Prezes TVP Jacek Kurski chce stworzyć telewizję państw Grupy Wyszehradzkiej

Prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski postuluje utworzenie telewizji państw Grupy Wyszehradzkiej.

Już w 2005 roku o takim pomyśle mówił ówczesny prezes TVP a obecny przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak. Zdaniem Dworaka pomysł kanału wyszehradzkiego miał być naturalną kontynuacją polityki programowej polskiej telewizji publicznej.

Teraz Kurski wraca do tej idei. Jak podaje serwis Bankier.pl, pomysł utworzenia wspólnej polsko-czesko-słowacko-węgierskiej telewizji, nadającej po angielsku, przedstawił w Brnie podczas spotkania mediów publicznych Grupy Wyszehradzkiej. Jego zdaniem, chodzi o eksponowanie wspólnych interesów krajów niegdyś zależnych od ZSRR, a dziś członków NATO i Unii Europejskiej.

Siedzibą nowego anglojęzycznego kanału mógłby być Kraków. Pieniądze na jego działanie miałyby pochodzić z Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego. Kanał wzorowałby się na takich stacjach jak BBC World, France 24, RT czy Al-Dżazira.

 

 


Cudowne właściwości suszonych śliwek

Suszone śliwki kalifornijskie zawierają wiele wartościowych składników odżywczych, które zapewniają dobre zdrowie i samopoczucie. Są one przede wszystkim źródłem miedzi i potasu. To cenny składnik wielu potraw i niezbędny element zdrowej diety. Mogą być również wykorzystywane na przykład do wypieków, produktów mlecznych, koktajli owocowych, sałatek czy wyrobów mięsnych. Pasta oraz purée z takiej śliwki może być z kolei używane zamiast oleju czy tłuszczu.

Specjaliści do spraw żywienia podkreślają, że spożywanie dziennie 100 g kalifornijskich suszonych śliwek to element zbilansowanej diety, która pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu jelit. Są one przede wszystkim źródłem miedzi, która korzystnie oddziałuje na układ nerwowy i przyczynia się do prawidłowej pigmentacji skóry oraz włosów. Bakalie te mają również wysoką zawartość potasu, który wspomaga pracę mięśni i pomaga utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi. Są słodkie w smaku, jednak nie zawierają żadnego dodatkowego cukru, a jedynie ten występujący w owocach naturalnie.

– Śliwki suszone mają wiele korzystnych właściwości. Zaliczyć do nich można błonnik pokarmowy, który korzystnie wpływa na zdrowie. Prowadzimy wiele badań i śliwki suszone są jedynym naturalnym owocem certyfikowanym decyzją UE w zakresie prawidłowego funkcjonowania jelit. Wyniki prowadzonych przez nas badań sugerują także, że śliwki suszone mogą pomóc w utrzymaniu gęstości kości. Współpracujemy w tym względzie z Międzynarodową Fundacją Osteoporozy – mówi Mark Dorman, dyrektor ds. marketingu na terenie Europy, California Prune Board.

Śliwki kalifornijskie są smaczne, zdrowe i odżywcze. Stanowią świetną przekąskę, którą można ze sobą zabrać wszędzie – do pracy czy na spacer. Blisko połowa polskich konsumentów kupuje je, co najmniej raz w miesiącu, a jedna czwarta – przynajmniej raz w tygodniu.

Najlepsze na świecie suszone śliwki pochodzą z Kalifornii. Żyzne gleby doliny Sacramento i San Joaquin oraz kalifornijskie słońce dają warunki do produkcji aromatycznych i słodkich owoców.

 

 

Newseria


Dlaczego Lech Kaczyński zasłużył sobie na budowanie pomników? Rzecznik rządu wymienia jego zasługi

jaroslaw_kaczynski_4.jpg

Jarosław Kaczyński: Pomniki powstaną w stosunkowo krótkim czasie jak na tego rodzaju przedsięwzięcia. Fot. pis.org

Jarosław Kaczyński ogłosił powołanie komitetu budowy dwóch pomników: Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy smoleńskiej. Pomniki mają powstać w ciągu dwóch lat.

