Katarzyna Lubnauer: Drodzy Sąsiedzi, Przyjaciele, Obywatele… Podajcie dalej ten tekst, by dotarł do jak największej liczby osób

Katarzyna Lubnauer

Katarzyna Lubnauer

Przyszedł czas, gdy zaangażowanie każdego z Was (lub jego brak) może zdecydować o losach naszego kraju

 

Niektórzy z Was lub Waszych bliskich nie interesują się na co dzień polityką. Być może uważają, że obrona Trybunału, praworządności, czy zrównoważonego budżetu to temat polityków, oderwany od codziennych, ludzkich spraw.

Przyszedł czas, gdy zaangażowanie każdego z Was (lub jego brak) może zdecydować o losach naszego kraju.

Zamach na Sąd Najwyższy, którego dokonuje Zbigniew Ziobro, dotknie każdego Polaka.

Po pierwsze, Sąd Najwyższy stwierdza ważność wyborów parlamentarnych i referendum. Podporządkowani Zbigniewowi Ziobrze sędziowie mogą zapewnić PiS-owi władzę na wiele lat, niezależnie od głosów wrzuconych przez Was do urn wyborczych.

Po drugie: jakie bezpieczeństwo prawne będzie miał obywatel stający przed dowolnym sądem, jeśli zarówno sędzia, prokurator jak i radca prawny będą całkowicie uzależnieni od humoru Zbigniewa Ziobry?

Za chwilę możemy żyć w kraju, w którym przed sądem wygrywa nie strona, która ma rację, lecz ta, która ma lepsze poglądy polityczne.

❌ Czy zasądzenie alimentów dla samotnej matki ma zależeć od poglądów politycznych sędziego, adwokata lub pozwanego?

❌ Jaką sprawiedliwość znajdzie molestowane dziecko, jeśli oprawcą będzie bliski aktywnego zwolennika „dobrej zmiany”?

❌ Gdzie będzie szukać ochrony żona bita przez radnego z PiS?

❌ Czy dochodząc odszkodowania za bezpodstawne zwolnienie z pracy lub wypadek komunikacyjny chcecie, by zastraszony lub lojalny wobec PiS sędzia wydawał wyrok na podstawie Waszych preferencji politycznych?

❌ Jak skutecznie wyegzekwujecie dług od dłużnika, który będzie znajomym polityka PiS?

❌ Czy adwokat będzie Was skutecznie bronić w starciu z aparatem państwowym, jeśli na mocy ustawy forsowanej przez PiS organ dyscyplinarny Sądu Najwyższego będzie mógł zniszczyć mu karierę?

Każdy z nas, sam lub poprzez swoich bliskich, styka się z wymiarem sprawiedliwości. Trudno zaprzeczyć, że dotychczasowy system wymaga głębokiej reformy. Tylko że PIS-owi nie chodzi o reformowanie, a wyłącznie o stołki i kontrolę nad obywatelami.

Zbigniew Ziobro nazywa zamach stanu i zmianę ustroju prawnego reformą dla dobra obywateli. Tylko że jedynymi, którzy na niej skorzystają, będą Zbigniew Ziobro i jego klika. Staną się kastą stojącą ponad prawem.

Możemy ich wspólnie powstrzymać.

Udostępnicie ten tekst znajomym, wydrukujcie go i wrzućcie sąsiadom do skrzynek. Niech każdy Polak i każda Polka zrozumie, że to również jego sprawa.

 

Katarzyna Lubnauer

 


Magdalena Środa: Hołd dla Obywateli RP. Robią za nas całą robotę, jaką można teraz zrobić

Hołd dla Obywateli RP. Robią za nas całą robotę, jaką można teraz zrobić. Powinni założyć jakąś szkołę nieposłuszeństwa obywatelskiego, bo trzeba się tego nauczyć (albo przypomnieć sobie z czasów komuny).

Mamy czas, dyktatura dopiero się rozkręca.

Najgorsze to dostosować się, zamknąć w prywatności.

Ktoś musi być w miejscach publicznych i mówić „nie”, bo zdaje się, że tylko to nam zostało.

