Euro 2016. Boniek: Aż mnie ciarki przechodzą. Lewandowski: Dobre losowanie! Będzie walka na całego

W Paryżu rozlosowano grupy Euro 2016. Niemcy, Ukraina i Irlandia Płn. będą rywalami Polski w grupie C finałów przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw Europy. Tym samym znów przyjdzie nam grać z mistrzami świata Niemcami, z którymi walczyliśmy w eliminacjach do francuskiego turnieju. Nasza grupa wygląda naprawdę interesująco.

Losowanie grup Euro 2016 odbyło się w sobotę w Paryżu. Pierwszy mecz Polacy zagrają 12 czerwca z Irlandią Północną o godzinie 18 w Nicei. 16 czerwca kadrę Adama Nawałki czeka mecz z Niemcami o godz. 21 na Stade de France. Zmagania grupowe zakończy 21 czerwca meczem z Ukrainą na Stade Velodrome w Marsylii.

Do 1/8 finału awansują po dwa zespoły z każdej z sześciu grup oraz cztery najlepsze z trzecich miejsc. Turniej zostanie rozegrany od 10 czerwca do 10 lipca.

Grupy finałów Euro 2016:

A: Francja, Szwajcaria, Rumunia, Albania

B: Anglia, Rosja, Słowacja, Walia

C: Niemcy, Ukraina, POLSKA, Irlandia Płn.

D: Hiszpania, Chorwacja, Czechy, Turcja

E: Belgia, Włochy, Szwecja, Irlandia

F: Portugalia, Austria, Węgry, Islandia

 

Zbigniew Boniek, który przewodniczył polskiej delegacji na losowanie w Paryżu, nie ukrywa, że los nas nie skrzywdził.

– Chciałem Irlandię i też mamy Irlandię tyle, że tę drugą. Ale OK, ta druga też mi pasuje. Z drugiego koszyka dostaliśmy Ukrainę i nie mamy, co narzekać. Oczywiście, nie znaczy to, że czujemy się już zbyt pewnie, ale nie ma, co ukrywać: nie wygląda to źle. Reszta w rękach trenera i nogach piłkarzy. – powiedział Boniek w rozmowie z se.pl – Jestem zadowolony ze składu tej grupy nie, dlatego, że uważam, że ona jest słaba. Jestem zadowolony, bo zagramy z fajnymi, atrakcyjnymi rywalami na bardzo fajnych stadionach.

„Dobre losowanie! Będzie walka na całego z Niemcami, Ukrainą i Irlandią Północną o wyjście z grupy!” – napisał Robert Lewandowski na Twitterze po wylosowaniu Irlandii Północnej, Niemiec oraz Ukrainy.

– Grupa jest mocna, to finał mistrzostw Europy i tu nie ma słabych drużyn – powiedział selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka po losowaniu grup Euro 2016 we Francji. – Nie było koncertu życzeń. Chcieliśmy przede wszystkim poznać przeciwnika i już teraz przygotować się najlepiej jak będziemy mogli – dodał.

 


Komentatorzy sportowi ”wymiatają” – przypominamy najzabawniejsze cytaty

Sportowe emocje udzielają się sportowcom, widzom, ale również komentatorom sportowym. Niejednokrotnie cytaty z tych ostatnich, bawią nas przez wiele lat. Oto te, które przeszły do historii:

1.”Biegnie Smolarek lewą stroną, po prawej puszcza Bąka.”
2. „Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?”
3. „Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał obok pedała.”
4. „Trener Włoch rozkłada ręce, trzymając się za głowę.”
5. „Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych dżentelmenów”.
6. „Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w dialogi”- Jerzy Kulej.
7. „Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam.”
8. „Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła. Jak państwo widzą, zawodników już nie widać!”
9. „Ta radość jest niesamowita. Ludzie się bawią, tańczą się..”-Tomaszewski
10. „Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą” – Andrzej Zydorowicz
11. „Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz.”
12. „Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej.”
13. „Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską.”
14. „Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Może dlatego, że nie jest żonaty.”
15. „Zawodniczka nawiązała łączność z koniem.”
16. „Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasu na założenie rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni.”
17. „Obrona Mike’a coraz bardziej śmierdzi. Jak dworcowa knajpa.”
18. „Polak walczy z Murzynem – to ten w czerwonych spodenkach.”
19. „Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedałów.”
20. „Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi – wszyscy stoją.”
21. „Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty.”
22. „Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie.”
23. „Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do nietoperzy.”
24. „Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud od zmartwychwstania Łazarza”


