Siedząca praca szkodzi

70 % osób pracujących zawodowo spędza ten czas w pozycji siedzącej. Jak wyliczyli specjaliści na krześle spędzamy blisko 10 lat naszego życia. Blisko 80 % pracujących uskarża się na bóle dolnej części kręgosłupa. Bóle te występują najczęściej u osób wykonujących pozornie najlżejszą, bo siedzącą pracę.

Siedzący tryb życia prowadzi nie tylko do drobnych dolegliwości, ale i do groźnych schorzeń. Nasz organizm nie został zaprogramowany do spędzania większej części dnia w bezruchu. Brak aktywności fizycznej, wielogodzinna praca przy biurku sprzyjają rozwojowi m.in. hemoroidów, żylaków, nadciśnienia i cukrzycy typu 2.

Siedzący tryb życia wcześniej czy później sprowadzi na ciebie poważne choroby. Dziesiątki minut w autobusie albo samochodzie, potem wiele godzin przy biurku i komputerze, a w końcu relaks… przed telewizorem. Wygodnictwo, lenistwo, brak czasu – niezależnie od tego, co sprawia, że prowadzimy tak mało aktywny tryb życia, skutki są takie same: problemy ze zdrowiem. Nasz organizm nie jest bowiem w stanie spożytkować dostarczanych mu kalorii i zamienia je w tkankę tłuszczową. Ta zaś stopniowo rujnuje układ krążenia, zwiększa zagrożenie rozwojem niektórych nowotworów, nadmiernie obciąża stawy i więzadła. Brak ruchu zaburza również przebieg wielu procesów w organizmie, m.in. przemiany węglowodanowe, spalanie tłuszczów, przyswajanie wapnia.

W rezultacie więc teoretycznie niewinne upodobanie do spędzania czasu w fotelu prowadzi do naprawdę poważnych schorzeń – przyjrzyjmy się tym najczęstszym. Powinniśmy też zdawać sobie sprawę z tego, że póki szkody poczynione w organizmie przez brak ruchu nie są duże, zwykle można je naprawić po prostu zwiększając aktywność fizyczną. Ale jeśli już zdążyły się utrwalić, przejście na bardziej aktywny tryb życia jest tylko jednym z elementów szerszej terapii.

Brak ruchu osłabia mięśnie jamy brzusznej. Sprzyja to spowolnieniu ruchów jelit i rozwojowi „syndromu leniwego jelita” – stopniowo przestają funkcjonować mechanizmy warunkujące odruch wypróżnienia. Przewlekłe zaparcia mają negatywny wpływ na organizm – długotrwałe zaleganie resztek pokarmowych w jelitach sprzyja tworzeniu się substancji toksycznych, które wpływają niekorzystnie na stan samych jelit, powodując podrażnienia i stany zapalne oraz pogorszenie ogólnego samopoczucia (osłabienie, bóle głowy).

Wskazany jest trening wzmacniający mięśnie brzucha i pobudzający układ trawienny. Najlepsza jest taka forma ćwiczeń, które wykonywane są w pozycji wyprostowanej (marsz, bieg, pływanie), bo usprawniają pracę jelit ściśniętych w jamie brzusznej przez większą część dnia z powodu siedzącego trybu życia.
Przede wszystkim jednak konieczna jest korekta diety. Trzeba ją wzbogacić w produkty zawierające dużo błonnika (ciemny chleb, surowe warzywa i owoce, owoce suszone, kasze), który ułatwia przesuwanie się pokarmu w jelitach, a także przyspiesza wydalanie z organizmu resztek pokarmowych. Jednak ilość produktów błonnikowych należy zwiększać stopniowo – zbyt gwałtowna zmiana diety może powodować bóle brzucha i wzdęcia. Warto też wprowadzić do codziennego jadłospisu jogurt i kefir, bo zawierają bakterie kwasu mlekowego, które zasiedlając jelito grube, pobudzają je do pracy i hamują rozwój niekorzystnych dla zdrowia bakterii gnilnych. W walce z zaparciami bardzo istotne jest również wypijanie ok. 2 litrów napojów w ciągu dnia (uwaga – kakao i czarna herbata działają zapierająco).

