Brexit – Polacy już nie chcą wyjeżdżać do pracy w Wielkiej Brytanii

london-1567903_1280

Decyzja o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie miała niemały wpływ na europejski rynek zatrudnienia i plany migracyjne Polaków. W ostatnich miesiącach spadła liczba osób chętnych do wyjazdu i pracy na Wyspach. Obecnie tylko 14 proc. rodaków rozważa ten kierunek emigracji zarobkowej, co oznacza spadek o 10 pkt proc. w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej – wynika z raportu Work Service „Migracje zarobkowe Polaków V”, który zaprezentowany zostanie w całości 21 listopada na konferencji Komitetu Dialogu Społecznego KIG.

– Wielka Brytania do tej pory była na pierwszym miejscu wśród krajów, do których chcieliśmy wyjeżdżać – przedstawia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Maciej Witucki, przewodniczący Komitetu Dialogu Społecznego KIG. – Wcześniej jedna czwarta ankietowanych była chętna do takiej migracji, dziś tylko 14 proc. W krótkim czasie, dwóch–trzech miesięcy, widzimy wyraźny spadek.

To najniższy wynik, jaki Wielka Brytania osiągnęła w trakcie czterech poprzednich edycji badania Work Service. Jak twierdzą autorzy raportu, tak znacząca zmiana może być efektem podjęcia przez obywateli Wielkiej Brytanii decyzji o wyjściu z Unii Europejskiej i związanej z tym niepewności.

Cały raport Work Service „Migracje zarobkowe Polaków V” zostanie zaprezentowany 21 listopada podczas konferencji pt. „Dokąd zmierza rynek pracy? W poszukiwaniu najlepszego kierunku” organizowanej przez Komitet Dialogu Społecznego KIG.

Z badania wynika, że co drugi Polak uważa, że Brexit powinien być procesem rozłożonym na wiele lat. Z drugiej strony co czwarty jest zdania, że rozstanie powinno nastąpić tak szybko jak to tylko możliwe.

– W opiniach Polaków mamy dwa wyraźne trendy: połowa Polaków mówi, że Brexit powinien być rozciągnięty w czasie, bo chcą tam wyjechać, mają już kogoś lub pracują w Wielkiej Brytanii. Zależy im, by bezpieczny okres przejściowy był jak najdłuższy – precyzuje Maciej Witucki. – Kolejne 25 proc. Polaków jest zdania, że skoro Brytyjczycy podjęli taką decyzję, to sytuacja powinna jak najszybciej się rozstrzygnąć, a proces powinien być jak najkrótszy.

Taki pogląd częściej wyrażają mężczyźni. 28 proc. z nich jest za szybkim opuszczeniem struktur unijnych przez Wielką Brytanię. Takie rozwiązanie popiera 18 proc. kobiet. Za szybkim Brexitem częściej opowiadają się osoby z wykształceniem wyższym i średnim (po 26 proc.) niż osoby słabiej wyedukowane.

Brytyjski Office for National Statistics podaje, że liczba Polaków na Wyspach Brytyjskich przekroczyła 830 tys. Do tej pory był to najpopularniejszy kierunek migracji zarobkowej rodaków. Eksperci Work Service podkreślają, że wpływały na to łatwość znalezienia zatrudnienia i wielokrotnie wyższe wynagrodzenia. Istotną zachętą jest także posiadanie rodziny i znajomych na emigracji (35 proc.).

– Większość wyjeżdżających jest zdania, że rynek brytyjski będzie się zamykał – podsumowuje Maciej Witucki. – Ale z drugiej strony jako dynamiczni migranci mieszkańcy naszego kraju szybko znajdują nowe miejsca. Nawet jeśli Brexit zredukuje możliwości pracy w Wielkiej Brytanii, to i tak będą wyjeżdżać, tylko w inne miejsca.

 

Newsweria


Cristiano Ronaldo, podpisał kontrakt reklamowy. Za miliard dolarów będzie promował Nike do końca życia

Bajeczny kontrakt Cristiano Ronaldo z firmą Nike! Zarobi miliard dolarów. Fot. Youtube

Bajeczny kontrakt Cristiano Ronaldo z firmą Nike! Zarobi miliard dolarów. Fot. Youtube

Cristiano Ronaldo, podpisał nową umowę reklamowy z firmą Nike. Dzięki której zawodnik klubu Real Madryt zarobi łącznie… miliard dolarów. Będzie promował tę markę do końca życia.

Ronaldo jest ambasadorem marki Nike od 13 lat. W poniedziałek przedłużył kontrakt z Realem Madryt do 30 czerwca 2021 roku, na mocy której będzie zarabiał 21,6 miliona euro netto rocznie. Dzień później zawarł nową umowę reklamową z marką Nike.

