Rosja rozwija pocisk o napędzie jądrowym. Czy Buriewiestnik jest tak groźny, jak twierdzi Kreml?

Rosja przedstawia Buriewiestnika jako pocisk manewrujący nowej generacji: z napędem jądrowym, bardzo dużym zasięgiem i zdolnością do omijania zachodniej obrony. Analiza badaczy z Massachusetts Institute of Technology (MIT) pokazuje jednak, że część rosyjskich deklaracji pozostaje niepotwierdzona, a zastosowany napęd może wiązać się z radioaktywną sygnaturą podczas lotu i ryzykiem skażenia w razie awarii.

Buriewiestnik, oznaczany przez NATO jako SSC-X-9 Skyfall, ma być elementem rosyjskiego odstraszania strategicznego. Moskwa utrzymuje, że pocisk może długo pozostawać w powietrzu i atakować z kierunków trudniejszych do przewidzenia. Dostępne analizy wskazują jednak, że jego rzeczywiste znaczenie wojskowe zależy od parametrów, których nie da się obecnie niezależnie zweryfikować.

Co twierdzi Kreml

Władimir Putin po raz pierwszy publicznie przedstawił Buriewiestnika w 2018 roku. Rosyjskie władze opisywały go jako pocisk manewrujący o napędzie jądrowym i niemal nieograniczonym zasięgu. System został zaliczony przez Moskwę do nowej generacji uzbrojenia strategicznego.

Według rosyjskich deklaracji Buriewiestnik ma utrudniać działanie obrony przeciwrakietowej USA i NATO. W praktyce miałoby to oznaczać możliwość lotu po niestandardowej trasie, długiego przebywania w powietrzu i ataku z mniej oczekiwanego kierunku.

W październiku 2025 roku szef rosyjskiego Sztabu Generalnego Walerij Gierasimow twierdził, że podczas testu pocisk przeleciał 14 tys. kilometrów i pozostawał w powietrzu około 15 godzin. Reuters odnotował te słowa, zaznaczając, że nie można ich potwierdzić na podstawie publicznie dostępnych danych.

Co ustalili eksperci z MIT

Badacze z MIT przeanalizowali nagrania rosyjskiego resortu obrony, zdjęcia, dane satelitarne oraz informacje z otwartych źródeł. Na tej podstawie opisali najbardziej prawdopodobny wariant konstrukcji Buriewiestnika.

Z opracowania wynika, że pocisk najpewniej nie jest bronią hipersoniczną. Może być dużym, poddźwiękowym pociskiem manewrującym o długości około 9,5 metra i rozpiętości skrzydeł około 5,6 metra. To istotne rozróżnienie, ponieważ broń poddźwiękowa porusza się wolniej niż systemy hipersoniczne, choć może nadrabiać to czasem lotu i nietypową trasą.

Najbardziej prawdopodobny wariant napędu opisany przez MIT to bezpośredni cykl pracy jądrowego silnika odrzutowego. W takim układzie powietrze z atmosfery trafia do układu reaktora, zostaje ogrzane, a następnie wyrzucone, tworząc ciąg napędzający pocisk.

Co może czynić Buriewiestnika groźnym

Zastosowanie napędu jądrowego mogłoby wydłużyć czas lotu w porównaniu z klasycznymi pociskami manewrującymi. Taki system nie byłby ograniczony typową ilością paliwa chemicznego, która wyznacza zasięg konwencjonalnych konstrukcji.

Długi lot i możliwość wyboru niestandardowej trasy mogłyby utrudniać planowanie obrony. Pocisk nie musiałby lecieć najkrótszą drogą do celu. Mógłby teoretycznie omijać wybrane obszary kontroli i uderzyć z kierunku mniej oczywistego dla systemów wczesnego ostrzegania.

W takim ujęciu Buriewiestnik byłby nie tyle zamiennikiem międzykontynentalnych rakiet balistycznych, ile dodatkowym elementem rosyjskiego arsenału strategicznego. CSIS wskazuje, że tego typu system mógłby zwiększać presję na obronę przeciwrakietową, ponieważ wymagałby śledzenia innego rodzaju zagrożenia niż klasyczne rakiety balistyczne.

Co ogranicza rosyjskie twierdzenia

Najważniejsze ograniczenie dotyczy weryfikacji danych. Rosja podaje parametry Buriewiestnika, ale nie ma niezależnie potwierdzonych informacji o wszystkich możliwościach tej broni. MIT zaznacza, że jego analiza opiera się na modelowaniu i materiałach z otwartych źródeł, a nie na dokumentacji technicznej ujawnionej przez rosyjskie wojsko lub producenta.

Drugie ograniczenie dotyczy wykrywalności. Przy prawdopodobnej konstrukcji opisanej przez MIT pocisk może zostawiać sygnaturę radiologiczną. W układzie z bezpośrednim przepływem powietrza przez reaktor część produktów procesu jądrowego może trafiać do strumienia gazów wylotowych.

Autorzy analizy wskazują na możliwość aktywacji powietrza, erozji napromieniowanych elementów konstrukcyjnych oraz przenikania produktów rozszczepienia z paliwa do przepływającego powietrza. Oznacza to, że napęd wydłużający czas lotu może jednocześnie tworzyć ślad możliwy do wykrycia specjalistycznymi systemami.

Ryzyko awarii i skażenia

W przypadku klasycznego pocisku manewrującego awaria oznacza przede wszystkim utratę maszyny, eksplozję lub upadek szczątków. W systemie z reaktorem jądrowym pojawia się dodatkowy problem: obecność materiałów promieniotwórczych.

Reuters przypomina, że w 2019 roku w rejonie Morza Białego doszło do eksplozji i wzrostu poziomu promieniowania podczas eksperymentu, który zachodni eksperci wiązali z rosyjskim programem Buriewiestnik. W zdarzeniu zginęło co najmniej pięciu rosyjskich specjalistów jądrowych.

MIT wskazuje, że ryzyka związane z takim systemem obejmują skutki katastrofy pocisku, problem odzyskiwania szczątków oraz możliwość skażenia po awarii. Autorzy opracowania podkreślają, że dostępne dane nie pozwalają na pełną ocenę skali tych zagrożeń.

Czy to broń przełomowa

CSIS przypomina, że sama koncepcja pocisku manewrującego z napędem jądrowym nie jest nowa. W czasie zimnej wojny Stany Zjednoczone prowadziły prace nad podobnym rozwiązaniem w ramach programu Project Pluto. Program został porzucony między innymi z powodów środowiskowych i bezpieczeństwa.

Według CSIS Buriewiestnik nie zmienia zasadniczo zdolności Rosji do rażenia celów strategicznych. Moskwa posiada już inne środki przenoszenia broni jądrowej, w tym międzykontynentalne rakiety balistyczne, pociski odpalane z okrętów podwodnych, bombowce strategiczne i klasyczne pociski manewrujące.

Na podstawie dostępnych danych Buriewiestnik można opisać jako dodatkowy element rosyjskiego odstraszania, którego deklarowane parametry pozostają częściowo niepotwierdzone. Wiadomo, że Rosja rozwija i testuje ten system. Nie ma natomiast niezależnie zweryfikowanych informacji potwierdzających wszystkie rosyjskie twierdzenia o jego zasięgu, czasie lotu i skuteczności.

Źródło: MIT, Reuters, CSIS, Arms Control Today, Scientific American


Prof. Dudek o zwrocie orderu przez Zełenskiego. „Historia im tego nie wybaczy”

Prof. Antoni Dudek ocenił, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA” oraz decyzja Karola Nawrockiego o odebraniu prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego były błędami politycznymi. Historyk wskazał, że oba ruchy doprowadziły do eskalacji sporu między Warszawą a Kijowem.

