Kontrwywiad opublikował nieznane dotąd nagranie przed wylotem tupolewa do Smoleńska

Dzień przed 7. rocznicą katastrofy smoleńskiej Służba Kontrwywiadu Wojskowego opublikowała nieznane, dotąd nagranie z 10 kwietnia 2010 roku z Okęcia. Na ponad ponad dwuminutowym nagraniu widać parę prezydencką i część delegacji oraz ostatnie minuty przez startem rządowego Tu-154 M.

Fot. źródło: zrzut z ekranu / youtube

W komunikacie na swojej stronie internetowej SKW napisała:

W ostatnich tygodniach oficerom SKW udało się uzyskać nagranie, na którym zarejestrowane zostały godziny poprzedzające odlot rządowego samolotu Tu-154 M w dniu 10 kwietnia 2010 r. z Wojskowego Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie do Smoleńska.

SKW nie opublikowała całego nagrania z 10 kwietnia. Przygotowano 2-minutowy materiał filmowy z pozyskanego nagrania ukazujący chwile, kiedy Prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką Marią i częścią delegacji przyjeżdżają na lotnisko i wsiadają do samolotu.

Filmy te były w materiałach komisji

Były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych dr Maciej Lasek skomentował nagranie opublikowane dzisiaj przez SKW.

„Dowiaduję się, ponoć SKW odkryła nowe, nieznane zapisy z kamer w WPL. W raporcie na str. 74 w pkt.15) opisano, że były analizowane.” – napisał na Twitterze.

„Filmy te były w materiałach komisji. Jeżeli taka jest sprawność SKW, to nie sądzę aby znaleźli coś, co byłoby w rzeczywistości ukryte.” – podkreślił dr. Lasek

 

„W takim tempie to za 2 lata „znajdą” raport Komisji Millera. Zapisy z kamer w WPL były w materiałach komisji.” – stwierdził były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

 

 

(df) thefad.pl / Źródło: skw.gov.pl

 


Roman Giertych: KŁAMSTWO

Zbliżamy się do siódmej rocznicy wydarzenia, które na zawsze odmieniło Polskę. Odmieniło ją na gorsze z jednego powodu: od początku tej tragedii wykorzystano ją jako narzędzie do uderzenia w politycznych przeciwników braci Kaczyńskich. Metodą tego uderzenia było kłamstwo.

Kłamstwo to od samego początku pojawiało się jako insynuacja, a później wraz z ujawnianymi dowodami przyczyn katastrofy było ubogacane kolejnymi insynuacjami i teoriami. Pojawiały się wersje przyczyn katastrofy takie jak: sztuczna mgła, rozpuszczony hel, elektromagnesy, wybuch w powietrzu na wysokości 100 metrów, wybuch na wysokości 20 metrów, trzy wybuchy. Kłamano również w odniesieniu do rzekomego dobijania rannych, zasadzki z której chcieli uciec piloci etc.

Te kłamstwa było celebrowane, głoszone, wymyślane i szeroko rozpowszechniane przez Antoniego Macierewicza. Jego celem było przedstawienie katastrofy smoleńskiej jak zamachu, który był porozumieniem ówczesnych liderów PO i Putina. Taki zarzut miał całkowicie zdyskredytować ówcześnie rządzących doprowadzając przy okazji do tworzenia mitu Lecha Kaczyńskiego. W tworzenie tego mitu i jego sakralizację włączył się o. Tadeusz Rydzyk, który poprzez ten mit związywał coraz bardziej głęboko zakorzeniony w Polsce katolicyzm z religią smoleńską, a więc politycznie z PiS.

To kłamstwo i ten mit doprowadziły w rezultacie do takiego moralnego osłabienia legitymacji kogokolwiek innego niż PiS do rządzenia Polską, że po pięciu latach od katastrofy, PiS wróciło do władzy. To kłamstwo było i jest fundamentem socjologicznym obecnej władzy.

Największym zagrożeniem dla obecnej władzy nie jest spadek w sondażach partyjnych, ale spadek wiary w to kłamstwo.