– Powstaną w stosunkowo krótkim czasie jak na tego rodzaju przedsięwzięcia, to znaczy, że na 8. rocznicę tragedii smoleńskiej te pomniki już będą gotowe, odsłonięte – mówił w Sejmie Kaczyński. – Jesteśmy pełni optymizmu, uważamy, że to będzie spełnienie pewnego narodowego i społecznego obowiązku – podkreślał.

Rzecznik rządu Beaty Szydło, Rafał Bochenek w programie radia RMF FM, próbował przekonać, czym Lech Kaczyński najmocniej zasłużył sobie na pomnik?

– Był przede wszystkim wielki mężem stanu. Był prezydentem Polski… – podkreślił rzecznik rządu – Myślę, że na pewno trzeba docenić to, co zrobił dla Polski. To, że był polskim prezydentem, był ministrem sprawiedliwości, był prezesem NIK, był osobą niezwykle zasłużoną. – wymieniał zasługi Lecha Kaczyńskiego.

– I za to wszystko należy mu się pomnik? – dopytywał prowadzący program Konrad Piasecki

– Myślę, że tu nie chodzi tylko i wyłącznie o samego prezydenta, ale o wszystkie osoby, które zginęły w katastrofie smoleńskiej. – odpowiedział.

Próbując znaleźć racjonalne wyjaśnienie pomnikowej polityki Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek zwrócił uwagę, że budowanie pomników Lechowi Kaczyńskiemu nie powinno wzbudzać kontrowersji, ponieważ „stawialiśmy pomniki osobom, które niekoniecznie dobrze przysłużyły się naszej historii.” – Jeszcze do dziś funkcjonują pomniki Armii Radzieckiej w przestrzeni publicznej. – zaznaczył.

– Powinniśmy dążyć do tego, żeby upamiętniać mężów stanu, ludzi, którzy rzeczywiście przysłużyli się dobrze dla Polski, pracowali dla naszej ojczyzny. A pomniki osób, które negatywnie mimo wszystko, wpisały się w ostatnie dziesięciolecia naszego kraju, powinny być eliminowane z przestrzeni publicznej.

 

 

Źródło: RMF FM


Kaczyński ogłosił budowę dwóch pomników smoleńskich. Niesiołowski: To małostkowość, dlaczego nie 20?

Jarosław Kaczyński powiedział wczoraj, że będą dwa pomniki w Warszawie, jeden na Krakowskim Przedmieściu. Mają być gotowe za dwa lata.

Prezes PiS powołał komitet budowy i ogłosił zbiórkę pieniędzy. Komitet będzie otwarty, to znaczy każdy będzie się mógł do niego zapisać i poprzeć ideę stawiania pomników.

Prezes PiS decyzję ogłosił w Sejmie.

– Chciałem poinformować, że dzisiaj zawiązał się komitet budowy pomników: pomnika smoleńskiego i pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Rzeczypospolitej. Liczymy na to, że te dwa pomniki w śródmieściu Warszawy – sądzimy, że na Krakowskim Przedmieściu, chociaż jeszcze lokalizacji ostatecznych nie ma – powstaną w stosunkowo krótkim czasie jak na tego rodzaju przedsięwzięcia, to znaczy, że na 8. rocznicę tragedii smoleńskiej te pomniki już będą gotowe, odsłonięte – mówił Kaczyński.

– Jesteśmy pełni optymizmu, uważamy, że to będzie spełnienie pewnego narodowego i społecznego obowiązku – powiedział.

– Dlaczego nie dwadzieścia!? To bardzo skromny jest pan Jarosław. – powiedział w programie Radia ZET Stefan Niesiołowski poproszony o skomentowanie decyzji prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

– To jest jakaś małostkowość, na każdym domu w Polsce powinna być tablica poświęcona Lechowi Kaczyńskiemu i pomnik powinien stać wielkości wieży Eiffla, co najmniej na każdym większym placu Warszawy. Pan Kaczyński jest niezwykle małostkowy, tylko dwa? Dlaczego? – pytał poseł PO.

