Odpowiedź Rosji na wypowiedź Macierewicza o katastrofie smoleńskiej: ”Absurdalne i głupie”

Rzecznik Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, który bada okoliczności tragedii smoleńskiej, Władimir Markin, jako „absurdalne i głupie” nazwał sugestie szefa MON Antoniego Macierewicza, o katastrofie smoleńskiej. Minister obrony stwierdził w sobotę, że „po Smoleńsku możemy powiedzieć, że byliśmy też pierwszą wielką ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie, jaki się na naszych oczach rozgrywa”.
„W wyścigu o najbardziej absurdalne i głupie wypowiedzi nieoczekiwanie pojawił się nowy lider” – napisał na Twitterze Markin.
Rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow określił słowa Macierewicza, jako bezpodstawne i nieobiektywne. Przypomniał, że przyczyny katastrofy 10 kwietnia 2010 roku są dobrze znane i były przedmiotem śledztwa.
W sobotę podczas Międzynarodowej Konferencji „Współczesna polityka: konflikty zbrojne i terroryzm” w toruńskiej Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej należącej do o. Tadeusza Rydzyka, Macierewicz powiedział:
– Warto pamiętać, że to my byliśmy pierwszą ofiarą terroryzmu w latach 30., a po Smoleńsku możemy powiedzieć, że byliśmy też pierwszą wielką ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie, jaki się na naszych oczach rozgrywa. – Nie ma wątpliwości, że to, co się stało nad Smoleńskiem miało na celu pozbawienie Polski przywództwa, które prowadziło nasz naród do niepodległości – dodał.
Źródło: TVN24
Alea iacta est
Dzisiejsza deklaracja Rządu, że nie wydrukuje wyroku TK oznacza, że Jarosław Kaczyński przekroczył Rubikon. Po 12 marca 2016 r. już nie ma on odwrotu, gdyż brak publikacji wyroku TK powoduje, że po utracie władzy przez PiS cały szereg osób będzie miało zarzuty karne ze względu na niedopełnienie obowiązków służbowych. To zaś skutkuje tym, że PIS nie może zaryzykować następnych wolnych wyborów, gdyż immanetną ich cechą jest, że nie wiadomo, kto wygra. Dlatego też po dzisiejszej decyzji Rządu PiS nie może sobie pozwolić na wolne wybory, a to oznacza początek dyktatury lub bunt obywateli przeciwko władzy.
Mówię to z prawdziwym smutkiem. Znałem dobrze Jarosława Kaczyńskiego i wiem, że oprócz wszystkich jego pozytywnych cech charakteru jak inteligencja, poczucie humoru, świetna pamięć ma jedną zasadniczą wadę, która prowadzi go dzisiaj w stronę czarnej przepaści: niepohamowaną ambicję, która gotowa jest dopuścić się wszystkiego tylko po to, aby przejąć absolutną władzę.
W roku 2007 z powodu tej jego żądzy władzy, która dopuszczała nielegalne prowokacje, rozstałem się z nim. Dzisiaj ta żądza prowadzi go na skraj wojny domowej.
Przez osiem lat ostrzegałem przed tym człowiekiem, lecz najczęściej szydzono, iż robię to z zemsty, gdyż usunął moją partię z polityki. Tymczasem prawda była odwrotna: poświęciłem swoją partię, aby ten człowiek utracił władzę i to wówczas się udało. Dzisiaj przez błędy PO znaleźliśmy się, jako kraj na skraju przepaści społecznej, gdyż tak głęboki może prowadzić do klęski. Trudno.
Będziemy musieli znowu pokazać, że Polakom nikt wolności nie potrafi odebrać. PiS obecnie będzie próbował przeforsować nielegalnie Konstytucję. Będzie próbował uruchomić Prokuraturę, aby uderzyć w opozycję i pokazać „układ korupcyjny”. Pewnie część z tych przypadków będzie nawet prawdziwa, ale nie zmienia to faktu, że motyw ścigania będzie miał charakter czysto polityczny.
