Sikorski: Niemcy są naszym sojusznikiem. Niemieccy żołnierze byliby u nas mile widziani

Jacek Lepiarz
Nowy polski rząd uważa demokratyczne Niemcy za sojusznika i nie miałby nic przeciwko temu, aby żołnierze Bundeswehry stacjonowali w Polsce zabezpieczając terytorium NATO – uważa szef MSZ Radosław Sikorski.

– Niemieccy oficerowie już u nas (w Polsce) działają w kilku placówkach NATO, w moim mieście rodzinnym Bydgoszczy, a także w Szczecinie. Po tym, jak rosyjskie rakiety spadły w pobliżu granicy, rozlokowaliśmy czasowo niemieckie baterie Patriot w celu zabezpieczenia granicy wschodniej – powiedział Sikorski w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla wiodącego szwajcarskiego dziennika opiniotwórczego „Neue Zuercher Zeitung”. .
Odnosząc się do wywołanej przez rząd PiS dyskusji o celowości rozlokowania w Polsce niemieckiego systemu obrony przeciwrakietowej, Sikorski odpowiedział: – Polska miała w tym czasie rząd nacjonalistyczny. My skończyliśmy z demonizowaniem demokratycznych Niemiec. Dla nacjonalistów jest to kontrowersyjny temat, ale nie dla nas. Niemcy są naszym sojusznikiem, cieszymy się z sojuszniczej kooperacji dla zabezpieczenia terytorium NATO. Dlatego – niemieccy żołnierze byliby u nas mile widziani” – wyjaśnił szef polskiej dyplomacji.
Wkład Niemiec w obronę jako forma zadośćuczynienia
– Reparacje mają wymiar nie tylko prawny, ale także etyczny i polityczny. Jeśli chodzi o ten ostatni aspekt, niedawno w Berlinie zachęciłem niemiecki rząd do kreatywnego zastanowienia się nad tym, jak Niemcy mogłyby okazać w formie materialnej, że żałują za zachowanie ich wojska w Polsce podczas II wojny światowej – kontynuował Sikorski.
Jego zdaniem wkład Niemiec we wspólną obronę obu krajów mógłby być częścią takiego kreatywnego rozwiązania. Jak dodał, rozmieszczone w okręgu królewieckim rosyjskie rakiety z głowicami nuklearnymi zagrażają w równym stopniu i Polsce i Niemcom.
Sikorski przypomniał, że Polska ostrzegała Niemcy przed budową gazociągu Nord Stream tłumacząc, że jest to projekt geopolityczny, a Putin jest zabójcą i ma poważne plany wobec Ukrainy. „Niemcy nie podzielały jednak polskiego stanowiska” – zauważył krytycznie szef MSZ. – Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę Olaf Scholz wygłosił ważne przemówienie. Mam nadzieję, że pieniądze, które oddał do dyspozycji, przeznaczy na modernizację armii – powiedział.
Europejskie siły szybkiego reagowania priorytetem
Pytany o stanowisko Polski wobec pomysłu zbudowania europejskiego potencjału atomowego, Sikorski odpowiedział:
– Prezydent Francji Emmanuel Macron wypowiedział się w tym duchu. Myślę, że nie zaszkodzi, jeśli spróbujemy wyjaśnić, co dokładnie ma na myśli.
– Powoli – zareagował minister na pytanie, czy zgodziłby się na składowanie europejskiej broni atomowej na terytorium Polski. -Jestem wielkim zwolennikiem wspólnej obrony europejskiej, ale tak daleko jeszcze nie jesteśmy. Dopiero powstaje europejski budżet obronny. A Niemcy wzbraniają się przed jego rozszerzeniem – wyjaśnił. Sikorski podkreślił, że zadaniem priorytetowym jest stworzenie wojsk szybkiego reagowania, gotowych do użycia w przypadku, gdyby Amerykanie byli w tym czasie zajęci innym konfliktem.
Wypowiedzi Trumpa inspiracją do dyskusji
Zdaniem Sikorskiego niedawne wypowiedzi Donalda Trumpa, w których sugerował, że Ameryka nie będzie bronić krajów wydających zbyt mało pieniędzy na wojsko, powinny być „inspiracją do poważnej dyskusji o europejskiej obronie i do zwiększenia funduszy na ten cel”. – Słowa Trumpa są ostatnim ostrzeżeniem. Co musi się jeszcze wydarzyć? Wkroczenie rosyjskich wojsk? – pytał szef polskiej dyplomacji. Sikorski przyznał, że jest zaniepokojony działaniami Trumpa, który doprowadził do zablokowania przez Izbę Reprezentantów pomocy dla Ukrainy.
-Jeżeli pozwolimy na to, by Putin został nagrodzony za swoją agresję i stworzył precedens, że można siłą zmieniać granice państw, to będziemy musieli zrewidować nauki płynące z obu wojen światowych – ostrzegł na zakończenie wywiadu Radosław Sikorski.
REDAKCJA POLECA
script type=’text/Javascript’>
5 sprawdzonych metod naturalnego zwiększania poziomu testosteronu
Testosteron jest jednym z najważniejszych hormonów dla mężczyzn. Pełni on wiele istotnych funkcji w organizmie, od wpływu na rozwój mięśni i kości, poprzez regulację libido, aż po wpływ na nastrój i poziom energii. Niestety, wiele czynników takich jak starzenie się, złe nawyki żywieniowe czy brak aktywności fizycznej może prowadzić do obniżenia poziomu testosteronu.

