Czy kolejny wschodnioeuropejski kraj popadnie w Orbanizm? – zastanawiają się zachodni korespondenci

– Jako szef rządu przed niespełna dziesięcioma laty Jarosław Kaczyński „zadbał” o „polityczne zwady w kraju”, „znacznie zniszczył stosunki Polski z Niemcami i UE“, a w kampanii wyborczej „świadomie grał nienawiścią wobec muzułmańskich uchodźców“. „Czy teraz kolejny wschodnioeuropejski kraj popadnie w Orbanizm?“ – pytał komentator Robin Lautenbach analizując wyniki wyborów w wieczornym wydaniu wiadomości pierwszego programu niemieckiej telewizji publicznej ARD – PiS kocha Orbana, ma tylko „mały ideologiczny problem z jego sympatią wobec Putina“ – dodaje komentator.
Lautenbach zwraca jednak uwagę na nieco odmienną twarz PiS. Wraz Dudą i Szydło nadeszła nowa generacja „bardziej otwarta na świat, mniej fanatyczna, której patriotyzm nie opiera się jedynie na antyniemieckości i antyeuropejskości“. – Pozostaje jednak „dręczące podejrzenie“, że po czasie Kaczyński „usunie miłą Szydło” i sam stanie na czele rządu. Jak to uczynił w 2006 roku.
Z kolei warszawski korespondent ZDF Armin Coerper analizował w telewizyjnych wiadomościach przyczyny obalenia rządu Ewy Kopacz w momencie, kiedy „Polakom powodzi się tak dobrze”. – Dużą rolę odegrała przy tym kwestia uchodźców. Obecnemu rządowi „nie udało się sformułować w tym zakresie żadnego kursu. Podczas gdy PiS prezentował wyraźne stanowisko przeciwko uchodźcom. – zwracał uwagę komentator.
– Polska w czasie ostatnich rządów odnotowała ogromny skok gospodarczy, w przeciwieństwie do wynagrodzeń, które wzrosły stosunkowo niewiele. Teraz na scenę polityczną powróci Jarosław Kaczyński, który w Berlinie i Brukseli nie zapisał się dobrze w pamięci. Dla Europy i Berlina oznacza to jasny związek – szczególnie w kwestii uchodźców – z oponentami w Budapeszcie, Pradze i na Słowacji. Viktor Orban jest wzorem dla narodowo-konserwatywnego PiS. Nowy rząd będzie szukał solidarności z Węgrami. – stwierdził dziennikarz ZDF
– Bezwzględna większość PiS w Sejmie to „nieprzyjemna niespodzianka“ dla wszystkich, którzy stawiają na większą integrację Europy i sprawiedliwy kompromis w kwestii podziału uchodźców. Wygrana PiS wzmocni Europę wrogą uchodźcom i integracji o postaci pokroju Viktora Orbana i jest złym zwiastunem dla Francji, gdzie po władzę sięga skrajnie prawicowa Marine Le Pen. To także czarny dzień dla Angeli Merkel – komentuje wynik wyborów dziennik „Handelsblatt“, pisząc o „ciężkich czasach dla Europy“ w dobie kryzysu z uchodźcami, euro i integracji. Gazeta podkreśla, że „Polska będzie znowu niczym Węgry“
Zastanawiając się nad przyczynami przegranej PO, „Handelsblatt” zaznacza, że niewielu Polaków zyskało na wzroście gospodarczym, jaki Polska odnotowała w ostatnich latach. Gazeta wyraża nadzieję, że Szydło wykorzysta sukces Polski i „uwolni się od swego mocodawcy Kaczyńskiego”, a zamiast „głupich narodowych żądań wysunie pragmatyczne i proeuropejskie“, bo „sukces Polski w dalszym ciągu zależy zarówno od potężnych funduszy z Brukseli, jak i od ogromnych inwestycji zagranicznych“ – zaznacza „Handelsblatt”.
Dziennik „Mittelbayerische Zeitung“ pisze o „sygnale alarmowym“, bo o ile zmiana rządów dziesięć lat temu była „wytłumaczalna”, o tyle obecna – w momencie, gdy Polska należy do „odnoszących największe sukcesy krajów Europy“ – jest trudna do wyjaśnienia. „To cios i sygnał alarmowy“, zauważa w komentarzu Ulrich Kroekel. I to nie tylko ze względu na wygraną partii Kaczyńskiego, lecz przede wszystkim protest młodych Polaków, którzy „licznie ukierunkowali się na prawicową stronę”.
Dziennik zwraca uwagę, że Orban nie bez przyczyny stanowi dla Kaczyńskiego „polityczny wzór do naśladowania“. – Obaj politycy kierują się mottem „konfrontacja zamiast współpraca“ – uważa korespondent.
Zdaniem Ulricha Kroekela przyczyny upadku obecnego rządu leżą przede wszystkim w „polityce reform” i „arogancji elit”. Dziennikarz zwraca uwagę, że „nastrój protestu” nie ogranicza się jedynie do Europy Wschodniej: rozciąga się od Frontu Narodowego we Francji, poprzez przeciwników UE w Wielkiej Brytanii i lewicową partię Podemos w Hiszpanii, aż po „prawicowych podżegaczy” Pegidy w Niemczech.
Z kolei w internetowym wydaniu „Frankfurter Rundschau“ czytamy o „nadziei“ związanej z nowymi twarzami w PiS, które mogą wyznaczyć nowy kurs i które pojawiły się na scenie politycznej w miejsce „narodowych zrzęd“, którzy swojego czasu „irytowali całą Europę i obciążali stosunki polsko-niemieckie“.
Źródło: DW
Bądź modna – wielki powrót dresu
Po latach nieobecności dres powraca w wielkim stylu i wychodzi z pomieszczeń domowych na ulicę, a nawet na salony. Zdaniem Sylwii Majdan to dobry trend, trzeba tylko odpowiednio zestawić ze sobą wszystkie części garderoby.