Ustalenia w sprawie katastrofy, które po latach zostały dokonane są jednoznaczne. Przyczyn katastrofy było wiele. Po pierwsze warunki pogodowe, po drugie błąd pilotów, którzy zdecydowali się lądować, po trzecie ich strach przed konsekwencjami oporu wobec zwierzchników (sprawa śledztwa wobec kpt. Protasiuka po locie do Gruzji), bezpośredni nacisk ze strony gen. Błasika (” zmieścisz się śmiało” i odczytywanie wysokości ), zły sprzęt lotniska, nieudolność lub pijaństwo kontrolerów ze Smoleńska, złe przygotowanie załogi, słaba jakość starych samolotów.

Te wszystkie elementy składają się na szereg przyczyn, ale żadna z nich nie wskazuje na bezpośrednią odpowiedzialność przeciwników politycznych PiS.

Podstawowym problemem obecnej władzy jest to, że pomimo pełnej władzy nie są od prawie dwóch lat (licząc wybory prezydenta Dudy) przedstawić jakichkolwiek dowodów na swe kłamstwa, które doprowadziły ich do władzy.

Pozycja Macierewicza i jego totalna bezkarność jest też spowodowana koniecznością ochrony jego wcześniejszych kłamstw.

To nie przypadek, że jedyną moją wypowiedzią w sprawie PiS, która zdenerwowała ich na tyle, że donieśli na mnie do ORA była wypowiedź o katastrofie smoleńskiej (a wiecie Państwo, że gorzkich słów tej formacji nie żałuję).

J.Kaczyński jest zdolnym politykiem i wie, że brak dowodów na zamach powoduje erozję jego legitymacji do władzy, którą miał jako brat ofiary zamachu zorganizowanego rzekomo przez przeciwników politycznych.

Upadek kłamstwa smoleńskiego będzie oznaczał upadek PiS.

 

Roman Giertych


Lech Wałęsa wzywa do pokojowego usunięcia obecnie sprawujących władzę

Moim zdaniem:

 

Należy jak najszybciej usunąć obecnie sprawujących władzę. Możliwie demokratycznie i Pokojowo.

Nie może być tak, że obecna władza łamie wszelkie możliwe prawne rozwiązania, a od Narodu wymaga. Poszanowania.

To, co wyprawiają w każdej dziedzinie niszczy Kraj.

Wszyscy Kochający Ojczyznę nie możemy dalej na to pozwalać

Proponuję zbierać podpisy pod referendum należy zebrać więcej niż głosowało na Nich.

Nie prosimy, żądamy referendum, czy mogą tak sprawować władzę?.

Przy odmowie zbieramy się w Warszawie ponad 1 000 000 osób i pomagamy im opuścić stanowiska, jednocześnie obsadzając nowymi do czasu szybkich WYBORÓW.

Jestem gotów poprowadzić i wykonać te zadanie

 

 

Lech Wałęsa

 


Szwecja została zaatakowana: W centrum Sztokholmu ciężarówka wjechała w ludzi. Są ofiary

Co najmniej trzy osoby nie żyją po tym, gdy w centrum Sztokholmu ciężarówka wjechała w przechodniów. Media informują o wielu rannych, a świadkowie o leżących na ulicy ciałach.

Doniesienia mediów o trzech ofiarach śmiertelnych potwierdziła policja – podała agencja prasowa TT. Zdaniem reportera radia publicznego, który był na miejscu na ulicy Drottninggatan, zabitych może być więcej.

Świadkowie relacjonowali, że po ataku zapanowały chaos i panika; ludzie w popłochu opuszczali rejon Drottninggatan. Telewizja publiczna STV podała informację, że w okolicy słychać było strzały, ale policja tego nie potwierdziła.

Dziennik „Aftonblated” poinformował na stronach internetowych, cytując firmę, która jest właścicielem pojazdu, że ciężarówka, która wjechała w piątek w ludzi na ulicy handlowej, a potem w dom towarowy, została wcześniej skradziona.

– To jeden z naszych samochodów dystrybucyjnych, który obsługuje dostawę. W czasie dostawy do restauracji Caliente ktoś wskoczył do kabiny i odjechał ciężarówką – powiedział agencji prasowej TT dyrektor ds. komunikacji szwedzkiej kompanii piwnej Spendrups Marten Lyth.

