Rosja grozi bronią jądrową. Chodzi o Królewiec i działania NATO

Rosja zagroziła użyciem broni jądrowej, jeśli państwa NATO podjęłyby działania prowadzące do odcięcia obwodu królewieckiego od pozostałej części Federacji Rosyjskiej. Stanowisko Moskwy znalazło się w nocie dyplomatycznej, do której dotarł Reuters.
Rosja oskarżyła NATO o działania zwiększające ryzyko bezpośredniego konfliktu. Zapowiedziała możliwość użycia wszystkich środków wojskowych pozostających w jej dyspozycji, również nuklearnych. W dokumencie znalazła się także groźba uderzeń w miejsca, z których podejmowane są kluczowe decyzje w państwach Sojuszu.
Nie ma informacji o decyzji NATO dotyczącej blokady obwodu królewieckiego.
NATO odpowiada Rosji
Reuters dotarł również do pisemnej odpowiedzi NATO. Sojusz podkreślił, że ma charakter obronny, a prowadzone przez niego ćwiczenia nie stanowią zagrożenia dla Federacji Rosyjskiej.
NATO wezwało Rosję do zakończenia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, powstrzymania działań wobec państw Sojuszu oraz zaprzestania „nieodpowiedzialnej retoryki nuklearnej”.
Rosyjskie ostrzeżenia dotyczą Królewca
Obwód królewiecki jest rosyjską eksklawą położoną między Polską a Litwą. Nie ma lądowego połączenia z pozostałą częścią Federacji Rosyjskiej.
W ostatnich dniach rosyjskie placówki dyplomatyczne w co najmniej trzech państwach europejskich publikowały oświadczenia dotyczące aktywności NATO w regionie. Moskwa oskarżała Sojusz o zwiększanie napięcia poprzez ćwiczenia wojskowe oraz wypowiedzi dotyczące obwodu królewieckiego.
30 września do sprawy odniósł się rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Mówił o agresywnych wypowiedziach płynących z Polski i innych państw europejskich, w których pojawiała się kwestia Kaliningradu.
Sikorski mówił o ćwiczeniach NATO
Podczas konferencji Yalta European Strategy w Kijowie Radosław Sikorski zwrócił uwagę, że Rosja przeniosła znaczną część wojsk lądowych z obwodu królewieckiego na front ukraiński.
Szef polskiego MSZ mówił o możliwości przeprowadzenia przez NATO bardziej zdecydowanych ćwiczeń po swojej stronie granicy. Zastrzegł jednocześnie, że nie proponuje zajęcia obwodu królewieckiego.
Ekspert ostrzega przed błędną oceną sytuacji
Nikołaj Sokow, były rosyjski dyplomata i analityk zajmujący się bronią jądrową, powiedział Reutersowi, że zachodnim państwom coraz trudniej zwiększać wsparcie dla Ukrainy bez ryzyka bezpośredniej konfrontacji z Rosją.
Według Sokowa w Rosji pojawiają się obawy dotyczące dalszych działań Zachodu, w tym ewentualnej blokady Morza Bałtyckiego. Wskazał również na ryzyko błędnej oceny działań drugiej strony.
Źródła: Reuters, NATO, MSZ
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Wielka Brytania wróci do UE? Premier Burnham dopuszcza pełne członkostwo
-
2
„Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi
-
3
Sikorski uderza w Ławrowa w ONZ. „Powiedz swojemu szefowi: wystarczy”
-
4
„Najpierw Polka, a potem Rosjanka”. Skiba o procesie Nawrockiego
-
5
Al Jarreau, amerykański muzyk i wokalista zmarł w Los Angeles w wieku 76 lat