Kids Rights Index 2023. Polska na 124 miejscu w rankingu praw dzieci

Jowita Kiwnik Pargana
Polskie dzieci spotykają się z dyskryminacją. Państwo nie uwzględnia ich najlepszego interesu ani nie wspiera organizacji walczących o ich prawa. Polska spadła ze 123 na 124 miejsce w rankingu Kids Rights Index 2023.

Polska uzyskała dopiero 124 miejsce w rankingu dotyczącym praw dzieci opublikowanym w poniedziałek (26.06.2023) przez fundację KidsRights.
Organizacja co roku analizuje sytuację dzieci na świecie w pięciu kategoriach: zdrowie, prawo do życia, dostęp do edukacji, ochrona praw dzieci i sprzyjające warunki dla praw dziecka (to właśnie w tej ostatniej Polska uzyskała najniższe wyniki).
Tegoroczny ranking objął 193 państwa, które ratyfikowały Konwencję ONZ o prawach dziecka.
Najlepsze wyniki otrzymała Szwecja, która zdetronizowała Islandię, będącą na szczycie od czterech lat (teraz na miejscu trzecim), po niej Finlandia. Na ostatnim miejscu znalazły się Chad, Sudan i Afganistan. Z kolei Niemcy utrzymały stabilną piątą pozycję. Wykazały poprawę w zakresie poszanowania poglądów dziecka i wysokości przekazywanego na dzieci budżetu. Zaznaczono jednak, że dzieci znajdujące się w trudnej sytuacji, np. ubogie czy pochodzące z rodzin imigranckich, mogą się spotykać w Niemczech z dyskryminacją.
Wynik Polski jest najniższy w UE. Podobnie słabo wypadła Rumunia, która jednak wyprzedziła Polskę o kilka pozycji (119 miejsce). Przed nami znalazł się Senegal, za nami: Laos.
Coraz mniej szczepień
Polska otrzymała całkiem niezły wynik (28 miejsce) w zakresie „ochrony dzieci”. Mowa tu przede wszystkim o chronieniu dzieci przed przymusową pracą. W Polsce ten problem praktycznie nie istnieje. W innych państwach dzieci bywają zabierane ze szkół i wysyłane do pracy. Dla porównania w Białorusi liczba zmuszanych do pracy dzieci w ostatnim roku potroiła się.
Nieco gorsze niż w ubiegłym roku wyniki odnotowano w kategorii „prawo do życia” (44 miejsce, spadek z 33). Bierze się tu pod uwagę wskaźnik śmiertelności dzieci poniżej 5 roku życia, odsetek matek umierających przy porodzie i przewidywaną długość życia po urodzeniu.
W kategorii prawo do edukacji, w tym o równy dostęp do edukacji dla chłopców i dziewczynek Polska uzyskała 52 pozycję.
Z najnowszego raportu Światowego Forum Ekonomicznego wynika, że chociaż w Polsce liczba chłopców i dziewczynek rozpoczynających edukację podstawową jest taka sama, to już ze szkoły średniej rezygnuje więcej dziewczynek. Nierówności ponownie zacierają się na etapie edukacji wyższej.
Polska uzyskała nieco lepszy od ubiegłorocznego wynik w kategorii „ochrona zdrowia” (skok z 73 pozycji na 71), która dotyczy m.in. dostępu dzieci do szczepień. Tymczasem wiele krajów otrzymało w tej kategorii niższe wyniki, co – jak mówią badacze – jest pokłosiem COVID-19.
– Pandemia niemal wszędzie przerwała szczepienia dzieci, cofając wskaźniki szczepień o dekadę. Wynika to z negatywnego wpływu Covid-19 na dostępność szczepionek innych niż przeciwko koronawirusowi, a także na postrzeganie szczepionek i gotowość do szczepień. W efekcie w latach 2019-2021, 67 mln dzieci nie otrzymało rutynowych szczepień – mówi Marc Dullaert, założyciel i szef fundacji KidsRights. Dla przykładu w Korei Południowej w 2022 r. nie podano żadnemu dziecku szczepionek przeciwko odrze, polio i gruźlicy.
Słabo na linii państwo-społeczeństwo obywatelskie
Polskę osłabiają wyniki w kategorii „sprzyjające warunki dla ochrony praw dziecka”. Znalazła się tutaj na 175 miejscu i otrzymała najniższe noty w zakresie takich działań, jak: zapobieganie dyskryminacji dzieci, dbanie o najlepsze interesy dziecka, szacunek do opinii dzieci oraz umożliwianie uczestnictwa dzieci w życiu społecznym, dostosowanie przepisów krajowych dla dobra dziecka, przekazywanie wystarczająco wysokiego budżetu na ochronę dzieci, gromadzenie danych odnośnie do sytuacji dzieci w kraju oraz współpraca z organizacjami obywatelskimi walczącymi o prawa dzieci.
– Szczególnie słabe wyniki dotyczą wskaźników niedyskryminacji i współpracy na linii państwo-społeczeństwo obywatelskie – mówią autorzy raportu. Po raz pierwszy autorzy raportu przeanalizowali także sytuację dzieci w szóstej, choć nie włączonej do oficjalnego rankingu, kategorii: szkodliwego wpływu zmian klimatycznych na prawa dzieci. Chociaż badania pokazują, że szczególnie narażone na zagrożenia klimatyczne, trzęsienia ziemi i stres są dzieci w Bangladeszu, Chinach, Indonezji, Indiach i Meksyku, to badacze wymienili też Polskę w grupie 20 krajów o najwyższym poziomie zanieczyszczenia powietrza.
Co czwarte dziecko będzie żyło w biedzie
Jak wynika z raportu, jedno na czworo dzieci będzie żyło w tym roku w ubóstwie. Badacze tłumaczą, że sytuację dzieci na świecie pogorszyło ostatnie nagromadzenie kryzysów, mowa tu m.in. o pandemii, inflacji, wojnie w Ukrainie. Szacuje się, że 7,5 mln ukraińskich dzieci ucierpiało w wyniku wojny, z czego 1,6 mln zmuszonych zostało do wyjazdu zagranicę. A mowa tu tylko o oficjalnych danych. Wciąż nie wiadomo dokładnie, ile dzieci zostało deportowanych z terenów okupowanych w głąb Rosji. Szacuje się też, że ok. 1,5 mln ukraińskich dzieci będzie potrzebowało wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego, żeby uporać się z doświadczeniami wojennymi.
Sytuację dzieci pogorszyły także katastrofy żywiołowe, jak trzęsienie ziemi w Turcji czy powódź w Pakistanie oraz działania władz. Dość wspomnieć o Afganistanie, który pod rządami Talibów zabronił dziewczynkom wstępu do szkół średnich i wyższych.
– Tegoroczny raport jest szczególnie alarmujący. Nasze przyszłe pokolenie znajduje się na straconej pozycji niemal na każdym etapie. Niezależnie od tego, czy chodzi o wyniszczające wojny w Ukrainie i Sudanie, wyniszczające koszty utrzymania, tragiczne katastrofy ekologiczne, zakaz dostępu dziewcząt do szkolnictwa w Afganistanie, czy też dramatycznie niskie wskaźniki szczepień na całym świecie. Konieczne są natychmiastowe działania ze strony państw, organizacji humanitarnych i innych odpowiednich instytucji, aby chronić dzieci przed katastrofą – napisał w oświadczeniu Dullaert.
REDAKCJA POLECA
Giertych w liście do Morawieckiego: Jakim trzeba być draniem…