Szwecja została zaatakowana

Premier Szwecji Stefan Loefven cytowany przez agencję TT powiedział, że Szwecja została zaatakowana. Dodał, że wszystko wskazuje na akt terroru. Przekazał, że jedna osoba została zatrzymana w związku z atakiem. Na Twitterze pojawiają się zdjęcia, które mogą przedstawiać moment zatrzymania osoby związanej z atakiem.

\ \

 

(df) thefad.pl / Źródło: PAP


Schetyna w Sejmie: Kierownik tego najgorszego rządu siedzi w pierwszym rzędzie

– Wniosek o konstruktywne wotum nieufności to oręż opozycji, by doprowadzić do debaty o jakości rządu – mówił w Sejmie w piątkowej debacie nad wnioskiem nieufności dla rządu Beaty Szydło lider PO Grzegorz Schetyna. – To wam się nie podoba, bo wam się demokracja nie podoba – zwrócił się do PiS.

Grzegorz Schetyna. Fot. twitter @Platforma_org

Na wniosek złożony przez Platformę Obywatelską w Sejmie trwa debata o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Wniosek złożyła dwa tygodnie wcześniej Platforma Obywatelska, wyznaczając Grzegorza Schetynę na swojego kandydata na premiera.

Platforma podkreśla, że celem wniosku jest przede wszystkim debata na temat rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz prezentacja jej wizji Polski po odsunięciu PiS od władzy.

Debata rozpoczęła się 7 kwietnia. Poparcie wniosku PO zadeklarowała Nowoczesna i PSL. Inicjatywy Platformy nie wesprze Kukiz’15.

– Od czasu kiedy zdecydowaliśmy się złożyć wniosek o konstruktywne wotum nieufności, z różnych stron sceny politycznej, najgłośniej ze strony PiS, jest śmiech, prychanie, niezadowolenie – powiedział Grzegorz Schetyna na wstępie swojego wystąpienia.

Lider PO zwracała uwagę, że zawsze będą pytania, czy mają sens takie wnioski, jeżeli jest większość parlamentarna, ale – jak podkreślił – to „normalne narzędzie, instrument demokracji parlamentarnej”. – Też broń, oręż opozycji, żeby doprowadzić do debaty, żeby rozmawiać o jakości rządu, o tym co dalej – powiedział.

Kierownik tego najgorszego rządu w najnowszej historii Polski siedzi w pierwszym rzędzie

– Pani faktycznie nie rządzi tym rządem – zwrócił się Grzegorz Schetyna do premier Beaty Szydło podczas debaty nad wnioskiem o wotum nieufności dla jej rządu. – Faktyczny twórca i kierownik tego najgorszego rządu w najnowszej historii Polski siedzi tutaj, w pierwszym rzędzie. I to jest prezes Kaczyński – powiedział Grzegorz Schetyna. – To pan prezes Kaczyński jest politycznie odpowiedzialny za wszelkie zaniechania i nadużycia tego rządu, często kryminalne – podkreślił.

Jesteście rządem Pinokiów

– Jesteście rządem Pinokiów, codziennie te nosy wam się wydłużają. Zachowujecie się tak, jakbyście byli wystrugani wszyscy na jedną modłę – kłamać rano, kłamać w dzień, kłamać wieczorem, a może ciemny lud to kupi. A na dole, w pierwszym rzędzie siedzi wasz mistrz, Gepetto – on was wszystkich stworzył, on was wystrugał – powiedział do posłów PiS szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann.

– Mamiliście ludzi Polską, jak ze snów, a zafundowaliście Polakom cztery lata koszmaru, prawdziwego koszmaru – podkreślił Sławomir Neumann ale, jak ocenił „Polacy powoli się z tego snu budzą”. – Polacy coraz wyraźniej widzą, że to, co w kampanii ubraliście w szaty subtelnej bajki, to było jedno, wielkie, bezczelna kłamstwo – powiedział.

Zwrócił uwagę, że gdy Polacy oglądają zdjęcia z kolejnych wypadków rządowych limuzyn i słyszą „pokrętne tłumaczenie” to widzą „butę” polityków partii rządzącej. – Kiedy widzą powalone drzewa to widzą arogancję. Kiedy obywatele patrzą na barierki ustawione przed Sejmem doświadczają pychy PiS. Kiedy słyszą ministrów z rządu premier Szydło, to słyszą nieustanne kłamstwa.

