Porównanie cen w Europie. Sprawdź gdzie jest najtaniej i gdzie najdrożej
Pod względem poziomu cen za dobra konsumpcyjne i usługi występowały w 2016 roku w Unii Europejskiej duże różnice – czasami nawet trzykrotne.
W Danii, osiągającej ceny stanowiące 139 proc. średniej unijnej, żyje się najdrożej. Tuż za nią uplasowała się Irlandia (125 proc.) Luksemburg i Szwecja (po 124 proc.), Finlandia i Wielka Brytania (po 121 proc).
Najniższy poziom cen odnotowano natomiast w Bułgarii (48 proc.), podczas gdy w Polsce (53 proc.) i Rumunii (52 proc) wynosi on nieco ponad połowę unijnej średniej. Oznacza to, że różnica w poziomie cen dóbr konsumpcyjnych i usług w UE pomiędzy najtańszym i najdroższym krajem jest trzykrotna.
Ceny żywności
Najwyższe ceny żywności są w Danii, najniższe natomiast w Polsce i Rumunii. W roku 2016 poziom cen statystycznego koszyka produktów spożywczych i napoi bezalkoholowych w najdroższym kraju członkowskim wynosił dwa razy tyle co w najtańszym. Sięgał on od 62 proc. średniej unijnej w Polsce i Rumunii, do prawie 150 proc. średniej w Danii, 148 proc. w Szwecji, 126 proc. w Austrii, 123 proc. w Luksemburgu, 121 proc. w Irlandii i 120 proc. w Finlandii.
Alkohol i wyroby tytoniowe najdroższe w Irlandii i Wielkiej Brytanii
Poziom cen napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych wykazał także znaczne różnice. W niektórych krajach ceny na te towary były trzykrotnie wyższe. Są one najtańsze w Bułgarii, na Węgrzech, w Polsce i Rumunii, natomiast najwyższe w Irlandii i Zjednoczonym Królestwie oraz krajach skandynawskich. Różnice te wynikają z przede wszystkim z wysokości akcyzy.
Hotele i restauracje w Danii trzy razy droższe niż w Bułgarii
Usługi hotelarskie i gastronomiczne to inna kategoria odzwierciedlająca znaczne rozbieżności w poziomie cen.
Sięgał on od 44 proc. średniej unijnej w Bułgarii, 53 proc. w Rumunii i 56 proc. w Republice Czeskiej po 150 proc. w Danii i 144 proc. w Szwecji.
Niewielkie różnice w sprzęcie RTV, odzieży i prywatnej komunikacji
Stosunkowo małe różnice występują w UE w poziomie cen elektroniki RTV. Wynoszą od 86 proc. średniej unijnej w Polsce do 115 proc. w Danii. Podobna rozbieżność występowała także w poziomie cen odzieży: najtańsza jest w Bułgarii, najdroższa w Szwecji.
Z wyjątkiem Danii (146 proc.) różnice między krajami członkowskimi w kosztach prywatnych środków komunikacji nie były tak duże i sięgały od 78 proc. w Republice Czeskiej do 119 proc. w Holandii.
Opr.: Małgorzata Matzke / Redakcja polska ![]()
POLECAMY:
⇒ Trump zostanie wkrótce usunięty z urzędu? Możliwe, ale mało realistyczne
⇒ Czarne chmury nad Białym Domem. Będzie śledztwo ws. Trumpa
Nie żyje Helmut Kohl. Zjednoczył Niemcy, połączył Europę
Były kanclerz Niemiec zmarł w wieku 87 lat. Na początku był nowoczesnym konserwatystą, w ostatnich latach żywym pomnikiem. W pamięciu pozostanie jego wkład w zjednoczenie Niemiec i Europy.
Zapytany, co myśli o pomnikach, które stawiano mu za życia, dowcipnie odpowiadał:
„Kiedy kończy się odsłonięcie i goście się rozchodzą, najpierw przylatują gołębie, a potem przybiegają psy. I wszyscy wiedzą, co one robią”.
