– Tylko tak żeby znajomi nie zablokowali cię na fejsie – PiS instruuje swoich zwolenników, jak działać w social media

Prawo i Sprawiedliwość w nowym spocie wyborczym skierowanym do swoich zwolenników i wolontariuszy, przekazuje, że miesiąc, który pozostał do wyborów parlamentarnych, powinien być dla nich czasem bardzo wytężonej pracy i wspierania partii, przede wszystkim w social media. – To my dziś, w czasach nowych mediów, jesteśmy serwisem informacyjnym. To ty, ja, oni, on też – mamy wpływ na wynik wyborów – apeluje narrator klipu.
– Przede wszystkim zwracać się do innych zwolenników, a w drugiej kolejności do niezdecydowanych. Umieszczać różne treści (wpisy, zdjęcia, wideo) oraz spokojnie dyskutować z hejterami – instruuje narrator w spocie PiS – A teraz powtórz to, jeszcze raz i jeszcze raz, tylko tak żeby nie wszyscy znajomi zablokowali Cię na fejsie – doradza i dodaje, aby telefonicznie zachęcać do głosowania na PiS.
Prawo i Sprawiedliwość przykłada dużą wagę do aktywności na portalach społecznościowych. Zdaniem wielu obserwatorów oraz specjalistów z agencji reklamowych i public relations, startujący w wyborach prezydenckich z ramienia tej partii Andrzej Duda wygrał dzięki silniejszemu niż u Bronisława Komorowskiego poparciu w internecie, co przełożyło się na głosy młodych wyborców. Paweł Szefernaker, szef internetowej części kampanii Andrzeja Dudy, opisując jej kulisy, zaznaczył, że skupiono się na przekazie pozytywnym i nie zaangażowano hejterów.
Źródło: Wirtualne Media
Pluton po raz pierwszy w kolorze. NASA pokazała nowe zdjęcia
W czwartek naukowcy z NASA opublikowali najnowsze zdjęcia Plutona, przesłane przez sondę New Horizons. Tym razem, po raz pierwszy mamy okazję podziwiać Plutona w kolorze. Do tej pory NASA udostępniała zdjęcia w skali szarości bądź dzięki analizie zebranych przez sondę danych „pokolorowane” w taki sposób, by możliwie wiernie odzwierciedlać rzeczywisty wygląd Plutona

Na nowych zdjęciach powierzchnia Plutona jawi się w subtelnych kolorach błękitnych, żółtych, pomarańczowym czy ciemno czerwonym.
Jedno z najnowszych zdjęć przedstawia olśniewający widok. Niezwykłe formy topograficzne podświetlone przez pierwsze promienie słońca, pokazują „wężową powierzchnię” planety.
This this high-resolution enhanced color image of Pluto was captured by our New Horizons spacecraft during its July 14…
Posted by NASA – National Aeronautics and Space Administration on Thursday, 24 September 2015

New 'snakeskin,’ hi-res color images & more from our @NASANewHorizons July 14 #PlutoFlyby: http://t.co/SUMmFJhBVd pic.twitter.com/rj62N0OF2A
— NASA (@NASA) wrzesień 24, 2015
Sonda New Horizons została wysłana w przestrzeń kosmiczną w styczniu 2006 roku. Do Plutona zbliżyła się w połowie lipca, zatem podróż na kraniec Układu Słonecznego zajęła jej 9,5 roku.
Pluton został odkryty w 1930 roku. Jako pełnoprawna planeta funkcjonował do sierpnia 2006 roku. Międzynarodowa Unia Astronomiczna uznała wówczas, że Pluton nie spełnia nowych kryteriów planety. Zdegradowano go do miana planety karłowatej.
„Boskie Matki” – nowa kampania fundacji Rak’n’Roll dla kobiet w ciąży z chorobą nowotworową

Wystartowała ogólnopolska kampania „Boskie Matki” prowadzona przez Fundację Rak’n’Roll. Kampania pokazuje, że nawet cierpiąc na chorobę nowotworową, kobieta może urodzić zdrowe dziecko i wygrać z nowotworem. Informuje również o programie Fundacji Rak’n’Roll „Boskie Matki” wspierającym kobiety w ciąży.