 

Magdalena Środa

 

 

 


Pawłowicz apeluje o delegalizajcę mediów nieprzychylnych władzy PiS

MEDIALNE – radiowe i telewizyjne, też internetowe – macki totalnej opozycji, ich wyrobnicy, manipulacjami lub bezpośrednio, bez skrępowania nawołują do blokowania reform i obalenia demokratyczne wybranych polskich władz. Podkręcają emocje nienawiści, instruują na bieżąco bojówki i chuliganerię zbowidowsko-lewacką. – napisała posłanka Pawłowicz na swoim profilu na Facebooku.

Krystyna Pawłowicz

Czy jednak zachęcanie, a nawet WZYWANIE DO OBALENIA legalnych władz jest zadaniem dopuszczonym koncesjami na nadawanie programów rtv ? – pyta i wzywa „Krajową Radę Radiofonii i Telewizjii do wykonywania konstytucyjnych i ustawowych zadań”. 

Art.18 urtv: „…audycje lub inne przekazy NIE MOGĄ PROPAGOWAĆ działań SPRZECZNYCH z prawem i z polską racją stanu…”

Art.36 ust.2 urtv zezwala na cofnięcie koncesji rtv gdy działalność nadawcy „stwarza ZAGROŻENIE dla
BEZPIECZEŃSTWA i obronności państwa”. – przytacza Pawłowicz

Proszę wykonywać swe konstytucyjne i ustawowe zadania, stosować przyznane Radzie środki prawne!!! – apeluje posłanka PiS – Czy tam w ogóle ktoś urzęduje??? – pyta na koniec.

 

 

(df) thefad.pl / facebook.com/KrystynaPawlowicz


PiS wprowadza rewolucyjne zmiany i chce kontrolować kadry w sądach. A jak wybierani są sędziowie w państwach UE?

W państwach Unii Europejskiej istnieją różne modele powoływania sędziów sądów najwyższych. W większości istnieje tendencja do zachowywania równowagi między wpływem polityki i samorządu sędziowskiego.

Budynek Federalnego Sądu Najwyższego (Bundesgerichtshof) w Karlsruhe. Fot. Źródło: dw.de

Niemcy

W Niemczech sędziów pięciu sądów najwyższej instancji (bez Federalnego Trybunału Konsytucyjnego) wybiera 32-osobowa komisja rekrutacyjna (Richterwahlausschuss) złożona po połowie z posłów do Bundestagu (skład odzwierciedla proporcjonalnie układ sił w Bundestagu) i ministrów sprawiedliwości krajów związkowych (rządy landowe wyłaniane są w osobnych wyborach, proporcje partyjne są często inne niż w Bundestagu).

Kandydatów może proponować federalny minister sprawiedliwości, albo członkowie komisji rekrutacyjnej.

Po zaopiniowaniu kandydata lub kandydatki przez tzw. radę prezydialną danego sądu (prezes i inni sędziowie) komisja rekrutacyjna zwykłą większością głosów dokonuje wyboru na drodze tajnego głosowania. Po zatwierdzeniu wyboru przez rząd federalny sędziego mianuje prezydent RFN.

Ta procedura od lat krytykowana jest przez przedstawicieli samorządu sędziowskiego, jako zbyt upolityczniona i mało przejrzysta.

Model francuski

We Francji o nominacjach sędziowskich decyduje Najwyższa Rada Sądownictwa (Conseil Supérieur de la Magistrature). Liczy ona 12 członków; w jej skład oprócz prezydenta i ministra sprawiedliwości wchodzi 5 sędziów, prokurator, przedstawiciel Rady Państwa (odpowiednik Trybunału Konstytucyjnego) i 3 osobistości nie związane ani z parlamentem ani z sądami, mianowane przez prezydenta oraz przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego i Senatu.

Austria

Austria jest jednym z pięciu krajów UE (oprócz Niemiec, Finlandii, Luksemburga i Czech), w których nie ma rady sądownictwa (odpowiednika polskiej Krajowej Rady Sądownictwa).