Hemoroidy to nadmierne rozszerzenia żył w kanale odbytu. W następstwie siedzącego trybu życia rośnie ucisk w jamie brzusznej, a podczas silnego parcia, powodowanego trudnościami z wypróżnieniem, zwiększa się nacisk na naczynia krwionośne. Z czasem rozszerzają się i coraz bardziej uwypuklają, aż wystają na zewnątrz odbytu. Hemoroidy pieką, bolą i krwawią, a ponieważ są stale drażnione, w końcu rozwija się w nich stan zapalny.

Przeciwdziałanie hemoroidom to przede wszystkim walka z zaparciami – a więc codzienna porcja umiarkowanych ćwiczeń fizycznych, zmiana diety. Pomocne mogą być też środki roślinne działające łagodnie przeczyszczająco (kora kruszyny czy wyciąg z aloesu).
Aby zaś złagodzić dolegliwości spowodowane hemoroidami i zlikwidować stan zapalny wokół odbytu, najlepiej sięgnąć po preparaty o działaniu przeciwbólowym i odkażającym, zmniejszające świąd i obrzęk. Są to maści, żele lub czopki, które najczęściej zawierają wyciągi roślinne (np. Emorect, Procto-Glyvenol, Hemorectal, Hemorol, Ruscolex). Kojąco działają również nasiadówki w odwarach ziołowych (z kory dębu, rumianku, nagietka) – łagodzą pieczenie i ból, przyspieszają gojenie.

Długie godziny spędzane w bezruchu sprzyjają także pojawieniu się żylaków. Gdy bowiem nie pracują mięśnie nóg, unieruchomiona jest tzw. pompa mięśniowo-zaworowa, tłocząca krew ku górze do serca. Dlatego krew zalega w żyłach, napiera na ścianki, przyczynia się do ich osłabienia i rozszerzenia.

Szczególnie wskazane są te formy ruchu, które usprawniają krążenie krwi w nogach – spacer, jazda na rowerze. Można też wykonywać ćwiczenia ułatwiające ruch krwi z nóg ku górze, np. wspinamy się na palce, a po chwili mocno opadamy na pięty. Ponadto warto stosować preparaty roślinne (doustne tabletki i żele do smarowania z arniką, wyciągiem z kasztanowca), które uszczelniają naczynia żylne i poprawiają ich napięcie. Przy bardziej zaawansowanych żylakach wskazane jest również noszenie specjalnych rajstop albo podkolanówek.

Siedzący tryb życia to największa męka dla kręgosłupa – siedząc obciążamy go prawie dwukrotnie bardziej niż stojąc. Przeciążenia i brak ruchu osłabiają mięśnie i więzadła utrzymujące kręgosłup w prawidłowej pozycji. Przyczynia się do tego także nadwaga – dodatkowe obciążenie dla kręgosłupa. Pojawiają się deformacje – skolioza, okrągłe plecy, odstające łopatki, które przysparzają coraz więcej bólu. „Kanapowy” styl życia sprzyja też osteoporozie oraz zesztywnieniom i zwyrodnieniom stawów. Bezruch nasila bowiem proces odwapnienia i utraty masy kostnej, pogarsza odżywienie stawów.

Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest uelastycznienie i wzmocnienie mięśni podtrzymujących kręgosłup (mięśni klatki piersiowej i brzucha). Wskazany jest umiarkowany wysiłek fizyczny, niepowodujący przeciążeń, np. pływanie, taniec, gimnastyka. Należy unikać sportów, z którymi wiąże się znaczne ryzyko urazów (np. jazda na nartach, łyżwiarstwo, piłka nożna). Doraźnie ulgę przyniesie masaż, ciepła kąpiel. Trzeba też dbać, by dieta zapewniała odpowiednią ilość wapnia i witamin z grupy B, bo mają one duży wpływ na sprawną pracę mięśni i mocne kości. Warto również (jednak najlepiej po konsultacji z lekarzem) zażywać glukozaminę, która korzystnie oddziałuje na stawy.

Siedzący tryb życia zazwyczaj idzie w parze z niewłaściwym sposobem odżywiania się i w efekcie prowadzi do nadwagi. Te trzy elementy jednocześnie to niemal gwarancja wysokiego poziomu cholesterolu, mało wydajnej pracy serca i nadciśnienia tętniczego – czyli zapowiedź katastrofy dla układu krążenia.

