Prof. Środa: Rozmodlona grupa przed Pałacem Prezydenckim, bez Boga i bez miłości. Wiara w PiS
Poniedziałek wieczór, idę Krakowskim Przedmieściem, pod Pałacem Prezydenckim rozmodlona grupa (z nowoczesnym nagłośnieniem, więc hałaśliwa), odmawiają zdrowaśki, modlą się, śpiewają, palą znicze i domagają się… nie, nie zbawienia, wybaczenia czy miłości, domagają się pomnika dla ofiar Smoleńska oraz Prawdy (jakiej? Tej, o której grzmi w tym samym miejscu Prezes czyli władzy).
Naokoło puste kościoły (może służą one wyłącznie dla głoszenia „Słowa PiS”, więc modlić się trzeba gdzie indziej?) oraz zachwyceni turyści zagraniczni, którzy cykają zdjęcia jakby natrafili na egzotyczną prastarą obyczajowość w środku cywilizacji.
Polityczno-religijno mania
Przy rozmodlonej grupie brzozowe krzyże z napisem „chcemy Boga od Tatr po Bałtyk” i trochę kiczu pochodzenia cmentarnego. A ja jestem pewna, że tu w ogóle o żadnego Boga nie chodzi, że nie chodzi o modlitwę (bo to w końcu bardzo intymna narracja), nie o wiarę, nadzieję czy miłość. To wyraźne symptomy nachodzącego plebejskiego fundamentalizmu religijnego. Polityczno-religijno mania, która urasta do rangi państwowej wiary w wersji chałupniczej. Wiara bez Boga i bez miłości. Wiara w PiS.
Czy jak zbudują pomnik, to „wiara” zaniknie? Na co się przerzuci?
Magdalena Środa
Macron u Merkel: czas na reformę Unii
Prezydent Francji i kanclerz Niemiec chcą przygotować plan reformy Unii Europejskiej. Nie wykluczają zmiany unijnych traktatów.
– Zmiana traktatów nie jest dla nas tematem tabu – powiedział Emmanuel Macron podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerz Niemiec. Angela Merkel stwierdziła z kolei, że gdy będzie wiadomo po co i w jakim celu traktaty mają zostać zmienione, Niemcy dadzą zielone światło. Po spotkaniu w Berlinie oboje przywódcy zapowiedzieli opracowanie planu reform, mających pogłębić integrację w Unii Europejskiej i wzmocnić strefę euro. – Europa musi być mniej biurokratyczna i bardziej chronić ludzi – mówił Macron. Angela Merkel dodawała, że Niemcom będzie powodziło się dobrze tylko wtedy, gdy także Europie będzie dobrze. – A Europie będzie powodziło się dobrze tylko z silną Francją – mówiła. Planom reform Unii ma być poświęcone wspólne posiedzenie rządów Niemiec i Francji, które zaplanowano na lipiec.
Macron: Niemcy i Francja w historycznym momencie
Emmanuel Macron zapowiedział przeprowadzenie głębokich reform we Francji. Jak stwierdził, jest to potrzebne, aby Europa poszła do przodu. Francuski prezydent przyznał, że jego kraj, w ciągu ostatnich 30 lat, nie poradził sobie z problemem wysokiego bezrobocia. Macron zapewnił, że dla jego rządu sprawa ta będzie priorytetem. Francuski prezydent dodał, że Niemcy i Francja znalazły się w historycznym momencie. Jak powiedział, wobec wzrostu popularności populistów w Europie, oba kraje muszą jeszcze bliżej współpracować.– Nasze relacje potrzebują jeszcze więcej zaufania i konkretnych rozwiązań – mówił dodając, że od tego zależy sukces Unii.