– Jeżeli ta inwazja pisowska będzie na Polskę trwała, to mówię, ludzie razem z rządem Kaczyńskiego zmiotą te wszystkie pomniki. Ten rząd odejdzie razem z wszystkimi pomnikami. – skomentował.

 

 


Kaczyński ”dyscyplinuje” Szydło. Kiedy premier podzieli los Marcinkiewicza?

We wtorek Beata Szydło została zaproszona na spotkanie u Jarosława Kaczyńskiego. Trwało ono zaledwie… 6 minut. Jak informuje dziennik „Fakt”, powołując się na anonimowe źródło w rządzie, była to rozmowa dyscyplinująca i nie należała do przyjemnych. Prezes podobno zrugał panią premier za całokształt pracy i zbyt powolne tempo wprowadzanych reform.

– Biorąc pod uwagę ostatni „stan wzmożenia” prezesa, to i tak długo – powiedział anonimowy członek rządu w rozmowie z „Faktem”.

Prezes PiS oczekuje przyspieszenia prac nad podniesieniem kwoty wolnej od podatku, obniżeniem wieku emerytalnego, ale też przewalutowaniem kredytów we frankach. Naciska też na efektywne wcielanie w życie planu naprawy gospodarki wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Politycy blisko związani z otoczeniem Jarosława Kaczyńskiego przypominają, że przed laty podobne rozmowy miały miejsce z udziałem Kazimierza Marcinkiewicza, zanim został usunięty z funkcji premiera – Nadchodzi czas decyzji – tłumaczą politycy PiS

Politycy PiS twierdzą, że prezes dał Beacie Szydło pół roku, które właśnie upływają. Jeżeli nie przyspieszy prac, może podzielić los Marcinkiewicza.

 

 

Źródło: Fakt


Wielka Brytania – przemoc w związku? Sprawdź gdzie znajdziesz pomoc

Przemoc w związku, szczególnie boleśnie odczuwają osoby mieszkające poza granicami swojej Ojczyzny. Pozbawione wsparcia najbliższych, niejednokrotnie nie znają dobrze języka kraju w którym przebywają, nie posiadają odpowiednich środków finansowych, aby po prostu ”wyjść” i zamknąć za sobą drzwi, nie wiedzą co ze sobą zrobić i niejednokrotnie sięgają do najdrastyczniejszych rozwiązań, jakim jest targnięcie się na własne życie.

Przemoc w domu to znęcanie  psychiczne, fizyczne, na tle seksualnym, ale również groźby werbalne. Może objawiać się w postaci bardziej subtelnych ataków, jak choćby ciągłego zawodzenia zaufania, izolacji, manipulacji psychologicznej czy upokorzenia. Przemoc może wystąpić w każdym rodzaju związku i może być również przedmiotem relacji pomiędzy rodzicami a dziećmi.

Jeżeli Twój partner dopuszcza się przemocy i martwisz się o bezpieczeństwo to możesz skorzystać z dostępnej rządowej pomocy w Wielkiej Brytanii. Mężczyźni w Anglii czy też Szkocji mają w tym względzie dokładnie takie same prawa jak kobiety.

Jeśli jesteś w związku, w którym jest stosowana  przemoc, należy przede wszystkim przyznać się, że ten problem dotyczy także Ciebie i zaakceptować fakt, że nie jest to Twoja wina. W sytuacji bardzo trudnej lepiej zgłosić się po pomoc i wsparcie.

W nagłym przypadku należy zadzwonić na policję pod numer 999 lub 0800 112 999. Pamiętaj, że sprawy przemocy w rodzinie w wielkiej Brytanii są traktowane bardzo poważnie.