Testosteron i jego znaczenia
Testosteron jest hormonem, który jest odpowiedzialny za rozwój płciowy i utrzymanie cech męskich. Wpływa również na wiele innych aspektów zdrowia, takich jak wydolność fizyczna, koncentracja, nastrój i libido. Niski poziom testosteronu może prowadzić do różnych problemów zdrowotnych, takich jak utrata masy mięśniowej, zmniejszenie libido, problemy z koncentracją i niski nastrój. Dlatego jest istotne dbać o jego prawidłowy poziom.
Styl życia w poziomie testosteronu
Styl życia ma ogromny wpływ na poziom testosteronu. Na przykład, brak aktywności fizycznej może prowadzić do obniżenia poziomu tego hormonu, podczas gdy regularna aktywność fizyczna może pomóc w jego zwiększeniu. Palenie papierosów, nadmierna konsumpcja alkoholu oraz brak snu i zbyt duża ilość stresu również mogą wpływać negatywnie na poziom testosteronu. Dlatego ważne jest, aby prowadzić zdrowy styl życia i unikać tych czynników, które mogą prowadzić do obniżenia poziomu testosteronu.
Dieta
Dieta odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu optymalnego poziomu testosteronu. Niektóre produkty spożywcze mogą pomóc w zwiększeniu produkcji testosteronu, podczas gdy inne mogą go obniżać. Na przykład, żywność bogata w cynk, tak jak ostrygi, jaja i nasiona dyni, może pomóc w zwiększeniu poziomu testosteronu. Należy unikać jedzenia przetworzonego, bogatego w cukry i tłuszcze trans, które mogą wpływać negatywnie na poziom testosteronu. Ważne jest również, aby utrzymywać odpowiednią ilość kalorii, aby organizm miał wystarczającą ilość energii do prawidłowej produkcji hormonów.
Aktywność fizyczna
Regularna aktywność fizyczna może pomóc w zwiększeniu poziomu testosteronu. Zarówno ćwiczenia aerobowe, jak i trening siłowy mogą mieć pozytywny wpływ na produkcję testosteronu. Badania wykazują, że regularne ćwiczenia mogą pomóc w zwiększeniu poziomu testosteronu u mężczyzn o niskim poziomie tego hormonu. Ważne jest jednak, aby wybierać odpowiednie ćwiczenia i unikać przetrenowania, które może prowadzić do odwrotnego efektu.
Sen i zdolność do radzenia sobie ze stresem
Sen i zdolność do radzenia sobie ze stresem odgrywają również ważną rolę w utrzymaniu optymalnego poziomu testosteronu. Niedobór snu i nadmiar stresu mogą prowadzić do obniżenia poziomu tego hormonu. Dlatego ważne jest, aby dbać o zdrowy sen, zapewniając sobie odpowiednią ilość snu każdej nocy. Zarządzanie stresem jest również kluczowe – można to osiągnąć poprzez techniki relaksacyjne, takie jak joga, medytacja czy oddychanie głębokie.
Suplementy i zioła
Niektóre naturalne suplementy jak na przykład, suplementy zawierające witaminę D, cynk, magnez lub D-asparaginian mogą pomóc w regulacji poziomu testosteronu. Zioła takie jak korzeń maca czy korzeń żeń-szeń również są znane ze swojego pozytywnego wpływu na produkcję testosteronu.
Styl życia
Unikanie nadmiernego stresu, palenia papierosów i spożywania alkoholu może mieć pozytywny wpływ na poziom testosteronu. Ważne jest również dbanie o swoje zdrowie ogólne, poprzez odpowiednią dietę, regularną aktywność fizyczną i dobrą higienę snu.
Mity na temat zwiększania poziomu testosteronu obalone
Niestety, istnieje wiele mitów na temat zwiększania poziomu testosteronu, które nie mają naukowego potwierdzenia. Na przykład, spożywanie dużych ilości mięsa czy suplementy i zioła nie są magicznymi rozwiązaniami.
Jeśli masz wątpliwości dotyczące swojego poziomu testosteronu to endokrynolog może przeprowadzić odpowiednie badania i zaproponować indywidualne rozwiązania. Samodzielne eksperymentowanie z metodami zwiększania poziomu testosteronu może prowadzić do niepożądanych skutków ubocznych, dlatego warto skorzystać z profesjonalnej pomocy.
Boom na operacje plastycznych w Turcji: Okazja czy ryzyko?

Elmas Topcu | Aynur Tekin
Odsysanie tłuszczu, operacja nosa, powiększenie piersi albo przeszczep włosów – coraz więcej osób podróżuje do Turcji na zabiegi chirurgii plastycznej. Okazja czy ryzyko dla zdrowia?