Szczególnie uważałbym na miejscu posłów na Sejm RP: pamiętajcie rok 1935! Wówczas doszło do uchwalenia Konstytucji wbrew przepisom poprzedniej. Nie łudźcie się, że PiS się przed tym cofnie! Jeżeli tylko będzie mógł to tak zrobi, a nieuznawanie wyroków TK jest potrzebne, gdyż przecież w przeciwnym razie TK orzekłby o nielegalności procedury uchwalania Konstytucji (może to zrobić).
Tak, więc warunkiem wstępnym nielegalnej zmiany Konstytucji było uderzenie w Trybunał. Drugim warunkiem będzie szok wywołany oskarżeniami wobec polityków opozycji, a dopiero w trzeciej części będzie próba nielegalnego przegłosowania Konstytucji.
Taki jest scenariusz i jest on realizowany z żelazną konsekwencją. To też tłumaczy, dlaczego PiS nie może się cofnąć w sprawie wyroków TK i naraża się na najgorsze ataki nie licząc się zupełnie z kosztami wizerunkowymi.
Jeżeli moje czarne proroctwo się sprawdzi jedynym argumentem będzie sprzeciw Narodu. Bądźmy gotowi!
Alea iacta est.Dzisiejsza deklaracja Rządu, że nie wydrukuje wyroku TK oznacza, że Jarosław Kaczyński przekroczył…
Posted by Roman Giertych – strona oficjalna on Saturday, 12 March 2016
Źródło: Facebook – Oficjalna strona Romana Giertycha
Frasyniuk: Jarku, zdradziłeś ludzi z Armii Krajowej, zdradziłeś ”Solidarność”, zdradziłeś własnego brata

– Mamy współczesny stan wojenny. Władza, która podnosi rękę na konstytucję, na swobody obywatelskie, wprowadza stan wojenny. Mieliśmy z tym do czynienia wcześniej – powiedział w „Faktach po Faktach” Władysław Frasyniuk, były opozycjonista.
Zapytany, czy określenie, że w Polsce mamy stan wojenny, nie jest zbyt ostre, bo w 1981 r. protestujących aresztowano i zamykano w więzieniach, odpowiedział: – Wychodzimy na ulice i radykalizujemy swoje wypowiedzi, żeby nas nie zamykano do więzienia.
Jak dodał, do organizatorów marszów KOD docierają już jednak informacje, że służby pukają do drzwi uczestników o 6 rano. – Pytanie, kiedy zapukają po nas? – pytał.
Zdaniem Władysława Frasyniuka, Jarosław Kaczyński usiłuje narzucić Polakom swój własny porządek i przeprowadza Polskę z powrotem do Europy Wschodniej. Natomiast osoby biorące udział w manifestacjach organizowanych przez Komitet Obrony Demokracji chcą, by Polska została w Europie Zachodniej. – Walczymy o nasze prawa i swobody – podkreślił.
– Słucham o kompromisie (proponowanym przez premier Szydło partiom opozycyjnym ws. ustawy o TK). To tak, jakby grupa przestępcza przyszła do prokuratury i powiedziała: zalegalizujcie nasze działania, a my wypuścimy trzech waszych – stwierdził.
– Jarku, stoisz nie tam, gdzie stało ZOMO, ale gdzie został Putin albo Łukaszenka. Będziemy krzyczeć: zdradziłeś ludzi z Armii Krajowej, zdradziłeś „Solidarność”, zdradziłeś własnego brata – zwrócił się do prezesa PiS:
Zdaniem Władysława Frasyniuka, Jarosława Kaczyńskiego szokuje i niepokoi determinacja osób wychodzących na ulice. – Dziś na ulicach są przyzwoici ludzie, którzy wyszli w obronie demokracji liberalnej i tradycji – podkreślił.
Zdaniem byłego działacza NSZZ „Solidarność” jesteśmy w Unii Europejskiej i mamy prawo oczekiwać od niej reakcji. Wiele pokoleń walczyło, by żyć w wolnym państwie – powiedział. – Oczekujemy twardej reakcji. Z Polski powinien pójść bardzo mocny sygnał: Angela, nie pozwolimy, by PiS i Jarosław Kaczyński odbudowali mur berliński – mówił.
