”Państwo prawa to nie żywopłot, który można dowolnie przycinać”
Sejm uchwalił w środę 30 grudnia nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Projekt został zgłoszony w poniedziałek wieczorem przez grupę posłów PiS zakłada m.in. wygaśnięcie mandatów dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych Telewizji Polskiej oraz Polskiego Radia z chwilą opublikowania zmian w Dzienniku Ustaw.
Przyjęta została poprawka zgłoszona przez Kukiz’15 mówiąca o tym, że „mała” ustawa medialna ma obowiązywać do końca czerwca 2016 roku. Do tego czasu ma być wprowadzona „duża” ustawa medialna obejmująca gruntowną reformę struktury prawno-organizacyjnej i sposobu finansowania mediów publicznych.
Nowelizacja zakłada, że nowe zarządy i rady nadzorcze mediów publicznych (Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i państwowych rozgłośni regionalnych) będzie powoływał i odwoływał jedynie minister skarbu państwa. To duża zmiana, bo dotąd członków rad nadzorczych powoływała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Skarbu Państwa wskazywały po jednym przedstawicielu. Z kolei zarządy TVP i Polskiego Radia były wybierane w konkursach przez rady nadzorcze, przy czym rozstrzygnięcia musiała zaakceptować KRRiT.
W wieczornych „Wiadomościach” TVP 1 Piotr Kraśko żegnając się z widzami powiedział „widzimy się dziś po raz ostatni”, po chwili dodał, że „w tym roku”.
Międzynarodowa organizacje medialne o prasa zagraniczna nie kryją oburzenia zmianami w ustawie o radiofonii i telewizji
Przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunja Mijatović wyraziła w środę „głębokie zaniepokojenie” ustawą. – Ma żywotne znaczenie, żeby nadawcy publiczni byli strzeżeni przed wszelkimi próbami wpływu politycznego bądź komercyjnego. Obawiam się, że pospiesznie wprowadzane zmiany zagrożą podstawowym warunkom niezależności, obiektywizmu i bezstronności nadawców publicznych – oświadczyła Mijatović.
– Odnotowałam ostrą krytykę ze strony społeczeństwa obywatelskiego, w tym Fundacji Helsińskiej i najnowszą, zawartą we wspólnym oświadczeniu Europejskiej Federacji Dziennikarzy, Europejskiej Unii Nadawców, Stowarzyszenia Dziennikarzy Europejskich i Reporterów bez Granic. Wzywam polski rząd do wycofania tej propozycji – dodała przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów.
Reporterzy bez Granic, Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich, Europejska Federacja Dziennikarzy i Europejska Unia Nadawców ogłosiły wspólne stanowisko krytykujące zmiany wprowadzane przez Prawo i Sprawiedliwość w mediach publicznych.
„Wzywamy polskie władze do oparcia się wszelkiej pokusie zaostrzania politycznej kontroli nad mediami” – napisano w oświadczeniu, podkreślając, że do dziś Polska ma doskonałe notowania, jeśli chodzi o wolność mediów.
Przyjęcie ustawy medialnej przez Sejm szeroko komentowano na łamach prasy zagranicznej.
BILD
Poprzez zmianę ustawy medialnej partia PiS chce przekształcić media publiczne w instytuty narodowe. Jako pierwszy krok planuje się wymianę dotychczasowych zarządów. Ich wybór będzie w przyszłości w dużej mierze zależał od rządu. Wcześniej wiele europejskich związków dziennikarskich i organizacji zrzeszających media ostro krytykowało plany Warszawy w tym kierunku zarzucając rządowi PiS chęć podporządkowania sobie mediów.
Rheinische Post
To, co obecnie dzieje się w Polsce ma niewiele wspólnego z reformami, lecz raczej z szeroką przebudową państwa. Nowy polski rząd został wybrany w demokratycznych wyborach. W związku z tym ma wolność działania. To nie oznacza jednak, przynajmniej według standardów unijnych, że można dowolnie kształtować państwo prawa według swego widzimisię, tak jak przycina się żywopłot. Kto tak postępuje, szkodzi swojemu krajowi i jego reputacji.