Kandydatów na wakaty sędziowskie zgłasza prezydium sądu, które ogłasza nabór na wakaty sędziowskie. Wybór zatwierdza minister sprawiedliwości; może on teoretycznie odmówić zatwierdzenia tak rekomendowanego kandydata, ale w zasadzie to się nie zdarza.

Dania

W Danii o nominacjach decyduje niezależna Rada ds. Powołań Sędziowskich (tylko formalnie zatwierdza je królowa na wniosek ministra). Wprawdzie członków tej Rady powołuje minister sprawiedliwości, ale wyłącznie z rekomendacji sędziowskich zgromadzeń ogólnych Sądu Najwyższego, sądów apelacyjnych, Stowarzyszenia Duńskich Sędziów, Naczelnej Rady Adwokatówi Prawników Danii wspieranych przez m.in. Stowarzyszenia Władz Lokalnych.

Hiszpania

W Hiszpanii sędziowie są wybierani przez Radę Główną Władzy Sądowniczej, której przewodniczącym jest prezes sądu najwyższego. Pozostałych 20 członków tej Rady jest powoływanych przez parlament (większością 60 proc.), ale wyłącznie spośród doświadczonych sędziów i prawników rekomendowanych przez Komisję Wyborczą działającą przy sądzie najwyższym. Ta Komisja Wyborcza jest niezależnych organem sędziowskim.

Holandia

W Holandii sędziowie powoływani są dekretem królewskim na wniosek ministra sprawiedliwości, ale kandydata wskazuje Rada Sądownictwa.

Rada ta składa się z trzech do pięciu członków (obecnie z czterech), ale zawsze co najmniej połowa to byli sędziowie zgłoszeni przez środowisko sędziowskie.

Po II wojnie nie zdarzyło się, by minister sprawiedliwości zaproponował królowej bądź królowi powołanie do Rady kogoś niezgłoszonego przez środowisko sędziowskie. Przewodniczący Rady, który decyduje w wypadku równowagi głosów, musi pochodzić właśnie z tej sędziowskiej frakcji w Radzie.

Szwecja

W Szwecji postanowienia o nominacjach sędziowskich podejmuje minister sprawiedliwości, na podstawie zgłoszeń na wolne stanowisko, które z kolei są rezultatem procesu aplikacyjnego pilotowanego przez Radę ds. Nominacji Sędziów (Domarnämnden).

Do 2011 r. większość jej 9-osobowego składu powoływał rząd. Ale po reformie z 2011 r. ponad połowa, czyli pięciu członków Domarnämnden to sędziowie wybierani przez innych sędziów, a kolejnych dwóch to prawnicy powoływani przez rząd po konsultacjach ze środowiskiem sędziowskim i prawniczym oraz dwóch przez parlament.

Domarnämnden sprawdza referencje potencjalnych kandydatów na sędziów uzyskane od innych sędziów.

A prezesi sądów, które ogłosiły nabór, przeprowadzają potem rozmowy kwalifikacyjne i na tej podstawie przeprowadzają listy najlepszych dla Domarnämnden.

Minister sprawiedliwości prawie zawsze zatwierdza kandydata wyłonionego przez Domarnämnden (jeśli odmawia, to Domarnämnden rekomenduje nowego kandydata).

Włochy

We Włoszech kandydaci na sędziów startują w egzaminach oraz konkursie przeprowadzanym przez Najwyższą Radę Sądownictwa (NRS), która dokonuje nominacji sędziowskich.

Spośród 27 członków NRS parlament wybiera tyko ośmiu – muszą być profesorami prawa lub doświadczonymi prawnikami z co najmniej 15-letnią praktyką. Reszta składu NRS to osoby wybrane przez izby sędziowskie i prokuratorskie, prezydent państwa, a także prezes sądu najwyższego i jego rzecznik generalny.

Wymiar sprawiedliwości musi mieć demokratyczną legitymację

– W zachodnich systemach demokratycznych obserwujemy tendencję do zagwarantowania równowagi między wpływem samorządu sędziowskiego, parlamentów i rządów na nominacje sędziowskie – wyjaśnia dr Dimitra Kyranoudi, która w ramach pracy doktorskiej na Sorbonie porównywała systemy sądownicze w państwach Unii Europejskiej.

