Nobel z fizyki trafił do trzech brytyjskich naukowców
BREAKING NEWS #NobelPrize in Physics 2016 to David Thouless, Duncan Haldane and Michael Kosterlitz pic.twitter.com/5jw75GIjRv
— The Nobel Prize (@NobelPrize) 4 października 2016
Nobel z fizyki za „teoretyczne odkrycia dotyczące topologicznych przejść fazowych oraz topologicznych faz materii”, trafił do trzech brytyjskich naukowców wykładających w USA Davida J. Thoulessa, F. Duncana M. Haldanego i J. Michaela Kosterlitza.
„Thouless, Haldane i Kosterlitz otworzyli drzwi do nieznanego świata” – uzasadniono przyznanie nagrody w komunikacie komitetu noblowskiego.
Member of the Nobel committee for physics explains topology using a cinnamon bun, a bagel and a pretzel https://t.co/gORO04UYam
— The Nobel Prize (@NobelPrize) 4 października 2016
Stosując zaawansowane metody matematyczne tegoroczni laureaci analizowali osobliwe stany materii – nadprzewodniki przewodzące prąd elektryczny bez oporu, superciecze pozbawione lepkości oraz cienkie warstwy magnetyczne. Wyniki ich prac mogą w przyszłości znaleźć zastosowanie w tworzeniu nowych materiałów oraz w elektronice.
82-letni Szkot Bearsden David Thouless pracuje na University of Washington w Seattle, 65-leni Duncan Haldane z Londynu na Princeton University, zaś 76-letni Michael Kosterlitz, również z pochodzenia Szkot, na Brown University w Providence.
„It’s nice to see how much impact your work has had. It’s very gratifying.” – #PrincetonU Prof. Haldane with his wife, Odile. #NobelPrize pic.twitter.com/fsSCJSkt0L
— Princeton University (@Princeton) 4 października 2016
A young Michael Kosterlitz during Michaelmas Term 1962 @CaiusCollege #NobelPrize 2016 pic.twitter.com/ky6rlR2jAh
— The Nobel Prize (@NobelPrize) 4 października 2016
The TOP 10 most popular Physics Laureates at https://t.co/B0vLAKQGhM right now (most visits at the web site): pic.twitter.com/LjfrHpsO6o
— The Nobel Prize (@NobelPrize) 4 października 2016
Kaczyński: Wyobrażam sobie, że rząd nie poprze Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej

Donald Tusk. Fot. consilium.europa.eu
– Wyobrażam sobie, że polski rząd nie poprze Donalda Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej – powiedział Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla dziennika „Polska The Times”, który w całości ma się ukazać w piątek.
– Tusk to jest wielki problem – mówi Kaczyński – W Polsce toczą się postępowania i w Sejmie, i w prokuraturze, które mogą doprowadzić do tego, że zostaną mu postawione jakieś zarzuty. Czy taka osoba powinna stać na czele Rady Europejskiej? Mam daleko idące wątpliwości – powiedział.

Jarosław Kaczyński. Fot. pis.org.pl
– Jego dalszy pobyt w Brukseli jest bardzo ryzykowny, przede wszystkim dla Unii Europejskiej. Powinniśmy UE ostrzec przed ewentualnymi problemami – zaznacza prezes PiS, dodając, że Polska nie zyskuje nic na tym, że Tusk stoi na czele Rady.
Donald Tusk natychmiast odpowiedział na zapowiedzi prezesa PiS na Twitterze:
„To może debata, Panie Prezesie? O Europie, Polsce i Pana insynuacjach. Jestem do dyspozycji:”
To może debata, Panie Prezesie? O Europie, Polsce i Pana insynuacjach. Jestem do dyspozycji.
— Donald Tusk (@donaldtusk) 4 października 2016
Wpis Donalda Tuska i wypowiedź Kaczyńskiego szybko skomentowali dziennikarze, politycy i internauci:
@donaldtusk Panu musi być strasznie przykro, że nie doznał zaszczytu namaszczenia. PBS ponoć do dziś nie może ochłonąć z tego przeżycia.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) 4 października 2016
Jedna, skądinąd przewidywalna, deklaracja PJK ws. @donaldtusk i już prawie nikt nie mówi o #aborcja i #czarnyprotest
— Damian Witek (@Witek_D) 4 października 2016
Znając autorytet jakim Prezes cieszy się w Europie, dzisiejszą deklaracją być może zapewnił drugą kadencję dla @eucopresident Donald Tusk.