Podstawą jest dieta (ograniczająca m.in. spożycie tłuszczów i soli) oraz regularny, umiarkowany wysiłek fizyczny. Na początek odpowiednie są np. marsze dość energicznym krokiem czy jazda na rowerze, potem wysiłek można stopniowo zwiększać. Korzyści z treningów są widoczne dość szybko – obniża się poziom cholesterolu, poprawia utlenienie krwi i kurczliwość mięśnia sercowego (serce pracuje wydajniej), zwiększa się objętość tętnic wieńcowych i obniża ciśnienie krwi.
Ważne jest, by w miarę regularnie kontrolować poziom cholesterolu (najlepiej co 1–2 lata zrobić pełny lipidogram) oraz ciśnienie (przy każdej wizycie u lekarza, ale przynajmniej raz w roku).

Niewielka ilość ruchu oraz nadwaga to dwie najczęściej wymieniane przyczyny cukrzycy typu 2. Choroba ta zaczyna się od zaburzeń przemiany węglowodanów, a co za tym idzie – rosnącej oporności na insulinę. Gdy tkanki przestają reagować na normalny poziom insuliny, trzustka zaczyna produkować jej więcej, ale wciąż za mało wobec jednocześnie rosnących potrzeb organizmu (a to w wyniku insulinooporności). We krwi rośnie stężenie glukozy, więc trzustka zwiększa wydzielanie insuliny… I koło się zamyka.

Poza przyjmowaniem leków i stosowaniem zaleconej przez lekarza diety, duże znaczenie w opanowaniu cukrzycy ma także aktywność fizyczna. Umiarkowany regularny ruch (np. spacery) poprawia tolerancję glukozy i zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę.

Źródło: poradniikzdrowie.pl
 


Najważniejsze duety Davida Bowie

Dzisiaj świat muzyczny obiegła druzgocąca wiadomość -zaledwie 2 dni po swoich 69 urodzinach i 2 dni po wydaniu ostatniej płyty ”Blackstar”, zmarł David Bowie  brytyjski piosenkarz, kompozytor, autor tekstów, multiinstrumentalista, producent muzyczny, aranżera, a także aktor.

Bowie był aktywny w przemyśle muzycznym od 1962 roku. Ostatnią swoją płytę ”Blackstar” wydał 8 stycznia 2016 roku.

David Bowie był jednym z najbardziej znanych wykonawców na świecie, ale często i chętnie dzielił scenę z równie znanymi jak on sam wykonawcami. Oto kilka oryginalnych utworów, które Bowie napisał i wykonał z innymi legendami muzyki.

”Dancing In The Street” – Mick Jagger 1985

Trzydzieści lat temu świat oniemiał z zachwytu, po obejrzeniu charytatywnego koncertu Live Aid z udziałem kilkudziesięciu największych światowych gwiazd występujących na jednej scenie.

Dwójka z nich David Bowie i Mick Jagger nagrali wspólnie cover przeboju ”Dancing In The Street”, a wpływy ze sprzedaży zasiliły fundację Boba Geldofa.

”Fame” z Johnem Lennonem 1975

W 1975 roku David Bowie spotkał się w Nowym Jorku z Johnem Lennonem. Efektem tego spotkania i kilkudziesięciu godzin spędzonych razem było powstanie utworu ”Fame”.

„Peace On Earth / Little Drummer Boy”  z Bing Crosby (1977)

Aby pozbyć się dotychczasowego wizerunku, endrogenicznego faceta z kolorowym makijażem i dziwną fryzurą, z którym najczęściej go kojarzono, Bowie zgodził się wystąpić wspólnie z Bing Crosby wykonawcą takich utworów jak ”Withe Christmas” czy ”Silent Night” utworów znajdujących się na pierwszych miejscach rankingu najlepiej sprzedających się singli.

Piosenka którą wspólnie wykonali „Peace On Earth / Little Drummer Boy”, okazała się hitem. Choć zapewne do wzrostu jej popularności przyczyniła się informacja o śmierci Binga Crosby który zmarł na chwilę przed Świętami Bożego Narodzenia 1977.

 

”Under Pressure” Queen 1981

Wspólny występ Bowiego i Jaggera to była świetna zabawa, ale prawdziwą chemię można było poczuć dopiero słuchając utworu ”Under Pressure” wykonanego wspólne z Freddiem Mercury. Pierwotnie były plany, aby Bowie zaśpiewał w piosence pt. ”Cool Cat”, jednak ”burza mózgów” podczas wspólnej pracy muzyków Queen i Davida Bowie zaowocowała powstaniem utworu ”Under Pressure”, który jak przyznał gitarzysta Queen Bryan May prawie w całości swoją formę (w tym linię basu) zawdzięcza Bowie.