Jej zdaniem także wymiar sprawiedliwości musi mieć demokratyczną legitymację, a pozostawienie wyboru sędziów samym sędziom jest tak samo niebezpieczne, jak oddanie ich wyłącznie w ręce polityków.

Jak dodaje ekspertka, dyskusja na temat odpowiednich proporcji jest toczona nie tylko w Polsce, ale i w wielu innych krajach.

– W każdym modelu decydujące są szczegóły, np. jaka większość potrzebna jest do wyboru kandydata. Ważne jest, żeby nominaci mieli możliwie szerokie poparcie – uważa Kyranou i jako przykład podaje USA, gdzie kandydaci na sędziów Sądu Najwyższego muszą być zatwierdzani przez Senat większością 2/3 głosów, a więc także głosami opozycji.

 

Tomasz Bielecki, Bartosz Dudek / Redakcja polska 

 

 


Najciekawsze samochody koncepcyjne lat 70 – 80 tych

Spełniają szereg ważnych funkcji; niektóre prezentują potencjał stylistyczny marki, inne pomagają opracować i zaimplementować nowe technologie lub stworzyć ostateczny kształt przyszłego modelu produkcyjnego. Okazują przy tym coś znacznie więcej niż nowe wzornictwo, stanowią doskonałe pole do popisu dla projektantów, wyraz ambicji, wartości i wyobraźni Marki – to prawdziwe laboratoria pomysłów na przyszłość.

Mowa rzecz jasna o samochodach koncepcyjnych, które niestety najczęściej nigdy nie wchodzą do masowej produkcji. 

Dlaczego niestety? Zobaczcie i oceńcie sami!

 

Citroen Karin 1980 model ten został zaprezentowany w 1980 podczas Paris Motor Show

Citroen Karin 1980

Citroen Karin 1980

Citroen Karin 1980

Citroen Karin 1980

 

Citroen Xenia concept 1981

Citroen Xenia concept 1981

Citroen Xenia concept 1981

Citroen Xenia concept 1981

 

Buick Questor concep 1983

Buick Questor concep 1983

Buick Questor concep 1983

Buick Questor concep 1983

Buick Questor concep 1983

 

Ford Maya (ItalDesign), 1984

Ford Maya (ItalDesign), 1984

Ford Maya (ItalDesign), 1984

Ford Maya (ItalDesign), 1984

 

Lamborghini Athon Speedster Concept (1980)

Lamborghini Athon Speedster Concept (1980)

Lamborghini Athon Speedster Concept (1980)

Lamborghini Athon Speedster Concept (1980)

 

Lancia Bertone Stratos, 1970

Lancia Bertone Stratos, 1970

Lancia Bertone Stratos, 1970

Lancia Bertone Stratos, 1970

 

Dome Zero, 1979

Dome Zero, 1979

Dome Zero, 1979

Dome Zero, 1979

Dome Zero, 1979

Dome Zero, 1979

 

Maserati Boomerang (ItalDesign), 1972

Maserati Boomerang (ItalDesign), 1972

Maserati Boomerang (ItalDesign), 1972

Maserati Boomerang (ItalDesign), 1972

Maserati Boomerang (ItalDesign), 1972

Maserati Boomerang (ItalDesign), 1972

 

Alfa Romeo Navajo concept car, 1976

Alfa Romeo Navajo concept car, 1976

Alfa Romeo Navajo concept car, 1976

Alfa Romeo Navajo concept car, 1976

Alfa Romeo Navajo concept car, 1976

 

 


Nowoczesna apeluje o stworzenie Frontu Demokratycznego

W związku z próbą forsowania przez PIS poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, politycy Nowoczesnej zaapelowali do wszystkich posłów opozycyjnych o wspólne działanie w sprawie obrony praworządności.