— Radosław Sikorski (@sikorskiradek) 4 października 2016
No i mamy potwierdzenie po co Prokurator Generalny kazał badać możliwość zarzutu o 'zdradę dyplomatyczną.’ Są tak przewidywalni… https://t.co/mGvH9Lqkn8
— Radosław Sikorski (@sikorskiradek) 4 października 2016
@sikorskiradek @polskathetimes @donaldtusk Zwykły poseł znowu decyduje za rząd i obywateli? Ma gnój tupet i już się nie kryje.
— Motto (@michalotto70) 4 października 2016
Mazurek, rzeczniczka @pisorgpl „Prezes Kaczyński nie będzie promował Tuska debatą z nim”. Promował? Na Żoliborzu chyba… 😂 @donaldtusk
— Jakub Urbański (@kuba_urba) 4 października 2016
Jaroslaw Kaczynski puts Donald Tusk’s position in Brussels at risk https://t.co/YjGhalsUoR przez @FT
— Darek Frach (@DarekFrach) 4 października 2016
Źródło: Polska The Times
Ruszył noblowski sezon. Przyznano nagrodę za odkrycie mechanizmu zdolności komórek do „karmienia się” własnymi strukturami
BREAKING NEWS The 2016 #NobelPrize #Medicine awarded to Yoshinori Ohsumi @tokyotech_en ”for his discoveries of mechanisms for autophagy” pic.twitter.com/PDxWbSqoIX
— The Nobel Prize (@NobelPrize) 3 października 2016
Dzisiaj poznaliśmy laureata nagrody Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii. Laureatem został Japończyk Yoshinori Ohsumi z Tokijskiego Uniwersytetu Technologicznego.
2016 Medicine Laureate Yoshinori Ohsumi in his lab, just after receiving the news he is awarded the #NobelPrize pic.twitter.com/sF2sZqez3n
— The Nobel Prize (@NobelPrize) 3 października 2016
O swojej decyzji Komitet Noblowski poinformował dzisiaj przed południem w Sztokholmie.
Noblista odkrył mechanizm autofagii (autofagocytozy) polegający na trawieniu przez komórkę obumarłych lub uszkodzonych elementów jej struktury, krótko mówiąc zdolności komórek do „karmienia się” własnymi strukturami.
Autophagy ”self eating” is a process for degrading and recycling cellular components #NobelPrize #Medicine pic.twitter.com/glNWLPjxHe
— The Nobel Prize (@NobelPrize) 3 października 2016
„Jego odkrycie utorowało drogę do zrozumienia… wielu procesów fizjologicznych, takich jak przystosowanie do głodówki czy reakcja na infekcje” – czytamy w uzasadnieniu.
Słowo „autofagia” pochodzi z języka greckiego, przy czym „auto”, oznacza „samo”, zaś „phagein” – „jeść”. Tak więc oznacza to „samozjadanie”.
W połowie lat 50. naukowcy odkryli nowy wyspecjalizowany składnik komórki (organellum), który nazwali „lizosomem”. Przypominający pęcherzyk lizosom zawiera enzymy zdolne do trawienia białek, węglowodanów i tłuszczów. Za odkrycie lizosomu belgijski naukowiec Christian de Duve dostał zresztą Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny w roku 1974.
To właśnie de Duve wprowadził pojęcie autofagii. W latach 60. XX w. naukowcy po raz pierwszy zaobserwowali, że komórka może niszczyć swoje własne części składowe – np. uszkodzone białka, a nawet całe organella, w rodzaju mitochondriów.
Takie niepotrzebne odpady otaczane są błoną, tworząc podobny do woreczka pęcherzyk (autofagosom), transportowany od „przetwórni odpadów”, czyli lizosomu. Autofagosom zlewa się w jedność z lizosomem, a jego zawartość zostaje rozłożona na prostsze składniki. Uzyskane „surowce wtórne” komórka wykorzystuje, jako budulec i/lub paliwo.