– Boskie Matki to unikalna pomoc kobietom w ciąży chorym na raka. W takiej sytuacji, ciągle część lekarzy sugeruje usunięcie ciąży, a dopiero potem rozpoczęcie leczenia. Tak nie musi być. – czytamy na stronach fundacji – Boskie Matki to pomoc w dostępie do najlepszych ekspertów (onkologów, ginekologów) w celu podjęcia własnej decyzji o utrzymaniu lub przerwaniu ciąży. Kobietom w ciąży chorym na raka oferujemy kompleksową opiekę medyczną, psychologiczną, rehabilitacyjną, a nawet urodową. Ciąża i rak są do pogodzenia. W ciąży można leczyć się onkologicznie, chorując na raka można urodzić zdrowe dziecko.
– Ani razu nie pomyślałam o usunięciu ciąży, nawet przez sekundę. Chociaż namawiali mnie do tego wszyscy lekarze. I w Polsce, i za granicą. Wszędzie słyszałam, że bezwzględnie powinnam usunąć ciążę, że nie ma innego wyjścia. W czasie tych strasznych wizyt miałam w głowie tylko jedną myśl: „Muszę szukać dalej”. (…) Miałam dziwną pewność, że za chwilę otworzą się jakieś drzwi. – powiedziała Magda Prokopowicz, założycielki Fundacji Rak’n’Roll.
Zarówno badania naukowe, jak i doświadczenie onkologów leczących takie kobiety pokazują, że ciąża nie jest przeciwwskazaniem do chemioterapii. W ciąży można leczyć się onkologicznie i urodzić zdrowe dziecko. Tymczasem około ¾ kobiet w ciąży, u których zdiagnozowano nowotwór słyszy, że powinny usunąć ciążę i dopiero wtedy poddać się leczeniu.
Piłkarze FC Bayern Monachium otrzymali swoje nowe oficjalne samochody
Wczoraj popołudniu, na terenie Centrum Kompetencyjnego Audi w Neuburgu, piłkarze i trenerzy FC Bayernu Monachium odebrali swoje nowe auta. Mieli również okazję do wzięcia udziału w Audi driving experience. Jego program przewidywał np. sesję doskonalenia prowadzenia samochodu w Audi R8 i jazdę w terenie Audi Q7.

Zwieńczeniem było spotkali z mistrzami kierownicy i szybka sesja na torze z Tomem Kristensenem i Markusem Winkelhockiem.
Kilka okrążeni toru w aucie biorącym udział w Audi Sport TT Cup, było centralnym punktem symbolicznego przekazania drużynie nowych samochodów.
Tom Kristensen, dziewięciokrotny zwycięzca 24-godzinnego wyścigu w Le Mans, zabrał wczoraj Thomasa Müllera i Roberta Lewandowskiego, na wyczynową przejażdżkę po torze w Neuburgu. Mario Götze i David Alaba pojechali natomiast z Markusem Winkelhockiem.
Audi oddało do dyspozycji klubu FC Bayern pięćdziesiąt aut. Piłkarze mogli wybierać pojazdy z całej gamy modelowej Audi. Najczęściej decydowali się na najbardziej sportowe modele: ośmiu zawodników wybrało Audi RS 7 Sportback z 4-litrowym silnikiem TFSI. Audi RS 7 Sportback będą jeździli m.in. Robert Lewandowski, Franck Ribéry, Mario Götze i Javier Martínez. Na Audi RS 6 Avant, zdecydowali się między innymi Xabi Alonso, Manuel Neuer i trener Pep Guardiola.
Dlaczego Polacy z niechęcią odnoszą się do uchodźców i czego tak naprawdę się boją?