Polska zyskała w UE na wpływach. Donald Tusk, niegdyś szef rządu, jest dziś przewodniczącym Rady Europejskiej. W próbach ograniczenia kryzysu na Ukrainie Polska odgrywała ważną rolę. Po wyborach, w których partia PiS zdobyła absolutną większość, dochodzi do rygorystycznego postępowania przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu oraz mediom. Trybunał został w dużym stopniu pozbawiony swojej funkcji kontrolnej, a radio i telewizja zostały mediami narodowymi, które mają się troszczyć o sprawy kulturalne i historyczne. Co to oznacza – o tym decyduje państwo. Ich prezesi i członkowie zarządu mają być nominowani; a to dopiero początek zmian.
Frankfurter Allgemeine Zeitung
Polska stała się w ciągu paru lat już trzecim państwem na wschodzie UE, w których wyłonione w wolnych wyborach rządy łamią zasady demokracji, aby uzyskać kontrolę nad instytucjami państwowymi.
Wydarzenia w Polsce są zaostrzeniem węgierskiego dylematu: Nowy rząd w Warszawie ma z demokratycznego punktu widzenia nie tylko słabszą legitymację od węgierskiego, ale także dopuszcza się demontażu fundamentów państwa prawa o wiele szybciej i brutalniej. Pod tym względem jest on bliższy rumuńskim postkomunistom niż Węgrom o podobnych przekonaniach.
źródło: DW
Niemiecki Trybunał Konstytucyjny: Ocena wydajności pracy TK dokonana przez Ziobrę jest niewłaściwa

Porównanie polskiego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry wydajności pracy Trybunału Konstytucyjnego w Polsce i Niemczech jest chybione.
Niemiecki Trybunał Konstytucyjny nie chce komentować porównania polskiego ministra. W rozmowie z „Deutsche Welle” rzecznik Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe, Bernd Odoerfer oznajmił jedynie: – Pracy obydwu sądów nie można wprost porównywać z powodu różnic w trybie i warunkach ich orzekania.
We wtorek 29 grudnia w TVN24, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro próbował udowodnić, że niemiecki Trybunał Konstytucyjny pracuje efektywniej niż jego polski odpowiednik. Twierdził, że niemiecki „załatwił” kilkanaście razy więcej spraw niż polski, mimo, że jest w nim tylko o jednego sędziego więcej. W ten sposób Ziobro przekonywał, że system pracy Trybunału Konstytucyjnego wymaga zmian.
– Oto porównanie pracy, efektu załatwionych spraw w trybunale w niemieckim Karlsruhe, gdzie jest 16 sędziów: to jest 6811 spraw. A oto jest polski Trybunał Konstytucyjny: 530 spraw, 15 sędziów – podkreślał Ziobro, pokazując w studiu wykresy ilustrujące te dane.
W ocenie rzecznika niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego takie porównanie nie oddaje rzeczywistego wymiaru pracy trybunału, a same statystyki prowadzą do błędnych wniosków. Zwykłe porównanie liczb spraw i orzeczeń Trybunałów Konstytucyjnych w Polsce i Niemczech, jakiego dokonał w polskich mediach minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, prowadzi do błędnych wniosków, uważają niemieccy eksperci. Zgodnie z sugestią ministra można sądzić, że niemiecki TK pracuje, co najmniej dziesięciokrotnie wydajniej, niż polski.
Porównywanie ze sobą wyników pracy i orzecznictwa niemieckiego i polskiego Trybunału Konstytucyjnego przy pomocy bezwzględnych liczb nie jest – uważają prawnicy w Niemczech.
Wysoka liczba skarg konstytucyjnych w Niemczech wynika głównie z faktu, że w Niemczech można je kierować – inaczej niż w Polsce – również przeciwko indywidualnym rozstrzygnięciom sądowym.