Rząd PiS obroniony

Wniosek PO o wyrażenie wotum nieufności rządowi Beaty Szydło został odrzucony. Wniosek poparło 174 posłów, przeciw opowiedziało się 238, czterech wstrzymało się od głosu.

Premier Beata Szydło broniąc się przed krytyką ze strony opozycji odnosiła się głównie do ośmiu lat rządów koalicji PO-PSL. Zapewniła też, że po 17 miesiącach rządów realizacja niemal wszystkich obietnice PiS z kampanii została rozpoczęta lub zakończona.

Szydło: Obrażaliście mnie i poniżaliście

– Obrażaliście mnie i poniżaliście, nie potrafiliście się powstrzymać nawet wtedy, kiedy byłam poszkodowana w wypadku i kiedy byłam w szpitalu, kpiliście z tego, ale to pokazuje waszą klasę i jakimi jesteście ludźmi, ja nie wstydzę się tego, że jestem Polką i katoliczką, zawsze będę (to) powtarzać – powiedziała Beata Szydło.

– Dzisiaj biorę odpowiedzialność za mój rząd, biorę odpowiedzialność za wszystkie nasze decyzje, za nasze błędy, za wszystko to, co w ciągu 17 miesięcy zrobiliśmy. Jestem pełna pokory, zrobiliśmy dużo, ale wiem, że możemy zrobić jeszcze więcej. Popełniamy błędy, ale wyciągamy z tego wnioski – podkreśliła.

W ocenie premier, szkoda czasu na gierki partyjne. – Musimy mieć świadomość, że nie chodzi o kariery poszczególnych polityków, w tym i moją, ale że chodzi o Polskę. Szkoda czasu na takie pseudo debaty, jak dzisiaj –powiedziała.

Nie macie pomysłu, nie macie niczego

– Nie było pytania, by się odnieść do jakiejś waszej propozycji dla Polaków, do jakiejś rzeczy, którą zaproponowaliście. I tak sobie myślę, że o to tu chodzi. Wy się albo śmiejecie między sobą – pan Grzegorz z panem Ryszardem, albo zajmujecie się Prawem i Sprawiedliwością, dla Polaków nie macie żadnej oferty – oceniła premier.

– Sami dla siebie i o sobie – taką jesteście opozycją – oceniła. – Ten wniosek też niestety ma taki charakter, a dzisiejsza debata jawnie pokazała – nie macie żadnej propozycji, kompletnie niczego. Kłamstwo, pustosłowie i chęć zaistnienia – taki był wasz cel – powiedziała Szydło.

– Dziś mamy kolejny etap tego żałosnego spektaklu – dodała. – Sądziłam, że ten wniosek, który został przygotowany i złożony, jest na poważnie – Jednak, jak dodała, po jego przeczytaniu ma wrażenie, że wniosek został zredagowany na zasadzie „kopiuj i wklej”, a o jego marności świadczy to, że nie wszyscy posłowie PO się pod nim podpisali.

– Do tego wszystkiego pominęliście jeszcze niektóre resorty, bo wniosek nie dotyczy całego rządu i rozumiem, że to po prostu przez wasze niechlujstwo. Pan mówi o obciachu, to niech pan przeczyta wasz wniosek – zwróciła się Szydło do szefa PO Grzegorza Schetyny.

Opozycja powinna wspierać rząd

Beata Szydło podkreśliła, że opozycja ma niezmiernie istotną rolę do spełnienia. – Powinna być recenzentem władzy, ale powinna też przygotowywać się do rządzenia poprzez opracowywanie projektów, programów, a gdy wymaga tego racja stanu „opozycja powinna wspierać rząd”.

– Słaba opozycja jest największym problemem rządzących, którzy nie mając poważnego recenzenta swych poczynań, bardzo łatwo mogą popaść w stan taki, jak owa opozycja: ulec arogancji władzy i przekonaniu, że nie mają z kim przegrać – mówiła.

– Ten wniosek to brak powagi, intelektualna i merytoryczna kapitulacja, to smutna puenta, ponieważ polityka, to poważna rzecz, to ważne sprawy, sprawy obywateli, ich troski, problemy, aspiracje. Do tego trzeba podchodzić z powagą i rozwagą. Ten wniosek jest tych cech pozbawiony – stwierdziła premier.

