Rzeczpospolita Polska – gdzie premier rządu jest na skinienie palca szeregowego posła

Podczas obchodów 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej kamery uchwyciły moment, gdy Jarosław Kaczyński wykonuje gest dłonią, w reakcji na który premier Beata Szydło natychmiast wychodzi z tłumu i staje u jego boku.

Fot. Twitter / @KGregoir

„Rzeczpospolita Polska – gdzie premier rządu jest na skinienie palca szeregowego posła” – to komentarz użytkownika, który opublikował na Twitterze fragment filmu z poniedziałkowych obchodów katastrofy smoleńskiej.

 

(df) thefad.pl / Źródło: Twitter / @KGregoir 


Na Wielkanoc do Polski samochodem – co warto wiedzieć

Już za kilka dni Wielkanoc, a że ceny biletów lotniczych w okresie świątecznym są koszmarnie wysokie, większość osób wybierających się do Polski, skorzysta zapewne z samochodu. Taki wyjazd, również do najtańszych nie należy, ale zakładając że nie jedziemy w pojedynkę tylko rodzinnie, lub że zabierzemy ze sobą znajomych którzy będą partycypowali w kosztach podróży, jest łatwiejszy do ”przełknięcia”.

Odpowiednio zaplanowany wyjazd, może  być nie tylko tańszy ale daje więcej swobody i miejsca na bagaż

Czas podróży autem z Wielkiej Brytanii do Polski, zajmuje średnio 12-16 godzin, jadąc autostradami przez: Francję, Belgię, Holandię oraz Niemcy. Jednak zanim znajdziemy się na autostradzie E40 we Francji, skąd zaczyna się cała trasa do Polski, musimy przeprawić  się przez Kanał La Manche. Najłatwiej, najtaniej oraz najszybciej jest wybrać trasę promową z Dover do Calais, gdzie przeprawa zajmuje jedyne 1,5 godziny.  Przez ten czas możemy wypić kawę, zjeść posiłek, kupić prezent dla najbliższych lub po prostu się zdrzemnąć.

Ceny promów MyFerryLink z Dover do Calais wahają się średnio od 35 do 80 funtów w jedną stronę za samochód do 9 osób! Nie należy martwić się ewentualnym spóźnieniem na prom, ponieważ następny łapie się nieodpłatnie, a za każde inne zmiany dat z MyFerryLink płaci się średnio około 10 funtów.

 Paliwo to największy wydatek, jadąc do Polski wydajemy średnio 150 – 200 funtów (benzyna, olej napędowy) w jedną stronę w zależności, jaki rodzaj paliwa spala nasze auto oraz jaką pojemność silnika posiada. Jeżeli posiadamy silnik na gaz, to koszt podróży z Anglii do Polski jest niższy i wynosi około 50-100 funtów! Różnica kosztów paliwa na stacjach benzynowych w Europie jest minimalna, w niewielkim stopniu paliwo jest tańsze w Niemczech, dlatego warto  tam zatankować.

Przejeżdżając przez poszczególne kraje musimy zwrócić uwagę na ograniczenia prędkości na autostradach, zwłaszcza w Belgii, która naszpikowana jest fotoradarami. Największą atrakcją w Niemczech są bez wątpienia autostrady, znane na całym świecie jako Autobahny. Ich atrakcyjność ogromnie podnosi brak ograniczeń prędkości na większości odcinków. Dobrej jakości drogi pozwalają na szybką i bezpieczną podróż, należy uważać jedynie na roboty drogowe oraz korki w godzinach szczytu. Przejeżdżając przez Niemcy dobrze jest również zabezpieczyć się w 20-centówki, ponieważ najczęściej toalety na stacjach benzynowych oraz w przydrożnych restauracjach są płatne.

Różne są opcje pokonania trasy Anglia-Polska, jednak najczęściej wybierana przez naszych rodaków trasa to: Calais-Oostende-Gent-Antwerpen-Einthoven –Venlo-Duisburg-Magdeburg-Hanover-Belin-Polska. Dla wielu z nas gwarantuje ona dobrej jakości drogi oraz najszybsze dotarcie do celu.