Nie dla euroobligacji
Podczas wspólnego wystąpienia przed dziennikarzami francuski prezydent wyraźnie odciął się od pomysłu utworzenia euroobligacji, które pozwalałyby na wspólne zaciąganie długów przez kraje strefy euro. –Nigdy nie domagałem się euroobligacji, wspólne zadłużanie prowadzi do nieodpowiedzialnej polityki – powiedział Macron. Francuski prezydent zabiegał jednak o nową ofensywę inwestycyjną w strefie euro. –Musimy zapewnić strefie świeże pieniądze – mówił. Sprawę euroobligacji uznawano wcześniej za kość niezgody pomiędzy Berlinem a Paryżem. Niemcy od lat zdecydowanie odrzucaja plany wspólnego zaciągania długów.
Gorące przywitanie Macrona
Nowego francuskiego prezydenta przyjęto w Berlinie bardzo ciepło. Przed Urzędem Kanclerskim zebrało się kilkaset osób, które wiwatowały na widok Macrona. Ludzie przynieśli ze sobą flagi Unii Europejskiej, klaskali gdy odegrano hymn Francji. – Takie rzeczy dzieją się bardzo rzadko – zauważał obecny na miejscu jeden z czołowych niemieckich publicystów. Dobra atmosfera towarzyszyła także konferencji prasowej obojga polityków. Emmanuel Macron złożył wizytę w Berlinie zaledwie dzień po zaprzysiężeniu na stanowisko. Niemiecki minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel ocenił, że byłoby dobrze, gdyby udało się zbliżyć Francję i Niemcy. – W minionych latach było między nami zbyt wiele różnic – powiedział.
Wojciech Szymański, Berlin / Redakcja polska ![]()
POLECAMY:
⇒ Pierwsza wizyta. Prezydent Macron w Berlinie
⇒ „Francuzi gilotynują swoich królów, jeśli zajdzie taka potrzeba”
Giertych: wezwanie na przesłuchanie Tuska, to próba przykrycia klęski komisji smoleńskiej Macierewicza
Prokuratorzy ze specjalnego zespołu wyjaśniającego katastrofę w Smoleńsku wezwali na przesłuchanie przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Donald Tusk w pociągu w drodze na przesłuchanie w warszawskiej prokuraturze Fot. Twitter @DominikWernerPL
Jak wyjaśnia rzeczniczka Prokuratury Krajowej, chodzi o wątek „w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych m.in. poprzez niewnioskowanie i nieuczestniczenie w wykonywanych w Rosji sekcji zwłok ofiar katastrofy oraz poprzez nienakazanie powtórnego przeprowadzenia tych czynności w Polsce”.
Roman Giertych, pełnomocnik Donalda Tuska w rozmowie w „Faktach po Faktach” ocenił działania prokuratury jako próbę przykrycia klęski działalności komisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza i Władysława Berczyńskiego
– Mamy do czynienia z klęską pana Macierewicza i Berczyńskiego, którzy ogłosili miesiąc temu bardzo szokujące ustalenia – bomba termobaryczna miała doprowadzić do katastrofy smoleńskiej – powiedział Roman Giertych.
Jak ocenił, gdyby potwierdziło się, że doszło do zamachu, prokuratura zajmowałaby się szukaniem morderców. – Jeżeli jest bomba, musi być ten, kto ją włożył. (…) To gra przykrywająca upadek kłamstwa smoleńskiego.
– Z komunikatu prokuratury wydanego kilkanaście minut temu wiemy, że chodzi o „identyfikację zwłok i inne sprawy”, więc być może, że będzie tak, że będzie seryjna próba utrudnienia pracy przewodniczącego Rady Europejskiej, bo coś takiego jak takie wzywanie, takie rzeczy, z pewnością pracy nie ułatwiają – powiedział Roman Giertych.
(df) thefad.pl / Źródło: TVN24
„Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara” z drobną rolą Paula McCartneya wkraczają do kin
Miłośnicy sagi o legendarnym piratach, doczekali się powrotu Jack’a Sparrowa, który już piątek 26 maja w kolejnej odsłonie Piratów z Karaibów” wkracza do kin.