W latach 70. i 80. XX wieku badacze koncentrowali się na badaniach proetasomu – innego systemu pozwalającego rozkładać białka (za te badania, konkretnie – za odkrycie „znacznika” zwanego ubikwityną Aaron Ciechanover, Avram Hershko oraz Irwin Rose dostali nagrodę Nobla w dziedzinie chemii w roku 2004). Jednak proteasom, choć skuteczny, ma ograniczone możliwości – przetwarza tylko prostsze białka. Skomplikowane białka, a zwłaszcza zużyte organella, przerastają jego wydolność.
Zjawisko autofagii okazało się trudne do zbadania i niewiele było o nim wiadomo aż do początku lat 90. XX w., kiedy Yoshinori Ohsumi przeprowadził serię błyskotliwych eksperymentów na drożdżach piekarskich. Udało mu się zidentyfikować geny o podstawowym znaczeniu dla autofagii, a następnie wyjaśnić mechanizmy dotyczące autofagii u drożdży. Później wykazał, że podobne procesy zachodzą w komórkach człowieka.
Yoshinori Ohsumi jest 23. laureatem Nagrody Nobla urodzonym w Japonii i szóstym Japończykiem – laureatem nagrody w dziedzinie fizjologii i medycyny.
Nagroda w dziedzinie fizjologii i medycyny jest pierwszą z nagród, jakie Komitet Noblowski przyznał w 2016 r.
W przeszłości Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny przyznano naukowcom między innymi za odkrycie wirusa HIV, insuliny, penicyliny, struktur DNA czy grup krwi.
Premier Wielkiej Brytanii wskazała termin opuszczenia Unii Europejskiej

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May zapowiedziała uruchomienie artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego do końca marca 2017 roku. Fot. Internet
W wystąpieniu otwierającym coroczną konferencję partii konserwatywnej brytyjska premier Theresa May ujawniła wstępne szczegóły wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Premier zapowiedziała, że decyzja o rozpoczęciu negocjacji w sprawie Brexitu nie będzie poddana pod głosowanie w parlamencie. – Decyzja zapadła – powiedziała. Uprzedziła, że politycy, którzy uważają, że możliwe jest zignorowanie wyniku referendum, są w błędzie.
– Do końca marca 2017 roku brytyjski rząd uruchomi procedurę wystąpienia z Unii Europejskiej – zaznaczyła premier Wielkiej Brytanii Theresa May na konferencji Partii Konserwatywnej.
Premier powiedziała, że po wyjściu z UE Wielka Brytania „będzie w pełni niepodległym, suwerennym krajem; państwem, które nie będzie dłużej częścią politycznej unii, w której międzynarodowe instytucje mogą zmieniać decyzje parlamentów narodowych i sądów”.
– Będziemy mieli ponownie wolność podejmowania decyzji samodzielnie w wielu tematach: od oznaczeń na żywności do tego, jak kontrolujemy migrację – powiedziała.
W niedzielę w wywiadzie dla telewizji BBC, premier poinformowała, że formalny proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zacznie się do końca marca 2017 roku. To oznaczałoby, że Brexit może stać się faktem za trzy lata.
„Wielka Brytania będzie na zawsze zubożona”
O ogromnych kosztach wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii uprzedzano jeszcze przed referendum.
W kwietniu brytyjskie ministerstwo skarbu napisało w raporcie, że „Wielka Brytania będzie na zawsze zubożona, jeśli wyjdzie z Unii Europejskiej”. W krótkiej perspektywie będzie to oznaczać „gwałtowne wstrząsy ekonomiczne”, na dłuższą metę dochody każdego brytyjskiego gospodarstwa domowego spadną o około 4,3 tys. funtów rocznie.
W maju Światowa Organizacja Handlu (WTO) ostrzegła, że Brexit będzie kosztował brytyjskich konsumentów i firmy nawet 14,5 mld euro. To koszty nałożenia ceł na import z i do krajów, z którymi UE ma wynegocjowane porozumienia handlowe.
Brexit a sprawa Szkocji
W komentarzu pod adresem szkockiego rządu premier Theresa May, zaznaczyła, że „nie będzie żadnych wyjątków od Brexitu”. – Nie pozwolimy nacjonalistom zagrozić trwałości Wielkiej Brytanii – podkreśliła. – Negocjacje są w wyłącznej kompetencji rządu. Zagłosowaliśmy za wyjściem z Unii Europejskiej jako jedna, zjednoczona Wielka Brytania, tak będziemy negocjowali i tak opuścimy wspólnotę – powiedziała.