Od 12 w całym kraju Polacy pod sztandarem KOD protestują przeciw rządom PiS-u

„Obywatele dla demokracji” – pod takim hasłem Komitet Obrony Demokracji manifestuje w sobotę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Zaplanowano wystąpienia lidera KOD Mateusza Kijowskiego i polityków opozycji: Ryszarda Petru (Nowoczesna), Barbary Nowackiej (Zjednoczona Lewica), Sławomira Neumanna (PO) i Władysława Kosiniaka-Kamysza (PSL).

Mamy łzy w oczach Panie Profesorze Bartoszewski. Brakuje tu Pana…

Posted by Komitet Obrony Demokracji on Saturday, 12 December 2015

SZCZECIN ! TŁUMY !http://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/1,34959,19335017,tlumy-na-manifestacji-w-obronie-demokracji-demokracja-jest.html

Posted by Komitet Obrony Demokracji on Saturday, 12 December 2015

TVN24 pokazał jakąś grupkę i znowu nierzetelny przekaz, Brawo LUBLIN!

Posted by Komitet Obrony Demokracji on Saturday, 12 December 2015

 

Patrząc na to co dzieje się w tej chwili w Warszawie wróżę Jarosławowi miejsce w księdze Guinessa za rekord pobity w rządzeniu naszym krajem! 2 lata, to było coś! Dziś nie będzie nawet 100 dni!!!!

Posted by Nie lubię PiS-u on Saturday, 12 December 2015

Pod sztandarami KOD idą:

 

Już blisko 15 tysięcy pod Trybunałem Konstytucyjnym !!

Posted by Komitet Obrony Demokracji on Saturday, 12 December 2015

 

Według szacunków policji, pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego zebrało się ok. 10 tysięcy manifestantów.

 

 

Tymczasem, poseł Pawłowicz żyjąc w alternatywnej rzeczywistości, zachęca na swoim profilu na Facebooku, do marszu POPARCIA Sejmu, Rządu i Prezydenta RP, atakowanych przez przegraną w wyborach mniejszość.

– Zabieramy tylko biało-czerwone flagi lub flagi PiS. Oczekujemy na BARDZO LICZNĄ obecność, gdyż Polska potrzebuje dziś naszej OBRONY przed puczem wewnętrznym PO, pozostałości PRL-u i dzisiejszych lewaków. CZEKAMY! – apeluje posłanka PiS

 

ZAPRASZAMY na jutrzejszy (niedziela 13 XII) Marsz Wolności i Solidarności dla uczczenia ofiar stanu wojennego oraz dla…

Posted by Krystyna Pawłowicz on Friday, 11 December 2015

 

 


Chce skrócić kadencję Sejmu i wie jak zatrzyma PiS

Działacz SLD Dariusz Joński chce zebrać pół miliona podpisów i doprowadzić do ogólnopolskiego referendum w sprawie skrócenia kadencji Sejmu.

– Trzeba coś zrobić, by zatrzymać Prawo i Sprawiedliwość oraz Jarosława Kaczyńskiego w tym szaleńczym pędzie. Jednym z działań jest zebranie podpisów i zrobienie referendum – tłumaczy.

Dariusz Joński projekt zebrania podpisów pod wnioskiem o zwołanie referendum ma przedstawić 12 grudnia na konwencji Sojuszu w Warszawie. – To jedyny sposób, aby zatrzymać PiS, które wkrótce zawłaszczy państwo. – podkreśla.

– To, co robi obecny rząd oraz prezydent to zamach na demokrację. Jeśli Trybunał Konstytucyjny zostanie zawłaszczony to wszystko inne również – uważa.

Aby jednak doszło do ogólnokrajowego referendum same podpisy nie wystarczą. Musi je ogłosić Sejm bezwzględną większością głosów albo prezydent za zgodą Senatu wyrażoną również bezwzględną większością.