Poradnictwo i wsparcie

Istnieje wielu ludzi i wiele organizacji, do których możesz się zgłosić w każdej chwili, jeśli cierpisz z powodu przemocy w rodzinie. Może to być wsparcie ze strony Twojego lekarza rodzinnego, lokalnych grup pomocy bądź instytucji działających dobroczynnie. Korzystając z telefonu zaufania możesz otrzymać praktyczną pomoc i wsparcie w postaci:

· Miejsca schronienia
· Zadbania o bezpieczeństwo i poradnictwo
· Udogodnienia w tłumaczeniu, jeśli masz trudności w porozumiewaniu się w języku angielskim

Angielska Narodowa Linia Pomocy dla Ofiar Przemocy w Rodzinie (Women’s Aid) 0 808 2000 247

24-godzinny telefon zaufania dla kobiet w Irlandii Północnej – 028 9033 1818

Szkocki telefon zaufania dla ofiar przemocy w domu – 0 800 027 1234

Telefon zaufania dla ofiar przemocy w domu na terenie Walii – 0 808 80 10 800

Linia poradnictwa dla mężczyzn – 0845 064 6800
 

Potencjalne zagrożenia

Twój agresywny partner może próbować zastraszyć Cię, że jeśli przyznasz się komukolwiek, że jesteś ofiarą przemocy, odbierze Ci dziecko. Pamiętaj, służby socjalne nie odbiorą Ci z tego powodu dziecka, ponieważ nie mają takiego prawa.

Jeśli obawiasz się, że Twój partner może krzywdzić dziecko, zasięgnij porady jak najszybciej, aby poczynić odpowiednie kroki. Lokalna grupa pomocy dla kobiet, centrum prawnicze, biuro porad dla obywateli czy prawnik poradzą Ci, jak chronić Twoje dziecko oraz jak można ograniczyć kontakty dziecka z Twoim agresywnym partnerem.

Na mocy prawa rodzinnego możesz ubiegać się o:

– Nakaz, który będzie chronił Cię przed zastraszaniem lub atakami przemocy i agresji (zakaz
  zbliżania się)
– Nakaz, który uporządkuje kwestię zamieszkania Twojego domu poprzez usunięcie agresywnego
  partnera i pozwolenie Tobie na bezpieczne mieszkanie (nakaz opuszczenia domu)

· Pomoc dla kobiet
· Biuro poradnictwa dla obywateli


Odpowiednia motywacja pozwoli Ci ”przenosić góry”

Chcesz rozpocząć nowy etap w Twoim życiu i zacząć regularnie uprawiać sport? Najtrudniej się zmotywować i wdrożyć.

Trudno nam wyjść z domu i nie wymigiwać się pogodą, porą dnia czy samopoczuciem. Jeśli jednak pokonamy lenistwo, musimy wytrwać w mocnym postanowieniu ”poprawy” i nie dać się zniechęcić.

Jednym ze sposobów jest umawianie się na trening ze znajomym. Trening w pojedynkę nie dla wszystkich osób jest najlepszym rozwiązaniem. Bywa nudny i mało motywujący. Ćwicząc we dwoje lub w większej grupie osób o motywację łatwiej, jeden drugiego wspiera i nie pozwala się poddać.

Warto korzystać z aplikacji fitness na telefon, lub zainwestować w bransoletkę  która będzie śledziła Twoje postępy. Sprawdzaj co tydzień swoją wagę oraz zapisuj wymiary ciała. Kiedy zobaczysz efekty swojej pracy ”czarno na białym” z jeszcze większą chęcią zabierzesz się do ćwiczeń.

Przeglądaj strony internetowe ze zdjęciami osób ćwiczących – ”przed i po”. Pozytywne efekty i metamorfozy u innych osób, wpłyną na nas pozytywnie.

Wyznacz swój cel i dąż do jego realizacji. Jeśli chcesz schudnąć, napisz docelową wagę i działania, jakie jesteś w stanie podjąć,  aby wymarzony rezultat. Jeśli chcesz wziąć udział w maratonie – zapisz to mocne postanowienie i dąż do celu.

Podczas ćwiczeń na siłowni, marszu czy biegania – słuchaj muzyki. Wiesz  że większość osób, które ćwiczy nie rozstaje się ze słuchawkami? Odpowiednia muzyka potrafi odpowiednio zmotywować nas do działania i uczynić ćwiczenia przyjemniejszymi.