Dresowe spodnie niezwykle oryginalnie prezentują w połączeniu ze szpilkami czy wieczorową bluzką ozdobioną cekinami. Doskonale pasują również do marynarki.
Stylizacje z dresami w roli głównej na wybiegach u największych projektantów mody królują już od kilku sezonów. Ten trend z powodzeniem przyjął się również w Polsce i taki strój można założyć nie tylko na salę ćwiczeń czy w domu.
– Teraz bardzo modna jest wygoda. Jeszcze kilka lat temu płaskie buty, adidasy czy trampki były trochę passé do sukienek, a teraz faktycznie można zaobserwować na ulicach, że stawiamy na wygodę. Nawet do pięknej małej czarnej można założyć trampki i też dobrze wyglądać – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Sylwia Majdan, projektantka mody.
W stylizacjach na ten sezon bardzo dobrze sprawdzają się zarówno dresowe spodnie, często o niebanalnym kroju, jaki i bluzki czy marynarki. Dla kontrastu inne części garderoby mogą mieć charakter wieczorowy, casualowy czy biurowy.
– Uważam, że dres może być bardzo kobiecy w połączeniu ze szpilką. Wszystko zależy od fasonu spodni, od góry. W tej kolekcji faktycznie mam dresy i czuję się w nich kobieco – podkreśla Sylwia Majdan.
Sportowe ubrania stały się niezwykle popularne w połowie lat 80. ubiegłego stulecia. Kryzys zmusił Polaków do poszukiwania towarów z krajów bloku radzieckiego, a dres był idealnym strojem na długą podróż. Błyskawicznie też stał się znakiem rozpoznawczym wschodnioeuropejskiego handlarza i symbolem przedsiębiorczości. W 1995 roku dołączył do obowiązkowych strojów, w których podczas uroczystej gali prezentowały się finalistki Miss Polonia. Z czasem dresowe ubrania zaczęły kojarzyć się źle, a szeleszczące podróbki stały się symbolem kiczu.
Sylwia Majdan podkreśla, że teraz wiele się zmieniło i dres to must have tej jesieni. Dlatego też nie mogło go zabraknąć w najnowszej kolekcji projektantki.
– Mam trochę takich must have. Wiadomo, nie będę oryginalna, ale to jest mała czarna, dobre dżinsy, biały T-shirt, marynarka, uwielbiam również garnitury. Zresztą my kobiety wiemy, w czym się dobrze czujemy i świetnie umiemy przemycić pewne rzeczy – dodaje Sylwia Majdan.
Newseria
500 zł na dziecko i obniżenie wieku emerytalnego? Gowin: Być może część reform trzeba będzie rozłożyć w czasie