Źródło: TVN24
Niemieckie media ostro komentują sytuację w Polsce: Polacy są w Europie nadal mile widziani, ale ten polski rząd nie

Dzisiejsze gazety niemieckie ponownie wracają do polskiego sporu o Trybunał Konstytucyjny ostro krytykując polskie władze w związku z opinią wydaną przez Komisję Wenecką. Der Tagesspiegel stwierdza, że zakres łamania prawa wymaga interwencji Unii Europejskiej. „Sueddeutsche Zeitung” stwierdza, że „nacjonaliści w Polsce rozbijają państwo konstytucyjne”. Frankfurter Allgemeine Zeitung uważa jednak, że opinia Komisji Weneckiej nie zrobi wielkiego wrażenia na ekipie Jarosława Kaczyńskiego
Łamanie prawa wymaga interwencji UE
Der Tagesspiegel stwierdza, że instancje nie zawsze wykazują się w sprawach polskim najlepszym wyczuciem. – Wiele poczynań PiS-u zasługuje na krytykę, jednak nie stanowi wystarczającego powodu do interwencji z zewnątrz. – pisze komentator berlińskiej gazety.
Wymienia w tym kontekście obsadzanie kierowniczych stanowiska w państwowych mediach swoimi ludźmi. – Takich posunięć nie trzeba akceptować, ale należy respektować wolność decyzji polskiego rządu, podkreśla dziennik.
– Otwarte lekceważenie Trybunału Konstytucyjnego to już jednak inny przypadek. Zakres łamania prawa wymaga interwencji Unii Europejskiej i uprawnia niemiecki rząd do zajęcia stanowiska. W niemieckim interesie jest, by Polska pozostawała państwem prawa”, konkluduje Der Tagesspiegel.
Samobójczy strzał polskiego rządu
Ten strzał okazał się samobójczy. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” stwierdza, że wykonując zlecenie polskiego rządu Rada Europy „stanęła w kryzysie konstytucyjnym po stronie Trybunału Konstytucyjnego. Opinię Komisji Weneckiej łagodzi jedynie stwierdzenie, że poprzednicy także nie działali zgodnie z konstytucją.
Frankfurter Allgemeine Zeitung uważa jednak, że opinia Komisji Weneckiej nie zrobi wielkiego wrażenia na ekipie Jarosława Kaczyńskiego, która ma już w zanadrzu gotowe argumenty używane zwyczajowo przez prawicowych populistów.
Zarzut, że Komisja ujawniła swoje orzeczenie przed oficjalną publikacją z pobudek politycznych jest, zdaniem niemieckiego dziennika, naciągany. W skład Komisji wchodzą, bowiem doświadczeni sędziowie konstytucyjni i prawnicy z 60 krajów, a komisja to nie organ polityczny, podkreśla gazeta. Jej orzeczenie może sprawić, że przeciwko Warszawie stanie także Komisja Europejska, a sam konflikt „może narobić jeszcze wiele zła”.
Kto likwiduje państwo prawa, ten sam stawia się poza Unią Europejską
Polski rząd wybrał sobie korzystny moment na swój zamach. W czasie, gdy spór o politykę wobec uchodźców absorbuje wszystkie siły Europy, nacjonaliści w Warszawie rujnują własne państwo prawa – pisze Stefan Ulrich w „Sueddeutsche Zeitung”.
W artykule „W bezprawiu” Stefan Ulrich ocenia, że polski rząd niszczy jeden z trzech filarów, na których opiera się państwo konstytucyjne – „prawo” i doprowadza całą konstrukcję do zawalenia się. Gdyż państwo bez niezależnej i skutecznej prawnej kontroli przestaje być państwem prawa”.
„Rząd polski lekceważąc i mając w pogardzie Trybunał Konstytucyjny stawia się poza prawem i tym samym dopuszcza się nieprawości” – pisze komentator.
Ulrich podkreśla, że w ten sposób działania rządu PiS postrzega nie tylko polska opozycja i wielu polskich obywateli, lecz również poproszona przez polski rząd o opinię Komisja Wenecja, która uznała właśnie, że uchwalona przez rządową większość ustawa o Trybunale odbiera mu skuteczność. To z kolei stanowi zagrożenie dla demokracji i praw człowieka.