W rozmowie z Wirtualną Polską Dudek mówił, że Zełenski popełnił błąd, decydując się na symboliczne uhonorowanie formacji odwołującej się do UPA. Jednocześnie krytycznie ocenił reakcję Nawrockiego, który odpowiedział odebraniem najwyższego polskiego odznaczenia. W jego ocenie sprawa została przeniesiona na poziom politycznej demonstracji po obu stronach.

Dudek: błąd zaczął się od decyzji Zełenskiego

Pierwszym elementem sporu była decyzja prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Dla strony ukraińskiej UPA bywa przedstawiana jako część tradycji walki o niepodległość. W Polsce Ukraińska Powstańcza Armia jest łączona przede wszystkim ze zbrodniami na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w czasie II wojny światowej.

Prof. Dudek ocenił, że Zełenski powinien brać pod uwagę polską pamięć historyczną i reakcję, jaką taka decyzja może wywołać w Polsce. Według historyka nazwanie jednostki „Bohaterami UPA” było ruchem, który musiał zostać odebrany w Warszawie jako prowokacyjny albo co najmniej jako brak wrażliwości wobec polskich ofiar.

Dudek nie kwestionował w swoich wypowiedziach prawa Polski do upominania się o pamięć o Wołyniu. Zwracał jednak uwagę, że symboliczne decyzje podejmowane w czasie wojny mają także skutki polityczne. W jego ocenie decyzja Zełenskiego stworzyła warunki do kryzysu, który szybko wyszedł poza sam spór historyczny.

Nawrocki odpowiedział odebraniem orderu

Drugim ruchem była decyzja Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Prezydent Polski uzasadniał ją właśnie sprawą ukraińskiej jednostki nazwanej „Bohaterami UPA”. Podkreślał jednocześnie, że decyzja nie jest wymierzona w naród ukraiński i nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa.

Prof. Dudek ocenił jednak, że odebranie orderu było kolejnym błędem politycznym. Historyk już wcześniej przestrzegał, że taki ruch może doprowadzić do poważnego kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich. W jego ocenie odpowiedź Nawrockiego nie zatrzymała sporu, lecz przeniosła go na jeszcze wyższy poziom.

Dudek wskazywał, że Polska ma prawo domagać się od Ukrainy szacunku dla pamięci ofiar UPA, ale forma reakcji państwa powinna uwzględniać również aktualny interes bezpieczeństwa. W rozmowie z PAP mówił, że przyszłość Polski nie może być zakładnikiem historycznych relacji polsko-ukraińskich. To zdanie dobrze oddaje główną oś jego oceny: pamięć historyczna pozostaje ważna, ale nie powinna prowadzić do decyzji pogłębiających kryzys polityczny.

„Historia im tego nie wybaczy”

Najmocniejsza ocena Dudka dotyczyła działań obu prezydentów jednocześnie. Historyk mówił, że zarówno Zełenski, jak i Nawrocki wykonali ruchy, które służą podgrzewaniu nastrojów po własnej stronie. W tym kontekście padły słowa, że historia im tego nie wybaczy.

Wypowiedź Dudka odnosiła się do mechanizmu politycznej eskalacji. Po stronie ukraińskiej decyzja o nazwie jednostki mogła zostać przedstawiona jako element własnej polityki pamięci i symboliki wojennej. Po stronie polskiej odebranie orderu mogło zostać przedstawione jako obrona pamięci ofiar Wołynia. Według Dudka problem polega na tym, że te dwa ruchy razem pogłębiają napięcie między państwami, które mają wspólny interes bezpieczeństwa.

Historyk oceniał także, że spór historyczny został wpisany w bieżącą politykę. W jego wypowiedziach powracała obawa, że podobne decyzje wzmacniają nastroje antyukraińskie w Polsce i antypolskie w Ukrainie. Dudek nie przedstawiał sprawy jako sporu o sam order, lecz jako przykład szerszego problemu w relacjach dwóch państw.

Zwrot orderu jako kolejny etap sporu

Dopiero na tym tle Dudek odniósł się do sposobu, w jaki Wołodymyr Zełenski zwrócił Order Orła Białego. Prezydent Ukrainy poinformował publicznie, że odsyła odznaczenie do Polski. Do wpisu dołączono zdjęcia orderu oraz przesyłki adresowanej do Kancelarii Prezydenta RP.

Prof. Dudek ocenił, że była to demonstracja. Zwrócił uwagę, że Zełenski mógł odesłać order bez publicznego komunikatu albo przekazać go za pośrednictwem ambasadora. W jego ocenie wybrana forma nie była neutralnym zwrotem odznaczenia, lecz kolejnym politycznym gestem w sporze z Polską.

Ten wątek nie zmienia głównej oceny Dudka, lecz ją uzupełnia. Historyk uznaje, że odesłanie orderu było konsekwencją wcześniejszych błędów: najpierw decyzji Zełenskiego w sprawie UPA, potem decyzji Nawrockiego o odebraniu odznaczenia. Publiczny sposób zwrotu orderu potraktował jako następny element tej samej eskalacji.

Order Orła Białego i jego znaczenie w tej sprawie

Wołodymyr Zełenski otrzymał Order Orła Białego w kwietniu 2023 roku z rąk ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy. Odznaczenie przyznano za zasługi dla relacji polsko-ukraińskich, działania na rzecz bezpieczeństwa oraz obronę praw człowieka. Był to okres, w którym Polska należała do najważniejszych państw wspierających Ukrainę po pełnoskalowej inwazji Rosji.

Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu orderu po sporze dotyczącym nazwy ukraińskiej jednostki wojskowej. W tle pojawiła się również dyskusja prawna o procedurze odbierania orderów. Polska Agencja Prasowa przypominała, że konstytucja wyłącza spod obowiązku kontrasygnaty premiera nadawanie orderów i odznaczeń, ale nie wskazuje wprost, czy ta sama zasada dotyczy ich odbierania.

Dla Dudka sam order stał się symbolem szerszego problemu. Historyk wcześniej pisał także o zjawisku nadmiernego rozdawania najwyższych odznaczeń państwowych. W przypadku Zełenskiego wskazywał, że można było dyskutować, czy Order Orła Białego powinien zostać mu przyznany, ale odebranie go po kilku latach uznawał za działanie prowadzące do kryzysu politycznego.

Nastroje społeczne wzmacniają spór

Wypowiedzi Dudka padły w czasie, gdy spór o UPA i order wywołał silne reakcje w Polsce. Z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski wynikało, że 51,2 proc. badanych uważało, iż Wołodymyr Zełenski powinien zostać pozbawiony Orderu Orła Białego. Przeciwnego zdania było 35,5 proc. respondentów, a 13,3 proc. nie miało zdania. Badanie zostało przeprowadzone przed samym odesłaniem orderu, dlatego nie pokazuje reakcji na ten konkretny gest.

Po zwrocie odznaczenia nie opublikowano jeszcze reprezentatywnego sondażu mierzącego ocenę samego działania Zełenskiego. Dostępne są natomiast analizy aktywności w mediach społecznościowych po decyzji Nawrockiego. Według danych Res Futura Data House, opisywanych przez media, wśród komentarzy jednoznacznie odnoszących się do odebrania orderu dominowało poparcie dla decyzji prezydenta Polski. Takie analizy nie są badaniami reprezentatywnymi i pokazują przede wszystkim ton aktywnych komentarzy w sieci.

W tym kontekście wypowiedzi Dudka dotyczą nie tylko decyzji przywódców, ale także nastrojów, które mogą być przez te decyzje wzmacniane. Historyk mówił o ryzyku pompowania odpowiednio antyukraińskich nastrojów w Polsce i antypolskich nastrojów w Ukrainie. Według niego właśnie to czyni obecną sytuację politycznie niebezpieczną.