Szczegóły nie zostały podane do oficjalnej wiadomości, jednak jak donoszą hiszpańskie dzienniki, piłkarz na tej umowie może zarobić 40 mln euro rocznie. A według serwisu „TMZ Sports”, kontrakt Ronaldo z Nike jest wart aż miliard dolarów. Umowa ma wiązać Portugalczyka z amerykańską firmą do końca życia piłkarza.

Ronaldo stwierdził, że Nike to jego marka, ma z nią świetne relacje oraz wielu przyjaciół wśród ludzi, którzy w tej firmie pracują.

Ronaldo należy do grona najpopularniejszych sportowców na świecie. Ma ponad 100 mln fanów na Facebooku i ok. 50 mln na Twitterze. Według „Forbesa” jest jednym z najlepiej opłacanych sportowców na świecie – zarabia ok. 88 mln dolarów rocznie.

(df) thefad.pl / Wirtualne Media


Trump prezydentem – Dla Europy i Polski to sygnał do przebudzenia

Donald Trump prezydentem

Donald Trump prezydentem

– Wybory w USA są dla nas wszystkich, ale szczególnie dla Polski sygnałem alarmowym – ocenił Karl-Georg Wellmann niemiecki polityk i ekspert ds. Polski w rozmowie z Redakcją Polską Deutsche Welle.

– Zdaniem przyszłego prezydenta NATO jest zbyteczne, a Putin jest wielkim mężem stanu – przypomniał wypowiedzi Trumpa na temat roli NATO oraz Rosji. Niemiecki ekspert zaznaczył, że Trump pytany kiedyś o reakcję na wypadek rosyjskiej agresji np. na kraje bałtyckie odpowiedział lekkomyślnie, iż wtedy należy najpierw sprawdzić, czy kraje te wydały wystarczające środki na obronę. – To jest zachęcaniem Rosji do takich działań – uznał niemiecki chadek.

Zdaniem Wellmanna decydujące dla relacji transatlantyckich i bezpieczeństwa w Europie będzie, czy Trump potraktuje kwestie polityki zagranicznej i obronnej poważnie, czy też będzie kontynuował dotychczasową retorykę. – Z tych wyborów dla Europy wynika przede wszystkim jedno: trzymać się razem jako wspólnota państw i bezpieczeństwa. Zwłaszcza zapowiedzi o wycofywaniu się USA z międzynarodowych konfliktów nie wróżą nic dobrego – ocenia ekspert i dodaje, iż należy się z tym liczyć, że Stany Zjednoczone będą się również wycofywały z dotychczasowego zaangażowania w Europie.

„Nie bądźmy lekkomyślni”

Dla Polski obecna sytuacja, kiedy najważniejszy partner na arenie międzynarodowej USA zwraca się w kierunku Moskwy, musi być niepokojące. – Historia pokazała, że w ciągu ostatnich 100 lat Polska pozostawała osamotniona – przypomniał polityk – Polacy byli sami w walce z Rosją i z hitlerowskimi Niemcami, a potem pozostawiono ich samych sobie w Jałcie i Poczdamie – dodał.

– Historyczna nauczka z tej przeszłości dla Polski jest tylko jedna: nigdy więcej w pojedynkę! – zwrócił tym samym uwagę, że pod względem politycznym i ekonomicznym, w interesie Polski jest spójna, mocna Europa.

Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o priorytetowym partnerstwie z USA, ocenił jako „fatalną lekkomyślność”. – Polsko, Europa jest Twoim przeznaczeniem! – apelował ekspert.

(df) thefad.pl / Deutche Welle


Trump: Pani Clinton pogratulowała nam zwycięstwa, a ja jej. Bardzo ciężko pracowała

donald-trump

Wedle najnowszych informacji napływających ze Stanów Zjednoczonych, Donald Trump został 45. prezydentem USA.

Amerykanie wybrali 45. prezydenta USA. Ostatnie sondaże wskazywały, że faworytką jest Demokratka Hillary Clinton, jednak to Donald Trump zwyciężył w wyborach.

A tak wygrywał Donald Trump:

– Właśnie odebrałem telefon od Hillary Clinton. Pogratulowała nam wygranej, a ja pogratulowałem jej. Bardzo ciężko pracowała. Jesteśmy jej winni podziękowania za wiele lat pracy dla naszego kraju – mówił Donald Trump w czasie pierwszego wystąpienia po wyborach.

Dodał, że ma on, podobnie jak wszyscy Amerykanie „ogromny dług wdzięczności” wobec niej, za jej służbę dla kraju. – Teraz jest czas, by Ameryka zasypała swoje podziały. Wszyscy republikanie, demokraci i niezależni, wszystkim im mówię: czas, byśmy wspólnie stanęli jako jeden zjednoczony naród. Obiecuję, że będę prezydentem wszystkich Amerykanów. Jest to dla mnie niezmiernie ważne – zaznaczył Trump – Nasz rząd będzie służył ludziom. Do tych, którzy zdecydowali się mnie nie wspierać, wyciągam rękę po waszą pomoc, byśmy razem działali na rzecz dobra naszego kraju – powiedział.