„Trudno o bardziej jasne postawienie sprawy” – stwierdza Ulrich. „Teraz ruch należy do UE. Sytuacja jest zbyt poważna, by pozwolić sobie na dyplomatyczne utarczki. Kto likwiduje państwo prawa, ten sam stawia się poza Unią Europejską. UE nie może, co prawda nikogo wyrzucić, ale może odebrać danemu krajowi prawo głosu” – pisze komentator „SZ”. „Jedno należy jednak stale zaznaczać: Polacy są w Europie nadal mile widziani, ale ten polski rząd nie” – konkluduje Stefan Ulrich w „Sueddeutsche Zeitung”.
Źródło: Deutsche Welle
Stuhr odpowiada na zarzuty: Przeciw tym, którzy od lat tupolewami wycieracie gębę zbijając polityczny kapitał
Podczas tegorocznej gali rozdania Polskich Nagród Filmowych Orły 2016, na scenie pojawił się Maciej Stuhr. Jego krótki monolog przed ogłoszeniem nazwiska laureatki nagrody za najlepszą drugoplanową rolę żeńską nie spodobał się politykom PiS oraz TVP.
– Przyszedłem dziś do Państwa, żeby ogłosić najlepszą aktorkę drugiego sortu. Planu przepraszam! – tak Maciej Stuhr przywitał publiczność – Chciałbym być dobrze zrozumiany, aktorzy drugiego planu, to nie jest jakaś armia artystów wyklętych, przeklętych! Aktor drugiego planu to nie jest ktoś, kto gdzieś tam w tle się wałęsa, pałęta – mówił.
Maciej Stuhr został nagrodzony gromkimi oklaskami zgromadzonych na sali filmowców. Obecny na sali minister kultury Piotr Gliński wyraźnie nie był zadowolony.
– Gale mają to do siebie, że są śmiertelnie nudne, długie i mają swoją powtarzalność. Jak już jestem na scenie, zawsze szukam jakiegoś żartu, czasami bardziej, czasami mniej wyszukanego. – skomentował Maciej Stuhr swoje wystąpienie.
Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz zarzuciła mu jednak nietakt i naśmiewanie się z katastrofy smoleńskiej, swoje oburzenie wyraziła na Facebooku:
Panie Maciusiu STUHR,
Żołnierze Wyklęci już nie żyją. Zakatowani. W 2010 r. zginęli wszyscy pasażerowie tupolewa.Też Prezydent Kaczyński.
Prezydent Andrzej Duda szczęśliwie, mimo „oponki” – ocalał. Śmieszne,co? – napisała na swoim profilu na Facebooku Pawłowicz dodając – A jak tam ze zdrowiem Tatusia Szanownego Pana Aktora?
Panie Maciusiu STUHR,Żołnierze Wyklęci już nie żyją.Zakatowani.W 2010 r. zginęli wszyscy pasażerowie tupolewa.Też…
Posted by Krystyna Pawłowicz on Tuesday, 8 March 2016
Maciej Stuhr również na Facebooku odpowiedział posłance PiS:
„Pani Krysieńko kochana! Panie Krzysztofie i wszyscy oburzeni! Macie sejm, macie senat, macie prezydenta, macie sądy, macie telewizję, swoje wiadomości, macie radio, rozjechaliście Trybunał Konstytucyjny, dajcie wy nam się przynajmniej pośmiać” – czytamy na profilu aktora
– W imię godnej pamięci, a przeciw wszystkim tym, którzy sobie od lat tupolewami i wyklętymi wycieracie gębę zbijając polityczny kapitał. – odparł na stawiane mu zarzuty, jakoby kpił z katastrofy smoleńskiej.
Pani Krysieńko kochana! Panie Krzysztofie i wszyscy oburzeni! Macie sejm, macie senat, macie prezydenta, macie sądy,…
Posted by Maciej Stuhr on Wednesday, 9 March 2016
W wieku 90 lat zmarł producent muzyczny George Martin, nazywany „piątym Beatlesem”
George Martin, nie żyje. Zmarł w wieku 90 lat. Przez wielu nazywany był piątym członkiem zespołu. Stworzył aranżacje między innymi do takich przebojów The Beatles jak „Yesterday” czy „A Day in the Life”.