Chodzi ksiądz po kolędzie – ile włożyć do koperty?

Święta Bożego Narodzenia tuż, tuż, a zaraz po nich zgodnie z tradycją katolicką, duchowni wyruszą do naszych domów z kolędą. Wiele osób jednak nie wie, jak prawidłowo przygotować się do tej ważnej wizyty w naszym domu.

Jak przygotować dom na wizytę księdza i ile włożyć do koperty?

Obowiązkowym symbolem w każdym domu podczas kolendy jest symbol zbawienia, czyli krzyż. Po jego dwóch stronach należy postawić zapalone świece, których płomień symbolizuje przyjście Chrystusa. Ważne jest też kropidło i woda święcona, służące do błogosławieństwa naszego domostwa. W większości przypadków jest to zwykła woda poświęcona przez odwiedzającego nas duszpasterza. Na stole można też położyć Pismo Święte, a małe dzieci mogą przygotować zeszyty do religii. Na koniec ostatni element, czyli ofiara i tu często pojawia się pytanie: dawać czy nie dawać, a jeśli tak, to ile?

Według informacji proboszcza jednej z parafii w Warszawie, ofiara jest całkowicie dobrowolna i zależy od sumienia oraz możliwości wiernego  – Bywa i tak, że ksiądz widząc że rodzina nie jest zamożna, w dyskretny sposób odmawia przyjęcia ofiary lub też sam próbuje w jakiś sposób pomóc tej rodzinie – dodaje duchowny. Zwykle jednak średnie sumy takich ofiar w kopercie wahają się między 20 a 50 zzł. Pieniądze otrzymane podczas kolendy są wydawane przez proboszcza na najważniejsze potrzeby danej parafii, np. remonty czy zakup jakiegoś niezbędnego sprzętu do świątyni. O czym jeszcze warto pamiętać? Malowany na drzwiach z okazji święta Trzech Króli symbol K M B da księdzu dodatkową informację, że w tym domostwie mieszkają katolicy, którzy mogą go przyjąć. Jak radzą sami duchowni, jeśli z jakiegoś powodu nie mamy ochoty gościć w domu duszpasterza zamiast udawać, że nie ma nas w mieszkaniu, najlepiej jest otworzyć drzwi i po prostu o tym powiedzieć.

 


Zimą mamy mniejszą ochotę na seks?

Wiele osób przyznaje, że jesienią i zimą ma dużo mniejszą ochotę na seks. Krótsze dni, ograniczona ilość słońca, w tym także witaminy D, przekładają się na gorsze samopoczucie, bóle głowy, zmęczenie, rozdrażnienie, ospałość, a co za tym idzie – spadek libido. W tym czasie trzeba więc szczególnie zadbać o jak najlepsze relacje z partnerem, okazać mu większe zainteresowanie, znaleźć czas na wspólny weekendowy wyjazd lub przygotować romantyczną kolację przy świecach. Warto też postawić na afrodyzjaki, które wyostrzą zmysły i dodadzą energii.

Bliskość fizyczna spaja i umacnia związek, dlatego brak seksu może skutkować nieporozumieniami między partnerami, a nawet rozstaniem. Psychologowie radzą więc, by niezależnie od pory roku starać się podgrzewać atmosferę w sypialni, bo w przeciwnym razie – niechęć do intymnych relacji będzie się tylko pogłębiać. Bardzo często obniżenie potencji związane jest ze stresem i zmęczeniem, które daje o sobie znać pod koniec dnia.

– Poradziłabym takim osobom, aby zadbały zarówno o swoje zdrowie emocjonalne, jak i o jakość relacji z partnerem, wspólne przeżywanie, doświadczenia, wyjazdy, które pozwolą poznać siebie na nowo. Jeśli pary mają coraz mniej czasu dla siebie i są zmęczone, to warto poświęcić sobie trochę więcej uwagi, porandkować i wtedy jest szansa na to, że to libido wzrośnie – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Izabela Jąderek, psycholog, seksuolog.