Roman Giertych
Oj, jak ja struchlałem ze strachu, gdy podano informację, że Pana samochód o mało nie został staranowany!!! Gdy Pan z przepisaną prawem prędkością poruszał się nieśpiesznie po podlaskich, polskich drogach gdy prawdopodobna zamachowczyni, która tylko dla niepoznaki do swojej pancernej Mazdy wzięła dwójkę dzieci i męża, z ogromną prędkością uderzyła w samochód Pana ochrony. Zamachowczynię wraz ze współpracującą z nią rodziną Policja już zdążyła pewnie oskarżyć o niecny czyn, a Pan może się dalej zająć walką o Polskę.
List do prawie poległego premiera Mateusza Morawieckiego
Oj, jak ja struchlałem ze strachu, gdy Polskie Radio podało informację, że Pana samochód o mało nie został staranowany!!! Gdy Pan z przepisaną prawem prędkością poruszał się nieśpiesznie po podlaskich, polskich drogach a prawdopodobna zamachowczyni, która tylko dla niepoznaki do swojej pancernej Mazdy wzięła dwójkę dzieci i męża, z ogromną prędkością uderzyła w samochód Pana ochrony.
Czołowe zderzenie z radiowozem konwojującym kolumnę rządową. Dwóch policjantów i czwórka pasażerów samochodu osobowego zostali przetransportowani do szpitalaWedług nieoficjalnych informacji kolumną podróżował Morawieckihttps://t.co/odS3AW7uRQ
— Darek Frach (@DarekFrach) June 26, 2023
Tylko profesjonalizmowi służb SOP-u możemy zawdzięczać Pańskie ocalenie, tak cenne dla całego Narodu i Państwa.
Wiodący samochód Pańskiej kolumny brawurowym zajechaniem drogi zmusił zamachowczynię, aby zjechała na bok i dzięki temu nie zdążyła wykonać zaplanowanego manewru uderzeniowego w Pana, tylko skończyło się na uderzeniu w jakichś nic nieznaczących dla partii i rządu policjantów. Co za szczęście!
Gdy pańscy bohaterscy obrońcy zobaczyli gwałtowność ataku, to ruszyli z ogromną prędkością, oddalając Pana od zagrożenia i problemów. I dzięki temu już 15 minut później mógł Pan, używać mediów społecznościowych wydając komunikaty w ramach bieżącego, jakże ważnego, zarządzania sprawami Narodu i Państwa.
Zamachowczynię wraz ze współpracującą z nią rodziną Policja już zdążyła pewnie oskarżyć o niecny czyn, a Pan może się dalej zająć walką o Polskę. Brawo! Jak posiedzi 5 lat, to się jej odechce napędzać Panu stracha. Co za ludzie, że im się wydaje, iż mogą Wam, najwyższej elicie Państwa, takich emocji dostarczać! Mają zap…..lać za miskę ryżu, a nie wam leźć pod nogi.
Mam też nadzieję, że każdego 25 dnia miesiąca będziemy obchodzili miesięcznicę zamachu na Pana dla uczczenia tego historycznego wydarzenia i wprowadzenia pewnego chwalebnego obyczaju, że każdy ważny pisowiec musi mieć swoją własną miesięcznicę zamachu.
#CzyPremierUciekł
— Roman Giertych (@GiertychRoman) June 26, 2023
Mamy prawo wiedzieć.
Czy premier Mateusz Morawiecki zatrzymał się po wypadku, aby sprawdzić czy komuś nie trzeba udzielić pomocy?
Pana wierny fan,
Roman Giertych
PS.
Jakim trzeba być draniem, aby nie wrócić na miejsce wypadku, w którym poszkodowane są dzieci?
Ucieczka premiera.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) June 26, 2023
Ze szczątkowych informacji, które mamy z przebiegu wypadku na Podlasiu wynika, że kobieta zepchnięta na pobocze przez samochód prowadzący kolumnę premiera lub przez samochód samego premiera straciła panowanie nad samochodem i uderzyła w ostatni samochód…
Każdy wie, że jak internet mobilny to Otvarta 5g
Wybór stabilnego i szybkiego internetu mobilnego to spore wyzwanie, szczególnie w momencie, gdy na rynku dostępnych jest tak wiele ofert kuszących nas „najlepszymi osiągami”. Warto więc przed podjęciem decyzji zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, co ma do zaproponowania sieć OTVARTA ze swoim internetem mobilnym 5G.

Internet mobilny OTVARTA 5G – usługa dopasowana do naszych potrzeb
Decydując się na usługę internetu mobilnego, przed potencjalnym klientem czeka szereg czynników, które warto przeanalizować, by mieć pewność, że dostawca, któremu powierzamy swoje pieniądze, stanie na wysokości zadania. Co bierzemy pod uwagę przy wybieraniu usługi internetu mobilnego?

Przede wszystkim wielkość pakietu GB i jego stosunek do ceny usługi. Warto zwrócić także uwagę na stabilność internetu i jego wydajność, co w praktyce jest kluczem do zadowolenia z usługi. Na koniec pozostaje nam także zweryfikować długość umowy abonamentu internetowego oraz potencjalne kary, które będziemy musieli uregulować w momencie zerwania umowy.
Kilka chwil z ofertą operatora OTVARTA da nam jednak jasną odpowiedź – to usługa, którą naprawdę warto się zainteresować. OTVARTA – operator, który już od 2004 roku istnieje na polskim rynku, zapewnia nam dostęp do najszybszego internetu 5G w bardzo korzystnych pakietach, które z łatwością dopasujemy do naszych potrzeb.
Jaki pakiet internetu będzie najlepszy? To Twój wybór
Jedną z najważniejszych zalet sieci OTVARTA jest możliwość wyboru pakietu dopasowanego do naszych potrzeb. Każdy z nas korzysta z internetu w inny sposób. Czy sieć mobilna jest nam potrzebna jedynie do sporadycznego kontaktu z bliskimi, a zależy nam przede wszystkim na niskich kosztach usługi? W takim razie pakiet O! SZYBKI 10 GB! 5G za 19.99 zł będzie rozwiązaniem optymalnym. A może przechodzimy na model pracy zdalnej i obawiamy się, że w połowie miesiąca wykorzystamy cały limit? Warto wtedy zainwestować w wariant O! SZYBKI 100 GB! + 200 W NOC! 5G za 49.99 zł, który zapewni komfort korzystania z szybkiego internetu przez cały miesiąc.