Przydatne informacje

Najpopularniejsza trasa: Calais-Oostende-Gent-Antwerpen-Einthoven –Venlo-Duisburg-Magdeburg-Hanover-Belin-Polska

Prom MyFerryLink (samochód do 9 osób) – 39 funtów poza sezonem, 39-70 funtów w sezonie.
Średnia cena paliwa – 150-200 funtów, najkorzystniej jest tankować w Niemczech.
Koszt toalet oraz przekąsek dla 5-osobowej rodziny (12-15 godzin jazdy) to około 50 funtów.
Całkowity koszt podróży samochodem Anglia-Polska to ok. 400 funtów


Dlaczego mężczyźni żyją krócej od kobiet?

Przeciętny Polak żyje 8 lat krócej niż Polka. Jednak nie jest regułą, że mężczyźni żyją krócej od kobiet wyłącznie w Polsce. Tendencja ta dotyczy różnych zakątków świata, bez względu na klimat czy rozwój gospodarczy. W świecie przyrody ludzie nie są wyjątkiem – podobne zjawisko występuje u większości ssaków.

Naukowcy od dawna próbują wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje. I jak się okazuje, przyczyn zróżnicowania długości życia należy szukać w chromosomach, gdzie zapisana jest nasza informacja genetyczna.

Ale to zdaje się nie jedyna przyczyna, dlaczego kobiety biją mężczyzn w statystykach dotyczących długości życia.

Wystarczy spojrzeć na kilka poniższych zdjęć by znaleźć odpowiedź na zadane powyżej pytanie.

 

(df) thefad.pl


Luksusowy hotel w Hamburgu nie chce gościć Donalda Trumpa. Prezydent USA szuka noclegu

Luksusowy hotel Vier Jahreszeiten w Hamburgu nie zgodził się na przenocowanie prezydenta Donalda Trumpa, który 7 i 8 lipca będzie przebywał w tej niemieckiej metropolii na szczycie G20 – poinformował w poniedziałek lokalny dziennik „Hamburger Abendblatt”. Rzeczniczka hotelu nie chciała komentować tego doniesienia.

Szczyt G20. Prezydent Trump szuka noclegu. Fot. źródło: dw.de

W czasie spotkania OBWE w grudniu ubiegłego roku ówczesny sekretarz stanu USA John Kerry nocował jeszcze w tym hotelu. Biuro Białego Domu chciało tam ulokować także prezydenta Trumpa podczas szczytu G20 odbywającego się 7 i 8 lipca. Jednak zakwaterowanie szefów państw i rządów oraz ich delegacji oznacza zawsze ogromne nakłady na bezpieczeństwo dla władz miasta, a już szczególnie w przypadku amerykańskiego prezydenta

Alternatywa w Berlinie

Z obawy przed zamachami nie zawsze wcześniej podaje się do publicznej wiadomości, gdzie będzie on nocował. Dlatego rozważano także, aby ze względów bezpieczeństwa amerykański prezydent mieszkał w Berlinie w hotelu „Adlon” koło Bramy Brandenburskiej. Na obrady G20 w Hamburgu byłby tylko dowożony.

Jak poinformowało kierownictwo „Adlonu” do tej pory nie wpłynęło jeszcze żadne zapytanie z Waszyngtonu – pisze hamburska gazeta. Policja twierdzi natomiast, że wszyscy szefowie rządów mają być zakwaterowani w centrum Hamburga.

Zakaz demonstracji?

Dla branży hotelowej hanzeatyckiego miasta szczyt G20 jest wielką gratką. W dniach od 6 do 9 lipca potrzebnych będzie około 9000 pokoi hotelowych; niektóre hotele mają już komplet rezerwacji.
Jak do tej pory nie wiadomo jeszcze, czy w czasie szczytu nie będzie obowiązywał zakaz demonstracji. W ubiegły weekend policja niespodziewanie poinformowała, że chce na czas trwania szczytu objąć zakazem demonstracji całe śródmieście Hamburga aż do lotniska na północy miast. Decyzja w tej sprawie nie jest jeszcze ostateczna. W opinii przeciwników szczytu, taki zakaz nie ma żadnej podstawy prawnej.