Urodzony w Londynie w 1926 roku George Martin był producentem muzycznym, kompozytorem, dyrygentem, muzykiem i aranżerem. Pracę, jako producent Martin rozpoczął w latach 50. XX wieku w wytwórni Parlophone, oddziale EMI zajmującym się muzyką poważną. W 1955 roku został jej dyrektorem.
Pracę z The Beatles rozpoczął w roku 1962, zapewnił im kontrakt, który wcześniej odrzuciła Decca Records. Wyprodukował większość utworów The Beatles; stworzył aranżacje do „A Day in the Life”, jest autorem ścieżki muzycznej do filmu „Yellow Submarine”.
W ciągu przez 50 lat George Martin wyprodukował ponad 700 płyt. Współpracował też z artystami takimi jak Gerry and the Pacemakers, Ultravox, Shirley Bassey, Cillą Black, Jeff Beck, Ella Fitzgerald, Cheap Trick, Dire Straits, Peter Gabriel, Sting, Meat Loaf, Celine Dion czy Kate Bush.
Miał na swoim koncie wiele prestiżowych nagród, takich jak Grammy czy Oscar. W 1988 roku za zasługi dla przemysłu muzycznego został komandorem Orderu Imperium Brytyjskiego (CBE), a w 1996 roku otrzymał tytuł szlachecki.
George Martin zmarł 9 marca 2016 roku w wieku 90 lat.
God bless George Martin peace and love to Judy and his family love Ringo and Barbara George will be missed xxx
— #RingoStarr (@ringostarrmusic) marzec 9, 2016
Thank you for all your love and kindness George peace and love pic.twitter.com/um2hRFB7qF
— #RingoStarr (@ringostarrmusic) marzec 9, 2016
R.I.P. George Martin. I’m so gutted I don’t have many words. Thinking of Judy and Giles and family. Love Always, Sean
Posted by Sean Lennon on Tuesday, 8 March 2016
The Fifth Beatle, without question, and likely one of the best & most Iconic Music Producers of all time. https://t.co/2AZ855ePwE
— Julian Lennon (@JulianLennon) marzec 9, 2016
„The world has lost a truly great man…” Paul McCartney on George Martin: https://t.co/M2ySCKfisO pic.twitter.com/dDE5cm2F0a
— Paul McCartney (@PaulMcCartney) marzec 9, 2016
Sir George Martin was a giant of music – working with the Fab Four to create the world’s most enduring pop music.
— David Cameron (@David_Cameron) marzec 9, 2016
The legends are really going home! Visionary producer of #TheBeatles, George Martin (1926-2016). pic.twitter.com/X8sVf9iNQ7
— Lenny Kravitz (@LennyKravitz) marzec 9, 2016
The legends are really going home! Visionary producer of #TheBeatles, George Martin (1926-2016). pic.twitter.com/X8sVf9iNQ7
— Lenny Kravitz (@LennyKravitz) marzec 9, 2016
(af) thefad.pl
”ZUS łamie prawo, a jest instytucją publiczną…”
– Poprzez wydawanie decyzji, które są sprzeczne z prawem, ZUS łamie prawo, a jest instytucją publiczną – podkreśla Bohdan Babacki, autor książki pod tytułem „Umowy o dzieło. Jak się bronić przed atakiem ZUS”.
Działania ZUS doprowadzają nas do bankructwa – alarmuje część przedsiębiorców. Zakład kwestionuje podpisywane przez nich umowy o dzieło, uznaje je za umowy zlecenia i żąda zapłaty zaległych składek wraz z odsetkami.
ZUS kwestionuje umowy o dzieło
– Jeśli chodzi o umowy o dzieło, w Polsce obowiązuje kodeks cywilny. Dokładnie opisuje, w jaki sposób powinno dzieło wyglądać. Natomiast ZUS ma własne, nie wiadomo skąd wzięte kryteria. Gdyby je zastosować do umów o dzieło, nic nie byłoby dziełem – przekonuje rozmówca Błażeja Prośniewskiego. – W roku 2008 rozpoczęły się kontrole ZUS dotyczące umów o dzieło. Na początku były dość nieśmiałe, ale od dwóch-trzech lat jest tak, że jeśli kontrola ZUS przychodzi do firmy czy instytucji państwowej, to niemal każda umowa o dzieło jest kwestionowana – podkreśla ekspert.