Już z chwilą upadku Muru Berlińskiego i od momentu, gdy pełen energii zaczął organizować zjednoczenie Niemiec, Helmut Kohl stał się postacią o wielkim znaczeniu historycznym. Żywym pomnikiem – co wzniosło go na panteon mężów stanu.
W historycznym 1989 roku jego kariera właściwie dobiegała kresu. Krytycy z szeregów jego własnej partii utworzyli front przeciwko niemu – doszło prawie do puczu. Z ledwością utrzymał w rękach stery w CDU.
Był znakomistością: posiadał zdolność łączenia nieomylnego zmysłu władzy z mądrym strategicznie postępowaniem. Przy czym na jego drodze stanęła historyczna okazja, zrządzenie losu, dziejowy przełom: upadek NRD i obalenie muru berlińskiego. Kohl orientuje się, że to dziejowy moment i przystępuje do działań. Właściwych działań.

Historyczne podpisanie traktatu w Moskwie, który przywrócił Niemcom jedność kraju, 12.09.1990. Fot. Źródło: dw.de
Droga ku zjednoczeniu
Zaledwie trzy tygodnie po tym, jak wschodni berlińczycy sforsowali przejścia graniczne z Berlinem Zachodnim Helmut Kohl przedstawia w Bundestagu plan przywrócenia jedności Niemiec – mistrzowsko rozpisany 10-punktowy plan. Deklarowany cel – zjednoczenie kraju – z mieszanymi uczuciami przyjmowany za granicą. Kohl prezentuje się sceptykom jako Europejczyk.
Tak, jak 19 grudnia 1989 w Dreźnie przed wiwatującym, wielotysięcznym tłumem. W nieplanowanym przemówieniu do mieszkańców NRD ważył każde słowo, czym pozyskał ich zaufanie. Pojęcie umiaru, o którym mówi, pada na podatny grunt. Euforyczne reakcje przechodzą wszelkie oczekiwania.
Oprócz tego, jak w jaki sposób przebiegało zjednoczenie kraju, do mistrzowskich dokonań Helmuta Kohla w czasie, kiedy stał na czele rządu RFN, należy także jego polityka zagraniczna. Przyjaźń z Francją, pojednanie z Polską i nacechowane zrozumieniem i wrażliwością podejście do powoli rozpadającego się Związku Radzieckiego były najważniejszymi czynnikami rozważnej polityki wobec sąsiadów Niemiec.

Historyczny gest pojednania – Helmut Kohl obejmuje Tadeusza Mazowieckiego (Krzyżowa, 12.11.1989). Fot. Źródło: dw.de
Europa jako odpowiedź na Niemcy
Biografię Helmuta Kohla silnie nacechowały doświadczenia II wojny światowej. Pamięć starszego brata Waltera, który zginął na froncie, towarzyszyła mu przez całe życie. Także podział Europy na dwa bloki był doświadczeniem, które wywarło piętno na życiu i sposób myślenia Kohla, który w chwili zakończenia wojny miał raptem 15 lat. W tym wieku nie mógł w hitlerowskich Niemczech zbrukać się żadną winą. On sam określał to jako „łaskę późnych narodzin” i długo go za to bardzo krytykowano.
Jego dzieciństwo przypadło na okres wojny, młodość na okres podnoszenia się Niemiec z ruin i z tego względu Kohl jest klasycznym przedstawicielem pokolenia „nigdy więcej”. Stąd europejska integracja Niemiec, a tym bardziej powiększonych Niemiec po roku 1990, przewija się jak druga czerwona nitka przez całe życie homo politicusa Kohla.
Jego umiejętność łączenia polityki z historyczną symboliką owocowała kilkoma gestami, które na trwałe zapisały się w kolektywnej świadomości Europejczyków: konserwatywny Kohl i francuski socjalista Mitterrand trzymający się za ręce przed grobami żołnierzy poległych w I wojnie światowej, czy niemiecki kanclerz i polski premier Mazowiecki we wzruszającym objęciu na Mszy Pojednania w Krzyżowej 12 listopada 1989.