On May 26th, Dead Men Tell No Tales. Get your tickets now! #PiratesLife https://t.co/plQ9fGbwxB pic.twitter.com/CQFpzuEZbl
— #PiratesLife (@DisneyPirates) 7 maja 2017
Tym razem Jack Sparrow, ma za zadanie powstrzymać niebezpiecznego korsarza, kapitana Salazara, który ucieka z mitycznego więzienia i planuje zemstę na wszystkich żeglarzach. Aby temu zapobiec Jack Sparrow musi zdobyć Trójząb Posejdona, umożliwiający mu władanie nad morzami i ostateczne zgładzenie żądnego krwi wroga.
W najnowszych filmie o przygodach Piratów z Karaibów obok Johnny’ego Deppa pojawia się Orlando Bloom, Keira Knightley, Javier Bardem, Kaya Scodelario i Brenton Thwaites. Drobną rolę otrzymał też Paul McCartney, który nie jest pierwszym muzykiem jakiego zobaczymy wśród piratów.
Piratem był już Keith Richards z The Rolling Stones, nadeszła więc pora na członka The Beatles. Paul McCartney dostał w filmie drobną w rolę i wcielił się w więziennego strażnika. Jak wygląda były Beatles ucharakteryzowany na pirata, można zobaczyć na Twitterze artysty:
#PiratesLife pic.twitter.com/9GXS5QB931
— Paul McCartney (@PaulMcCartney) 13 maja 2017
Beatles legend Paul McCartney cast in new Pirates of the Caribbean movie https://t.co/TPkSlnH1GL pic.twitter.com/dmC5W5JhTe
— The Sun Showbiz (@TheSunShowbiz) 25 marca 2016
Podobno do zagrania w filmie miał go przekonać Johnny Depp. Artyści przyjaźnią się już od kilku lat. W 2013 r. aktor wystąpił w teledysku McCartneya do piosenki „Queenie Eye”.
(df) thefad.pl
Pierwsze Damy – Wnoszą blask, bywają szalone, romantyczne, eleganckie
Do wielu pałaców prezydenckich i królewskich wnoszą blask. Bywają różne – szalone, romantyczne, eleganckie. Zapraszamy do poznania Pierwszych Dam rozpoczynających dopiero karierę i tych które przeszły już do historii.
Pierwsza dama – honorowy tytuł przysługujący partnerce życiowej głowy państwa, terytorium, stanu, czy prowincji. W monarchiach odpowiednikiem jest królowa małżonka, książę małżonek. Gdy natomiast głowa państwa ma partnera życiowego – mężczyznę, przysługuje mu tytuł pierwszy dżentelmen lub pierwszy kawaler.
W przypadku gdy głowa państwa nie jest w stałym związku, niektóre funkcje pierwszej damy lub kawalera (ale nie tytuł) przejąć może inna bliska głowie państwa osoba, np. córka, bratowa itp.
Pierwsza dama pełni głównie obowiązki reprezentacyjne i ceremonialne. W przypadku przyjmowania oficjalnych gości pierwsza dama pełni honory pani domu, razem z głową państwa występują jako para gospodarzy. Natomiast przy składaniu wizyt oficjalnych są oni parą głównych gości.
Często pierwsze damy wykorzystują swoją pozycję do promocji działań o charakterze społecznym, charytatywnym, kulturalnym.
W Polce od 6 sierpnia 2015 tytuł pierwszej damy przysługuje Agacie Kornhauser-Dudzie, zaś w okresie od 6 sierpnia 2010 do 6 sierpnia 2015 pierwszej damą była Anna Komorowska. Jej poprzedniczka Maria Kaczyńska zginęła w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.
Małżonka prezydenta nie ma obowiązku występować publicznie, ale zazwyczaj czyni to. W Polsce funkcja pierwszej damy wiąże się jedynie z obowiązkami reprezentacyjnymi.
W naszej galerii wspominamy Pierwsze Damy, które swoją postawą już zapisały się w historii.
Brigitte Trogneux – nowa Pierwsza Dama Francji
64-latka, kiedy dwa lata temu przeszła na emeryturę na dobre włączyła się w karierę jej męża Emmanuela Macrona, zwłaszcza w kampanię prezydencką. Podobno Macron radzi się żony w każdej sprawie, czy to dotyczącej ubioru czy przemówienia.
