Donald Tusk ostro o Nord Stream 2. Nie leży w interesie Europy

W liście do szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk domaga się rygorystycznych warunków dla kontrowersyjnego projektu Nord Stream 2.

Fot. Źródło: dw.de

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk nalega na obłożenie rygorystycznymi warunkami kontrowersyjnego projektu budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream z Rosji do Niemiec. W liście wystosowanym do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera Tusk domaga się dla tego projektu „kompleksowego europejskiego rozwiązana” i przestrzegania wszystkich zasad obowiązujących w Unii Europejskiej.

Ukraina zostawiona na łasce Rosji

Według informacji portalu Politico w liście do Junckera Tusk otwarcie wypowiedział się przeciwko Nord Stream 2. „Nie leży on w interesie Europy” i „pozostawia Ukrainę na łasce Rosji”.

Druga nitka gazociągu ma powstać dodatkowo do istniejącego już Nord Stream 1 i od 2019 roku ma dostarczać Europie Zachodniej więcej rosyjskiego gazu. Projekt ostro krytykują przede wszystkim kraje Środkowej i Wschodniej Europy, na czele z Polską, argumentując, że Nord Stream jeszcze bardziej uzależni Europę od dostaw rosyjskiego gazu. Ponadto swoją pozycję ważnego kraju tranzytowego utraci Ukraina.

Bruksela pracuje nad ramami prawnymi

Rzecznik Komisji Europejskiej podkreślił, że Juncker już w ubiegłym roku potwierdził, iż budowa Nord Stream 2 musi dotrzymać wszystkich zasad UE. Bruksela pracuje nad przygotowaniem „ram prawnych” projektu, które zostaną przedłożone wszystkim państwom członkowskim UE. Planu rozłożenia działań w czasie rzecznik KE jednak nie podał.

W końcu kwietnia br. pięć europejskich koncernów zawarło z rosyjską stroną, reprezentowaną przez Nord Stream 2 AG, umowę o współfinansowaniu przez nie budowy rosyjskiego gazociągu. Umowa przewiduje pokrycie przez koncerny połowy kosztów budowy w wysokości około 9,5 mld euro. Umowę podpisały francuski koncern energetyczny Engie, austriacki koncern naftowy OMV, brytyjsko-holenderski Shell oraz niemieckie spółki Uniper i Wintershall.

 

dpa / Elżbieta Stasik / Redakcja polska 

 

POLECAMY:

Bruksela chce szczegółowego katalogu praw Polaków po Brexicie

UE gotowa do rokowań o Brexicie

 



Francuska policja postrzeliła mężczyznę, który zaatakował młotkiem funkcjonariusza w Paryżu przy katedrze Notre Dame

Francuska policja postrzeliła mężczyznę, który zaatakował młotkiem, funkcjonariusza przy paryskiej katedrze Notre Dame – informuje Reuters.

Szczegóły zdarzenia nie są jeszcze znane. Ze wstępnych informacji wynika, że policjant oddał strzały w stronę mężczyzny, który usiłował go zaatakować. Według źródeł policyjnych, na które powołuje się Reuters, napastnik był uzbrojony w młotek.

 

Do okolicznych mieszkańców i turystów wystosowano apel, aby unikali tej okolicy.

Funkcjonariusz, którego zaatakował napastnik, odniósł lekkie obrażenia. Paryska policja potwierdziła, że napastnik został ranny w wyniku postrzelenia.

Dziennik „Le Figaro” podał, że sprawca to mieszkaniec regionu paryskiego o korzeniach algierskich. Szef francuskiego MSW Gerard Collomb powiedział, że krzyczał „To za Syrię!”.

 

(df) thefad.pl /  Źródło: TVN24

 


Krzysztof Rutkowski: Wylał się na nas hejt, bo nie przedstawiamy wersji, którą ludzie sami wymyślili

Były detektyw uważa, że polscy internauci nie chcą znać prawdy o śmierci Magdaleny Żuk. Są przywiązani do krzywdzącej Egipcjan wersji o handlu ludźmi lub zabójstwie rytualnym. Krzysztof Rutkowski i Maja Plich ustalili jednak, że przyczyną śmierci Polki było załamanie nerwowe. Za ujawnienie tej informacji spotkała ich fala hejtu.