Polacy niechętnie odnoszą się do uchodźców. Nad tym, co jest powodem obaw oraz czego tak naprawdę boją się Polacy zastanawia się niemiecki „Die Welt”. Przypomina przy okazji akcję zainicjowaną przez „Gazetę Wyborczą” pod hasłem „Więcej wiedzy, mniej strachu”, która zdaniem dziennika ujawnia nastroje Polaków.
„Die Welt” zaznacza, że w ostatnich tygodniach w Polsce wybuchła dyskusja, jakiej kraj ten jeszcze nie widział. Nastroje społeczne są sceptyczne, aż 56 procent społeczeństwa nie chce uchodźców. A na cztery tygodnie przed wyborami parlamentarnymi narodowo-konserwatywna partia Prawo i Sprawiedliwość wykorzystuje tę niechęć do prowadzenia kampanii wyborczej i wyraźnie przodująca w sondażach.
– Strach Polaków przed uchodźcami wynika przede wszystkim z niewiedzy – tłumaczy Janina Ochojska, najbardziej rozpoznawalna w Polsce obrończyni praw człowieka – Polacy nie znają wielu obcokrajowców, a na pewno niewielu muzułmanów. Potrzebujemy o wiele więcej akcji edukacyjnych, portali informacyjnych oraz szkoleń dla urzędników, by zrozumieć inne kultury – cytuje wypowiedź Janiny Ochojskiej „Die Welt”.
„Bardzo niewielu Polaków stanęło twarzą w twarz z uchodźcą. Od zakończenia drugiej wojny światowej, Polska jest społeczeństwem w homogenicznym, gdzie cudzoziemcy stanowią 0,27% populacji, co jest jednym z najniższym wskaźników w Unii Europejskiej”, pisze berliński dziennik.
Z kolei Piotr Bystrianin, szef warszawskiej fundacji „Ocalenie”, wspierającej uchodźców oraz imigrantów stwierdza: – Obraz muzułmanina malowany w polskich mediach podsyca strach – Jego zdaniem, media zbyt mało przedstawiają przykładów dobrej integracji uchodźców z ze społeczeństwem kraju, w którym się osiedlają.
– Kryzys wokół uchodźców nie mógł nadejść w gorszym momencie – zwraca uwagę Janina Ochojska. Jej zdaniem politycy grają na emocjach wyborców. – Większość ugrupowań politycznych wykorzystuje problem imigrantów do tanich zagrywek populistycznych, przybierając silny kurs antyislamski. – cytuje niemiecki dziennik.
– Radzenie sobie z tym kryzysem bardzo wiele mówi o Polsce – ocenia Róża Thun, eurodeputowana z ramienia rządzącej Platformy Obywatelskiej, znana ze swojego poparcia dla solidarności w sprawie uchodźców – Polska w żadnym wypadku nie może uchylać się od odpowiedzialności, musimy rozwiązywać problemy wspólnie wewnątrz Unii Europejskiej. – Jednak, jak zaznacza niemiecki dziennik, i ona w swojej partii jest w mniejszości.
Zdaniem „Die Welt”, Polska najwyraźniej jeszcze się nie odnalazła w swojej nowej roli w Europie, pomimo zapewnień premier Ewy Kopacz, która niedawno powiedziała w parlamencie: – Jesteśmy dziś po lepszej stronie świata, jesteśmy po tej stronie, na którą się przechodzi, a nie po tej, z której się ucieka – Wielu Polaków jednak, jak ocenia berliński dziennik nie rozumie słów pani premier.
„Die Welt” stara się wytłumaczyć powody, dla których w Polacy czują niechęć do uchodźców. „Od XVIII wieku kraj był nieustannie pod czyimś zaborem lub okupacją – Prus, Austrii i Rosji, potem nazistów i w końcu, do roku 1989, Związku Radzieckiego. Kilkusetletnie rządy obcych i emigracja milionów obywateli zostawiły swoje ślady, nie zawsze te dobre. – czytamy w niemieckiej gazecie.
„Polska zdaje się bronić tego, co wywalczyła i co pielęgnuje od 25 lat, gdy w kraju zapanowała demokracja. By zaakceptować imigrantów, naród musi najpierw sam poczuć się pewnie. Róża Thun przypomina, że Polska jest jednym z największych krajów Unii Europejskiej, Donald Tusk jest szefem Rady Europejskiej, a polska gospodarka należy do najlepiej rozwijających się. Czas może, by kraj, w którym pojęcie „Solidarność” ma szczególne znaczenie, po raz kolejny je zdefiniował w tym momencie historii”, pisze dziennik.
Dlaczego pies wyje ?
Zapewne znane są wszystkim wokalne zdolności psow demonstrowane podczas nieobecności właścicieli. Jeszcze ciekawiej wypadają, kiedy nieustanie poszczekują jakby nawoływały kogoś na ratunek. Cóż, ten lęk przed samotnością niestety dotyczy bardzo wielu czworonogów, a co za tym idzie, staje się utrapieniem dla sąsiadów i przykrym kłopotem dla właścicieli.
Lęk przed samotnością ma różne podłoża. Pojawia się na skutek nieprawidłowej socjalizacji szczenięcia, jego wczesnego oddzielenia od matki i stada, lub traumatycznych przeżyć w ciągu pierwszych kluczowych 12 tygodniach życia. Tak więc przyczyn może być wiele. W późniejszym okresie życia psa nieświadomy i niedoświadczony właściciel zazwyczaj umacnia i potęguje ten lęk, przez co zwierzę staje się maksymalnie zestresowane i uzależnione od człowieka.
fot. sxc.hu
Bardzo często, mając silnie przywiązanego psa, sami stajemy się emocjonalnie przesadnie z nim związani, ponieważ taki pies jest cudownym towarzyszem w niemal każdej sytuacji. Niestety nie jest wystarczająco samodzielny jak na psa przystało i każda rozłąka stanowi poważny problem. Tym bardziej jeśli w grę wchodzi zdemolowane mieszkanie, pogryzione meble, pozrywane tapety, potargane buty i cała kakofonia dźwięków, którymi obdarza sąsiadów.
Wzajemnie uzależnienie się można obserwować w codziennych sytuacjach. Cokolwiek robimy pies nie spuszcza z nas oczu, śledzi nasz każdy ruch i krok, wręcz pokłada się w newralgicznych miejscach domu, jest spokojny tylko w naszej obecności i musi mieć absolutne baczenie na rodzinne stado, za które czuje się również odpowiedzialny. Natomiast każde nasze zbliżanie się do drzwi wyjściowych lub wszelkie ruchy związane z opuszczeniem mieszkania wprowadzają psa w duży niepokój. Oto typowy przykład lęku przed rozstaniem. Później możemy tylko obserwować jego następstwa. Oprócz przypadków niszczycielskich czy wokalnych często spotyka się psy z anoreksją, gdzie podczas nieobecności właściciela, choćby nie wiadomo jak długo trwała, będą odmawiały spożywania posiłku, lub psy popadające w depresję.