– Szydło została wskazana, jako kandydatka przez Jarosława Kaczyńskiego. Nie było formalnych decyzji kierownictwa PiS-u. My, czyli koalicjanci, te mniejsze partie, spokojnie czekamy na te formalne decyzje. – mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Jarosław Gowin ze Zjednoczonej Prawicy zapytany, czy cały czas Beata Szydło jest kandydatką na premiera. – Patrząc na prezes Szydło, myślę, że to jest taka osoba, która daje gwarancję bardzo dobrej współpracy z Jarosławem Kaczyńskim. – zaznaczył.
– Zobaczymy, na co stać polskie państwo i co jest racjonalne do zrobienia. – mówił Gowin zapytany, czy Polskę stać na spełnianie obietnic PiS jak 500 zł na dziecko i obniżenie wieku emerytalnego – Być może część reform trzeba będzie rozłożyć w czasie. Jego zdaniem w pierwszej kolejności należy „zająć się górnictwem” – Dlatego, że Ewa Kopacz doprowadziła górnictwo do stanu kompletnej zapaści. Nie możemy pozwolić sobie na to, żeby wpompowywać kolejnych wiele miliardów – bo tak się dzieje w tym roku – w niezrestrukturyzowane kopalnie, ale z drugiej strony nie możemy sobie pozwolić na to, żeby górnictwo w Polsce upadło. – stwierdził.
Gowin: 500 zł na dziecko i obniżenie wieku emerytalnego? Zobaczymy na co stać polskie państwo i co jest racjonalne do zrobienia
— KontrwywiadRMF (@KontrwywiadRMF) październik 26, 2015
@MarekTwarog jakby po objęciu rzadow przez PiS rzecz stala sie niemozliwa do zalatwienia ? @KontrwywiadRMF
— ewa_r. (@rudawska_ewa) październik 26, 2015
Gowin podkreślił również, że jeśli Beata Szydło wskaże go na szefa Ministerstwa Obrony Narodowej to „na pewno się nie uchyli od tej odpowiedzialności.”
11 map i wykresów które zmienią Twoje postrzeganie Europy. Sprawdź gdzie nie lubią Świąt Bożego Narodzenia i gdzie jest najmniejsza tolerancja dla muzułmanów
1. Najszybszy internet jest w … Rumunii
Top 10 Europejskich krajów w których jest najszybszy internet – stan na Marzec 2015 (Mbps)

2. W Estonii, na jednego mieszkańca, przypada więcej zgonów związanych z narkotykami, niż w jakimkolwiek innym kraju. Badanie przeprowadzono na grupie wiekowej od 15 do 64 lat.

3. Grecy pracują najdłuższe w Unii Europejskiej. Wykres pokazuje ilość przepracowanych w tygodniu godzin. Badanie przeprowadzone na grupie wybranych krajów UE w 2013 roku.

4. W Europie najbardziej narażone na molestowanie seksualne są Szwedki. Badanie przeprowadzono na grupie kobiet i dziewcząt powyżej 15 roku życia.

5. Najdłużej w rodzinnych domach mieszkają młodzi Włosi. Badanie przeprowadzono w 2011 na grupie młodych ludzi w wieku od 18 do 29 lat.

6. Luksemburg ma największy odsetek cudzoziemców.

7. Najprzyjaźniej nastawieni do swoich sąsiadów są Hiszpanie, a najmniej Niemcy i Brytyjczycy.

8. Krajem EU który chce największego cięcia kosztów związanych ze zbrojeniem są Włochy.

9. Największa w Europie populacja muzułmanów mieszka w Niemczech.

10. Wielka Brytania i Francja mają najbardziej pozytywne nastawienie do społeczności muzumańskich. Najmniej tolarancyjni są Włosi, Grecy i Polacy.

