Nowy pomysł UE! Czy w polskich szkołach dzieci powinny uczyć się cyfr arabskich?

classroom-1209820_1280

Czy w polskich szkołach dzieci powinny uczyć się cyfr arabskich? Takie pytanie zadał Krzysztof Wójtowicz mieszkańcom Krakowa. Jak przekonywał jest to nowy pomysł UE, która w związku z napływem imigrantów z krajów arabskich do Europy chciałaby obowiązkowego nauczania cyfr arabskich w szkołach.

YouTuber w swoim internetowym cyklu „Wójtowicz rozmawia” próbował wkręcić napotkanych na ulicach Krakowa przechodniów pytaniem „co sądzisz o nowym pomyśle Unii Europejskiej”. Zobaczcie, jak niewiele osób zorientowało się w fakcie, że cyfry arabskie to po prostu 1,2,3 …

 

Cyfry arabskie..

a właściwie cyfry indyjskie europeizowane – cyfry stosowane obecnie powszechnie na całym świecie do zapisywania liczb. Są to kolejno znaki: 0, 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 oraz 9 i pierwotnie służyły do zapisu liczb w systemie dziesiętnym.

Cyfry i dziesiętny system pozycyjny pochodzą z Indii, które około VII wieku najechali Arabowie. Uczeni arabscy wraz z poznaniem sanskrytu uzyskali dostęp do tej wiedzy. Cyfry weszły do powszechnego użytku a ich propagatorem był perski matematyk Muhammad ibn Musa al-Chuwarizmi, który zastosował je do badań nad algebrą i trygonometrią. Cyfry na zachód w średniowieczu rozprzestrzenili Arabowie (stąd ich przyjęta w Europie nazwa), a ich propagatorem w Europie był włoski matematyk Fibonacci.

źródło: Wikipedia


Polacy żyją coraz dłużej. Uwaga mężczyźni: w woj. łódzkim żyjecie najkrócej!

old-age-164760_640.jpg

W 2015 r. w Polsce mężczyźni żyli przeciętnie 73,6 lat, natomiast kobiety 81,6 lat – poinformował GUS. W porównaniu z 1990 r. żyjemy dłużej odpowiednio o 7,4 i 6,4 lat. Mężczyźni żyją najkrócej w woj. łódzkim.

W Polsce, podobnie jak w innych krajach, występuje nadumieralność mężczyzn. Mimo, iż w latach 90. różnica między przeciętnym trwaniem życia kobiet i mężczyzn malała (w 1991 r. – 9,2 lat; w 2001 – 8,2), to nowa dekada przyniosła wzrost tej wartości do 8,7 – w latach 2006-2008. Obecnie różnica między przeciętnym trwaniem życia kobiet i mężczyzn wynosi 8 lat.

W 2015 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn zamieszkałych w miastach wynosiło 74 lata, tj. o rok więcej niż mężczyzn na wsi, natomiast mieszkanki miast żyły średnio 81,5 lat, czyli o 0,2 roku krócej niż kobiety na wsi. Obecnie w miastach kobiety żyją o 7,5 lat dłużej niż mężczyźni (w 1991 r. – prawie 9; w 2001 – 7,8), natomiast na wsi o 8,7 lat (w 1991 r. – 9,7, w 2001 – 8,8).

Nadal utrzymuje się duże regionalne zróżnicowanie przeciętnego trwania życia. W województwie łódzkim średnia długość trwania życia mężczyzn jest najkrótsza w Polsce – w 2015 r. wynosiła 71,4 lat. Jest to o 3,7 roku mniej niż w województwie małopolskim, które od lat jest wiodącym pod względem długości trwania życia.

Zróżnicowanie średniego trwania życia kobiet w przekroju wojewódzkim jest mniejsze – maksymalna różnica wynosi 2,3 roku. Najkrócej żyją mieszkanki województwa śląskiego i łódzkiego – 80,3 i 80,4 lat. Wieku co najmniej 82,5 lat dożywają kobiety mieszkające w województwie podkarpackim i podlaskim.

elders-401296_1280

Mężczyźni najdłużej żyją w Krakowie i w Warszawie. Najkrócej w Łodzi ii podregionie katowickim. Fot. pixabay

W ubiegłym roku najkorzystniejsze parametry trwania życia zanotowano w Krakowie i w Warszawie (mężczyźni powyżej 76 lat, kobiety powyżej 82 lat). Na tle tych miast bardzo niekorzystnie wypada Łódź i podregion katowicki.