 

”Tonigt” z Tiną Turner 1984

Utwór ”Tonight” powstał dzięki wieloletniej współpracy Davida Bowie z frontmanem zespołu Stooges – Iggym Popem. Iggy Pop to niewątpliwie najczęstszy współpracownik Bowiego. Para spędziła kilka wspólnych lat w Berlinie, gdzie Bowie mocno wspierał Iggy Popa w nagraniu albumu ”Lust For Life”.  Jednym z utworów znajdujących się na płycie był ”Tonight”, który niestety nie cieszył się zbytnią popularnością. Po latach utwór ”zmartwychwstał” a to dzięki wspólnemu wykonaniu piosenki przed Davida i  niekoronowaną Królową Rock and Rolla – Tinę Turner.

 

„The Buddha of Suburbia”  Lenny Kravitz (1993)

 

W 1993 powstał utwór do miniserialu telewizji BBC pod tym samym tytułem „The Buddha of Suburbia”. Serial nie znalazł dystrybutora w Stanach Zjednoczonych, ale wciąż można posłuchać remixu, który nagrał (wówczas wschodząca gwiazda muzyki) Lenny Kravitz.

 

 

 


Kaczyński: Żadne naciski, żadne pohukiwania, nie sprawią, że zawrócimy

– Jesteśmy coraz bliżej prawdy o Smoleńsku, prawdy o tym, jakie były prawdziwe przyczyny katastrofy. Wiem, że nie mówi się o tym publicznie, że jeszcze przez jakiś czas nie będzie się o tym mówiło, ale kolejne kroki są wykonywane. – mówił podczas 69 miesięcznicy katastrofy smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

– I tu muszę wspomnieć o tym, który jest od 6- ciu lat na pierwszej linii walki o prawdę – o Antonim Macierewiczu – dodał, a zgromadzeni zaczęli skandować: – Antoni, Antoni!

– Ale będą pracować i inni. Dojdziemy do tej prawdy. Niezależnie od tego jak jest trudna. Bo być może jest trudna. – powiedział.

Żadne pohukiwania nie sprawią, że zawrócimy

Na obchodach miesięcznicy Kaczyński nawiązał też do krytycznych wypowiedzi, jakie pojawiają się pod adresem rządu PiS ze strony unijnych i niemieckich polityków.

– Chcę mocno powiedzieć, żadne naciski, żadne pohukiwania, które nigdy nie powinny paść szczególnie z niemieckich ust – nie sprawią, że zawrócimy. Będziemy szli do przodu. Będziemy załatwiali kolejne sprawy, rozwiązywali kolejne problemy, będziemy czynili Polaków szczęśliwszymi, a Polskę silniejszą. Będziemy realizowali program, który przedstawił śp. Lech Kaczyński. On nie zdołał go zrealizować, zginął, poległ. Ale ta droga została wyznaczona. Dojdziemy nią do końca – podkreślił Kaczyński.

Prezes PiS zapowiedział także, że wkrótce przed Pałacem Prezydenckim w miejscu, w którym po katastrofie smoleńskiej stanął krzyż, stanie tablica upamiętniająca ofiary. – Jestem przekonany, że to jest potrzebne, jestem przekonany, że ten prezydent dotrzyma słowa – stwierdził.


Ziobro napisał list do komisarza unijnego: Nie mam Pańskiego tupetu!

„Nie mam w zwyczaju odpowiadać na niemądre uwagi o Polsce wypowiadane przez zagranicznych polityków, bo świadczą one o nich samych.” – napisał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w liście otwartym do komisarza unijnego Gunthera Oettingera, który w rozmowie z „Frankfurter Allgemeinen Sonntagszeitung” żądał postawienia Polski pod nadzorem Komisji Europejskiej.

Już na samym wstępie listu uburzony Ziobro wypomina brak reakcji Niemiec na napaści imigrantów na kobiety w Kolonii w Sylwestra.

– Opinią publiczną w Niemczech, a także w Polsce wstrząsnęły masowe seksualne ataki na kobiety, do których doszło w sylwestrową noc w niemieckich miastach. Cenzurowanie tych informacji przez niemieckie media wprawiło w osłupienie opinię publiczną na świecie. Na próżno czekałem na zdecydowaną reakcję z Pańskiej strony na tak rażące naruszenie prawa obywateli do informacji. Doszedłem do przykrego wniosku, że łatwiej Panu mówić o fikcyjnych zagrożeniach dla wolności mediów w innych krajach niż piętnować cenzurę w swojej ojczyźnie.