– Nasza kampania nie była kampanią, była raczej wielkim ruchem działającym na rzecz nowej przyszłości. Ruchem, w którego skład wchodzili Amerykanie wszystkich rasy, wyznań i przekonań, którzy chcą, by nasz rząd służył ludziom – dodał.

– Będziemy odbudowywać nasze szkoły, autostrady, szpitale, mosty, miasta. Będzie to infrastruktura najlepsza na świecie, a przy jej odbudowie będą pracować miliony naszych rodaków – powiedział – Podwoimy nasz wzrost gospodarczy i będziemy mieli najsilniejszą gospodarkę.

Donald Trump zaznaczył, że USA będą miały dobre stosunki ze wszystkim krajami, którym będzie na tym zależało. – Żadne marzenie nie jest zbyt wielkie, żadne wyzwanie nie jest zbyt ciężkie. Ameryka chce i zgodzi się tylko na najlepsze.

„Przekazuję pałeczkę Donaldowi Trumpowi” – pogratulował Trumpowi na Twitterze liderbrytyjskiej antyunijnej i antyimigranckiej partii UKIP Nigel Farage – „Odważnie walczył pan podczas kampanii” – napisał Farage, który był główną postacią kampanii na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Przy swoim wpisie na Twitterze brytyjski polityk zamieścił nagranie wideo, na którym Trump publicznie gratuluje mu wyniku czerwcowego referendum, w którym 52 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za Brexitem

Władimir Putin gratuluje Trumpowi zwycięstwa. Na stronie Kremla podano, że Putin wyraził nadzieję na wspólną pracę Rosji z USA dotyczącą wyprowadzenia obustronnych stosunków z kryzysu, a także na poszukiwanie skutecznych odpowiedzi na globalne wyzwania w sferze bezpieczeństwa.

Jestem pewien, że stosunki polsko-amerykańskie pozostaną równie bliskie i silne jak zawsze. Mam nadzieję, że nawet silniejsze. – napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

 

 

 


Samotny jak informatyk, pobożny jak nauczyciel, potencjalny samobójca jak.. – a Ty jaki wykonujesz zawód?

Najwięcej rozwodników jest wśród prawników i twórców, prawo najczęściej łamią operatorzy maszyn górniczych, a najmniej przyjaciół mają doradcy finansowi, kelnerzy i barmani.

Najwięcej rozwodników jest wśród prawników i twórców, prawo najczęściej łamią operatorzy maszyn górniczych, a najmniej przyjaciół mają doradcy finansowi, kelnerzy i barmani
Fot. pixabay

Wyniki badania portretu społeczno-psychologicznego wybranych 51 grup zawodowych (reprezentowanych przez co najmniej 70 respondentów każda) zaprezentowano w „Diagnozie Społecznej 2015″.

Autorzy badania obliczyli dla każdej z grup zawodowych m.in. średni wiek, liczbę lat nauki, udział kobiet, udział osób w stanie wolnym (singli), żyjących w małżeństwie i rozwiedzionych, procent znających czynnie języki obce, procent otyłych wg BMI, a także liczbę przyjaciół i odsetek ufających ludziom.

A jak wygląda Twój portret społeczno-psychologiczny? Sprawdź do jakiej grupy zawodowej należysz.

Młody i samotny jak informatyk

Najmłodsi ze średnią wieku poniżej 35 lat są informatycy, fryzjerzy i kosmetyczki oraz kelnerzy, barmani i stewardzi, a najstarsi ze średnią wieku powyżej 47 lat – pomoce domowe i sprzątaczki, pracownicy usług ochrony, pielęgniarki i rolnicy produkujący na potrzeby własne.

Najwyższe wykształcenie (więcej niż 17,5 lat nauki) mają nauczyciele akademiccy, prawnicy, twórcy i lekarze, a najniższe (mniej niż 11 lat nauki) rolnicy produkujący na potrzeby własne i robotnicy pomocniczy w górnictwie i budownictwie.

Największy odsetek singli jest w zawodach „najmłodszych”: twórców, kelnerów, informatyków. Najmniej singli jest wśród przedstawicieli władz i dyrektorów, pielęgniarek i położnych, pomocy domowych i sprzątaczek. Najbardziej „małżeńskie” grupy zawodowe to przedstawiciele władz i dyrektorzy, kierownicy, rolnicy produkujący na własne potrzeby i kierowcy ciężarówek i autobusów a najmniej kelnerzy, barmani i stewardzi i twórcy.

Najwięcej rozwodników wśród prawników

Najwyższy wskaźnik rozwodów i separacji jest wśród twórców, prawników, pielęgniarek i położnych oraz pomocy domowych i sprzątaczek a najniższy wśród formierzy i spawaczy, kierowców samochodów osobowych i dostawczych oraz rolników.