Przeciętne trwanie życia mężczyzn w tych podregionach jest krótsze od średniej dla miast odpowiednio o 2,8 i 2,0 lata, zaś kobiet o 1,9 i 2,6 lat.

Źródło: GUS / Kurier PAP


List do Jacka Kurskiego ze wsparciem

Roman Giertych

Roman Giertych

Jacku, jak załatwisz dla JK Pokojową Nagrodę Nobla (a co mam mieć tylko Wałęsa?) to Ciebie i twoich ludzi nikt z TVP nie ruszy, choćby nam oglądalność spadła do zera.

Drogi Jacku!

Jak wiesz Gazeta Polska odkryła tajemnicę naszej współpracy. Stało się, mleko się rozlało, dalej już nie możemy tego ukrywać. Postanowiłem więc wesprzeć Cię publicznie, aby chociaż w ten sposób pomóc Ci w tych trudnych chwilach. Nadto proszę Cię posłuchaj rad, których Ci od dawna udzielam.

Jacek Kurski
Jacek Kurski. Fot. TVN24

Jacku chrzań widzów, liczy się tylko jeden WIDZ! A więc przestań się przejmować jakąś tam oglądalnością czy innymi podobnymi bzdurami. Co Ci po oglądalności, jak za chwilę stacją będzie rządzić Gargasowa? Dlatego też czas przystąpić do planu B. Musisz siły telewizji skierować na jednego WIDZA, a resztę pominąć. Dlatego proponuję, abyś od razu przystąpił do ustalonego przez nas na ostatnim spotkaniu planu konkursów:

Konkurs I.Upadek komunizmu. Praca pisemna.

W jaki sposób Jarosław i Lech Kaczyńscy obalili komunizm?

Konkurs II Ochrona uwięzionych bohaterów.

Jak rozmowy z SB Jarosława Kaczyńskiego doprowadziły do uwolnienia internowanych?

Konkurs III. Polska w XXI wieku.

Rola JK we wprowadzeniu Polski do NATO.

Konkurs IV. Przegląd postaci politycznych w XXI wieku.

Wymień sześciu najważniejszych polskich polityków XX wieku (dla ułatwienia spośród siedmiu zaprezentowanych w kolejności alfabetycznej: Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, Marek Suski, Marek Kuchciński, Adam Lipiński, Anna Grodzka)

Ponadto Jacku zróbmy Festiwal Żoliborski! Czyli konkurs piosenek ludowych poświęconych osobie i cechom charakteru tego polityka, który wygra konkurs przedstawiony powyżej. (na marginesie radzę, aby nie rzucać konkursów na pastwę ciemnego ludu, tylko aby decydowało „jury”: Gmyz, Nisztor i Wildstein.)

I wreszcie na koniec bomba: TVP zgłasza Jarosława Kaczyńskiego do pokojowej nagrody Nobla we wszystkich dziedzinach! Dlaczego we wszystkich? No bo wiadomo, że wszystkich nie dostaniemy, ale musimy dostać Nagrodę Pokojową, a jak zgłosimy do wszystkich i wyślemy do głupich Skandynawów Waszczykowskiego to odpuści jakąś tam medycynę, czy fizykę, ale Pokojową wynegocjuje na 100%. Sprytne nie?

Jacku, jak załatwisz dla JK Pokojową Nagrodę Nobla (a co mam mieć tylko Wałęsa?) to Ciebie i twoich ludzi nikt z TVP nie ruszy, choćby nam oglądalność spadła do zera.

Głowa do góry Jacku, jestem z Tobą!

Roman Giertych

 

 


MTV skończyło 35 lat. Zobaczcie teledysk jaki stacja puściła jako pierwszy

MTV powstała w 1981 roku w Stanach Zjednoczonych, posiadając na początku licencje na emisję 180 teledysków i docierając do około dwóch milionów odbiorców. Od czasów założenia do dziś przewija się jako jedna z wizytówek kultury masowej, kształtuje trendy, zachowania i modę. Jej wpływ jest tak wielki, że w socjologii czasem używa się określenia Pokolenie MTV.