Ustawa abolicyjna najlepszym rozwiązaniem?
Jak zaznacza Bohdan Babacki, aby naprawić „błędy” ZUS, niezbędne są działania legislacyjne. – Podobną sytuację mieliśmy, kiedy Zakład kwestionował zawieszenia działalności gospodarczej. Wydano ponad 100 tys. decyzji, które wzywały przedsiębiorców do zapłacenia składek. Ludzie szli do sądu i przegrywali, ponieważ stan prawny był taki, że ZUS nie powinien mówić, że można zawiesić działalność gospodarczą i nie płacić składek. W końcu Sejm uchwalił ustawę abolicyjną. Z umowami o dzieło powinno być tak samo – dodaje gość Jedynki.
Więcej informacji o argumentach przedsiębiorców w sporze z ZUS – w sprawie umów o dzieło – znajdą Państwo na stronie www.umowaodzielo.com.
Źródło: polskieradio.pl
Z cytryny, z cebuli z buraka i wiele innych. Domowe syropy na kaszel
Z pokolenia na pokolenie, przekazywane są w wielu rodzinach przepisy na domowe leki. Te najczęściej stosowane w dzisiejszych czasach to przepisy na syropy. Są chętnie stosowane, ponieważ syropy na kaszel własnej roboty są tak samo skuteczne, jak te kupowane w aptekach. Ich podstawową zaletą jest to, że wytwarzane są na bazie naturalnych składników, dzięki czemu można bez obaw podawać je dzieciom. Oto domowe przepisy na syropy na kaszel, które przyniosą ulgę w przeziębieniu i grypie.

Domowy syrop na kaszel złagodzi ból gardła, zmniejszy częstotliwość napadów suchego, męczącego, a także mokrego kaszlu, ułatwi odkrztuszanie wydzieliny, a do tego wzmocni układ odpornościowy.
Syrop z cebuli
Syrop z cebuli to najpopularniejszy domowy syrop na kaszel dla dzieci. Jest on bezpieczny dla zdrowia najmłodszych, a dodatkowo ma słodki smak. Jednak co najważniejsze – nie tylko łagodzi kaszel, lecz także wzmacnia układ odpornościowy i zapobiega anemii.
Jak zrobić syrop z cebuli? Obierz i drobno posiekaj 2 cebule. Następnie przełóż je do miseczki, zasyp obficie cukrem (zamiast niego można dodać 2 łyżki miodu – pod warunkiem, że dziecko nie ma na niego alergii) i dobrze wymieszaj. Miseczkę przykryj i odstaw na 5 godzin, aby cebula puściła sok. Po tym czasie odcedź syrop i podawaj dziecku po jednej łyżeczce co 2-3 godziny.
Syrop z tymianku
Wypełnij litrowy słoik liśćmi tymianku do 1/3 jego wysokości. Zagotuj litr wody i wymieszaj z 0,5 kg cukru. Następnie zalej wodą z cukrem tymianek i wymieszaj. Zamknij słoik i odstaw do na 2 dni w suche i chodne miejsce. Po tym czasie przecedź syrop przez sito i przelej do buteleczek. Syrop można spożywać po 1 łyżce 2-3 razy dziennie.
Syrop sosnowy
1 kg pędów sosny i 1 kg cukru (może być brązowy) układaj w słoiku warstwami, tzn. warstwę pędów sosny przesyp cukrem, następnie połóż kolejną warstwę pędów sosny itd. Słoik zakryj gazą i odstaw na 6 tygodni. Po tym czasie przecedź syrop i zlej go do butelek lub słoiczków. Syrop należy zażywać 2 razy dziennie po 1 łyżce. Nie tylko ułatwi oddychanie, lecz także rozgrzeje całe ciało.