Pocieszający jest fakt, że w wielu przypadkach przy użyciu silnej woli i stanowczości, możemy temu zaradzić i znacznie zmniejszyć objawy lęku a co za tym idzie jego następstwa. Tu przecież chodzi o zdrowie psychiczne psiego przyjaciela. Niewątpliwie należy kierować się kilkoma zasadami. Pierwsza mówi o odseparowaniu psa. Na przykład jeśli śpimy z psem, co zdarza się nierzadko, musimy ten precedens zakończyć. Na czas leczenia lęku, co może trwać długo, możemy zrobić psu posłanie w okolicach naszego łóżka, ale nie na nim.
Stanowczo ukrócić wszelkie polegiwanie się psa pośrodku mieszkania i jego chodzenie za nami krok w krok, stanowczo odsyłając go na miejsce.
Nauczyć psa podstawowych komend „siad”, „waruj”, zostań”, które umożliwią trening zostawania w miejscu, podczas naszego wychodzenia choćby na minutę. Później warto robić ćwiczenia zmylające, czyli wszystko to, co kojarzyło się do tej pory psu z naszym wychodzeniem z domu. Jeśli pies reagował na zakładanie butów lub zabieranie torebki, to rób to, po czym odkładaj i wracaj do domowych czynności lub siadaj przed telewizorem bez wychodzenia. Wielokrotne powtarzanie tego procederu wkrótce zakłóci reakcje czworonoga. Warto również przed wyjściem dać psu coś, co zajmie jego uwagę, najlepiej spory smakołyk do gryzienia lub ulubioną zabawkę. Będzie miał rzecz, która zabierze mu czas i energię jaką poświeciłby na pilnowanie wychodzącego właściciela.
Co więcej, zawsze ignoruj go kilkanaście minut przed wyjściem i przede wszystkim tuż po przyjściu, nawet jeśli dokonał jakiś zniszczeń. Pamiętaj, że kara (absolutnie nie cielesna!) może być wymierzona tylko kilka sekund po przewinieniu i tylko jeśli przewinienie dokonało się na twoich oczach