MTV pierwsza emisja

Nowa stacja telewizyjna zainicjowała swoją działalność dwoma krótkimi filmikami przedstawiającymi startujący statek kosmiczny i lądowanie na księżycu. Oba były opatrzone rockową muzyką.

Pierwszym teledyskiem wyemitowanym 35 lat temu, 1 sierpnia 1981 r. w MTV był „Video Killed The Radio Star” – The Buggles.

„Video Killed The Radio Star”, choć liczył sobie wówczas dwa lata, doskonale wpisywał się w strategię MTV. W lutym 2000 roku, ten sam teledysk został wyemitowany w MTV ponownie jako milionowe wideo zaprezentowane na antenie stacji

 


Polska chce żyć bez obcej kurateli

Satyrycy drwią z Lecha Kaczyńskiego. Niemiecki eurokomisarz chce objąć Warszawę specjalnym nadzorem. A czemu nie od razu okupować Polskę, tym razem z błogosławieństwem UE? – pyta ironicznie dziennik „Die Welt”.

Prezes PiS Jarosława Kaczyńskiego i premier Beata Szydło w Sejmie. Fot. Internet

Prezes PiS Jarosława Kaczyńskiego i premier Beata Szydło w Sejmie. Fot. Internet

W felietonie pt. „Polska chce wreszcie żyć bez obcej kurateli” felietonista „Die Welt” Henryk M. Broder przypomina tradycyjne posiedzenie karnawałowe z Moguncji transmitowane w tym roku na żywo przez telewizję ZDF. Jeden występujących tam satyryków drwił przed kamerami z Jarosława Kaczyńskiego słowami: mówiąc o nim, że Jarosław Kaczyński miał brata, jednojajowego bliźniaka – z tym, że „drugie jajo kilka lat temu rozbiło się”. Na widowni był prezes ZDF Thomas Bellut. „Był w stroju błazna i świetnie się bawił” – pisze ironicznie felietonista. „Taki brak wyczucia połączony z Schadenfreude jest więcej niż zadziwiający” – krytykuje autor.

Broder przypomina w tym kontekście także wypowiedź niemieckiego eurokomisarza Güntera Öttingera, który groził rządowi w Warszawie objęciem go nadzorem. „Polacy lubią słuchać czegoś takiego szczególnie, gdy mówi to Niemiec. Objąć nadzorem! A czemu nie od razu okupować Polskę tym razem na zlecenie i z błogosławieństwem UE?” – ironizuje felietonista.

„Od zakończenia ery komunizmu Polska nie tylko pod względem gospodarczym dokonała wielkiego skoku naprzód. Uwolniła się przy tym z objęć hegemona, dla którego obojętne były uczucia narodowe. Dlatego nie chce być teraz traktowana jak dziecko i mieć nad sobą kuratora czy to w Moskwie czy w Brukseli” – pisze Broder. W tym kontekście autor felietonu cytuje wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego w wywiadzie dla gazety „Bild”.

„Traktaty europejskie mówią wyraźnie o wspólnocie państw narodowych, które zachowują tak dalece jak to możliwe swoje narodowe kompetencje”. Felietonista zwraca też uwagę na słowa Kaczyńskiego o tym, że Polska będzie doganiać Niemcy pod względem dobrobytu i siły gospodarczej. „To nie groźba, to obietnica. W odróżnieniu od zapowiedzi kanclerz, że zwrot w polityce energetycznej zostanie zakończony do 2050 roku, słowa Kaczyńskiego oparte są na solidnym fundamencie” – podsumowuje Henryk M. Broder.

 

opr. Bartosz Dudek


Rio 2016: Ile sportowcy otrzymają za madale? Złoto: 120 tyś zł, srebro 80 tyś zł, brąz 50 tyś zł

Polski Komitet Olimpijski przedstawił regulamin nagród za wyniki sportowe na igrzyskach XXXI Olimpiady Rio 2016.

medale_rio1-500

Za wywalczenie złotego medalu igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro nasi sportowcy otrzymają 120 tysięcy złotych. Za srebrny premia wyniesie 80, a za brązowy 50 tysięcy złotych.