Wysokie „moce przerobowe” niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego
Podczas gdy w Polsce wpływa do Trybunału Konstytucyjnego rocznie od 400 do 500 skarg konstytucyjnych, w Niemczech w ub. roku wpłynęło ponad 10 tys. wniosków.
– Około 4 tys. wniosków zostało jedynie wpisanych do ogólnego rejestru ze względu na niedopuszczalność (np. ze względów formalnych).
– Ponad 6600 skarg konstytucyjnych zostało wstępnie rozpatrywanych, z czego 98 proc. dość szybko odrzucono (5029 bez uzasadnienia).
– 1116 otrzymało kilkuzdaniowe uzasadnienie ze wskazaniem na podstawę prawną, a tylko w 217 przypadkach niemiecki trybunał obszerniej uzasadnił decyzję.
Wysokie „moce przerobowe” niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego tłumaczy fakt, iż w Niemczech każdy z 16 sędziów TK posiada 4 asystentów, tzw. pracowników naukowych. Asystentami są prawnicy, nierzadko sędziowie w innych sądach lub prokuratorzy, którzy na okres określony (z reguły 3 lata) pełnią staż w TK. To oni przygotowują wstępne opinie na temat wpływających skarg konstytucyjnych.
Asystenci dokonują oceny, przygotowują opinie i raporty, które przekazywane są sędziom TK, którzy podejmują ostateczną decyzję, czy sprawa zostaje przyjęta, czy odrzucona.
Szereg uproszczeń niemiecki system
Zdecydowana większość spraw rozpatrywana jest w sześciu trzyosobowych izbach TK, które muszą jednogłośnie orzec w sprawie.
Jeżeli sędziowie nie są zgodni lub mają wątpliwości, wówczas przekazują sprawę wyżej, gdzie decyzje zapadają w jednym z dwóch ośmioosobowych senatów Trybunału Konstytucyjnego, co stosunkowo zdarza się jednak niezwykle rzadko. W 2014 roku obydwa senaty orzekły łącznie tylko w 39 sprawach.
Swoim występem doprowadziła do łez Baracka Obamę
Prawie 50 lat po wydaniu tej piosenki, Aretha Franklin wkroczyła na scenę podczas corocznej, 38 już imprezy w Kennedy Center Honors w Waszyngtonie. Ubrana w długą, wieczorową suknię i futro, Aretha Franklin, zasiadła przy fortepianie i akompaniując sobie zaśpiewała utwór ”(You Make Feel Like) A Natural Woman”. Od pierwszych akordów było wiadomo, że Franklin skradła show. Już w pierwszej minucie utworu Prezydent Barack Obama ocierał łzy wzruszenia.
Poszukaj pandy wśród szturmowców Imperium ze ”Star Wars”
Część osób próbujących odnaleźć misia pandę wśród bałwanków, na świątecznej łamigłówce pt. ”Gdzie jest panda”, była mocno sfrustrowana wielogodzinnymi poszukiwaniami. Ale możecie być pewni, że nowa wersja łamigłówki która pojawiła się w serwisie Reddit, jest dużo trudniejsza. Przekonajcie się sami – odszukajcie pandę wśród dziesiątek postaci z ”Gwiezdnych Wojen”

Wpisz swój postcode i sprawdź czy musisz obawiać się powodzi
Od kilku tygodni mieszkańcy Wielkiej Brytanii zmagają się z zalaniami i podtopieniami. Jak ostrzegają naukowcy, ze względu na zmiany klimatyczne do 2035 roku ryzyko występowania powodzi może wzrosnąć aż czterokrotnie.

Eksperci zgromadzeni wokół Environment Agency, rządowej agencji zajmującej się sprawami środowiska naturalnego, alarmują o zwiększenie nakładów na walkę z powodziami.
Aby sprawdzić czy w swojej okolicy możesz czuć się bezpiecznie i czy nie zagraża Ci powódź lub podtopienia kliknij w mapę, a następnie po przejściu na stronę BBC wpisz swój postcode.