Krzysztof Rutkowski. Fot. newseria

27-letnia Magdalena Żuk zmarła 30 kwietnia w Egipcie. Wyjaśnieniem okoliczności jej śmierci zajęła się polska i egipska prokuratora, a także właściciel agencji detektywistycznej Krzysztof Rutkowski. Na miejsce zdarzenia wyjechała współpracująca z nim detektyw Maja Plich, która ustaliła, że Polka, wbrew spekulacjom medialnym, nie padła ofiarą przestępstwa. O ustaleniach tych Krzysztof Rutkowski poinformował w połowie maja podczas konferencji prasowej.

– Po sprawdzeniu całej drogi Magdy, która została przez nas minuta po minucie zweryfikowana, doszliśmy do jednego wniosku: nie ma żadnego atrakcyjnego, sensacyjnego czy fałszywego wątku – mówi były detektyw agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Informacja o zagadkowej śmierci Magdaleny Żuk wywołała falę spekulacji, głównie wśród polskich internautów. Jako przyczynę tragedii sugerowano m.in. handel ludźmi oraz zabójstwo rytualne. O związek ze śmiercią Polki posądzano jej chłopaka oraz egipskiego rezydenta opiekującego się wycieczką, w której uczestniczyła Magdalena Żuk. Krzysztof Rutkowski zaprzecza tym spekulacjom.

– Doszło do dużej pomyłki ze strony tych, którzy założyli handel ludźmi. Absolutnie jest to wykluczone. Ta dziewczyna poleciała sama do Egiptu z własnej, nieprzymuszonej woli – mówi były detektyw.

– Nie ma żadnego gwałtu, nie było żadnych narkotyków, przestawiłam, co się stało: skrajne załamanie psychiczne lub ewentualnie pierwsze dni zator, do którego mogło dojść w samolocie – dodaje Maja Plich.

Wyjazd do Egiptu miał być niespodzianką od Magdaleny Żuk dla jej narzeczonego. Chłopak nie mógł jednak wziąć udziału w wycieczce, ponieważ nie zdążyłby przedłużyć ważności paszportu. Polka wyjechała sama – rozczarowanie z powodu nieudanej niespodzianki i poczucie samotności w obcym miejscu mogły, zdaniem Krzysztofa Rutkowskiego, przyczynić się do załamania nerwowego. Były detektyw uważa jednak, że polska opinia publiczna nie chce znać prawdy o śmierci Magdaleny Żuk.

– Takie komentarze były przede wszystkim na podbicie internetu, który oczekiwał na tego rodzaju rozwiązanie i zakończenie. Najlepiej spętać sznurem rezydenta, Mahmouda, przyczepić go do koni, przeciągnąć go po pustyni, zaszlachtować – mówi Krzysztof Rutkowski.

Były detektyw i jego partnerka podkreślają, że konferencją prasową, na której przedstawili wyniki swojego śledztwa, wywołali burzę w internecie. Zdaniem Rutkowskiego internautom nie spodobała się bowiem prawda na temat okoliczności śmierci Magdaleny Żuk. Do głosu doszły uprzedzenia wobec kultury arabsko-muzułmańskiej i stereotypy dotyczące egipskich mężczyzn.

– Wylał się na nas hejt w internecie za to, że jednak nie przedstawiamy wersji, którą sobie ludzie sami wymyślili. Tu jest ten problem – mówi były detektyw.

Magdalena Żuk zmarła w egipskim szpitalu po upadku z hotelowego okna. Jej pogrzeb odbył się 23 maja w Bogatyni, rodzinnym mieście dziewczyny.

 

Newseria


Tylko 200 gr kiełbasy z grilla dostarcza nam 100 razy więcej substancji trujących niż 20 wypalonych papierosów!

200 gramów kiełbasy przyrządzonej na tradycyjnym grillu węglowym dostarcza nam 100 razy więcej benzo(a)pirenu niż 20 wypalonych papierosów – wynika z badania łódzkich naukowców. Tego typu urządzenia szkodzą zarówno na etapie rozpalania, jak i przyrządzania żywności.