11.Święta Bożego Narodzenia najmniej lubiane są we Francji. Zadane mieszkańcom poszczególnych krajów UE pytanie brzmiało – ”Czy cieszysz się na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia”. Na zielono zaznaczono odpowiedzi twierdzące, na czerwono zaprzeczenia.

242 mandaty dla PiS. Kaczyński może rządzić samodzielnie

Prawo i Sprawiedliwość może rządzić samodzielnie – wynika z sondażu late poll ośrodka Ipsos. Według badania PiS zdobyło w wyborach parlamentarnych 38 proc. głosów, co może się przełożyć na 238 mandaty. Większość w Sejmie gwarantuje 231 miejsc. Drugie miejsce w wyborach zdobyła, Platforma Obywatelska, na którą zagłosowało 23,4 proc. wyborców. co daje jej 135 mandaty w Sejmie.
Wyniki late poll:
PiS: 38 proc. – 238 mandatów
PO: 23,4 proc. – 135 mandatów
Kukiz’15: 9,1 proc. – 44 mandaty
.Nowoczesna: 7,2 proc. – 24 mandaty
PSL tuż nad progiem wyborczym 5,7 proc. – 18 mandatów w Sejmie
Na granicy progu 5 proc. znajduje się też partia Janusza Korwin-Mikkego (4,9 proc.).
Na koalicję Zjednoczona Lewica zagłosowało, według sondażu late poll, 7 proc. wyborców. Oznacza to, że nie przekroczyła ona 8-procentowego progu dla koalicji i znajdzie się najprawdopodobniej poza Sejmem.
W Sejmie zabraknie też miejsca dla Partii Razem – według badania Ipsos zdobyła ona 3,9 proc. głosów.
Panie prezydencie, melduję wykonanie zadania

Sztab PiS fetował dobry wynik. Jako pierwszy przemawiał Jarosław Kaczyński.
– Panie prezydencie, melduję wykonanie zadania – powiedział po ogłoszeniu wyników. Nawiązał w ten sposób do słów Lecha Kaczyńskiego, który w 2005 roku po wygraniu wyborów prezydenckich powiedział do brata: „Panie prezesie, melduję wykonanie zadania”.
Po Jarosławie Kaczyńskiem przemawiała Beata Szydło. – Panie prezesie, szanowni państwo, przyjaciele. To był wspaniały czas, to wielkie zwycięstwo was wszystkich. Ale nie byłoby tego sukcesu gdyby nie decyzje, które podjął pan prezes Kaczyński. I to jemu należą się największe podziękowania – powiedziała Szydło.
Gratulujemy zwycięzcom

– Gratulujemy zwycięzcom i dziękuję wszystkim Polkom i Polakom, którzy dzisiaj poszli do wyborów – powiedziała premier Ewa Kopacz.
– Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy dwukrotnie nam zaufali i oddawali za nas głos, ale przede wszystkim dziękuję tym, którzy z nami byli do końca i którzy dzisiaj na nas zagłosowali – powiedziała.
Najpóźniej w ciągu dwóch lat ten system pęknie

– O mało, co system nas nie zabił. Mało brakowało, a bylibyśmy zmiażdżeni. Dzisiaj czas na narodziny nowego ruchu społecznego, który wkrótce zmieni konstytucję i przywróci Polskę obywatelom. Najpóźniej w ciągu dwóch lat ten system pęknie – mówił Kukiz, dziękując swoim zwolennikom. – powiedział Kukiz, dziękując swoim zwolennikom.
Wybór przyszłości nie leży między Platformą i PiS-em
– Zebraliśmy olbrzymi kapitał zaufania. Cieszymy się z tego. Pokazaliśmy wspólnie, że możliwa jest alternatywa, że wybór przyszłości nie leży między Platformą i PiS-em. To jest sukces Polski optymistycznej, to jest sukces Polski, która chce iść do przodu – powiedział Ryszard Petru
Dziękujemy wszystkim sympatykom za głosy, strukturom,wolontariuszom, kandydatom za pracę!@RyszardPetru i #Nowoczesna pic.twitter.com/YeUO4vF5AK
— .Nowoczesna (@_Nowoczesna) październik 25, 2015
Kwaśniewski: Smutny dzień, co tu dużo gadać

– To jest jeden ze smutniejszych dni. Spodziewałem się, że Zjednoczona Lewica przekroczy 8-procentowy próg. Trzeba postawić na młodą generację liderów. Mam nadzieję, że Barbara Nowacka się nie zrazi – skomentował sondażowe wyniki wyborów były prezydent i lider SLD Aleksander Kwaśniewski – Smutny dzień, co tu dużo gadać – dodał.

