„Der Spiegel”: Rząd PiS krytykuje Unię Europejską a równoczenie rozdaje krewnym stanowiska w PE

Czas czytania: 3 min

Rządząca w Polsce partia PiS krytykuje Unię Europejską, a równocześnie rozdaje lukratywne stanowiska w Parlamencie Europejskim krewnym i znajomym polityków z kierownictwa partii – pisze „Der Spiegel”.

Niemiecki tygodnik wymienia między innymi Magdalenę Czaputowicz – córkę polskiego ministra spraw zagranicznych, która pracuje dla jednego z zastępców sekretarza generalnego frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), grupy w PE, do której należy PiS.

„Der Spiegel” podaje, że listy osób zatrudnionych we frakcji zostały co prawda usunięte, jednak z informacji, do których dotarła redakcja, wynika, że Magdalena Czaputowicz nadal pracuje w PE.

W polskim dziale prasowym EKR pracuje Marta Lipińska, córka zastępcy przewodniczącego PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Pracę w Brukseli znalazł też syn Mariusza Kamińskiego – innego wiceprzewodniczącego PiS i koordynatora służb specjalnych. Kacper Kamiński pracował przez trzy i pół roku dla grupy EKR, zanim przeniósł się w lipcu do Banku Światowego.

Jak pisze „Der Spiegel” syn sekretarki, która od 30 lat pracuje dla Jarosława Kaczyńskiego, „też został zauważony” – zasiada w komisji prawnej grupy EKR w Brukseli.

Córka kuzyna Kaczyńskiego jest z kolei asystentką trzech eurodeputowanych PiS. Na pytanie redakcji, parlamentarzyści odpowiedzieli, że decyzja o jej zatrudnieniu zapadła ze względu na jej „wykształcenie i długie doświadczenie w pracy w Parlamencie Europejskim”.

Praca w PE się opłaca

„Der Spiegel” przypomina, że każdy europoseł otrzymuje miesięcznie 24 526 euro na zatrudnienie asystentów i współpracowników w swoim okręgu wyborczym. Asystenci akredytowani mogą zarobić nawet 9000 euro miesięcznie.

Redakcja tygodnika zwraca uwagę, że pozorne zatrudnianie asystentów w PE może prowadzić do poważnych kłopotów. Przykładem jest francuska prawicowa populistka Marine Le Pen. Administracja PE domaga się od niej zwrotu prawie 300 tys. euro, które Le Pen wypłaciła w latach 2010 – 2016 swojej asystentce. Jak się okazało, zatrudniona nie wykonywała pracy związanej z parlamentem, lecz zajmowała się sprawami partyjnymi szefowej Zjednoczenia Narodowego. Unijny sąd potwierdził w czerwcu roszczenia. Le Pen odwołała się od wyroku do Trybunału Sprawiedliwości UE.

 

Materiał ukazał się w najnowszym, dostępnym od soboty, wydaniu tygodnika.

 

REDAKCJA POLECA

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany
Newsletter redakcji

Zostań z nami na dłużej

Nowe artykuły, komentarze i historie z Polski i ze świata — prosto na Twój e-mail.

We wtorki i piątki o 8:30.

NEWSLETTER REDAKCJI

Zostań z nami na dłużej

Co nowego, co ważnego, co daje do myślenia? Artykuły i komentarze z thefad.pl, które warto przeczytać w spokojnej chwili.

Wysyłamy we wtorki i piątki o 8:30 czasu polskiego. Ty wybierasz porę na lekturę.

Zapis potwierdzisz linkiem w wiadomości e-mail.
W każdej chwili możesz się wypisać.
Polityka prywatności

Zapis potwierdzisz linkiem w wiadomości e-mail. W każdej chwili możesz się wypisać. Polityka prywatności

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Manuela Gretkowska: Polityczna orgia w onucach pod Trybunałem

  2. 2

    Trump trafił na listę „wrogów wolności prasy”

  3. 3

    Polska chce stałego miejsca w G20. USA popierają Warszawę, Rosja protestuje

  4. 4

    Nawrocki nocą w Trybunale Konstytucyjnym. Przepychanki i pilne konsultacje

  5. 5

    Byli prezesi TK popierają działania nowych sędziów. „Nic nie może usprawiedliwiać bierności”