Pierwsza minister (premier) Szkocji Nicola Sturgeon, wielokrotnie podkreślali, że nie dopuści do wyjścia ze Wspólnoty, jeśli będzie to zagrażać interesom Szkocji.
– Premier przekroczyła swoje kompetencje mówiąc, że głos i interesy Szkocji nie mają znaczenia. Niezrozumiały ruch ze strony kogoś, kto mówi o zachowaniu jedności unii – podkreśliła Nicola Sturgeon, odnosząc się do słów May.
Hipokryzja Orbana: już za 300 tys. euro imigranci mogą kupić węgierskie obywatelstwo

Budynek parlamentu w Budapeszcie. Fot. pixaba
Z jednej strony rząd Węgier od miesięcy podsyca wrogie nastroje wobec migrantów. A z drugiej., zachęca obcokrajowców do stałego pobytu na Węgrzech. Wystarczy wyłożyć 300 tys. euro
– To tylko kwestia pieniędzy. Węgierskie obywatelstwo można kupić – mówi w rozmowie z niemiecką stacją telewizyjną BR profesor Miklós Losoncz z instytutu badań ekonomicznych GKI Economic Research w Budapeszcie. – To zdecydowanie najbardziej hojna sztuczka pozwalająca nabyć obywatelstwo Unii Europejskiej – ocenia.
Cudzoziemiec, który chciałby kupić węgierskie obywatelstwo, nawet nie musi przyjeżdżać na Węgry. – Wszystko można załatwić za granicą w ambasadzie Węgier – wyjaśnia niemieckiej stacji Tamás Wiedemann, dziennikarz ekonomiczny z dziennika „Magyar Nemzet”. Wystarczy tylko wpłacić 300 tys. euro (za całą rodzinę) i poczekać 30 dni na odpowiednie pozwolenie na pobyt. – Z kwoty tej zostaną zakupione obligacje państwowe a po pięciu latach cudzoziemcy dostają te pieniądze z powrotem – wyjaśnia Wiedemann.

Węgry odgradzają się zasiekami od migrantów, ale nie od wszystkich…
Przekręt w świetle „prawa”
Obligacje rządowe nie są bezpośrednio sprzedawane zainteresowanym, lecz za pośrednictwem pięciu firm, z których tylko jedna ma swoją siedzibę na Węgrzech. Pozostałe ulokowane są na Kajmanach, Cyprze i w Księstwie Liechtensteinu. – Nawet opozycja parlamentarna nie wie, do kogo należą te firmy, które za swoje pośrednictwo pobierają solidne opłaty w wysokości 15-20 procent. – mówi Tamás Wiedemann
16 tys. obcokrajowców
Niemiecki portal Tagesschau.de twierdzi, że z węgierskiego programu skorzystało już prawie 4 tys. cudzoziemców, w większości Chińczyków, ale i Rosjan, Turków i Irańczyków. A ponieważ program jest korzystny dla całych rodzin, w sumie już 16 tys. obywateli krajów spoza UE może swobodnie podróżować w granicach strefy Schengen bez wizy.
Węgierskie referendum

W niedzielę 02 października Węgrzy w referendum zadecydują, czy Unia Europejska powinna mieć prawo do rozdzielania obcokrajowców wśród państw członkowskich
W niedzielę 02 października Węgrzy w referendum zadecydują, czy Unia Europejska powinna mieć prawo do wysyłania według odpowiedniego klucza kwot uchodźców m.in. na Węgry. – Jestem zaskoczony, że rząd uprawia taką propagandę przed referendum, a z drugiej strony sprzedaje cudzoziemcom obligacje – podkreśla Wiedmann w wywiadzie dla BR.
theafad.pl / źródło: Deutsche Welle
Roman Giertych: Pomazańcy Jarosława Kaczyńskiego
Pomazańcy
Pani Premier Rządu RP oświadczyła, że razem z wicepremierem stanowią „pomazańców Jarosława Kaczyńskiego”.