Fot. pexels.com

Jak wskazuje badanie naukowców z Politechniki Warszawskiej podczas przygotowywania jedzenia na grillu węglowym stwierdzono obecność 13 z 16 szkodliwych rakotwórczych substancji. Zestawienie najzdrowszych urządzeń otwierają grille na gaz.

– Ostatnio pojawia się coraz więcej informacji podających w wątpliwość, że grillowanie to korzystny dla zdrowia sposób przyrządzania potraw. Postanowiliśmy to zweryfikować naukowo i obiektywnie. Poprosiliśmy o to naukowców z Politechniki Warszawskiej, zespół pod kierunkiem dr Andrzeja Badydy, którzy przetestowali trzy rodzaje grilli – najczęściej dostępne na rynku grille węglowe, zasilane węglem drzewnym, grille zasilane brykietem z węgla drzewnego i grille gazowe zasilane czystym propanem – mówi agencji informacyjnej Newseria Anita Bugajska-Owczarek, kierownik marketingu i rozwoju rynków Gaspol.

W przypadku każdego z trzech wybranych rodzajów grilli ogrodowych naukowcy Politechniki Warszawskiej na zlecenie firmy Gaspol dokonali pomiarów i analizy chemicznej gazów odlotowych. Zakres prac obejmował pomiar stężenia masowego aerozolu (pyłu PM2,5) oraz oznaczenie składu chemicznego w zakresie 16 wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA), czyli szkodliwych substancji rakotwórczych – w fazie stałej i gazowej. Pierwszy cykl pomiarowy wykonano z użyciem pustych grilli, a następnie pomiary powtórzono w warunkach grillowania żywności – po umieszczeniu na każdym grillu identycznego zestawu potraw.

– Okazało się, że najbardziej tradycyjne i typowe grille węglowe trują nas już w momencie, gdy je rozpalamy. Badania pokazały, że grill zasilany brykietem z węgla drzewnego, jeszcze zanim położymy na nim nasze ulubione potrawy, wydziela 4 z 16 badanych przez nas WWA. Jak już położymy na nim produkty, to wdychamy i wchłaniamy razem z nim aż 13 z 16 szkodliwych substancji. Podobnie jest w przypadku grilla węglowego – jego spaliny zawierały 12 z 16 WWA – wyjaśnia Anita Bugajska-Owczarek.

Zdecydowanym pozytywnym bohaterem tego testu okazał się grill gazowy.

– W przypadku urządzenia gazowego zarówno na pustym grillu, jak i w trakcie grillowania nie stwierdzono żadnego ze szkodliwych węglowodorów aromatycznych. Wszystkie próbki badane były poniżej granicy oznaczalności. Wniosek jest jeden: jeżeli grillować, to tylko na grillu gazowym – mówi Anita Bugajska-Owczarek.

Jak podkreśla, inną zaletą takiego urządzenia jest łatwość jego rozpalenia i zgaszenia.

– Niektórzy przy rozpalaniu grilla węglowego spędzają nawet 20 minut zanim wykorzystają podpałkę, węgiel, brykiet i wszystkie inne potrzebne do tego rzeczy. Jeśli chodzi o grill gazowy, wystarczy odkręcić zawór butli i kurek grilla. Temperatura uzyskiwana jest w ciągu kilku minut, a później utrzymywana jest według naszych wymagań. Można ją dowolnie regulować – mówi Anita Bugajska-Owczarek.

Takie grille są także łatwe w czyszczeniu (brak sadzy i popiołu) i ekonomiczne.

Newseria


Nawet miliard dolarów okupu Katar prawdopodobnie zapłacił terrorystom za uwolnienie zakładników

Katar prawdopodobnie zapłacił grupom terrorystycznym nawet miliard dolarów okupu za uwolnienie kilkudziesięciu porwanych bojowników i cywilów, w tym członków rodziny królewskiej – informuje RMF24 powołując się na źródła „Financial Times”. Według ekspertów to jest główna przyczyna, która doprowadziła do obecnego kryzysu w Katarze.