Największymi poliglotami są twórcy, prawnicy, nauczyciele akademiccy, specjaliści ds. marketingu, informatycy i specjaliści ds. finansowych (co najmniej 70 proc. zna biegle język obcy). Najrzadziej językami obcymi władają rolnicy, pomoce domowe i sprzątaczki oraz robotnicy w przetwórstwie spożywczym.

Otyły jak dyrektor

Osób z I, II i III stopniem otyłości jest najwięcej wśród pracowników ochrony i przedstawicieli władz i dyrektorów a najmniej wśród specjalistów ds. finansowych, kelnerów, barmanów i stewardów.

Twórcy najbardziej przyjacielscy

Najwięcej przyjaciół mają twórcy, nauczyciele akademiccy, operatorzy maszyn i przedstawiciele władz i dyrektorzy a najmniej średni personel ds. finansowych, kelnerzy, barmani i stewardzi i nauczyciele szkół ponadpodstawowych.

Zaufanie

W Polsce poziom uogólnionego zaufania do ludzi należy do najniższych w Europie; na tym tle pozytywnie wyróżniają się nauczyciele akademiccy, twórcy, artyści, literaci i dziennikarze oraz informatycy. Najbardziej nieufni są operatorzy maszyn, kowale i ślusarze oraz robotnicy w przetwórstwie spożywczym.

Operatorzy maszyn na bakier z prawem

Łamać prawo zdarza się najczęściej operatorom maszyn i urządzeń górniczych, nauczycielom akademickim i operatorom innych maszyn i urządzeń a najrzadziej fryzjerom i kosmetyczkom, pomocom domowym i sprzątaczkom oraz rolnikom produkującym na potrzeby własne.

Ofiarami przestępstw są najczęściej robotnicy pomocniczy w górnictwie i budownictwie, informatycy, przedstawiciele władz i dyrektorzy oraz pracownicy usług ochrony.

Pobożny jak rolnik i nauczyciel

Do kościoła chodzą najczęściej rolnicy produkujący na potrzeby własne (przeciętnie ponad 4 razy w miesiącu), a następnie nauczyciele szkół podstawowych, rolnicy produkcji roślinnej i zwierzęcej, pomoce domowe i sprzątaczki oraz pielęgniarki i położne. Najmniej praktykują religijnie specjaliści ds. marketingu, lekarze, agenci i pośrednicy handlowi i biznesowi, twórcy i informatycy.

Lekarza, przedstawiciele władz, dyrektorzy i prawnicy najbardziej zadowolenie sytuacji finansowej

Największy odsetek bardzo zadowolonych i zadowolonych z finansów domowych jest wśród lekarzy, przedstawicieli władz i dyrektorów, prawników i nauczycieli akademickich oraz pozostałych specjalistów a najmniejszy wśród kucharzy, kelnerów, barmanów i stewardów oraz rolników produkcji roślinnej i zwierzęcej.

Kierowcy i robotnicy najbardziej pracowici

Najwięcej godzin w tygodniu pracują kierowcy, robotnicy budowlani (stan surowy), przedstawiciele władzy i dyrektorzy oraz pracownicy usług ochrony (co najmniej 45 godz.) a najmniej rolnicy produkujący na potrzeby własne, pomoce domowe i sprzątaczki oraz nauczyciele (najwyżej 35 godz.).

Miejsce pracy najczęściej zmieniają prawnicy, informatycy, robotnicy pomocniczy w górnictwie i budownictwie a najrzadziej rolnicy i nauczyciele akademiccy.

Największy odsetek (65 i więcej proc.) bardzo zadowolonych i zadowolonych z pracy jest wśród lekarzy, fryzjerów i kosmetyczek, nauczycieli szkół ponadpodstawowych, nauczycieli akademickich i przedstawicieli władz i dyrektorów a najmniejszy (najwyżej 32 proc.) wśród rolników produkujących na własne potrzeby, robotników pomocniczych w górnictwie i budownictwie oraz robotników produkcji tekstylnej.

Stres w pracy

Największego stresu związanego z pracą doświadczają robotnicy obróbki drewna, papiernicy, stolarze, robotnicy pomocniczy w górnictwie i budownictwie, kowale i ślusarze oraz pielęgniarki i położne a najmniejszego fryzjerzy i kosmetyczki oraz informatycy i pokrewni.