W kolejnym punkcie Ziobro wytknął Guntherowi Oettingerowi, wywiad przeprowadzony dla „Frankfurter Allgemeinen Sonntagszeitung”, w którym opowiedział się za objęciem Polski nadzorem Komisji Europejskiej. Jako powód podał m. in. zapowiadane wówczas przez rząd PiS zmiany w mediach.

– Wiele przemawia za uruchomieniem teraz mechanizmu kontroli praworządności i objęciem Warszawy nadzorem – powiedział Oettinger – Nie wolno zwalniać prezesa (stacji telewizyjnej bądź radiowej) bez podania przyczyny. – podkreślał komisarz unijny.

„Tydzień temu w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeinen Sonntagszeitung” skrytykował Pan działania wybranego demokratycznie polskiego parlamentu i rządu, które mają przywrócić obiektywizm i niezależność mediów publicznych w Polsce. Zażądał Pan, by postawić Polskę pod nadzorem.

„Tego rodzaju słowa, wypowiadane przez niemieckiego polityka, budzą wśród Polaków jak najgorsze skojarzenia. Także moje.” – czytamy w liście – Jestem wnukiem polskiego oficera, który w czasie II wojny światowej walczył w podziemnej Armii Krajowej z „niemieckim nadzorem”. – wspomniał.

„Dlaczego milczy Pan, gdy niemiecko-szwajcarskie wydawnictwo Ringier Axel Springer, właściciel kilku mediów w Polsce w tym tygodnika „Newsweek”, w drastyczny sposób uchybia bezstronności prasy i otwarcie wspiera wymierzone w demokratyczny polski parlament i rząd protesty?!” – pyta Ziobro – „Władze tego zagranicznego koncernu z aprobatą oceniły zachowanie redaktora naczelnego „Newsweeka” Tomasza Lisa, który wyszedł z roli dziennikarza i podczas ulicznej manifestacji podsycał antyrządowe wystąpienia.”

Zwrócił również uwagę, że w Niemczech funkcjonuje powiedzenie: „cuius regio – eius radio”, co oznacza „czyja władza– tego radio”. – Sprowadza się do prostej zasady, że szefów publicznych rozgłośni i telewizji wyznaczają politycy sprawujący aktualnie władzę. Ustawa o mediach, nad którą pracuje polski rząd, przewiduje znacznie bardziej demokratyczne rozwiązania. Nie mam Pańskiego tupetu, żeby pouczać Niemców, by przyjęli podobne zasady – dodał.

 

 

Źródło: Wprost.pl


Novak Djokovic parodiuje znanych tenisistów

Novak Djokovic od lat znajduje się w ścisłej czołówce światowego tenisa. Znany jest również z angażowania się w różne akcje charytatywne. Ma własną fundację, która pomaga dzieciom, szczególnie tym mieszkającym w Serbii.

Ostatnia akcja charytatywna w której wziął udział,  została zorganizowana w Australii. W króciutkim, zaledwie 30 sekundowym filmie,  tenisista wcielił się w postacie najlepszych zawodników tej dyscypliny w historii. Według nas Djokovic posiada wyjątkowe zdolności aktorskie. Oceńcie sami:


Mieszkasz poza granicami Polski? Zobacz jak możesz wpłacić pieniądze na WOŚP

Nie wszyscy mieszkający za granicą zadowoleni są z lokalnej służby zdrowia. Często, aby otrzymać satysfakcjonującą nas pomoc medyczną, szczególnie, jeśli chodzi o zdrowie naszych dzieci, decydujemy się na wyjazd do Polski. Warto pamiętać o tym szczególnie w taki dzień jak dzisiaj, kiedy już po raz 24 gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy a pieniądze zebrane podczas Finału przeznaczone będą w głównej mierze na wyposażanie oddziałów pediatrycznych.

Często mieszkamy w małych miasteczkach rozsianych po całej Europie czy po całym Świecie i nie mamy możliwości wrzucenia do puszki wolnotariusza  pieniędzy na wsparcie akcji WOŚP.

Oto kilka podpowiedzi – jak można dokonać wpłaty na WOŚP mieszkając poza granicami Polski.