Czy perfumy to luksus?
Perfumy towarzyszą człowiekowi od tysięcy lat. Pierwsze pachnidła, wykonywane z naturalnych składników, powstawały już w starożytnym Egipcie. Na przestrzeni wieków perfumy pełniły rolę afrodyzjaków, maskowały przykry zapach ciała, a nawet niwelowały przykre skutki nadużywania alkoholu. Dla współczesnej historii perfum przełomowym momentem stał się rok 1828, kiedy to Pierre Guerlain zaczął produkować pachnidła na zamówienie.

Z licznych badań naukowych wynika, że człowiek wykorzystywał zapachy już w czasach prehistorycznych, głównie do celów religijnych. Zapach pozyskiwany był w wyniku palenia drewna i żywic, a pachnący dym miał ułatwiać kontakt z bogami. Stąd też pochodzi nazwa perfum – łacińskie połączenie słów „per” i „fumum” oznacza „przez dym”. Udokumentowana historia perfum zaczyna się jednak w starożytnym Egipcie – nad Nilem nacierano nimi ciało i włosy. Pachnidła wytwarzano wówczas z kwiatów, m.in. błękitnej lilii wodnej i majeranku.
– Kiedy odkryto grób Tutenchamona, znaleziono tam taką pomadę zamkniętej misie, co ciekawe pomimo upływu 3 tys. lat ta substancja dalej pachniała. Grecy wynieśli perfumy na wyżyny świętości. Według nich zapach pochodził od bogów i był atrybutem magicznym, mistycznym i erotycznym. Po kąpielach w łaźniach również namaszczali swoje ciała zapachami – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Dorota Goldpoint, projektantka mody.
W dawnych Chinach natomiast wkładano do pościeli małe torebki z proszkiem aromatyzowanym, a po przyjęciach, na których serwowano alkohol, rozdawano gościom bibułki nakrapiane zapachem z jaśminu. Miały one niwelować przykre skutki alkoholu. We współczesnym wcieleniu, czyli roztworu olejków eterycznych w alkoholu, perfumy pojawiły się przed końcem XIV w., kiedy to królowa Elżbieta, królowa Węgier, stworzyła swój pierwszy zapach. Arystokraci i bogaci mieszczanie używali wówczas pachnideł do maskowania przykrego zapachu ciała, gdyż kąpiel uważana była za szkodliwą dla zdrowia. Gwałtowny rozwój sztuki perfum nastąpił w epoce renesansu, a stolicą zapachu były Włochy.
– Kobietą, które przeniosła tę stolicę do Francji, była Katarzyna Medycejska, która wyszła za króla Francji Henryka II. Zabrała ze sobą swoich alchemików, swoich osobistych kompozytorów perfum, oni jednak nie mogąc zabrać ze sobą kwiatów z Toskanii, zaczęli poszukiwać we Francji miejsca, gdzie można te kwiaty uprawiać. Tak właśnie znaleźli się w Grasse i do dziś to miejsce jest stolicą zapachu – mówi Dorota Goldpoint.
Rewolucję w perfumiarstwie przyniósł wiek XIX – odkrycia chemiczne zmieniły sposób wytwarzania pachnideł. Ważnym momentem było otwarcie pierwszego zakładu perfumiarskiego przez Pierre’a Guerlaina w Paryżu w 1828 roku. W pracowni tej wytwarzano perfumy na zamówienie. W historii perfum zapisał się także rok 1921, gdy chemik Coco Chanel stworzył dla niej pierwszy zapach. Projektantka nazwała go Chanel N° 5 i 5 maja 1921 roku pokazała razem z kolekcją w Paryżu. Do sprzedaży perfumy te wprowadziła jednak dopiero 4 lata później.
– Wcześniej spryskiwała tym zapachem swoje atelier, swoją pracownię, a paniom, które przychodziły, by odbierać swoje kreacje, gdy pytały, co tak pięknie pachnie, mademoiselle wyjmowała flakon, podawała i cichutko do ucha szeptała: „Nie sprzedaję ci go, daruję” – mówi Dorota Goldpoint.