Muzeum Sztuki Islamskiej w Doha, Katar. Fot. wikipedia.org

RMF24 informuje, że Katar zapłacił ogromne okupy terrorystom m.in. za uwolnienie 26 Katarczyków wśród których znajdowali się członkowie rodziny królewskiej którzy wybrali się na polowanie do Iraku, oraz 50 rebeliantów porwanych w Syrii.

Według źródeł „Financial Times” podczas tych dwóch sytuacji Katar zapłacił prawie miliard dolarów okupu z czego 700 milionów dolarów trafiło do wspieranych przez Teheran szyickich milicji, a koło 300 milionów dolarów do radykalnych bojowników w Syrii, m.in. do dżihadystów powiązanych z Al-Kaidą.

„Financial Times” przypomina, że w kwietniu premier Iraku przyznał, że służby przejęły setki milionów dolarów, które przyleciały do jego kraju na pokładach katarskich samolotów. Jak informował, pieniądze trafiły do Iraku „nielegalnie” w walizkach.

Państwa arabskie zrywają relacje dyplomatyczne z Katarem

W poniedziałek 5 czerwca pięć państw arabskich zerwało stosunki dyplomatyczne z Katarem. Jako powód podano wsparcie, jakie ten kraj ma oferować Bractwu Muzułmańskiemu oraz innym terrorystom.

Z Katarem stosunki dyplomatyczne i konsularne zerwała Arabia Saudyjska oskarżającKatar o wspieranie szyickich milicji w regionie, które zdaniem Rijadu są popierane głównie przez Iran.

W ślad za Arabią Saudyjską stosunki z Katarem zerwały Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Bahrajn, również oskarżając to państwo o wspieranie terroryzmu, w tym Al-Kaidy i Bractwa Muzułmańskiego. Później w poniedziałek na taki ruch zdecydowały się Jemen, Libia i Malediwy.

Katar został ponadto wykluczony z arabskiej koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej działającej w Jemenie i zwalczającej szyickich rebeliantów Huti.

Jak komentuje Reuters posunięcia te są pośrednio wymierzone w Iran, który jest głównym regionalnym rywalem Arabii Saudyjskiej. Zastępca szefa kancelarii irańskiego prezydenta Hasana Rowhaniego, Hamid Abutalebi napisał na Twitterze, że konflikt ten jest następstwem wizyty, jaką złożył w maju w Rijadzie Donald Trump. Prezydent USA zabiega o zacieśnienie współpracy z Arabią Saudyjską.

Spotkanie prezydenta Donalda Trumpa z Emirem Kataru, 21 maj 2017. Fot. Official White House / Shealah Craighead, / Źródło: wikipedia

Bogaty w surowce energetyczne Katar jest jednym z najbogatszych krajów na świecie, a społeczeństwo katarskie jest najbogatszym społeczeństwem świata.

Katar, Doha. Fot. pixabay

 

(df) thefad.pl / Źródło: RMF24, TVN24


Magdalena Środa: Kibole Legii świętują! Piją, niszczą, mogą wszystko. Błogosławi ich Kościół a policja nie robi nic

Jest 24 godz. a na Starym Mieście nikt nie śpi, bo kibice Legii świętują. Nie do końca wiadomo co, bo głównym słowem wykrzykiwanym nonstop jest „k..”, „j..ć” „p…ć” itp.

Kibice Legii Warszawa świętuję mistrzostwo Polski. Fot. Twitter / @ultrawayoflife

Gdyby jakaś grupka ludzi (nie-kiboli) rozpaliła race i wrzeszczała na środku placu Zamkowego to zapewne policja zwinęła by ich po kilku minutach. Dziś nie robi nic. Kibol jest pan.

Mamy wycie tysięcy chuliganów, którzy hałasują, piją, niszczą, zachowują się wulgarnie i… nic. Tak jakby to najwyższa władza się bawiła.

Kibole wszystko mogą. Błogosławi ich Kościół (będą wkrótce awangardą wszystkich pielgrzymek), upodmiotawia ich władza (Kaczyńskiemu musza imponować takie rozwrzeszczane byczki) będą zapewne wkrótce służyć Partii jako skrzydło zbrojne do walki z opozycją.