Jako skromny obywatel zwracam się do niej z publiczną prośbą o przedstawienie „procedury pomazania”. Ze względu na fakt, że wola Namaszczyciela jest dzisiaj, jak wynika z powyższej deklaracji, niezbędna do objęcia najwyższych stanowisk państwowych ważne jest niezwykle, aby ująć w ramy prawne procedurę namaszczania. Nasuwają się tutaj zasadnicze pytania:
- Jakie części ciała Szydło i Morawieckiego Namaszczyciel namaścił?
- Czym ich namaścił?
- Czy jest jakaś specjalna procedura przyrządzania maści do namaszczenia i jaki jest skład tej tajemniczej mikstury?
- Czy namaszczenie dotyczyło tylko premier i wicepremiera, czy też również innych ministrów?
- CZY NAMASZCZONO (i CZYM!!!) Macierewicza?
- Czy maść dla Macierewicza zawiera środki halucynogenne?
- Czy substancja pomocnicza maści zawiera duże stężenie wazeliny?
- W jakiej wreszcie pozycji przyjęli namaszczenie pomazańcy, a konkretnie czy klęczeli przed Namaszczycielem?
- Czy pomazańcy mogą namaszczać substytucyjnie niżej stojących?
- Czy (co w przypadku nominacji misiewiczów jest niezwykle ważne) namaszczenie zastępuje wykształcenie?
Pozornie może wydawać się to wszystko nieistotne, ale jako prawnik zawsze zmierzam do prawnego uporządkowania procedur, szczególnie tak ważnych jak wyłanianie władz RP.
Na państwowej posadzie zarobisz więcej niż u prywaciarza

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze publicznym w I półroczu 2016 r. wyniosło ponad 4,6 tys. zł. Fot. pixabay
Przeciętne wynagrodzenie w sektorze publicznym w I półroczu 2016 r. wyniosło ponad 4,6 tys. zł i było o 750 zł wyższe niż w sektorze prywatnym – poinformował GUS.
Według najnowszych danych GUS przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej ukształtowało się w I półroczu br. na poziomie 4096,17 zł, tj. o 3,6% wyższym niż w analogicznym okresie ub. roku. W sektorze publicznym wyniosło 4613,70 zł (wzrost do analogicznego okresu ub. roku o 3,0%), a w sektorze prywatnym 3871,58 zł (wzrost o 4,0%).
W porównaniu z I półroczem ub. roku największy wzrost przeciętnego wynagrodzenia zanotowano w sekcjach: zakwaterowanie i gastronomia (o 6,0%), wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (o 5,6%), handel; naprawa pojazdów samochodowych (o 5,3%), budownictwo i działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (po 5,0%), opieka zdrowotna i pomoc społeczna (o 4,8%), obsługa rynku nieruchomości (o 4,6%), a najniższy – w działalności finansowej i ubezpieczeniowej (o 1,4%), edukacji (o 1,7%), rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie (o 2,3%).
Niższe niż przed rokiem przeciętne miesięczne wynagrodzenie było jedynie w górnictwie i wydobywaniu (o 4,8%).
W porównaniu z I półroczem ubiegłego roku największy wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto ogółem i bez wypłat nagród rocznych odnotowano w województwie wielkopolskim (odpowiednio o 4,8% i o 4,9%), małopolskim (odpowiednio o 4,7% i o 4,9%), lubuskim (odpowiednio o 4,5% i o 4,7%), lubelskim (odpowiednio o 4,4% i o 4,6%), zachodniopomorskim (odpowiednio o 4,3% i o 4,5%), podkarpackim i warmińsko-mazurskim (odpowiednio o 4,1% i o 4,2%), a najmniejszy w woj. śląskim (odpowiednio o 1,8% o 1,9%), dolnośląskim (odpowiednio o 2,5%) i świętokrzyskim (odpowiednio o 2,6%i o 2,8%).
Poziom wynagrodzeń wyższy niż średnio w kraju odnotowano w trzech województwach, tj.: w mazowieckim (odpowiednio o 22,2% i o 23,3%), pomorskim (odpowiednio o 1,2% i o 1,0%) i dolnośląskim (odpowiednio o 0,1% i o 0,4%).