Nowoczesna apeluje o stworzenie Frontu Demokratycznego. Fot. .Nowoczesna.org

– Odłóżmy na bok polityczne spory i wcześniejsze niesnaski i spróbujmy działać wspólnie w jednym opozycyjnym froncie. Tego wymaga polska racja stanu. – zaapelował do opozycji Ryszard Petru, przewodniczący Nowoczesnej.

– Musimy zablokować lub przynajmniej utrudnić procedowanie tej haniebnej ustawy. Tego typu pomysły powinny być uzgodnione ze wszystkimi klubami opozycyjnymi, stąd większa potrzeba ścisłej koordynacji działań i pomysł Federacji Klubów i Kół Parlamentarnych – dodał Petru.

Nowoczesna apeluje o stworzenie Frontu Demokratycznego. – Współpraca musi dotyczyć nie tylko partii parlamentarnych, ale też demokratycznych partii pozaparlamentarnych, stowarzyszeń i ruchów społecznych jak KOD czy Dziewczyny z Czarnych Protestów, środowisk nauki, kultury czy prawa. Wszystkie ręce na pokład – powiedziała Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Klubu Poselskiego Nowoczesnej.

To wyjątkowy, ponury moment dla polskiej demokracji, wymagający wyjątkowych ponadpartyjnych działań. Niedługo w jednych rękach znajdzie się cały system sprawiedliwości. Zaczęli od zniszczenia Trybunału Konstytucyjnego.

Minister Ziobro już ma pełną kontrolę nad Prokuraturą, ustawa o ustroju sądów powszechnych daje mu władzę nad prezesami i wiceprezesami wszystkich sądów.

Po zmianie ustawy o KRS, PIS samodzielnie będzie decydował o nominacjach sędziowskich.

Projekt ustawy o Sądzie Najwyższym da ministrowi Ziobrze panowanie nad ostatnią redutą sądownictwa. Będzie mógł odwołać wszystkich obecnych i powołać kolejnych sędziów Sądu Najwyższego. Nie muszą mieć oni nawet odpowiednich kompetencji, co pozwoli wybrać osoby bardziej dyspozycyjne.

Dla każdego z nas obywateli oznacza to całkowitą bezbronność wobec prawa, wobec władzy. Możliwość uznania każdego z nas winnym w każdym sporze z państwem lub ludźmi z legitymacją PIS. Brak pewności, czy wyniki kolejnych wyborów nie zostaną zmanipulowane.

Dlatego proponujemy wspólne działania opozycji w oporze przeciw niszczeniu sądów i demokracji.

Musimy współdziałać w Sejmie, dlatego proponujemy powołanie Federacji klubów i kół opozycyjnych.

Jesteśmy różnymi ugrupowaniami, mającymi różne wizje Polski i różne programy, to się nie zmieni, ale są chwile, gdy warto postawić na te wartośc, które nas łączą.

Współpraca musi dotyczyć nie tylko partii parlamentarnych, ale też demokratycznych partii pozaparlamentarnych. Stowarzyszeń i ruchów społecznych jak KOD czy Dziewczyny z Czarnych Protestów. Środowisk nauki, kultury czy prawa. Wszystkie ręce na pokład.

I to jest właśnie taka chwila. Czas WSPÓŁDZIAŁANIA.

Dzisiaj mamy też wspólne nadzwyczajne posiedzenie Klubu Poselskiego Nowoczesnej i zarządu partii , żeby omówić strategię działania na najbliższe tygodnie. Musimy ustalić szczegóły przyszłych działań, tak, żebyśmy mieli konkretne pomysły na wspólne działanie opozycji.

 

(df) thefad.pl / .Nowoczesna / Katarzyna Lubnauer 


Piotr Liroy-Marzec: Ego gubi Kukiza. To Paweł otacza się ludźmi z wyrokami, nie ja

– Muszę przeprosić wyborców za to, że wcześniej twierdziłem, że nie było konfliktu w Kukiz’15, bo on był. Trwał wiele miesięcy, ale nie dotyczył bezpośrednio mnie, tylko moich współpracowników. – mówił w rozmowie dla „Rzeczpospolitej Piotr Liroy-Marzec. – Nie można było znaleźć nic na mnie, to atakuje się moich współpracowników. Dyrektor mojego biura wcześniej współpracował z Pawłem Kukizem w kampanii prezydenckiej. I jedyny zarzut, jaki był wobec niego, to ten, że spiera się publicznie z Pawłem na Facebooku. Ego gubi Kukiza. To Paweł otacza się ludźmi z wyrokami, nie ja.