– Jest to wynik gorszy, niż przypuszczaliśmy. Mieliśmy nadzieję, że projekt Zjednoczonej Lewicy przyniesie nam znacznie więcej. Nawet zakładając, że to nie są ostateczne wyniki, wygląda na to, że nie przekroczymy 8 proc. Bardzo żałuję – powiedział Szef SLD Leszek Miller.
Gdy PiS ma większość w Sejmie i w Senacie – a to się już nie zmieni – to to, czy wejdziemy ostatecznie do Sejmu, czy nie…
Posted by Janusz Korwin-Mikke on Sunday, 25 October 2015
Podziękowania dla Wszystkich Wyborców. Gratulacje dla PJK, BSz i PiS, wyrazy szacunku dla Wszystkich Którzy Walczyli. Jedna jest Polska!:-)
— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) październik 25, 2015
I tak to kamyczkiem który wypchnął lewicę z sejmu i dał (zapewne) większość mandatów PiS była debata i występ Zandberga. Cóż za ironia losu
— Konrad_Piasecki (@KonradPiasecki) październik 25, 2015
J. Kaczyński panem i władcą Polski
— Tomasz Lis (@lis_tomasz) październik 25, 2015
Dostaliśmy historyczną szansę,nie zmarnujmy jej.Polska wymaga reanimacji,obrony i opieki.Wzywamy wszystkich patriotów…
Posted by Krystyna Pawłowicz on Sunday, 25 October 2015
Państwo PiSlamskie nadchodzi!
Od teraz wreszcie będziemy dumnym narodem, nie będziemy prowadzili polityki ze zgiętymi kolanami, wreszcie wypędzimy zachodnich inwestorów, bo my sobie damy radę. Putin już bierze leki przeciw lękowe, bo pójdziemy po tupolewa, przecież będziemy mieli jeszcze potężniejsze wojsko.
Śmigłowce będziemy mieli ze Świdnika, co nam jacyś Francuzi będą produkować jakiś złom. Będziemy mieli speca od służb specjalnych, że Izrael i USA się chowa. Wreszcie odbudujemy kraj z ruin, do których doprowadzono przez ostatnie 25 lat.