Najniższe wynagrodzenia (mniejsze niż średnio w kraju) odnotowano w woj. warmińsko-mazurskim (odpowiednio o 14,5% i o 15,8%), podkarpackim (odpowiednio o 14,2% i o 15,2%), kujawsko-pomorskim (odpowiednio o 14,1% i o 14,8%) i świętokrzyskim (odpowiednio o 13,3% i o 14,7%).
W końcu czerwca br. liczba pracujących wyniosła 8865,7 tys. osób i była o 2,6% wyższa niż przed rokiem (przed rokiem odnotowano wzrost o 0,9%). Udział pracujących w sektorze prywatnym wyniósł 66,4% (przed rokiem 65,2%).
Wysoki wzrost zatrudnienia odnotowano w sekcjach: administrowanie i działalność wspierająca (o 10,8%), informacja i komunikacja (o 10,1%), rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo (o 4,5%), przetwórstwo przemysłowe (o 3,2%), transport i gospodarka magazynowa (o 2,8%), handel; naprawa pojazdów samochodowych (o 2,6%); natomiast niewielki wzrost w dostawie wody; gospodarowaniu ściekami i odpadami; rekultywacja (o 1,7%), w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej oraz edukacji (po 1,6%).
Spadek zatrudnienia odnotowano w górnictwie i wydobywaniu (o 8,0%), wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (o 4,5%), jak również w działalności finansowej i ubezpieczeniowej (o 2,1%), obsłudze rynku nieruchomości (o 1,3%), natomiast w budownictwie oraz w administracji publicznej i obronie narodowej; obowiązkowych zabezpieczeniach społecznych zatrudnienie pozostało na poziomie zbliżonym do ub. roku.
mp/Kurier PAP
Deser na niedzielę – Czekoladowe muffiny
Czekoladowe muffinki to świetny pomysł na coś słodkiego do kawy czy filiżanki herbaty. Przepis niepracochłonny a co najważniejsze szybki w wykonaniu – przygotowanie ciasta i upieczenie to około 35 minut. A więc zaczynamy.

Na 12 muffinek będziemy potrzebowali:
12 papierowych papilotek
1 i 1/2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
cukier wanilinowy
1i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyzki kakao
tabliczka białej lub mlecznej czekolady
75 gram masła
3/4 szklanki mleka
2 całe jajka
Wszystkie składniki suche czyli: mąkę, cukier, cukier wanilinowy, proszek do pieczenia i kakao mieszamy dokładnie misce. W drugiej miseczce mieszamy roztopione i ostudzone masło, mleko i jajka. Do suchych składników wlewamy składniki płynne i dokładnie mieszamy.
Na dno każdej papilotki wykładamy łyżkę ciasta, na masie układamy kostkę czekolady i przykrywamy pozostałym ciastem do wysokości 3/4 papierowej foremki.
Muffinki pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez około 25 minut. Dekorujemy wedle uznania kremem, cukrem pudrem, polewą czekoladową lub lukrem.
Smacznego !
„Powidoki” Andrzeja Wajdy polskim kandydatem do Oscara

Bogusław Linda w roli malarza Władysława Strzemińskiego w filmie „Powidoki” Andrzeja Wajdy. Fot. youtube
„Powidoki” Andrzeja Wajdy to polski kandydat do Oscara w kategorii obraz nieanglojęzyczny – poinformował w środę Polski Instytut Sztuki Filmowej.
Wyboru dokonała Komisja Oscarowa złożona z przedstawicieli polskiego środowiska filmowego oraz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w składzie: Sławomir Idziak, Agnieszka Holland, Anna Biedrzycka-Sheppard, Ola Maślik, Jacek Bromski, Jakub Duszyński, Paweł Mykietyn oraz Magdalena Sroka i Katarzyna Mazurkiewicz wybrała film „Powidoki” w reż. Andrzeja Wajdy na polskiego kandydata do Oscara w kategorii „Najlepszy Film Nieanglojęzyczny”.
W uzasadnieniu Komisji Oscarowej można przeczytać:
„Po długiej i interesującej dyskusji, większością głosów, przy akceptacji odmiennego wyboru niektórych członków, Komisja Oscarowa wybrała film »Powidoki« Andrzeja Wajdy na polskiego kandydata do Oscara.