W grach zespołowych, w przypadku Polski są to siatkarze i piłkarze ręczni, premią do podziału będzie 720 tysięcy złotych za pierwsze miejsce, 480 za drugie i 300 tysięcy za trzecie.

– Nagrody są dokładnie takiej samej wysokości, co cztery lata temu w Londynie – poinformował sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

Nagrody komitet przyzna także trenerom. Wszyscy szkoleniowcy polskich olimpijczyków mogą liczyć na takie same wpływy na konto, jeśli ich zawodnicy staną na podium igrzysk (60, 40 lub 25 tys. zł). Władze PKOl ustaliły również, że duety w siatkówce plażowej za zwycięstwo w turnieju na słynnej Copacabanie mają otrzymać najwyżej po 90 tys. zł, za srebro 60 tys. zł, za brąz 37,5 tys. zł.

medale_rio3-500

Dyscypliny indywidualne
1.) Konkurencje indywidualne
a) zawodnicy:

medal złoty – do 120 tys. zł
medal srebrny – do 80 tys. zł
medal brązowy – do 50 tys. zł

b) trenerzy wg decyzji Polskiego Związku Sportowego:

medal złoty – do 60 tys. zł
medal srebrny – do 40 tys. zł
medal brązowy – do 25 tys. zł

2.) Konkurencje drużynowe (drużyny, osady, sztafety, deble, miksty, załogi)

a) każdy zawodnik otrzymuje:

medal złoty – do 90 tys. zł
medal srebrny – do 60 tys. zł
medal brązowy – do 37,5 tys. zł

b) trenerzy wg decyzji Polskiego Związku Sportowego:

medal złoty – do 60 tys. zł
medal srebrny – do 40 tys. zł
medal brązowy – do 25 tys. zł

3.) Osada „Ósemka” w wioślarstwie

a) każdy zawodnik otrzymuje:

medal złoty – do 60 tys. zł
medal srebrny – do 40 tys. zł
medal brązowy – do 25 tys. zł

b) trenerzy wg decyzji Polskiego Związku Sportowego:

medal złoty – do 60 tys. zł
medal srebrny – do 40 tys. zł
medal brązowy – do 25 tys. zł

Zespołowe gry sportowe
1.) Siatkówka halowa i piłka ręczna

a) Zawodnicy (do podziału wg decyzji kierownictwa Związku):

medal złoty – do 720 tys. zł
medal srebrny – do 480 tys. zł
medal brązowy – do 300 tys. zł

b) Trenerzy wg decyzji Polskiego Związku Sportowego:

medal złoty – do 60 tys. zł
medal srebrny – do 40 tys. zł
medal brązowy – do 25 tys. zł

2.) Siatkówka plażowa
a) Każdy zawodnik otrzymuje:

medal złoty – do 90 tys. zł
medal srebrny – do 60 tys. zł
medal brązowy – do 37,5 tys. zł

b) Trenerzy wg decyzji Polskiego Związku Sportowego:

medal złoty – do 60 tys. zł
medal srebrny – do 40 tys. zł
medal brązowy – do 25 tys. zł

Mennica Brazylii wyprodukowała 2488 medali: 812 złotych, 812 srebrnych i 864 brązowe.

 


List Romana Giertycha do Generała Zbigniewa Ścibor-Rylskiego

gen. Zbigniew Ścibor-Rylski

Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski podczas uroczystości z okazji 71. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego (30.07.2015)

 

Szanowny Panie Generale!

Przeczytałem dzisiaj Pana biografię, która z pewnością mogłaby stanowić wspaniały scenariusz filmu wojennego. Wrzesień 1939, Kock, oflag, ucieczka z niego, Powstanie Warszawskie.

Myślę sobie o moim dziadku Jędrzeju, który również jako oficer Wojska Polskiego skończył wojnę trzy dni przed Panem, na Helu. A potem osiem razy uciekał z różnych oflagów (był pierwszym więźniem w Colditz, uczestnikiem słynnej ucieczki połowy więźniów ze Srebrnej Góry etc.). Za każdy razem jednak Niemcy go łapali. Raz siedział w więzieniu Gestapo.