Pomimo nadmiaru obowiązków i jesienno-zimowej apatii trzeba starać się znaleźć czas na bliskość, czułe słowa i romantyczne chwile tylko we dwoje. Codzienna rutyna, nuda, zmęczenie i brak odpowiedniej ilości snu bez wątpienia nie sprzyjają chwilom uniesień.

– Kiedy nie poświęcamy sobie uwagi, nie jesteśmy zainteresowani sobą nawzajem czy też wracamy do domu zmęczeni, to spada również libido. Żeby czuć się bardziej wypoczętym i mieć więcej energii, trzeba zadbać o takie aspekty, jak chociażby sport, spacery basen, bieganie albo nawet pójść z partnerem na kurs tańca. Podnosi to poziom endorfin, zatem jesteśmy szczęśliwsi, więc tym bardziej mamy ochotę na uprawianie seksu – tłumaczy Izabela Jąderek.

Właściwości pobudzające ma wiele ziół, warzyw i owoców. Afrodyzjakiem mogą być truskawki z szampanem, chilli, kardamon, kawior, lubczyk, czekolada czy szafran. U jednych na zmyły działa smak, u innych – zapach.

– Trzeba wprowadzać do swojego życia takie produkty, które będą dla nas atrakcyjne zmysłowo i będą mogły nas pobudzić i rozgrzać. Mogą to być ulubione kolory w sypialni albo aromatyczne dodatki, np> afrodyzjaki w postaci imbiru, cynamonu czy goździków – radzi Izabela Jąderek.

Kiedy mimo wszelkich starań nie udaje się znaleźć porozumienia w sypialni, warto skonsultować się ze specjalistą, który udzieli sprawdzonych porad lub zastosowuje odpowiednia kurację.

– Jeśli ma to związek z obniżonym poziomem estrogenu u kobiet, to lekarz pewnie zdecyduje o tym, żeby wprowadzić jakąś farmakoterapię. Natomiast, jeśli ma to związek wyłącznie z obniżeniem nastroju w wyniku pogody, to można zadbać o siebie w taki sposób, żeby nie trzeba było brać leków – dodaje Izabela Jąderek.

Newseria


Giertych pisze do Macierewicza: Pan, Który nie bał się za komuny nosić koszulki z Che boi się opinii prasy?

janniger_macierewicz.jpg

Fot. Internet

20 letni Edmund Janniger nie jest już doradcą szefa MON w rządzie PiS Antoniego Macierewicza. Ministerstwo Obrony Narodowej uznało, że nominacja młodziana była błędem.

Nominacja i nagła rezygnacja młodziutkiego Jannigera, syna lekarzy-milionerów mieszkających na stałe w Stanach Zjednoczonych, na doradcę nowego ministra obrony narodowej, wywołała lawinę komentarzy, żartów i memów. 

– Trzeba było od razu zatrudnić go w biurze prasowym i nie byłoby całej afery. Gdyby tak się stało, nikt nie wiedziałby o Edmundzie Jannigerze, zero sensacji – stwierdził podobno jeden z pracowników MON. 

Oficjalnie stwierdza się jednak, że Janninger sam zrezygnował z posady w resorcie obrony i nie doradza już jedemu z najważniejszych polityków PiS Antoniemu Macierewiczowi. Edmund pewnie więc wróci na studia na Rutgers University w New Jersey. Zostaną po nim te memy oraz prześmiewcze komentarze od których i Roman Giertych nie potrafił się powstrzymać.

janniger_macierewicz_1

Fot. Internet

Fot. Internet

Fot. Internet

Fot. Internet

Fot. Internet

Fot. Internet

Fot. Internet

Fot. Internet

Fot. Internet

Były minister w rządzie PiS odniósł się do rezygnacji Jannigera i opublikował na swoim profilu na Facebooku list otwarty do szefa MON Antoniego Macierewicza.  