Niech więc chłopaki się wyszumią, władza lubi ten ryk, cieszy ją demolka. Kibole Legi – toż to Polacy Pierwszego Sortu!

 

Magdalena Środa 

 

Fot. Facebook

 


Theresa May zapowiada zmiany w zwalczaniu terroryzmu. Boris Johnson: „Pokłady tolerancji wyczerpują się”

Po posiedzeniu sztabu kryzysowego COBRA premier Wielkiej Brytanii zapowiedziała zmianę strategii w zwalczaniu terroryzmu. – Nie możemy postępować tak, jak do tej pory – oświadczyła w wystąpieniu telewizyjnym.

Premier Teheresa May przedstawia w telewizji nową strategię zwalczania terroryzmu (04.06.2017). Fot. Źródło: dw.de

Zdaniem premier Theresy May, chociaż ostatnie ataki terrorystyczne w Wielkiej Brytanii „nie są ze sobą bezpośrednio powiązane”, to „kryje się za nimi ideologia, która jest wykrzywieniem islamu”. Jak stwierdziła:

– To ta sama, przepojona złem ideologia islamistycznego ekstremizmu dążącego do nienawiści, siania zamętu i sekciarstwa. Jest to ideologia, która utrzymuje, że nasze zachodnie wartości: wolność, demokracja i prawa człowieka, są podobno nie do pogodzenia z religią islamu.

„Mamy do czynienia z nowym trendem”

– Terroryzm, z którym wszyscy walczymy – powiedziała premier May – rodzi nowy terroryzm. Zamachowcy kopiują swoje działania w związku z czym nie możemy dłużej udawać, że wszystko może trwać tak, jak do tej pory. Na nowe wyzwania należy reagować po nowemu, co oznacza nasilenie działań militarnych w celu zniszczenia tzw. Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku, ale także podjęcie stosownych działań u siebie w kraju.

– W Wielkiej Brytanii – mówiła May – wciąż jest zbyt wiele tolerancji dla ekstremizmu. Uporanie się z tym problemem będzie wymagać trudnych i często niewygodnych rozmów, ale jest to konieczne jeśli chcemy być naprawdę Zjednoczonym Królestwem – dodała.

Nowa strategia antyterrorystyczna

Skuteczne zwalczanie terroryzmu wymaga podjęcia działań na czterech płaszczyznach jednocześnie. W wymiarze ideologicznym oznacza to uświadomienie społeczeństwu, że wolność, pluralizm, demokracja i prawa człowieka są „nadrzędne wobec tego wszystkiego, co głoszą esktremiści”.

Brytyjska policja zdała egzamin w walce z zamachowcami z Londynu, ale musi działać jeszcze skuteczniej. Fot. Źródło: dw.de

Ponieważ do propagowania ideologii nienawiści coraz częściej i skuteczniej wykorzystują oni Internet i media społecznościowe, premier May opowiedziała się za zawarciem międzynarodowego porozumienia, które ureguluje zasady korzystania z cyberprzestrzeni.

Kolejnym punktem przedstawionego przez premier planu działania jest nasilenie operacji militarnej przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. Oznacza to także prowadzenie wojny psychologicznej na terenie Wielkiej Brytanii z ośrodkami propagującymi ideologię dżihadu, która trafia do przekonania niepokojąco wielu młodych ludzi.

– Po czwarte należy – podkreśliła premier May – lepiej uświadomić sobie coraz bardziej skomplikowaną naturę zagrożeń, z zagrożeniem terroryzmem na czele, i zrewidować dotychczasową strategię działań w tym zakresie, co wymaga wprowadzenia zmian w pracy policji i tajnych służb. Może to oznaczać także konieczność zwiększenia wyroków za przestępstwa związane z terroryzmem. Jeśli zajdzie taka potrzeba to dokładnie tak zrobimy – powiedziała.

„Czas powiedzieć: dosyć tego”

Swoje wystąpienie telewizyjne premier Wielkiej Brytanii zakończyła mocnym akcentem.

– Pora powiedzieć: dosyć tego! Musimy żyć normalnie, nasze społeczeństwo musi normalnie funkcjonować – zaznaczyła. – W związku z tym musimy zmienić naszą strategię walki z ekstremizmem i terroryzmem.