– Chciałam zoperować nos, odkąd skończyłam 13 lat. Słyszałam, że tureccy lekarze są w tym bardzo dobrzy. Kilka moich przyjaciółek miało podobne operacje i były bardzo zadowolone.
Dlatego, a może z powodu niskich cen, 28-letnia Amerykanka Benita Paloja zdecydowała się na operację nosa w Turcji. Zapłaciła za nią 5 tys. dolarów i mogła polecieć do domu zaledwie tydzień po operacji.
Benita, która pracuje w sektorze finansowym i dorabia jako modelka, jest zadowolona z zabiegu. Jest bardziej pewna siebie i dostaje więcej zleceń na sesje zdjęciowe. Z entuzjazmem mówi też o kompleksowej opiece, jaką otrzymała w tureckiej klinice. Nadal pozostaje w kontakcie z zespołem medycznym. – Mogłam poddać się operacji w USA i zapłacić za nią 30 tys. dolarów. Z pewnością jednak nie spotkałabym się z taką opieką i pomocą, jaką otrzymałam w Turcji – mówi.
Od czasu pandemii Turcja przeżywa prawdziwy boom w turystyce zdrowotnej. Według agencji państwowej USHAS w 2021 roku kraj ten odwiedziło ponad 670 tys. pacjentów z zagranicy, by skorzystać z usług sektora zdrowia. Rok później liczba ta wzrosła do ponad 1,25 mln, co stanowi wzrost o 88 procent. W pierwszych sześciu miesiącach 2023 roku liczby utrzymały się na porównywalnym poziomie.
Odpowiednio rosną też przychody tureckich placówek opieki zdrowotnej. W 2022 roku wyniosły ponad dwa miliardy dolarów. I chociaż w pierwszej połowie 2023 roku nieznacznie spadły, eksperci uważają, że wynika to przede wszystkim z niszczycielskiego trzęsienia ziemi, które nawiedziło Turcję w lutym 2023 roku i pochłonęło ponad 50 tys. ofiar.
Niemcy na pierwszym miejscu
Według Międzynarodowego Towarzystwa Chirurgii Estetycznej i Plastycznej (ISAPS) większość zagranicznych gości w 2022 roku pochodziła z Niemiec, a następnie – z Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Najpopularniejszymi zabiegami niechirurgicznymi były zabiegi z użyciem botoksu i kwasu hialuronowego na zmarszczki. Jeśli chodzi o chirurgię, najpopularniejsze były liposukcja, czyli odsysanie tłuszczu, korekta nosa i powiększenie piersi.
Coraz bardziej popularny staje się w Turcji zabieg wydłużania nóg. Pod nóż nad Bosforem najczęściej idą mężczyźni, którzy są niezadowoleni ze swojego wzrostu, jak 31-letni Ash* z USA. Teraz mierzy 1,84 metra i jest o dwanaście centymetrów wyższy niż wcześniej.
– To było bardzo bolesne, a faza rekonwalescencji trwała niewiarygodnie długo, ale warto było – wspomina. Operacja, jak twierdzi, zwiększyła jego szanse gdy flirtuje i jak ocenia darzony jest teraz większym szacunkiem.
Doświadczony chirurg ortopeda Yunus Öc ze Stambułu twierdzi, że tylko w ciągu ostatnich dwóch lat przeprowadził ponad 200 operacji wydłużania nóg.
– W przeszłości wykonywałem ten zabieg w zasadzie tylko wtedy, gdy był konieczny ze względów medycznych, po wypadkach lub z powodu zaburzeń wzrostu – mówi.
W ostatnich latach coraz więcej osób zgłasza się do niego ze względów estetycznych. Lekarz zakłada, że liczba tych zabiegów w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat nadal będzie rosła. Jednocześnie przestrzega przed nimi, bo w przeciwieństwie do operacji nosa lub piersi, zabieg wydłużenia nóg ma powarzniesze następstwa, jeśli nie osiągnie się pożądanego rezultatu.
Zatrucie z powodu botoksu
Ostatnio pojawia się coraz więcej doniesień o powikłaniach związanych z chirurgią plastyczną w Turcji. Rok temu niemiecki Instytut Roberta Kocha informował o około 27 przypadkach zatrucia po zabiegu żołądka z botoksem. Botoks jest wstrzykiwany w ścianę żołądka, aby wywołać długotrwałe uczucie sytości. Metoda ta doprowadziła u niektórych pacjentów do poważnych skutków ubocznych – osłabienia mięśni, niewyraźnego widzenia, trudności w oddychaniu i niekiedy paraliżu.
Także jeden z brazylijskich liftingów pośladków w Stambule zakończył się w połowie stycznia śmiercią. Jak donosiły brytyjskie media, matka trójki dzieci z Anglii doznała ataku serca cztery dni po operacji; przyczyną był zator tłuszczowy. W tej formie liftingu pośladki są wypełniane i powiększane własnym tłuszczem pacjentki.
Turcja znacznie tańsza
Dlaczego zdarzają się takie przypadki? Czy lekarze i kliniki w Turcji nie są wystarczająco kompetentni? Dr Susanne Punsmann, ekspertka z centrali konsumenckiej w Nadrenii Północnej-Westfalii, odradza generalizowanie.
– Jak wszędzie, także i w Turcji istnieją dobre i złe placówki – mówi, wskazując, że tytuł „chirurg kosmetyczny” nie jest chroniony przez prawo. W związku z tym zaleca zainteresowanym dokładne sprawdzenie kwalifikacji lekarzy i tego, jak często przeprowadzali zabiegi, którym chcemy się poddać. Zwraca również uwagę, że lekarze posiadający odpowiednie kwalifikacje, mają specjalizację w chirurgii plastycznej i estetycznej.
– Także inni lekarze: chirurdzy, dermatolodzy lub ginekolodzy mogą wykonywać zabiegi chirurgii estetycznej – dodaje Susanne Punsmann.
Ważne jest również, aby sprawdzić, czy lekarz lub klinika posiadają certyfikaty zgodne z normami europejskimi, jak znak ISO, który wskazuje między innymi na regularne kontrole w gabinetach. Pacjenci powinni również zostać poinformowani o stosowanych materiałach oraz laboratorium.
Uwaga na nielegalne praktyki
Ali Ihsan Ökten z Tureckiego Stowarzyszenia Lekarzy (TTB) również apeluje o ostrożność w przypadku gabinetów i klinik bez certyfikatu. Jego zdaniem taki boom w turystyce zdrowotnej prowadzi do coraz większej komercjalizacji.
I rzeczywiście na rynku panuje duża konkurencja. Tureckie kliniki próbują zdobyć pacjentów na całym świecie przy pomocy agresywnej reklamy, SMS-ów, wiadomości na komunikatorach i niskich cen. – Decydującym kryterium przy wyborze leczenia w Turcji jest często korzystna cena. Można zaoszczędzić nawet 70 proc. kosztów – mówi Susanne Punsmann z centrali konsumenckiej.

– Powiększanie piersi kosztuje w Niemczech co najmniej 4500 euro, w Turcji jest możliwe już za 2500 euro. Pomniejszenie żołądka to w Niemczech wydatek rzędu 12,5 tys. euro, a w Turcji – tylko jednej trzeciej tej kwoty. Szczególnie w przypadku kosztownych zabiegów można w Turcji zaoszczędzić pieniędzy, a to zwiększa gotowość do podjęcia ryzyka.
REDAKCJA POLECA
script type=’text/Javascript’>
Rosja. Reakcje na śmierć Aleksieja Nawalneg

Jurij Reszeto | Aleksiej Strielnikow
Są wśród nich żałoba i spekulacje na temat przyczyny śmierci oraz obawy przed jeszcze większymi represjami w Rosji.