To tylko dwie przykładowe oferty operatora. Dla osób, które z internetu korzystają cały czas – czy to oglądając filmy, grając w gry online, czy streamując przygotowano całkowicie rewolucyjny pakiet O! SZYBKI 500 GB! 5G, w ramach którego za 99.99 zł miesięcznie zyskujemy dostęp do 500 GB danych.
Innowacyjny standard 5G w Twoim domu
Wielkość pakietu internetowego to istotna kwestia, która jednak blednie w obliczu niestabilnego łącza. Każdy, kto przynajmniej raz doświadczył problemów związanych z nieustannie zacinającym się internetem, wie, ile nerwów to kosztuje. Dlatego warto przed podpisaniem umowy dowiedzieć się, w jakim standardzie internet mobilny będzie nam udostępniany.
OTVARTA, jako jeden z pierwszych w Polsce operatorów, udostępnił innowacyjny standard 5G, który zapewnia najszybszy internet na świecie. Internet 5G zapewnia transfer na poziomie 600 Mb/s, a to dopiero początek. Infrastruktura 5G w Polsce wciąż się rozwija i szybkość tego internetu będzie tylko rosnąć.

Dlaczego internet mobilny OTVARTA to strzał w dziesiątkę?
Internet mobilny w OTVARTA to nie tylko szybki, stabilny i tani internet. To także elastyczne warunki współpracy w ramach umowy na czas nieokreślony. Co to znaczy? W każdym momencie możemy zmienić pakiet lub zrezygnować z usług operatora, nie ponosząc żadnych konsekwencji. To idealne rozwiązanie dla nauczycieli, studentów i osób wynajmujących mieszkanie. Na czas przerwy możemy z jednomiesięcznym okresem wypowiedzenia zakończyć współpracę z OTVARTA, by po kilku miesiącach znowu wrócić. Czy taka elastyczność nie jest jedną z najważniejszych zalet operatora?
Te wszystkie korzyści, które zapewnia nam internet mobilny OTVARTA, przekonały już tysiące klientów do tego, że nie warto przepłacać na tak podstawowej dzisiaj usłudze, jaką jest internet mobilny. Decydując się na internet mobilny u tego operatora, z pewnością w przyszłości będziemy mieć jedno skojarzenie – jeśli internet mobilny, to tylko OTVARTA 5G.
Adam Mazguła: Kolejna rodzina została staranowana przez pojazd kolumny szczególnie uprzywilejowanej
Z drogi polskie śledzie, PiS-okupant jedzie

Adam Mazguła
Kolejna rodzina została staranowana przez pojazd kolumny szczególnie uprzywilejowanej. Czyli takiej, która nie przestrzega żadnych przepisów i jedzie całą szerokością drogi, spychając innych użytkowników na pobocze i zmusza do zatrzymania się
Kolejna rodzina została staranowana przez pojazd kolumny szczególnie uprzywilejowanej. Czyli takiej, która nie przestrzega żadnych przepisów i jedzie całą szerokością drogi, spychając innych użytkowników na pobocze i zmusza do zatrzymania się. To przecież szaleństwo i skrajna nieodpowiedzialność na drodze.
Czołowe zderzenie z radiowozem konwojującym kolumnę rządową. Dwóch policjantów i czwórka pasażerów samochodu osobowego zostali przetransportowani do szpitalaWedług nieoficjalnych informacji kolumną podróżował Morawieckihttps://t.co/odS3AW7uRQ
— Darek Frach (@DarekFrach) June 26, 2023
Ktoś by pomyślał, że coś się dzieje, ktoś stracił życie i trzeba je ratować, wróg napadł na Polskę, pali się restauracja ruskiej agentury i ratownicy czekają na rozkazy…? Nie, a to tylko kolejne spotkanie z prasą i konferencja kłamstwa, tylko w innym miejscu.
Z drogi Polacy, PiS-okupant z propagandą jedzie.
Polski kodeks drogowy zezwala kierującemu pojazdem uprzywilejowanym (przy zachowaniu szczególnej ostrożności) na niestosowanie się do przepisów ruchu drogowego. Wymienia 20 służb, które mogą korzystać z uprzywilejowania, w tym szczególnie kolumny z osobami ochranianymi.
Wszystko jednak przy zachowaniu szczególnej ostrożności.
O jakiej ostrożności można mówić, jadąc kolumną 200 km/h, całą drogą, szczególnie na wąskiej drodze wyjeżdżając zza zakrętu. Przecież to jest walka o życie innych użytkowników drogi, przy dźwiękach wyjących syren i oślepiającego światła nawet w dzień. To szaleństwo nieodpowiedzialnych i bezkarnych debili, a nie wożenie ważnych osób, jeśli łajdaków okupujących Polskę w ogóle można tak nazwać. Jeśli kierowca jest zaskoczony lub nie ma doświadczenia, to miniecie takiej kolumny to przeżycie koszmaru.
„Pinokio”, czy też „krokodylek bambik” do południa był w Bogatyni, gdzie wysłuchiwał o tym, że jego partia jest ważniejsza niż państwo, a już o po południu był 800 km dalej, by wieczorem być w Warszawie. Cudak!
Cały dzień jeździ, to, kto rządzi? Jego telefon? Automatyczna sekretarka? No tak, przecież ma 112 ministrów, najwięcej i najdroższych w Europie. Tu widać, że są najlepsi.
Jeśli wzorzec oszustwa i kompromitacji Polaków musi, to dlaczego nie lata śmigłowcem lub samolotem? Boi się bohater, czy ludzie by nie mieli okazji zobaczyć, jak jest ważny i zapracowany. To może lepiej zamykać drogi godzinę przed przejazdem i wezwać do gromadzenia się popierających parafian z chorągiewkami, hasłami o wsparciu dla PiS-u i wizerunkiem JPII? To byłaby piękna propaganda na trasach całej Polski?
Pycha władzy, rozpasanie, łajdactwo i nieodpowiedzialność to cechy PiS-draństwa. Czas kończyć ten festiwal chamstwa i korupcji.
Jesienią opadną liście i przyjdą wykopki. Wszystkie kartofle będą segregowane do frytkownicy, do przechowania, a te ogarnięte skazą na kiszonkę. Mam nadzieję, że ten „najlepszy, uprzywilejowany sort” znajdzie też swoje mocno zasłużone miejsce.
Adam Mazguła
„Ujrzeliśmy, jak krucha jest Rosja”. Czy bunt Prigożyna zmieni Rosję

Rozmawiał: Aureliusz M. Pędziwol, Deutsche Welle
Świat musi wreszcie skończyć z myśleniem, że Putin zawsze będzie u władzy – uważa czeski politolog Pavel Havlíczek. W rozmowie z DW zastrzega jednak, że jego następca wcale nie musi być demokratą.