Helmut Kohl pojmował Europę jako zadanie dla Niemiec. Zażarcie walczył o walutę euro, aby poprzez unię walutową europejskie zjednoczenie stało się nieodwracalne. Forsował rozszerzenie UE na wschód, także za cenę nadwyrężenia jej struktur.
Niedoceniany i wyszydzany
W pamięci Helmut Kohl pozostanie też jako wyjątkowy człowiek. Odmiennie niż wizjoner Willy Brandt czy ekonomista Helmut Schmidt Kohl przez wiele lat pozostaje niedocenianym i wyszydzanym człowiekiem i politykiem.
Pochodzący z palatynackiej prowincji, czego nigdy nie ukrywał, trochę nieporadny w gestach – dużej części niemieckiej opinii publicznej trudno było podchodzić do niego z odpowiednim respektem jako do męża stanu.
Był postacią zupełnie nie w duchu czasów. Jego sukces w okresie przed zjednoczeniem polegał właśnie na tym, że był takim zwykłym, przeciętnym Niemcem. Był klasycznym wizerunkiem Niemca drugiej połowy XX wieku. Dlatego tak wiele mówi on o samych Niemcach. „Helmut Kohl jest pokaźną częścią naszego MY”, jak trafnie powiedział ktoś z jego najbliższego kręgu. Był po prostu niemiecki. I mimo to był wielkim Europejczykiem.
Volker Wagner / Małgorzata Matzke / Redakcja polska ![]()
POLECAMY:
⇒ Trump zostanie wkrótce usunięty z urzędu? Możliwe, ale mało realistyczne
⇒ Czarne chmury nad Białym Domem. Będzie śledztwo ws. Trumpa
Nie czekaj na ugryzienie kleszcza. Zaatakuj go pierwszy
W niektórych regionach Polski nawet kilkadziesiąt procent kleszczy może być nosicielami boreliozy. Część pajęczaków przenosi także inne groźne choroby, między innymi kleszczowe zapalenie mózgu i babeszjozę. Zobacz, jak chronić siebie oraz swoich najbliższych.
– Kleszcze nigdy nie zasiedlają terenów równomiernie. Raczej wybierają miejsca, w których panuje wyższa wilgotność, zacienione. Doskonale czują się w lasach, gdzie mamy podszyt liściasty, gdzie runo leśne jest bardzo bogate w niewysokie rośliny – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl mgr inż. Ewa Sady z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.
W jaki sposób bronić się przed kleszczami? Jeśli mieszkamy w domu stojącym na podwórku, powinniśmy regularnie kosić na nim trawę. Poza tym warto zainwestować w preparaty chemiczne, którymi możemy spryskać teren wokół domu. Pamiętajmy jednak, że będą one szkodliwe również dla pożytecznych owadów, dlatego najlepiej powierzyć tę pracę profesjonalistom, którzy wiedzą, jak minimalizować ryzyko niepotrzebnych zatruć. Zauważmy też, że zabiegów tych nie należy wykonywać zbyt często i na zbyt dużych obszarach.
Przed wyjściem do lasu musimy zadbać o odpowiedni ubiór: załóżmy bluzkę z długim rękawem, długie spodnie i czapkę. Oprócz tego zastosujmy substancje maskujące oraz repelenty. Po powrocie do domu weźmy prysznic (kleszcz może szukać miejsca do wbicia nawet przez kilka godzin, więc jest szansa, że go spłuczemy) i obejrzyjmy dokładnie swoje ciało. Jeżeli znajdziemy na nim kleszcza, chwyćmy go pęsetą przy narządzie gębowym i energicznym ruchem wyciągnijmy. Możemy także użyć urządzenia do usuwania kleszczy lub zamrozić pajęczaka specjalnym środkiem. Nie zapominajmy również o zabezpieczaniu i kontrolowaniu swoich zwierząt.
infowire
Magdalena Środa: Czy premier Szydło jest głupia, podła czy jest kompletną nihilistką?
Czy premier Szydło jest głupia, podła czy jest kompletną nihilistką? Czy jej wystąpienie o ochronie „swoich” w Auschwitz był wynikiem kompletniej ignorancji czy świadomej polityki?