Dorota Goldpoint niedawno stworzyła własne perfumy o nazwie Aurum. Jest to kompozycja niezwykle zmysłowa, kobieca i intrygująca. W sercu zapachu znajduje się połączenie róży i paczuli, dające wrażenie otulającego ciało, przyjemnego ciepła. Ambra, będąca naturalnym afrodyzjakiem, nadaje natomiast zapachowi słodko-gorzką nutę. Zdaniem projektantki perfumy te najlepiej pasują do kobiet silnych, pewnych siebie, kochających minimalizm i luksus.
Newseria
Dzięki kilku trikom można skutecznie walczyć z chandrą i zapobiec głębokiej depresji
W okresie jesienno-zimowym na spadek nastroju narzeka ponad połowa Polaków. Skutecznym sposobem na chandrę i przygnębienie jest fototerapia, muzykoterapia, ćwiczenia, spotkania ze znajomymi, książka czy kąpiel relaksacyjna. W wystroju wnętrz warto postawić na barwne dodatki, choćby dekoracyjne poduszki czy oryginalne świece zapachowe.

Wcześnie zapadający zmrok, deszczowa aura i chłód sprawiają, że w tym okresie chętniej spędzamy wolny czas w domowym zaciszu. Z badania przeprowadzonego przez PAYBACK Opinion Poll wynika, że spadek energii i jesienno-zimowe przygnębienie odczuwa 55 proc. Polaków. By zapobiec chandrze, warto zastosować kilka trików.
– Możemy korzystać z fototerapii, czyli naświetlań lampą, która sprawia, że wytwarza nam się witamina D3 odpowiedzialna za obniżony nastrój. W związku z tym będziemy bardziej energiczni i radośni. Możemy korzystać z masaży, a w domu z kąpieli relaksacyjnych z dodatkiem olejków eterycznych, które są energetyczne i pobudzające. Możemy również korzystać z muzykoterapii, słuchać odpowiedniej muzyki, która relaksuje bądź pobudza do działania. Warto sobie też śpiewać – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle dr Sylwia Olszewska, psycholog, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Szczecinie.
Jeżeli jednak humor są w stanie poprawić tylko słodycze, to dietetycy zalecają, by zamiast po batoniki i ciastka, sięgać po suszone owoce, np. żurawinę, śliwki czy morele.
– Jednym z takich szybkich trików na poprawę nastroju podczas jesiennej chandry jest oczywiście czekolada. Musimy pamiętać tylko, że jest to krótkotrwały poprawiacz nastroju. Myślę, że takim dobrym sposobem jest to, żeby każdego dnia sprawić sobie jakąś przyjemność. Można poczytać książkę, pójść ze znajomymi do kina czy teatru – tłumaczy dr Sylwia Olszewska.
Warto także zadbać o odpowiednią aranżację wnętrze. Dzięki ciepłym barwom można nie tylko odmienić charakter pomieszczenia, lecz także stworzyć przytulną i radosną atmosferę, która pomoże przetrwać chłodne deszczowe dni. Niezwykły klimat tworzą też dodatki, takie jak dekoracyjne poduszki, kompozycje z liści i owoców czy zapachowe świeczki.
– Wokół siebie warto rozkładać przedmioty, które są kolorowe, bo należy pamiętać o tym, że czerwony, żółty, zielony, pomarańczowy to kolory, które pobudzają człowieka do działania. W okresie jesienno-zimowym możemy również ubierać się kolorowo, niekoniecznie na szaro i czarno – mówi dr Sylwia Olszewska.
Psychologowie radzą, by zamiast popadać w przygnębienie, zaakceptować porę roku i spróbować się wyciszyć. Jesień może też być twórczym okresem, który pozwoli na zastanowienie się nad dalszym życiem – znalezieniem nowej pasji czy zmianę pracy.