DW: Czy to, co wydarzyło się w piątek i sobotę w Rosji, było zaskoczeniem? Przecież szef Grupy Wagnera już od dłuższego czasu krytykował kierownictwo rosyjskiej armii, ale na Kremlu zdawało się to nie robić wrażenia. Putin ani nie kazał go zamknąć, ani nie zarządził żadnych istotniejszych zmian w armii.
Pavel Havlíczek: – Muszę przyznać, że byłem bardzo zaskoczony tym, co się stało. Konflikt między wagnerowcami a ministerstwem obrony i sztabem generalnym trwał już rzeczywiście kilka miesięcy. Myślę, że nikt nie zakładał takiego obrotu spraw, przynajmniej wśród obserwatorów spoza Rosji. Sądzę też, że i w Rosji rozmach, z jakim ten tzw. marsz sprawiedliwości ruszył na Moskwę, był ogromnym zaskoczeniem. Wiedza, którą miały tajne służby, a którą dzielą się teraz media, nie była powszechnie dostępna.
Zarówno przebieg tych wydarzeń, jak i osiągnięty na końcu kompromis wystraszyły Rosjan i z całą pewnością podkopały pozycję Władimira Putina jako najwyższego arbitra, które takie sprawy powinien mieć pod kontrolą.
Mniej więcej połowa gubernatorów postawiła się za Putinem, ale pozostali zareagowali dość neutralnie. Grupa Wagnera podobno nie miała większych problemów z zajęciem Rostowa i Woroneża. O czym to wszystko świadczy?
– O słabości rosyjskiego państwa. Ujrzeliśmy, jak bardzo krucha jest Rosja i jak szybki może być bieg zdarzeń, gdy ludzie w tym kraju zwietrzą okazję do działania. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy są za wojną, ugrupowań skrajnie prawicowych. Ale być może stwarza to też okazję dla tych, którzy chcieliby demokracji.
Dlaczego Prigożyn się zbuntował? Z powodu jak twierdził, rzekomego ataku rosyjskiej armii na jego najemników? A może to był tylko pretekst, a on działał w porozumieniu z jakimiś skrytymi sojusznikami w Moskwie? Czy też wierzył, że wybuchnie rewolucja, jak to w swoim wystąpieniu zasugerował Putin, przyrównując jego bunt do wydarzeń z roku 1917?
– Uważam, że te ataki, o których mówił Prigożyn, były jedynie pretekstem. W rzeczywistości chodziło o to, jak najemnicy mają funkcjonować. O próby przejęcia nad nimi kontroli przez ministerstwo obrony. Z oddziałami Kadyrowa to się udało, z wagnerowcami – nie do końca.
Moim zdaniem to właśnie był ten punkt zapalny. Szło o władzę, a to musiało doprowadzić do eskalacji konfliktu, który trwał już dłużej. Ci, którzy mieli dobry wgląd w to, co się dzieje w Rosji, rzeczywiście mogli oczekiwać, że coś podobnego się wydarzy. Choć pewnie się nie spodziewali, że z takim rozmachem.
Kiedy w sobotę wieczorem wagnerowcy byli już zaledwie 200 km od Moskwy, Prigożyn zadecydował o odwrocie. To efekt mediacji Łukaszenki. Teraz on się przenosi na Białoruś, a wagnerowcy wracają do okopów. Czy Prigożyn osiągnął cokolwiek?
– I znów powiem, że to było bardzo zaskakujące. Kompromis zawarty 200 km od Moskwy był moim zdaniem korzystny dla Prigożyna. Przecież między jego najemnikami a rosyjską stolicą, centrum władzy, nie było żadnej realnej siły, która by mogła ich powstrzymać. Szczegółów porozumienia jednak nie znamy. Otwarte pozostają takie pytania, jak choćby to, czy u władzy zostanie skrajnie niepopularny minister obrony Szojgu, któremu cała ta sytuacja dodatkowo zaszkodziła. Nie wiemy też, czy ten kompromis w ogóle będzie realizowany, skoro Prigożyn wyjedzie na Białoruś, czyli zostanie odsunięty do kąta.
Przypuszczam, że stopniowo może dojść do jakichś przesunięć w rosyjskich władzach. W szczególności wśród odpowiedzialnych za wojnę, która z rosyjskiego punktu widzenia nie jest dobrze prowadzona. Rosjanie ponoszą bowiem straty, wojskowe dowództwo jest skrajnie niepopularne. Ale – jak powiedziałem – nie wiemy, czy kompromis zostanie wprowadzony w życie.
Jaką rolę odgrywa w tym Łukaszenka?
– To użyteczny idiota i wielki oportunista. Jego cele to prezentowanie samego siebie oraz wytworzenie jakiegoś przedpola wobec rosyjskiego centrum władzy. Znalezienie tego kompromisu powiodło mu się właśnie dlatego, że z jednej strony jest dostatecznie blisko tego centrum i Putin mu ufa. Nie wyjechał też do Moskwy i tym samym zapewnił sobie neutralną pozycję w tych rozmowach.
Łukaszenka znów zachował instynkt, który umożliwił mu wynegocjować dobrą pozycję. Ale nie dla Rosji, a dla siebie samego. Bo skoro Jewgienij Prigożyn przeprowadza się na Białoruś, to na jej terytorium będą teraz już nie tylko rosyjskie wojska, ale i wagnerowcy, z którymi on może znaleźć wspólny język. Pamiętajmy przy tym, że dzieje się to w sytuacji, kiedy na białoruskie terytorium ściągana jest broń atomowa. To jest bardzo ważna sprawa.
Co to znaczy dla Ukrainy? Zwiększa szanse jej ofensywy?
– Tak myślę. To dobra okazja do działania. Z drugiej strony Jewgienij Prigożyn i Władimir Putin zgodzili się powstrzymać od dalszej eskalacji, choćby i mieli na to ochotę. Jak to usłyszeliśmy w wystąpieniu Putina, mają wspólny cel: pokonać Ukrainę. Prigożyn nie jest bowiem żadnym demokratą. Jego główną motywacją jest jak najefektywniejsze prowadzenie wojny, żeby można było wygrać z Ukrainą. Tak więc ten kompromis nie jest czymś dobrym dla Ukrainy. Z drugiej strony chaos, który zapanował, może przynajmniej na krótką metę być dla Ukrainy korzystny. Pozwolić jej lepiej przygotować się do nowej sytuacji, a może nawet i na nowe rozłożenie sił w wojennym aparacie Kremla.
A co te wydarzenia znaczą dla Europy i świata?
– Myślę, że świat, Zachód, Europa powinni wreszcie wyjść poza ramy nakreślone przez Putina. Widać, że sytuacja władz Rosji jest bardzo kapryśna, skoro jakaś grupa ludzi potrafi w tym kraju tak szybko i tak bardzo namieszać.
Jeśli miałbym wyciągać jakiś wniosek z tych wydarzeń, to przede wszystkim taki, że nie powinniśmy się orientować jedynie na Putina i myśleć, że zawsze będzie u władzy. Musimy być przygotowani na to, że sytuacja bardzo szybko może się obrócić przeciw niemu i jego reżimowi. Oczywiście nie znaczy to, że już niebawem Putina może zastąpić demokrata. To może też być taki człowiek jak Jewgienij Prigożyn.
Z drugiej strony trzeba śledzić okazje, które się nadarzają. Nie zachowywać się tak, jak dzisiejsze państwo czeskie – a chyba i do pewnego stopnia Polska – które zdaje się uważać, że Putin jeszcze długo pozostanie u władzy. Sytuacja naprawdę może się zmienić bardzo szybko. Musimy być przygotowani do równie szybkiego reagowania na nią i do udzielenia ewentualnego wsparcia człowiekowi, który by mógł przyjść po Putinie.
Mam wrażenie, że jest to odpowiedź na moje ostatnie pytanie. Chciałem bowiem zapytać, czy bunt Prigożyna zmieni Rosję. Jeśli dobrze rozumiem, może zmienić.
– Tak, może zmienić. Ale na pewno zmieni się międzynarodowe postrzeganie Rosji. I dopiero to może wyzwolić, czy też przyspieszyć zmiany, które w końcu przyjdą. Wszystko, co się działo w sobotę, było bardzo ciężko przyjęte przez rosyjskie elity. Wielu rosyjskich oligarchów, przedstawicieli reżimu, odleciało z Moskwy, podobnie jak to zrobił Putin. Widać więc wyraźnie, że – wbrew temu, o czym Putin starał się przekonywać – sytuacja wcale nie była pod kontrolą. To jest jednoznaczne. Ta słabość reżimu Putina i w ogóle całej Rosji może przyczynić się na dłuższą metę do jakichś zasadniczych zmian.
Politolog Pavel Havlíczek, (rocznik 1992)
jest analitykiem czeskiego Stowarzyszenia Spraw Międzynarodowych AMO. Specjalizuje się w problematyce Europy Wschodniej, Rosji, Ukrainy i pozostałych państw Partnerstwa Wschodniego
REDAKCJA POLECA
Situation In Russia Said To Be Calming, But U.S. Says Turmoil For Putin Not Over
RFE/RL's Russian Service
Yevgeny Prigozhin is to leave Russia for Belarus under an agreement announced by the Kremlin after the Wagner mercenary group leader abruptly ordered his forces to abandon their advance toward Moscow following a tense, chaotic 24 hours that handed President Vladimir Putin the biggest threat to his more than two-decade hold on power and raised the prospect of civil war.
Wagner PMC chief Yevgeny Prigozhin’s attempted military coup was one of the most serious political events to take place in Russia in the last 20 years. Why did it happen, what does it mean and what lessons can be learned from it? 🧵 pic.twitter.com/s2LZ6hjTYw