Syrop goździkowy
Do małego słoiczka miodu (około 125 ml) wrzuć 6 goździków i wymieszaj z miodem, lekko je ugniatając. Całość pozostaw na noc. Rano usuń goździki i wymieszaj syrop. Należy go zażywać po 1 łyżeczce dziennie. Zawarte w syropie olejki eteryczne rozrzedzą zalegającą wydzielinę i ułatwią jej odkrztuszanie, a także zmniejszą chrypkę. Ponadto zarówno miód, jak i olejek eteryczny z goździków działa bardzo silnie przeciwbakteryjnie.
Syrop z miodu, cytryny i imbiru
Syrop łączy w sobie bakteriobójcze właściwości miodu, przeciwzapalne i rozgrzewające działanie imbiru oraz wzmacniające układ odpornościowy właściwości witaminy C.
Wlej miód do małego słoika, ale do 3/4 jego wysokości. Następnie pokrój 10 plasterków nieobranej ze skórki cytryny (oczywiście wcześniej sparzonej), pokrój je na ćwiartki i dodaj do miodu. Całość posyp obranym i startym na tarce jednym imbirem. Zawartość słoika dokładnie wymieszaj. Potem go zakręć i odstaw na 24 godziny w suche, zaciemnione i chłodne miejsce. Syrop można spożywać po 1 łyżce dziennie lub dodawać do herbaty.
Syrop z babki lancetowatej
Babka lancetowata to jedna z najstarszych roślin leczniczych. Nie tylko działa wykrztuśnie, lecz także bakteriostatycznie, dlatego szybko przynosi ulgę w chorobach górnych dróg oddechowych.
Podetnij 100 g świeżych liści babki lancetowatej, dodaj do nich 100 ml przegotowanej wody i zmiksuj. Następnie z miazgi wyciśnij sok, przesącz i rozpuść w 100 g cukru. Potem postaw na małym ogniu i ogrzej do wrzenia (ale nie gotuj!). Syrop można stosować po 1 łyżeczce kilka razy dziennie.
Syrop z mirtu
Do wrzącej wody dodaj 100 g suchych liści mirtu, wymieszaj i gotuj na wolnym ogniu przez 15 minut. Następnie odstaw mieszankę na 24 godziny. Potem dodaj do mikstury cukier i skórkę pomarańczy. Całość gotuj ponownie na wolnym ogniu przez 15 minut, cały czas mieszając. Syrop przecedź i wlej do szklanej butelki. Popijaj łyżeczkę syropu 4 do 8 razy dziennie.
Syrop z buraka
Zetrzyj na tarce jednego, dużego buraka. Następnie przełóż starte buraczki do miseczki i dodaj do nich 2 łyżeczki miodu. Całość wymieszaj i podgrzewaj na małym ogniu przez ok. 20 minut. Nie wolno dopuścić do zagotowania syropu, gdyż straci wszystkie cenne właściwości (dotyczy to zwłaszcza miodu). Syrop z buraka należy pić co godzinę po jednej łyżce.
Syrop z mniszka
Syrop z kwiatów mniszka lekarskiego jest tak samo popularny środkiem na kaszel jak syrop z cebuli. Jest powszechnie stosowany w łagodzeniu bólu gardła i leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych. Do jego przygotowania będą potrzebne 1 litr kwiatów mlecza, 1 łyżkę spirytusu i 1 kg cukru. Świeże kwiaty umieść w słoiku, przesyp cukrem (warstwami) i ugnieć. Następnie wlej na wierzch 1 łyżkę spirytusu i dodaj jeszcze łyżkę cukru. Syrop należy pić po 1 łyżeczce kilka razy dziennie. Syropu, ze względu na zawartość spirytusu, nie należy podawać dzieciom.
Jerzy Zelnik przyznał się do współpracy z SB
Po publikacji na łamach Gazety Wyborczej, informacji na temat współpracy Jerzego Zelnika z Służbami Bezpieczeństwa w latach 60-tych, aktor wydał oświadczenie:

“W związku z pojawiającymi się publikacjami prasowymi na temat dokumentów odnalezionych w zasobie IPN informuję, że faktycznie dziennikarz Cezary Gmyz odnalazł dokumenty, które mnie dotyczą. Poinformował mnie o nich”. “Proszę o wybaczenie osoby, które mogłem skrzywdzić”.