Tak czy siak to nie była kompromitacja, to była hańba: wykorzystywać Auschwitz do politycznych rozgrywek i traktować zagładę jako rację dla PiSowskiego nacjonalizmu i ksenofobii a de facto jako partyjną broń wyborczą to… nie wiem, nie można tego ocenić, to leży poza granicą oceny.
To leży poza granicą jakiejkolwiek normy moralnej. To czysty nihilizm, dokładnie taki jaki doprowadził do Zagłady…
Magdalena Środa
Premier Beata Szydło wzięła udział w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Wygłosiła przemówienie, podczas którego padły niefortunne słowa w odniesieniu do Auschwitz, a które – w ocenie wielu komentatorów są nie na miejscu.
#PBS: Auschwitz, to w dzisiejsz. niespokojnych czasach w. lekcja tego,że trzeba czynić wszystko,by uchronić bezpieczeństwo i życie obywateli pic.twitter.com/vbCh1WG6zH
— Dariusz Pocztowski (@DarioPocztowski) 14 czerwca 2017
Płacisz kartą za granicą? Sprawdź w jaki sposób możesz uniknąć kosztów przewalutowania
Coraz częściej wyjeżdżamy na wakacje (i nie tylko) za granicę i coraz częściej płacimy tam kartą. Denerwuje nas jednak pobieranie prowizji za przewalutowanie. Na szczęście można jej uniknąć.
Dla osób wyjeżdżających za granicę (lub robiących zakupy w zagranicznych sklepach online) dobrym pomysłem jest założenie konta walutowego.
– Daje nam ono możliwość dokonywania transakcji zarówno za granicą, jak i na zagranicznych portalach internetowych bez prowizji związanych z przewalutowaniem. Dla klientów jest to duża zaleta, ponieważ ponoszą mniejsze koszty – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Barbara Borgieł-Cury, dyrektor odpowiedzialna za bankowość codzienną w ING Banku Śląskim.
Jeśli mamy kilka kont walutowych, najlepiej „podłączyć” je wszystkie do jednej karty wydanej do rachunku bankowego. Podczas płacenia w euro, funtach brytyjskich czy dolarach amerykańskich pieniądze zostaną pobrane automatycznie z odpowiedniego konta, a my unikniemy kosztów przewalutowania. Aby było to możliwe, musimy mieć oczywiście na tym koncie wystarczająco dużo środków. Dlatego zanim wyjedziemy na wakacje za granicę, sprawdźmy, czy nie trzeba go zasilić.
infowire
Pomysłowe kanapki na każdą okazję
Odwiecznym problemem pań domu, przygotowujących przyjęcie dla przyjaciół lub organizujących party dla dzieci, jest co podać na stół. Oto kanapki które zachwycą każdego.
Kanapka „kostka rubika”
Kanapka, która podana ze schłodzonym piwem, będzie hitem na męskich przyjęciach, została wykonana z szynki, salami, różnych gatunków żółtego sera oraz boczku.
Kanapka Nike
Kanapka Nike to kanapka – hamburger, wykonana przez szwedzkiego artystę i projektanta Olle Hommendorffa.

Kanapki karciane
Kanapki ktore umilą czas przy partyjce brydża, to te z wędzonym boczkiem i pomidorami, udekorowane mazakiem spożywczym. Kromki pieczywa tostowego obkrój ze skórek i rozwałkuj jak najcieniej. Posmaruj masłem, obłóż wędzonym łososiem lub pastą z łososia i pomidorami.

Kapitan Nemo
Ta wesoła marchewkowa kanapka jest dziełem firmy Funky Lunch z Sussex, która prowadzi warsztaty kreatywnosci w kuchni, mające zachęcić dzieci do zdrowego odżywiania. Pozostałe składniki to chleb tostowy, rukola i żółty ser.

Dżdżownica
Kolejna wyjątkowo kreatywna kanapka dla dzieci, wykonana z chleba tostowego, szynki, sera żółtego oraz pomidora, ogórka i rzodkiewiki.