Możesz wpłacić darowiznę na rzecz celu 24. Finału WOŚP przekazując dowolną kwotę na konto Finału -11 1240 1053 1111 0010 6520 8291 

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę na konto 24. Finału WOŚP, możesz to zrobić tu: KOD SWIFT PKO PPL PW, IBAN: PL 11 1240 1053 1111 0010 6520 8291 

UWAGA: tylko bezpośrednia wpłata na rachunek bankowy pozwala bezpiecznie skorzystać z odliczenia darowizny od dochodu. Pozostałe formy z racji przekazywania środków przez pośrednika mimo, że również wpływają na konto Fundacji, nie zawsze są przez urzędy traktowane jako darowizna, którą można odliczyć.


Palisz? Aplikacja ”Tabacco Body” pokazuje jak zmienia się ciało palacza

O tym że palenie jest niezdrowe, wywołuje raka i choroby serca wszyscy wiemy. Jednak czy te utarte slogany faktycznie odstraszają od sięgania po papierosa młodych ludzi? Tymczasem palenie powoduje również wiele innych szkód w organizmie, z których mało kto zdaje sobie sprawę. Finlandzkie Stowarzyszenie Antyrakowe (Cancer Society of Finland) stworzyło specjalną aplikację Tobacco Body, która pokazuje, jak zmienia się ciało palacza.

Po kilku latach palenia tytoniu cera robi się szara i przybiera niezdrowy wygląd. Nikotyna osłabia bowiem włókna elastyczne skóry. Po zaledwie kilku latach palenia twarz staje się wysuszona, szybciej pojawiają się zmarszczki. Większość palaczy ma też problem z trądzikiem. Obniżone ciśnienie krwi zwiększa bowiem ryzyko różnego typu infekcji. Co więcej, pryszcze na twarzy palacza są o wiele cięższe do wyleczenia.

Włosy

Palacze raczej nie mogą pochwalić się piękną fryzurą. Substancje zawarte w papierosach sprawiają, że włosy stają się kruche i łamliwe. Istnieje też większe prawdopodobieństwo, że osoba uzależniona od nikotyny szybciej wyłysieje lub osiwieje.

Palące kobiety może nie mają zdrowych i lśniących włosów, jednak mogą „poszczycić się” gęstszym owłosieniem na ciele. To dlatego, że nikotyna zwiększa poziom testosteronu w organizmie. Często pojawiają się też niechciane włoski na twarzy, na przykład tzw. „wąsik” pod nosem.

Usta

Palacze mają tzw. „zielony uśmiech”. Wszystko przez substancje smoliste, które zatrzymują się na zębach i z czasem zmieniają kolor szkliwa. Co więcej, palenie czy używanie tabaki w dalszej perspektywie może prowadzić do rozwoju raka krtani.

Nie można też zapomnieć o brzydkim oddechu palaczy. Nic nie pomoże tutaj żucie gumy czy jedzenie miętowych cukierków – zapach i tak jest niezwykle intensywny. Szacuje się, że 20 procent związków palaczy z osobami niepalącymi kończy się rozstaniem właśnie z tego powodu. Cuchnący oddech nie jest atrakcyjny.

Seks

Naukowcy nie mają wątpliwości, że życie seksualne palaczek jest gorsze niż niepalących kobiet. Wątroba zmniejsza wytwarzanie estrogenów, kobiecych hormonów płciowych, co powoduje spadek libido i upośledza odczuwanie przyjemności podczas erotycznych pieszczot.

Badacze przypominają też, jak bardzo niebezpieczne jest palenie w ciąży. Płód poprzez organizm matki bezpośrednio pobiera nikotynę, jest więc nawet bardziej niż ona narażony na jej negatywne działanie. Palaczki mają też większy problem, żeby w ogóle zajść w ciążę.

Zdrowie

Palacze muszą poważnie obawiać się o swoje zdrowie. Ze statystyk wynika, że są ponad dwukrotnie bardziej narażeni na wylew krwi do mózgu. Wszystko przez to, że palenie upośledza działanie naczyń krwionośnych.

Nikotyna sprawia, że płuca nie funkcjonują tak sprawnie, jak powinny. Palaczom ciężej się oddycha, z czasem każdy wysiłek fizyczny staje się dla nich problemem. Nie jesteś uzależniony i nie wiesz, jak to odczuwają? Wyobraź sobie, że przez cały czas oddychasz z dłońmi przytkniętymi do nosa i ust.

Nic dziwnego, że 9 na 10 przypadków raka płuc to wynik palenia papierosów. Ryzyko zachorowania jest tym większe, im szybciej uzależnimy się od nikotyny.