„Pod wpływem niesłusznej krytyki, która spadła na Pana Ministra w związku z nominacją wielce zasłużonego kolegi Edmunda Pan Minister cofnął się przed rozszalałą tłuszczą obrońców dawnego reżimu Tuska i Kopacz i postanowił oddać Ameryce jednego z najlepszych synów naszej Umiłowanej Ojczyzny pobłogosławionej rządami Dudy i Szydło”. – pisze w liście do szefa MON nie omieszkając przy okazji poświęcił kilka zdań prezesowi Kaczyńskiemu:

„Zrozumiałem genialną strategię Naczelnika. Od Wielkiego Zwycięstwa robi on wszystko, aby szybko wszystko przegrać (już ma 7% mniej niż w wyborach). Dlaczego? Bo przecież każde zwycięstwo, sukces są podejrzane. A kto jak kto, ale Prezes musi być poza podejrzeniami! I dlatego też zrozumiałem dlaczego pana nominował. Bo z całym szacunkiem panie Antoni, drugiego takiego ze świecą należałoby szukać. No, przepraszam jest jeszcze Adam Słomka, ale on czeka na stanowisko w TK. Trzeba przecież przywrócić jakieś standardy w tym skomuszałym naroślu polskiej demokracji ludowej.”  – czytamy w liście.

– A z tą bombą atomową to też dobre. Fajnie byłoby tak sobie gdzieś ją odpalić co? – dodaje na koniec Roman Giertych kierując swoje słowa do Macierewicza.

 

List do Antoniego MacierewiczaDrogi Panie Ministrze!Z ogromnym żalem dowiedziałem się, że Szanowny Pan Minister w…

Posted by Roman Giertych – strona oficjalna on Thursday, 10 December 2015

 

 


”Proszę nie walić się w łeb jak do Pani mówię” powiedział Petru do Pawłowicz [Video]

Podgrzewana przez PiS atmosfera a  dotycząca rzekomego straszenia śmiercią Jarosława Kaczyńskiego przez lidera Komitetu Obrony Demokracji – Mateusza Kijowskiego, przyczyniła się do wypowiedzi  szefa ”Nowoczesnej” Ryszarda Petru.

Z mównicy popłynęły informacje o fałszywym koncie lidera KOD, na którym to pojawiły się groźby pod adresem Kaczyńskiego.

Petru w czasie swojej przemowy zwrócił się do Krystyny Pawłowicz, zapraszając ją na demonstrację w dniu 12 grudnia o godzinie 12.00  pod Trybunałem Konstytucyjnym – reakcja Pawłowicz była jak zwykle prymitywna – na jej pukanie się w głowę, Ryszard Petru zareagował ”proszę nie walić się w łeb jak ja do Pani mówię” i kazał jej wziąć przykład z prezesa Kaczyńskiego; ”Proszę panią Pawłowicz żeby opanowała emocje. Niech pani weźmie przykład z pana prezesa Kaczyńskiego. Nigdy nie krzyczy. Wchodzi do tej sali jak baranek i wraca jak baranek”.

 


Kolejne miesięcznice katastrofy smoleńskiej z państwowymi honorami z asystą wojskową

Decyzją Antoniego Macierewicza w organizowanych w Warszawie comiesięcznych uroczystościach upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej uczestniczyć będzie wojskowa asysta honorowa. – informuje Ministerstwo Obrony Narodowej.

Asysta honorowa ma być obecna już od dziś 10 grudnia br. podczas uroczystości organizowanych w godzinach wieczornych.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi – w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka.

– Za tę tragedię w pełni odpowiedzialny jest rząd, na czele, którego stoi pan Władimir Władimirowicz Putin – mówił Macierewicz w marcu 2015 r. w Parlamencie Europejskim w Brukseli. – To, co się zdarzyło nad Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r., nie było wypadkiem, nie było też spowodowane błędami bądź złą wolą pilotów”, lecz „była to akcja przygotowana przez długi czas”. – stwierdził.

Jak ustaliła Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, w konsekwencji, czego samolot zderzył się z drzewami. Komisja nie potwierdziła żadnej z domniemanych teorii o wybuchu na pokładzie samolotu.

Były szef MON Tomasz Siemoniak w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie skomentował, że ma ogromny szacunek do pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej i jako szef MON dbał, by tą pamięć czcić, m.in. poprzez organizowanie państwowych uroczystości. Jednak decyzję ministerstwa ocenił, jako niewłaściwą. – Uważam, że to nadużywanie wojska do partyjnego przedsięwzięcia – powiedział.