By obywatel miał poczucie, że państwo działa sprawnie, jest uczciwe i sprawiedliwe

Beata Szydło podkreśliła, że rząd PiS działa na rzecz tego, żeby obywatel miał poczucie, że państwo działa sprawnie, że jest uczciwe i sprawiedliwe.

– Ludzie chcą czuć się bezpiecznie i mieć poczucie, że państwo będzie ich broniło i chroniło, gdy są zagrożeni, czy krzywdzeni. Tu ogromną rolę odgrywa wymiar sprawiedliwości. Przeprowadzamy jego reformę, bo to, co do tej pory działo się w tej dziedzinie, przypomina raczej wymiar niesprawiedliwości – oceniła

– Chcę dzisiaj bardzo mocno podkreślić, to już definitywny koniec państwa teoretycznego – dodała – Dobra zmiana w wymiarze sprawiedliwości jest faktem, mój rząd będzie konsekwentnie wprowadzał kolejne reformy. Reformę sądownictwa przeprowadzimy, nie zawróci nas nikt z tej drogi – oświadczyła premier.

 

(df) thefad.pl / Źródło: TVN24, Twitter

 


„Wyceniono heroizm kobiety: Urodzisz niepełnosprawne dziecko, dostaniesz cztery tysiące”

– Premier Szydło, mówiąc „urodzisz niepełnosprawne dziecko, dostaniesz cztery tysiące” wyceniła heroizm kobiety – powiedziała była Ewa Kopacz w „Kropce nad i”.

 

 

Zdaniem Ewy Kopacz Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje się do wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji. Ma to sugerować niedawny wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla „Gościa Niedzielnego”, w którym prezes PiS stwierdził, że zakaz aborcji eugenicznej (z powodu nieuleczalnej choroby płodu) ma szanse na wprowadzenie w „stosunkowo nieodległym czasie”.

– Przypomnę przedostatnie posiedzenie komisji zdrowia, na którym posłowie debatowali na temat możliwości dofinansowania hospicjów. Również hospicjów dla małych dzieci, szczególnie tych, które są strasznie ciężko chore. To są dzieci, które są pod respiratorami, nie potrafią samodzielnie żyć. Usłyszeliśmy od posłów, właśnie PiS, czyli tych, którzy dzisiaj rządzą, jedno: przecież one mogą być w domu – opowiadała była premier.

Ewa Kopacz stwierdziła, że gdy składała dymisję mojego rządu po przegranych wyborach przypuszczała, że nadchodzą bardzo trudne czasy.

– Nie sądziłam, że będziemy mieli do czynienia przede wszystkim z taką pogardą dla innych, że będziemy mieli do czynienia z taką ignorancją, że będziemy mieli do czynienia z takim lekceważeniem drugiej osoby – powiedziała była premier

 

(df) thefad.pl / Źródło; TVN24

 


Islam najszybciej rosnącą liczebnie religią na świecie

Wg amerykańskich badań, do końca obecnego stulecia liczba muzułmanów ma być wyższa od liczby chrześcijan.

Fot. źródło: dw.de

Liczebny wzrost muzułmanów prognozuje amerykański instytut badań Pew Research Center. Wg ekspertów islam jest liczebnie najszybciej rosnącą ze wszystkich religii. Już do roku 2060 liczba muzułmanów zrówna się, w ich opinii, z liczbą chrześcijan. Liczba chrześcijan na całym świecie będzie rosła, tylko że wolniej.

Według danych uzyskanych w badaniach Pew Research Center, w 2015 roku 31,2 proc. (2,3 mld) światowej populacji stanowili chrześcijanie, a 24,1 proc. (1,8 mld) muzułmanie. Na rok 2060 amerykańscy eksperci prognozują trzy miliardy muzułmanów (31,1 proc.) i 3,1 mld chrześcijan (31,8 proc.)

Liczba ludzi niewierzących spadnie, wg. ekspertów z 16 proc. do 12,5 proc., liczba wyznawców hinduizmu z 15,1 proc do 14,5 proc., zaś buddystów z 6,9 proc. do 4,8 proc.

Pew Research Center przewiduje wzrost światowej populacji z 7,5 mld w roku 2015 do 9,6 mld w roku 2060.