Niezwykły romans
Francja ma nowego i do tego najmłodszego w historii kraju prezydenta. Brigitte Trogneux jest starsza od niego o 24 lata. Poznała Emmanuela Macron, gdy ten miał zaledwie 15 lat. Emmanuel był wtedy jej uczniem w katolickim liceum jezuitów w Amiens, a Francuzka nauczycielką jęz. francuskiego i łaciny. Podobno nastolatek zakochał się w niej bez pamięci. Trzynaście lat później w 2007 roku pobrali się.
Melania Trump
Żona prezydenta Donalda Trumpa wzbudziła duże kontrowersje, kiedy w czasie kampanii prezydenckiej swojego męża prawdopodobnie dopuściła się plagiatu, używając w krótkim przemówieniu szeregu słów łudząco podobnych do tych z przemówienia Michelle Obamy z 2008 r. Melania z zawodu modelka urodziła się w Słowenii i jest 24 lata młodsza od Donalda Trumpa.
Michelle Obama
W 2009 r. została pierwszą czarnoskórą Pierwszą Damą w historii Stanów Zjednoczonych. Absolwentka uniwersytetu w Princenton oraz Harvard Law School podziwiana jest za perfekcję i styl, które naśladowały kobiety na całym świecie. Towarzyszyła Baracowi Obamie w oficjalnych wizytach zawsze wspaniale ubrana i z nienagannymi manierami. Na zdjęciu w ogrodzie Białego Domu.
Hillary Clinton
Hillary Clinton była już Pierwszą Damą za prezydentury Billa Clintona w latach 1992 – 2000. Miała jednak marzenie, by zostać pierwszym w historii Stanów Zjednoczonych prezydentem – kobietą. Przegrała w kampanii wyborczej z Donaldem Trumpem. Na zdjęciu podczas przemówienia po porażce 9 listopada 2016 roku.
Carla Bruni-Sarkozy
Urodzona we Włoszech arystokratka Carla Bruni zasłynęła jako modelka, a potem – piosenkarka. Wcześniej studiowała sztukę i architekturę, ale przerwała naukę, gdy miała 19 lat. Odniosła muzyczny sukces albumem „Quelqu’un m’a dit”. W roku 2008 wyszła za ówczesnego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego. Carla Bruni-Sarkozy niezależnie od mijających lat uchodzi za ikonę stylu.
Rania królowa Jordanii
Matka czworga dzieci od roku 1999 jest królową Jordanii, u boku swego męża, monarchy Abdullaha II. Znana jest z niezwykłych talentów towarzyskich i dyplomatycznych w kraju i za granicą. Bierze udział w protestach przeciwko Państwu Islamskiemu i ostro potępia terroryzm. Za swoją działalność otrzymała w roku 2015 z rąk kanclerz Niemiec Angeli Merkel nagrodę imienia Walthera Rathenau’a.
Inkhosikati LaMbikiza
Jest królową Suazi, ale tylko jedną z wielu, ponieważ król Mswati III ma kilka żon. Królowa LaMbikiza jest jednak tą, która najczęściej towarzyszy monarsze podczas oficjalnych uroczystości. I zawsze wyróżnia się kreacjami. LaMbikiza jest bardzo zaangażowana w kampanię przeciwko HIV i AIDS w swoim kraju.
Jackie Kennedy Onassis – ikona stylu
Wdowa po zamordowanym prezydencie USA Johnie F. Kennedym jest uwielbiana do dziś. Jacqueline „Jackie” Bouvier Kennedy pochodziła z nowojorskiej elity i miała francuskie korzenie. Razem z równie legendarnym JFK, którego poślubiła w roku 1953, tworzyli wspaniałą parę prezydencką. Od dekad nie przestaje być ikoną mody, nawet po swojej śmierci.
Piękna Grace Kelly
Z gwiazdy Hollywood, grającej u boku Gary’ego Coopera i Clarka Gable’a, w roku 1956 stała się księżną Gracją Patrycją z Monako. Plotki głoszą, że nie była szczęśliwa w małżeństwie. Miała podobno nawet powiedzieć, że ślub był najgorszym dniem w jej życiu. W roku 1982, mając 52 lata, zginęła w wypadku samochodowym. Dziś jest legendą.