— Mikhail Khodorkovsky (@khodorkovsky_en) June 25, 2023
Although the crisis for the Kremlin appears to have eased for now, U.S. Secretary of State Antony Blinken on June 25 said the fallout from the armed insurrection could take months to play out.
“I think we’ve seen more cracks emerge in the Russian facade. We have all sorts of new questions that Putin is going to have to address in the weeks and months ahead,” Blinken told NBC News.
Separately, Blinken told ABC News that the Kremlin’s woes will likely assist Ukraine in its defense against the Russian invasion.
„To the extent that the Russians are distracted and divided, it may make their prosecution of aggression against Ukraine more difficult. So, I think this is clearly — we see cracks emerging. Where they go, if anywhere, when they get there, very hard to say. I don’t want to speculate on it,” Blinken said.
Prigozhin, whose troops had been the most effective fighters among Putin’s forces since the February 2022 invasion of Ukraine, had turned on the Russian military and led what was called an armed insurrection, ordering his forces — which he claimed numbered 25,000 — to advance toward Moscow before he halted his so-called “march for justice” on June 24.
The Kremlin later confirmed it had reached a deal with Prigozhin, 62, to end the insurrection, saying the mercenary leader will move to Belarus and that a criminal case against him will be dropped. It wasn’t immediately known where Prigozhin was early on June 25 or if he had left for Belarus.
In return, Wagner fighters who joined Prigozhin on his march would not be prosecuted, the Kremlin said. As part of the deal, Wagner fighters who did not take part in the march will come under the direct control of the Russian military — a move Prigozhin had vehemently resisted while leading his troops in the Kremlin’s war on Ukraine.
Belarusian strongman Alyaksandr Lukashenka helped mediate the deal, the Kremlin said. Kremlin spokesman Dmitry Peskov said Putin and Lukashenka had guaranteed Prigozhin’s safety.
Hours later, Rostov regional Governor Vasily Golubev said on Telegram that Wagner forces were pulling out of the southern city of Rostov-on-Don in convoys, accompanied by tanks and other vehicles, and were headed for their field camps. The mercenary fighters earlier had captured control of a military base in the city of 1.2 million people near the Ukraine border.
Local authorities in neighboring Lipetsk and Voronezh provinces also said Wagner units were withdrawing from the southern regions on June 25.
WATCH: Yevgeny Prigozhin, chief of the mercenary Wagner Group, is greeted by locals as he left Rostov-on-Don in the back seat of a car late on June 24.
By midday on June 25, there were still no reports of Prigozhin arriving in Belarus.
It remained unclear whether Prigozhin would be joined in Belarus by any Wagner troops, and what role, if any, he might have there.
Also, it was not immediately clear where they would be based or how many had participated in the march toward Moscow. They previously had been fighting in Ukraine, but Prigozhin had announced they were giving up their positions to the Russian military.
A former British Army general warned of a potential attack on Ukraine from Belarus by Wagner fighters if large numbers of the mercenaries follow Prigozhin into exile there.
„The fact that he’s gone to Belarus is a matter of some concern,” former Chief of General Staff Richard Dannatt told Sky News on June 25.
Putin had vowed to punish those behind the armed uprising led by his onetime protege. In a televised speech to the nation, Putin called the rebellion a „betrayal” and „treason.”
Prigozhin claimed his fighters had reached to within 200 kilometers of the capital without spilling any blood, a possible hint to the Kremlin of his support within elements of the nation’s security structures.
WATCH: RFE/RL reporters captured events in Voronezh and Rostov-on-Don amid an armed rebellion by the Wagner mercenary group that rocked Russia on June 24. The group launched a military column toward Moscow before its leader, Yevgeny Prigozhin, announced he was calling it off to „avoid bloodshed.”
„We are turning our columns around and going back to the field camps according to our plan,” Prigozhin said in a short, fiery audio message posted to Telegram on June 24.
State-owned RIA Novosti reported on June 25 that the situation around the headquarters of Russia’s Southern Military District in Rostov-on-Don was calm and street traffic had resumed.
In a video on the agency’s Telegram messaging app, which it said was taken in the city, a municipal worker was sweeping a street and cars were moving along another street. The report could not be independently verified.
The insurrection, although having failed, has left the authoritarian Russian leader weakened and vulnerable, experts say.
“The fact that this was moderated by Lukashenka strikes me as embarrassing in the extreme,” Sam Greene, a Russia expert at the Center for European Policy Analysis, said in a tweet. “This whole episode may have punctured the air of inevitability that has kept him aloft for the past 23 years.”
’Complete Chaos’
Putin must now contend with the ramifications of the mutiny as Ukraine pushes ahead with its large-scale counteroffensive, a crucial endeavor that could shape the course of the conflict, including further opening the spigot of lethal Western military aid.
„Today the world saw that the masters of Russia do not control anything. Nothing at all. Just complete chaos,” Ukrainian President Volodymyr Zelenskiy said in his nightly video address late on June 24.
Prigozhin’s forces swept into Rostov-on-Don in the early morning hours of June 24 where they easily seized key infrastructure, before moving north toward Moscow with little resistance, shocking the country and the world.
The Russian military reportedly fired on the Wagner forces at one point as they made their way along the highway toward Moscow, though RFE/RL could not confirm such an incident.
Prigozhin’s insurrection came in the wake of months of intense public fighting with Russia’s military leadership over its war strategy in Ukraine and ammunition supplies.
Over the spring, the Wagner leader repeatedly accused Russian Defense Minister Sergei Shoigu and Chief of the General Staff Valery Gerasimov of intentionally holding back supplies of ammunition to his troops in Bakhmut, the site of the war’s bloodiest battle.
Semon Pegov, a pro-Russia military blogger, said in an interview with Prigozhin on April 29 that there was speculation the Russian military was withholding ammunition from Wagner for fear the mercenary leader would use it to storm Moscow and take power.
Prigozhin responded that it was an „interesting idea” but claimed he hadn’t considered it.
However, just a month later, after his troops took Bakhmut in the first Russian victory of the war in about 10 months, Prigozhin toured several Russian regions, giving interviews to local media in what some experts said was a clear sign of his political ambition.
Meanwhile, Putin appeared to be siding with the Defense Ministry in its spat with Prigozhin, appearing alongside Shoigu in a sign of support.
Peskov said following the June 24 turmoil that there was no change in Putin’s support for Shoigu.
In his audio statement announcing his troops’ pullback, Prigozhin claimed the Kremlin had been seeking to disband his Wagner group.
Aleksandar Djokic, a political analyst, said in a tweet that Prigozhin had probably „caught wind” of the fact that he had lost Putin’s favor and carried out the mutiny to prove his worth.
U.S. spy agencies picked up signs days ago that Prigozhin was preparing to rise up against his country’s defense establishment, U.S. media reported on June 24.
Intelligence officials conducted briefings at the White House, the Pentagon, and on Capitol Hill about the potential for unrest in Russia a full day before it unfolded, according to the Washington Post and New York Times.
Pucz, którego nie było. Słabość Putina staje się oczywista