Zdrowy jak urzędnik

Na objawy somatyczne (forma zaburzeń nerwicowych) trwające co najmniej pół miesiąca najczęściej narzekają pracownicy opieki osobistej, pomoce domowe i sprzątaczki, twórcy, rolnicy produkujący na potrzeby własne, specjaliści ds. administracji i zarządzania, czyli głównie przedstawiciele zawodów najbardziej sfeminizowanych (od 45 do 98 proc. kobiet); na drugim krańcu, najzdrowsi są kierowcy ciężarówek i autobusów, kolejarze, robotnicy pomocniczy w górnictwie i budownictwie, urzędnicy państwowi, operatorzy maszyn i urządzeń i robotnicy budowlani ds. wykończenia, czyli przedstawiciele zawodów słabo sfeminizowanych.

Kto optymistą, kto potencjalnym samobójcą?

Najbardziej optymistycznie patrzą w przyszłość przedstawiciele władz i dyrektorzy, prawnicy, pozostali specjaliści oraz lekarze (ponad 45 proc. bardzo zadowolonych i zadowolonych z perspektyw na przyszłość). Najmniejszymi optymistami są robotnicy pomocniczy w górnictwie i budownictwie, pracownicy opieki osobistej i operatorzy maszyn i urządzeń górniczych.

Myśli samobójcze najczęściej nachodzą twórców, pracowników opieki osobistej i robotników niewykwalifikowanych a najrzadziej przedstawicieli władz i dyrektorów, informatyków i inżynierów, architektów i projektantów.

Najwięcej osób bardzo szczęśliwych jest wśród lekarzy, inżynierów, nauczycieli szkół podstawowych i informatyków a najmniej wśród rolników i robotników niewykwalifikowanych.

Palacze papierosów

Nikotynizm najsilniej dotyka robotników niewykwalifikowanych i robotników budowlanych (stan surowy) a najsłabiej prawników (zaledwie 7 procent palących papierosy), nauczycieli szkół podstawowych, specjalistów ds. finansowych i inżynierów, architektów i projektantów.

Alkoholu najczęściej nadużywają..

Alkoholu najczęściej nadużywają twórcy, artyści, literaci i dziennikarze, operatorzy maszyn i urządzeń górniczych, przedstawiciele władz i dyrektorzy oraz lekarze a najrzadziej pracownicy opieki osobistej, robotnicy produkcji tekstylnej, fryzjerzy i kosmetyczki, pomoce domowe i sprzątaczki i pielęgniarki i położne.

(df) thefad.pl / Źródło: Kurier PAP


Parodia „Wiadomości” TVP1 – Wyśmiewamy naruszanie standardów dziennikarskich

Bajka o Wiadomościach TVP Fot. youtube

Bajka o Wiadomościach TVP Fot. youtube

2-minutowy filmik „Bajka o Wiadomościach” zaczyna się fragmentem czołówki bajek Disneya oraz dżinglem „Dziennika Telewizyjnego”. Potem na ekranie pojawiają się kadry z prezenterką telewizji koreańskiej, która zwraca się do widzów słowami:

– Witam panów, witam panie, witam wszystkich w dobrej zmianie. Danuta Hołecka się kłania. Zapraszam do oglądania!

Prezenterka podaje wiadomości, które w tendencyjny sposób pokazują w dobrym świetle obecne władze oraz w złym obóz opozycyjny. W filmiku jako prezenterzy pojawiają się także Krzysztof Ziemiec i Tomasz Terlikowski. Na koniec prezes TVP Jacek Kurski hipnotyzuje widzów zdaniem „Jest dobrze”, co nawiązuje do telewizyjnych seansów z udziałem Anatolija Kaszpirowskiego.

Jak mówią twórcy kanału „Baj-Kał” portalowi wirtualnemedia.pl, filmik „Bajka o Wiadomościach” nie jest satyrą wymierzoną w konkretne ugrupowanie polityczne, lecz raczej parodią standardów dziennikarskich, które odchodzą w zapomnienie.

– Widzowie zauważyli zmianę i nie muszą być medioznawcami, by zobaczyć, że retoryka, budowa materiałów, montaż, dobór ekspertów coraz mniej mają wspólnego z dziennikarstwem, a coraz więcej z propagandą, czy nazywając to dzisiejszą terminologią – marketingiem politycznym – dodają autorzy filmiku.

– To jest bajka o takim zapomnianym słowie jak obiektywizm, o reklamowaniu partii (…) O tym, że kiedyś obowiązkiem dziennikarza było informować, a dziś – wyrażać swoją prywatną opinię. (…) To nie jest tak, że PiS i Jacek Kurski nagle złamali święte standardy, okrutnie pohańbili dziewiczych dziennikarzy i zaprowadzili w mediach barbarzyńską rewolucję. Ta rewolucja już trwa, przynajmniej od 10-15 lat i wszystkie strony politycznego cyrku są za nią odpowiedzialne. A najbardziej odpowiedzialne są chyba same media. Bo bez ich uległości politycy nie mogliby używać ich jako tuby i wprowadzać swojej narracji w informację – mówią portalowi Wirtualnemedia.pl twórcy Baj-Kału.