Większy wskaźnik urodzin wśród muzułmanów

Powolny wzrost liczby chrześcijan amerykańscy naukowcy tłumaczą też wskaźnikiem umieralności w chrześcijańskiej Europie.

Wskaźnik urodzin wśród muzułmanów na całym świecie jest wyraźnie wyższy. Muzułmanki rodzą statystycznie 3,1 dziecka, podczas gdy kobiety innych wyznań 2,3. Także osoby niewierzące mają znacznie mniej potomstwa niż muzułmanie.

Jeśli taki trend się utrwali, pod koniec wieku będzie liczebnie więcej muzułmanów niż chrześcijan.

 

Barbara Cöllen / Redakcja polska  

 

POLECAMY:

Pokój nie jest dla Asada żadną opcją

Ruchy proeuropejskie: uratować Wspólnotę

 

 


Histotyczny awans piłkarskiej reprezentacji Polski. Zespół Nawałki coraz bliżej pierwszej dziesiątki rankingu FIFA

Piłkarska reprezentacja Polski zanotowała kolejny awans w rankingu FIFA. W najnowszym zestawieniu zespół Adama Nawałki został sklasyfikowany na historycznym 11. miejscu. 

 

Przed marcowymi meczami Polacy zajmowała ex aequo z Walią 12. miejsce, obie drużyny miały po 1121 punktów. Tak wysoko sklasyfikowana Polska nie była nigdy wcześniej. W opublikowanym w czwartek rankingu jest jeszcze wyżej! Do zmian doszło też na szczycie. Brazylia wyprzedziła Argentynę, a trzecie miejsce nadal zajmują Niemcy.

Polacy po wyjazdowym zwycięstwie z Czarnogórą (2:1) w eliminacjach mistrzostw świata 2018 wciąż wyprzedzają m.in. Włochy, Walię, Anglię oraz Urugwaj, który w poprzednim notowaniu był dziewiąty. Z rywali biało-czerwonych w grupie A eliminacji MŚ wciąż najwyżej sklasyfikowana jest Rumunia, która obniżyła „loty” o osiem pozycji i jest 47.

Spadek o trzy lokaty zanotowała też Dania, która jest 51. Z kolei Czarnogóra mimo porażki z Polską awansowała o dwa miejsca i zajmuje 62. lokatę.

Aż o 18 miejsc awansowała reprezentacja Armenii, która po zwycięstwie nad Kazachstanem jest 67. Najniżej w grupie A sklasyfikowany jest Kazachstan, który spadł z 94. miejsca na 105.

Fot. Źródło: fifa.comPIŁ

Zasady Punkty do rankingu FIFA wylicza się, uwzględniając cztery współczynniki, w których brane są pod uwagę: liczba punktów uzyskanych w danym meczu, rezultat, klasa rywala i waga rozgrywanego spotkania. Dla dorobku ważne są mecze z czterech ostatnich lat, bo bierze się pod uwagę średnie arytmetyczne (suma punktów podzielona przez liczbę meczów) z każdego roku. Ten bieżący ma największą wagę.

Kolejny ranking zostanie opublikowany 4 maja.

 

 

(df) thefad. pl / Źródło: Kurier PAP


Jakie znaczenie ma Brexit dla Polski? Może nas wiele kosztować. Ile? przekonamy się jesienią

Europarlament domaga się od Londynu „sprawiedliwego traktowania” obywateli UE po Brexicie. A także uregulowania rachunków z Brukselą. Ale właśnie pieniądze mogą być najgorętszym punktem brexitowych rokowań w tym roku.

Fot. źródło: dw.de

Umowa o wyjściu Wlk. Brytanii z UE musi być zatwierdzona przez Radę UE (ministrów krajów Unii) oraz Parlament Europejski. Dlatego europosłowie już w tę środę (5.04.2017) przyjęli rezolucję ze swymi warunkami co do Brexitu, który powinien być sfinalizowany do marca 2019 r.

– Będziemy gotowi wetować tę umowę – ostrzegał Włoch Gianni Pittella, szef centrolewicowej frakcji „socjalistów”.

Równie stanowczy był Niemiec Manfred Weber, kierujący największym, centroprawicowym klubem chadeków. – Wlk. Brytania musi przygotować się na twardą pozycję negocjacyjną Unii – uprzedzał.