Spór wyszedł poza relacje dwustronne

Po decyzji Nawrockiego i zwrocie orderu przez Zełenskiego część ukraińskich polityków oraz urzędników zapowiedziała zwrot polskich odznaczeń. Zagraniczne agencje informacyjne, w tym Reuters i AP, opisały sprawę jako publiczne napięcie między państwami, które od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji współpracowały w sprawach bezpieczeństwa i pomocy dla Ukrainy.

Dudek w swoich wypowiedziach podkreślał znaczenie wspólnego interesu geopolitycznego Polski i Ukrainy. Nie oznacza to pomijania spraw historycznych, ale wskazuje na potrzebę rozdzielenia pamięci o ofiarach od decyzji, które mogą osłabić współpracę w sytuacji zagrożenia ze strony Rosji.

Dlatego główna teza Dudka nie dotyczy samego zwrotu orderu. Dotyczy ciągu decyzji, w którym najpierw Zełenski uderzył w polską wrażliwość historyczną, a następnie Nawrocki odpowiedział gestem, który doprowadził do dalszej eskalacji. Zwrot orderu był już kolejnym etapem tego konfliktu, a nie jego początkiem.

Źródło: Wirtualna Polska, PAP, Reuters, AP, Interia, Dziennik Gazeta Prawna, Kancelaria Prezydenta RP


Zełenski odesłał Order Orła Białego. „Jeśli ten symbol może pozostać przy Katarzynie II, nie będziemy zaprzeczać”

Wołodymyr Zełenski poinformował w sobotę, że odesłał Order Orła Białego po decyzji Karola Nawrockiego o pozbawieniu go najwyższego polskiego odznaczenia. Prezydent Ukrainy napisał, że order nadany mu w 2023 roku był wówczas przedstawiany jako wyróżnienie dla narodu ukraińskiego i ukraińskiej armii.

Nawrocki odebrał odznaczenie po decyzji Kijowa

Karol Nawrocki ogłosił decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego. Powodem była decyzja władz Ukrainy o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy odwołującej się do Ukraińskiej Powstańczej Armii.

W komunikacie Nawrocki wskazał, że UPA jest w Polsce kojarzona ze zbrodniami na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej. Podkreślił, że decyzja nie jest skierowana przeciwko narodowi ukraińskiemu i nie oznacza zmiany stanowiska Polski wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Order Orła Białego został nadany Zełenskiemu 5 kwietnia 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę podczas wizyty prezydenta Ukrainy w Warszawie. Kancelaria Prezydenta RP informowała wtedy, że Zełenski został odznaczony najwyższym polskim orderem.

Zełenski: order miał być dla narodu i armii Ukrainy

W odpowiedzi Wołodymyr Zełenski nawiązał do słów Karola Nawrockiego o znaczeniu Orderu Orła Białego. Napisał, że polski prezydent określił order jako symbol najwyższego zaufania Rzeczypospolitej, szczególnej więzi z państwem polskim i wdzięczności narodu polskiego. Zełenski dodał, że taki symbol wymaga nie tylko zasług, lecz także szacunku dla wartości, które tworzą fundament wspólnoty.

Następnie prezydent Ukrainy odniósł się do osób, które w przeszłości otrzymały Order Orła Białego. Napisał, że jeśli uznaje się, iż ten symbol może pozostać przy Katarzynie II, Benito Mussolinim i Gerhardzie Schröderze, Ukraina „nie będzie się z tym spierać”. W dalszej części wpisu Zełenski podkreślił wdzięczność wobec narodu polskiego za wsparcie i współpracę w walce o niepodległość „naszą i waszą” od Rosji.

Prezydent Ukrainy napisał również, że jego kraj pozostaje otwarty na „wszystkie znaczące formaty zaangażowania z Polską”, które mogłyby pomóc unikać sprzecznych interpretacji trudnych i bolesnych rozdziałów wspólnej przeszłości oraz zapewnić właściwy szacunek wszystkim niewinnym ofiarom XX wieku. Podkreślił też, że Ukraina będzie kontynuować obronę przed wojną rozpętaną przez Rosję.

Dopiero pod koniec wpisu Zełenski odniósł się bezpośrednio do zwrotu odznaczenia. „Wierzyliśmy, że Order Orła Białego, przyznany w 2023 r., był przeznaczony dla narodu ukraińskiego i naszej armii. Tak mówiono wówczas” – napisał. Następnie poinformował, że odesłał order prezydentowi Polski.

Spór o UPA wrócił do relacji Polski i Ukrainy

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W Polsce UPA jest wiązana przede wszystkim ze zbrodniami na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943–1945. W Ukrainie część środowisk przedstawia ją jako formację walczącą o niepodległość przeciwko Związkowi Sowieckiemu.

Spór wokół nazwy ukraińskiej jednostki wojskowej wywołał reakcje polityczne w Polsce już wcześniej. Reuters informował w maju, że Karol Nawrocki zapowiadał rozpoczęcie procedury odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W czerwcu premier Donald Tusk apelował o spokój i bezpośredni dialog między Polską a Ukrainą.

Po decyzji Nawrockiego głos zabrali także inni przedstawiciele władz Ukrainy. Associated Press podała, że część z nich zapowiedziała zwrot polskich odznaczeń. Reuters informował, że decyzję Warszawy krytykowali m.in. przedstawiciele ukraińskich władz, wskazując na napięcia w czasie trwającej wojny z Rosją. Premier Donald Tusk wezwał do opanowania emocji i podkreślał potrzebę jedności wobec rosyjskiej agresji.

Źródło: AP, Reuters, Kancelaria Prezydenta RP.


Nawrocki odbiera Zełenskiemu Order Orła Białego. Światowe media opisują spór Warszawy z Kijowem

Decyzja Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego została opisana przez zagraniczne agencje prasowe i media w Europie, Azji oraz na Bliskim Wschodzie. Sprawa dotyczy najwyższego polskiego odznaczenia państwowego, które prezydent Ukrainy otrzymał w 2023 roku. Powodem decyzji było nadanie jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych nazwy odwołującej się do Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Decyzja prezydenta

Karol Nawrocki ogłosił decyzję 19 czerwca 2026 roku. W wystąpieniu opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta RP poinformował, że jako Wielki Mistrz Orderu Orła Białego zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Kancelaria podała, że decyzja została podjęta po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego.

Nawrocki wskazał, że powodem była zgoda Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. W tym samym wystąpieniu oświadczył, że decyzja nie jest wymierzona w naród ukraiński i nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa.

Order Orła Białego został nadany Zełenskiemu 5 kwietnia 2023 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę. Kancelaria Prezydenta informowała wtedy, że ukraiński przywódca otrzymał odznaczenie za zasługi w pogłębianiu relacji polsko-ukraińskich, rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz za obronę praw człowieka.

Zagraniczne media piszą o napięciu

Reuters opisał decyzję Nawrockiego jako wydarzenie, które może wywołać poważny kryzys dyplomatyczny między sąsiednimi państwami. Agencja zwróciła uwagę, że sprawa pojawiła się na kilka dni przed konferencją dotyczącą odbudowy Ukrainy, planowaną w Gdańsku. Reuters podkreślił też, że Polska pozostaje ważnym państwem wspierającym Ukrainę w wojnie z Rosją, ale relacje Warszawy i Kijowa są obciążone sporami o pamięć historyczną, znużeniem części opinii publicznej pomocą dla uchodźców i wcześniejszymi napięciami wokół importu zboża.