Chociaż ostatnio zrobiło się ciszej wokół najbardziej znanego opozycjonisty w Rosji, wiadomość o jego śmierci w kolonii karnej nr 3 za kołem podbiegunowym wstrząsnęła ludźmi w jego ojczyźnie. Setki Rosjanek i Rosjan złożyły kwiaty pod pomnikami ofiar prześladowań politycznych, spontanicznie wyrażając w ten sposób swoją solidarność z Aleksiejem Nawalnym. Co w Rosji Putina, gdzie Nawalny uchodził wręcz za wroga państwa numer jeden, jest wyjątkowo niebezpieczne.
Dla szefa Kremla tylko „bloger”
Kreml natychmiast zareagował na wiadomość o śmierci Nawalnego, chociaż stosunkowo powściągliwie. Dmitrij Pieskow, rzecznik rosyjskiego przywódcy Władimira Putina, odwołał się do lekarzy, którzy powinni ustalić przyczynę śmierci Nawalnego, co pośrednio potwierdziło wiadomość o jego zgonie. Sam szef Kremla nie wypowiedział się ani słowem. Władimir Putin jest znany z tego, że nigdy nie wymienia nazwiska Nawalnego. Dla rosyjskiego prezydenta najbardziej znany opozycjonista pozostał jedynie „blogerem”.
Prawie żaden rosyjski polityk nie odważył się swobodnie skomentować śmierci Nawalnego. Wiceprzewodniczący Komitetu Spraw Zagranicznych Dumy, Władimir Dżabarow, jedynie odrzucił spekulacje, według których opozycjonista nie zmarł śmiercią naturalną.
– Rosja nie miała powodu szkodzić zdrowiu Nawalnego, absolutnie nie. Ten człowiek odbył swoją karę, przed nim było jeszcze kilka lat. Uważam, że to był tragiczny wypadek. Takie rzeczy się zdarzają – powiedział Dżabarow.
„Przedwczesne wnioski Zachodu”
Rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa skorzystała z okazji, aby skrytykować Zachód.
– Nadal nie ma wyników badań sądowo-lekarskich, a mimo to Zachód już wyciąga swoje wnioski – stwierdziła. Miała na myśli reakcje licznych zachodnich polityków, w których można było usłyszeć i przeczytać krytykę rosyjskiej polityki Kremla oraz samego prezydenta Putina.
W Rosji na powściągliwą krytykę pozwoliła sobie jedynie Ewa Merkaczkowa, członkini Rosyjskiej Rady Praw Człowieka. Podejrzewała, że warunki więzienne, w jakich przebywał Nawalny, zrujnowały jego zdrowie. Zwłaszcza liczne kary, a w szczególności izolacja. – To są bardzo trudne, a nawet brutalne warunki więzienia – wskazała Merkaczowa.
„Nasz syn był zdrowy i radosny”
Rodzina Aleksieja Nawalnego jest zszokowana. Podczas gdy jego żona, Julia, zabierała głos na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium i osobiście oskarżała prezydenta Putina za śmierć swojego męża, matka Nawalnego, Ludmiła, opublikowała na Facebooku wiadomość: „Nie chcę słuchać kondolencji. Widzieliśmy naszego syna w obozie karnym, 12 lutego odwiedziliśmy go. Był żywy, zdrowy i radosny”.
O stanie zdrowia Nawalnego wypowiedział się także w niezależnych rosyjskich mediach lekarz Aleksander Polupan. Badał on polityka po jego zatruciu w 2020 roku. Informował również w kolejnych latach o stanie zdrowia Nawalnego. Według niego przyczyna śmierci rozpowszechniona przez rosyjski kanał telewizyjny Russia Today, że jakoby doszło do oderwania się skrzepu krwi, nie brzmi przekonująco. – Ogólnie rzecz biorąc, jego stan zdrowia był zły, jak w przypadku każdej osoby przetrzymywanej w tak strasznych warunkach. Ale jakoś nie uważam tego powodu za wiarygodny – powiedział medyk.
Także politolożka Ekaterina Szulman wyraża wątpliwości co do tego, czy Nawalny zmarł śmiercią naturalną. W rozmowie z DW wspomina o rozprawie sądowej, w której Nawalny uczestniczył jeszcze kilka dni temu. – Miał głos zdrowego, energicznego człowieka, a nie kogoś osłabionego. Gdy ktoś cierpi na zapalenie płuc, problemy z sercem lub głód, to słychać. Jeszcze tydzień temu był zdrowy i pełen sił. Dla nas żadna inna wersja niż morderstwo nie ma sensu.
Zarzuty wobec Putina
Nawet dla opozycyjnego polityka i byłego rywala Putina, mieszkającego na wygnaniu Michaiła Chodorkowskiego, jest jasne. Uważa, że „niezależnie od formalnej przyczyny śmierci, Władimir Putin ponosi odpowiedzialność za przedwczesną śmierć Aleksieja, którego najpierw próbowano otruć, a później wsadzono do więzienia”. Tego samego zdania jest prezydent Łotwy, Edgars Rinkeviczs. Ocenia, że „niezależnie od tego, co ktoś może myśleć o Aleksieju Nawalnym jako polityku, został on brutalnie zamordowany przez Kreml”.
Według rosyjskiego politologa Abbasa Galjamowa po śmierci Aleksieja Nawalnego rosyjskie władze będą budować klimat strachu przed wyborami prezydenckimi. Śmierć polityka zastraszy tych, którzy nadal odważają się występować przeciwko Kremlowi. Galjamow uważa, iż śmierć Nawalnego spowoduje, że mniej ludzi weźmie udział w wyborach za miesiąc, co ostatecznie wpłynie na ich legalność. Jednak władza już się tym nie przejmuje. „Ta legalność obchodzi ich tyle, co żuraw na niebie” – pisze Galjamow na komunikatorze Telegram.
Udział zachodnich służb
Na Telegramie wypowiada się także politolog Władimir Pastuchin, według którego władze początkowo twierdzą, że śmierć Nawalnego była wypadkiem. Później jednak ta wersja zostanie wyparta przez tę, że „został on zabity przez wrogów Rosji”. Badane będzie, czy Nawalny w więzieniu „nie został otruty przez innych opozycjonistów przy wsparciu CIA, MI6 i MOSSAD-u”.
Jednak większość lojalnych wobec Kremla politologów podąża za oficjalną wersją, według której śmierć krytyka Kremla była wypadkiem. Niektórzy rzeczywiście sugerują „zachodni trop” i przypominają okoliczności zabójstwa opozycjonisty Borisa Niemcowa niedaleko Kremla. „Za każdym razem, gdy na końcu wojny pojawia się światło lub nasze zwycięstwo zaczyna się wyraźnie rysować, jedna z zachodnich służb specjalnych organizuje atak terrorystyczny lub dziwny przypadek śmierci” – pisze lojalny wobec Kremla politolog Marat Baszkirow.
„Do samego końca wolny człowiek”
Niektórzy komentatorzy blisko związani z rządem przyznają, że Aleksiej Nawalny był człowiekiem silnej woli, który mógłby stać się „rosyjskim Nelsonem Mandelą”.
Dla niezależnego moskiewskiego eksperta politycznego Aleksandra Kyniewa dzięki sile woli opozycjonista pozostał do samego końca prawdziwie wolnym człowiekiem. Jego ucieczka zakończyła się fizycznie, ale stał się częścią historii rosyjskiej polityki – pisze Kynew na swoim kanale na Telegramie. Jego zdaniem w przyszłości uniwersytety, ulice i lotniska będą nazwane na cześć Nawalnego. Jak podkreślił: „Życie zawsze jest wyborem”. Aleksiej Nawalny nie wybrał swojej rodziny ani kariery, ale „cel poza horyzontem”.
script type=’text/Javascript’>REDAKCJA POLECA
Aleksiej Nawalny nie żyje. Wiadomość potwierdzona przez rosyjskie służby więzienne
Wiadomość o zgonie Aleksieja Nawalnego została przekazana przez agencję Reuters oraz serwis Meduza. Zgodnie z informacjami Federalnej Służby Więziennej, 47-letni lider opozycji zmarł podczas pobytu w Kolonii Karnej nr 3 w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Kira Yarmysh, rzeczniczka Nawalnego, jeszcze nie potwierdziła tego tragicznego wydarzenia, oświadczając: „Federalna Służba Więzienna Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego ogłosiła śmierć Aleksieja Nawalnego w IK-3. Nie posiadamy obecnie żadnego potwierdzenia tej informacji. Prawnik Nawalnego obecnie zmierza do Charpa. Gdy tylko zdobędziemy jakiekolwiek dalsze informacje, natychmiast je przekażemy”.