 

 

Pomyśl o korzyściach dla zdrowia i urody wynikających z ćwiczeń. Dzięki regularnemu wysiłkowi fizycznemu zmniejszysz ryzyko chorób serca, przyspieszy się Twój metabolizm, Twoja sylwetka będzie bardziej wysportowana a cera promienna.

Powodzenia.

Anna Frach


Co to jest „test obciążeń organizmu” i dlaczego warto go zrobić przed rozpoczęciem suplementacji

W trakcie stosowania określonych suplementów diety jedni odczuwają wyraźną poprawę, inni z kolei są rozczarowani, ponieważ nie widzą żadnej różnicy. Dlatego też, żeby mieć pewność, że zakupione preparaty zadziałają, nie można się kierować opiniami znajomych, niską ceną czy reklamą. Najlepiej wykonać test obciążeń organizmu. Jeżeli suplement jest dobrany indywidualnie i podawany w odpowiedniej kolejności, to na pewno przyniesie efekty.

Co to jest "test obciążeń organizmu" i dlaczego warto go zrobić przed rozpoczęciem suplementacji
Fot. pixabay

Test obciążeń jest bezbolesny i bezinwazyjny. Jako jedyny test diagnostyczny kompleksowo wykrywa i rozpoznaje obciążenia organizmu, które są przyczyną powstawania chorób.

Najczęściej ludzie szukają w internecie tanich suplementów, czego kompletnie nie polecam. Wybór preparatów jest bardzo szeroki. Najlepiej przyjść i zapytać o to dietetyka albo lekarza. Można też zrobić test obciążenia organizmu i wtedy indywidualnie specjalista dobierze odpowiednie suplementy – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Maria Biernacik-Bańkowska z Centrum Diagnostyki Organizmu Revitum.

Nie powinno się kupować pierwszych z brzegu preparatów, bo o ile na jeden organizm dany specyfik będzie miał zbawienny wpływ, innemu może po prostu zaszkodzić.

Suplementy nie leczą, tylko wspomagają

Suplementy nie leczą, tylko wspomagają. Konieczna jest jednak diagnostyka, bo z niej wynika, czego dokładnie organizm dana osoba potrzebuje. Jeżeli będziemy brali suplementy na łapu-capu, to może to niekorzystnie wpłynąć na nasz organizm. Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że mogą sobie zaszkodzić. Jeżeli zażywamy suplement, którego mamy już nadmiar, to wtedy następuje nierównowaga, a w organizmie chodzi o to, żeby była równowaga zasadowo-kwasowa – tłumaczy Maria Biernacik-Bańkowska.

Bardzo trudno jest usunąć obciążenia organizmu samą dietą, dlatego stosowanie suplementów jest wręcz konieczne.

– To jest w pewnym sensie moda, która przyszła ze Stanów Zjednoczonych. Ale w tej chwili w Polsce badania pokazują, że corocznie sprzedaje się 8 proc. suplementów więcej. Są suplementy naturalne i suplementy chemiczne – podkreśla Maria Biernacik-Bańkowska

Suplementy syntetyczne

Suplementy syntetyczne to przede wszystkim witaminy i minerały wytwarzane na podstawie wzorów chemicznych. Tymczasem naturalne dodatki dietetyczne otrzymywane są jako wyciąg z owoców, ziół czy minerałów.

Suplementy naturalne

– Suplementy naturalne to jest po prostu zdrowa żywność, czyli warzywa, owoce, czasem zioła, minerały. Są w odpowiedni sposób produkowane, np. są głęboko zamrażane, proszkowane i wkładane do kapsułek. Nie polecam oczywiście jedzenia samych suplementów. Jest to tylko uzupełnienie diety – dodaje Maria Biernacik-Bańkowska.

Suplementy naturalne są nieco droższe od wytwarzanych tanio syntetyków, natomiast ich oddziaływanie jest nieporównywalnie bezpieczniejsze i skuteczniejsze.