Theresa May oświadczyła, że od poniedziałku 5 czerwca zostanie wznowiona kampania wyborcza, a przyspieszone wybory do parlamentu odbędą się zgodnie z planem w najbliższy czwartek 8 czerwca. – Przemoc nie może zaszkodzić procesom demokratycznym – oświadczyła.

Pokłady tolerancji wyczerpują się

„Po raz kolejny terroryści zaatakowali Londyn, najwspanialsze miasto na ziemi. – napisał na Facebooku minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson – Nie wolno nam i nie poddamy się.

Wasz czas się skończył. Pokłady tolerancji wyczerpały się. (…) Nie pozwolimy wam abyście zakłócali nasze życie i naszej demokracji – dodał.

Tym wszystkim, którzy sympatyzują, zachęcają lub pomagają zabójcom – mówimy, dosyć. Wasza czas się skończył. Pokłady tolerancji wyczerpały się. (…)”

 

(df) thefad.pl / źródło: DW, rtr, dpa, afp / Andrzej Pawlak / Redakcja polska 

POLECAMY:

Bruksela chce szczegółowego katalogu praw Polaków po Brexicie

UE gotowa do rokowań o Brexicie

 


Finał Ligi Mistrzów. 1400 osób rannych w wyniku wybuchu paniki w Turynie

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy w Londynie doszło do zamachu na London Bridge, w Turynie doszło do dantejskich scen na Piazza San Carlo. Tuż po trzeciej bramce dla Realu w strefie kibica wybuchła petarda, która sprawiła, że w tłumie doszło do ogromnej paniki. W wyniku zamieszania rannych zostało około 1400 osób. Wśród rannych jest dwóch Polaków. Jeden z nich opuścił już szpital.

Włoskie media informują, że powodem całego incydentu mógł być okrzyk jednego z fanów, że zaraz wybuchnie bomba oraz wybuch petardy. Służby z kolei zwracają uwagę, że panikę mogło wywołać złamanie metalowej poręczy schodów prowadzących do podziemnego parkingu. Konstrukcja pękła prawdopodobnie od naporu tłumu i wywołała olbrzymi rumor. Ludzie zinterpretowali to jak kolejne zagrożenie, dlatego zamieszanie na placu było jeszcze większe.

 

Setki osób rzuciły się do ucieczki depcząc się nawzajem. Ludzie zostali stratowani, wgnieceni w barierki, inni pokaleczyli się leżącym szkłem z butelek.

Jedną z najciężej rannych osób jest 7-letnie dziecko.

W turyńskich szpitalach wprowadzono system kryzysowy w związku z masowym napływem rannych i poszkodowanych.

Juventus Turyn przegrał rozgrywany w walijskim Cardiff finał Ligi Mistrzów 1:4.

 

(df) thefad.pl


Wielka Brytania: Atak terrorystyczny w Londonie. Na moście London Bridge van wjechał w pieszych

Policja oficjalnie podała, że incydenty na moście London Bridge i w pobliżu Borough Market, były aktem terroryzmu. 

Co najmniej siedem osób zginęło, a 48 jest hospitalizowanych po dwóch atakach terrorystycznych, do których doszło w sobotę późnym wieczorem w Londynie.

Na mocie London Bridge van wjechał w pieszych. Nieopodal, na Borough Market, około trzech napastników zaatakowało przypadkowe osoby nożami.

Brytyjskie media informują, że policja zastrzeliła trzech podejrzanych, jednak informacje te nie są potwierdzone. Wiadomo, że funkcjonariusze nadal poszukują sprawców ataków.

Jeden ze świadków ataku na London Bridge relacjonował: z furgonetki wyskoczyło 5 osób z nożami i rzucili się na przechodniów.

Dziennik „the Sun” podał, że policjanci zabili dwóch napastników, trzeci jest nadal poszukiwany. Premier Theresa May poinformowała, że „koszmarny incydent w Londynie jest traktowany jako potencjalny atak terrorystyczny”

Świadek wydarzeń na rynku Borough Market powiedział:

Słyszeliśmy strzały, zostaliśmy ewakuowani.