Associated Press przedstawiła decyzję jako spór o nazwę ukraińskiej jednostki wojskowej i o pamięć o organizacji, która w Polsce jest oskarżana o masowe mordy na Polakach podczas II wojny światowej. AP przypomniała, że dekret Wołodymyra Zełenskiego z 26 maja 2026 roku dotyczył jednostki Sił Operacji Specjalnych Ukrainy, a ukraińskie uzasadnienie wskazywało na przywracanie tradycji wojskowych oraz uznanie zasług jednostki w obronie integralności terytorialnej i niepodległości państwa.

W osobnym materiale AP opisała również reakcje po stronie ukraińskiej. Agencja podała, że ukraińscy urzędnicy uznali decyzję Nawrockiego za korzystną dla Moskwy, ponieważ Rosja ma interes w sporach między Kijowem a sojusznikami. AP odnotowała wypowiedzi Kyryła Budanowa, Andrija Sybihy i Wasyla Bodnara oraz decyzje ukraińskich przedstawicieli o zwrocie polskich odznaczeń.

„Jerusalem Post” opisał sprawę jako decyzję, która może doprowadzić do ostrego kryzysu dyplomatycznego między Polską a Ukrainą. Gazeta przytoczyła stanowisko Nawrockiego, reakcję szefa ukraińskiej dyplomacji oraz tło sporu o UPA i zbrodnie wołyńskie.

„South China Morning Post”, powołując się na depeszę AFP, przedstawił decyzję jako zaostrzenie sporu między sąsiadami i sojusznikami. Serwis zwrócił uwagę, że do decyzji doszło przed konferencją odbudowy Ukrainy w Gdańsku i podał, że nie było jasne, czy Wołodymyr Zełenski weźmie w niej udział.

Singapurski „The Straits Times” opublikował materiał agencyjny, w którym sprawa została przedstawiona jako spór o pamięć II wojny światowej i o relacje dwóch państw pozostających bliskimi partnerami w czasie rosyjskiej wojny przeciw Ukrainie. W tekście odnotowano także wpis premiera Donalda Tuska, który apelował o studzenie emocji.

Ukraiński „Kyiv Independent” szerzej opisał reakcje Kijowa. Portal podał, że decyzja Nawrockiego wywołała krytykę ukraińskich urzędników, a Kyryło Budanow, Wasyl Bodnar i Andrij Sybiha zapowiedzieli zwrot polskich odznaczeń. Serwis przytoczył też stanowisko ukraińskich przedstawicieli, według których spór działa na korzyść Moskwy.

Spór o UPA

Ukraińska Powstańcza Armia jest w Polsce oceniana przede wszystkim przez pryzmat zbrodni popełnionych na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej. Associated Press przypomniała, że UPA jest w Polsce oskarżana o zabicie dziesiątek tysięcy Polaków, głównie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Agencja odnotowała także, że w 2016 roku polski parlament uznał te zbrodnie za ludobójstwo.

Reuters wskazał, że w Ukrainie część opinii publicznej traktuje UPA jako symbol walki przeciwko Związkowi Sowieckiemu, III Rzeszy oraz o niezależność od Moskwy. Agencja podała również, że według polskiego stanowiska w latach 1943–1945 w zbrodniach wołyńskich zginęło około 100 tysięcy Polaków, a tysiące Ukraińców zginęły w akcjach odwetowych.

Associated Press przypomniała, że Polska i Ukraina w ostatnim czasie poczyniły postępy w sprawie ekshumacji polskich ofiar. Agencja wskazała, że wcześniejsze rozmowy polityczne między Warszawą a Kijowem były przedstawiane jako element procesu pojednania historycznego.

Reakcje Ukrainy i Polski

Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha nazwał decyzję Nawrockiego „strategicznym błędem”. Według Reutersa szef ukraińskiej dyplomacji zarzucił stronie polskiej eskalowanie sporu historycznego i stwierdził, że żaden prezydent innego państwa nie będzie dyktował Ukrainie jej historii.

Reuters poinformował także, że Kyryło Budanow ogłosił rezygnację z polskiego odznaczenia państwowego. Według agencji chodzi o Krzyż Oficerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Budanow określił odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu jako „prezent” dla Rosji.

Associated Press podała, że polskie odznaczenia zapowiedzieli zwrócić także inni ukraińscy przedstawiciele, w tym ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar, szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha oraz zastępca szefa biura prezydenta Ihor Żowkwa. AP odnotowała również głos byłego premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, który ostrzegł, że jedna błędna decyzja nie powinna być naprawiana kolejnymi błędnymi decyzjami.

Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. Reuters i AP przytoczyły jego wpis, w którym szef rządu napisał, że konflikt między Polską a Ukrainą „cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników”. Premier wskazał, że zadaniem prezydentów Polski i Ukrainy powinno być studzenie emocji.

Sprawa łączy kilka wątków obecnych w relacjach polsko-ukraińskich: wsparcie Polski dla Ukrainy w czasie wojny z Rosją, nierozwiązane kwestie pamięci o UPA, spór o ekshumacje ofiar oraz znaczenie symbolicznych decyzji podejmowanych przez przywódców obu państw. Zagraniczne media opisują ją jako wydarzenie, które może wpłynąć na atmosferę rozmów między Warszawą a Kijowem.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP, Reuters, Associated Press, Jerusalem Post, South China Morning Post, The Straits Times, Kyiv Independent


Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele

Ostatnia aktualizacja: 2026-08-26T05:20:13+00:00

2026-06-11

1 mecze
GRUPA A WYNIK
Meksyk 2
RPA 0

2026-06-12

2 mecze
GRUPA A WYNIK
Korea Płd. 2
Czechy 1
GRUPA B WYNIK
Kanada 1
Bośnia i Hercegowina 1

2026-06-13

2 mecze
GRUPA D WYNIK
USA 4
Paragwaj 1
GRUPA B WYNIK
Katar 1
Szwajcaria 1

2026-06-14

5 mecze
GRUPA C WYNIK
Brazylia 1
Maroko 1
GRUPA C WYNIK
Haiti 0
Szkocja 1
GRUPA D WYNIK
Australia 2
Turcja 0
GRUPA E WYNIK
Niemcy 7
Curaçao 1
GRUPA F WYNIK
Holandia 2
Japonia 2

2026-06-15

4 mecze
GRUPA E WYNIK
Wybrzeże Kości Słoniowej 1
Ekwador 0
GRUPA F WYNIK
Szwecja 5
Tunezja 1
GRUPA H WYNIK
Hiszpania 0
Republika Zielonego Przylądka 0
GRUPA G WYNIK
Belgia 1
Egipt 1

2026-06-16

3 mecze
GRUPA H WYNIK
Arabia Saudyjska 1
Urugwaj 1
GRUPA G WYNIK
Iran 2
Nowa Zelandia 2
GRUPA I WYNIK
Francja 3
Senegal 1

2026-06-17

5 mecze
GRUPA I WYNIK
Irak 1
Norwegia 4
GRUPA J WYNIK
Argentyna 3
Algieria 0
GRUPA J WYNIK
Austria 3
Jordania 1
GRUPA K WYNIK
Portugalia 1
DR Konga 1
GRUPA L WYNIK
Anglia 4
Chorwacja 2

2026-06-18

4 mecze
GRUPA L WYNIK
Ghana 1
Panama 0
GRUPA K WYNIK
Uzbekistan 1
Kolumbia 3
GRUPA A WYNIK
Czechy 1
RPA 1
GRUPA B WYNIK
Szwajcaria 4
Bośnia i Hercegowina 1