– Należy też zmienić sposób myślenia na swój temat i zacząć bardziej koncentrować się na pozytywnych rzeczach, które się dzieją wokół nas, w pracy, w życiu rodzinnym. Być bardziej optymistą niż pesymistą, doceniać pozytywne relacje z innymi osobami. Jeśli nam się coś nie uda w życiu rodzinnym czy też zawodowym, nauczyć się wyciągać z tego konstruktywne wnioski, a nie narzekać i mówić, że mamy pecha – radzi dr Sylwia Olszewska.
Zdaniem dr Sylwii Olszewskiej, jeżeli taki obniżony nastrój trwa też dłużej niż dwa tygodnie, to warto skorzystać z pomocy specjalisty – psychologa, lekarza rodzinnego czy psychiatry, ponieważ ten stan może się przerodzić w depresję.
Newseria
Oczyści wątrobę z toksyn, wspomoże trawienie, zadba o cerę – cudowna cytryna
O zdrowotnych właściwościach cytryny pisano już wiele. Bardzo dużym zaiteresowaniem cieszył się, artykuł pt. Uzdrawiający cud z zamrażalnika. Myślę że od momentu jego publikacji, wiele osób trzyma w swoich zamrażarkach cytrynę i często z niej korzysta.

Dzisiaj trochę o tym, dlaczego warto rano pić ciepłą wodę z cytryną. Każdego dnia jesteśmy bombardowani toksynami – powietrze, pokarmy, kosmetyki …to ich źródło. Wszystkie te toksyny mają szkodliwy wpływ na nasz organizm, spowalniają metabolizm, osłabiają nerki, sprawiają, że przewód pokarmowy pracuje wolniej i gorzej, toksyny powodują też spadek energii.
Niestety nie można z naszego życia na stałe wyeliminować toksyn, ale można chociaż trochę zminimalizować ich działanie, poprawić trawienie, pobudzić metabolizm do lepszej pracy i dodać energii. Jak to zrobić? Otóż warto każdy dzień zaczynać od wypicia szklanki ciepłej wody z cytryną.
Woda z cytryną przyśpiesza metabolizm, dzięki czemu szybciej możemy zgubić zbędne kilogramy.
Zawarte w soku z cytryny pektyny, odpowiadają za dłuższe uczucie sytości i pomagają nam nie podjadać między posiłkami.
Szklanka ciepłej wody z cytryną to mikstura, która rozbudzi organizm, daje energię na cały dzień, a aromat cytrynowy poprawi nam nastrój.
Wzmacnia układ odpornościowy, dzięki witaminie C w cytrynie.
Woda z cytryną pielęgnuje skórę – rozjaśnia przebarwienia, dodaje blasku cerze, zmniejsza ryzyko wystąpienia problemów skórnych, zwalcza wolne rodniki.
Odkwasza organizm – w ciągu dnia spożywamy wiele produktów, które zakwaszają organizm np. białka zwierzęce, tłuszcz, cukier, ziarna. W rezultacie narzekamy na złe samopoczucie, dodatkowe kilogramy, zmęczenie, szarą cerę. Cytryna pomaga pozbyć się tych dolegliwości.
Oczyszcza drogi moczowe.
Przyspiesza gojenie się ran i utrzymuje w dobrej kondycji tkankę łączną, chrząstki i kości dzięki zawartym w cytrynie kwasie askorbinowym.
Utrzymuje odpowiedni poziom nawodnienia w organizmie.
Woda z cytryną pomaga przy bólu gardła.
Dieta dla osób z grupą krwi ”B”
Grupa krwi B powstała około 10 tysięcy lat p.n.e. w regionie Himalajów, skąd rozprzestrzeniła się dalej dzięki wędrówkom ludów mongolskich. Ich dieta była bogata w mięso i produkty mleczne. Mongołowie charakteryzowali się silnym układem immunologicznym i wysoką odpornością będącymi efektem dostosowania się do ciężkich warunków klimatycznych.