Będziemy mieli pensje zachodnie i więcej zostanie w kieszeni, wydrukujemy tyle pieniędzy, żeby było nie bilion ale może 2 biliony.
Więcej się będzie rodzić dzieci, bo wszyscy rzucą się na 500 zł na każde dziecko a tez przestanie panoszyć się wszechobecna aborcja i zapłodnienie in vitro niezgodne z prawem boskim. Zostaną przywrócone kary cielesne a nie jakieś tam bezstresowe wychowywanie młodzieży.
Młodzi ludzie wreszcie poznają prawdziwą historię a nie jakąś zakłamaną. Poza tym nie będą już przesiadywać u rodziców, bo każdego będzie stać na mieszkanie za 2500 zł za metr kwadratowy. Zlikwidowane zostanie NFZ a rolnicy nie będą już żebrać od Unii Europejskiej jakiś jałmużn.
Zawsze można dodrukować pieniądze lub dostać niskooprocentowane kredyty ze SKOK-ów a nie z jakiś burżujskich zachodnich banków. Nie będziemy robić zakupów w supermarketach i nabijać kieszeni innym krajom. Rząd wreszcie będzie współpracował z prezydentem i nastanie spokój w polityce. Nie będą kłamać w telewizji, telewizja publiczna wreszcie będzie spełniać misje, wszystkie lewackie i mało wiarygodne stacje telewizyjne zamilkną, dziennikarze wreszcie będą apolityczni, bo przecież przykład idzie z góry, bo mamy prezydenta apolitycznego i wszystkich p(P)olaków.
Będziemy jednorodnym społeczeństwem, nikt nam nie będzie mówił ile mamy przyjąć uchodźców.
Będziemy też zdrowsi, będą krótsze kolejki do lekarzy, leki będą za darmo po 75 roku życia. Będziemy szybciej się wylegiwali na emeryturze a będą to bajońskie sumy. Wszystko będzie polskie a nie jakieś chińskie a nie daj boże niemieckie czy inne europejskie.
Religia zajmie wreszcie prawdziwe miejsce w szkołach i nie dopuścimy do lewackiego wychowywania młodych ludzi, nie wspominając o nauce o jakiś zboczeniach. Nikt nie będzie sobie zmieniał wielokrotnie płci.
Będziemy spoglądać na Węgry a nie na sąsiadów za zachodnią granicą. Wreszcie zapanuje prawdziwa demokracja nam tylko znana demokracja, bo wymyślimy ją od nowa. Ludzie, społeczeństwo będą mieli wpływ na orzeczenia sądowe, bo będziemy mieli do dyspozycji supersąd- ewenement w skali światowej – ale my zawsze byliśmy rewolucjonistami. Będziemy siebie bardziej miłować, bo będziemy bardziej religijni.
O naszej dumie będą świadczyły ogromne pomniki i zmiany ulic. Zmienimy mapę administracyjną kraju a w bliższej lub dalszej perspektywie rozwalimy system i napiszemy od nowa Konstytucje. Ot tak będzie wyglądać teraz Polska drżyjcie narody. Państwo PiSlamskie nadchodzi!
jester2
Jim Carrey od 7 listopada będzie kręcił zdjęcia w Krakowie do filmu „True Crimes”
Jim Carrey, Christopher Waltz, Robert Więckiewicz, Agata Kulesza i Maja Ostaszewska zagrają prawdopodobnie w filmie „True Crimes”. Zdjęcia do amerykańskiej produkcji realizowane będą m.in. we Wrocławiu. 7 listopada mają rozpocząć się w Krakowie.

Scenariusz „True Crimes” został oparty na reportażu Davida Granna z „New Yorker” opisujący historię śledztwa w Polsce w sprawie głośnego procesu Krystiana Bali, skazanego za zabójstwo na 25 lat więzienia.
Obraz to historia procesu Krystiana Bali, autora wydanej w 2003 roku powieści „Amok”, w której opisał zbrodnię podobną do tej, za którą został skazany w 2007 roku.
Krystian Bala został oskarżony o zaplanowanie, zlecenie i kierowanie zabójstwem Dariusza J. Mężczyzna zniknął po wyjściu z biura swojego przedsiębiorstwa 13 listopada 2000. Jego ciało znaleziono w Odrze. Motywem zbrodni miała być chorobliwa zazdrość pisarza o żonę, Stanisławę B., której domniemanym kochankiem miał być Dariusz J. Powieść Bali zmieniła bieg śledztwa, ale w ostateczności nie stanowiła dowodu w procesie.
Głównym bohaterem filmu nie będzie skazany, lecz Jacek Wróblewski (Christoph Waltz), detektyw, który rozwiązuje sprawę morderstwa na podstawie wskazówek zawartych w książce. Więcej informacji dotyczących produkcji owiana jest jak na razie tajemnicą.
Do nakręcenia filmu, w reżyserii Alexandros Avranas, przyczynił się m.in. Polski Instytut Filmowy, finansując część projektu.
Jim Carrey, był zainteresowany udziałem w filmie zanim jeszcze było pewne, że znajdą się na niego pieniądze. Uczestniczył w budowie postaci, którą ma zagrać już w fazie pisania scenariusza.
Cisza wyborcza nie obowiązuje za granicą
Członkowie Państwowej Komisji Wyborcze rozwiali wątpliwości związane z obowiązywaniem ciszy wyborczej poza granicami kraju.