Szereg kwestii rozwodowych

Rezolucja (516 głosów „za”, 133 przeciw) zasadniczo jest zgodna z projektem brexitowych wytycznych, przygotowanych przez Donalda Tuska, które mają być zaakceptowane 29 kwietnia przez szczyt UE (bez udziału Brytyjczyków).

Pośrednio wynika z nich, że najcięższe negocjacyjne boje będą stoczone tej jesieni. UE chce bowiem już w pierwszej fazie rokowań (przed rozmowami o pobrexitowych relacjach UE – Wlk. Brytania) uregulować kwestie rozwodowe. Chodzi tu głównie o:
– prawa ok. 3 mln obywateli UE na Wyspach i ok. 1 mln Brytyjczyków w 27 krajach Unii,
– zobowiązania finansowe Londynu wobec UE oraz
– kontrole graniczne (czy raczej sposób ich uniknięcia) między Irlandią oraz Irlandią Płn.

W Wielkiej Brytanii mieszka około 900 tys. obywateli Polski, a Warszawa jest głównym beneficjentem budżetu UE, który wskutek Brexitu będzie narażony na stratę około 10 mld euro rocznie.

– Jedyny sposób na łagodzenie skutków Brexitu to jedność pozostałych 27 państw Unii. Jeśli Londynowi uda się wciągać poszczególne kraje Unii do dwustronnych rokowań, będziemy przegrywać – wyjaśnia wysoki urzędnik UE. Przekonuje przy tym, że „kraje UE dotąd wykazują wręcz niespodziewane zdyscyplinowanie”.

Marcowa wizyta prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego u premier Theresy May nie jest traktowana w Brukseli jako łamanie jedności.

– Nie chodzi przecież o zupełne zamrożenie wszelkich stosunków dwustronnych z Londynem – mówi jeden z zachodnich dyplomatów w Brukseli.

Brytyjski dług

Komisja Europejska szacuje, że Brytyjczycy w momencie Brexitu będą winni Unii ok. 60 mld euro, co jest m.in. konsekwencją wyrażonej zgody w 2013 r. na budżet UE na okres 2014 – 2020 (z ostatnimi płatnościami do 2023 r.). Nigel Farage z partii UKIP przyrównywał to w europarlamencie do mafijnego okupu. Jednak ani rezolucja, ani projekt wytycznych Tuska nie wymieniają konkretnych kwot. To jasny sygnał, że wysokość brytyjskiego długu wobec UE, a zatem i skala budżetowych strat m.in. dla Polski jest otwarta na negocjacje. Eksperci brukselskiego ośrodka Bruegel wyliczają, że ten dług – w zależności od kryteriów przyjętych ostatecznie przez UE – może być skalkulowany na od 25,4 mld do 65 mld euro. To będzie zależeć także od siły negocjacyjnej młodszej części Unii.

Gdyby Brytyjczycy zupełnie przestali płacić do budżetu UE już w 2019 r. (np. wskutek załamania się rozmów brexitowych) załatanie tej dziury wymagałoby albo znacznego podwyższenia rocznej składki przez pozostałe kraje UE (w tym o ok. 4 mld euro przez Niemcy) albo doraźnych cięć zaplanowanych już wcześniej wydatków z unijnych funduszy m.in. w Polsce. Polskie straty budżetowe z nieuporządkowanego Brexitu mogłyby wtedy wynieść – wedle bardzo wstępnych rachunków, nawet około 1 mld euro.

Prawa Polaków na Wyspach po Brexicie

Zachowanie praw Polaków na Wyspach po Brexicie wymaga żmudnych rozmów m.in. w zakresie czy będą mogli pobierać zasiłki na swe dzieci w Polsce, czy obecne prawa rozciągną się na ich przyszłych małżonków, ile będą płacić ich dzieci za studia w Wlk. Brytanii.

Unia, mimo brytyjskich zaprzeczeń, obawia się, że Londyn zechce wykorzystywać swą pozycję w NATO (w tym obecność brytyjskich żołnierzy w Polsce), by rozmiękczać młodsze kraje Unii w rokowaniach o przyszłej umowie handlowej UE – Wlk. Brytania.