Dzisiejsi posiadacze grupy krwi B mają wiele powodów do zadowolenia – ich dieta jest najmniej restrykcyjna i mogą oni sobie pozwolić praktycznie na wszystkie rodzaje produktów. Reprezentanci tej grupy krwi jako jedyni w pełni tolerują mleko i jego przetwory. Spośród produktów, które są odradzane potomkom mieszkańców Himalajów, najważniejsze to kurczak i pomidory.
Choroby, na które w szczególności podatni są posiadacze grupy krwi B to:
- cukrzyca
- schorzenia układu krążenia
- infekcje wirusowe
- schorzenia nerek
- syndrom chronicznego zmęczenia
Stosując dietę zgodna z grupą krwi można nie tylko wystrzec się wyżej wymienionych problemów zdrowotnych, lecz także wypracować i utrzymać wymarzoną wagę.
-
mięso, ryby, owoce morza – chociaż nie ma przeszkód, aby przedstawiciele grupy B spożywali białko pochodzenia zwierzęcego, nie zaleca się im jednak zawierającego nietolerowaną lektynę kurczaka. Szczególnie polecane gatunki mięsa to baranina i jagnięcina – przyspieszają one przemianę materii. Warto sięgać także po zawierające wysokogatunkowe proteiny i kwasy omega 3 ryby, a w szczególności halibuta, flądrę, dorsza, łososia czy makrelę. Osoby z grupa krwi B powinny unikać spożycia skorupiaków (zawierają nietolerowane przez organizm lektyny), gęsi, kaczki, wieprzowiny, karpia, tuńczyka czy pstrąga tęczowego.
-
nabiał i jaja – wraz z udomowieniem zwierząt, na talerzach dawnych mieszkańców Himalajów pojawił się nabiał. Dzisiejsi potomkowie pierwszych przedstawicieli grupy krwi B mogą bez obaw spożywać jaja, mleko i produkty na nim bazujące. Szczególnie poleca się jogurty, kefiry, chude mleko, serek wiejski, mozzarellę i fetę. Unikać należy właściwie tylko sera amerykańskiego, sera typu blue i lodów.
-
orzechy i pestki – obok mięsa i ryb, ta grupa produktów jest dobrym źródłem białka. Trzeba jednak pamiętać, że lektyny zawarte w niektórych pestkach i orzechach zaburzają produkcję insuliny. Dlatego też, lepiej unikać orzechów nerkowca, pistacji, orzeszków pini, pestek dyni, słonecznika i sezamu. Wśród produktów neutralnych znajduje się masło migdałowe, migdały, orzeszki liczi, orzech włoski, kasztany jadalne i masło sezamowe.
-
oleje i tłuszcze – w tej grupie produktów szczególnie poleca się spożycie olejów zawierających kwasy omega (np. olej lniany) oraz jednonienasyconej oliwy z oliwek – wspomogą one pracę układu trawiennego. Unikać należy oleju rzepakowego, sezamowego, słonecznikowego i bawełnianego, gdyż zawierają one osłabiające układ pokarmowy lektyny.
-
rośliny strączkowe i fasole – w tej grupie szczególnie poleca się spożycie fasolki Limańskiej, fasoli navay i fasoli nerkowatej ze względu na dużą zawartość białka roślinnego. Można też sięgać bez obaw po bób, fasolkę szparagową, zielony groszek i czerwoną fasolę. Lepiej zaś unikać fasoli czarnej, ciecierzycy, groszku czarne oczko i soczewicy.
-
zboża, pieczywo, makarony i ziarna – głównym zaleceniem dotyczącym tej grupy jest unikanie, w miarę możliwości, pszenicy i produktów ją zawierających. Jej lektyny mogą zaburzyć spalanie tłuszczu i zmniejszyć wydolność insuliny. Jeśli zależy nam na szczupłej sylwetce, warto odstawić kukurydzę i grykę. Lepiej unikać także żyta – lektyny w nim zawarte są przyczyną zawałów i chorób krwi. Do listy produktów raczej odradzanych lub wymagających ograniczenia można zaliczyć także ryż i makarony. Jeśli mamy ochotę na pieczywo, najlepszym wyborem będzie chleb esseński, chleb Ezekiela oraz pieczywo chrupkie jak np. Wasa.