Gofrowa kanapka
Nie możesz się zdecydować czy wolisz słodką przekąskę czy kanapkę z pikantnym boczkiem? Oto coś dla Ciebie. Gofrowa kanapka ze śmietaną, boczkiem, serem i awokado.

Kanapka smocza lub krokodyla (jak kto woli)
Przygotowana z żółtego sera i konserwowych ogórków kanapka, prezentuje się wyjątkowo oryginalnie. Należy jednak pamiętać przed jej skonzumowaniem o wyciągnięciu zębowych wykałaczek.

Smacznego !
Homo-małżeństwo do trzeciej potęgi – zalegalizowano poliamoryczny związek trzech mężczyzn
W Kolumbii po raz pierwszy zalegalizowano poliamoryczny związek trzech mężczyzn. Właściwie miało ich być czterech.
W Kolumbii trzech gejów oficjalnie zawarło pierwszy poliamoryczny związek małżeński. W mieście Medellin w ubiegły weekend notarialnie poświadczono ten związek.
– Żyjemy razem, dzielimy dom, łoże, wszystko. Żyjemy poliamorycznie – powiedział aktor Víctor Hugo Prada Ardila w rozmowie ze stacją radiową Caracol, opowiadając o swoich małżonkach Manuelu José Bermúdezie Andrade i Johnie Alejandro Rodríguezie Ramírezie.
Właściwie był to nawet związek czterech mężczyzn, żyjących poliamorycznie, ale czwarty z nich zmarł na raka. Podczas ceremonii urzędowego przypieczętowania tego szczególnego związku przypomniano także o tym, który już go nie doczekał.
Pomimo silnego oporu Kościoła Trybunał Konstytucyjny w roku 2016 dopuścił w Kolumbii oficjalną rejestrację związków homoseksualnych.
Inne formy niż tradycyjna rodzina
Prada opowiadał, że chętna do zawarcia związku trójka kontaktowała trzech notariuszy i przedłożyła odpowiednie dokumenty. Kiedy po 15 dniach dowiadywali się u pierwszego z nich o postęp sprawy, odprawiono ich z kwitkiem, tłumacząc, że dokumenty nie zostały jeszcze przejrzane. U drugiego usłyszeli, że odpowiedzialna za to osoba wyjechała. U trzeciego notariusza, wobec którego żywili najmniejsze nadzieje, ponieważ w jego biurze na ścianie wisiał krucyfiks, bez problemu przyjęto ich wniosek. Odbyło się oficjalne podpisanie dokumentów w obecności czterech świadków.
Poprzez zalegalizowanie ich potrójnego związku w Kolumbii praktycznie uznano, że istnieją jeszcze inne formy związków partnerskich niż klasyczna rodzina.
Przez legalizację potrójnego małżeństwa uproszczone zostały wszelkie regulacje spadkowe i alimentacyjne między mężczyznami na wypadek zgonu któregokolwiek z nich.
W Brazylii 2015 pobrały się trzy kobiety
Jak do tej pory na świecie jest bardzo mało tego rodzaju zalegalizowanych związków. W Rio de Janeiro w roku 2015 pobrały się trzy kobiety, co w Brazylii doprowadziło do burzliwych debat. Jedna z żon wyjaśniała, opowiadając o ich codziennym życiu, że każda z nich ma co prawda swój pokój, ale śpią w trójkę w jednym łóżku.
Po orzeczeniu kolumbijskiego Trybunału Konstytucyjnego w roku 2016 sędziom i notariuszom w tym kraju nakazano, by nie odmawiali legalizacji małżeństw między dwoma mężczyznami lub dwiema kobietami; o małżeństwie trzech czy jeszcze więcej partnerów nie było mowy. Jednopłciowym związkom wolno adoptować dzieci.
W Ameryce Południowej, obok Kolumbii do tej pory także w Brazylii, Argentynie i Urugwaju obowiązuje prawo zezwalające na zawieranie jednopłciowych związków.
