Profesor Harvardu: do obalenia demokracji nie jest potrzebny pucz, demokracje upadają przez demokratycznie wybranych autokratów

Czas czytania: 3 min
Fot. wikipedia

Współczesnym autokratom do obalenia demokracji nie jest potrzebny pucz. Obejmują władzę w wyborach, by następnie odrzucić demokratyczne reguły gry – twierdzi amerykański politolog Daniel Ziblatt.

W opublikowanym we wtorek wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Sueddeutsche Zeitung”, amerykański politolog Daniel Ziblatt powiedział, że w wielu państwach demokratycznych mamy obecnie do czynienia z przejmowaniem władzy przez demagogów, którzy stanowią zagrożenie dla demokracji.

Polaryzacja polityki

- Jest to symptom głębszego problemu, ogromnej polaryzacji polityki. Wiemy z historii, że radykalna polaryzacja może zabić demokrację, gdy na przykład w jakimś społeczeństwie jedni obywatele boją się innych (obywateli). – tłumaczy politolog - Powinniśmy się tym niepokoić - przestrzega Daniel Ziblatt.

- Niemiecka demokracja oczywiście nie umarła i wcale nie ma zamiaru umierać. Amerykańska z pewnością też nie. Stany Zjednoczone są dziś raczej tak demokratyczne, jak nigdy przedtem - istnieje więcej politycznych swobód i praw dla wszystkich. Równocześnie system demokratyczny ma słabe strony, co widać w krajach, o które już dziś trzeba się poważnie niepokoić: w Turcji, na Węgrzech i w Polsce na przykład – zaznaczył Ziblatt.

- W wielu krajach można zaobserwować tendencję do wkraczania na polityczną scenę autsajderów, którzy nie chcą przestrzegać demokratycznych reguł gry, wszystko jedno czy ma tomiejsce na Węgrzech, czy w USA – zaznaczył.

Nierówności zabijają demokrację

Jedną z przyczyn są zdaniem Ziblatta pogłębiające się nierówności w społeczeństwach. - To ułatwia takim postaciom (autokratom) zadanie – dodał. - W dodatku po zakończeniu zimnej wojny liczba krajów demokratycznych gwałtownie wzrosła, jednak demokratyczne struktury w tych krajach są „kruche”. Odbywają się w nich wybory, jednak część instytucji nie jest demokratyczna lub są one bardzo delikatne – wyjaśnia Ziblatt. Jego zdaniem niebezpieczeństwo, że jakiś autokratyczny autsajder dojdzie w wyniku wyborów do władzy, a następnie zaatakuje demokrację od wewnątrz, jest w tych krajach znacznie większe.

Unikać radykałów

Ziblatt zaznaczył, że demokratyczne partie nie powinny współpracować z politykami wykazującymi autokratyczne ciągoty i atakującymi demokrację. Przypomniał, że we Włoszech uznane partie współpracowały z Mussolinim, a w Niemczech Hitler został mianowany na kanclerza.

Ziblatt zwrócił uwagę na znaczenie niepisanych reguł w demokracji. - Jedna z nich nakazuje, by uznać poglądy politycznego przeciwnika za uprawnione. Tak samo należy (uznać) instytucje stojące na straży demokracji: sądy, urzędników, także media. Gdy partie traktują siebie nawzajem jak wrogów, system zaczyna się rozpadać – ostrzegł.

Ziblatt jest współautorem wydanej niedawno w Niemczech książki „Jak umierają demokracje” napisanej wspólnie z kolegą z Harvardu Stevenem Levitsky'm. Ostatnio prowadził wykłady w Uniwersytecie Ludwiga Maximiliana w Monachium.

 

REDAKCJA POLECA

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany
Newsletter redakcji

Zostań z nami na dłużej

Nowe artykuły, komentarze i historie z Polski i ze świata — prosto na Twój e-mail.

We wtorki i piątki o 8:30.

NEWSLETTER REDAKCJI

Zostań z nami na dłużej

Co nowego, co ważnego, co daje do myślenia? Artykuły i komentarze z thefad.pl, które warto przeczytać w spokojnej chwili.

Wysyłamy we wtorki i piątki o 8:30 czasu polskiego. Ty wybierasz porę na lekturę.

Zapis potwierdzisz linkiem w wiadomości e-mail.
W każdej chwili możesz się wypisać.
Polityka prywatności

Zapis potwierdzisz linkiem w wiadomości e-mail. W każdej chwili możesz się wypisać. Polityka prywatności

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Kryzys w TK. Jak widzą go za granicą?

  2. 2

    Manuela Gretkowska: Polityczna orgia w onucach pod Trybunałem

  3. 3

    Manifest Piotra Szczęsnego: „Obudźcie się jeszcze nie jest za późno”

  4. 4

    Nawrocki grzmi o dziurze budżetowej. Tymczasem jego kancelaria chce prawie 47 mln zł więcej

  5. 5

    Byli prezesi TK popierają działania nowych sędziów. „Nic nie może usprawiedliwiać bierności”