 

(df) thefad.pl / Źródło: Wirtualne Media


Trump czy Clinton? – Na końcu tego żałosnego spektaklu będą tylko przegrani

Fot. pixabay

Fot. pixabay

Cały świat z napięciem czeka na wtorek, kiedy Amerykanie wybiorą nowego prezydenta. Z ostatnich sondaży wynika, że przewaga Hillary Clinton nad Donaldem Trumpem jest niewielka i wynosi jedynie ok. 4 pkt. proc. Wciąż więc jest jeszcze możliwe, że Donald Trump z małżonką Melanią i innymi członkami swojej rodzinnej firmy wprowadzi się do Białego Domu. Na co już na samą tę myśl cierpnie skóra. 

Jak mogło do tego w ogóle dojść? Co się dzieje z Amerykanami, że są w stanie wybrać na prezydenta Donalda Trumpa?

Scheda po Obamie

Zadania, które prezydent Obama pozostawia swojej następczyni czy następcy, są ogromne – i to zarówno na polu polityki wewnętrznej, jak i zagranicznej. Reforma systemu opieki zdrowotnej jest niedokończona, system oświaty i infrastruktura w ogromnej części USA są w katastrofalnym stanie. Syria jest tylko jednym z przykładów, jak niebezpieczna jest próżnia powstająca, kiedy wycofują się Stany Zjednoczone i nikt oprócz Rosji nie jest gotów zająć tego pustego miejsca. I gdy USA nie otrzymują od Europy militarnego wsparcia, na którym Obama budował swoją nową strategię powściągliwości.

Wciąż jeszcze wielce prawdopodobne jest, że wyścig to Białego Domu wygra Hillary Clinton. Jej przewaga jest minimalna, ale jednak jest.

Niezależnie jednak od wyniku wyborów, już teraz można stwierdzić, że na końcu tego żałosnego spektaklu będą tylko przegrani. W ubiegłych miesiącach Stany Zjednoczone stały się krajem, na którym piętno wycisnęli propagatorzy teorii spiskowych i demagodzy. Ma to wiele wspólnego z osobą Donalda Trumpa, miliardera, który nie ma pojęcia o polityce. Ma on jednak zdolności krasomówcze, które pozwalają mu przekształcić troski ludzi w nienawiść, strach przed degradacją w ksenofobię, a niepewność w sny o potędze. A przy tym sam kreuje się wciąż na jedynego zbawiciela. Jest to klasyczny przepis na sukces demagogów.

Biznesmen myślący tylko o własnych korzyściach

Trump jak do tej pory nie wyglądał na polityka zaangażowanego na rzecz dobra ogółu i którego można by obarczyć winą, jeżeli by tego nie robił. Trump jest biznesmenem, interesują go tylko i wyłącznie własne korzyść. W ten sposób dorobił się swojego imperium. Także w ten sposób udało mu się dostać nominację na republikańskiego kandydata na prezydenta. I być może w ten sam sposób uda mu się nawet wprowadzić do Białego Domu.

Brutalny system

Czy więc to sami Amerykanie są winni, bo tak łatwo pozwalają się uwieść i nie potrafią dostrzec rzeczywistych interesów Donalda Trumpa?

Jeśli ktoś w ostatnich miesiącach jeździł po Stanach Zjednoczonych, obserwował i wsłuchiwał się w opinię osób popierających Trumpa, z pewnością zwrócił uwagę jak wiele racji ma Trumpa. Wyjeżdżając poza wielkie amerykańskie miasta, można zauważyć panującą biedę w kraju o nieograniczonych możliwościach. Można spotkać ludzi żyjących w ruderach w dzielnicach biedy. Starych i chorych, którzy nie wiedzą, jak przeżyć następny dzień. Dzieci, które nie mają szansy na lepszą przyszłość w tym brutalnym systemie.

Publikacja poczty ze złamanych w ostatnich tygodniach kont mailowych pokazuje, dzięki czemu outsider Donald Trump potrafił przekonać do siebie ludzi.

Oderwani od rzeczywistości

W tym decydującym o losach USA roku mści się arogancja politycznego establishmentu. Zadufani w sobie Republikanie tak mocno oderwali się od rzeczywistości, że przez długi czas w ogóle nie brali na serio Donalda Trumpa, aż wreszcie musieli nominować kandydata, który może doprowadzoć do rozłamu partii.

Nawet jeśli Trump przegra wyścig na fotel prezydenta, nie zniknie rozczarowanie amerykańskiego społeczeństwa. A Republikanie poza Trumpen nie mają na tyle silnego przywódcy który mógłby wykorzystać frustrację amerykanów i przenieść ją na pole politycznych działań.

W nie lepszej sytuacji, w przypadku zwycięstwa znajdzie się Hillary Clinton, która pomimo politycznego talentu i doświadczenia, nie będzie miała zbyt wiele możliwości kształtowania własnej polityki. W obu izbach parlamentu nie uda się bowiem demokratom uzyskać większości, które pozwoliłyby im rzeczywiście rządzić.