 


Długi termin ważności produktów spożywczych, wcale nie oznacza że zawierają one nadmierną ilość konserwantów

60 proc. konsumentów jest przekonanych, że produkty z długim terminem przydatności do spożycia muszą zawierać konserwanty. Eksperci przekonują, że wcale nie musi tak być, bo producenci stosują inne metody gwarantujące trwałość produktów. Najłatwiej znaleźć żywność bez konserwantów w grupie soków i nektarów. Ich długą trwałość to zasługa pasteryzacja lub sterylizacja.

Niekorzystny wpływ na żywność mają przede wszystkim takie czynniki, jak temperatura, wilgoć, światło, tlen czy drobnoustroje. Aby chronić produkty spożywcze przed zepsuciem i zagwarantować bezpieczeństwo konsumentom, producenci poddają je utrwalaniu.

– Do utrwalania żywności najczęściej wykorzystujemy metody cieplne, zamrażanie lub konserwanty – przede wszystkim w produktach i przetworach mięsnych oraz w niektórych przetworach owocowych i warzywnych. Natomiast w przypadku naturalnych soków nie wolno dodawać żadnych obcych substancji. Utrwalane są one metodą pasteryzacji lub bardzo szybkiej sterylizacji – mówi agencji informacyjnej Newseria dr Andrzej Janicki z Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW.

Producentom zależy przede wszystkim na zniszczeniu lub zahamowaniu rozwoju drobnoustrojów znajdujących się w półproduktach, a także ochronie przed ponownym zakażeniem, zanieczyszczeniami, zmianą konsystencji i niekorzystnymi zmianami chemicznymi, na przykład utlenianiem witamin i tłuszczów. Termiczne metody utrwalania żywności, czyli na przykład pasteryzacja, polegają na ogrzewaniu produktu przez określony czas w wysokiej temperaturze.

– W domu nie jesteśmy w stanie wykonać tak szybkiej pasteryzacji, jaką wykonujemy w przemyśle owocowo-warzywnym. To są temperatury rzędu 80–90 stopni Celsjusza. Cały proces trwa od 15 sekund do pół minuty. To pozwala uchronić soki przed utratą cennych składników prozdrowotnych – tłumaczy dr Andrzej Janicki.

Pasteryzacja to najbardziej naturalna metoda przedłużania trwałości owoców i warzyw. Pasteryzowane soki, nektary i napoje są dostępne nie tylko w szklanych butelkach. Tymczasem 91 proc. klientów jest przekonanych, że temu procesowi można poddać tylko produkty w szklanych opakowaniach – wynika z badania Millward Brown przeprowadzonego na zlecenie producenta soków Tymbark i Kubuś.

– Przemysł owocowo-warzywny do pakowania soków stosuje tradycyjne opakowania szklane, a więc różnego kształtu butelki, ale bardzo chętnie również opakowania wielowarstwowe, tzw. kartoniki. To jest materiał wieloskładnikowy z ochronną warstwą aluminiową, który daje nam bardzo dobre, szczelne opakowanie – mówi dr Andrzej Janicki.

Dr Andrzej Janicki podkreśla, że w zależności od rodzaju opakowania stosuje się inną metodę pasteryzacji.

– Przewaga opakowań kartonikowych polega na tym, że napełnia się je sokiem już spasteryzowanym jedną z bardzo szybkich metod. Rozlewanie odbywa się w aseptycznych warunkach, czyli nie ma możliwości zakażenia drobnoustrojami pochodzącymi z powietrza i otoczenia. W przypadku opakowań szklanych stosuje się raczej tradycyjną pasteryzację, a więc długotrwałe gotowanie w gorącej wodzie – wyjaśnia dr Andrzej Janicki.

Mechaniczne usuwanie drobnoustrojów z żywności polega na wyeliminowaniu mikroflory za pomocą specjalnych filtrów lub wirowania. Może ono być stosowane tylko do produktów płynnych, takich jak wina czy mleko. Natomiast wyjaławianie przez filtrowanie wykorzystuje się do produktów wrażliwych na działanie wysokich temperatur. Proces ten nazywa się zimną sterylizacją.

Newseria