 

(df) thefad.pl / Opr.: Małgorzata Matzke /  Redakcja polska 

 

POLECAMY:

Polskie społeczeństwo obawia się izolacji Polski

Postępująca dyskredytacja Tuska. „Kaczyński musi odzyskać poparcie”

 


Obchody siódmej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Magdalena Środa: Reżim się sypie

Reżim się sypie

 

Takiej ilości policji, służb, barier, zabezpieczeń i ograniczeń nie widziałam nawet w stanie wojennym. PiS musi się bronić nie tylko przed „Obywatelami RP” ale i obywatelami RP.

Choć Kaczyński się postarał: reżyseria spektaklu znakomita, od rana na Krakowskim Przedmieściu z głośników spływał na policjantów i barierki (bo ulice były puste) śpiew Jacka Kaczmarskiego (to notabene skandaliczne przywłaszczenie), potem napływały tłumy do sektorów władzy i pod-władzy (segregacja ludzi pierwszego sortu jest bardzo złożona), potem fala uroczystości z „punktem Prawdy” czyli rewelacją o Smoleńsku i bombie (bez zbytecznych pytań od dziennikarzy, w PiS o Prawdzie się nie mówi: prawdę się „odsłania”) oraz „punktem Najwyższego Autorytetu” czyli wystąpieniem Kaczyńskiego (przedtem prezydent coś tam burknął o konieczności zalania Polski pomnikami; w ich odsłanianiu może być rzeczywiście dobry),

Zapewne Bielan zaprojektował nagłą zmianę narracji Kaczyńskiego: Prezes już nie walczy o Prawdę, On ją ma. On nią jest i dlatego prosi o powstrzymanie się przed przemocą, zemstą i nienawiścią. Dobry, wybaczający Kaczyński, który zapowiada troskę o całą wspólnotę.

Mamy więc zwrot narracji. Bielan jako zwrotniczy jest niezły. Co z tego wyniknie? Podziały jeszcze bardziej się pogłębią. A „miłość” w rękach Kaczyńskiego może się okazać jeszcze gorsza niż zemsta.

 

Fot. Facebook

Magdalena Środa

 


Kaczyński: Mieliśmy do czynienia z bólem wielkiej – ośmielam się powiedzieć – tej lepszej części narodu

Beata Szydło, Jarosław Kaczyński, matka Przemysława Gosiewskiego Jadwiga Gosiewska i wdowa po Zbigniewie Wassermannie Halina Wassermann odsłonili w Kancelarii Premiera tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej.

Jarosław Kaczyński: Mieliśmy do czynienia z bólem wielkiej tej lepszej części narodu. Fot. premier.gov.pl

Mieliśmy do czynienia z bólem lepszej części narodu

– Doszło do tragedii, w której mieliśmy do czynienia z jednej strony z bólem wielkiej – ośmielam się powiedzieć – tej lepszej części narodu, ale mieliśmy też eksplozję zła, eksplozję nienawiści – mówił Jarosław Kaczyński podczas uroczystości odsłonięcia tablicy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów upamiętniającej prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Przemysława Gosiewskiego i Zbigniewa Wassermanna, którzy zginęli siedem lat temu w katastrofie smoleńskiej.

Przemawiając Jarosław Kaczyński stwierdził, że wmontowanie tablicy pamięci tych trzech polityków „jest kolejnym krokiem ku temu, by ci, którzy szerzą nienawiść i chcą niszczyć pamięć, przegrali.”

– By zwyciężyła prawda, by zwyciężyła pamięć, by zwyciężyła Polska – powiedział.

„Wszystko dla Ciebie Polsko”

– To, że ta tablica musi się tutaj znaleźć, było dla nas oczywiste. Jej umiejscowienie sprawia, że teraz każdy przywódca światowy odwiedzający Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, będzie musiał schylić głowę przed nazwiskami śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, śp. Wicepremiera Przemysława Gosiewskiego i śp. Ministra Zbigniewa Wassermanna” – powiedziała premier Beata Szydło podczas uroczystości w KPRM.

Tablica upamiętniająca Lecha Kaczyńskiego, Wicepremiera Przemysława Gosiewskiego i Ministra Zbigniewa Wassermanna została wmurowana w ścianę gmachu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Pod nazwiskami ofiar widnieje inskrypcja: „Wszystko dla Ciebie Polsko”.