Pewnie, gdyby jak Pan uciekł skutecznie to znalazłby się w Warszawie, gdzie przebywała jego żona i dzieci (w tym mój ojciec). Pewnie też byłby uczestniczył w Powstaniu, tak jak jego siostra Janina, która tak jak Pan odbyła przeprawę kanałami.

Był wprawdzie przeciwnikiem Powstania, ale jako żółnierz nie miałby wyboru. Gdyby nie Niemcy, którzy go za każdym razem łapali pewnie nie znalazłby się po wojnie w strefie alianckiej i nie miałby szansy zorganizować ucieczki rodziny na Zachód. Zostałby w kraju.

Jeżeli nie zginąłby w czasach stalinowskich, to też pewnie musiałby iść na kompromisy. Nie znam Pańskiego późniejszego życia i działania, ale wiem czym był PRL, szczególnie we wczesnej fazie. Czasem terroru, ale też krajem jedynym jaki mieliśmy.

Dlatego bez względu na to co znajduje się w aktach IPN jest Pan dla mnie bohaterem. Nie może być tak, że bohaterami są tylko Ci co nie żyją. Taka była filozofia tych co Powstanie wywołali, ale taka jest również i dzisiaj filozofia tych, którzy Pana opluwają.

Będąc potomkiem tych, którzy zdołali zbiec na Zachód jak mój Dziadek, chciałbym w tych trudnych dla Pana dniach stanąć przed Panem i powiedzieć: Chwała Bohaterom! I obiecać Panu, że ta szara masa, która obecnie próbuje splugawić wszystko co nie jest związane z ich obozem, przeminie. A Polska o Panu nigdy nie zapomni!

I wrócą czasy, gdy nie będziemy w dniu 1. sierpnia wspominać tych, którzy na Waszym heroiźmie, na męczeństwie Warszawy zbudowali sobie kapitał polityczny.

Wróci Polska, która będzie szanować demokrację i prawo, bo o taką Polskę walczyliście.

Roman Giertych

 


Powstaniec: Na uroczystości, gdzie może być prezydent Duda przychodzić nie będę

– Jestem jednym z sygnatariuszy listu otwartego do prezydenta, w którym opisujemy, że nie przyjdziemy na obchody rocznicy Powstania w Muzeum Powstania Warszawskiego jako protest przeciwko działalności ministra Macierewicza i bierności pana prezydenta, który mógł rozkazem swoim, jako szef nad wojskiem, przeciąć tę historię – powiedział w TVN24 dr Andrzej Wiczyński pseudonim „Antek”, podchorąży dowodzący plutonem Szarych Szeregów w Powstaniu Warszawskim.

dr Andrzej Wiczyński pseudonim "Antek", podchorąży dowodzący plutonem Szarych Szeregów w Powstaniu Warszawskim. Fot. TVN24

dr Andrzej Wiczyński pseudonim „Antek”, podchorąży dowodzący plutonem Szarych Szeregów w Powstaniu Warszawskim. Fot. TVN24

Odniósł się w ten sposób do obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, na których odczytywany jest Apel Pamięci. Do dzisiaj był to Apel Poległych. Decyzją PiS w nowym apelu – Apelu Pamięci wymieniane mają być m.in. nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej.

– Nie byłem też na apelu, tym w cudzysłowie, na pl. Krasińskich, ponieważ ja się z tym nie godzę. Był zawsze Apel Poległych i Apel Poległych ma być dalej, a nie Apel Pamięci i wplątywanie innych osób – dodał podchorąży Szarych Szeregów – Pomysł pana ministra Macierewicza był pomysłem obłędnym – zwrócił uwagę, że na obchodach rocznicowych nie było zbyt wielu powstańców powstańców – Ładne dekoracje, ale to nie mój apel.

W odniesieniu do sprawy gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego, którego IPN podejrzewa o związki ze służbami specjalnymi PRL, powstaniec nazwał skandalem – To jest nasz generał, szalenie zasłużony – podkreślił.

