenia Rady amerykańska ambasador przy ONZ Nikki Haley powiedziała w Nowym Jorku, że przedłoży Radzie katalog ostrzejszych sankcji.
– Kim Dzong Un prosi o wojnę – powiedziała Haley. Głosowanie ws. katalogu tych sankcji ma odbyć się w najbliższy poniedziałek (11.09.2017). – Ponieważ wiele wskazuje na dalsze testy rakietowe w Korei Północnej, wskazany jest najwyższy pośpiech – podkreśliła Haley.
USA u boku Korei Południowej
Południowokoreańska gazeta podała, że Korea Północna przerzuca rakietę międzykontynentalną na swoje zachodnie wybrzeże. Jak podaje „Asia Business Daily”, powołując się na tajne służby, transport domniemanej rakiety rozpoczął się w poniedziałek. Akcja ta prowadzona jest nocą, by utrzymać ją w tajemnicy.
Korea Północna na swoim zachodnim wybrzeżu ma wyrzutnie rakietowe. Ministerstwo obrony Korei Płd. nie potwierdziło tych informacji, stwierdzając jedynie, że Korea Północna gotowa jest do przeprowadzenia nowych testów rakietowych.
Sama Korea Płd., przeprowadzając nowe manewry, demonstruje swoją siłę militarną. Podczas ostatnich ćwiczeń wojskowych okręty wojenne ćwiczyły ostrzał na Morzu Japońskim, poinformowała flota wojenna w Seulu. Celem manewrów było udzielenie natychmiastowej odpowiedzi na potencjalne prowokacje ze strony Korei Północnej Do piątku (8.09.2017) mają odbywać się dalsze ćwiczenia na morzu.
Już w poniedziałek (4.09.2017) armia Korei Płd., w reakcji na największy jak dotąd test nuklearny Korei Północnej, symulowała atak rakietowy na północnokoreański poligon testów nuklearnych na północnym wschodzie tego kraju.
Podczas rozmowy telefonicznej prezydent Korei Południowej Moon Jae-in i prezydent USA Donald Trump uzgodnili wzmocnienie zdolności obronnej Korei Płd. i zniesienie górnej granicy dopuszczalnej nośności południowokoreańskich rakiet. Ich zasięg, zgodnie z obustronnymi ustaleniami, został ograniczony do 800 km a waga głowic do 500 kg.
Trump w rozmowie telefonicznej z premierem Japonii Shinzo Abe podkreślił, że Stany Zjednoczone będą broniły siebie i swoich sojuszników.
Korea Północna podała, że w niedzielę (3.09.2017) przeprowadziła testy bomby wodorowej, która mogłaby zostać zainstalowana na rakietach międzykontynentalnych. Był to szósty już od roku 2006 test nuklearny Korei Północnej, który zarówno w regionie jak i na całym świecie wywołał falę krytyki. Północnokoreański program rakietowy i nuklearny w całym regionie i na świecie uważany jest za poważne zagrożenie.
(df) thefad.pl / Redakcja polska ![]()
Korea Północna. Prezenterka północno-koreańskiej telewizji informuje o sukcesie testów bomby wodorowej
Ri Chun Hi, północno-koreańska prezenterka telewizji znana ze swojego teatralnego stylu przekazywania wiadomości w emocjonujący sposób zakomunikowała o udanych testach bomby wodorowej.
Ri Chun Hi (ur 8 lipca 1943 w Tongcheon), to pochodząca z biednej rodziny północnokoreańska aktorka i dziennikarka telewizyjna, ukończyła studia w Szkole Teatralno-Filmowej w Pjongjangu.
W 1974 rozpoczęła pracę w Koreańska Centralna Telewizja (Chosŏn Chung’ang T’ellebijyon), gdzie prowadziła główne wydania wiadomości.
Prawdopodobnie najbardziej emocjonalne „Wiadomości” na świecie!
Ri Chun Hi płakała na wizji, gdy w 1994 roku informowała widzów o śmierci Kim Ir Sena i Kim Dzong II w 2011 roku.
W 2012 roku przeszła na emeryturę, nadal jednak często można ją zobaczyć na wizji, gdy ogłasza wojskowe sukcesy Korei Północnej.
14 lipca zakomunikowała np. o pomyślnym starcie rakiety Hwasong-14, a 3 września o udanych testach nuklearnych z użyciem bomby wodorowej przeznaczonej do montażu na międzykontynentalnych pociskach balistycznych (ICBM).
(df) thefad.pl