Informację o śmierci Aleksieja Nawalnego przekazała rosyjska służba więzienna
W oświadczeniu opublikowanym przez Federalną Służbę Więzienną Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego poinformowano, że Nawalny „źle się poczuł” po piątkowym spacerze i „niemal natychmiast stracił przytomność”.
Personel medyczny został wezwany, lecz nie udało się ocucić Nawalnego. „Podjęto wszystkie niezbędne środki reanimacyjne, ale niestety nie przyniosły one pozytywnego rezultatu. Lekarze z karetki pogotowia potwierdzili zgon skazanego” – powiedział Anton Gerashchenko w oświadczeniu. Reuters podaje, że przyczyna śmierci jest obecnie ustalana. Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, oświadczył, że Putin został poinformowany o śmierci Nawalnego.
⚡️Aleksey Navalny has died in prison – Russian Federal Penitentiary Service.
— Anton Gerashchenko (@Gerashchenko_en) February 16, 2024
They wrote:
"On 16.02.2024 in the correctional colony number 3, convict Navalny A.A. has felt unwell after a walk, and has lost consciousness almost immediately. The medical workers of the… pic.twitter.com/mkkPBYQUdC
Aleksiej Nawalny przebywał w więzieniu od 2021 roku
Aleksiej Nawalny przebywał w więzieniu od 2021 roku, najpierw w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, a od 2023 roku w kolonii karnej ogólnego rygoru. W 2022 roku został skazany na dziewięć lat więzienia pod zarzutem oszustwa i obrazy sądu. Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę Kreml nasilił kampanię tłumienia i uciszania krajowej opozycji. Podczas swojego wystąpienia w sądzie Nawalny sprzeciwił się wojnie, krytykując Putina i nazywając inwazję „głupią” i „opartą na kłamstwach”.
W 2020 roku rosyjskie służby specjalne podjęły nieudaną próbę otrucia Nawalnego. Na początku 2021 roku wrócił do Rosji i został uwięziony, ponieważ sąd przywrócił poprzedni wyrok 3,5 roku pozbawienia wolności. W czasie pobytu w więzieniu Nawalny kilkukrotnie ogłaszał strajk głodowy w proteście przeciwko warunkom panującym w kolonii karnej i pogarszającemu się stanowi zdrowia. W sierpniu 2022 roku otrzymał kolejny wyrok za propagowanie terroryzmu i ekstremizmu.

W sierpniu 2023 roku sąd w Moskwie wydał kolejny wyrok na Aleksieja Nawalnego. Proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami, a dziennikarze nie zostali wpuszczeni na salę rozpraw. Mogli oni jedynie obserwować przebieg procesu na ekranach w specjalnym pomieszczeniu dla mediów. Sąd skazał Nawalnego na 19 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za kierowanie organizacją ekstremistyczną.
Wyrok skazujący Nawalnego spotkał się z krytyką ze strony społeczności międzynarodowej. Organizacje pozarządowe i obrońcy praw człowieka uważają go za motywowany politycznie.
Morawiecki podsłuchiwany Pegasusem?
Według doniesień radia RMF FM, wśród podsłuchiwanych Pegasusem posłów PiS znalazł się były premier Mateusz Morawiecki. Podsłuchy miały być prowadzone przez służby pod nadzorem Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w latach 2015-2023.

W ubiegłym tygodniu odbyło się w tej sprawie posiedzenie kierownictwa PiS. Z informacji wynika również, że śledztwa prowadzone przez agentów nie dotyczyły bezpośrednio byłego premiera. Był on „zaangażowany w sprawy, w których monitorowano inne osoby”.
Na publikację RMF o Mateuszu Morawieckim odnieśli się Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński. „Ciekawy artykuł z jednym zastrzeżeniem – jest całkowicie nieprawdziwy. Nie pierwszy zresztą na ten temat. Mogli po prostu zadzwonić i zapytać, ale po co się męczyć? Fake news na fake newsie” – napisał były poseł i zastępca koordynatora ds. służb specjalnych w rządzie PiS na X (dawniej Twitter).
Ciekawy artykuł z jednym zastrzeżeniem – to kompletna bzdura. Nie pierwsza zresztą na ten temat. Można było zadzwonić i sie zapytać, ale po co?
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) February 12, 2024
Fejk na fejkihttps://t.co/nW09amvjw9
Niedługo później polityk dodał kolejny wpis, w którym przypomniał o doniesieniach o spotkaniu służb w ośrodku szkoleniowym w Lucieniu.
Ciekawy artykuł z jednym zastrzeżeniem – to kompletna bzdura. Nie pierwsza zresztą na ten temat. Można było zadzwonić i sie zapytać, ale po co?
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) February 12, 2024
Fejk na fejkihttps://t.co/nW09amvjw9
Sprawę skomentował również Mariusz Kamiński. „Kolejna próba podzielenia PiS. Nie było żadnej inwigilacji premiera Morawieckiego. To jawna fałszywka. Obecny rząd próbuje kłamstwami przykryć własną niekompetencję i bezprawne działania. Nie damy się zniszczyć. Będziemy bronić polskich spraw” – napisał były koordynator ds. służb specjalnych w rządzie Morawieckiego.
Kolejna próba skłócenia PiS. Nie było żadnej inwigilacji premiera Morawieckiego. To ordynarny fejk.
— Mariusz Kamiński (@Kaminski_M_) February 12, 2024
Obecny rząd kłamstwami próbuje przykryć własną nieudolność i swoje bezprawne działania.
Nie damy się zniszczyć. Obronimy polskie sprawy. pic.twitter.com/TnYjzyGASp
Czy politycy PiS byli monitorowani przez Pegaza?
Portal Gazeta podał w środę 7 lutego, że w Prawie i Sprawiedliwości krąży lista polityków tej partii, którzy byli monitorowani przez służby specjalne w czasach, gdy nadzorowali ich Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik.
Na liście rzekomo znaleźli się Ryszard Terlecki, Marek Suski, Adam Bielan i Marek Kuchciński.
„To fake newsy”
Według ustaleń dziennikarza Onetu Andrzeja Gajcego, w PiS podczas partyjnego szczytu zapadła szybka decyzja o stanowczym zdementowaniu doniesień o „liście Pedagasusa”. „To fake newsy. Dużo tego krąży w przestrzeni publicznej” – powiedział szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, pytany o sprawę na sejmowym korytarzu przez reportera Onetu Konrada Mzyka. W ubiegłym tygodniu o te doniesienia pytany był również lider PiS Jarosław Kaczyński, który odpowiedział, że „nic nie wie o takiej liście„.
Źródło: Onet, RMF, Gazeta.pl
Laura Breszka: Rozmawiam o fantazjach seksualnych z partnerem. Lubię też odgrywać scenki
Laura Breszka przyznaje, że lubi odgrywać scenki nie tylko na deskach teatru czy na planie filmowym, ale również w życiu osobistym i chce też zaangażować do nich swojego partnera. Uważa, że to dobry sposób, by wzbudzić zainteresowanie drugiej osoby i dodać do relacji nutkę fantazji, co może się przełożyć na bardziej udane życie seksualne. Zdaniem aktorki wszystko może być afrodyzjakiem, wystarczy tylko dobrze użyć swojej wyobraźni.