W ocenie Liroya problememe Kukiz’15 jest jeden z jej liderów, wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka. – Ludzie sami wkrótce się dowiedzą, kim jest Staszek Tyszka – stwierdził – Tyszka to mętna postać. Wkrótce wypłynie o nim prawda bez mojej ingerencji. Tolerowałem go przez wiele lat i rzeczy, które wyrabiał, ale to już nie jest mój cyrk. Tyszka jest największym błędem Kukiz’15. Paweł o tym wie. Powinien być zdjęty z funkcji wicemarszałka Sejmu. – ocenił.

„Zgniły frędzlu, zobaczysz, jak skończysz”

O sporze pomiędzy Liroyem i Stanisławem Tyszko zrobiło się głośno, gdy ten pierwszy pod koniec czerwca nagrał film, w którym atakuje wicemarszałka Stanisława Tyszkę. Liroy-Marzec oskarża Tyszkę, iż ten „kłamie w sprawie medycznej marihuany”.

– Staszek Tyszka, słuchaj frędzlu, jak dalej będziesz tak kłamał w sprawie medycznej marihuany i dalej będziesz gadał takie głupoty, to zobaczysz – mówi na filmie były już poseł Kukiz15′. – Pozdrawiam wszystkich. Pamiętajcie, Tyszka to zgniły koleś. Nim się trzeba będzie zająć – powiedział na koniec nagrania Piotr Liroy-Marzec.

 

(df) thefad.pl / Źródło: „Rzeczpospolita”


Ta scena naprawdę może budzić lęk. Pokaz siły i słowa pogardy..

Podczas wczorajszych obrad Sejmu, w czasie gdy posłowie głosowali nad poprawkami do projektu noweli o ustroju sądów powszechnych, poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba z mównicy sejmowej zaproponował Jarosławowi Kaczyńskiemu zapoznanie się z poradnikiem „Rządy Prawa”.

Podszedł do ław poselskich i położył książkę na ławie, w której zasiada prezes Prawa i Sprawiedliwości, jednak siedzący obok Mariusz Błaszczak z pogardą zepchnął ją na ziemię.

Poseł Szczerba podniósł książkę i chciał ją znowu wręczyć Kaczyńskiemu, ale wówczas prezesa PiS własnym ciałem zasłonili Ryszard Terlecki i Mariusz Błaszczak.

 

Reporter Polsatu Grzegorz Kępka zauważa, że z ruchu ust Kaczyńskiego można wyczytać słowa „Idź stąd gówniarzu”, zaznacza jednak, że dźwięku nie ma, ale tak czyta słowa Jarosława Kaczyńskiego z ruchu ust.

 

 

(df) thefad.pl


Co się dzieje gdy gitara wpadnie w ręce babci..

 

 


Roman Giertych: The art of misinformation

A huge scandal is slowly bulging at the top of the US government. The leader of the American “good change”, President Trump, is facing trouble after his son admitted to meeting a Russian lawyer who had promised discrediting information about Hillary Clinton, Trump’s rival in the presidential election. As established by the media, the meeting took place just moments before Donald Trump, aired information about Clinton’s embarrassing e-mails and a few days before publication of her e-mails snatched by hackers. There is a single conclusion to this:

If Trump liaised with Vladimir Putin against Clinton, he may face severe judgment from the American people. This also means that the Kremlin has means to put pressure on President Trump. As an attorney of Radek Sikorski and Jacek Rostowski, Poland’s former foreign minister and finance minister respectively, I have for years been dealing with our eavesdropping affair.