Tomasz Bielecki, Bruksela / Redakcja polska 

 

POLECAMY:

Brexit to nie koniec świata

⇒ Niemiecki Brexit-blues


Powstanie metropolia śląska. Andrzej Duda podpisał ustawę o związku metropolitalnym dla woj. śląskiego

Prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek w Katowicach ustawę o związku metropolitalnym dla woj. śląskiego. Dotychczas chęć jej współtworzenia zgłosiło 40 miast i gmin regionu. Liczą one łącznie 2,3 mln mieszkańców.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o związku metropolitalnym w województwie śląskim. Fot. prezydent.pl

Przygotowana przez MSWiA ustawa dla woj. śląskiego zastąpi dotychczasową, przyjętą przez rząd PO-PSL i podpisaną przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawę z 2015 r. o charakterze uniwersalnym. Według rządu zawierała ona szereg wad i nie została wdrożona.

Zgodnie z intencją rządu i samorządów związek metropolitalny w woj. śląskim powinien powstać na gruncie nowej ustawy 1 lipca 2017 r., a zacząć działać – 1 stycznia 2018 r. Stanie się tak, jeżeli Rada Ministrów do 30 czerwca br. wyda rozporządzenie tworzące metropolię. Wcześniej samorząd Katowic przygotuje stosowny wniosek, zawierający m.in. wynik konsultacji wśród mieszkańców zainteresowanych miast.

– Całemu województwu potrzebny jest rozwój, zatem nie może być takiej sytuacji, że metropolia będzie się rozwijała kosztem innych dużych śląskich miast – powiedział we wtorek w Katowicach prezydent Andrzej Duda po podpisaniu ustawy metropolitalnej dla woj. śląskiego.

Podkreślił wagę dużych miast Górnego Śląska, które pozostają poza metropolią, a są – jak zaznaczył – niezwykle ważnymi ośrodkami gospodarczymi i życia społecznego.

– Chciałbym, byśmy ten rozwój zapewniali. Chciałbym, abyśmy wśród szans dawanych wielkiej metropolii górnośląsko-zagłębiowskiej stwarzali także szanse rozwojowe dla tych miast pozostałych” – zaznaczył Duda.

Według niego wielu ludzi w Polsce, także i polityków, obawia się, że „jeżeli postawimy absolutnie na metropolie, oto one zassają w siebie wszystko nie pozostawiając nic wokół” i że wówczas „wokół metropolii stworzy się pustynia” i nic poza nią nie będzie w stanie się przebić.

– Otóż metropolia ma działać razem po to, by stwarzać dla siebie większe szanse rozwojowe, lepsze warunki dla mieszkańców metropolii. Ale poza metropoliami również muszą być centra życia społecznego, centra życia politycznego i gospodarczego, one są niezwykle potrzebne – zaznaczył prezydent.

Według ustawy związek metropolitalny ma być zrzeszeniem gmin woj. śląskiego, charakteryzujących się istnieniem silnych powiązań funkcjonalnych oraz zaawansowaniem procesów urbanizacyjnych, położonych na obszarze spójnym pod względem przestrzennym. Jednym z kryteriów jest też liczba mieszkańców przyszłej metropolii – określona na co najmniej 2 mln osób.

Związek ma wykonywać zadania publiczne w zakresie: kształtowania ładu przestrzennego, rozwoju społecznego i gospodarczego obszaru związku, planowania, koordynacji, integracji oraz rozwoju publicznego transportu zbiorowego, w tym transportu drogowego, kolejowego oraz innego transportu szynowego, a także zrównoważonej mobilności miejskiej, metropolitalnych przewozów pasażerskich, współdziałania w ustalaniu przebiegu dróg krajowych i wojewódzkich na obszarze związku oraz promocji związku i jego obszaru.

We wtorek prezydent Świętochłowic Dawid Kostempski poinformował PAP, że w dotychczasowych konsultacjach dotyczących m.in. delimitacji przyszłego związku, chęć jego współtworzenia zgłosiło dotąd 40 miast i gmin regionu. Liczą one łącznie 2,3 mln mieszkańców, co powinno przekładać się na środki dla metropolii – określone w ustawie 5-procentowym udziałem w podatku PIT – na poziomie 280-300 mln zł. (PAP)

Ustawa wchodzi w życie następnego dnia po publikacji.

 

(df) thefad.pl / Źródło: Kurier PAP, prezydent.pl