Rozmawiam o swoich fantazjach, ale nikt ich nie rozumie
Aktorka zapewnia, że nie ma żadnych oporów, by rozmawiać o swoich fantazjach seksualnych z partnerem. Nie zawsze jednak jest odpowiedni odzew z jego strony.
– Rozmawiam o swoich fantazjach, ale nikt ich nie rozumie. No ale się staram. Mam coś takiego swojego, nic hardkorowego, ale łapię się na tym, że mimo iż to nic takiego, to i tak jest to dla kogoś krępujące – mówi agencji Newseria Lifestyle Laura Breszka.
Jej zdaniem trochę pikanterii w sypialni nie zaszkodzi, a wręcz wyjdzie partnerom na dobre. Dlatego warto przełamać pewne blokady i nie bać się tematów tabu. Ze swojego doświadczenia wie, że są różne sposoby, by pobudzać zmysły, oddziaływać na wyobraźnię i zwiększać pożądanie. I choć czasem nie jest łatwo przekonać drugą osobę do zmiany nawyków łóżkowych, to trzeba próbować.
– Lubię odgrywać scenki, może dlatego, że jestem aktorką i nie mam z tym aż takiego problemu. Ale mężczyźni, nawet bardzo otwarci, którzy nie mają problemu z nagością czy seksem, akurat w tych scenkach nie potrafią się odnaleźć, wychodzą mi z roli. No ale to są takie scenki na przykład, że idziemy do baru i się nie znamy, żeby po prostu było ciekawiej, nie że od razu do łóżka wchodzi jakiś drwal, a ja jestem sarną – mówi.
Jak zauważa Laura Breszka, kluczem do udanej relacji jest odpowiednie dopasowanie partnerów pod kątem potrzeb łóżkowych. Trzeba więc kierować uwagę nie tylko na swoje oczekiwania, ale także na przeżycia i komfort drugiej osoby. Jeśli bowiem czuje się ona mocno skrępowana naszymi fantazjami, to z pewnością nie będzie czerpać satysfakcji ze zbliżenia.
Lubię odgrywać scenki
– Nie chodzi mi o to, żeby nie wiadomo co odgrywać, tak jak w filmie, ale tak po prostu, że udajemy, że znów jesteśmy obcymi osobami, mamy inne imiona. Taka zwykła podstawa, ale nie dźwigają tego partnerzy i wychodzą mi z roli – dodaje.
„Cały ten seks”
Laurę Breszka można oglądać teraz m.in. w komedii „Cały ten seks” w reżyserii Tomasza Mandesa na platformie Amazon Prime Video. Wszyscy bohaterowie tej produkcji mają jakieś fantazje seksualne, niektóre zupełnie pospolite, inne całkiem szalone.
thefad.pl / Źródło: newseria
Andrzej Duda skomentował szokujące słowa Trumpa
Andrzej Duda skomentował skandaliczne słowa, które padły na wiecu kampanijnym Donalda Trumpa w sobotę. Polski prezydent nie uznał za stosowne skrytykować kandydata Republikanów za stwierdzenie, że zachęciłby Rosję do „zrobienia tego, na co ma ochotę” wobec krajów, które nie spełniają swoich finansowych zobowiązań wobec NATO. Zamiast tego, Andrzej Duda uważa, że Polska będzie bezpieczna dzięki swoim wydatkom na obronność.