Według oświadczenia policji w Londynie, pierwsze informacje o incydencie zostały przekazane służbom krótko po 22 czasu lokalnego (23 czasu polskiego). Świadkowie relacjonowali, że samochód dostawczy wjechał w grupę przechodniów na moście London Bridge. Po chwili zgłoszono drugi incydent na pobliskim targu Borough Market, gdzie kilka osób zostało zaatakowanych przez nożowników.

 

(df) thtefad.pl 


Barbara Nowacka: Już się nie pamięta o naszych bliskich, pamięta się o ich kawałkach ciał. I to naprawdę boli

W czwartek zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek na konferencji prasowej poinformował o wstępnych wynikach ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Ujawnił, że stwierdzono przypadki zamiany ciał w trumnach, między innymi w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego znaleziono fragmenty ciał dwóch innych osób.

Do politycznej awantury wokół ekshumacji ciał ofiar, po czwartkowej konferencji Pasionka w programie „Babilon” w TVN24 BiS odniosła się Barbara Nowacka, której matka – Izabela Jaruga-Nowacka, zginęła 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej.

Barbara Nowacka. Fot. Źródło: TVN24

Ekshumacje smoleńskie

W czwartek zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek na konferencji prasowej poinformował o wstępnych wynikach ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Powiedział, że jak dotąd, po przeprowadzeniu 27 ekshumacji, stwierdzono dwa przypadki zamiany ciał, w jednym ujawniono w trumnie tylko połowę ciała zmarłego, w dziewięciu przypadkach znaleziono w trumnach części ciał kilku osób. Poinformował, że między innymi w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego znaleziono fragmenty ciał dwóch innych osób.

– W grobie świętej pamięci Natalii Januszko, najmłodszej ofiary, ujawniano elementy ciał pięciu osób. W trumnie gen. Bronisława Kwiatkowskiego ujawniono czternaście części ciała, należących do siedmiu osób. W trumnie gen. Włodzimierza Potasińskiego ujawniono sześć części ciała, należących do czterech innych osób (…) W trumnie arcybiskupa Mirona Chodakowskiego znaleziono połowę ciała. – Połowę ciała świętej pamięci biskupa, czyli od pasa w górę, natomiast od pasa w dół znajduje się tam ciało gen. Płoskiego. W wyniku ekshumacji ciała Tadeusza Płoskiego w jego trumnie stwierdzono tylko pół ciała – wymieniał Pasionek.

„To, co dzisiaj się dzieje, to epatowanie obrzydlistwem”

Do politycznej awantury wokół ekshumacji, odniosła się Barbara Nowacka.

– Jedyne, co nas ostatnio spotyka to epatowanie turpizmem. Te opisy pana prokuratora Pasionka… A jak sobie wyobrażał, że będzie to wyglądało? My wiedzieliśmy, że był bałagan. Podejrzewam, że my wiedzieliśmy to bardziej niż ktokolwiek inny, bo obserwowaliśmy z bliska, w jaki sposób wszystko w Polsce funkcjonowało – zwracała uwagę.

– Ja już nie mogę słuchać o tym roztkliwianiu się nad bólem rodzin – powiedziała – Można było otwierać trumny, tylko nie wszyscy chcieli, bo atmosfera była taka, że wszyscy chcieli, bez względu na poglądy, żeby odbyły się pogrzeby i naszych bliskich sprowadzić jak najszybciej – przypomniała sytuację bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej.

– Wiadomo było, że okaże się, iż będą fragmenty innych zwłok, bo każdy, kto cokolwiek przeczytał o Smoleńsku wie, w jakim stanie były te ciała i jak wygląda miejsce katastrofy lotniczej. I w związku z pośpiechem mogliśmy się tego spodziewać – Barbara Nowacka.

– Z perspektywy, którą ja mam, to, co dzisiaj się dzieje, to epatowanie obrzydlistwem. Już się nie pamięta o naszych bliskich, pamięta się o ich kawałkach ciał. I to naprawdę boli – mówiła.

 

(df) thefad.pl / Źródło TVN24