Antybrexitowe nastroje na Wyspach. Coraz więcej Brytyjczyków chce pozostać w Unii

Czas czytania: 3 min
Większość Brytyjczyków nie ma ochoty na opuszczenie UE. Fot. Źródło: dw.de

(dpa/stas)

Negocjacje ws. brexitu przebiegają tak opornie, że Wielka Brytania powoli szykuje się na opuszczenie Unii Europejskiej, bez uzgodnienia ze Wspólnotą konkretnych warunków – „z katastrofalnymi skutkami gospodarczymi” – zauważa portal informacyjny „Spiegel Online”. Tymczasem brytyjska gazeta „Observer” opublikowała w niedzielę (12.08.2018) nową analizę z frapującymi wynikami: 112 okręgów wyborczych, które w 2016 r. głosowały za opuszczeniem przez Zjednoczone Królestwo UE, teraz wolałoby w niej zostać.

Zgodnie z tą analizą antybrexitowe nastroje panują zwłaszcza w Anglii Północnej i Walii. Regiony te są tradycyjnie twierdzami laburzystów – przypomina „Spiegel Online”. Zmiana nastawienia do UE sprawia, że za pozostaniem we Wspólnocie jest teraz 341 ze 632 brytyjskich okręgów wyborczych. W referendum w czerwcu 2016 było to tylko 229 okręgów.

Młodzi za UE

W Szkocji zmienili zdanie wyborcy jednego okręgu, w Anglii aż 97, a w Walii 14. Analitycy wyliczyli, że przeciwko wyjściu Wielkiej Brytanii z UE jest teraz 53 proc. wszystkich uprawnionych do głosowania mieszkańców. Charakterystyczne, że za pozostaniem we Wspólnocie opowiadają się przede wszystkim ludzie młodzi i osoby o rodowodzie migracyjnym.

Premier Theresa May i były minister spraw zagranicznych Boris Johnson. Fot. Źródło: dw.de

Wśród okręgów wyborczych, które zmieniły zdanie, jest też okręg Borisa Johnsona, byłego szefa brytyjskiej dyplomacji i kontrowersyjnego zwolennika brexitu. W Uxbridge i South Ruislip 51,4 proc. wyborców jest za pozostaniem w Unii Europejskiej, w referendum dwa lata temu było to tylko 43,6 procent.

Czas tylko do marca 2019

Wiosną przyszłego roku negocjacje Londynu z Brukselą muszą zostać zakończone. Bez względu na to, czy warunki wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zostaną uzgodnione, czy nie, 29 marca 2019 o północy Zjednoczone Królestwo przestanie być członkiem Wspólnoty.

Czasu pozostało niewiele. Członkowie brytyjskiego rządu jeżdżą teraz po krajach członkowskich UE i prowadzą bilateralne rozmowy. Roboczą wizytę Theresy May u prezydenta Francji Emmanuela Macrona na początku sierpnia komentatorzy uznali za wołanie brytyjskiej premier o pomoc.

Partia Konserwatywna ma w brytyjskim parlamencie niewielką przewagę, co sprawia, że May nie jest odporna na bunty. Spór o politykę brexitu toczony w jej rządzie w istotny sposób hamuje też negocjacje z Brukselą.

Według najnowszych planów May między Wielką Brytanią i UE miałaby powstać strefa wolnego handlu towarami, ograniczony miałby natomiast zostać dostęp do rynku usług.

 

REDAKCJA POLECA

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany
Newsletter redakcji

Zostań z nami na dłużej

Nowe artykuły, komentarze i historie z Polski i ze świata — prosto na Twój e-mail.

We wtorki i piątki o 8:30.

NEWSLETTER REDAKCJI

Zostań z nami na dłużej

Co nowego, co ważnego, co daje do myślenia? Artykuły i komentarze z thefad.pl, które warto przeczytać w spokojnej chwili.

Wysyłamy we wtorki i piątki o 8:30 czasu polskiego. Ty wybierasz porę na lekturę.

Zapis potwierdzisz linkiem w wiadomości e-mail.
W każdej chwili możesz się wypisać.
Polityka prywatności

Zapis potwierdzisz linkiem w wiadomości e-mail. W każdej chwili możesz się wypisać. Polityka prywatności

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Trump trafił na listę „wrogów wolności prasy”

  2. 2

    Polska chce stałego miejsca w G20. USA popierają Warszawę, Rosja protestuje

  3. 3

    Byli prezesi TK popierają działania nowych sędziów. „Nic nie może usprawiedliwiać bierności”

  4. 4

    Manuela Gretkowska: Polityczna orgia w onucach pod Trybunałem

  5. 5

    Manifest Piotra Szczęsnego: „Obudźcie się jeszcze nie jest za późno”