W innym przypadku pies nie zdaje sobie sprawy że nabroił, a już na pewno nie ma wyrzutów sumienia. Jego zachowanie jest jedynie wynikiem twojej gwałtownej reakcji.
Na czułe przywitanie poczekaj aż pies uspokoi się po twoim powrocie i odejdzie na swoje miejsce. Dopiero wtedy będzie można nagrodzić go za dobre zachowanie. Czas tych uciążliwie wylewnych powitań powinien skrócić się tak, by właściciel bez problemu zdjął okrycie i wypakował zakupy.
W początkowej fazie zostawiaj psa na krótko, choćby na wyniesienie śmieci, zachowując zasady bez pożegnań bez przywitań. Za dobre zachowanie zawsze nagradzaj. A nowy sygnał wychodzenia z domu najlepiej wypracować ze smyczą. Ta zawsze powinna kojarzyć się z przyjemnością i wyprawą w nieznane. Pozytywne myślenie, cierpliwość i zdrowa miłość do psa uczynią cuda.

flickr.com/ bee_wolf_ray/CC/20
W razie konieczności, braku poprawy, poproś o pomoc weterynarza czy behawiorystę. Czasami nawet warto nadpobudliwemu czy depresyjnemu psu podać odpowiednie leki i połączyć to z programem szkoleniowym.
Warto pamiętać, że lęk przed samotnością to poważna sprawa. Czworonogi to istoty myślące, silnie przywiązane do właścicieli. Warto więc pomóc im funkcjonować tak, by ich psychika nie cierpiała. By postrzeganie świata nie odbywało się tylko przez pryzmat właściciela, choć brzmi to pięknie.
Andżelika Przybek/dm wp.pl
– Jesteśmy zakładnikami braku dobrej współpracy – ocenił Schetyna brak woli spotkania szefowej MSW z prezydentem

– Jesteśmy zakładnikami braku dobrej współpracy – ocenił w programie Moniki Olejnik gość Radia ZET Grzegorz Schetyna. Odniósł się w ten sposób do nieprzyjętego zaproszenia wyznaczonego na środę do szefowej MSW Teresy Piotrowskiej przez prezydenta – Uważam, że początek nie jest najlepszy. Nie doszło do spotkania między prezydentem a premier, między prezydentem a rządem. Od tego się zaczęło. Dzisiaj już tak wszystko urosło – powiedział Schetyna.
Szef MSZ przypomniał, że pomiędzy nim a prezydentem doszło już do spotkania, którego celem jednak było realizowanie wspólnego planu rządu i prezydenta w sprawie wyjazdu na Zgromadzenie Ogólne ONZ. – Wspólnie będziemy w Nowym Jorku na zgromadzeniu Narodów Zjednoczonych. Będzie tam kilku urzędników, wiceministrów. Tam musimy współpracować, tworzymy jedną delegację – powiedział.
– Będę bronił decyzji swojej koleżanki rządowej – dodał Grzegorz Schetyna – Najpierw ta informacja pojawia się w mediach, a później dopiero dociera do adresata. To nie służy autorytetowi głowy państwa i prezydenta żeby go wpisywać w taki sposób w kampanię wyborczą, celowo używam strony biernej, żeby nie wskazywać, że to on się angażuje w kampanię wyborczą.
Duda ponownie zaprasza szefową MSW. Rzecznik rządu: – Premier, szefowie MSZ i MSW są gotowi na spotkanie
Prezydent Andrzej Duda ponownie zaprosił szefową MSW Teresę Piotrowską na spotkanie. Tym razem na czwartek na godz. 16 – poinformowała szefowa kancelarii prezydenta Małgorzata Sadurska.