DPA / Małgorzata Matzke / Redakcja polska ![]()
POLECAMY:
⇒ Trump zostanie wkrótce usunięty z urzędu? Możliwe, ale mało realistyczne
⇒ Czarne chmury nad Białym Domem. Będzie śledztwo ws. Trumpa
Katarzyna Lubnauer: Myślicie, że w seansie nienawiści PIS nie jest w stanie nas już zaskoczyć?
Premier Beata Szydło wzięła udział w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Wygłosiła przemówienie, podczas którego padły niefortunne słowa w odniesieniu do Auschwitz, a które – w ocenie wielu komentatorów są nie na miejscu.
14 czerwca to rocznica przybycia pierwszego masowego transportu więźniów politycznych do niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz, który 77 lat temu przyjechał z Tarnowa. Tego dnia obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.
Premier Szydło podczas przemówienia zaznaczyła, że „Obóz Auschwitz-Birkenau to miejsce uświęcone krwią ponad miliona niewinnych ofiar”. Przypomniała, że 77 lat temu dotarł z Tarnowa do obozu w Auschwitz „pierwszy masowy transport więźniów, w którym znaleźli się m.in. uczestnicy kampanii wrześniowej, członkowie ruchu oporu, działacze polityczni i społeczni, ludzie różnych wyznań – w tym Żydzi, z których niewielu przeżyło.”
Oceniła również, że wielkim i ważnym zadaniem dla klasy politycznej jest to, by tak straszliwe wydarzenia, jak te, które miały miejsce w Auschwitz, a także innych miejscach kaźni nigdy więcej się nie powtórzyły.
Prawdziwą burzę wywołała jednak wypowiedź Szydło, w chwili gdy stwierdziła, że „Auschwitz, to w dzisiejszych niespokojnych czasach wielka lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, by uchronić bezpieczeństwo i życie obywateli„.
#PBS: Auschwitz, to w dzisiejsz. niespokojnych czasach w. lekcja tego,że trzeba czynić wszystko,by uchronić bezpieczeństwo i życie obywateli pic.twitter.com/vbCh1WG6zH
— Dariusz Pocztowski (@DarioPocztowski) 14 czerwca 2017
Wpis wypowiedzi szefowej rządu pojawił się na koncie PiS na Twitterze, został on jednak szybko usunięty.
Nie dziwię się, że ten tweet został skasowany. Nie mniej takie słowa padły (PAP) pic.twitter.com/y5hsx5gvlx
— Hubert Biskupski (@hbiskupski) 14 czerwca 2017
Na twitterze zawrzało. Wielu komentatorów zaczęło zastanawiać się co pani premier miała na myśli, doszukując się doszukując się aluzji do sprawy przyjmowania uchodźców.
Haniebne słowa polskiej premier. Hitler chronił swych obywateli przed „robactwem” i „pasożytami” pic.twitter.com/BN2eNFB37k
— Dariusz Matelowski (@darmatel1) 14 czerwca 2017
Pani Premier, jak można politykę PiS w sprawie uchodźców łączyć z Auschwitz? Czemu służy ta analogia? Brak słów. https://t.co/Xzh75CD7Yg
— DominikaWielowieyska (@DWielowieyska) 14 czerwca 2017
Ten popis szowinizmu i ksenofobii dany w Auschwitz przez @BeataSzydlo powoduje, że jest mi po prostu bardzo, bardzo wstyd.
— Witold Głowacki (@WitoldGlowacki) 14 czerwca 2017
Pytam jeszcze raz: jak można w tak bezczelny sposób robić w #Auschwitz politykę? To hańba pic.twitter.com/rzY87O6gLw
— Bartosz T. Wieliński (@Bart_Wielinski) 14 czerwca 2017
– Myślicie, że w seansie nienawiści PIS nie jest w stanie nas już zaskoczyć? – pyta z kolei Katarzyna Lubnauer na swoim profilu na Facebooku – A jednak. Mamy wykorzystanie Auschwitz w kampanii przeciw przyjmowaniu uchodźców. – stwierdziła posłana Nowoczesnej.