Cesarzowa Soraya
Soraya Esfandiari-Bachtiari była żoną ostatniego szachinszacha Iranu. Mając jedynie 19 lat wyszła w roku 1951 za Mohammada Rezę Pachlawiego. Soraya mówiła płynnie po niemiecku i francusku, kochała jazdę konną i narty. Małżeństwo z szachem zostało anulowane po siedmiu latach z powodu bezdzietności.
Imelda Marcos
Ta dama dała się poznać dzięki swej ekscentryczności i zamiłowaniu do luksusu. Ex-królowa piękności przez kilkadziesiąt lat była żoną Ferdinanda Marcosa, dziesiątego prezydenta Filipin, który utrzymywał tam rządy dyktatorskie. Cały świat wiedział o jej gigantycznej kolekcji butów, składającej się z kilkunastu tysięcy par od najlepszych projektantów.
(df) thefad.pl / Źródło: dw.de
MON donosi do prokuratury na posłów PO. „Nie damy się zastraszyć, pokażemy nowe wątki”
Minister Obrony Narodowej poinformował prokuraturę o złożeniu fałszywego zawiadomienia o przestępstwie przez posłów PO.
Minister Obrony Narodowej złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez posłów PO polegającego na złożeniu fałszywego zawiadomienia o przestępstwie przekroczenia przez MON uprawnień, które miało rzekomo polegać na ujawnieniu informacji niejawnych osobom nieuprawnionym.
Zgodnie z art. 238 Kodeksu karnego fałszywe zawiadamianie o popełnieniu przestępstwa jest penalizowane, dlatego Minister Obrony Narodowej został zmuszony powiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez posłów PO.
– napisała rzecznik prasowy MON mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz. Zaznacza przy tym, że „posłowie PO składając zawiadomienie wiedzieli, że przestępstwa takiego nie popełniono.
„Tonący brzytwy się chwyta”
– Tonący brzytwy się chwyta, to pierwszy przypadek, kiedy zdziwienie i potępienie budzi fakt, że opozycja wypełnia swoją funkcję kontrolną wobec rządu. Działanie szefa MON nic jednak nie zmieni; liczba faktów, które pogrążają Antoniego Macierewicza jest ogromna – powiedział poseł PO Cezary Tomczyk, odnosząc się do zawiadomienia prokuratury przez szefa MON.
– Zawiadomienie prokuratury przez szefa MON Antoniego Macierewicza to akt desperacji z jego strony, nie damy się zastraszyć – dodałi i zapowiedział, że w przyszłym tygodniu Platforma zaprezentuje nowe wątki dotyczące przetargu na śmigłowce dla wojska.
Według Cezarego Tomczyka dokumenty, które posłowie PO dostali z resortu obrony, pokazują, że były przewodniczący podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej Wacław Berczyński, wbrew temu, co twierdzi MON, miał dostęp do dokumentów przetargowych i brał udział w negocjacjach z Francuzami dotyczącymi zakupu śmigłowców Caracal.
Zdaniem posła PO, zarówno MON, jak i Berczyński „zdają sobie sprawę z powagi sytuacji”. – Stąd ucieczka pana Berczyńskiego i takie a nie inne kroki ze strony ministerstwa obrony – powiedział Cezary Tomczyk.
– Będziemy dalej drążyć sprawę. W przyszłym tygodniu zaprezentujemy nowe wątki dotyczące przetargu na śmigłowce wielozadaniowe, powiemy o nieprawidłowościach. Analizujemy wiele dokumentów, tam te nowe wątki pojawiają się na bieżąco, w miarę jak czytamy te dokumenty i analizujemy je – dodał poseł PO.
Poinformował również, że sprawa okazała się na tyle poważna, że w sprawie zakupu śmigłowców dla wojska postępowanie wszczęła z urzędu prokuratura w Szczecinie.