 

 

(df) thefad.pl / Źródło: premier.gov.pl / TVN24

 


„Żałoba dozwolona tylko dla zwolenników PiS”, czyli „Zacietrzewiona ignorancja”

Siódma rocznica katastrofy smoleńskiej to asumpt do komentarzy także w niemieckiej prasie.

Jarosław Kaczyński. Fot. źródło: dw.de

Żałoba dozwolona tylko dla zwolenników PiS

Na łamach „Tageszeitung” (taz) w artykule pt. „Żałoba dozwolona tylko dla zwolenników PiS” Gabriele Leser pisze:

Od 2010 r. PiS próbuje przywłaszczyć sobie katastrofę i odmawia reszcie Polaków prawa do żałoby i oskarża ówczesnego premiera Donalda Tuska o „dyplomatyczną zdradę”. W bieżącym roku Sejm, gdzie od października 2015 PiS ma absolutną większość, uchwalił wyłączne prawo do demonstracji dla swojej własnej partii. W przyszłości, w dniu miesięcznic smoleńskich zabronione są wszelkie nie-pisowskie demonstracje przed Pałacem Prezydenckim.

Naświetlając stan badań nad katastrofą smoleńską warszawska korespondentka taz pisze:

„Ani Jarosław Kaczyński, ani wielu krewnych ofiar nie może pogodzić się z tym, że przyczyną śmierci może być coś tak banalnego jak wypadek. Nieznośne jest dla nich wyobrażenie, że ówczesny prezydent Kaczyński mógłby być współodpowiedzialny za to, że doszło do katastrofy”.

Jak stwierdza Lesser:

„Większość Polaków ma już dosyć instrumentalizowania katastrofy do celów politycznych. Film ‘Smoleńsk’, zapowiadany przez PiS z wielką pompą, okazał się klapą roku i zapisał się w dziejach kinematografii polskiej jako jeden z najgorszych filmów. Także przymusowa ekshumacja ciał ofiar w siedem lat po katastrofie, częstokroć wbrew woli rodzin, przyczynia się do tego, że następuje zwrot w nastrojach. Jeden z wdowców w telewizji, oburzony był tym, że PiS chce grzebać w zwłokach jego żony, żeby zbić na tym kapitał polityczny”.

Psychika polityka ma wpływ na jego działanie

„Mittelbayerische Zeitung” z Ratyzbony w komentarzu na temat katastrofy pisze o czynnikach psychicznych u polityków, które mają wpływ na ich postępowanie.

„Nie tylko w przypadku Donalda Trumpa jasno widać, że psychika polityka ma znaczny wpływ na jego działanie. Jarosław Kaczyński też jednoznacznie należy do tej kategorii. Osobliwe jest przede wszystkim jego podejście do katastrofy smoleńskiej. Od czasu katastrofy przyjmuje on, że był to spisek uknuty przez jego politycznego adwersarza Tuska i rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. Nie tylko ignoruje on fakty, ale jego całe polityczne działanie wywodzi się z teorii spiskowej.

W ostatnim czasie próbował nawet w swojej zacietrzewionej ignorancji udaremnić wybór Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej.

Nie podlega wątpliwości, że przy wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej popełniono błędy zakrawające na polityczny skandal, porównywalny z nieudolnym śledztwem ws. terroru NSU w Niemczech.

Tyle że Kaczyński wcale nie jest zainteresowany wyjaśnieniem katastrofy. Najbardziej absurdalne teorie spiskowe snute wokół katastrofy smoleńskiej są treścią jego życia i działania. Dlatego trudno będzie znaleźć jakieś racjonalno- polityczne wyjaśnienia”.

 

Opr. Małgorzata Matzke / Redakcja polska 

 

POLECAMY:

Polskie społeczeństwo obawia się izolacji Polski

Postępująca dyskredytacja Tuska. „Kaczyński musi odzyskać poparcie”


Roman Giertych: 10.04 Ileż mam wspomnień o tych, którzy odeszli tego dnia

10.04 Ileż mam wspomnień o tych, którzy odeszli tego dnia. Prawie wszystkich ich znałem.

Lech Kaczyński – pamiętam Go z kolacji i biesiad. Boże jaką On miał pamięć!