Uroda i samopoczucie

Papierosy nie tylko zwiększają ryzyko przedwczesnej śmierci. Zmniejszają też komfort życia. Dane naukowe potwierdzają na przykład, że palenie powoduje zażółcenie się płytki paznokciowej. Ten mało estetyczny efekt wpływa negatywnie nie tylko na nasze samopoczucie, ale powoduje też, że palacze są odbierani z dystansem przez znajomych i współpracowników.

Badacze obalają też mit, jakoby palenie tytoniu miało korzystny wpływ na sylwetkę. Z danych wynika bowiem, że większość palaczy cierpi na otyłość. U kobiet z nałogiem nikotynowym tłuszcz zbiera się w okolicach talii, co nie tylko nie najlepiej wygląda, ale też zwiększa ryzyko chorób narządów wewnętrznych. I to nawet wtedy, kiedy waga teoretycznie jest w normie.

Palacze mają też z reguły gorsze samopoczucie. Efektem ubocznym przyjmowania tytoniu jest bowiem wzrost stresu i nerwowości. To mit, że papierosy pomagają się wyluzować.


Tysiące ludzi na ulicach 20 miast protestuje w obronie mediów

W sobotę w dwudziestu miastach w Polsce, a także w Pradze, Londynie i Sztokholmie odbywają się manifestacje pod hasłem „Wolne Media”, zorganizowane przez Komitet Obrony Demokracji. Ich uczestnicy protestują przeciw ostatnio dokonanym zmianom w ustawie o radiofonii i telewizji.

W czwartek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę medialną, która przewiduje wygaśnięcie mandatów dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych TVP oraz Polskiego Radia. Ustawa weszła w życie w piątek. W piątek też szefem Telewizji Polskiej został Jacek Kurski, a Barbara Stanisławczyk objęła fotel dyrektora Polskiego Radia.

Jedną z pierwszych decyzji kadrowych w Polskim Radiu było zwolnienie redaktora naczelnego Programu Pierwszego Kamila Dąbrowy, który stał za pomysłem, by od 1 stycznia na antenie Jedynki o każdej pełnej godzinie naprzemiennie grano hymn Polski oraz „Odę do radości”, hymn Unii Europejskiej. Od piątku, od godziny 16 hymny nie są już emitowane.

Organizatorzy protestów uważają, że „Telewizja Polska i Polskie Radio staną się stacjami nie publicznymi, a rządowymi. Wrócą czasy Komitetu ds. Radia i Telewizji”

Około 500 osób protestowało przeciw „zawłaszczeniu mediów” w Łodzi, w tym Szef Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski oraz poseł Stefan Niesiołowski (PO), którego zdaniem w Polsce przywracana jest cenzura. – Ja siedziałem w więzieniu za to, żeby cenzury w Polsce nie było i dlatego tu jestem – mówił Stefan Niesiołowski.

– Nieważne, czy lubimy tych czy innych dziennikarzy. Chodzi o zasadę – niezależne media to jedna z gwarancji demokratycznego państwa – podkreślają organizatorzy sobotnich protestów.

  


Groźna i mroźna zima nadciąga nad Wyspy Brytyjskie. Są już ostrzeżenia o zagrożeniu dla zdrowia i życia

Dwa poważne ostrzeżenia w tym o zagrożeniu dla zdrowia i życia, zostały wydane przez Agencje Ochrony Środowiska w Szkocji (Scottish Environmental Protection Agency) a wszystko przez wyjątkowo niskie temperatury, które powodują zamarzanie rzek i w następstwie zagrożenie powodziowe.


Jak informuje Met Office, czeka nas najmroźniejsza od 58 lat zima.  Arktyczne powietrze które dotrze tej zimy nad Wyspy Brytyjskie pochodzi z Syberii i Bieguna Północnego.
Może to dziwić, wszak przez ostatnie tygodnie mieliśmy stosunkowo łagodną zimę, nawet pomimo uderzenia Huraganu Frank.
Z powodu załamania pogody, powinniśy być przygotowani na  opady śniegu, bardzo niskie temperatury a co za tym idzie chaos komunikacyjny i to zarówno w ruchu powietrznym jak i lądowym


Moda na zdrową żywność wciąż trwa

Zdrowe odżywanie nie jest chwilową modą, ale coraz silniejszym trendem – wynika z badania przeprowadzonego przez Ośrodek Ewaluacji. Polacy chcą jeść zdrowo i odpowiedzialnie, dlatego coraz częściej wybierają żywność nieprzetworzoną, bez konserwantów i chemicznych dodatków. W ten sposób chcą dbać o zdrowie swoje i bliskich. Ekologiczną żywność kupują nie tylko w supermarketach i osiedlowych sklepach, lecz także na lokalnych bazarkach.