DW
Pucz najemników przeciwko Kremlowi zakończył się prawie tak szybko, jak się zaczął. Przypuszczalnie dowódca Grupy Wagnera Prigożyn uniknie kary. Jednak skutki mogą być znaczące.
Wagner PMC chief Yevgeny Prigozhin’s attempted military coup was one of the most serious political events to take place in Russia in the last 20 years. Why did it happen, what does it mean and what lessons can be learned from it? 🧵 pic.twitter.com/s2LZ6hjTYw
— Mikhail Khodorkovsky (@khodorkovsky_en) June 25, 2023
Po forsownym marszu prywatnej armii tzw. Grupy Wagnera w kierunku rosyjskiej stolicy, w sobotni wieczór około 200 kilometrów przed Moskwą szef najemników Jewgienij Prigożyn nagle wydał rozkaz odwrotu. W ten sposób możliwe było uniknięcie rozlewu krwi między siłami zbrojnymi Rosji.
Mimo „zdrady” (według Władimira Putina) Prigożyn ma uniknąć kary. Jednak czy Kreml rzeczywiście dotrzyma obietnicy? Wiele innych pytań pozostaje bez odpowiedzi. Co stanie się teraz z Grupą Wagnera?
Prywatna armia licząca według najnowszych danych Prigożyna około 25 tysięcy ludzi zostanie prawdopodobnie rozwiązana.
Konflikt w głównej mierze dotyczył tego, czy najemnicy powinni podporządkować się Ministerstwu Obrony w Moskwie, czy też pozostać jako niezależna siła. Tak właśnie chciał Prigożyn. Teraz część bojowników Grupy Wagnera ma zostać włączona do regularnych rosyjskich sił zbrojnych i tym samym nadal brać udział w agresywnym ataku na Ukrainę.
Osłabienie rosyjskiej armii?
Według zapewnień Kremla, pomimo próby puczu Prigożyn i wszyscy jego ludzie mają uniknąć kary. Jednak wielu oficerów Grupy Wagnera świadomie zdecydowało się nie służyć rosyjskiemu Ministerstwu Obrony sparaliżowanemu przez sztywne struktury dowodzenia i biurokrację. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że skończą z uczestnictwem w wojnie, zwłaszcza że Kreml nie może być do końca pewny ich lojalności.
Czy rosyjska armia jest teraz słabsza bez Jewgenija Prigożyna? Szef Grupy Wagnera stworzył jedną z najbardziej skutecznych jednostek w Rosji. Nagłówki zdominowało przede wszystkim zwerbowanie dziesiątek tysięcy przestępców do walki w wojnie w Ukrainie trwającej już 16 miesięcy. Jednak powszechnie traktowano ich jako mięso armatnie do krwawego ataku na wschodnio-ukraińskie miasto Bachmut i na innych polach walki. Faktycznie wielu byłych więźniów tam poległo.
Jednocześnie, w prywatnej armii Prigożyna działają wysoko wykwalifikowani najemnicy z długim doświadczeniem bojowym. Niektórzy służyli w rosyjskich siłach zbrojnych w różnych konfliktach. Inni brali udział we wcześniejszych operacjach Grupy Wagnera, np. w Syrii, Mali lub w rosyjskiej wojnie hybrydowej w Donbasie przed 2022 rokiem. Właśnie wielu z tych weteranów może teraz zdecydować o opuszczeniu służby. Ponadto struktura dowodzenia w Grupie Wagnera była zdecentralizowana. Dzięki temu decyzje na froncie mogły być podejmowane szybciej niż na drodze biurokratycznej w regularnej armii. Dlatego zniknięcie Grupy Wagnera znacznie osłabia rosyjskie siły zbrojne w wojnie.
Ociąganie się z reakcją na marsz Grupy Wagnera na Moskwę
Marsz na Moskwę ujawnił ogromny deficyt w zakresie bezpieczeństwa. Duża część rosyjskich jednostek zbrojnych jest zaangażowana w walki w Ukrainie. Teraz brakowało ich na tyłach, aby stawić czoła nieoczekiwanemu zagrożeniu.
Prawdopodobnie jedyną siłą, która mogłaby interweniować w odpowiednim czasie, było lotnictwo. Jednak rosyjska armia potrzebuje swojego lotnictwa, aby powstrzymać ukraińską kontrofensywę. Użycie go na terenie własnego kraju osłabiłoby front w niebezpieczny sposób.
Rosyjska Gwardia Narodowa okazała się niezdolna do powstrzymania niekontrolowanego marszu Grupy Wagnera. Dowództwu zbyt dużo czasu zajęło podjęcie działań przeciwko grupie. Blokady samochodowe i szybko utworzone barykady na drogach nie były w stanie zatrzymać najemników. Niepotwierdzone doniesienia mówią również o ofiarach śmiertelnych. Około dwunastu pilotów miało zginąć podczas próby zaatakowania kolumny Prigożyna. Najemnicy mieli zestrzelić kilka śmigłowców i jeden samolot. Ostatecznie jednak Prigożyn najprawdopodobniej zwątpił w sukces marszu na Moskwę.
Czy ten bunt oznacza początek końca systemu Putina?
Według większości obserwatorów, mimo licznych porażek w wojnie z Ukrainą, przywódca Kremla nadal posiada ogromne zasoby do utrzymania swojej władzy. Jednak jest też zgodność co do tego, że po prawie ćwierćwieczu rządów 70-letni Putin jest teraz znacznie osłabiony. Nawet ostatnie ataki ze strony Ukrainy na rosyjskie terytorium zniszczyły „mit niezwyciężoności wojsk Putina” – twierdzi politolog i były współpracownik prezydenta Rosji Abbas Galiamow.
Aparat władzy traci najwięcej poparcia przez brak zdolności do ochrony ludzi. Niemniej jednak podczas sobotniego buntu Grupy Wagnera, rosyjski system władzy nie wykazywał żadnych pęknięć. Elity polityczne pozostały wierne Putinowi. Nikt publicznie nie opowiedział się po stronie Prigożyna, który nie ma własnej bazy władzy w Rosji.
Putin nadal uważany jest za pewniaka w marcowych wyborach prezydenckich w 2024 roku. Większość Rosjan wciąż wierzy, że wyprowadzi on kraj będący mocarstwem surowcowym i atomowym z kryzysu, pomimo rosnącej presji gospodarczej po zachodnich sankcjach. Może to wynikać również z braku alternatyw dla Putina.
Rola Aleksandra Łukaszenki
Wydaje się, że w Rosji nie znaleziono nikogo, kto mógłby prowadzić negocjacje z Prigożynem. Dlatego Łukaszenka zaoferował swoją pomoc. „Ostatni dyktator Europy”, jak wielu go nazywa, według informacji z Kremla zna tego rosyjskiego biznesmena osobiście od 20 lat i nakłonił go w końcu do poddania się. Nieznane są wszystkie szczegóły porozumienia. W każdym razie Jewgenij Prigożyn musi opuścić Rosję i udać się na Białoruś. Niektórzy eksperci podejrzewają, że mimo wszystkich obietnic nie będzie tam bezpieczny.
REDAKCJA POLECA
Jedziesz przez Niemcy? Tankowanie przy autostradach droższe nawet o 70 centów