2026-06-19

3 mecze
GRUPA B WYNIK
Kanada 6
Katar 0
GRUPA A WYNIK
Meksyk 1
Korea Płd. 0
GRUPA D WYNIK
USA 2
Australia 0

2026-06-20

5 mecze
GRUPA C WYNIK
Szkocja 0
Maroko 1
GRUPA C WYNIK
Brazylia 3
Haiti 0
GRUPA D WYNIK
Turcja 0
Paragwaj 1
GRUPA F WYNIK
Holandia 5
Szwecja 1
GRUPA E WYNIK
Niemcy 2
Wybrzeże Kości Słoniowej 1

2026-06-21

4 mecze
GRUPA E WYNIK
Ekwador 0
Curaçao 0
GRUPA F WYNIK
Tunezja 0
Japonia 4
GRUPA H WYNIK
Hiszpania 4
Arabia Saudyjska 0
GRUPA G WYNIK
Belgia 0
Iran 0

2026-06-22

4 mecze
GRUPA H WYNIK
Urugwaj 2
Republika Zielonego Przylądka 2
GRUPA G WYNIK
Nowa Zelandia 1
Egipt 3
GRUPA J WYNIK
Argentyna 2
Austria 0
GRUPA I WYNIK
Francja 3
Irak 0

2026-06-23

4 mecze
GRUPA I WYNIK
Norwegia 3
Senegal 2
GRUPA J WYNIK
Jordania 1
Algieria 2
GRUPA K WYNIK
Portugalia 5
Uzbekistan 0
GRUPA L WYNIK
Anglia 0
Ghana 0

2026-06-24

4 mecze
GRUPA L WYNIK
Panama 0
Chorwacja 1
GRUPA K WYNIK
Kolumbia 1
DR Konga 0
GRUPA B WYNIK
Szwajcaria 2
Kanada 1
GRUPA B WYNIK
Bośnia i Hercegowina 3
Katar 1

2026-06-25

6 mecze
GRUPA C WYNIK
Maroko 4
Haiti 2
GRUPA C WYNIK
Szkocja 0
Brazylia 3
GRUPA A WYNIK
Czechy 0
Meksyk 3
GRUPA A WYNIK
RPA 1
Korea Płd. 0
GRUPA E WYNIK
Ekwador 2
Niemcy 1
GRUPA E WYNIK
Curaçao 0
Wybrzeże Kości Słoniowej 2

2026-06-26

6 mecze
GRUPA F WYNIK
Tunezja 1
Holandia 3
GRUPA F WYNIK
Japonia 1
Szwecja 1
GRUPA D WYNIK
Turcja 3
USA 2
GRUPA D WYNIK
Paragwaj 0
Australia 0
GRUPA I WYNIK
Norwegia 1
Francja 4
GRUPA I WYNIK
Senegal 5
Irak 0

2026-06-27

6 mecze
GRUPA H WYNIK
Urugwaj 0
Hiszpania 1
GRUPA H WYNIK
Republika Zielonego Przylądka 0
Arabia Saudyjska 0
GRUPA G WYNIK
Nowa Zelandia 1
Belgia 5
GRUPA G WYNIK
Egipt 1
Iran 1
GRUPA L WYNIK
Panama 0
Anglia 2
GRUPA L WYNIK
Chorwacja 2
Ghana 1

2026-06-28

5 mecze
GRUPA K WYNIK
Kolumbia 0
Portugalia 0
GRUPA K WYNIK
DR Konga 3
Uzbekistan 1
GRUPA J WYNIK
Jordania 1
Argentyna 3
GRUPA J WYNIK
Algieria 3
Austria 3
1/16 finału WYNIK
RPA 0
Kanada 1

2026-06-29

2 mecze
1/16 finału WYNIK
Brazylia 2
Japonia 1
1/16 finału WYNIK
Niemcy 4
Paragwaj 5

2026-06-30

3 mecze
1/16 finału WYNIK
Holandia 3
Maroko 4
1/16 finału WYNIK
Wybrzeże Kości Słoniowej 1
Norwegia 2
1/16 finału WYNIK
Francja 3
Szwecja 0

2026-07-01

3 mecze
1/16 finału WYNIK
Meksyk 2
Ekwador 0
1/16 finału WYNIK
Anglia 2
DR Konga 1
1/16 finału WYNIK
Belgia 3
Senegal 2

2026-07-02

2 mecze
1/16 finału WYNIK
USA 2
Bośnia i Hercegowina 0
1/16 finału WYNIK
Hiszpania 3
Austria 0

2026-07-03

3 mecze
1/16 finału WYNIK
Portugalia 2
Chorwacja 1
1/16 finału WYNIK
Szwajcaria 2
Algieria 0
1/16 finału WYNIK
Australia 3
Egipt 5

2026-07-04

4 mecze
1/16 finału WYNIK
Argentyna 3
Republika Zielonego Przylądka 2
1/16 finału WYNIK
Kolumbia 1
Ghana 0
1/8 finału WYNIK
Kanada 0
Maroko 3
1/8 finału WYNIK
Paragwaj 0
Francja 1

2026-07-05

1 mecze
1/8 finału WYNIK
Brazylia 1
Norwegia 2

2026-07-06

2 mecze
1/8 finału WYNIK
Meksyk 2
Anglia 3
1/8 finału WYNIK
Portugalia 0
Hiszpania 1

2026-07-07

3 mecze
1/8 finału WYNIK
USA 1
Belgia 4
1/8 finału WYNIK
Argentyna 3
Egipt 2
1/8 finału WYNIK
Szwajcaria 4
Kolumbia 3