-
warzywa i owoce – niewiele produktów z tej grupy można definitywnie odradzić, a są to: mogące powodować niewydolność żołądka pomidory, kukurydza, powodujące alergię oliwki oraz kilka gatunków raczej rzadko spotykanych owoców (np. kokos, granat, opuncja). Właściwie wszystkie nie wymienione wyżej warzywa i owoce można jeść bez obaw, a w szczególności poleca się bogate w magnez warzywa zielone (brokuły, sałaty), marchew, pietruszkę, buraki, pomocny w przypadku wzdęć ananas oraz śliwki, winogrona, banany i papaj
-
przyprawy i dodatki – reprezentanci grupy krwi B powinni sięgać po raczej ostre przyprawy. Wyjątkiem jest tutaj zawierający źle tolerowane lektyny pieprz. Dobrze jest także ograniczyć cukier, a zupełnie wykluczyć z menu ketchup, żelatynę i cynamon. Wszystkie inne przyprawy i dodatki są obojętne, więc można je spożywać bez obaw.
-
napoje – osobom z grupą krwi B zaleca się wypicie z rana soku warzywnego lub owocowego z dodatkiem łyżki lecytyny i oleju lnianego. Taki napój pomoże wyraźnie wzmocnić układ immunologiczny. Dobrze jest także sięgać po większość gatunków herbat ziołowych (jak np. szałwia, żeń-szeń). Alkohole pijmy raczej sporadycznie, najlepiej tolerowane jest piwo i wino. Odradza się sok pomidorowy, napoje gazowane, wodę sodową i destylowane alkohole.
atlasdiet.pl
Coraz więcej cudzoziemców stara się o azyl w Polsce

Coraz więcej cudzoziemców stara się o azyl w Polsce. W 2015 roku 11 tyś. imigrantów złożyło wnioski o przyznanie statusu uchodźcy, 346 osób otrzymało tę formę ochrony międzynarodowej. Większość z nich pochodziła z Syrii.
Dla porównania w 2014 roku, wnioski złożyło 8 tyś. cudzoziemców, status uchodźcy przyznano 262 osobom.
Najliczniejszą grupą starającą się o azyl w Polsce w 2015 roku byli Rosjanie, w większości narodowości czeczeńskiej – złożyli 7,5 tyś. wniosków (4,1 tyś. wniosków w 2014 r).
Kolejną grupę stanowili obywatele:
– Ukrainy (2,3 tys. w 2014 roku i 2,2 tys. w 2015 roku)
– Gruzji (726 i 384),
– Tadżykistanu (107 i 500) oraz
– Syrii (115 i 289).
Wzrasta także liczba składanych przez cudzoziemców wniosków w sprawach o legalizację pobytu. Od początku 2015 roku wojewodowie przyjęli ponad 103 tys. wniosków na pobyt czasowy, stały i rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej (w 2014 r., było ich w sumie 64 tys.). Większość złożyli obywatele Ukrainy (65,6 tys.), Wietnamu – 3,6 tys., Chin – 4,3 tys., Białorusi – 3,7 tys. oraz Rosji – 2,8 tys.
W Unii Europejskiej tylko okresie pierwszych trzech kwartałów 2015 roku w porównaniu do 2014 roku, ilość wniosków o nadanie statusu uchodźcy wzrosła dwukrotnie (z 450 tys. w 2014 r. na 900 tys. w 2015 r.),
Najwięcej wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej przyjmują: Niemcy (32 proc.), a także Węgry, Szwecja, Włochy i Austria, głównie z Syrii (222 tys.), Afganistanu (103 tys.), Kosowa (69 tys.), Albanii (54 tys.) i Erytrei (36 tys.).
Źródło: TVN Info