– Cisza wyborcza nie obowiązuje za granicą, w związku z tym koncert kandydata na posła nie byłby jej naruszeniem – powiedziała sekretarz PKW, szefowa Krajowego Biura Wyborczego Beata Tokaj odnosząc się do pytania dziennikarzy, którzy zapytali członków PKW m.in. o to, czy kandydat na posła może w trakcie ciszy wyborczej zagrać koncert poza granicami Polski. Dziennikarze pytali koncert Pawła Kukiza, który w sobotę zagra w Wielkiej Brytanii. – Cisza wyborcza obowiązuje w Polsce. – zaznaczyła Beata Tokaj.
Podczas konferencji Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborcze Wojciech Hermeliński, wyraził wątpliwość, czy w dzisiejszych czasach cisza wyborcza ma sens. Zwrócił jednak uwagę, że o jej obowiązywaniu w przyszłości może zdecydować tylko ustawodawca, a nie Państwowa Komisja Wyborcza.
Wojciech Hermeliński poinformował, że PKW chciałaby ogłosić w poniedziałek wyniki dotyczące przekroczenia progu wyborczego (pięcioprocentowego dla partii, ośmio- w przypadku koalicji), natomiast późnym popołudniem we wtorek przekazać oficjalne procentowe wyniki wyborów. Wyniki nie obejmowałyby jeszcze nazwisk wybranych posłów.
Autor: thefad.pl / Źródło: TVN24
Janusz Palikot apeluje: Głosujcie Państwo, na kogo chcecie w niedzielę. Byle nie na PiS!

Janusz Pailkot lider listy Zjednoczonej Lewicy w okręgu lubelskim zaapelował do wyborców na swoim blogu, by w wyborach parlamentarnych głosowali „na kogokolwiek, byle nie na PiS”.
– Głosujcie Państwo, na kogo chcecie w niedzielę. Byle nie na PiS! Im więcej partii w Sejmie, tym słabszy PiS! – apeluje Palikot
Zdaniem polityka, Platforma i tak wejdzie do Sejm natomiast, jeśli zabraknie pozostałych partii to „Kaczyński będzie królem”
– Jak jesteście prawicowcami to głosujcie na Kukiza! Trudno, i tak jest lepszy od samodzielnych rządów Kaczyńskiego!
– Jeśli jesteście liberałami głosujcie na Petru lub Korwina!
– Jeśli jesteście lewakami głosujcie na partię Razem!
A jeśli jesteście centrolewicą głosujcie na nas! Platforma będzie w Sejmie tak czy inaczej, a jeśli nas nie będzie, to Kaczyński będzie królem! – apeluje Janusz Palikot.
Głosujcie Państwo na kogo chcecie w niedzielę. Byle nie na PiS! Im więcej partii w Sejmie, tym słabszy PiS!
Posted by Janusz Palikot on Thursday, 22 October 2015
Źródło: palikot.pl
Prasa niemiecka o nastrojach politycznych w Polsce: Zmiana wisi w powietrzu

Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” analizując nastroje polityczne w Polsce na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi zauważa, że zmiana władzy w Polsce „wisi w powietrzu”. Kto jednak obejmie władzę po wyborach, zadecyduje sukces lub porażka mniejszych parti.
Konrad Schuller warszawski korespondent dziennika „FAZ” opisując sytuację w Polsce zwraca uwagę, że w centrum uwagi znalazły się „dwie kobiety reprezentujące dwie partie, które w ostatnich latach popchnęły Polskę w kierunku wojny kultur”.
– Rządząca Platforma Obywatelska ustrzegła się wielkich afer, a obecnemu rządowi udało się mimo kryzysów gospodarczych na świecie utrzymać przez osiem lat wzrost gospodarczy w kraju, jest on jednak nieodczuwalny na prowincji – zaznacza Schuller – A historia nauczyła Polaków, by nie ufać żadnej władzy” – ocenia.
Niemiecki korespondent tłumaczy przedwyborcze nastroje i prognozy głównie tym, że wyborca PO i PiS albo nienawidzi, albo gardzi konkurentem. Dla twardego elektoratu PiS „liberałowie z PO są lokajami Niemiec i bezbożnej UE”, podczas gdy dla PO partia Jarosława Kaczyńskiego jest „klerykalną sektą, której poglądy przywołują na myśl polowanie na czarownice i inkwizycję”. – ocenia FAZ.
Schuller pisząc o konserwatywnej Szydło zwraca uwagę, że w swoich wystąpieniach nie wyrażała się słowami swojego szefa: – Żadnej teorii spiskowej, ani słowa o »niemiecko-rosyjskim kondominium«, ani o zarazie i pasożytach w związku z uchodźcami. Posługiwała się za to workiem prezentów – podkreśla dziennikarz.
Zwraca również uwagę na usunięty przez PiS ze strony internetowej partii projekt nowej konstytucji, „która miałaby zastąpić dzisiejszą, laicką, tekstem inspirowanym religią.”
FAZ krytykuje też premier Ewę Kopacz. Zdaniem Schullera premier zaciera ślady swego politycznego pochodzenia i przypomina o radykalnie liberalnych poglądach młodego Donalda Tuska oraz o liberalnym dziedzictwie partii, „o którym Kopacz stara się obecnie zapomnieć”.
Schuller wytyka Ewie Kopacz, że w kwestii uchodźców „kluczy”: – Podczas gdy Kaczyński straszył dyzenterią i pasożytami, Kopacz zgodziła się, co prawda w Brukseli na przyjęcie ograniczonej liczby uchodźców, broniła jednak tej decyzji w Polsce tak defensywnie, jakby została przyłapana w szkolnej toalecie na paleniu papierosów. To lawirowanie osłabiło Kopacz również w szeregach własnej partii.
Warszawski korespondent zwraca uwagę, że wynik wyborów nie będzie zależał jedynie od dwóch głównych walczących ze sobą partii. Oprócz PO i PiS jest jeszcze pięć mniejszych partii walczących o przekroczenie progu wyborczego. To właśnie one, zdaniem dziennika, zdecydują ostatecznie o tym, kto będzie rządził w Polsce. „Jeżeli do Sejmu dostanie się tylko jedna mniejsza partia lub żadna, PiS może być niemal pewny absolutnej większości”.
Autor publikacji w FAZ porównuje liderów partii do bohaterów Muppet Show.
– W świecie marionetkowego teatru Kopacz musiałaby chodzić ze strzałą w plecach, którą wbiłaby jej nie konkurencja, lecz własny minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. Beata Szydło i Barbara Nowicka zawdzięczają swoją karierę temu, że ich „twórcy” (Kaczyński, Miller i Palikot) „są zbyt kontrowersyjni, aby móc samemu startować”. – pisze Schuller.
– Jest dwóch gniewnych. Janusz Korwin-Mikke, „człowiekowi z jedwabnym szalem”, którego retoryka przypomina staccato karabinu maszynowego, kiedy tylko zaczyna mówić o użyciu broni palnej, uchodźcach oraz o tym, że Asad broni Zachodu. – przypomina korespondent niemieckiej gazety – Oraz Paweł Kukiz, któremu ostatnio „zaszkodziły kłótnie w łonie własnego komitetu wyborczego oraz niejasny stosunek do radykalnych narodowców”.
Warszawski korespondent analizując obecną scenę polityczną zwraca uwagę, że wszystko, co się wydarzy po niedzielnych wyborach parlamentarnych będzie zależało od tego, która z małych partii wejdzie do Sejmu.
– Zależy która z małych partii wejdzie w niedzielę do Sejmu. Gdyby udało się to tylko jednej z nich lub żadnej, wówczas Kaczyński uzyska prawdopodobnie absolutną większość. Jeżeli do Sejmu wejdzie więcej partii, to Platforma Obywatelska będzie mogła zachować władzę, tworząc koalicję „wszyscy przeciwko Kaczyńskiemu”. – pisze dziennikarz – Będzie to możliwe, jeśli „prawicowo-populistyczni awanturnicy” poniosą porażkę, a zamiast nich miejsca w parlamencie wywalczą Zjednoczona Lewica, PSL i liberałowie Ryszarda Petru. – wyjaśnia Schuller.
– Jeżeli sytuacja po wyborach będzie niejasna, decydująca rola przypadnie prezydentowi Andrzejowi Dudzie, „konserwatywnemu wychowankowi Kaczyńskiego” – konkluduje Schuller.
DW