Posłowie Platformy Obywatelskiej zawiadamiają prokuraturę
W poniedziałek posłowie Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli, że dają prokuraturze 48 godzin, aby z urzędu zajęła się sprawą przekroczenia uprawnień w pełnieniu obowiązków przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, w związku z ujawnieniem tajemnic wojska.
W odpowiedzi rzecznik prasowy MON Mjr Anna Pęzioł- Wójtowicz poinformowała, że:
– Jeśli PO zawiadomi prokuraturę w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień przez przez szefa MON Antoniego Macierewicza w związku z ujawnieniem tajemnic wojska, ministerstwo złoży wniosek o ściganie posłów PO za złożenie fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
W środę Platforma Obywatelska złożyła w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z przetargiem na śmigłowce dla wojska.
Posłowie Platformy odwiedziło MON
W ubiegłym tygodniu pięcioro posłów PO: Cezary Tomczyk, Marcin Kierwiński, Joanna Kluzik-Rostkowska, Cezary Grabarczyk i Mariusz Witczak odwiedziło MON. Posłowie przeglądali dokumenty związane z postępowaniem przetargowym na śmigłowce, w którym poprzedni rząd wskazał maszyny Caracal. Do realizacji umowy jednak nie doszło.
Po wizycie politycy PO poinformowali, że do akt związanych z postępowaniem mieli dostęp: dr Wacław Berczyński, Kazimierz Nowaczyk i Bartłomiej Misiewicz – osoby, które nie zostały zweryfikowane przez polskie służby specjalne i nie miały certyfikatów bezpieczeństwa.
Wybór śmigłowców dla armii
Zakup 50 śmigłowców wielozadaniowych był jednym z największych postępowań w ramach programu modernizacji polskiej armii.
Ministerstwo Obrony Narodowej, kierowane wówczas przez Tomasza Siemoniaka, w postępowaniu zakwalifikowało do sprawdzeń weryfikacyjnych śmigłowiec oferowany przez konsorcjum Airbusa – „Program EC-725 Caracal-Polska”.
Do przetargu przystąpiły także zakłady PZL-Świdnik, należące do włosko-brytyjskiej grupy AgustaWestland, ze śmigłowcem AW149 oraz Sikorsky z PZL Mielec ze śmigłowcem S70i Black Hawk. Ich oferty nie zostały jednak przyjęte. MON jako przyczynę podało niespełnienie wymogów formalnych.
Historia przetargu i negocjacji na zakup helikopterów
- 2012 r. – startuje przetarg na śmigłowce wielozadaniowe.
- 2014 r. – producenci po negocjacjach technicznych składają tzw. ostateczne oferty; plan zakupu 70 maszyn.
- 2015 r. – rozstrzygnięcie przetargu, MON decyduje, że kupi 50 śmigłowców Airbus Helicopters.
- 2015 r. – udane testy H225 M Caracal w Polsce, początek negocjacji offsetowych. Planowane pierwsze dostawy – 2017 r. Wartość kontraktu – 13,4 mld zł.
- 2016 r. – Polska rezygnuje z zakupu wojskowych śmigłowców Caracal. Ministerstwo Rozwoju poinformowało, że zerwało negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters.
Berczyński „wykończył” caracale
Przypomnijmy, że w kwietniu były szef podkomisji smoleńskiej dr Wacław Berczyński w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” powiedział, że to on „wykończył” caracale. Przedstawiciele rządu i politycy PiS zapewniali jednak, że Barczyński nie miał nic wspólnego z negocjacjami offsetowymi, które rozpoczęły się we wrześniu 2015 r. i zakończyły w atmosferze skandalu bez podpisania umowy w październiku 2016r.
(df) thefad.pl / Źródło: PAP, mon.gov.pl
Raport: rola religii w Europie Środkowej i Wschodniej
25 lat po obaleniu komunizmu religia ponownie odgrywa ważną rolę w życiu społecznym państw Europy Środkowej i Wschodniej – wynika z raportu amerykańskiego instytutu badań opinii publicznej Pew Research Center.