– W wyniku badania „Kogo nęci zdrowe jedzenie?” udało  nam się podzielić respondentów na następujące grupy: biodietetycy – 52 proc., biotradycjonaliści – 26 proc., bionowatorzy – 13 proc. i bioaktywiści – 9 proc. konsumentów. Różnią się tym, co stanowi dla nich priorytet w jedzeniu – mówi agencji informacyjnej Newseria Małgorzata Leszczyńska, prezes zarządu Ośrodka Ewaluacji.
Biodietetycy zwracają uwagę przede wszystkim na to, żeby jedzenie było nieprzetworzone i pochodziło z dobrego, pewnego źródła. Cenią to, co naturalne. Wśród nich jest też grupa, która poświęca czas na samodzielnie przygotowanie posiłków. Częściej niż inne grupy uprawiają sport.

– Biotradycjonaliści zwracają mniejszą uwagę na certyfikaty, na przetwórstwo żywności, natomiast ważne jest dla nich smaczne jedzenie samodzielnie przygotowane w domu – tłumaczy Małgorzata Leszczyńska. – Bionowatorzy częściej jadają na mieście i kierują się opinią znajomych o tym, gdzie mogą zjeść dobrze. Natomiast bioaktywiści są w największym stopniu zaangażowani społecznie, są zwolennikami lokalnego jedzenia i sprzeciwiają się wielkim markom, które w jakiś sposób zawłaszczają rynek.

Badani przyznają, że podczas zakupów dużą wagę przywiązują do świeżości, walorów smakowych i wartości odżywczej produktów. Dla 75 proc. ankietowanych ważna jest cena, dla 65 proc. – kraj pochodzenia, a dla 51 proc. – marka producenta. Polacy coraz częściej wybierają również taką żywność, która została wyprodukowana w poszanowaniu środowiska.

Badani przyznają, że kupują zdrowe jedzenie, bo chcą dbać o zdrowie własne i swoich bliskich. Celebrowanie wspólnych posiłków jednak nie stało się jeszcze dobrą tradycją.

– Było zaledwie kilkanaście procent wskazań mówiących o tym, że zdrowe jedzenie to też wspólny stół i wspólne biesiadowanie – mówi Małgorzata Leszczyńska.

Z badania wynika, że miejsce zakupu jest ważne dla 46 proc. ankietowanych, a na certyfikaty zwraca uwagę 34 proc.

– Najczęściej badani kupują tam, gdzie jest blisko, czyli w lokalnych sklepach i w marketach. Bionowatorzy najczęściej robią zakupy w działach ze zdrową żywnością w supermarketach. Przeżywamy renesans bazarów, na których można kupić zdrową żywność, zarówno rozumianą jako jedzenie z certyfikatem, jak i pochodzącą z pewnego źródła, nieprzetworzoną, bez ulepszaczy – wyjaśnia Małgorzata Leszczyńska.

W supermarketach kupuje 55 proc. badanych, w lokalnych sklepach – 53 proc., a na bazarach – 51 proc. 25 proc. respondentów kupuje zdrowe jedzenie w kooperatywach spożywczych i jak na razie jest to trend tylko w dużych miastach.

– Osoby, które kupują na bazarach, oprowadziły nas po nich, pokazały, co i gdzie kupują, dlaczego właśnie w tym miejscu, ale powiedziały także o tym, co im przeszkadza w tych bazarach – mówi Małgorzata Leszczyńska. – Wśród badanych można wyróżnić dwie postawy: konserwatywną, czyli osoby, dla których zdrowe jedzenie to jedzenie wyłącznie certyfikowane i nieprzetworzone, oraz grupę bardziej liberalną, która dopuszcza kupowanie również rzeczy gotowych, ale z pewnego źródła.Osoby, które przywiązują dużą wagę do zdrowego jedzenia, również aktywnie działają w kuchni. 69 proc. respondentów samodzielnie robi przetwory i hoduje zioła, 44 proc. piecze chleb, 37 proc. uprawia warzywa, a 19 proc. robi wędliny.

Newseria.pl