DW
Wydaje się, że rynek paliwowy się uspokaja. Jednak różnice w cenach paliw na niemieckich autostradach i w ich pobliżu są spore – wynika z badania ADAC.

Kierowcy, którzy w drodze na letni urlop tankują na stacjach benzynowych przy niemieckich autostradach, często płacą znacznie więcej. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez ADAC, który porównał ceny na zajazdach przy autostradzie z cenami na stacjach za najbliższym zjazdem. Różnice w cenie paliwa mogą wynosić nawet ponad 20 euro za jedno tankowanie.
Dane zostały zebrane podczas testu ADAC na stacjach benzynowych w marcu. Wtedy okazało się, że zjeżdżając z autostrady, można zaoszczędzić średnio prawie 42 centy na litrze benzyny E10. W przypadku oleju napędowego było to prawie 36 centów. Odnotowano również różnicę wynoszące prawie 70 centów.
– Różnice cenowe, które wykazał nasz marcowy test, były ogromne – mówi ekspert ds. rynku paliwowego ADAC, Christian Laberer. – Od tego czasu rynek paliw się uspokoił, ale różnice cenowe między stacjami benzynowymi przy autostradzie a tymi poza autostradą wciąż są duże. Podstawowe wnioski z naszego badania wcale się nie zmieniły – dodał Laberer.
Potwierdzają to także obecne dane dotyczące cen paliw. Często różnice w cenie cenowe wynoszą od 30 do 40 centów, czasami jednak są one wyższe lub niższe. Według ADAC zawsze opłaca się tankowanie poza autostradą, a kierowcom zaleca się regularne sprawdzanie cen, na przykład, za pomocą aplikacji.
Gerhard Hillebrand, przewodniczący ADAC ds. transportu, ostro krytykuje duże różnice cenowe. – Jeśli koncerny naftowe sprzedają swoje paliwo na autostradzie o kilka centów drożej niż gdzie indziej, można to zrozumieć. Jednak nie mogę pojąć skali dodatkowych opłat, które stwierdziliśmy w naszym badaniu – podkreślił. – To jest po prostu bezczelne.
REDAKCJA POLECA
Grupa Wagnera zwróciła się przeciwko władzom w Moskwie
Reuters/szym
Grupa Wagnera najwyraźniej zwróciła się przeciwko władzom w Moskwie i przeciwko dowództwu regularnej armii Federacji Rosyjskiej. Wagnerowcy mieli zająć ważne obiekty wojskowe na południowym-zachodzie kraju.
In a 1973 lecture Sir Michael Howard discussed surprise, noting “this is an aspect…which needs to be studied above all others in the Armed Forces: the capacity to adapt oneself to the utterly unpredictable, the entirely unknown. Today, another surprise. 1/25🧵 pic.twitter.com/ovBcPaCuxq
— Mick Ryan, AM (@WarintheFuture) June 24, 2023
Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaktualizowało swoje zalecenia dotyczące podróży do Rosji. Jak czytamy, w związku z aktualną sytuacją powinno się unikać pobytu na obszarach objętych już wcześniejszymi ostrzeżeniami, a zwłaszcza w Rostowie nad Donem i w okolicach. „W Moskwie powinno się z dużym marginesem omijać obiekty państwowe, a zwłaszcza wojskowe. Powinno się unikać centrum miasta” – napisano w komunikacie.
Grupa Wagnera atakuje
Rosja zmaga się obecnie z najpoważniejszym kryzysem politycznym od rozpoczęcia wojny przeciwko Ukrainie. Wykorzystywana w tej wojnie prywatna armia Jewgienija Prigożyna – tak zwana Grupa Wagnera, najwyraźniej zwróciła się przeciwko władzom w Moskwie i przeciwko dowództwu regularnej armii Federacji Rosyjskiej.
Grupa Wagnera, która walczyła na froncie ukraińskim, poinformowała w sobotę, że przekroczyła granicę z Rosją. Według źródeł w rosyjskich służbach bezpieczeństwa grupa przejęła kontrolę nad obiektami wojskowymi w mieście Woroneż, 500 kilometrów na południe od Moskwy. W internecie pojawiają się też filmy wideo mające pokazywać żołnierzy Wagnera w Rostowie nad Donem.
Brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że bojownicy Grupy Wagnera najwyraźniej obrali sobie za cel rosyjską stolicę.
Orędzie Putina
W zorganizowanym na szybko przemówieniu telewizyjnym prezydent Rosji Władimir Putin nazwał zachowanie armii Prigożyna buntem. Jak dodał każdy, kto podnosi broń przeciwko rosyjskiej armii, jest zdrajcą i zostanie ukarany. – Wszyscy, którzy świadomie weszli na drogę zdrady, którzy przygotowali zbrojne powstanie, którzy zdecydowali się na szantaż i metody terrorystyczne, zostaną niezwłocznie ukarani – mówił rosyjski prezydent. – Odpowiedzą zarówno przed prawem, jak i przed naszym narodem – dodał.
W Moskwie zaostrzono środki bezpieczeństwa. Na ulicach wprowadzono dodatkowe kontrole oraz zdecydowano się na środki towarzyszące zagrożeniu terrorystycznemu.
Jak zachowa się Gwardia Narodowa?
Eksperci brytyjskiego minsterstwa obrony klasyfikują konflikt między Kremlem a Prigożynem jako jedno z największych zagrożeń dla Federacji Rosyjskiej w ostatnich latach. Teraz wiele zależeć będzie od reakcji rosyjskich sił bezpieczeństwa, przede wszystkim Gwardii Narodowej. Część rosyjskich sił zachowuje się do tej pory pasywnie.
All I’m seeing are posts claiming that Wagner, which is 50,000 troops, has turned on Putin.
— Paul Golding (@GoldingBF) June 24, 2023
The true picture is unclear right now.
I will endeavour to fully investigate. #Moscow #Prigozhin #Russia #Wagner pic.twitter.com/DjVQnp24fK
W swoim przemówieniu Putin apelował do Grupy Wagnera o zakończenie konfliktu. – Potrzebujemy jedności wszystkich sił – mówił. Apelował do bojowników, aby nie brali udziału w działaniach przestępczych. – To, czego jesteśmy świadkami, to cios w plecy – powiedział.
Prigożyn atakuje rosyjskiego ministra obrony
W piątek wieczorem Prigożyn opublikował na komunikatorze Telegram nagrania, w których nazwał kłamstwem oficjalne powody dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Powiedział, że Ukraina wcale nie planowała wraz z NATO żadnego ataku na Rosję. – Wojna nie była potrzebna, by zdemilitaryzować albo zdenazyfikować Ukrainę – powiedział. W ten sposób podważył wersję głoszoną choćby przez Putina.
Prigożyn oskarżył też ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu o wydanie rozkazu zniszczenia Grupy Wagnera. Kreml odrzuca te oskarżenia.
REDAKCJA POLECA
Niezapomniane uniesienia i intymna rozkosz – jakie akcesoria erotyczne wybrać na wieczór pełen wrażeń
W dzisiejszych czasach temat seksualności i intymności staje się coraz bardziej otwarty i akceptowany. Więcej osób niż kiedykolwiek wcześniej jest zainteresowanych eksploracją swojej seksualności i odkrywaniem nowych sposobów na podkręcenie namiętności w sypialni. Akcesoria erotyczne stały się nieodłącznym elementem tej podróży, oferując możliwość niezapomnianych uniesień i intymnej rozkoszy.