„W wielu krajach, w których niegdyś komunistyczne reżimy zabraniały odprawiania nabożeństw i promowały ateizm, religia stała się znowu ważnym elementem indywidualnej i narodowej tożsamości” – piszą autorzy raportu. W ramach ich pracy badawczej przepytali oni 25 tys. osób w 18 krajach Europy Środkowej i Wschodniej. I tak w Rosji w latach 1991-2015 liczba osób określających się jako prawosławni chrześcijanie niemal podwoiła się wzrastając z 37 do 71 proc. Podobnie jest na Ukrainie (wzrost z 39 do 78 proc.) oraz w Bułgarii (z 59 do 75 proc.).
Odwrotny trend zaobserwować można natomiast w krajach Europy Środkowej. I tak w Czechach odsetek osób przyznających się do wiary katolickiej spadł w latach 1991-2015 o ponad połowę – z 44 do 21 proc., a na Węgrzech z 63 do 56 proc. W statystyce religijności w tym regionie przewodzi tradycyjnie Polska, choć i tutaj odsetek osób deklarujących się jako katolicy spadł w ciągu ostatniego ćwierćwiecza z 96 do 87 proc.
Autorzy raportu zwracają uwagę na to, że renesans prawosławia niekoniecznie koresponduje z częstotliwością uczestniczenia w nabożeństwach. Tylko 6 proc. prawosławnych chrześcijan w Rosji podaje, że co najmniej raz w tygodniu odwiedza cerkiew. Inaczej jest przypadku katolików – regularne uczestnictwo w niedzielnej mszy świętej deklaruje niemal co drugi (45 proc.) polski katolik.
KNA / Bartosz Dudek / Redakcja polska
POLECAMY:
⇒ Po Orbanie cała krytyka spłynęła jak woda po kaczce
⇒ Budapeszt na cenzurowanym w Brukseli. Ale mniej niż Polska
Roman Giertych: Prawda o Smoleńsku
Wczoraj Jarosław Kaczyński na kolejnej miesięcznicy ogłosił, że „poznamy prawdę o przyczynach katastrofy smoleńskiej”.
Zdumiałem się, gdyż miesiąc temu specjalnie ku temu powołana za nasze pieniądze podkomisja ogłosiła, że „doszła do prawdy” i że ta prawda to wybuch bomby termobarycznej, który nie nagrał się na taśmy bo był szybszy niż dźwięk i który nie zniszczył okien, bo miały uszczelki.
Wynikałoby z tej prawdy, że wcześniejsze krzyki pasażerów i odgłosy uderzenia o drzewo są związane z drugą niezależną przyczyną katastrofy tj. świadomym naprowadzaniem na zderzenie z ziemią, które spowodowali rosyjscy kontrolerzy lotów za co prokuratura chce im postawić zarzuty umyślnego doprowadzenia do katastrofy.Ta ostatnio ustalona prawda do lamusa odłożyła wcześniej ustalone wersje ogłaszane przez te same osoby: wielokrotne wybuchy trotylu, sztuczną mgłę, wpływ elektromagnesów, rozpylony hel, dobijanie rannych etc.
Moje zdumienie wynika z faktu, że po takich rewelacjach ogłoszonych miesiąc temu mamy czekać na jeszcze inne prawdy. Tym bardziej, że szef podkomisji ustalającej „prawdę” chwilo nawiał z RP szukając bezpiecznego miejsca w związku z wybuchem (tym razem autentycznym) największej afery korupcyjno-lobbystycznej w historii III RP, która wyłania się z informacji przeciekających z MON w spr. przetargów . Kto nam teraz nowe prawdy ogłosi?