Sojusz Polska-Stany Zjednoczone musi być silny
Niezależnie od tego, kto aktualnie jest u władzy w Polsce i USA, sojusz Polska-Stany Zjednoczone musi być silny. „Zawsze tak postępowałem i będę kontynuować w duchu szacunku dla wszystkich naszych partnerów w USA” – zaznaczył Andrzej Duda w niedzielę, w reakcji na słowa Donalda Trumpa, który podczas wiecu wyborczego w Południowej Karolinie relacjonował swoją, jak twierdzi, rozmowę z europejskim liderem.
„Jeden z prezydentów dużego kraju zapytał mnie: no cóż, proszę pana, jeśli nie zapłacimy i zostaniemy zaatakowani przez Rosję, czy będzie pan nas chronił?Odpowiedziałem: Nie, nie będę was chronił. Właściwie zachęcałbym ich (Rosję – red), żeby zrobili z wami, co chcą. Musisz zapłacić. Nie mogli uwierzyć w odpowiedź” – powiedział Trump swoim zwolennikom.
Dear Republican Senators of America. Ronald Reagan, who helped millions of us to win back our freedom and independence, must be turning in his grave today. Shame on you.
— Donald Tusk (@donaldtusk) February 8, 2024
Andrzej Duda uważa, że krytyka, którą Tusk, Kosiniak-Kamysz i Kierwiński skierowali w stronę słów byłego prezydenta USA, jest nieuzasadniona. „Obrażanie połowy amerykańskiego środowiska politycznego nie służy ani naszym interesom gospodarczym, ani bezpieczeństwu Polski” – napisał na platformie X.
Dewiza NATO „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” jest konkretnym zobowiązaniem. Podważanie wiarygodności państw sojuszniczych to osłabianie całego Paktu Północnoatlantyckiego. Żadna kampania wyborcza nie jest wytłumaczeniem dla igrania bezpieczeństwem Sojuszu.
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) February 11, 2024
Andrzej Duda chwali rządy PiS
Andrzej Duda podkreśla również, że dzięki wzmacnianiu wydatków na obronność, Polska nie ma się czego obawiać. „Dzięki mądrym i dalekowzrocznym politykom z ostatnich 8 lat wydajemy 4 procent PKB na obronność. Dzięki temu Polska jest i będzie bezpieczna!” – entuzjastycznie zaznaczył.
Sojusz PL-USA musi być silny, niezależnie od tego kto aktualnie sprawuje władze w PL i w USA. Zawsze tak działałem i będę działał w tym duchu, szanując wszystkich naszych partnerów w USA. Obrażanie połowy amerykańskiej sceny politycznej nie służy ani naszym interesom gospodarczym…
— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) February 11, 2024
Wcześniej w niedzielę premier Donald Tusk zareagował na słowa Trumpa, przypominając Dudzia jego wypowiedź. „Prezydent Duda: 'Prezydent Trump dotrzymuje słowa’. Prezydent Trump: 'Będę zachęcał Rosję do atakowania krajów NATO’. Może to jest właściwy temat dla Rady Ministrów, Panie Prezydencie?” – zapytał szef polskiego rządu.
Prezydent Duda: „Prezydent Trump dotrzymuje danego słowa”. Prezydent Trump: „Będę zachęcał Rosję do atakowania państw NATO”. Może to jest właściwy temat na Radę Gabinetową, Panie Prezydencie?
— Donald Tusk (@donaldtusk) February 11, 2024
Donald Trump „zachęca” Rosję do ataku na sojuszników USA
Donald Trump podczas przemówienia w mieście Conway w stanie Karolina Południowa powiedział, że „zachęciłby” Rosję do „zrobienia wszystkiego, na co ma ochotę” wobec krajów NATO, które nie „płacą” wystarczająco, czyli nie wydają co najmniej 2 procent PKB na obronę. Te słowa były nie tylko kontrowersyjne, ale również nieodpowiedzialne i niebezpieczne.

„Zachęcam Rosjan do robienia tego, na co mają ochotę”
W swoim przemówieniu Donald Trump opowiedział o sytuacji, w której „prezydent dużego kraju” zapytał go, czy Stany Zjednoczone będą bronić tego kraju przed agresją ze strony Rosji, jeśli ten ostatni nie zapłaci wystarczająco na cele obronne. W odpowiedzi Trump powiedział: „Nie, nie będę cię bronił. Wręcz zachęcam ich (Rosjan – przyp. red.) do robienia tego, na co mają ochotę. Musisz płacić, musisz uregulować swoje rachunki.” Te słowa są nie tylko obraźliwe dla sojuszników USA, ale również stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa światowego.
Reakcje na te słowa były natychmiastowe i jednoznaczne. Biuro prasowe Białego Domu skrytykowało wypowiedź Donalda Trumpa, określając ją jako „oburzającą i obłąkaną”. Andrew Bates, rzecznik prasowy Białego Domu, napisał: „Zachęcanie zabójczych reżimów do inwazji na naszych najbliższych sojuszników jest nie do przyjęcia. To zagraża bezpieczeństwu narodowemu Ameryki, stabilności globalnej i naszej gospodarce.”
“White House calls Trump comments on NATO ‘appalling and unhinged’”
— Andrew Bates (@AndrewJBates46) February 11, 2024
“‘Encouraging invasions of our closest allies by murderous regimes is appalling and unhinged – and it endangers American national security, global stability, and our economy at home.’” https://t.co/uO5hsMBY9f
Wymagane zwiększenie wydatków na obronę
Kwestia wydatków na obronę była również omawiana w kontekście ustaleń NATO. W 2014 roku, po aneksji Krymu przez Rosję, kraje członkowskie NATO zgodziły się na zatrzymanie cięć wydatków na obronę po zimnej wojnie i zwiększenie ich do 2 procent PKB do 2024 roku. Jednak według brytyjskiego dziennika The Guardian, tylko siedem spośród 31 państw członkowskich NATO spełniało to zobowiązanie (dane z 2022 roku).
Prezydent Duda: „Prezydent Trump dotrzymuje danego słowa”. Prezydent Trump: „Będę zachęcał Rosję do atakowania państw NATO”. Może to jest właściwy temat na Radę Gabinetową, Panie Prezydencie?
— Donald Tusk (@donaldtusk) February 11, 2024
CNN zauważa, że Donald Trump wielokrotnie nieprawidłowo opisywał kwestię NATO i finansowania obrony w poszczególnych krajach. Amerykańska stacja telewizyjna podkreśla, że 2 procent PKB to jedynie wytyczna, benchmark, a nie wiążący kontrakt, który należy opłacić, jak twierdził Trump.
Chiński Nowy Rok 2024. Rok Drewnianego Smoka – co to oznacza dla ciebie?
Chiński horoskop jest jednym z najstarszych systemów przepowiadania przyszłości, opartym na kalendarzu księżycowym. Każdy rok w chińskim kalendarzu jest związany z jednym z dwunastu zwierząt, które symbolizują różne cechy i energie. W roku 2024, będziemy świętować Rok Drewnianego Smoka. Ten rok obiecuje przynieść wiele wyzwań i możliwości dla wszystkich, zwłaszcza dla tych, którzy urodzili się w roku Smoka. Przygotuj się na wspaniały rok pełen energii i możliwości!