– Niech pan podejmie decyzję i niech pan utnie tą chamską działalność IPN – apelował do prezydenta Dudy – Trzeba nie być człowiekiem, nie mieć empatii, żeby wytoczyć człowiekowi, który ma prawie 100 lat jakąś dochodzeniówkę, że on współpracował z bezpieką – mówił z oburzeniem – Generał nie współpracował z bezpieką, jeżeli miałby to nazwać to odwrotnie – to bezpieka chciała współpracować z generałem.

Powstaniec zaznaczył, że nie będzie na uroczystościach pod pomnikiem Gloria Victis. – Na uroczystości, gdzie może być pan prezydent Duda ja przychodzić nie będę. Nie chcę się spotkać z tym człowiekiem – zaznaczył.

 

Źródło: TVN24


We’re the Superhumans – Superludzie w zwiastunie igrzysk paraolimpijskich w Rio

Paralympics-C4

Dla większości z nas Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro rozpoczną się 5 sierpnia a zakończą 21 sierpnia. Ale to dopiero początek prawdziwej rywalizacja! Od 7 do 18 września 2016 zmierzą się niepełnosprawni sportowcy, którzy powalczą o medale w Letnich Igrzysk Paraolimpijskich. Będą to pierwsze igrzyska odbywające się w Ameryce Łacińskiej.

Z Polski przybędzie około 80 sportowców. Łącznie na obiektach sportowych w Rio de Janeiro pojawi się ponad 4300 niepełnosprawych zawodników.

Z tej okazji brytyjski nadawaca telewizyjny Channnel 4 zaprezentował 3 minutowy zwiastun igrzysk paraolimpijskich, wyprodukowany przez londyńską agencję 4creative.

Warto zwrócić uwagę, że wśród pojawiających się w materiale sportowców znalazł się między innymi Bartosz Ostałowski, kierowca sportowy.

Letnie igrzyska paraolimpijskie organizowane są co 4 lata przez Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski. Należą do największych i najbardziej popularnych zawodów sportowych dla niepełnosprawnych na świecie.

Odbywają się w takich dyscyplinach jak:

  • Łucznictwo
  • Lekkoatletyka
  • Boccia (dyscyplina paraolimpijska wywodząca od włoskiej gry w Bouli, różni się materiałem, z jakiego zrobione są bile – te do sportu paraolimpijskiego są bilami materiałowymi, te do tradycyjnego fracuskiego pentaque)
  • Kolarstwo
  • Jeździectwo
  • Piłka nożna (dla 5 i 7 zawodników)
  • Goalball (gra drużynowa dla osób niewidomych i słabowidzących)
  • Judo
  • Trójbój siłowy
  • Wioślarstwo
  • Żeglarstwo
  • Strzelectwo
  • Pływanie
  • Tenis stołowy
  • Siatkówka (na siedząco)
  • Koszykówka
  • Szermierka
  • Rugby
  • Tenis na wózkach

Zwycięstwo podczas igrzysk uznawane jest przez sportowców większości dyscyplin za najbardziej prestiżowe osiągnięcie.

 


Andrzej Duda podpisał ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Oto jej najważniejsze założenia

Andrzej Duda

Andrzej Duda podpisał ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Fot. twitter /@prezydentpl

Andrzej Duda podpisał dziś osiem ustaw – poinformowała na Twitterze Kancelaria Prezydenta. Jedną z nich jest najnowsza ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, przyjęta po burzliwym posiedzeniu Sejmu 22 lipca. 

W zamierzeniu PiS – które przygotowało projekt wyjściowy – ustawa ma być odpowiedzią na kryzys, jaki od wielu miesięcy trwa wokół TK.

Zdaniem opozycji tryb pracy nad ustawą naruszył procedury legislacyjne, zaś część jej zapisów jest niekonstytucyjna i nie uwzględnia zaleceń Komisji Weneckiej. Jeszcze wczoraj KRS wyzywała prezydenta do niepodpisania ustawy i zaskarżenia jej do TK.

Według PiS nowa regulacja jest powrotem do przepisów o TK z 1997 r., ale zawiera istotne modyfikacje.

Dziś rano prezydent Duda brał udział w obchodach rocznicy wybuchu powstania Warszawskiego.Po południu był w Brzegach pod Krakowem na spotkaniu papieża Franciszka z młodzieżą, a wieczorem podpisał osiem ustaw w tym m.in. o Trybunale Konstytucyjnym, przyjętą po burzliwym posiedzeniu Sejmu 22 lipca.