Cała ta sytuacja wygląda na katastrofę jaka czeka Amerykanów, i całą reszt świata, który naprawdę potrzebuje dobrze funkcjonującej Ameryki.

(df) thefad.pl / Deutsche Welle


Roman Giertych: Czy ekshumacje służą tylko poszukiwaniu części ciała Lecha Kaczyńskiego?

ekshumacje-ofiar-smolenskich

Prokuratura Krajowa po sześciu latach postanowiła zorganizować ekshumacje wszystkich ciał ofiar katastrofy smoleńskiej.

Decyzja ta spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony niektórych rodzin ofiar, które nie chcą być narażone na ponowne rozdrapywanie ran. Niektóre z tych rodzin apelują w poruszających słowach o litość w tej sprawie (chociażby wczorajszy apel wygłoszony przez żonę jednego żołnierza BOR, który zginął na służbie w Smoleńsku).

Decyzja prokuratury dziwi również prawników, gdyż procedura ekshumacyjna może dostarczyć tylko pośrednich dowodów na okoliczność tej katastrofy. Tymczasem bezpośrednie dowody są dawno zebrane i upublicznione. Najważniejszymi z tych dowodów są:
– w pierwszej kolejności czarne skrzynki, które jednoznacznie świadczą o tym, że załoga podjęła świadomą decyzję o zejściu poniżej wszelkich dopuszczalnych norm bezpieczeństwa lądując we mgle, a osobą którą ich do tego zachęcała był gen. Błasik – szef wojsk lotniczych. Sam ten ustalony bezspornie fakt wyjaśnia 90% przyczyn katastrofy.

Dodatkowe dowody to:

-ustalenia pochodzące z czarnych skrzynek i z badania części samolotu, z których wynika że samolot był sprawny w chwili uderzenia w drzewa.

– badania fizyczne części samolotu, z których wynika że nie było w nim śladów żadnych materiałów wybuchowych (poza drobinami przenoszonymi przez żołnierzy, które występują również w drugiej Tu-154.)

– opinie biegłych, które wykazują błędne naprowadzanie samolotu przez załogę wieży lotniczej w Smoleńsku.

– opinie biegłych z ekshumacji kilku ciał, które określają przyczyny śmierci jako typowe dla wypadków lotniczych.

– opinie biegłych, które wskazują na częste występowanie zjawiska mgły w Smoleńsku.

Tych dowodów jest znacznie więcej. Żaden z nich nie wskazuje na zamach. Skąd więc potrzeba ekshumacji po latach wszystkich ciał? Parę dni temu prokuratura poinformowała dodatkowo, że badaniu próbek DNA zostaną poddane wszystkie fragmenty ciał z trumien.

Dzisiaj natomiast prokuratura poinformowała, że są wątpliwości co do części ciała Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, które zostały dołożone do trumny już po pogrzebie. Prokuratura ma wątpliwości, czy zostały one prawidłowo zidentyfikowane.

W związku z tą informacją nasuwa się straszliwe w moim przekonaniu pytanie, które zadaję obecnie publicznie prokuraturze: czy celem przeszukania wszystkich grobów jest szukanie dowodów przestępstwa związanego z katastrofą, czy też chodzi o odnalezienie części ciała Prezydenta Lecha Kaczyńskiego?

Na zasadność tego pytania wskazuje również fakt, że jego grób ma być otwarty jako pierwszy.

I pytanie drugie: kto podjął decyzję o takim działaniu i trwa w tej decyzji pomimo świadomości, że prowadzone poszukiwania z punktu widzenia dowodów potrzebnych do zakończenia śledztwa nie mają najmniejszego sensu, a przynoszą one niektórym rodzinom nieopisany ból.

Roman Giertych

 


Plaga kradzieży rowerów w Berlinie. „Można je odnaleźć na allegro.pl”

bike-233379_1280

Plaga kradzieży rowerów w Berlinie. „Można je odnaleźć na allegro.pl”. Fot. pixabay

Choć sezon rowerowy za nami, to berliński dziennik „Tagesspiegel” pisze o prawdziwej pladze kradzieżach rowerów w Berlinie. Jak twierdzi berlińska policja sprawcami najczęściej są polskie zorganizowane grupy przestępcze.

Niemieccy śledczy zwracają uwagę, że na jednym z polskich portali handlowym regularnie oferowane są rowery skradzione w Berlinie. O tym, że jest to zorganizowany proceder, świadczy fakt, że rowery są oferowane częstokroć pod tym samym adresem i fotografowane na tym samym tle.

Wysoka liczba kradzieży przy niskim wskaźniku wykrywalności (zaledwie 4 proc.), powoduje, że przestępstwa te zgłoszone na policję z reguły lądują w teczce z napisem „sprawa umorzona”.