Ryszard Kaczorowski – kilka miesięcy przed śmiercią podarował mi Harcerski Kodeks Honorowy, który dostał jako młody druh z podpisem mego dziadka – Hufcowego ZHP.

Zbyszek Wasserman chyba byliśmy przyjaciółmi, chociaż w konkurencyjnych partiach przyjaźń to trudna rzecz. Setki godzin wspólnej pracy w Komisji PKN Orlen i Komisji ds. Służb Specjalnych, a potem w rządzie.

Wiesław Woda i Leszek Deptuła przyjaciele z PSL.

Staszek Zając – senator, wcześniej radny LPR.

Jerzy Szmajdziński – przeciwnik ale bardzo inteligentny i osobiście uczciwy.

Sławomir Skrzypek – pamiętam kolacje z nim, gdy snuliśmy plany współpracy z bankami chińskimi.

Maciej Płażyński – od niego zaczęła się moja przyjaźń z PO. Założyliśmy razem koalicje parlamentarną przeciwko SLD, gdzie było LPR, PO, PiS i PSL.

Aleksander Szczygło – pamiętam wspólny lot Tu-154 do Niemiec i dwie godziny ciekawej rozmowy.

Przemysław Gosiewski – dziesiątki rozmów na tematy rządowe.

Grzesiu Dolniak i Sebastian Karpiniuk – dwie gwiazdy PO, z którymi wspólnie planowaliśmy przyszłość.

I wielu innych.

Dzisiaj na Waszych grobach przyjaciele znów odbędzie się chocholi taniec. A Wy spoczywajcie w pokoju.

 

Roman Giertych

 


PO prezentuje film, w którym dowodzi, że można było uniknąć katastrofy w Smoleńsku

W przeddzień 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej podczas konferencji prasowej przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann oraz poseł Marcin Kierwiński zaprezentowali film „Dlaczego?” ukazujący siedem momentów, w których załoga TU-154M mogła uniknąć katastrofy 10 kwietnia 2010r.

PO wskazuje możliwości, z których niestety nie skorzystano. 

1. Załoga w dzień wylotu przybyła na lotnisko spóźniona o 30 min., przez co miała mniej czasu na przygotowanie się przed lotem.

Z czterech członków załogi tylko technik pokładowy miał ważne uprawnienia, aby wsiąść do samolotu. Mimo to dowódca gen. Błasik złożył prezydentowi meldunek o gotowości załogi do lotu.

Fot. Zrzut z ekranu youtube / Platforma Obywatelska

2. Kontroler białoruski informuje: W Smoleńsku mgła. Warunki pogodowe są poniżej minimów.

Dowódca „Jaka – 40” informuje: Ogólnie przecz biorąc to p… tutaj jest. Widać jakieś czterysta metrów około o na nasz gust podstawy są poniżej 50 m grubo. No, nam się udało tak w ostatniej chwili wylądować

Fot. Zrzut z ekranu youtube / Platforma Obywatelska

3. O godz. 8:26 kapitan samolotu informuje dyrektora protokołu dyplomatycznego o trudnych warunkach atmosferycznych nas lotniskiem w Smoleńsku”

– Panie dyrektorze, wyszła mgła i w tej chwili i w tych warunkach, które są obecnie nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść. Zrobimy jedno zejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Tak, że proszę już myśleć nad decyzją co będziemy robili

Po czterech muinutach o godz. 8:30 otrzymuje odpowiedź:

– Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej.

Widzialność jest 5 razy mniejsza niż wymagana przepisami.

Fot. Zrzut z ekranu youtube / Platforma Obywatelska

4. Samolot zbyt późno rozpoczyna zniżanie do lądowania, pomimo, że kontroler podaje właściwy punkt jego rozpoczęcia. Samolot jest za wysoko nad ścieżką co powoduje, że w odległości 6km od lotniska przelatuje nad dalszą radiolatarnią o 120 m za wysoko. Zgodnie z procedurą załoga powinna podjąć decyzję o odejściu na drugi krąg.

Fot. Zrzut z ekranu youtube / Platforma Obywatelska

5. W odległości 5300m od lotniska urządzenie TAWS (ostrzegające przez zderzeniem z ziemią) wydaje komendę: „TERRAIND AHEAD” – samolot obniża się pod zbyt ostrym kątem. Jednak nadal kontynuuje lądowanie.