Do uchwalonej przez PiS ustawy zgłaszano wiele wątpliwości.O zawetowanie lub zaskarżenie przed podpisaniem ustawy apelował do prezydenta prezes TK Andrzej Rzepliński. Także Krajowa Rada Sądownictwa apelowała o zaskarżenie ustawy o TK. Apel o zawetowanie ustawy lub skierowanie jej przed podpisaniem do TK wystosowały cztery stowarzyszenia sędziowskie.

Według PiS nowa regulacja jest powrotem do przepisów o TK z 1997 r., ale zawiera istotne modyfikacje. Oto ważniejsze rozwiązania przyjęte w ustawie:

  • Zgodnie z ustawą pełny skład Trybunału to co najmniej 11 sędziów. Ma on orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości. Pełny skład ma też badać: weta prezydenta do ustaw, ustawę o TK, spory kompetencyjne między organami państwa, przeszkodę w sprawowaniu urzędu prezydenta RP, zgodność z konstytucją działalności partii politycznych.

    Konstytucyjność ustaw będą badać składy 5-osobowe. Składy 3-osobowe zbadają m.in. konstytucyjność innych aktów normatywnych, np. rozporządzeń. Orzeczenia we wszystkich składach zapadać będą zwykłą większością głosów.

  • Rozpoznawanie wniosków wpływających do Trybunału Konstytucyjnego według kolejności wpływu. Od zasady tej ustawa przewiduje szereg wyjątków.
  • Rozpoznania spraw na rozprawach (a nie na posiedzeniach niejawnych). Na posiedzeniu niejawnym rozpoznana może być skarga konstytucyjna, jeżeli sprawa nie budzi wątpliwości,
  • Prawo weta – możliwość wniesienia na naradzie, przez co najmniej czterech sędziów, sprzeciwu wobec proponowanego rozstrzygnięcia (co skutkuje odroczeniem narady o 3 m-ce). Na kolejnym posiedzeniu sędziowie, którzy zgłosili sprzeciw, przedstawialiby propozycję rozstrzygnięcia, ale jeśli ponownie czterech sędziów złoży sprzeciw, to znów nastąpi trzymiesięczne odroczenie. Po upływie tego terminu przeprowadza się kolejną naradę i głosowanie.
  • Zawieszenie niektórych postępowań na okres 6 miesięcy (nie dotyczy to skarg konstytucyjnych i pytań prawnych) i obowiązku dostosowania wniosków inicjujących te postępowania do nowego prawa,
  • Prezes TK będzie musiał włączyć do składów orzekających i przydzielić sprawy sędziom TK, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta, a do wejścia w życie ustawy nie podjęli obowiązków. Na początku lipca prezes TK Andrzej Rzepliński w Sejmie powiedział, że „nie może dopuścić do orzekania trzech osób wybranych na miejsca już wcześniej skutecznie obsadzone”.
  • Trybunał przez dłuższy czas nie wyznaczał terminów rozpraw, chcąc najpierw zbadać grudniową nowelę ustawy o TK autorstwa PiS. 9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok – bo został wydany z pominięciem przepisów tej nowelizacji – i dlatego nie został opublikowany. Niepublikowane są też kolejne wyroki wydawane przez TK. Łącznie od 9 marca zapadło 21 wyroków.

    Dlatego zgodnie z ustawą – po jej wejściu w życie, w ciągu 30 dni opublikowane zostaną wyroki wydane przez TK przed 20 lipca z – jak określono – naruszeniem dotychczasowych przepisów. Publikacji nie podlegałyby jednak wyroki dotyczące tych aktów normatywnych, które utraciły moc obowiązującą. Oznacza to, że nie będzie publikowany wyrok TK z 9 marca o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK z grudnia ub.r.

O zawetowanie lub zaskarżenie przed podpisaniem ustawy apelował do prezydenta prezes TK Andrzej Rzepliński. Także Krajowa Rada Sądownictwa apelowała o zaskarżenie ustawy o TK. Apel o zawetowanie ustawy lub skierowanie jej przed podpisaniem do TK wystosowały cztery stowarzyszenia sędziowskie.