W czasie, którego ta sprawa dotyczy “byłem bardzo młodym, nastoletnim człowiekiem”. “Nie dotyczy natomiast środowiska teatralnego czy filmowego. Dziennikarz po analizie materiałów stwierdził, że sprawa wymaga dodatkowej kwerendy archiwalnej” – zastrzega Zelnik.
“Publikacja na ten temat wraz z moim wywiadem zaplanowana jest w najbliższym wydaniu Tygodnika „Do Rzeczy”, które ukaże się 14 marca br” – dodaje.
Ocet w naszej kuchni
Naturalny ocet powstaje w procesie fermentacji dzięki bakteriom octowym. Wytwarza się go z alkoholu lub owoców. Ten najbardziej popularny powstaje w wyniku fermentacji spirytusu. Tak jak dawniej, znajduje zastosowanie głównie jako przyprawa zakwaszająca.

– Ocet jest w polskiej kuchni obecny od niepamiętnych czasów. Obecnie ten spirytusowy coraz częściej zastępowany jest przez szlachetniejsze gatunki – balsamiczny czy winny.
Ocet spirytusowy – choć jest cennym składnikiem marynat i przyprawą uzupełniającą wiele dań – nie należy do zbyt zdrowych produktów. Może zaburzać procesy trawienne i niszczyć czerwone krwinki odpowiedzialne za dystrybucję tlenu w organizmie. W przypadku octu jabłkowego czy balsamicznego ten problem jest znacznie mniejszy – poza walorami smakowymi produkty te są bogate w cenne składniki takie jak: witamina E i A oraz te z grupy B, sód i potas, magnez, żelazo, fosfor czy krzem. Są też dużo łagodniejsze dla żołądka. Octy to także znakomita podstawa kulinarnych eksperymentów. Można wzbogacić ich smak, dodając czosnek, paprykę lub aromatyczne przyprawy, jak kolendra, bazylia czy rozmaryn i odstawiając na kilka do kilkunastu dni w chłodne, ciemne miejsce – tłumaczy Sandra Nowacka-Jaskólska, dietetyk z Kliniki Invicta w Warszawie.
Wśród działań szkodliwych octu spirytusowego, oprócz działania drażniącego na błonę śluzową żołądka, często opisuje się też jego niszczący wpływ na krwinki czerwone – lepiej więc spożywać go w rozcieńczonej formie i w niewielkich ilościach. Jako ciekawostkę warto dodać, że ze względu na niską ceną (ok. 1 zł) bywa stosowany jako środek czyszczący, dezynfekujący i odkamieniający.
Ocet jabłkowy
Ma charakterystyczny jabłkowy zapach i piękny bursztynowy kolor. Ocet jabłkowy najczęściej używany jest jako dodatek do dań mięsnych, sałatek, majonezów i sosów.
– Powstaje w wyniku fermentacji jabłek – można go znaleźć na sklepowej półce, ale także przygotować samodzielnie w domu. Ocet jabłkowy przyspiesza trawienie, działa odtruwająco i pobudza żołądek do intensywniejszej pracy, stąd mówi się o jego zastosowaniu w dietach odchudzających. Dodatkowo zawiera spore ilości witaminy E, będącej naturalnym przeciwutleniaczem, wzmacniającej układ odpornościowy i serce. Jest znakomitym uzupełnieniem sałatek czy zup jarzynowych. W czasie odchudzania zaleca się spożywanie dziennie 2-3 łyżeczek octu jabłkowego rozcieńczonego wodą mineralną. Taki napój przyspieszy spalanie kalorii i tłuszczu w bezpieczny dla zdrowia sposób – radzi dietetyk.
Ocet jabłkowy dostępny jest w wielu preparatach w aptekach. Jednak nie każdy może z nich korzystać. Osoby, które mają wrzody lub cierpią na nadkwaśność nie powinny używać octu – może zwiększyć dolegliwości. Lepiej zastąpić go cytryną.