Procedury w tym przypadku są jednoznaczne: samolot powinien zacząć lecieć poziomo, po czym odejść na drugi krąg.

Fot. Zrzut z ekranu youtube / Platforma Obywatelska

6. O godz. 8:40, w kokpicie słychać głos osoby nie będącej członkiem załogi:
– Zmieścisz się, śmiało

3050m przed lotniskiem urządzenie TAWS ostrzega po raz drugi: „TERRAIN AHEAD” i w następnych sekundach lotu jeszcze kilkukrotnie. Samolot powinien natychmiast odejść na drugi krąg.

Fot. Zrzut z ekranu youtube / Platforma Obywatelska

7. Samolot znajduje się na wysokości 100 m względem poziomu lotniska. Przy braku widoczności lotniska. Samolot nie miał prawa zejść nawet o metr niżej.

Urządzenie TAWS wydaje komendę PULL UP – to był ostatni moment, którym należało rozpocząć procedurę odejścia na drugi krąg by uniknąć katastrofy.

„10 kwietnia 2010 roku samolot TU-154 mógł 7-krotnie uniknąć katastrofy. Jednak łamiąc wszelkie procedury kontynuował tragiczny lot. Dlaczego?” – pytają autorzy filmu.

 

(df) thefad.pl


Zawalona kamienica w Świebodzicach. Koniec akcji ratunkowej

W niedzielę o godzinie 7 rano zakończyła się akcja ratunkowa na gruzowisku kamienicy, która w sobotę zawaliła się w Świebodzicach. W wyniku katastrofy sześć osób zginęło, a cztery zostały ranne. Trwa ustalanie przyczyn tragedii.

Świebodzice. Zawalona kamienica. Fot. internet

Wojewoda dolnośląski poinformował o zakończeniu akcji ratunkowej po posiedzeniu sztabu kryzysowego w Świebodzicach.

– O godzinie 7 zakończyła się akcja ratunkowa, mamy stuprocentową pewność, że pod gruzami nie ma już nikogo” – poinformował w niedzielę na konferencji prasowej wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak.

Poinformował również, że mieszkańcy trzech budynków położonych w najbliższym sąsiedztwie kamienicy, w której doszło do katastrofy, mogą wrócić do domów. W sobotę z tych budynków ewakuowano 18 osób. – Wkrótce w tych budynkach zostaną podłączone media: prąd i gaz – dodał Hreniak.

Wojewoda powiedział także, że w sobotę została powołana siedmioosobowa komisja pod przewodnictwem nadzoru budowlanego, która ma wyjaśnić pod względem administracyjnym przyczyn katastrofy.

– Prace tej komisji potrwają kilka tygodni – powiedział Hreniak. Niezależnie od działań tej komisji prowadzone jest również śledztwo prokuratorskie.

– Powoli uruchamiane są też środki finansowe by wesprzeć poszkodowane rodziny” – powiedział Hreniak.

Premier na miejscu katastrofy

W sobotę wieczorem na miejsce katastrofy przyjechali premier Beata Szydło oraz szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Premier poinformowała, że dzieci osierocone wskutek katastrofy w Świebodzicach otrzymają renty specjalne.

– Sprawdzamy również sytuację materialną pozostałych osób. Jeśli taka konieczność będzie, to taka pomoc finansowa będzie udzielana – powiedziała premier. Zapowiedziała też, że przygotowane będą też środki na wsparcie miasta.

Zawalona kamienica w Świebodzicach

Budynek zawalił się w sobotę, ok. godz. 9 rano. Ostatnia z ofiar została wydobyta z gruzowiska przez ratowników około godz. 21. To 54-letni mężczyzna. Ofiarami katastrofy są również dwójka dzieci, dwóch mężczyzn i kobieta. Ranne zostały cztery osoby, w tym 13-letnie dziecko. Przebywają oni w szpitalach w Świebodzicach, Świdnicy oraz we Wrocławiu.

Akcja ratunkowa prowadzona była niemal dobę. Na miejscu pracowało ponad 140 strażaków. Według wstępnych hipotez przyczyną katastrofy był wybuch gazu.

 

(df) thefad.pl / Źródło: Kurier PAP