Wybór idealnych gadżetów na wieczór pełen wrażeń: podpowiedzi i rekomendacje
Nieistotne, czy jesteś nowicjuszem w dziedzinie akcesoriów erotycznych, czy też doświadczonym entuzjastą, wybór odpowiednich gadżetów na wieczór pełen wrażeń może być wyzwaniem.
Podczas gdy wybór odpowiednich akcesoriów zależy w dużej mierze od indywidualnych preferencji i komfortu, istnieje wiele produktów, które zdobyły uznanie w świecie erotyki. Często są to przedmioty, które oferują stymulację zarówno dla singli, jak i dla par, umożliwiając eksplorację i odkrywanie nowych sfer przyjemności.
Akcesoria erotyczne są zróżnicowane i dopasowane do różnych preferencji i typów aktywności seksualnej. Mogą obejmować szeroki zakres przedmiotów, takich jak wibratory, dilda, gadżety analne, kajdanki, opaski na oczy, zestawy BDSM, biżuterię intymną, różnego rodzaju masturbatorów. Każdy z tych gadżetów ma swój własny cel i może służyć do różnych rodzajów stymulacji i zabawy. Świetnym wyborem, który może przynieść kobiecie wiele chwil rozkoszy jest wibrator łechtaczkowy w sklep-intymny.pl, został zaprojektowany specjalnie w celu stymulacji łechtaczki – obszaru, który jest niezwykle wrażliwy i może dostarczać intensywne przyjemności. Wibratory łechtaczkowe mają różne tryby wibracji, prędkości i intensywności, co pozwala użytkowniczkom na dostosowanie doznań do swoich preferencji i nastroju.

Używanie sztucznej pochwy przez mężczyznę może być jednym z wielu sposobów eksploracji i odkrywania swojej intymności. Dla niektórych mężczyzn może to być sposób na zaspokojenie swoich potrzeb seksualnych i doświadczenie przyjemności w sposób indywidualny.
Niezwykle popularna sztuczna pochwa w sklep-intymny.pl to gadżet służący do masturbacji. Korzystanie z takiego produktu może być szczególnie atrakcyjne dla mężczyzn, którzy chcą eksplorować swoją intymność w sposób niezależny, niezależnie od dostępności partnerki lub po prostu w celu odkrycia nowych doznań. Sztuczne pochwy są dostępne w różnych kształtach, rozmiarach i teksturach, aby zapewnić różnorodność doznań. Mogą być wykonane z różnych materiałów, takich jak silikon, cyberskóra, i zapewnią wieczór pełen wrażeń.
Zróżnicowana oferta akcesoriów erotycznych – jak znaleźć coś idealnego dla siebie
Wykorzystanie akcesoriów erotycznych może być niezwykle ekscytujące i inspirujące, zarówno dla osób, które są w związku, jak i dla tych, które eksplorują swoją seksualność w pojedynkę. Otwiera to nowe możliwości eksperymentowania i odkrywania nowych rodzajów przyjemności. Można eksperymentować z różnymi rodzajami stymulacji, zmieniać intensywność doznań, odkrywać nowe erogenne strefy ciała i wprowadzać elementy dominacji i uległości, jeśli to jest zgodne z upodobaniami i granicami wszystkich zaangażowanych stron. Pomocne może być odwiedzenie strony sklep-intymny.pl, gdzie dostępna jest bardzo szeroka oferta zabawek erotycznych. Co więcej, produkty cechują się wysoką jakością, a zamówienia realizowane są szybko. Dlatego warto odwiedzić ten profesjonalny internetowy sex shop.

Rozkosz w sypialni mogą zapewnić akcesoria erotyczne w sklepie intymnym.
Ich używanie otwiera drzwi do nieznanego terenu, gdzie można odkrywać nowe sposoby na stymulację i zaspokajanie potrzeb seksualnych. To eksperymentowanie i wspólne odkrywanie, które buduje zaufanie i otwartość między partnerami. Poprzez dzielenie się tym doświadczeniem, para może rozwinąć więź emocjonalną i zbliżyć się jeszcze bardziej.
Akcesoria erotyczne mogą przyczynić się do zwiększenia satysfakcji seksualnej obu partnerów. Niezapomniane ekscytacje i głęboka przyjemność, które płyną z używania tych przedmiotów, mogą wprowadzić do sypialni nowy wymiar doznań. Dzięki nim możliwe staje się odkrywanie nowych obszarów przyjemności, które mogą być niedostępne w typowych interakcjach seksualnych. To z kolei może przynieść większą satysfakcję, spełnienie i szczęście w relacji.