Newseria


„Lekcje z ZUS” – nowy projekt Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jest skierowany do młodzieży

Zakład Ubezpieczeń Społecznych pracuje nad kształceniem młodych ludzi w zakresie wiedzy o ubezpieczeniach społecznych. Już ponad 50 tys. uczniów szkół ponadgimnazjalnych wzięło udział w projekcie edukacyjnym „Lekcje z ZUS”. Zakład na tym nie poprzestaje i prowadzi rozmowy z Ministerstwem Edukacji Narodowej oraz Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o włączeniu takich lekcji do podstaw programowych. Ok. 25 mln Polaków jest włączonych w system ubezpieczeń społecznych. Wciąż jednak niewielka jest wiedza o zasadach jego funkcjonowania, jego skali i prawach ubezpieczonych.

– Wiedza o ubezpieczeniach społecznych z punktu widzenia samego systemu powoduje, że jest on oceniany obiektywnie, a nie tylko jako pobierający składkę. Brakuje jednak podstawowej wiedzy o tym, że ta składka pobierana z mocy prawa jest gwarancją otrzymania świadczeń, o tym, że prawie 25 mln osób z mocy prawa jest włączonych w system ubezpieczeń społecznych – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Braki w wiedzy dotyczą zarówno osób, które w tym systemie ubezpieczeń, jak i osób młodych, uczniów i studentów. Jak podkreśla Uścińska, pytani nie potrafią wyjaśnić, po co opłacane są składki, kto jest objęty systemem, nie wiedzą, jakie są ich prawa i jakie są skutki pozostawania poza systemem. Jej zdaniem taka sytuacja jest szkodliwa dla bezpieczeństwa socjalnego i materialnego dla samych zainteresowanych.

– Kiedy wzrasta liczba umów nierejestrowanych, które nie powodują obowiązku ubezpieczenia, to do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie wpływają składki, a po stronie tych osób nie powstają uprawnienia do świadczeń. Czyli nie płacisz składki, nie masz prawa do świadczeń, czyli w razie zdarzeń losowych jesteś pozostawiony sobie – mówi prezes ZUS. – To jest bardzo potrzebna wiedza. Jako ZUS jesteśmy zobowiązani do pracy w kierunku odpowiedniego poziomu wiedzy społecznej. Jesteśmy tę edukację zobowiązani prowadzić już na najniższym poziomie, kiedy tylko rzeczywiście istnieje możliwość rozpoznawania takich zjawisk jak ubezpieczenia społeczne.

Jednym z podejmowanych działań jest realizowany od 2013 r. projekt edukacyjny „Lekcje z ZUS” skierowany do szkół ponadgimnazjalnych, który ma informować młodzież o zasadach funkcjonowania systemu ubezpieczeń społecznych, dzięki czemu będą bardziej świadomymi pracownikami lub przedsiębiorcami. W pierwszej edycji programu – w roku szkolnym 2014/2015 – udział wzięło prawie tysiąc szkół i kilkadziesiąt tysięcy uczniów z całej Polski. Druga, która rozpoczęła się we wrześniu 2015 roku, również cieszy się dużą popularnością. Uczestnictwo w programie oznacza również możliwość wzięcia udziału w konkursie „Warto wiedzieć więcej o ubezpieczeniach społecznych”. 26 kwietnia odbył się finał drugiej edycji konkursu. W całym konkursie wystartowało 19 tys. uczniów z 550 szkół, tj. o ok. 8 tys. uczniów i ponad 220 szkół więcej niż w pierwszej edycji.

– Dobrze by było, żeby wprowadzić te treści do podstaw programowych we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej. To wszystko jest jeszcze przedmiotem wstępnych rozmów – mówi Gertruda Uścińska. – W przyszłości takie lekcje powinny zostać uwzględnione w podstawie programowej. To jest jak najbardziej właściwy kierunek i on jest realizowany w wielu krajach.
Jak podkreśla, edukację można zacząć już od szkół gimnazjalnych.