Gdyby Pani Premier wzięła do ręki podręcznik historii mówiący o II wojnie światowej dowiedziałaby się, że Auschwitz było wynikiem siania nienawiści do osób innej narodowoci. Polska Premier wykorzystał okrucieństwo Auschwitz do straszenia Polaków uchodźcami. Wstyd. – dodała Katarzyna Lubnauer.
Takie słowa w takim miejscu nigdy nie powinny paść z ust polskiego premiera.
— Donald Tusk (@donaldtusk) 14 czerwca 2017
(df) thefad.pl
Lech Wałęsa zapowiada większą aktywność polityczną – „W związku z bezczelną działalnością ekipy Kaczyńskiego”
Lech Wałęsa zapowiada większą aktywność polityczną. Na jednym z portali społecznościowych napisał, że „w związku z coraz większą bezczelną szkodliwą działalnością obecnej ekipy pod nadzorem Jarosława Kaczyńskiego” zostaje zmuszony do większej aktywności politycznej.
Były prezydent poinformował, że będzie „uczestniczył we wszystkich wiecach, protestach i nie tylko”, jeśli tylko czas i inne zobowiązania nie będą z tym kolidowały.
Znienawidzony przez zwolenników obecnej władzy Lech Wałęsa cieszy się ogromnym szacunkiem poza granicami Polski. Bierze udział w licznych sympozjach, zapraszany jest na wykłady, odczyty do różnych uniwersytetów w kraju i na świecie.
Internauci z entuzjazmem przyjęli zapowiedź byłego prezydenta.
„Brawo panie Leszku ! Czekałem na to. Za panem i Władkiem Frasyniukiem pójdzie reszta. Potrzebujemy takich przywódców.” – napisał Jacek Biernacik
„Dlaczego tak późno!!! Panie prezydencie, sytuacja jest nieprawdopodobnie dramatyczna.” – czytamy we wpisie Anity Pitan
Wśród internautów deklarujących poparcie dla Lecha Wałęsy, nie zabrakło obraźliwych wpisów jego przeciwników.
(df) thefad.pl / Źródło: Lech Wałęsa
Pożar 27-piętrowego apartamentowca w Londynie. Straż: Są ofiary śmiertelne, 50 osób już trafiło do szpitala
W nocy w zachodniej części Londynu wybuchł pożar 27-piętrowego apartamentowca Grenfell Tower na Latimer Road, White City. W budynku mieszkało ponad 600 osób. Według doniesień świadków część z nich nie mogła się z niego wydostać na czas.
Oh, London. This is just too much. My heart is breaking for you. Please, let your people be ok. All my love. #londonfire pic.twitter.com/EAefJ9vymI
— christeneledoux (@christeneledoux) 14 czerwca 2017
Pożar wybuchł około godziny 1 lokalnego czasu. Na razie nie wiadomo, co było jego przyczyną.
Here’s what we know so far about the London fire that engulfed a 27-storey apartment block pic.twitter.com/b7SWTYe3Ky
— Social Life N Sydney (@SocialNSydney) 14 czerwca 2017
Straż pożarna poinformowała, że są ofiary śmiertelne, ale nie podała ich liczby. Do szpitali trafiło 50 rannych osób.
– Ze względu na wielkość budynku nie mogę w tym momencie potwierdzić liczby osób, które zginęły, a dalsze spekulacje byłyby nie na miejscu – powiedziała szefowa londyńskiej straży pożarnej Dany Cotton.
Heartbreaking
& eerily familiar#londonfire #UK pic.twitter.com/k4K9rm8lSo— 🇺🇸USA OVER PARTY (@michaelbeatty3) 14 czerwca 2017
Istnieją obawy, że budynek się zawali. Obecni na miejscu eksperci na bieżąco sprawdzają statykę apartamentowca – poinformowała komendantka londyńskiej straży pożarnej Dany Cotton. Z okien budynku ciągle wydobywają się kłęby dymu.
Our crews are still working to bring the #GrenfellTower fire under control and are carrying out systematic searches https://t.co/0m5atGFFIU pic.twitter.com/D2M2eqaIu1
— London Fire Brigade (@LondonFire) 14 czerwca 2017
(df) thefad.pl