2026-07-09

1 mecze
Ćwierćfinał WYNIK
Francja 2
Maroko 0

2026-07-10

1 mecze
Ćwierćfinał WYNIK
Hiszpania 2
Belgia 1

2026-07-11

1 mecze
Ćwierćfinał WYNIK
Norwegia 1
Anglia 2

2026-07-12

1 mecze
Ćwierćfinał WYNIK
Argentyna 3
Szwajcaria 1

2026-07-14

1 mecze
Półfinał WYNIK
Francja 0
Hiszpania 2

2026-07-15

1 mecze
Półfinał WYNIK
Anglia 1
Argentyna 2

2026-07-18

1 mecze
Mecz o 3. miejsce WYNIK
Francja 4
Anglia 6

2026-07-19

1 mecze
Finał WYNIK
Hiszpania 1
Argentyna 0

Faza grupowa

Grupy i tabele Mundialu 2026

GRUPA A Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Meksyk 3 3 0 0 6 9
2 RPA 3 1 1 1 -1 4
3 Korea Płd. 3 1 0 2 -1 3
4 Czechy 3 0 1 2 -4 1
GRUPA B Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Szwajcaria 3 2 1 0 4 7
2 Kanada 3 1 1 1 5 4
3 Bośnia i Hercegowina 3 1 1 1 -1 4
4 Katar 3 0 1 2 -8 1
GRUPA C Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Brazylia 3 2 1 0 6 7
2 Maroko 3 2 1 0 3 7
3 Szkocja 3 1 0 2 -3 3
4 Haiti 3 0 0 3 -6 0
GRUPA D Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 USA 3 2 0 1 4 6
2 Australia 3 1 1 1 0 4
3 Paragwaj 3 1 1 1 -2 4
4 Turcja 3 1 0 2 -2 3
GRUPA E Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Niemcy 3 2 0 1 6 6
2 Wybrzeże Kości Słoniowej 3 2 0 1 2 6
3 Ekwador 3 1 1 1 0 4
4 Curaçao 3 0 1 2 -8 1
GRUPA F Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Holandia 3 2 1 0 6 7
2 Japonia 3 1 2 0 4 5
3 Szwecja 3 1 1 1 0 4
4 Tunezja 3 0 0 3 -10 0
GRUPA G Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Belgia 3 1 2 0 4 5
2 Egipt 3 1 2 0 2 5
3 Iran 3 0 3 0 0 3
4 Nowa Zelandia 3 0 1 2 -6 1
GRUPA H Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Hiszpania 3 2 1 0 5 7
2 Republika Zielonego Przylądka 3 0 3 0 0 3
3 Urugwaj 3 0 2 1 -1 2
4 Arabia Saudyjska 3 0 2 1 -4 2
GRUPA I Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Francja 3 3 0 0 8 9
2 Norwegia 3 2 0 1 1 6
3 Senegal 3 1 0 2 2 3
4 Irak 3 0 0 3 -11 0
GRUPA J Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Argentyna 3 3 0 0 7 9
2 Austria 3 1 1 1 0 4
3 Algieria 3 1 1 1 -2 4
4 Jordania 3 0 0 3 -5 0
GRUPA K Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Kolumbia 3 2 1 0 3 7
2 Portugalia 3 1 2 0 5 5
3 DR Konga 3 1 1 1 1 4
4 Uzbekistan 3 0 0 3 -9 0
GRUPA L Tabela
Drużyna RM W R P RB Pkt
1 Anglia 3 2 1 0 4 7
2 Chorwacja 3 2 0 1 0 6
3 Ghana 3 1 1 1 0 4
4 Panama 3 0 0 3 -4 0

Faza eliminacji

1/16 finału

16 spotkań
WYNIK
RPA 0
Kanada 1
WYNIK
Brazylia 2
Japonia 1
WYNIK
Niemcy 4
Paragwaj 5
WYNIK
Holandia 3
Maroko 4
WYNIK
Wybrzeże Kości Słoniowej 1
Norwegia 2
WYNIK
Francja 3
Szwecja 0
WYNIK
Meksyk 2
Ekwador 0
WYNIK
Anglia 2
DR Konga 1
WYNIK
Belgia 3
Senegal 2
WYNIK
USA 2
Bośnia i Hercegowina 0
WYNIK
Hiszpania 3
Austria 0
WYNIK
Portugalia 2
Chorwacja 1
WYNIK
Szwajcaria 2
Algieria 0
WYNIK
Australia 3
Egipt 5
WYNIK
Argentyna 3
Republika Zielonego Przylądka 2
WYNIK
Kolumbia 1
Ghana 0

Faza eliminacji

1/8 finału

8 spotkań
WYNIK
Kanada 0
Maroko 3
WYNIK
Paragwaj 0
Francja 1
WYNIK
Brazylia 1
Norwegia 2
WYNIK
Meksyk 2
Anglia 3
WYNIK
Portugalia 0
Hiszpania 1
WYNIK
USA 1
Belgia 4
WYNIK
Argentyna 3
Egipt 2
WYNIK
Szwajcaria 4
Kolumbia 3

Faza eliminacji

Ćwierćfinały

4 spotkania
WYNIK
Francja 2
Maroko 0
WYNIK
Hiszpania 2
Belgia 1
WYNIK
Norwegia 1
Anglia 2
WYNIK
Argentyna 3
Szwajcaria 1

Faza eliminacji

Półfinały

2 spotkania
WYNIK
Francja 0
Hiszpania 2
WYNIK
Anglia 1
Argentyna 2

Faza eliminacji

Mecz o 3. miejsce

1 spotkanie
WYNIK
Francja 4
Anglia 6

Faza eliminacji

Finał

1 spotkanie
WYNIK
Hiszpania 1
Argentyna 0
104Mecze
104Wyniki
0Nadchodzące

Statystyki

Strzelcy Mundialu 2026

Zawodnik Drużyna Gole Asysty Mecze
1Kylian Mbappé Francja 10 4 8
2Lionel Messi Argentyna 8 4 8
3Erling Haaland Norwegia 7 6
4Jude Bellingham Anglia 7 1 8
5Harry Kane Anglia 6 1 8
6Ousmane Dembélé Francja 6 2 8
7Mikel Oyarzabal Hiszpania 5 1 8
8Julián Quiñones Meksyk 4 1 5
9Vinicius Junior Brazylia 4 1 5
10Ismaïla Sarr Senegal 4 1 4

Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”

Donald Trump powiedział w wywiadzie dla włoskiej telewizji La7, że Giorgia Meloni miała prosić go o wspólne zdjęcie podczas szczytu G7 we Francji. Premier Włoch zaprzeczyła tej relacji i stwierdziła, że słowa prezydenta USA są „całkowicie zmyślone”.

Wypowiedź Trumpa padła w programie „Aria che Tira” stacji La7. Według włoskiej agencji ANSA prezydent USA powiedział, że Meloni „błagała” go o zdjęcie, odnosząc się do spotkania podczas szczytu G7 w Évian-les-Bains. Dodał również, że „zrobiło mu się jej żal”.

Sprawę opisały w piątek 19 czerwca Reuters, Associated Press i ANSA. Według tych relacji wypowiedź Trumpa wywołała reakcję włoskiego rządu oraz polityków w Rzymie. La7 przedstawiła rozmowę jako wywiad telefoniczny z prezydentem USA.

Meloni zaprzecza: „Włochy nigdy nie błagają”

Giorgia Meloni odpowiedziała w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Szefowa włoskiego rządu powiedziała, że wersja przedstawiona przez Trumpa jest nieprawdziwa. „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy” — stwierdziła.

Meloni odniosła się także do sposobu, w jaki Trump mówi o sojusznikach. Według Reutersa premier Włoch wyraziła zdumienie zachowaniem prezydenta USA wobec państw zachodnich i zestawiła je z jego postawą wobec przeciwników Zachodu.

Po wypowiedzi Trumpa minister spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajani odwołał planowaną wizytę w Stanach Zjednoczonych. Associated Press podała, że Tajani miał spotkać się w Miami z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Szef włoskiej dyplomacji określił słowa Trumpa jako poważne i obraźliwe wobec Włoch.

Dyplomatyczna reakcja Rzymu

Poparcie dla Meloni wyrazili przedstawiciele włoskich władz oraz politycy różnych ugrupowań. Według Associated Press wśród osób, które zareagowały na sprawę, byli prezydent Sergio Mattarella, wicepremier Matteo Salvini i minister obrony Guido Crosetto.

Relacje Trumpa i Meloni były wcześniej opisywane jako politycznie bliskie. Włoska premier uczestniczyła w inauguracji Trumpa w 2025 roku. W ostatnich miesiącach między Rzymem a Waszyngtonem pojawiały się jednak napięcia dotyczące między innymi Iranu, NATO oraz wypowiedzi Trumpa o papieżu Leonie XIV.

Odwołanie wizyty szefa włoskiej dyplomacji w USA jest pierwszą bezpośrednią decyzją włoskiego rządu po wypowiedzi Trumpa dla La7. Sprawa została opisana przez włoskie i międzynarodowe media jako dyplomatyczny spór między Rzymem a Waszyngtonem.

Źródło: La7, ANSA, Reuters, Associated Press


90 sekund z Trumpem. Wielka dyplomacja przy siatce

90 SEKUND

Tyle trwało spotkanie rezydenta Nawrockiego z Trumpem. Spotkanie na stojąco, w tłumie innych gości, tuż przed sportowymi zawodami w widowiskowym laniu się po pysku.

Kancelaria prezydenta wylicza, jak na konkursie recytatorskim, tematy, które obaj rozmówcy poruszyli, ale rozmowa miała charakter prywatny, ani jej nie zarejestrowano, ani nie sporządzono żadnej notatki, żaden z pracowników kancelarii nie był przy niej obecny, więc opierać się można jedynie na relacji samego uczestnika tej rozmowy, czyli Karola, a u tego z angielskim podobnie jak u Dudy.