– W przypadku licealistów to jest może być nawet wyższy poziom edukacji, bo przez pryzmat naszych finalistów widzimy, że oni potrafią wykazać się bardzo poważną wiedzą z zakresu ubezpieczeń społecznych, co do zasad obejmowania poszczególnych grup systemem, co do rodzaju świadczeń, co do łączenia różnych świadczeń albo zakazu – mówi Uścińska.
ZUS liczy, że tego typu zajęcia będą miały szeroki wpływ na wiedzę w całym społeczeństwie. Po pierwsze, coraz więcej osób objętych programem będzie wchodzić na rynek pracy. Po drugie, będą oni umieli w prosty sposób przekazywać tę wiedzę dalej, swojej rodzinie i znajomym.

Podnoszeniu poziomu wiedzy w społeczeństwie ma służyć także współpraca ZUS z uczelniami wyższymi. W marcu ruszył wspólny projekt urzędu z Uniwersytetem Warszawskim. Jednym z pól współpracy jest właśnie kształcenie studentów w zakresie ubezpieczeń społecznych. W planach jest również uruchomienie kierunku studiów praktycznych.

Newseria
 


Kawa sprzymierzeńcem w walce ze zbędnymi kilogramami?

Dzięki swoim właściwościom, kawa dostarcza energii i motywuje do wysiłku fizycznego, pomaga spalać tłuszcz i redukuje zakwasy. Zawarta w niej kofeina zwiększa wydolność organizmu i przyspiesza metabolizm. Wystarczy filiżanka napoju wypita przed treningiem. Osobom, które preferują aktywny styl życia, polecana jest na przykład kawa z olejem kokosowym.

Fot. Anna Frach/ TheFad.pl

Zdaniem naukowców kawa jest doskonałym sposobem na chandrę i lenistwo. Pomaga też przełamać niechęć do podjęcia wysiłku fizycznego. Może dodać sił witalnych i zmobilizować do aktywności fizycznej. Stymulując mózg kofeiną, można go bowiem nieco oszukać.

– Skłonność do podejmowania wysiłku fizycznego, a właściwie jej brak tkwi w naszych głowach. Często brakuje nam nie tyle siły, co motywacji. I tutaj jak najbardziej pomocna może być kawa. Z jednej strony stymuluje ona nasz organizm i dostarcza dodatkowej energii do działania, z drugiej strony pomaga oszukać mózg i zredukować uczucie dyskomfortu spowodowanego intensywnymi ćwiczeniami – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Jakub  Gawroński, dyrektor marketingu De’Longhi Polska.

Naukowcy z Uniwersytetu w Georgii udowodnili, że dawka kofeiny zawarta w dwóch filiżankach kawy znacznie redukuje zakwasy, które zwykle dokuczają po intensywnym wysiłku fizycznym. Wśród osób, która spożywają właśnie ten napój, odczuwalność bólu po treningu jest od 26 do 48 proc. niższa.

– Badania przeprowadzone przez naukowców potwierdzają, że osoby, które piją filiżankę kawy na godzinę lub dwie przed treningiem, odczuwają znacznie mniejszy dyskomfort mięśniowy niż osoby, które nie piły kawy – podkreśla Jakub  Gawroński.

Dzięki zawartości kofeiny kawa nie tylko zwiększa wydolność organizmu, lecz także hamuje łaknienie, pomaga pozbyć się nadwagi i utrzymać szczupłą sylwetkę.

– Dzięki swoim pozytywnym właściwościom kawa jest naszym sprzymierzeńcem w walce o dobrą figurę i kondycję. Może również przyspieszać metabolizm i spalanie tłuszczu. Co ciekawe, tę ostatnią właściwość możemy dodatkowo wzmocnić, np. rozpuszczając łyżeczkę masła i oleju kokosowego w podwójnym espresso. Taka mikstura, nazywana za oceanem kuloodporną kawą, staje się coraz bardziej popularna również w Polsce – tłumaczy Jakub  Gawroński.

Dietetycy podkreślają, że oprócz picia kawy należy również pamiętać o zasadach zdrowego żywienia. Żaden napój nie zastąpi pełnowartościowego posiłku. Całodniowy jadłospis powinien dostarczać wszystkich niezbędnych witamin i składników odżywczych w odpowiednich proporcjach.  
 

Newseria