Film »Powidoki« ma dużą szansę zyskać przychylność Amerykańskiej Akademii Filmowej, której członkom tak bliskie są ideały obywatelskiej wolności i swobody. Najnowszy film Andrzeja Wajdy jest przejmującą, uniwersalną historią niszczenia jednostki przez totalitaryzm. Reżyser przedstawił świat, w którym piękno, sztuka, niezależność twórcza są prześladowane.”
Polskiego kandydata do Oscara wybrała komisja w składzie: Sławomir Idziak, Agnieszka Holland, Anna Biedrzycka-Sheppard, Ola Maślik, Jacek Bromski, Jakub Duszyński, Paweł Mykietyn oraz Magdalena Sroka i Katarzyna Mazurkiewicz.
„Andrzej Wajda jest twórcą niezwykle cenionym wśród członków Amerykańskiej Akademii Filmowej, laureatem Oscara za całokształt twórczości, którego filmy były czterokrotnie nominowane w kategorii „Najlepszy Film Nieanglojęzyczny”. – W naszej ocenie film „Powidoki” Andrzeja Wajdy będzie w tym roku najlepiej reprezentował polską kinematografię w trudnej rywalizacji oscarowej – podkreślają członkowie komisji.
„Powidoki” to opowieść o tym, jak komunistyczna władza niszczyła wybitnego artystę
Akcja filmu rozgrywa się w latach 1948-1952. Bohaterem jest malarz Władysław Strzemiński (1893-1952), pionier awangardy w Polsce lat 20. i 30. XX w., artysta, który doświadczył w czasach socrealizmu dramatycznych skutków swoich wyborów artystycznych.
W rolę głównego bohatera wcielił się Bogusław Linda. Na ekranie partnerują mu m.in. Bronisława Zamachowska, Zofia Wichłacz i Krzysztof Pieczyński. Autorem scenariusza jest Andrzej Mularczyk, a autorem zdjęć Paweł Edelman. Producentem filmu jest Akson Studio.
Światowa premiera „Powidoków” odbyła się podczas 41. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto. Następnie FILM został zaprezentowany na pokazie specjalnym na festiwalu w Gdyni.
– To najmocniejszy, najbardziej gniewny film Andrzeja Wajdy od lat – powiedział dyrektor festiwalu w Toronto, Piers Handling zapowiadając światową premierę „Powidoków”
„The Hollywood Reporter” – jeden z najbardziej prestiżowych światowych magazynów filmowych napisał: „Mistrz Jedi polskiego kina Andrzej Wajda przedstawia w „Powidokach” kolejny gorzki epizod z brutalnej historii swojego kraju.
thefad.pl / Źródło: Polskiego Instytutu Sztuki Filmowe
Roaming zniknie już w przyszłym roku, ale może nas to sporo kosztować

Po 15 czerwca 2017 roku opłaty za roaming znikną. Likwidacja roamingu nie obejmie jednak rozmów międzynarodowych, czyli sytuacji, kiedy chcemy zadzwonić za granicę. Fot. pixabay
Nawet dwa złote za minutę muszą zapłacić abonenci czterech głównych sieci w Polsce, jeśli wykonują połączenia zagraniczne do krajów UE – pisze „Dziennik.pl„.
Zniesienie stawek za roaming w ramach UE po 15 czerwca 2017 roku ma swoje swoją ceną. Spadek wpływów operatorzy odbijają sobie wzrostem cen i ograniczeniem promocji na połączenia międzynarodowe. Likwidacja roamingu nie obejmie bowiem rozmów międzynarodowych, a regulacje dotyczą jedynie roamingu, czyli sytuacji, kiedy korzystamy ze swojego telefonu za granicą.
Jeżeli pozostajemy w kraju, a chcemy zadzwonić np. do Niemiec czy Francji, musimy się liczyć z wysokimi opłatami. – Unia Europejska w ostatnich latach podejmowała działania mające na celu poprawę warunków funkcjonowania rynku wewnętrznego usług roamingowych. W przypadku połączeń międzynarodowych takie regulacje nie występują i nie są przedmiotem prac legislacyjnych zarówno na poziomie krajowym, jak i UE – pisze DGP powołując się na rozmowę z Ministerstwem Cyfryzacji.
Źródło: DGP