O czym można rozmawiać przez 90 sekund? Co najwyżej o pogodzie plus złożyć życzenia, bo to były przecież urodziny Pomarańczowego. Pracownicy kancelarii twierdzą, że były jeszcze też inne rozmowy, już w gabinetach Białego Domu, tylko dziwnym trafem nie ma z nich zdjęć. A zdjęć nie ma, bo… fotograf nie przyszedł. Co za bieda wizyta na wysokim szczeblu! Chłopaki, było machnąć fotę komórką.

Gdzie te czasy, gdy prezydent USA George Bush przyjeżdżał do Polski, spotykał się z prezydentem Wałęsą, co trwało kilka godzin, i pił z nim wódkę w jego prywatnym domu? W tamtych czasach, lata 90., o spotkaniu na stojąco i niemalże w biegu, przed jakimiś zawodami sportowymi, nawet nikt by nie wspomniał.

Ameryka rzeczywiście traktuje nas jak swoją kolonię, której przedstawicielowi można poświęcić tyle czasu, ile zwykle rozmawia się z woźnym, portierem czy szatniarzem. Na tyle widać nas cenią w tym pięknym sojuszu. To i tak dobrze, że do spotkania doszło. Ostatnio, jak Nawrocki był w USA, to Trump w ogóle nie miał dla niego czasu, bo wolał grać w golfa.

No cóż… Duda też się cieszył z każdego zdjęcia przy windzie. Nawrocki z ostatniej wizyty nawet takiej fotki nie ma. Bo jedyna, którą udało się zrobić, to taka przy siatce, w tłumie gości.

Same zawody i impreza Trumpa też stały na wysokim poziomie. Jeden z zawodników był tak pijany, że wymiotował podczas ważenia, a po walce obrażał Michelle Obamę, twierdząc, że to facet. Nawrocki pewnie bił brawo, bo w sopockim Grand Hotelu, gdzie stał na bramce, nie takie żarty sobie o kobietach opowiadali.

Może Trump, zamiast tej wielkiej sali balowej w Białym Domu, powinien zbudować wielki chlew dla swoich jakże dostojnych gości.

Krzysztof Skiba


Stała baza wojsk USA w Polsce? Waszyngton nie mówi „nie”

Departament Wojny USA jest otwarty na polską ofertę stałego stacjonowania amerykańskich sił w Polsce. Taką informację przekazał w czwartek, 18 czerwca 2026 roku, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z Pete’em Hegsethem w Brukseli. Jak zaznaczył szef MON, rozmowy trwają, ale decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Sprawa dotyczy polskiej propozycji utworzenia stałej bazy wojsk USA na terytorium Polski. Warszawa zabiega o zmianę charakteru amerykańskiej obecności wojskowej z rotacyjnej na stałą. Według Associated Press w Polsce stacjonuje obecnie około 10 tys. amerykańskich żołnierzy, głównie w formule rotacyjnej.

Polska formalizuje ofertę

Polski rząd 16 czerwca 2026 roku upoważnił ministra obrony narodowej do rozpoczęcia działań zmierzających do utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce. Informację po posiedzeniu Rady Ministrów przekazał rzecznik rządu. Według PAP decyzja ma umożliwić Ministerstwu Obrony Narodowej prowadzenie dalszych rozmów i przygotowań w tej sprawie.

Dzień później wiceszef MON Cezary Tomczyk powiedział Associated Press, że Stany Zjednoczone są zainteresowane polską ofertą. Zaznaczył, że propozycja Warszawy zakłada wspólne finansowanie bazy przez Polskę i USA. AP podkreśliła jednocześnie, że amerykański Departament Obrony nie ogłosił żadnej nowej decyzji dotyczącej stałej bazy w Polsce.

Kosiniak-Kamysz informował wcześniej, że przekazał Pete’owi Hegsethowi oficjalną propozycję utworzenia nowej stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Stars and Stripes podał, że szef MON przedstawił taki plan stronie amerykańskiej na początku czerwca.

Rozmowy w czasie przeglądu sił USA w Europie

Deklaracje polskich władz pojawiają się w czasie, gdy Waszyngton analizuje przyszłe rozmieszczenie wojsk amerykańskich w Europie. Reuters podał, że Pete Hegseth ogłosił sześciomiesięczny przegląd obecności sił USA na kontynencie. Przegląd ma dotyczyć między innymi poziomu zaangażowania europejskich państw NATO we własną obronę.

W maju Reuters informował także, że Pentagon anulował plan wysłania 4 tys. żołnierzy z USA do Polski. Decyzja wywołała pytania o przyszły poziom amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Później amerykański wiceprezydent J.D. Vance mówił, że nie chodzi o redukcję liczby żołnierzy w Polsce, lecz o opóźnienie rotacji.

Polska pozostaje jednym z najważniejszych państw NATO na wschodniej flance. W ostatnich latach zwiększa wydatki obronne i kupuje amerykański sprzęt wojskowy, w tym samoloty F-35. Reuters podał 12 czerwca, że USA mają przyznać Polsce kolejną pożyczkę w wysokości 4 mld dolarów w ramach programu Foreign Military Financing na zakup uzbrojenia. Według PAP, cytowanej przez Reutersa, łączna dostępna pula amerykańskiego finansowania wojskowego dla Polski ma wzrosnąć do 20 mld dolarów.

Na 18 czerwca 2026 roku nie ma ogłoszonej decyzji USA o utworzeniu stałej bazy wojskowej w Polsce. Potwierdzone są polska oferta, zgoda rządu na dalsze działania, deklaracje polskich władz o zainteresowaniu strony amerykańskiej oraz trwające rozmowy.

Źródło: Reuters, Associated Press, PAP


Po ponad tysiącu lat obumarł Major Oak – legendarny dąb Robin Hooda z Sherwood Forest

Major Oak, najsłynniejszy dąb w Anglii i jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Sherwood Forest, obumarł. Drzewo kojarzone z legendą Robin Hooda nie wypuściło tej wiosny liści, co według opiekunów rezerwatu oznacza koniec jego życia. Pozostanie jednak w lesie już nie jako żywe drzewo, ale jako pomnik natury i schronienie dla owadów, grzybów i ptaków.

Przez lata był jednym z tych punktów w Sherwood Forest, które chciał zobaczyć niemal każdy. Przyciągał ogromnym pniem, rozłożystymi konarami i historią, która łączyła go z najsłynniejszym banitą Anglii. Dla wielu odwiedzających był czymś więcej niż starym drzewem.Był miejscem, w którym legenda Robin Hooda stawała się namacalna.

Drzewo, które przerosło własną legendę

Major Oak rósł w hrabstwie Nottinghamshire, na terenie dawnego królewskiego lasu łowieckiego. Jego wiek szacowano zwykle na od około 800 do 1200 lat, co czyniło go jednym z najbardziej rozpoznawalnych starych drzew w Europie. Z czasem stał się jednym z najważniejszych symboli Sherwood Forest.

Według legendy to właśnie w jego pobliżu Robin Hood i jego ludzie mieli ukrywać się przed szeryfem z Nottingham. Historycy ostrożnie przypominają, że legenda i fakty nie zawsze chodzą tą samą ścieżką. Dla odwiedzających Major Oak był jednak miejscem, które można było zobaczyć na własne oczy i od razu połączyć z opowieścią znaną od dzieciństwa.