Otóż Panie Prezesie ja Panu powiem, kto ogłosi prawdę. Prokuratura za trzy lata. Gdy skończą się Pana rządy, to prokuratura przedstawi ustalenia, które są obecnie po siedmiu latach śledztwa oczywiste:
– w wyniku wielokrotnego niezachowania procedur przez źle przeszkolonych pilotów poddawanych nielegalnemu naciskowi przez dowódcę sił powietrznych („Zmieścisz się, śmiało!”), który to nacisk wynikał z chęci zaspokojenie potrzeb politycznych kampanii prezydenckiej śp. Lecha Kaczyńskiego i w połączeniu z nieudolnym naprowadzaniem samolotu przez rosyjskich kontrolerów doszło do tego strasznego wypadku.Taka jest prawda Panie Prezesie i innej nie będzie. Nie zasłoni tej prawdy tysiąc pomników pańskiego brata, nie zasłonią jej figurki gen. Błasika rozdawane w nagrodę przez MON i nie zasłoni jej Pana rytualne pokrzykiwanie w każdą miesięcznicę. Sumienie można zakrzyczeć, ale prawdy nie, gdyż ona jest zawsze taka jaka jest.
Roman Giertych
Magdalena Środa: Miesięcznica jak mały stan wojenny
Miesięcznica jak mały stan wojenny
Liczba opancerzonych wozów, policji w pełnej gotowości, bud, suk i stójkowych przypomina gorący czas po 13 grudnia…
Policyjne suki chowają się w tych samych miejscach gdzie chowało się ZOMO podczas okupacji Starówki (3.05.1982).
Szkoda, że nie mają czołgów, ale – jakl rozumiem – Macierewicz wszystkie oddał do zabawy Misiowi.
Warto 10go każdego miesiąca przyprowadzać dzieci i młodzież szkolną na ul. Koźlą, Długą, Miodową – stoi cała armia policji gotowa bronić Prezesa i jego przybocznych – to świetna lekcja historii. Można opowiadać jak wyglądał reżim Jaruzelskiego, czego bał się tyran i czego tyran boi się dziś. W jednym i drugim przypadku boi się ludu.
Jaruzelski korzystał z podobnej retoryki (odnośnie wrogów i rychłego zwycięstwa), tylko byl jakis bardziej godny w swych mowach i jakby mniej nachalny. Kaczyński jest coraz bardziej chory z prywatnej nienawiści i chyba z jej powodu zupełnie traci rozeznanie w rzeczywistości.
Syndrom Krystyny Pawłowicz. Może to zaraźliwe?
Magdalena Środa
Przemówienie prezes @pisorgpl J. #Kaczyński 85 #miesiecznica #Smolensk @RepublikaTV cz. 1 pic.twitter.com/AWwfirICOf
— Jacek Klim (@jacekbea) 10 maja 2017
.@PolskaPolicja zrobiła PISowi frekwencję na Marszu Smoleńskim 😂#miesiecznica pic.twitter.com/CtCSbnFVip
— Mikołaj Wróbelek (@jedlina_olgierd) 10 maja 2017
.@pisorgpl @RepublikaTV Przemówienie prezes @pisorgpl J. #Kaczyński 85 #miesiecznica #Smolensk @RepublikaTV cz. 2 pic.twitter.com/c9Q6aY10Wu
— Jacek Klim (@jacekbea) 10 maja 2017
Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, o co tak naprawdę chodzi Jarosławowi #Kaczyński.emu? Smutne, gdy ego próbuje budować się na śmierci brata 😐 pic.twitter.com/Fsw1R0bgSP
— Borys Budka (@bbudka) 10 maja 2017
@bbudka Nawet Palikot został upamiętniony a ofiary katastrofy nie wspomniane,słowo nienawiść padło 11 razy w dwuminutowym wystąpieniu #miesięcznica
— izabel (@fittiza) 10 maja 2017
Giertych: Super Express musi przeprosić Michała Tuska za pomówienie w spawie Amber Gold
Dzisiaj Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok nakazujący wydawcy gazety Super Express przeproszenie Michała Tuska za pomówienia dotyczące Amber Gold.
Wydawca ma zapłacić również zadośćuczynienie. Chodziło o artykuł sprzed kilku lat, w którym tabloid zasugerował, że Michał Tusk może mieć kłopoty prawne wynikające z pracy dla OLT Express.
Jest to trzecia sprawa, w której Michał Tusk uzyskuje przeprosiny od gazet za pomówienia dotyczące afery Amber Gold.
Roman Giertych


