– Kiedy komuś ginie rower, jest duże prawdopodobieństwo, że już niedługu znajdziemy go na allegro.pl- pisze berliński dziennik „Tagesspiegel”. – Rower można potem kupić za 1500 zł, co jest tylko ułamkiem ceny nowego pojazdu, ale takie »odkupienie« może zostać uznane za współudział w paserstwie” – pisze dziennik.

Kwitnący interes

Gazeta pisze: „Kradzież samochodów, wywożonych w kierunku wschodnim, była powszechnym zjawiskiem już od lat 90-tych. Jednak od jakiegoś czasu bandy zaczęły zajmować się kradzieżą rowerów.

W sierpniu wspólny patrol niemieckiej i polskiej policji zatrzymał transporter z kradzionymi rowerami wartości 18 tys. euro. Przed sądem w Chociebużu toczy się proces przeciwko dziewięciu oskarżonym z Polski, którzy przerzucić mieli do Polski 120 skradzionych rowerów. Do procesu doprowadziło żmudne śledztwo polskich i niemieckich policjantów”.

„Tagesspiegel” wyjaśnia, że „podobnie jak w przypadku samochodów, drogie rowery są często rozbierane na części i potem tak sprzedawane. To ułatwia transport i utrudnia ich identyfikację. Rudolf Koerner z sklepu rowerowego Velofil w Moabicie szacuje, że u niego przeciętnie 100 klientów rocznie kupuje po raz drugi dobry rower, ponieważ pomimo najlepszych zabezpieczeń i zamków rowery giną ludziom z podwórka. Czasami zdarza się, że klienci kupują po raz trzeci lub czwarty rower, jeżeli był on dobrze ubezpieczony. Innych klientów, mniej zamożnych albo gorzej ubezpieczonych sprzedawca już nigdy potem nie widzi, bo muszą zadowolić się jakimś tańszym rowerem z supermarketu. Szkody ekonomiczne są bardzo duże”.

W roku 2015 w Berlinie skradziono ponad 32 tys. rowerów – jest to rekordowa liczba. A ponieważ niektóre kradzieże nie są w ogóle zgłaszane na policję, można wyjść z założenia, że kradzieży jest jeszcze więcej.

Sprzedawca rowerów cytowany przez „Tagesspiegel” podkreśla, że „mamy tu do czynienia z wyspecjalizowanymi szajkami złodziei, dla których otworzenie zabezpieczeń czy zamka nie przedstawia żadnych problemów”. „Potrafią otworzyć wszystko. A kiedy idzie to ciężko, sięgają po pilarkę albo szukają w Internecie sposobów złamania zabezpieczeń, bo odpowiednich filmików jest mnóstwo” – mówi na łamach „Tagesspiegel” sprzedawca rowerów.

 

Źródło: Deutsche Welle


Lech Wałęsa apeluje do Unii Europejskiej o pomoc w obronie demokracji w Polsce

Lech Wałęsa. Fot. Zródło: Oficjalna strona Lecha Wałęsy na Facebooku

Lech Wałęsa. Fot. Zródło: Oficjalna strona Lecha Wałęsy na Facebooku

– Domagam się efektywnych działań, łącznie z groźbą wykluczenia z Unii Europejskiej – powiedział Lech Wałęsa w wywiadzie dla weekendowego dodatku dziennika „Sueddeutsche Zeitung” poświęconego Polsce. Zdaniem byłego prezydenta, jeśli któreś państwo członkowskie UE nie stosuje się do wspólnych reguł, powinna istnieć możliwość wykluczenia go ze wspólnoty.

Lech Wałęsa zaatakował w wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego i jego zmarłego brata Lecha. Jak się wyraził, w latach dziewięćdziesiątych nie bez powodu zwolnił braci Kaczyńskich z zajmowanych stanowisk w kancelarii prezydenta.

– Uważałem ich za niebezpiecznych i doszedłem do wniosku, że trzeba ich pozbawić tych stanowisk, na których mogą podejmować ważne polityczne decyzje. Są oni niepewni, zakompleksieni i dlatego patrzą wstecz, a nie do przodu – powiedział były prezydent w rozmowie z „Sueddeutsche Zeitung”.

Nawiązując do zwycięstwa wyborczego „Prawa i Sprawiedliwości” Lech Wałęsa powiedział, że „ludzie Kaczyńskiego sięgając po populizm i demagogię wprowadzili wiele zła i będą to kontynuować, aż nie zostaną zatrzymani.” – Polska znajduje się w ślepej uliczce i dlatego potrzebuje pomocy z całego świata – apelował polski noblista.

Były prezydent zapowiedział równocześnie, że będzie się starał doprowadzić do referendum w sprawie przyśpieszenia wyborów powszechnych.

 

(df) thefad.pl / Źródło: Deutche Welle