Drzewo robiło wrażenie także bez opowieści o Robin Hoodzie. Pień miał około 10–11 metrów obwodu, a korona rozciągała się na około 28 metrów. Największe konary od lat podpierano specjalnymi wspornikami, które miały chronić stary dąb przed załamaniem. Z czasem coraz większym problemem stało się jednak nie to, co widać nad ziemią, ale to, co działo się wokół korzeni.

Dlaczego Major Oak obumarł

Królewskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, które opiekuje się rezerwatem Sherwood Forest, poinformowało, że Major Oak nie wypuścił tej wiosny liści. Dla tak starego drzewa był to jasny sygnał, że nie wróci już do życia. Jego kondycję obserwowano od lat. Specjaliści sprawdzali między innymi stan gleby, wilgotność i zdrowie korzeni.

Nie wskazano jednej przyczyny obumarcia dębu. Eksperci mówią raczej o kilku nakładających się problemach: suchych i gorących latach, zmianach klimatu, dawnych ingerencjach w strukturę drzewa oraz coraz trudniejszych warunkach wokół korzeni. Znaczenie miał też duży ruch turystyczny. Przez dziesięciolecia ziemia wokół Major Oak była ubijana przez odwiedzających, co ograniczało dostęp wody i składników odżywczych.

Major Oak zostanie w Sherwood

Śmierć drzewa nie oznacza, że zniknie ono z lasu. Major Oak ma pozostać na miejscu jako naturalny monument. To decyzja ważna także z przyrodniczego punktu widzenia, bo martwe drewno jest potrzebne wielu gatunkom.

W pniu, dziuplach i obumarłych fragmentach drewna mogą znaleźć miejsce owady, grzyby, ptaki i drobne ssaki. Dzięki temu dąb nadal będzie częścią rezerwatu, choć już w innej roli niż dotąd.

Dla odwiedzających pozostanie jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów Sherwood Forest. Dla przyrody stanie się siedliskiem, które pokazuje, że stare drzewo nie przestaje być ważne w chwili, gdy przestaje wypuszczać liście.

Źródła robocze: AP, The Guardian, Sherwood Forest / RSPB


Komisja Wenecka krytykuje projekt prezydenta. Chodzi o sądy

Komisja Wenecka krytycznie oceniła prezydencki projekt zmian w sądownictwie. Wskazała, że propozycja nie usuwa najważniejszych problemów polskiego wymiaru sprawiedliwości, a część jej rozwiązań może pogłębić spór o niezależność sądów. Dla obywatela stawką jest nie abstrakcyjna debata o instytucjach, lecz pewność, że wyrok w jego sprawie nie zostanie później podważony.

Projekt miał odpowiadać na kryzys wokół prawa do sądu i przewlekłości postępowań. Komisja Wenecka uznała jednak, że nie daje on realnego wyjścia z obecnego impasu. W opinii zwrócono uwagę przede wszystkim na przepisy ograniczające możliwość badania, czy sąd został prawidłowo obsadzony, oraz na rozwiązania dotyczące odpowiedzialności sędziów.

Projekt po wecie prezydenta

Sprawa ma swój polityczny początek w lutym 2026 r. Karol Nawrocki zawetował wtedy nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Rządowa i parlamentarna większość chciała przywrócić zasadę, zgodnie z którą sędziowskich członków KRS wybierają sędziowie. Obecnie, po zmianach wprowadzonych za rządów PiS, wybiera ich Sejm.

Po wecie prezydent przedstawił własny projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Do Komisji Weneckiej skierował go marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Według relacji Gazeta.pl i PAP projekt liczył 26 artykułów, a jego uzasadnienie 40 stron.

Komisja Wenecka to organ doradczy Rady Europy w sprawach prawa konstytucyjnego. Jej opinie nie są formalnie wiążące, ale mają znaczenie dla oceny standardów praworządności i są brane pod uwagę przez instytucje europejskie. Opinia w sprawie polskiego projektu została przyjęta podczas sesji plenarnej w Wenecji, z udziałem przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, Sejmu i Ministerstwa Sprawiedliwości.

Co zakwestionowała Komisja Wenecka

Największe zastrzeżenia dotyczą przepisów, które ograniczałyby możliwość badania statusu sędziów i legalności ich powołania. Projekt miał wprowadzać zakaz kwestionowania istnienia, kompetencji i umocowania konstytucyjnych organów państwa, w tym Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa. Zakładał też, że sądy i inne organy władzy publicznej nie mogłyby oceniać zgodności z prawem powołania sędziego lub asesora.

W praktyce oznaczałoby to bardzo daleko idące ograniczenie pytań o to, czy skład sądu został prawidłowo ukształtowany. To nie jest abstrakcyjny problem prawniczy. Jeżeli obywatel przegrywa sprawę cywilną, karną, rodzinną albo gospodarczą, ma prawo oczekiwać, że orzekał w niej sąd spełniający standard niezależności i bezstronności.

W opinii wskazano również na przepisy dotyczące odpowiedzialności sędziów. Według relacji PAP projekt przewidywał m.in. kary pozbawienia wolności dla sędziów, do 10 lat, za odmowę zasiadania we wskazanym składzie sędziowskim. Komisja Wenecka i DGI uznały, że rozwiązania dotyczące karania sędziów mogą stanowić zagrożenie dla niezawisłości sądownictwa.

Problem trzech tysięcy sędziów

Komisja Wenecka oceniła projekt w szerszym kontekście kryzysu polskiego sądownictwa. W opinii przywołano problem sędziów powołanych przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. Według dokumentu chodzi o około 30 proc. polskich sędziów, czyli blisko 3 tys. osób. Ich status i wydawane przez nich orzeczenia są regularnie kwestionowane.

To właśnie ten stan prawny i instytucjonalny wpływa na codzienne działanie sądów. Sprawy mogą się przeciągać, orzeczenia bywają podważane, a obywatele i firmy nie zawsze wiedzą, czy wyrok zakończy spór definitywnie. Komisja Wenecka zwróciła uwagę także na problem braków kadrowych w sądach, które wpływają na szybkość i efektywność orzekania.

Wśród zaleceń znalazło się m.in. wprowadzenie obowiązku otwierania procedur rekrutacyjnych na wolne stanowiska sędziowskie w określonym czasie po powstaniu wakatu albo wtedy, gdy wakat jest przewidywalny, na przykład z powodu przejścia sędziego w stan spoczynku. Według Komisji miałoby to ograniczyć upolitycznienie decyzji kadrowych i zapewnić odpowiednią obsadę sądów.

Co to oznacza dla obywatela

Dla obywatela spór o KRS, status sędziów i opinie Komisji Weneckiej może brzmieć technicznie. Jego konsekwencje są jednak bardzo konkretne. Chodzi o to, czy sprawa o kredyt, spadek, rozwód, alimenty, odszkodowanie, podatek albo odpowiedzialność karną zostanie rozpoznana przez sąd, którego skład nie będzie później podważany.

Jeżeli system nie daje takiej pewności, rośnie ryzyko chaosu prawnego. Jedna strona może kwestionować orzeczenie z powodu składu sądu, druga będzie domagać się jego utrzymania, a obywatel zostaje między instytucjami, które nie rozwiązały sporu ustrojowego. To dlatego w opinii Komisji Weneckiej tak mocno wybrzmiewa postulat dialogu między instytucjami państwa.

Po otrzymaniu opinii marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że nie nada prezydenckiemu projektowi dalszego biegu i uznał sprawę za zamkniętą. Propozycja nie będzie więc procedowana w obecnym kształcie. Otwarte pozostają jednak kwestie, które opisuje opinia Komisji Weneckiej: status sędziów powołanych w ostatnich latach, stabilność orzeczeń i sposób obsadzania sądów..

Źródło: Komisja Wenecka, Rada Europy, PAP, Gazeta.pl, RMF24