Sadurska powiedziała, że w imię dobrych relacji prezydent liczy, że sytuacja ze środy – kiedy Duda zaprosił Piotrowską na spotkanie, ale nie przyszła – „zostanie uznana za niebyłą” i minister przyjmie zaproszenie przyjmie. Rozmowa miałaby dotyczyć wtorkowego spotkania ministrów spraw wewnętrznych UE i ustaleń dot. uchodźców, które tam zapadły. Sadurska podkreśliła, że Piotrowska, jako uczestniczka tych rozmów jest najodpowiedniejszą osobą do rozmowy. – Prezydent liczy, iż czwartkowe spotkanie odbędzie się w dobrej atmosferze – dodała
W oświadczeniu dla mediów szefowa Sadurska przypomniała, że spotkania prezydenta z konstytucyjnymi ministrami są sprawą naturalną i przypomniała, że prezydent Andrzej Duda wielokrotnie spotykał się z ministrami tego rządu. – W tym kontekście całkowicie niezrozumiałe są słowa premier Kopacz o rzekomym wywoływaniu awantur. Jeśli spotkania prezydenta z konstytucyjnym ministrem wg pani premier to awantura, to czymże byłoby spotkanie prezydenta z premier albo nawet z całą Radą Gabinetową? – pytała minister Sadurska.
– W imię dobrych relacji prezydent liczy, że sytuacja, z którą wczoraj mieliśmy do czynienia zostanie uznana za niebyłą i pani minister przyjmie zaproszenie na spotkanie w Pałacu Prezydenckim – powiedziała szefowa kancelarii prezydenta dodając, że zaproszenie do minister Piotrowskiej zostało wystosowane na czwartek na godzinę 16.00.
– Mamy nadzieję, że pani minister Teresa Piotrowska przyjmie to zaproszenie, przyjdzie do Pałacu Prezydenckiego, porozmawia z prezydentem na temat przebiegu Rady Unii Europejskiej w formacie ministrów spraw wewnętrznych, przedstawi poruszane zagadnienia, podjęte decyzje, a przede wszystkim powie o stanowisku, jakie w imieniu Polski na tym posiedzeniu przedstawiała – mówiła Sadurska.

– Zgodnie z wcześniejszą deklaracją Prezes Rady Ministrów Ewa Kopacz oraz Minister Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna i Minister Spraw Wewnętrznych Teresa Piotrowska, są gotowi na spotkanie z Prezydentem RP, by poinformować o wynikach porozumień zawartych podczas wtorkowego spotkania ministrów spraw wewnętrznych oraz rezultatach zakończonego właśnie szczytu Rady Europejskiej w Brukseli.- oświadczył w odpowiedzi rzecznik prasowy rządu Cezary Tomczyk
Szczegóły spotkania ze swoim odpowiednikiem w Kancelarii Prezydenta RP miałby telefonicznie ustalić Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jacek Cichocki.
Możesz sama zaprojektować swoje buty!
Kobiety i buty… niejedną rozprawę naukową można by napisać na ten temat. Ostatnio odkryłam dla siebie nowe możliwości jakie daje marka MYS. Wreszcie nie będę skazana na szablonowe produkty ze sklepowych półek, nie będę musiała szukać tygodniami butów pasujących do torebki czy nowej sukienki. Stawiam na modę, wygodę i oryginalność.
Marka MYS myśli o wyjątkowych, pewnych siebie kobietach, które lubią zmiany i poszukują oryginalnych i unikatowych dodatków. To buty, które odzwierciedlają charakter swoich właścicielek.



Dzięki możliwości wyboru materiałów oraz kolorów użytych do produkcji obuwia MYS, a także łatwo wymiennej biżuterii i szerokiej ofercie dodatków, buty MYS zmieniają się w zależności od nastroju właścicielki i okazji!