Astrologiczny rok Smoka rozpocznie się 10 lutego 2024 r., zwiastując szczęście i pomyślność osobom, którym patronuje ten znak. Pozostałe symbole wymienione w horoskopie chińskim również będą pod wpływem wyjątkowej mocy Smoka.
Smok Drewniany
Smok to jeden z najbardziej wpływowych znaków w chińskim horoskopie. Jest symbolem mocy, siły i mądrości. Smok Drewniany, związany z elementem drewna, ma jeszcze większą siłę i wytrzymałość. Osoby urodzone w roku Smoka Drewnianego są często pełne energii, kreatywne i zdeterminowane. Mają silną intuicję i potrafią zainspirować innych do działania. Smok Drewniany jest również związany z wiedzą i nauką, co oznacza, że w tym roku warto poświęcić czas na rozwijanie swoich umiejętności i zdobywanie nowej wiedzy. Niezależnie od tego, czy jesteś urodzonym Smokiem Drewnianym, czy nie, to rok, w którym warto skorzystać z energii Smoka i wykorzystać ją do osiągnięcia swoich celów.
Prognozy dla osób urodzonych w roku Smoka Drewnianego
Osoby urodzone w roku Smoka Drewnianego mogą spodziewać się burzliwego, ale jednocześnie ekscytującego roku. Energia Smoka Drewnianego będzie napędzać ich do działania i podejmowania nowych wyzwań. Będą miały szansę na rozwój swoich talentów i osiągnięcie sukcesu w różnych dziedzinach życia. Jednakże, aby wykorzystać tę energię w pełni, osoby urodzone w roku Smoka Drewnianego muszą być ostrożne w podejmowaniu decyzji i kontrolować swoje emocje. Może być łatwo się rozproszyć i stracić koncentrację, dlatego ważne jest, aby być zdyscyplinowanym i skupionym na swoich celach. Przy odpowiednim podejściu, rok Smoka Drewnianego może przynieść wiele sukcesów i osiągnięć.
Zgodność Smoka Drewnianego z innymi znakami zodiaku
Smok Drewniany, jako potężny i pewny siebie znak, może mieć różne związki z innymi znakami zodiaku. Niektóre z tych związków będą harmonijne i wspierające, podczas gdy inne mogą być wyzwaniem. Dla Smoka Drewnianego najlepszą zgodnością są znaki Koguta i Małpy. Kogut przynosi stabilność i wspiera Smoka w osiąganiu celów, podczas gdy Małpa dodaje energii i twórczego myślenia. Znaki Węża i Kota również mają potencjał do udanej relacji z Smokiem Drewnianym, ponieważ są one w stanie zaoferować stabilność i wsparcie emocjonalne. Z drugiej strony, związki z innymi silnymi znakami, takimi jak Tygrys, Koń i Pies, mogą być bardziej wyzwaniem, ponieważ mogą prowadzić do konfliktów i rywalizacji. W każdym przypadku, zrozumienie i komunikacja będą kluczem do udanych relacji.
Perspektywy zawodowe i finansowe na rok Smoka Drewnianego
Rok Smoka Drewnianego obiecuje wiele możliwości w sferze zawodowej i finansowej. Smok to znak przywódczy, więc osoby urodzone w roku Smoka Drewnianego mogą spodziewać się awansów i sukcesów w swojej karierze. Energia Smoka Drewnianego zachęca do podejmowania ryzyka i wykorzystywania swojego potencjału. To jest czas, aby się wyróżnić i pokazać swoje umiejętności. Jednakże, ważne jest, aby być odpowiedzialnym i zrównoważonym w podejmowaniu decyzji finansowych. Rok Smoka Drewnianego może przynieść zarówno wzrost, jak i spadek finansowy, więc warto być ostrożnym i dobrze zarządzać swoimi zasobami.
Miłość i relacje w roku Smoka Drewnianego
Rok Smoka Drewnianego może przynieść zarówno wzloty, jak i upadki w sferze miłości i relacji. Smok to znak pełen pasji i romantyzmu, więc osoby urodzone w roku Smoka Drewnianego będą miały dużą szansę na rozwinięcie głębokich i emocjonalnych relacji. Jednakże, energia Smoka Drewnianego może również prowadzić do burzliwych sytuacji i napięć w związkach. Ważne jest, aby być otwartym i komunikatywnym w związkach, aby uniknąć konfliktów. Rok Smoka Drewnianego jest również dobrym czasem na znalezienie miłości, jeśli jesteś singlem. Energia Smoka przyciąga pozytywne i silne relacje, więc warto być otwartym na nowe możliwości.
Zdrowie i dobre samopoczucie w roku Smoka Drewnianego
Rok Smoka Drewnianego może przynieść wiele energii i entuzjazmu, ale może również prowadzić do nadmiernego stresu i wyczerpania. Dlatego ważne jest, aby dbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie w tym roku. Regularna aktywność fizyczna, zdrowa dieta i odpowiednia ilość snu są kluczowe dla utrzymania równowagi. Warto również znaleźć czas na relaksację i medytację, aby złagodzić stres i poprawić samopoczucie. Rok Smoka Drewnianego sprzyja również duchowemu rozwojowi i poznawaniu siebie. Warto poświęcić czas na odkrywanie swoich pasji i zainteresowań, które przyczynią się do większego zadowolenia i harmonii w życiu.
Wskazówki, jak wykorzystać energię roku Smoka Drewnianego
Aby wykorzystać energię roku Smoka Drewnianego w pełni, warto przyjąć kilka wskazówek. Po pierwsze, bądź odważny i podejmuj ryzyko. Smok to znak pełen odwagi i determinacji, więc warto wziąć na siebie nowe wyzwania i nie bać się sukcesu. Po drugie, rozwijaj swoje umiejętności i zdobywaj nową wiedzę. Smok Drewniany jest związany z nauką i wiedzą, więc warto poświęcić czas na rozwijanie swojego intelektu i poszerzanie swoich horyzontów. Po trzecie, bądź otwarty na nowe relacje i doświadczenia. Energia Smoka przyciąga pozytywne i inspirujące osoby, więc warto być otwartym na nowe możliwości.
Tradycyjne chińskie zwyczaje i święta w roku Smoka Drewnianego
Rok Smoka Drewnianego jest również czasem tradycyjnych chińskich zwyczajów i świąt. Jednym z najważniejszych świąt jest Chiński Nowy Rok, który obchodzony jest na przełomie stycznia i lutego. To czas, kiedy rodziny spotykają się razem, aby świętować, składać życzenia i dzielić się posiłkami. Inne tradycje obejmują zapalanie fajerwerków, zakupy nowych ubrań i sprzątanie domu, aby usunąć zło i przyciągnąć dobre energie.
Przygotuj się na ekscytujący rok
Rok Smoka Drewnianego obiecuje wiele możliwości i wyzwań dla wszystkich. Energia Smoka jest pełna mocy i inspiracji, więc warto wykorzystać ten rok, aby osiągnąć swoje cele i rozwijać swoje umiejętności. Dla osób urodzonych w roku Smoka Drewnianego, ten rok przyniesie jeszcze większe szanse na s
ukces i osiągnięcia. Ważne jest, aby być ostrożnym i zrównoważonym w podejmowaniu decyzji, kontrolować swoje emocje i dbać o swoje zdrowie. Rok Smoka Drewnianego to również czas na budowanie pozytywnych relacji i odkrywanie nowych doświadczeń.
Przygotuj się na ekscytujący rok pełen możliwości i niezapomnianych chwil!
thefad.pl