I sat in many court hearings and have become familiar with a mountain of evidence gathered by prosecutors and by the court. In the light of that evidence, it is clear to me that the case of Russia helping Trump is quite similar to the Polish eavesdropping scandal. Unfortunately, I cannot tell everything about the evidence because the prosecution refuses to declassify it. What I can tell you is this:

A group of waiters had been working for Polish secret services for years, recording people in many restaurants of Warsaw. The purpose of this activity, most likely cooked up by the closest entourage of Mariusz Kaminski, is to eavesdrop on businessmen so as to combat corruption. Some members of this group contacted Marek F. (or he contacted them) and went on to recording politicians and those related to the governing party (there is not a single recording of conversations of anyone related to PiS although politicians of the both sides eat in the same restaurants; for instance, why Andrzej Seremet, the Prosecutor General appointed by President Lech Kaczynski has never been recorded?). These activities were not officially signed off by the Central Anti-corruption Bureau (CAB), but agents knew about them. Agents interacting with Marek F. included collaborators of Mariusz Kaminski, together with Ernest Bozek, a high-ranking officer of the CAB from Wroclaw. These contacts had survived the dismissal of Mariusz Kaminski as the head of the CAB. Their nature is held secret so much that the information is being withheld even from the new head of the CAB. Since he was expelled from the CBA, Bozek has been working as an expert in the commission for special services on recommendation from … PiS.

At the same time, Marek F. is conducting big business operations with the Russians. According to reliable media, he owes the Russians US$ 26 million on his trades. Kuzbasskaya Toplivnaya Company, closely related to Putin, is the creditor. The Russians demanded Marek F. to repay his debt at the beginning of June 2014. On June 13, 2014, the “Wprost” weekly published the first recording made on instruction from Marek F. The editor in chief of the weekly, Sylwester Latkowski, was convicted for extortion committed with the involvement of former security agents of the Prime Minister of USSR, A. Gromyko, and fled to Russia from Polish prosecutors. (A few days ago he withdrew his litigation against me for disclosing this fact.) And Piotr Nisztor, the current journalist for “Gazeta Polska”, an intimate associate of people from Mariusz Kaminski’s environment, was the person who closely worked with Marek F.

“Frankfurter Allgemeine Zeitung” revealed that, since 2012, the Vice Minister of Defense, Bartosz Kownacki, had close relations to people accused by the Home Security Agency of spying for Russia. We are also waiting for a serious response to what a Tomasz Piatek wrote in his book about Antoni Macierewicz’s relations with individuals working closely with Russian special services. So far, the Ministry of Defense has not made any comment.

Based on these facts, is it hard to image a scenario very similar to what happened in America? My suspicions are founded on the general rule: the beneficiary is the culprit. The ones who gained on the eavesdropping scandal were only PiS and, internationally, Russia who put a spanner in the works between Poland and the EU. Further, as an attorney, I have never seen such a criminal case as the one of Marek F. There are no obvious motives for the act for which he was condemned in the first instance to 2.5 years in prison. Nor, havent seen a criminal case where the prosecution do so much to protect the criminal from going to jail (they even asked for a suspended sentence). The same applies to the journalists of “Wprost.” The court hearing for illegal publication of the recordings continues after the overruling of the suspended sentence by the court. The prosecution, who first discharged the offense as … a minor one (yes!), delays the proceedings after the overruling of the decision by the court (I made a complaint on behalf of Sikorski and Rostowski) to protect the perpetrators from otherwise imminent judgment. The holdup is the only way to protect these journalists because even a second discharge of the offense will lead to the bringing of a subsidiary indictment by me on behalf of the wronged. And, finally, I have never heard about so huge a debtor to a Russian company who would live so undisturbed as Marek F.

Based on all these circumstances, let me propose a thesis. It is highly probable that the eavesdropping scandal was the first Russian operation in the West, where they used a combination of espionage, economic and political methods to push political events in a direction desired by the Kremlin. And the fact that this direction consists of having an allegedly anti-Russian party take power in Poland is irrelevant. The Republican right in the USA have also been most anti-Russian. This is the ancient art of maskirovka, of which Soviets were the masters.

 

 

Roman Giertych