Hand made od początku do końca
Firma MYS dokłada wszelkich starań, aby każda para butów odpowiadała wymaganiom najbardziej wymagających Klientek. Obuwie jest produkowane z najlepszej jakości skór i materiałów. Tworzą je konstruktorzy, cholewkarze i szewcy, którzy ręcznie naciągają formy, ćwiekują, cieniują, kleją, podklejają podeszwę i montują obcasy oraz system mocowania dodatków. Dodatki wykonane są
z ekskluzywnych materiałów, takich jak: bawełna, jedwab z kolekcji Dolce & Gabbana, kryształy Swarovskiego, kamienie naturalne, bursztyny w oprawach ze srebra, złota i miedzi – wszystko wprost spod oka stylistów. MYS dysponuje gamą ponad 40 kolorów materiałów, dostępnych zarówno w zamszach, jak i skórach naturalnych i lakierowanych. Buty MYS tworzone są z pasją oraz precyzją. Aby osiągnąć jak najlepszy efekt oraz najwyższą jakość, firma zaprosiła do współpracy projektantów, stylistów, jubilerów oraz rzemieślników.

MYS CLASSIC – ponadczasowa klasyka
Pierwszą kolekcję w dorobku marki – MYS CLASSIC cechuje ponadczasowość i klasyka, oraz wzory, które każda kobieta powinna mieć w swojej szafie, podobnie jak małą czarną. Oczywiście klasyka nie musi oznaczać nudy, ponieważ dzięki wymiennym dodatkom, jedną parę butów MYS można nosić na różne sposoby. Właścicielom marki zależało na stworzeniu miejsca, gdzie kobiety będą mogły zaprojektować i kupić buty jakie lubią, a nie jakie dyktuje panująca w danym momencie moda. Dlatego też, możliwość projektowanie pozwala Klientkom wybrać idealny dla nich model z kolekcji MYS CLASSIC w ulubionym kolorze, materiale, o odpowiedniej wysokości obcasa, oraz, co najważniejsze, dobrać do tego dowolną ilość wymiennych dodatków pozwalających zmieniać charakter danej pary butów w zależności od okazji. Do każdej zakupionej pary butów MYS Klientka od razu dobiera bezpłatną parę dodatków, z możliwością dokupienia kolejnych. Inspiracją dla twórców kolekcji był dzień z życia aktywnej kobiety praca w biurze, lunch, kolacja lub spotkanie z przyjaciółmi i odwieczny problem jak tu zmieścić w torebce kilka par pasujących do okazji butów. Z MYS to żaden problem! Wystarczy, że w torebce znajdzie się miejsce na kilka wymiennych dodatków.


PRZYKŁADOWE MODELE:



Kliknij w logo aby przejść na stronę firmy MYS Shoes
Anna Wiekiera
Ponad 310 muzułmanów stratowanych podczas pielgrzymki do Mekki
Ponad 310 osób zostało stratowanych na śmierć a ok 500 jest rannych, podczas tegorocznej pielgrzymki do Mekki. W pielgrzymce udział bierze każdego roku około 2 mln muzułmanów. Do tragedii doszło w dolinie Mina, w pobliżu Mekki. Akcja ratunkowa trwa.

W dolinie Mina, pod namiotami mieszka większa część pielgrzymów uczestniczących w pielgrzymce. Tam również w czwartek rozpoczęło się doroczne symboliczne kamienowanie szatana na znak wyrzeczenia się zła.
Zgodnie z tradycją, wierni wołając „Allah akbar” (Bóg jest wielki!) podchodzą kolejnymi falami, pod kontrolą sił porządkowych, ku obeliskowi, by rzucić w niego kamieniami. Na stelę spada grad kamieni. Ten moment pielgrzymki jest niebezpieczny i już w przeszłości wielokrotnie dochodziło do stratowania lub uduszenia ludzi w zgromadzonym tłumie. Ruch wielkich grup pielgrzymów kontrolowany jest przez tysiące saudyjskich policjantów i funkcjonariuszy obrony cywilnej.
Saudyjskie władze zmobilizowały ponad 100 tysięcy policjantów, żeby zapewnić bezpieczeństwo podczas tegorocznego hadżdżu, który odbywa się w sytuacji napięć na Bliskim Wschodzie, zagrożenia ze strony dżihadystów oraz ryzyka wybuchu epidemii koronawirusa MERS.
Przypomnieć należy że 13 dni temu, 11 września w Mekce zginęło 107 osób a 238 zostało rannych – kiedy na budynek światyni przewrócił się ogromny dźwig.
